Dodaj do ulubionych

Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ład

IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 21:57
Co za bełkot! Wskaźnik mglistości tekstu: 100 w stupunktowej
skali. Tysiące napuszonych słów po to, by powiedzieć kilka
truizmów. I to ma być wizja perspektyw polityki zagranicznej
Francji i Europy?! Ile by nie bełkotać, i tak wiadomo, że na
świecie to Ameryka dyktuje reguły, a Europa... szkoda gadać.
Jeśli szef dyplomacji kraju-fundamentu UE reprezentuje taki
poziom, to zmiany tej sytuacji raczej się nie doczekamy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ToM F. Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.09.02, 17:48
      Tekst faktycznie mglisty, zbyt ogólny i w gruncie rzeczy na
      poziomie faktów rekukowalny do góra 3 zdań . Tylko , że jak się
      dowiadujemy- jest to po prostu fragment przemówienia i to nie
      na jakimś ważnym międzynarodowym forum tylko takie tam
      oklocznościowe komunały do ambasadorów. Pytanie - po co Gazeta
      to drukuje [przemówienia Chiraca są po stokroć ciekawsze -może
      ma zdolniejszych doradców...]; pytanie po co pan minister daje
      to do druku? ! Co nie zmienia faktu, że żle by było gdyby na
      Zachodzie zapanowała jakś przymusowa jednomyślność . Podobnie
      zresztą jak w USA potrzebna jest wewnętrzna debata [bo prawicowi
      myśliciele made in Texas nie mają monopolu na dobre pomysły] -
      tak Zachód potrzebuje głosu i Francji i Niemiec - by kultura i
      polityka angloamerykańska zanadto się sobą nie entuzjazmowały.
      Burza móżgów czy możliwośc wyrażania krytycznych opinii to
      fundament życia umysłowego Zachodu i zamiast się oburzać, że
      ktos ma inne zdanie niż najsilniejszy [USA] -warto zrozumiec
      odmienna perspwektywe i nauczyc sie czegoś z tego. Tyle tylko,
      że jak powtórzę z zaprezentowanego tekstu naprawdę niewiele
      wynika i tutaj zgodzę się z Mikołajem, którego pozdrawiam! :o)
      • Gość: EU Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: *.216-194-1-222.nyc.ny.metconnect.net 22.09.02, 05:10
        Wydaje mi sie, ze niektorzy uczestnicy tego forum nie bardzo
        rozumieja stanowisko krajow Unii Europejskiej wobec USA.
        Otoz po upadku muru berlinskiego zapanowal "rzekomy lad", ktory
        zostal oparty na modelu amerykansko-centrycznym, gdzie
        poszczegolne kraje swiata sa widziane jako satelity USA. Bylo to
        szczegolnie widoczne w tak zwanej "globalizacji" i neo-
        liberalizmie,opartych na przestarzalych XIX-wiecznych ideach
        anglo-saskich. Po upadku muru berlinskiego, Amerykanie poczuli
        sie jako zwyciezcy i zaczeli narzucac calemu swiatu swoj model
        polityczno-gospodarczy. To stanowisko jest obecnie widoczne w
        ewentualnym konflikcie irackim, gdzie USA nie licza sie zbytnio
        z opinia Rady Bezpieczenstwa ONZ-u. Sa niezalezni, nie podlegaja
        zadnym traktatom, i nie licza sie zbytnio z globalnymi
        zagrozeniami, chociazby global warming widziane w odrzuceniu
        przez USA traktatu z Kyoto.
        Dominique de Villepin nawoluje tu do stworzenia nowego ladu,
        opartego na rownosci, rownowadze i wielorodnosci. Unia
        Europejska nie stanie sie "niemiecko-francuska" prowincja, jak
        tu podkreslil jeden z uczestnikow forum, bo jest ona
        zintegrowana z reszta swiata w sferze ekonomicznej (recesja
        amerykanska podzialala jak domino na gospodarki unijne)i
        politycznie, widziane przez wspolne zagrozenia terroryzmem.
        Nawoluje on tu rowniez do wspolpracy miedzynarodowej we wspolnym
        interesie. Motor niemiecko-francuski jest kamieniem wegielnym
        Jednoczacej sie Europy i przykladem, jak wrogie niegdys sobie
        panstwa staly sie rownorzednymi partnerami we wspolnych
        strukturach polityczno-ekonomicznych. Podzialy na panstwa
        narodowe zaczynaja sie zacierac, bo wspolne dobro i interesy nie
        znaja granic.


    • Gość: hycel Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: 213.138.106.* 21.09.02, 19:28
      Gość portalu: Mikołaj napisał(a):

      > Co za bełkot! Wskaźnik mglistości tekstu: 100 w stupunktowej
      > skali. Tysiące napuszonych słów po to, by powiedzieć kilka
      > truizmów. I to ma być wizja perspektyw polityki zagranicznej
      > Francji i Europy?! Ile by nie bełkotać, i tak wiadomo, że na
      > świecie to Ameryka dyktuje reguły, a Europa... szkoda gadać.
      > Jeśli szef dyplomacji kraju-fundamentu UE reprezentuje taki
      > poziom, to zmiany tej sytuacji raczej się nie doczekamy.

      "i tak Ameryka dyktuje reguly"- wg Ciebie juz nic nie mozna zmienic ani
      powiedziec bo Ameryka inaczej dyktuje.

      Gdybys mieszkal gdzies w Afrycenp.moze bys sie ucieszyl,ze Francuza obchodzi
      twoj los.
      Ale Ty mieszkasz w Nowym Saczu i taka gadka to truizmy.
      • Gość: Mikołaj Nowy bełkot IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 02:09
        Nie zrozumiałeś. Wcale mnie nie cieszy brak brak alternatywy dla
        polityki i ideologii USA pod rządami Busha juniora. Bynajmniej
        nie odmawiam prawa głosu p.Villepin. Jestem rozczarowany właśnie
        dlatego, że przeczytałem ten tekst z uwagą. Na marginesie - nie
        sądzę, żeby francuskie elity władzy były rzeczywiście
        zainteresowane ciężką dolą ludów Afryki. Jak dotąd tradycyjnie
        wspierają raczej rozmaitych dyktatorów – psychopatów (vide
        Bokassa).

        Gość portalu: hycel napisał(a):
        > "i tak Ameryka dyktuje reguly"- wg Ciebie juz nic nie mozna
        zmienic ani
        > powiedziec bo Ameryka inaczej dyktuje.
        >
        > Gdybys mieszkal gdzies w Afrycenp.moze bys sie ucieszyl,ze
        Francuza obchodzi
        > twoj los.
        > Ale Ty mieszkasz w Nowym Saczu i taka gadka to truizmy.
    • Gość: wsad Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: *.chello.pl 21.09.02, 20:22
      Mocno podkreśla sojusz francusko-niemiecki w ramach Europy.
      Wydaje mi się, że ten sojusz opiera się przede wszystkim na
      głęboko zakorzenionej w obu krajach niechęci do Ameryki - z
      różnych względów. Francuzi znani są z tego od dawna. Niemcy
      odkryli swoją twarz dopiero teraz w czasie kampanii wyborczej.
      Zachowaie sojuszu Europy z Ameryką może się przez to okazać
      niemożliwe. A wtedy są bardzo duze szanse, że obudzimy się w
      niemieckiej Festung Europa. Nie chcę znaleźć się w Europie,
      która będzie występowała przeciwko Ameryce. Zresztą Francja ze
      swoim jedynym zdezolowanym lotniskowcem nie obroni Europy przed
      nikim. Dlatego dyskusja przed wejściem do Europy powinna
      dotyczyć przede wszystkim przyszłości sojuszu z Ameryką, a nie
      głupot, np. rolnictwa. Nie powinniśmy wchodzić do Europy bez
      gwarancji, że nie będzie to wkrótce francusko-niemiecka
      antyamerykańska prowincja.
      • Gość: Arczyslaw Re: Polska-Europa (Rosja) i USA IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 22:45
        Od czasu ostatnich rozbiorow Polska w niewielkim stopniu
        decydowala o swoim losie. Granice nasze i orientacje
        geopolityczne decydowane byly za nas w Wiedniu, Londynie lub
        Jalcie, a teraz w Brukseli. Kolejna iluzja jest, ze Polska
        moze "wybierac" pomiedzy sojuszem z USA a UE. Przystapienie
        Polski do UE to kontynuacja naszej kulturowo-historycznej
        tozsamosci i geograficzej przynaleznosci. Pod tym wzgledem z USA
        laczy nas tyle samo co z Mongolia. Zamiast kokietowac
        Amerykanow, Polacy powinni zwierac szeregi z Europejczykami
        (glownie Niemcami)i jak sie da z Rosja. W przededniu
        przystapienia Polski do UE, trudno sobie wyobrazic, by nasze
        interesy mogly byc rozne od interesow europejskich i naszych
        najblizszych ( i ciagle poteznych) sasiadow.
    • Gość: Bill Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 22.09.02, 02:45
      Widze ze zadna osoba Nie zrozumiała co wlasciwie Dominique de
      Villepin powiedzial, nie moim zadaniem jest uswiadamiac
      czytelnikow ale warto zwrocic uwage na globalny i prowojeny
      aspekt wypowiedzi, i jeszcze jedno moze to wyglada jak europa i
      ameryka zwalczaja sie, tak naprawde prowadze wspolna polityke...
      • Gość: Jaque Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 23.09.02, 01:25
        Bardzo bym chcial zyc w europie wolnej ad kowbojow iich wzorcow
        kulturowych i religijnych
        • Gość: Bogdan Do Jaque IP: *.chcg3.il.corecomm.net 23.09.02, 05:43
          No i mozesz. Przeciez nikt nie zmusza cie do ogladania
          amerykanskich filmow, jedzenia amerykanskiego fast-food'u,
          uzywania amerykanskich programow na PC (z WINDOWS wlacznie).
          Powiem wiecej nie daj zarobic ani centa zadnemu amerykaninowi
          prowadzacemu biznes w Europie i przekonaj do tego innych. A
          wtedy powalisz Ameryke na kolana, sami zwina zagle z tejze
          Europy.
          Za trudne? Ale nie sadzisz, ze uczciwsze niz biadolenie nad
          amerykanska dominacja w swiecie.

          Gość portalu: Jaque napisał(a):

          > Bardzo bym chcial zyc w europie wolnej ad kowbojow iich
          wzorcow
          > kulturowych i religijnych
    • Gość: Loo Re: Dominique de Villepin: W nowym świecie nowy ł IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 18:24
      Zgadzam sie calkowicie z Mikolajem. Pan de Villepin jest bardzo
      dobrze wyuczonym technokrata co widac w sposobie prezentowania,
      argumentowania swoich (?) opinii. Nie tylko jego wypowiedz jest
      mglista, w zasadzie nie zawiera konkretnych, nowych rozwiazan a
      jest razej kwintesencja polityki zagranicznej Francji.
      "Nowy lad" jest starym pomyslem francuskim na obejscie trudnego
      okresu dekolonizacji i upadku mitu mocarstwowego de Gaulle'a
      (nawiazania do Afryki i Bliskiego Wschodu nie sa bez znaczenia).
      Tego typu wystapienia podtrzymuja mnie w przekonaniu, ze
      zasada "rzad i dziel" w stosunku do Stanow Zjednoczonych
      pozostaje jedynym wyjsciem poniewaz stanowisko Europy mozna
      strescic w kilku slowach - "daj nam choc troche".
    • krzys1231 prostota 24.09.02, 20:09
      "Nie możemy pozwolić, aby krwawe konflikty trwały wiecznie,
      skoro wszyscy znamy sposoby ich rozwiązania".

      No prosze!!! Moze jakies konkrety? Jak w prosty (skoro wszyscy
      go znaja) sposob rozwiazac konflikt na Bliskim Wschodzie, w
      Irlandii Polnocnej, w Kolumbii...itd. itd.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka