Gość: david
IP: *.va.shawcable.net
28.09.02, 17:33
"Mgr" Kwach jest znów pewien swoich mocodawców, którzy
załatwili mu już(spoko,) "prezydenturę". Minim nie musiał nawet
w tym celu przywozić dodatkowej reklamówki zielonych (ruble nie
wchodziły w rachubę, gdyż wymagałoby to kontenera). Oczywiście
Olin zapewnił Kata, że Sławek i jego ludzie i tym razem też nie
zawiodą.
I tak powstaje kolejny, historycznie dobrze zresztą
udokumentowany, zaczyn do tego, co szmoncesi sobie znowu sami
na siebie szykują. Zaślepiona pazerność "wybranego narodu" nie
przestaje mnie nigdy zadziwiać. Sceptyków odsyłam do prognoz,
które polityczni naukowcy, w beznamiętny zresztą sposób,
przekazują już swoim studentom na zachodnich uczelniach.