Dodaj do ulubionych

5,000 more

21.11.05, 17:23
30,000 czy to duzo czy to malo? Moze nam Chinczycy poradza jak utrzymac rynek
pracy na wlasnym podworku? O ile wiem u nich jak narazie nie ma obciec miejsc
pracy. Ciekawe skad biora sie inwestorzy i firmy stwarzajace te stanowiska,
pewnie przemysl chinski rosnie i rosnie stad takie zatrudnienie.

"DETROIT - General Motors Corp. will eliminate 30,000 jobs and close nine
North American assembly, stamping and powertrain plants by 2008..."

news.yahoo.com/fc/business/automobiles_and_driving
---

ps: Ostatnio widzialam szafke na ksiazki w Costco, "made in Chine". Czyzby u
nas nie mial kto pracowac bo wszyscy wyjechali do Iraku walczyc o
wolnosc 'nasza i wasza' ramie w ramie z bracmi z Mongolii?
Obserwuj wątek
    • schlagbaum Re: 5,000 more 21.11.05, 17:27
      jennifer5 napisała:

      >Czyzby u nas nie mial kto pracowac bo wszyscy wyjechali do Iraku walczyc o
      > wolnosc 'nasza i wasza' ramie w ramie z bracmi z Mongolii?


      To, ze prezio ma cos z Mongola podejrzewalem juz dawno.
      • jennifer5 Re: 5,000 more 21.11.05, 17:29
        schlagbaum napisał:

        > To, ze prezio ma cos z Mongola podejrzewalem juz dawno.

        bordergatewayprotocol.net/jon/humor/images/bush/bush_monkey.jpg
        • schlagbaum Re: 5,000 more 21.11.05, 20:13
          jennifer5 napisała:

          > schlagbaum napisał:
          >
          > > To, ze prezio ma cos z Mongola podejrzewalem juz dawno.
          >
          > bordergatewayprotocol.net/jon/humor/images/bush/bush_monkey.jpga


          To bylo ponizej pasa.

          Na takie porownanie nawet zaden Mongol nie zasluzyl.
    • polski_francuz Re: 5,000 more 21.11.05, 21:15
      Pracuja Jenny za tansze pieniadze.

      I syte, gruby kocury na 2 domach i 5 samochodach ledwo, ledwo umiela ruszac
      ociezala lapa.

      I tak, powoli, powoli praca, pieniadze i perspektywy znikaja z kocowiska
      grubych kocurow i sie przemieszczaja tam gdzie ludzie jeszcze walcza. A nie
      tylko trawia ogladajac telewizje.

      Prezio ma nic do rzeczy to jest zwyczajna dekadencja. Trzeba poczytac
      pamietniki Nerona i upadek cesarstwa rzymskiego...

      PF

      Pozdro

      PF
    • felusiak1 Nastepny wypot 22.11.05, 03:50
      Niegdys w Nowym Jorku bylo 70 tysiecy dorozkarzy a dzis nie ma ani jednego.
      GM przyniosl prawie 4 mld strat. Cena akcji spadla z 55 dol w styczniu 2004
      do 23 dolarow dzisiaj. To oznacza, ze wartosc przedsiebiorstwa spadla z 31 mld
      do 13 mld. Mozna zwolnic 30 tys od jutra i w ten sposob probowac zyskownosc
      korporacji albo tez brnac dalej az do momentu kiedy cena akcji spadnie ponizej 1
      dolara, zwolnic wszystkich i oglosic upadlosc.
      Dla porownania wartosc yahoo wynosi 50 mld. a google 121 mld.
      30 tys ludzi straci prace co jest bolesne ale nie oznacza konca swiata.
      A co do Chin to powinnas wiedziec, ze tam jest niemal 200 mln bezrobotnych.
      • jennifer5 pozytywny aspekt 22.11.05, 03:58
        felusiak1 napisała:

        > 30 tys ludzi straci prace co jest bolesne ale nie oznacza konca swiata.
        > A co do Chin to powinnas wiedziec, ze tam jest niemal 200 mln bezrobotnych.

        Bardzo szkoda ze wsrod tych 30 tys. nie bedzie ciebie, bylby to jedyny
        pozytywny aspekt tych zwolnien. Poszedlbys na bruk, to moze po paru 'zimowych
        sezonach' zaczalbys myslec. Jestes tak parszywie bezczelny w tych swoich
        wypotach ze tylko twoja totalna bezmyslnosc moze tlumaczyc to co ty wypisujesz.
      • w_ojciech Felusiak gdzie Ciebie nosi 22.11.05, 04:39
        Dorożkarze → GM → Yahoo → Google → Chiny
      • dan34bratdany33 No tak.Doradca finansowy stanu ekonomi felusiak 22.11.05, 04:52
        zalapie sie na fuche u dziordzia.
        "30 tys ludzi straci prace co jest bolesne ale nie oznacza konca swiata.
        A co do Chin to powinnas wiedziec, ze tam jest niemal 200 mln bezrobotnych."

        Bardzo dobrze felusika koniec swiata to rzeczywiscie bylaby juz alarmujaca
        sytuacja.Ales ty durak-felusiak jestes taki durak ze nawet nie wiesz jaki
        jestes durak.
        • felusiak1 Re: No tak.Doradca finansowy stanu ekonomi felusi 22.11.05, 05:56
          Zawsze mi razniej kiedy czytam wypoty takiego geniusza jak ty.
          Zreszta twoj nick swiadczy o super inteligencji i dojrzalosci psychicznej.
          • dan34bratdany33 Re: No tak.Doradca finansowy stanu ekonomi felusi 22.11.05, 16:34
            Nu widzisz felusiak mozesz sie rozrywkowac na moich postach.Ja natomiast
            sie smuce przeokropnie jak twoje rewelacje czytam.30 tys. to dla ciebie pestka,
            nie koniec swiata to ile by trzeba bylo aby juz koniec swiata felusiak mogl
            oglosic?.
            Felusiak nie wszyscy tacy glupi jak sobie ubzdurales.Wiesz tu nie ma za duzo
            fanow co do twojej szkoly chodzili.Jak ty zyjesz ze zwalniania ludzi z pracy
            to faktycznie masz w tej chwili zlota ameryke.

            P.S.Juz sobie obiecywalem tyle razy ze cie bede ignorowal ale jak czytam twoje
            glupoty ponizej normy zaackeptowanej ustawa to to juz koniec swiata prawie ze
            dla mnie.Jakbys byl moim sasiadem to bys chyba pracowal albo pracy szukal
            nu ale ty sasiadujesz z tymi co zwalniaja z pracy wiec operujemy na
            przeciwleglych biegunach adwersarrzy.
            • felusiak1 Re: No tak.Doradca finansowy stanu ekonomi felusi 22.11.05, 18:14
              Zastanawiajace jest, ze i ty i twoi kmoledzy/kolezanki czytacie to co pisze
              przez pryzmat wlasnych fobii i uprzedzen przez co gubicie sens moich wypowiedzi.
              A skad to wiem. Z czytania w jaki sposob i nie na temat odpowiadacie.
              • dan34bratdany33 Re: No tak.Doradca finansowy stanu ekonomi felusi 22.11.05, 18:36
                Felusiak-jak mozna z toba racjonalnie gadac jak ty uwazasz ze 30
                tys.zwolnionych to nie koniec swiata.
                Byles kiedy zwolniony jak pracowales ciezko aby koniec z koncem zwiazac?.Byles
                na bezrobotnym pol roku i jeszcze mniej miales aby rodzine wyzywic?.Znalazles w
                koncu prace,niepewna bo znowu zwolnieniami strasza za mniej niz poprzednia?
                Chyba nie byles w tych butach bo bys tak perfidnie nie napisal.To mi mowi ze ty
                jestes osoba wyrachowana i pojdziesz po trupach do swego celu.
                Uprzedzenia -owszem mamy ale to my nazywamy experiance and knowledge.
                Ty pewnie jestes z tych co nie wiedza ile teraz mleko kosztuje-po co masz kasy
                dosc to nie takimi drobiazgami felusiak sie bedzie przejmowal.Felusiak ma inne
                potrzebczy kupis ludke za milion czy za poltora.Nu powiedz nam czym ty sie
                zajmujesz.Ja ci juz pisalem ze jestem artysta.

      • jennifer5 Re: Nastepny wypot 23.11.05, 01:19
        felusiak1 napisała:

        > Niegdys w Nowym Jorku bylo 70 tysiecy dorozkarzy a dzis nie ma ani jednego.
        > A co do Chin to powinnas wiedziec, ze tam jest niemal 200 mln bezrobotnych.

        Wiesz ile sniegu spadlo w zeszlym roku w Nowym Jorku? Dzisiaj nie ma juz nawet
        sladu po zeszlorocznym sniegu. A co do Indii to powinienes wiedziec ze dajemy
        tam zatrudnienie tysiacom ludzi, co diametralnie zmniejsza liczbe
        bezrobotnych... w Indiach.
    • dan34bratdany33 Re: 5,000 more 22.11.05, 04:09
      To ty widzialas pulke na ksiazki chinska i sie dziwisz?
      W jakim ty kraju bo ja w takim ze jakbym
      zobaczyl pulke na ksiazki made in USA to bym sie zdziwil.

      Bylem w tym USA juz jak Clinton tworzyl NAFTE szlo mu to po wertepach ale
      przepchneli.Pierwsza powazna firma ktora sie z nafta wyniosla z USA byl
      Fireston-opony samochodowe do Meksyku.Wtedy juz wiedzialem ze to jest koniec
      Ameryki jaka znalem.Malo kto podzielal moje zdanie z amerykancow bo oni sobie
      wszystkie gowna dadza wmowic.Za trzy lata moja firma zbankrutowala(wtedy do
      nich dotarlo)bo sie nie zalapali w czasie na pociag do Chin.Pozniej dwa lata
      pracowalem dla podobnych firm w calych Stanach ktorzy jakos przedli az ci
      zbankrutowali.Wszystko co mysmy kiedys robili juz jest made in china.

      • jennifer5 'Made in USA' 22.11.05, 04:26
        dan34bratdany33 napisał:

        > Za trzy lata moja firma zbankrutowala(wtedy do
        > nich dotarlo)bo sie nie zalapali w czasie na pociag do Chin... Wszystko co
        mysmy kiedys robili juz jest made in china.


        Byl reportaz w TV, niedawno. Z wielka duma opowiadano o firmie ktora pomimo
        wszystko nadal prowadzi swoja dzialalnosc na terenie USA. Byly zdjecia, film,
        wywiady. Na koniec zapytano jednego z wlascicieli co oni robia ze nadal im sie
        oplaca ich dzialalnosc. Odpowiedz brzmiala "nadal dzialamy w kraju poniewaz nie
        oplacalby sie nam transport naszych produktow, za drogi. Praktycznie
        placilibysmy za ... przewozone powietrze." A co oni takiego wytwarzaja? ....
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        druciane koszyki na rowery! 'Made in USA'.
        • dan34bratdany33 Re: 'Made in USA' 22.11.05, 04:31
          Plecionki z wikliny wlasciwie narodowa azjatycka specjalnosc
          bylaby pewnie dobra dla nich konkurencja.Ze ich
          jeszcze nie wysiudali z rynku.

          Jest jeszcze troche produktow made in USA-jak domy.
          Material na ich budowe juz jest w 80%z importu.
          Ale jak tak real estate pojdzie w gore z takim tempem
          to juz za dwa lata sie oplaci domy z chin przywoozic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka