Dodaj do ulubionych

Intelligent design?

21.12.05, 03:43

today.reuters.com/news/newsArticle.aspx?type=domesticNews&storyID=2005-12-21T011004Z_01_EIC059334_RTRUKOC_0_US-LIFE-EVOLUTION.xml&archived=False


I slusznie.

Poza tym, jaki balwan nazwal to "intelligent design"?
Co w tej partackiej "konstrukcji" swiata jest inteligentnego?
Obserwuj wątek
    • markv501 Re: Intelligent design? 21.12.05, 04:04
      teoria ewolucji jest nudna jak flaki z olejem (i to tylko teoria ) -intelligent
      design (tez tylko teoria) ale atrakcyjna zwlaszcza dla mlodych umyslow.

      szkoda ze nie bedzie omawiana w liceach
      pzdr
      • xs550 Re: Intelligent design? 22.12.05, 01:10
        markv501 napisał:

        > teoria ewolucji jest nudna jak flaki z olejem (i to tylko teoria ) -intelligent
        >
        > design (tez tylko teoria) ale atrakcyjna zwlaszcza dla mlodych umyslow.

        Ewolucja jest dzis czyms wiecej niz tylko teoria, a 'intelligent design' jest
        bajeczka wymyslona po to aby przemycic elementy religii do klas. To ostatnie ma
        chyba raczej sluzyc oglupianiu mlodych umyslow niz rozwijaniem ich.
    • kyle_broflovski Re: Intelligent design? 21.12.05, 05:39
      www.mcremo.com/
    • felusiak1 unintelligent reaction? 21.12.05, 05:58
      I dobrze mowisz? A wiesz co mowisz?
      Osobiscie nie uwazam, ze w szkolach nalezy nauczac intelligent design co jest
      pewnego rodzaju eufemizmem na kreacjonizm.
      Jednak werdykt idzie dalej. Nie tylko zabrania nauczania ale rowniez czyni
      nielegalnym nawet wzmianke, ze obok teorii ewolucji istnieje inna.
      Czy to aby nie tak jak bylo jeszcze nie tak dawno w Polsce i krajach osciennych.

      Slyszalem tez ciekawa wypowiedz profesora w dziedzinie ewolucji, ktory
      twierdzil, ze intelligent design nie stoi w sprzecznosci z teoria ewolucji a
      raczej ja uzupelnie.
      • dritte_dame Re: unintelligent reaction? 21.12.05, 06:51
        felusiak1 napisała:

        > Jednak werdykt idzie dalej. Nie tylko zabrania nauczania ale rowniez czyni
        > nielegalnym nawet wzmianke, ze obok teorii ewolucji istnieje inna.

        Jakakolwiek inna, czy *ta* inna?

        > Czy to aby nie tak jak bylo jeszcze nie tak dawno w Polsce i krajach
        osciennych.

        Jesli zabrania sie mowic ze istnieje jakakolwiek inna teoria, to tak.
        Jesli zabrania sie mowic ze istnieje "teoria" ID, to nie.


        > Slyszalem tez ciekawa wypowiedz profesora w dziedzinie ewolucji, ktory
        > twierdzil, ze intelligent design nie stoi w sprzecznosci z teoria ewolucji a
        > raczej ja uzupelnie.

        Hmmm.

        Chyba w nauce nie ma czegos takiego jak "uzupelnianie" jednej niepelnej teorii
        przez inna niepelna teorie.

        Przez prawidlowe "uzupelnianie" rozumiemy jedynie zastepowanie teorii bardziej
        szczegolnej przez bardziej ogolna.
        • felusiak1 there is no hope for you 21.12.05, 07:12
          dzielisz wlos na czworo.
          A czy nie budzi twojego sprzeciwu, ze TEORIA ewolucji jest nauczana jako FAKT.
          Czy nie pragniesz aby twoje dziecko w szkole dowiedzialo sie, ze istnieje teoria
          kreacji, ze oprocz chrzescijanstwa istnieja rowniz inne wyznania, ze oprocz
          angielskiego na swiecie ludzie mowia setkami jezykow itp.
          Jest to nastepny krok w kierunku rozpieprzenia Ameryki. Juz nie mamy Christmas
          party w szkolach. Teraz nazywa sie to Winter party a dzieciaki nie maja prawa
          spiewac nie tylko Silent Night ale takze Rudolph, the red nose deer.
          I wazne jest aby nie bylo ani czerwieni ani zielen, Wszystko na bialo.
          • dritte_dame Re: there is no hope for you 21.12.05, 07:44
            felusiak1 napisała:

            > A czy nie budzi twojego sprzeciwu, ze TEORIA ewolucji jest nauczana jako FAKT.

            Albo Ty masz problem z rozumieniem terminu "teoria naukowa" albo maja z tym
            problem wasi nauczyciele.

            To bardzo, bardzo typowy blad: "To nie jest fakt, poniewaz to TYLKO teoria."

            W jezyku potocznym "teoria", "teoretyzowanie" to tyle co "bezpodstawna
            spekulacja".
            W jezyku naukowym "teoria" to zupelnie co innego.


            > Czy nie pragniesz aby twoje dziecko w szkole dowiedzialo sie, ze istnieje
            teoria kreacji,

            Nie. Tego nie pragne.
            Nie pragne tego zeby systemy religijne mieszano w szkolach z teoriami naukowymi
            na zajeciach z science.

            > ze oprocz chrzescijanstwa istnieja rowniz inne wyznania,

            To jest OK. Moje dzieci o tym wiedza.
            I to przede wszystkim ode mnie.

            > ze oprocz
            > angielskiego na swiecie ludzie mowia setkami jezykow

            To tez jest OK.
            Moje nastolatki nie tylko wiedza ze "ludzie mowia" ale same mowia trzema
            jezykami tak jaby kazdy z nich byl dla nich "mother tongue", i jeszcze dwoma
            dodatkowymi jako tako.
            A Twoje?

            > Jest to nastepny krok w kierunku rozpieprzenia Ameryki. Juz nie mamy Christmas
            > party w szkolach.

            Moje kondolencje.
            My mamy :)

            > Teraz nazywa sie to Winter party

            W mojej firmie pare lat temu grupka "do gooders" zmienila nagle nazwe
            na "Winter party" ale potem inicjatorow tej akcji tak niemilosiernie wysmiano
            ze jeszcze przez dlugi czas nikt czegos podobnego nie zaryzykuje :))

            > a dzieciaki nie maja prawa
            > spiewac nie tylko Silent Night ale takze Rudolph, the red nose deer.
            > I wazne jest aby nie bylo ani czerwieni ani zielen,

            Yeah...
            Widzi mi sie ze to raczej "there is no hope for YOU" a nie for me :(

            > Wszystko na bialo.

            Tez zle.
            Bialy to azjatycki kolor zalobny.
            • i-love-2-ski Re: there is no hope for you 21.12.05, 22:26
              dritte_dame napisała:

              >
              >
              > Albo Ty masz problem z rozumieniem terminu "teoria naukowa" albo maja z tym
              > problem wasi nauczyciele.
              >
              > To bardzo, bardzo typowy blad: "To nie jest fakt, poniewaz to TYLKO teoria."
              >

              >damo,moze nie bardzo rozumiesz roznice w poziomie wyksztalcenia nauczyciela
              akademickiego od nauczyciela szkolnego,ale nawet i u was w kanadzie one sa dosc
              znaczne i wtapie,ze i u was teoria naukowa bedzie wnikliwie omawiana w szkolach.
              >
              >
              > > Czy nie pragniesz aby twoje dziecko w szkole dowiedzialo sie, ze istnieje
              >
              > teoria kreacji,
              >
              > Nie. Tego nie pragne.
              > Nie pragne tego zeby systemy religijne mieszano w szkolach z teoriami naukowymi
              >
              > na zajeciach z science.

              niekoniecznie musza to byc zajecia z science,a dlaczego boisz sie,aby twoje
              dzieci dowiedzialy sie o jeszcze jednej teorii,tym razem opartej na religii
              (tego raczej nie nazywamy systemem religijnym). w koncu chyba nie musimy
              udawac,ze religii nie ma,skoro uczymy sie w szkole wielu rzeczy,ktore religijni
              ludzie tak,czy tak odrzucaja.
              >
              > >
              > >
              >
              > >
              >
              >
              >
              • xs550 Re: there is no hope for you 22.12.05, 01:19
                i-love-2-ski napisał:

                > udawac,ze religii nie ma,skoro uczymy sie w szkole wielu rzeczy,ktore religijni
                > ludzie tak,czy tak odrzucaja.

                Co odrzucaja religijni ludzie?
                • i-love-2-ski Re: there is no hope for you 22.12.05, 01:41
                  xs550 napisał:

                  > i-love-2-ski napisał:
                  >
                  > > udawac,ze religii nie ma,skoro uczymy sie w szkole wielu rzeczy,ktore rel
                  > igijni
                  > > ludzie tak,czy tak odrzucaja.
                  >
                  > Co odrzucaja religijni ludzie?

                  na prawde pytasz,czy lubisz gry slowne? to chyba nietrudno zrozumiec,ze szkola
                  nie zadowoli kazdego,wiec dlaczego jedna grupa moze wytrzymac wiele,a druga
                  mdleje jak uslyszy cos "religijnego". nie rozumiem dlaczego wogole mamy ten
                  problem,aby w szkole zaznajomic sie z jakas teoria,w koncu od nauki nikt nie
                  umarl,a od glupoty i ciemnoty niejeden. nawet na tym watku daje sie nam
                  przyklady politycznie poprawnego zartu,bo wiadomo,ze jesli chodzi o dowcip,to
                  nie ma jak bliski wschod.
                  • xs550 Re: there is no hope for you 22.12.05, 10:24
                    Od teorii nikt nie umarl, to fakt. Jednak lekcja biologii to nie miejsce aby uczyc teorii religijnych, a taka jest ID. Nie jest to teoria naukowa.
          • xs550 Re: there is no hope for you 22.12.05, 01:15
            felusiak1 napisała:

            > dzielisz wlos na czworo.
            > A czy nie budzi twojego sprzeciwu, ze TEORIA ewolucji jest nauczana jako FAKT.
            > Czy nie pragniesz aby twoje dziecko w szkole dowiedzialo sie, ze istnieje teori
            > a
            > kreacji, ze oprocz chrzescijanstwa istnieja rowniz inne wyznania

            Niech tego ucza ale na lekcjach religii. Na lekcjach biologii powinno sie uczyc
            biologii a nie religii.

          • explicit Re: there is no hope for you 22.12.05, 17:27
            Exactly , felusiak , niektorzy na tym forum nie moga sie doczekac wysnionej
            przez Sorosow Global Village z takimi jak on u steru gdzie wszystko bedzie na
            wyznaczonych poleczkach - Nic sie nie zmienilo po upadku komuny z wyjatkiem ze
            czerwoni zmienili kolor na zielony i obiecuja kurna chate , tfu , szklane domy

            Silna Ameryka ze swoim wysokim odsetkiem wierzacych stoi im na drodze , stad ta
            nagonka na wszystko co dotyczy wiary , bo ta nas cementuje .

            Zapominaja jednak , ze powstala proznie wypelni inna , bardziej agresywna wiara
            jak ma to miejsce w Europie , bo czlowiek potrzebuje cos wiecej niz papu .

            uklony

            ==============================================================================

            Jest to nastepny krok w kierunku rozpieprzenia Ameryki.
            • dritte_dame Yeah..., "nagonka" :)) 22.12.05, 18:30
              explicit napisał:

              > Silna Ameryka ze swoim wysokim odsetkiem wierzacych stoi im na drodze , stad
              ta nagonka na wszystko co dotyczy wiary , bo ta nas cementuje .

              To dla Was obu ode mnie: :))
              (moja ulubiona)

              www.cyberhymnal.org/htm/g/o/godrest.htm
              • dritte_dame Oops :( 22.12.05, 18:32
                Sorry Split, nie zauwazylam w pore :((

                "...Bethlehem, in Israel..."
        • dritte_dame Re: unintelligent reaction? 21.12.05, 07:20
          dritte_dame napisała:

          > felusiak1 napisała:
          >
          > > Jednak werdykt idzie dalej. Nie tylko zabrania nauczania ale rowniez czyn
          > i
          > > nielegalnym nawet wzmianke, ze obok teorii ewolucji istnieje inna.
          >
          > Jakakolwiek inna, czy *ta* inna?
          >
          > > Czy to aby nie tak jak bylo jeszcze nie tak dawno w Polsce i krajach
          > osciennych.
          >
          > Jesli zabrania sie mowic ze istnieje jakakolwiek inna teoria, to tak.
          > Jesli zabrania sie mowic ze istnieje "teoria" ID, to nie.

          "The school district was sued by a group of 11 parents who claimed teaching
          intelligent design was unconstitutional and unscientific and had no place in
          high school biology class."

          ""Our conclusion today is that it is unconstitutional to teach intelligent
          design as an alternative to evolution in a public school classroom," Jones
          wrote in a 139-page opinion in the case, brought against the Dover School
          District."

          Nie ma zakazu wykladania ID w niedzielnych szkolkach religijnych.

          Nie ma zakazu wkladania ID w swieckich szkolach prywatnych.

          Nie widze tez zakazu wspominania o istnieniu "teorii" ID w szkolach publicznych
          w innej formie niz "as an alternative to evolution", czyli: na zajeciach innych
          niz lekcje biologii.
          Mozna mowic na przyklad na zajeciach z socjologii - o ID jako o zjawisku psycho-
          spolecznym.

          Nie widze najmniejszej analogii z komunistycznym zamordyzmem.
          • felusiak1 Re: unintelligent reaction? 21.12.05, 08:06
            dritte_dame napisała:
            > Nie widze najmniejszej analogii z komunistycznym zamordyzmem.
            ===============================================================
            Byc moze there is no hope for me ale powyzsze zdanie ilustruje, ze nie rozumiesz
            analogii. Nie chodzi o zamordyzm lecz o bariery wzniesine w imie jedynie slusznej
            rzeczywistosci.
            • xs550 Re: unintelligent reaction? 22.12.05, 01:20
              Raczej w imie rzeczywistosci, kropka. ID to fajna bajeczka, ale nic poza tym.
      • xs550 Re: unintelligent reaction? 22.12.05, 01:13
        felusiak1 napisała:

        > Jednak werdykt idzie dalej. Nie tylko zabrania nauczania ale rowniez czyni
        > nielegalnym nawet wzmianke, ze obok teorii ewolucji istnieje inna.

        "Intelligent design" nie jest teoria naukowa tylko religijna i jako taka nie ma
        prawa byc nauczana w szkolach.
        • dah11 Re: unintelligent reaction? 22.12.05, 09:57


          Tutaj link do listy naukowców będących zwolennikami teorii inteligentnego
          projektu:

          www.discovery.org/scripts/viewDB/filesDB-download.php?command=download&id=443
          • xs550 Re: unintelligent reaction? 22.12.05, 10:25
            Zawsze znajdzie sie paru wariatow. Podaj _liczace_ sie nazwiska swiata biologii ktore popieraja ten absurd.
    • t0g Re: ID nie jest teorią w rozumieniu nauki. 21.12.05, 07:27
      Przytoczę tutaj dobre objaśnienie pojecia teorii naukowej:

      "A scientific theory is not a guess, hypothesis, hunch or belief. It's a logical
      and unifying structure of ideas that accounts for a large body of obsevations,
      and, therefore, explains something important about nature. It has predictive
      value and leads to further experimentation that advances science".

      To nie ja wymyśliłem - powyższe sformułowanie pochodzi od prof. G. B. Dalrymple,
      członka Narodowej Akademii Nauk USA. Zatem nie od byle dyletanta.

      ID nie może byc uznana za teorię, ponieważ (a) nie spełnia warunku, że jest
      oparta na obserwacjach, i (b) nie posiada tego nader istotnego elementu, którym
      jest "predictive value". Albowiem przewidzieć interwencji czynnika
      nadprzyrodzonego nie sposób.
    • z_daleka Re: Intelligent design? 21.12.05, 07:31
      A co z Teoria Inteligentnego Spadania ( Intelligent Falling, IF)?
      • dritte_dame Re: Intelligent design? 21.12.05, 07:53
        z_daleka napisał:

        > A co z Teoria Inteligentnego Spadania ( Intelligent Falling, IF)?

        IF glosi ze dla mnie juz najwyzsza pora aby spadac spac :)
        Tschüs!
        • markv501 Re: Intelligent design? 21.12.05, 15:03
          Felusiak: zastanow sie: to teoria ewolucji moze uzupelnic intelligent design,
          a nie naodwrot.
          DD: Poniewaz mowimy o aspekcie nauczania w szkole TE vs. ID, to co takiego
          moga oferowac wyklady z TE. Jakie fakty? Jedynie co to filmy "naukowe" o
          pieskach uganiajacych sie za suczka w cieczce i jak to silniejszy pierwszy
          przekazuje swoje geny. Albo o jeleniach walczacych na rykowisku o przywodctwo w
          stadzie.. Albo jak mlode lwy przeganiaja z grupy starego i natychmiast po tem
          zabijaja jego potomstwo.

          Nic dziwnego ze darwinizm sluzyl hitlerowcom jako uzasadnienie ich teorii. Nie
          bede wytaczal ciezkiej artylerii w postaci hitlera. To w TE wierzyli
          projektanci masowego programu sterylizacji niepelnosprawnych w Szwecji (lata 40-
          te).
          ID jest oparta na obserwacjach, ktore z punktu widzenia dydaktyki sa b.
          interesujace i pobudzajace do nauki (tego o TE powiedziec nie moge)
          pzdr
          • bwv1004 Re: Intelligent design? 21.12.05, 15:09
            Może Ty sie lepiej zastanów, czy nalezy uczyć tego, co jest "interesujące", czy
            tego, co ma oparcie w faktach.

            Ponadto, fakt użycia jakiejś prawdy w niecnym celu (czy może zasłaniania sie tą
            prawdą) chyba nie jest wystarczającą przesłanką by o tej prawdzie nie mówić w
            szkołach?
          • dritte_dame Re: Intelligent design? 21.12.05, 15:32
            markv501 napisał:

            > Nic dziwnego ze darwinizm sluzyl hitlerowcom jako uzasadnienie ich teorii. Nie
            > bede wytaczal ciezkiej artylerii w postaci hitlera. To w TE wierzyli
            > projektanci masowego programu sterylizacji niepelnosprawnych w Szwecji (lata
            40-te).


            Bad, bad TE! :(((

            Ale niestety nie ona jedna.

            SRT (szczegolna teoria wzglednosci) posluzyla Oppenheimerowi jako uzasadnienie
            konstrukcji urzadzenia, ktore wkrotce moze nas wszystkich zabic. Moze w jednym
            oka mgnieniu sprawic wiecej szkody niz TE przez cale dziesieciolecia.

            Czy nie najwyzszy juz czas znalezc juz jakas bezpieczna alternatywe dla tej
            strasznej i morderczej teorii fizycznej?
          • dritte_dame Re: Intelligent design? 21.12.05, 15:49
            markv501 napisał:

            > co takiego
            > moga oferowac wyklady z TE. Jakie fakty?

            Od dobrych paru juz lat krytycy TE leżą i kwiczą
            wobec stale rosnacej ilosci obserwacji wskazujacych na to jak wielka czesc
            materialu genetycznego jest wspolna dla wszystkich organizmow zywych na Ziemi i
            w jaki dokladnie sposob dziala genetyczny mechanizm produkcji bialek.
            • felusiak1 Re: Intelligent design? 21.12.05, 16:18
              Nie jest istotne, ze krytycy TE leza i kwicza.
              Powiem ci tak. Urzad nakazal mi nosic spodnie w kratke i jednoczesnie zabronil
              udzielania informacji, ze dostepne sa takze spodnie w kwiatki.
              Osobiscie sklaniam sie do kratki ale wiedza, ze sa takze kwieciste
              nie umniejsza mojego stosunku do kratki a zezwolenie na kwiatki ale tylko w
              lazience .....
              jak wiec widzisz chodzi o zezwolenie a nie o spodnie.
              • dritte_dame Re: Intelligent design? 21.12.05, 16:54
                felusiak1 napisała:

                > Nie jest istotne, ze krytycy TE leza i kwicza.
                > Powiem ci tak. Urzad nakazal mi nosic spodnie w kratke i jednoczesnie zabronil
                > udzielania informacji, ze dostepne sa takze spodnie w kwiatki.
                > Osobiscie sklaniam sie do kratki ale wiedza, ze sa takze kwieciste
                > nie umniejsza mojego stosunku do kratki a zezwolenie na kwiatki ale tylko w
                > lazience .....
                > jak wiec widzisz chodzi o zezwolenie a nie o spodnie.

                No widze co Cie gryzie, ale nie bierz tego tak szeroko to i wygladac bedzie
                lepiej.

                Urzad nie zabronil udzielania informacji w ogole tylko udzielania jej w
                okreslonych i szczegolnych okolicznosciach. Na podstawie nie swojego widzimisie
                tylko po wysluchaniu i rozwazeniu opinii ekspertow obu stron i na zyczenie
                grupy obywateli, ktorzy chcieli aby nie kazano im nosic dwoch par spodni na raz
                (a w slad za precedensem, moze wkrotce i wiecej par).
                • felusiak1 lame attempt 21.12.05, 19:27
                  rzecz w tym, ze cala wzmianka o ID zawierala 100 slow. STO slow a nie STO stron.
                  Byla to jedynie informacja, ze sa rowniez owe spodnie w kwiatki.
                  Nikt nie kazal im tych spodni nosic.
                  Uwierz mi, ze gdyby chodzilo o wciaganie na dzieciaki sila dwoch par albo
                  nakaz noszenie tylko i wylacznie spodni w kwaiatki bylbym z toba.
                  PS. Sprawa na tym szczeblu nie jest precedensowa i zapewne nie bedzie gdyz
                  school board nie bedzie skladal apelacji.
    • dritte_dame Spodnie 21.12.05, 14:44
      dritte_dame napisała:

      > Co w tej partackiej "konstrukcji" swiata jest inteligentnego?


      Klient zamówił u starozakonnego krawca spodnie.

      Wykonanie zamówienia przeciągało się, więc gdy wreszcie po ponad dwóch
      tygodniach majster zaprosił klienta na odbiór, klient zaczął mu czynic lekkie
      wyrzuty:

      "Dlaczego trwało to tak długo?
      Pan Bog ŚWIAT cały stworzył w ciągu jednego tygodnia
      a wy potrzebowaliście aż dwóch?"


      Mistrz spojrzał na klienta z politowaniem
      po czym wskazał ręką najpierw za okno
      a następnie na swoje dzieło:

      "Nuuuuuuuu?
      ...
      No to popatrz pan na ten ŚWIAT.
      ...
      A teraz - na te SPODNIE!"
      • polski_francuz Re: Spodnie 21.12.05, 15:37
        "Przy szabasowych swiecach", Safrin, he?
        • dritte_dame Re: Spodnie 21.12.05, 15:44
          polski_francuz napisał:

          > "Przy szabasowych swiecach", Safrin,

          Mozliwe.
          Juz nie pamietam skad to pamietam :)


          > he?

          Po kanadyjsku jest: eh?
          • polski_francuz I w spodniach 21.12.05, 17:34
            tez masz. Brawo za watek.

            PF
    • schlagbaum Re: Intelligent design? 21.12.05, 16:03
      dritte_dame napisała:


      Ciekawe w czym juz sedziowie bywaja autorytetami.
    • explicit Re: Intelligent design? 21.12.05, 16:22
      Szansa na przypadkowy Big-Bang (zakladajac ze ma sie do dyspozycji wszystkie
      potrzebne elementy) 179 000 000 000 do 79 potegi , uczeni nie wytlumaczyli skad
      one sie wziely skoro przed Big-Bang nic nie istnialo ,...

      Jeszcze mniejsze szanse na przypadek reprezentuje czlowiek . Przecietna istota
      ludzka zbudowana jest z ok 50 trillions cells , kazda z nich ma wlasna pamiec ,
      zadanie , wszystkie wspolpracuja z soba w calosci , wystarczy ze jedna z komorek
      nawali , potrzebujesz doktora ,...

      Nasza planeta to tez ciekawy "przypadek" ,...

      www.illustramedia.com/tppinfo.htm
      uklony
      • bwv1004 Re: Intelligent design? 21.12.05, 16:44
        > Jeszcze mniejsze szanse na przypadek reprezentuje czlowiek .

        Lojezusie, czy wy ludzie nic nie czytacie? I w ogole nie myslicie? Czy kazdy
        pojedynczy czlowiek powstaje przypadkowo ni stad ni zowad? Nikt nie zauwazyl ze
        ewolucja jest stopniowa i miala 4 miliardy lat na zrobienie takich glupkow???
        Oj, po co to bylo ;-D

        A poza tym, jesli to ma byc INTELIGENTNY design to ja dziejuje za taka
        inteligencje. Mnostwo rozwiazan w czlowieku, rowniez tych podawanych przez ID-
        owcow jako przyklady ID, to z inzynierskiego punktu widzenia kretynizmy.
        • markv501 Re: Intelligent design? 21.12.05, 18:20
          4 milliardy lat to za malo aby z morza chemikalii wyszedl czlowiek (czy
          szympas), zwlaszcza ze okres w ktorym ziemia jest goscinna jest znacznie
          krotszy.
          A kolega to chyba biolog, z prywatnych obserwacji - biologowie wierza w TE.
          Jeszcze raz powtarzam : istnieje niebezpieczenstwo iz obecni uczniowie
          karmieni TE przeniosa te idee w zycie spoleczne (niemcy, a nawet szwedzi z
          programem sterylizacji uzasadniali swoje idee przy pomocy TE, sowieci w
          mniejszym stopniu tez)
          pzdr
          • bwv1004 Re: Intelligent design? 21.12.05, 18:30
            > 4 milliardy lat to za malo aby z morza chemikalii wyszedl czlowiek (czy
            > szympas), zwlaszcza ze okres w ktorym ziemia jest goscinna jest znacznie
            > krotszy.

            Wszystko wskazuje, że starczyło. Negujesz zapis kopalny? Jego datowanie?

            > Jeszcze raz powtarzam : istnieje niebezpieczenstwo iz obecni uczniowie
            > karmieni TE przeniosa te idee w zycie spoleczne (niemcy, a nawet szwedzi z
            > programem sterylizacji uzasadniali swoje idee przy pomocy TE, sowieci w
            > mniejszym stopniu tez)

            I co z tego? To trzeba uczyć tak, żeby nie przenieśli. Jak ktos przenosi,
            znaczy nie zrozumiał o co chodzi. W końcu w Polsce religii sie uczy w szkołach
            publicznych, a w imię rozmaitych religii też się sporo brzydkiego działo.
            • markv501 Re: Intelligent design? 21.12.05, 21:03
              tak, sporo zla popelniono w imie religii; lacznie w czasie kilkuset lat
              dzialania inkwizycji skazano tyle nieszczesnikow ilu w imperium zla ginelo w
              ciagu kwadransa.
              Masz wszystkie skladniki, uloz z nich zyjaca komorke.
              Latwiej byloby zrobic wirusa, ktory pozeralby wszystkie inne, nie powodowal by
              szkod ludzkiemu organizmowi i co b.wazne umieralby po okresie np. dziesieciu
              pokolen. Zdaje sie ze takie organizmy, ktore maja zaprogramowana wlasna smierc
              istnieja. Byloby niezle dostosowac je do ludzkich potrzeb.
              czy ewolucja moze doprowadzic do samounicestwiajacych sie organizmow (ludzi
              wlaczajac) - pewnie nie.
              Unikasz odpowiedzi na pytanie : czemu Szwedzi stosowali sterylizacji?
              przepraszam ze nudze
              pzdr.
          • explicit Re: Intelligent design? 21.12.05, 18:51
            :)))

            uklony

            4 milliardy lat to za malo aby z morza chemikalii wyszedl czlowiek (czy
            szympas), zwlaszcza ze okres w ktorym ziemia jest goscinna jest znacznie
            krotszy.

            ==============================================================================

            www.arn.org/docs/behe/mb_idfrombiochemistry.htm
            • dritte_dame Re: Intelligent design? 21.12.05, 20:08
              explicit napisał:

              > :)))
              >
              > uklony
              >
              > 4 milliardy lat to za malo aby z morza chemikalii wyszedl czlowiek (czy
              > szympas), zwlaszcza ze okres w ktorym ziemia jest goscinna jest znacznie
              > krotszy.
              >
              > ==============================================================================
              >
              > www.arn.org/docs/behe/mb_idfrombiochemistry.htm


              Dalej w tym stylu:

              "W roku 1969 technologia (zwlaszcza komputerowa) byla zdecydowanie za slabo
              rozwinieta zeby wyslac czlowieka na Ksiezyc."
              • explicit Re: Intelligent design? 22.12.05, 19:08
                Dzisiejsza dziala na podobnej zasadzie , shit in , shit out - Teoria Ewolucji
                jest tego przykladem , dlatego do dzis jest tylko teoria , dlatego Darwin
                wyspowiadal sie przed smiercia , na wszelki wypadek :)

                uklony

                ==============================================================================

                "W roku 1969 technologia (zwlaszcza komputerowa) byla zdecydowanie za slabo
                rozwinieta zeby wyslac czlowieka na Ksiezyc."
            • niteran Re: Intelligent design? 23.12.05, 00:06
              Behe - główny ideolog ID - nie ma pojęcia o biochemii.

              www.talkorigins.org/faqs/abioprob/abioprob.html
      • niteran Re: Intelligent design? 23.12.05, 00:04
        explicit napisał:

        > Szansa na przypadkowy Big-Bang (zakladajac ze ma sie do dyspozycji wszystkie
        > potrzebne elementy) 179 000 000 000 do 79 potegi, uczeni nie wytlumaczyli skad
        >
        > one sie wziely skoro przed Big-Bang nic nie istnialo ,...

        Bzdury. Nie masz pojęcia o współczesnej kosmologii.

        >
        > Jeszcze mniejsze szanse na przypadek reprezentuje czlowiek .

        Przecież nikt nie twierdzi, że ludzie biorą się, bo przypadkowo biliony
        cząsteczek nagle ułożyły się w odpowiedni układ. To proces stopniowy.
        Samoorganizacja, coraz większa złożoność.

        >
        > Nasza planeta to tez ciekawy "przypadek" ,...

        Ostatnie odkrycia egzoplanet pokazują, że nie jest to wyjątkowy przypadek.
        • t0g Re: Niteran: ludzie mylą pojęcia "mało prawdopo- 23.12.05, 02:48
          dobne" i "niemożliwe".

          Ja mam taki przykład dobitnie ilustrujący, że to, co jest BARDZO mało
          prawdopodobne, wcale nie jest niemożliwe.

          Mianowicie: bierzemy złotówkę i rozmieniamy ją na 100 monet groszowych...

          Nie!To akurat jest NIEMOŻLIWE!!!! Każdy wie, że w Polsce zawsze i wszędzie, w
          każdej kasie jest, chroniczy brak drobnych....

          Wiec zacznę jeszcze raz: Bierzemy dolara, rozmieniamy go na 100 monet
          jednocentowych.

          Następnie bierzeny cieńki flamaster i numerujemy monetuy po kolei, od 1 do 100.

          Następnie idzemy do jakiegoś dużego pustego pomieszczenia (np. do sali
          gimnastycznej), bierzemy wszystkie monety w złożone garście, i rzucamy z całej
          siły do góry.

          Teraz bierzemy arkusz, na którym wypisalismy w kolumnie liczby od 1 do 100. Po
          kolei oglądamy opadłe monety i przy odpowiedznim numerze zapisujemy, czy wypadł
          orzel (O) , czy reszka (R). Gdy sprawdziemy wszystkie sto, otrzymamy na papierze
          cos takiego:

          1 - O
          2 - O
          3 - R
          4 - O
          ..... i tak dalej.

          Pytanie: jaka była szansa na to, że otrzymaliśmy właśnie taki szereg "O" i "R",
          jaki otrzymalismy? (przypominam, monety są ponumerowane, więc nie chodzi o gólną
          liczbe orłów i reszek, a o to, ze każda z ponumerowanych monet ułoży sie własnie
          tak, jak sie ułożyla).

          Odpowiedź jest prosta: szansa na to była jak jeden do (dwa do potęgi 100).

          Dwa do potęgi 100 to mniej więcej jedynka z trzydziestoma zerami.

          Jedynka z trzydziestoma zerami to ogromna liczba. Jezeli wiek Wszechsiata
          wyrazić w sekundach, to jest to trójka z siedemnastoma zerami. Zatem ta liczba
          jest milion milionów razy większa od liczby sekunf, przek które istniał
          Wszechświat!

          Mozna powiedzieć: prawdopodobieństwo wynoszące jeden podzielone przez jedynke z
          30 zerami jest tak niewielkie, że praktycznie oznacza NIEMOŻLIWOŚĆ!!!

          Niemożliwość? - a przeciez to "niemożliwe" wydarzenie miało właśnie miejsce w
          naszym doświadczeniu!

          Jeśli kogoś jedynka z trzydziestoma zerami jeszcze nie przekonuje, to mozemy
          rozmienić nie dolara, a dziesięc dolarów i wtedy będzie jedynka z trzystoma zerami.
        • explicit Re: Intelligent design? 23.12.05, 17:57
          Kto ma troche oleju w glowie nie gra w Lotka bo wie jaka ma szanse trafienia
          6-ciu liczb z 49-ciu - Trafienie w bull's eye z jedna szansa na 179 milliardow
          do 79 potegi , nie jest przypadkiem ,...

          uklony

          ==============================================================================

          Przecież nikt nie twierdzi, że ludzie biorą się, bo przypadkowo biliony
          cząsteczek nagle ułożyły się w odpowiedni układ. To proces stopniowy.
          Samoorganizacja, coraz większa złożoność.
    • tees1 inteligentne kremy, proszki do prania 21.12.05, 16:32
      dritte_dame napisała:

      >
      >
      today.reuters.com/news/newsArticle.aspx?type=domesticNews&storyID=2005-12-21T011004Z_01_EIC059334_RTRUKOC_0_US-LIFE-EVOLUTION.xml&archived=False
      >
      >
      > I slusznie.
      >
      > Poza tym, jaki balwan nazwal to "intelligent design"?
      > Co w tej partackiej "konstrukcji" swiata jest inteligentnego?

      Jesli glupie proszki do prania moga byc inteligentne, to i ten swiat zasluguje
      na te nazwe. W koncu splodzil ciebie.

      A dla sadu w USA nie mialbym takiej czolobitnosci jak niektorzy. W koncu to ten
      sad zezwolil/nakazal publicznie zaglodzic na smierc jedna kobiete ostatnio.
      • dritte_dame Re: inteligentne projekty 21.12.05, 16:43
        tees1 napisał:


        > Jesli glupie proszki do prania moga byc inteligentne, to i ten swiat zasluguje
        > na te nazwe. W koncu splodzil ciebie.

        No widzisz! :)))
        *Moje* istnienie i konstrukcja mialy by byc wynikiem jakiegos inteligentnego
        projektu?

        A jaki inteligentny designer spartolil by tak konstrukcje przelyku i drog
        oddechowych ze byle glupi precelek moze wplynac na to czyja reka bedzie
        uprawniona do nacisniecia wiadomego guzika?

        (Ze juz o skutkach "inteligentnego" polaczenia zupelnie niekompatybilnych
        funkcji ponizej pasa nie wspomne :)))

        Przeciez juz byle SPODNIE sa iteligentniej wymyslone.
        • bwv1004 Re: inteligentne projekty 21.12.05, 16:47
          O, o. Przelyk mialem na mysli powzyej.

          Tudziez siatkowke, gdzie yntelygentny kreator zamontowal spora czesc komputera
          przetwarzajacego obraz przed detektorem, tak ze swiatlo zeby dojsc do detektora
          musi przejsc przez elementy komputera. A kable z komputera wyprowadzil nie w
          bok, jeno do srodka i przez dziure w siatkowce robiac dziure w polu widzenia. A
          na koniec reszte komputera zamontowal dokladnie na przeciwleglym koncu glowy
          zaeby kable aby nie musialy byc za krotkie. Kreator yntelygentny inaczej.
          • tees1 Re: inteligentne projekty 21.12.05, 16:50
            no i funkcja telepatii slabo dziala

            ze nie wspomne o empatii
          • dritte_dame Re: inteligentne projekty 21.12.05, 17:01
            bwv1004 napisał:

            > O, o. Przelyk mialem na mysli powzyej.


            No i dalej: Kto ostatnio spojrzal na nocne niebo?

            Wszystko nasmarkane bez ladu i skladu, jakby jakis pijany malarz machlapal
            farba.

            To ma byc inteligentnie zaprojektowana harmonia sfer niebieskich?

            (A z drugiej strony: popatrzcie na SPODNIE!)


            Ps.
            Ten "niebieski" przyklad nie moj, lecz w slad za Lemem.
            • bwv1004 Re: inteligentne projekty 21.12.05, 17:05
              Niebo to nie argument - w końcy kreator zrobił je piekne, tylko później Trurl z
              Klapaucjuszem popsuli je maszyna do robienia rzeczy na 'n' ;-D
    • t0g Pogodze Was wszystkich. Zmieniamy "Intelligent" 21.12.05, 20:12
      na "Idiotic" i juz jest po problemie. Wszyscy szczesliwi!
      • dritte_dame Re: Pogodze Was wszystkich. Zmieniamy "Intellige 21.12.05, 20:18
        t0g napisał:

        > na "Idiotic" i juz jest po problemie. Wszyscy szczesliwi!


        Z wyjatkiem Designera.

        Nie obawiasz sie Mu narazic?
        • t0g Re: Nie, bo od czasu Szekspira wiemy, ze 21.12.05, 20:42
          w idiotyzmie tez moze byc metoda. Hamlet sie nie obrazal, jak mu przypisywano
          szalenstwo, tylko spokojnie tlumaczyl: "W tym szalenstwie jest metoda".
          • explicit Re: Nie, bo od czasu Szekspira wiemy, ze 21.12.05, 21:11
            Sa tez tacy co glosuja sakiewka , 15 milionow ktore do tej pory szly na
            potrzeby public schools w tym roku , poszly tam gdzie ucza a nie poltykuja ,...

            Dwa dni pozniej Seattle Christian Schools oglosilo ze dostalo pozostale
            7.5 milliona ,...

            Nie musze nadmieniac ze nie ucza Darwina , mimo to prawie 90 % ich absolwentow
            konczy wyzsze studia .

            uklony

            ==============================================================================

            Gates grant gives boost to students: $7.5 million will help pay tuition at
            ==============================================================================
            Catholic schools for low-income pupils
            =========================================

            2005-12-16 by Jamie Swift Journal Reporter

            A $7.5 million Gates Foundation grant announced Thursday will provide tuition
            assistance to low-income students attending private Catholic schools in Western
            Washington.

          • dritte_dame Re: Nie, bo od czasu Szekspira wiemy, ze 21.12.05, 21:25
            t0g napisał:

            > Hamlet sie nie obrazal


            ON moze nie okazac sie tak poblazliwy jak Hamlet:

            "... Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na
            synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie
            nienawidzą."

            Jak podpadniesz to jeszcze Twoj praprawnuk bedzie mial przechlapane.


            Co wobec tego robic?

            Ano - mysle ze jesli to faktycznie ON wypuscil ta fuszerke to pewnie sie teraz
            troche wstydzi. Ma skadkinad dosc dobre usprawiedliwienie - bezsensownie
            napiete terminy (i to przy braku wczesniejszego doswiadczenia).

            Mysle ze najwlasciwiej bedzie w tej sytuacji uznac ze oficjalnie nie ma sprawy.
            Ze ON nie mial z *tym* Swiatem nic wspolnego, a my poki co sprobujemy sie z nim
            wozic do czasu wypuszczenia ulepszonej wersji 2.0.

            Dajmy Mu druga szanse i nie oczekujmy zaraz cudow.
            Niech na poczatek stworzy jakies porzadne spodnie.
      • rattler Re: Pogodze Was wszystkich. Zmieniamy "Intellige 21.12.05, 21:59
        Powiedz mi cus cees , jestes fizykiem , powiedz mi szczerze ze nigdy nie miales
        krzty watpliwosci apropo's Radiocarbon dating ?

        Do niedawna radiocarbon-depleted CO2 dating byla niepodwazalna formula , pare
        lat temu wprowadzono poprawki podwazajace accuracy tych wynikow w przeszlosci ,

        Jest mozliwosc ze Bozia splatala wam figla ? Jak dotad potrafiliscie zbudowac
        babe atomowa a nie potraficie okreslic i powiedziec skad pochodzi i jakimi
        prawami rzadzi sie grawitacja ,...

        uklony

        Zauwaz ze nie ponawiam prosby skad sie wziely elementy potrzebne do Big-Bang :)

        ==============================================================================

        na "Idiotic" i juz jest po problemie. Wszyscy szczesliwi!


        • explicit Re: Pogodze Was wszystkich. Zmieniamy "Intellige 21.12.05, 22:13
          :))) Cess dostanie jebca albo odstawi flache bez twojej pomocy ,...

          uklony

          ==============================================================================

          Jest mozliwosc ze Bozia splatala wam figla ? Jak dotad potrafiliscie zbudowac
          babe atomowa a nie potraficie okreslic i powiedziec skad pochodzi i jakimi
          prawami rzadzi sie grawitacja ,...

          uklony

          Zauwaz ze nie ponawiam prosby skad sie wziely elementy potrzebne do Big-Bang :)
          • t0g Re: Stary, na temat obecnej wiedzy o Big Bang byla 21.12.05, 23:59
            seria artykulow w numerze Science z ostatniego lutego, poswieconego "dziecdzictu
            Einsteina"


            explicit napisał:


            > Zauwaz ze nie ponawiam prosby skad sie wziely elementy potrzebne do Big-Bang :)

            No trudno odpowiedziec na pytanie, ktore nie jest ani po polsku, ani po
            angielsku. Z czlowiekiem, ktory nawet nie zna poprawnej terminologii, w ogole
            sie nie gada.
    • t0g Re: Ja stoje na gruncie nauki Papieza JP II 21.12.05, 20:20
      Wedlug ktorej nie ma sprzecznosci pomiedzy nauczaniem Kosciola Katolickiego, a
      teoria ewolucji.

      Jest to bardzo uzyteczne stanowisko, bo pozwala czlowiekowi wykrecic sie od
      udzialu w kretynskich dyskusjach.
    • t0g Re: TE, ID i szklana herbaty 21.12.05, 20:38
      Byc moze nie wszyscy wiedza pewnej ciekawej wypowiedzi jednego z bieglych
      zeznajacych w procesie pensylwanskim. Tym bieglym byl pewien profesor teologi.
      Cp ciekawe, byl on wlasnie przeciwny nauczaniu ID w szkolach. Swoj poglad
      uzasadnil w ciekawy i bardzo przemawiajacy do rozsadku sposob.

      Mianowicie, dal taki przyklad: ktos zadeje pytanie: "Dlaczego woda wrze?"

      Na to pytanie mozna dac wiele odpowiedzi - na przyklad:

      (a) Woda wrze, poniewaz w wysokiej temperaturze nastepuje bardzo gwaltowny ruch
      molekul;

      (b) Woda wrze, bo przed chwila postawilem czajnik na zapalonym gazie;

      (c) Woda wrze, bo przed chwila zona mnie poprosila: "Kochanie, czy nie zrobilbys
      mi szklanki herbaty?"


      Wszystkie te odpowiedzi, choc rozne, sa prawdziwe i w zadnym wypadku nie sa ze
      soba sprzeczne.

      Ale teraz pytanie: jak na lekcji przyrody w szkole padnie pytanie "Dlaczego woda
      wrze", to ktora z tych prawdziwych i niesprzecznych odpowiedzi wybierzemy?
      Jasne, ze tylko (a).

      W podobny sposob, mozna uwazac, ze TE i ID nie sa ze soba sprzeczne. Ale to
      wcale nie znaczy, ze ID nalezy wykladac na lekcjach przyrody - poniewaz tam
      powinnismy sie ograniczac scisle do spraw, ktore nauki przyrodnicze tlumacza.
      Tlumaczenia na gruncie zjawisk nadprzyrodzonych - owszem, ale nie na lekcjach
      "science".
      • markv501 Re: TE, ID i szklana herbaty 21.12.05, 23:38
        dziwny to biegly z teologii ktory nie chce nauczania ID w szkolach. Przypomne
        historyjke niezyjaceego juz astrofizyka Jastrowa; odkrywanie nowych czastek i
        praw nimi rzadzacych porownal on do gorskiej wspinaczki. Kazdy nastepny wyzszy
        szczyt jest trudniejszy do zdobycia. I kiedy juz wdrapali sie na najwyzszy
        szczyt ze zdziwieniem stwierdzaja ze to jest krater. Podchodza do krawedzi i
        widza grupe ludzi. Pytaja ich kim sa i co tu robia. My jestesmy teologowie i od
        trzech wiekow zajmujemy sie...." odpowiedz.
        troche teologii nie zaszkodzi mlodym umyslom
        pzdr
        • t0g Re: TE, ID i szklana herbaty 22.12.05, 00:04
          markv501 napisał:

          > dziwny to biegly z teologii ktory nie chce nauczania ID w szkolach.

          Pretensje zglaszaj do niego, nie do mnie.
        • xs550 Re: TE, ID i szklana herbaty 22.12.05, 01:34
          markv501 napisał:

          > dziwny to biegly z teologii ktory nie chce nauczania ID w szkolach.

          Raczej to Twoje stwierdzenie jest dziwne. Powinienes wiedziec, ze nie wszyscy
          biegli z teologii sa zaslepieni przez wiare na tyle aby nie dostrzegac prawdy.
        • xs550 Re: TE, ID i szklana herbaty 22.12.05, 01:35
          markv501 napisał:

          > troche teologii nie zaszkodzi mlodym umyslom

          Ale nie na lekcji biologii. Czy to tak ciezko jest zrozumiec?
          • i-love-2-ski Re: TE, ID i szklana herbaty 22.12.05, 01:37
            xs550 napisał:

            > markv501 napisał:
            >
            > > troche teologii nie zaszkodzi mlodym umyslom
            >
            > Ale nie na lekcji biologii. Czy to tak ciezko jest zrozumiec?

            a ciekawe dlaczego na lekcji biologii ucza sie o homoseksualizmie, to nikomu nie
            przeszkadza?
            • xs550 Re: TE, ID i szklana herbaty 22.12.05, 01:39
              Homoseksualizm to fakt a nie bajeczka. Na biologii powinnismy sie uczyc o tym
              co wystepuje w naturze.
              • i-love-2-ski Re: TE, ID i szklana herbaty 22.12.05, 01:44
                xs550 napisał:

                > Homoseksualizm to fakt a nie bajeczka. Na biologii powinnismy sie uczyc o tym
                > co wystepuje w naturze.

                bajeczka sa dywagacje na jego temat,dostosowane do presji publicznej silnego
                lobby a nie do suchych faktow i badan medycznych.nie widze powodu dla ktorego 5
                latek mialby sie uczyc o wyborze seksualnym lub byc zachecany do niego
                slowami,ze nigdy nie wiesz kim jestes dopoki nie sprobujesz. ciekawe,ze nie mamy
                na te tematy dyskusji,ale jak tylko cos "z religii' wejdzie do klas, to kazdy
                protestuje az zsinieje.
    • i-love-2-ski Re: Intelligent design? 21.12.05, 21:55
      dritte_dame napisała:

      >
      > <a
      href="today.reuters.com/news/newsArticle.aspx?type=domesticNews&storyID=2005-12-21T011004Z_01_EIC059334_RTRUKOC_0_US-LIFE-EVOLUTION.xml&archived=False"
      target="_blank">today.reuters.com/news/newsArticle.aspx?type=domesticNews&storyID=2005-12-21T011004Z_01_EIC059334_RTRUKOC_0_US-LIFE-EVOLUTION.xml&archived=False</a>
      >
      >
      > I slusznie.
      >
      > Poza tym, jaki balwan nazwal to "intelligent design"?
      > Co w tej partackiej "konstrukcji" swiata jest inteligentnego?
      >
      >
      nie wiem dlaczego slusznie,moim zdaniem to idotyczne zabraniac uczyc teorii
      czegos,czego udowodnic tak,czy tak nie jestes w stanie. nazwanie swiata partacka
      konstrukcja swiadczy rowniez o braku dobrego gustu,ze nie powiem swojsko ,"traci
      z lekka bufonada" tak dobrze znana w kanadzie.
    • felusiak1 dlaczego dyskusja zawsze zbacza 21.12.05, 23:29
      zywo dyskutujecie o wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkiej nocy
      albo na odwrot. Nikt nie neguje, ze TE ma naukowe podloze a ID takiego nie ma.
      Rzecz nie w tym, co jest sluszne lecz w tym, ze jest JEDYNIE dopuszczalne
      i tylko o tym mozna mowic. Jakikolwiek odchyl jest surowo zabroniony wyrokiem
      sadu. Jak za dawnych czasow. Po linii, na bazie i wedlug wskazan.
      • t0g Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 21.12.05, 23:49
        Widzisz, Felusiak, ja sie zajmuje zawodowo uczeniem. Przekazujemy uczniom i
        studentom wiedze, ktora jest oparta na dotychczasowym dorobku nauk
        przyrodniczych, uzyskanym w oparciu o obserwacje i przy pomocy metod badawczych
        wypracowanych oprzez te nauki. Mieszanie do tego zjawisk, ktorych ewidentnie te
        nauki nie tlumacza, czyli NADPRZYRODZONYCH - sama nazwa wskazuje, ze te zjawiska
        wychodza poza zakres przyrody i nie moga byc "ugryzione" przy pomocy metod, ani
        empirycznych, ani rozumowych, uzywanych w naukach przyrodniczych - jest nie na
        miejscu. Jak ktos chce, to moze uczyc sie o nich na specjalnycjh kursach. A
        gadanie o tym, ze nie mowi sie o ID jest niezbyt madre. Moze dzis ludzie z Down
        Syndrome nie wiedza o tym, ze jest "ID", ale poza nimi to wszyscy wiedza, bo
        caly tlum ludzi nie robi nic innego, tylko o tym trabi. W mojej lokalnej gazecie
        jest kilka listow od czytelnikow tygodniowo w sprawie ID, pro i contra.
      • explicit Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 21.12.05, 23:54
        Jak za czasow Inkwizycji - Dzis nie nadziewaja na koly jak kiedys , ale jesli
        ktokolwiek sie wychyli ma z glowy kariere profesora w kazdej uczelni fundowanej
        przez podatnika ,...

        uklony

        ==============================================================================

        Jak za dawnych czasow. Po linii, na bazie i wedlug wskazan.
        • t0g Nie podniecaj sie za bardzo... 22.12.05, 00:02
          Zawsze pamietaj o zastawce!
      • dritte_dame Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 22.12.05, 00:21
        felusiak1 napisała:

        > Nikt nie neguje, ze TE ma naukowe podloze a ID takiego nie ma.

        > Rzecz nie w tym, co jest sluszne lecz w tym, ze jest JEDYNIE dopuszczalne
        > i tylko o tym mozna mowic. Jakikolwiek odchyl jest surowo zabroniony wyrokiem
        > sadu.

        Troche naciagasz.

        Wyrok nie dekretuje ze *jedynie* TE jest dopuszczalna do dyskusji na lekcjch
        biologii.

        On mowi ze ID jest na tych zajeciach niedopuszczalna, poniewaz nie jest teoria
        naukowa.

        Dyskutowanie spraw nienaukowych na zajeciach z science to strata czasu,
        marnowanie srodkow (ulubionych tutaj: "pieniedzy podatnikow") i szkodliwe
        rozpraszanie uwagi. Dlatego jest niedopuszczalne.

        Dopuszczalne jest dyskutowanie dowolnej innej teorii alternatywnej do TE
        pod warunkiem ze alternatywa taka jest teoria naukowa.

        Dopuszczalne jest tez dyskutowanie ID poza zajeciami z science.
        • schlagbaum Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 22.12.05, 00:45
          dritte_dame napisała:

          >> Wyrok nie dekretuje ze *jedynie* TE jest dopuszczalna do dyskusji na lekcjch
          > biologii.
          >

          > Moim zdaniem ani jedna teoria ani druga nie ma miejsca na lekcjach biologii.

          Nie powinno sie zapominac o roznicy miedzy tym w co wierzymy i tym co wiemy.
          Jedno i drugie to tylko wiara w te czy owa teorie a nie udokunemtowana wiedza.

          Wciaz mnie jednak dziwi, ze wyrok na temat tego co moze a co nie moze byc
          przedmiotem nauczania moze wydac sedzia, ktory przeciez o zadnej z tych teorii
          moze nie miec zielonego pojecia.


          • dritte_dame Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 22.12.05, 00:53
            schlagbaum napisał:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > >> Wyrok nie dekretuje ze *jedynie* TE jest dopuszczalna do dyskusji na
            > lekcjch
            > > biologii.
            > >
            >
            > > Moim zdaniem ani jedna teoria ani druga nie ma miejsca na lekcjach biolog
            > ii.


            Dowolna teoria *naukowa* z dziedziny biologii ma miejsce na lekcjach biologii.

            Jesli teoria naukowa jest slaba, to niech ja uczniowie krytykuja
            uzywajac *naukowej* metody:

            en.wikipedia.org/wiki/Scientific_method
            • schlagbaum Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 22.12.05, 01:00
              dritte_dame napisała:

              > Dowolna teoria *naukowa* z dziedziny biologii ma miejsce na lekcjach biologii.
              >
              > Jesli teoria naukowa jest slaba, to niech ja uczniowie krytykuja
              > uzywajac *naukowej* metody:

              Przeceniasz chyba mozliwosci uczniow.

              Jezeli watpliwa i niesprawdzalna teoria podawana jest jako jedyna to jest
              rownoznaczne z uznaniem jej za obowiazujaca.

              Podanie jej jako jednej z mozliwych byloby uczciwsze ale wtedy nalezalo by
              podac cala game innych a kazda z religii ma na ten temat swoja.
              • dritte_dame Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 22.12.05, 01:27
                schlagbaum napisał:

                > Jezeli watpliwa i niesprawdzalna teoria ...

                Wszystkie bez wyjatku teorie naukowe sa ZAWSZE watpliwe:
                "The approach will be to first doubt every belief it proves possible to
                question."

                www.uab.edu/philosophy/faculty/ross/PHL_100_Meditation_1.htm

                Natomiast - zadna nie jest "sprawdzalna".

                Przyrodnicza teoria naukowa moze byc jedynie w rezultacie kolejnych badan i
                obserwacji *podtrzymana* lub *obalona*.
                Ale nigdy nie moze byc *udowodniona*.

                > Podanie jej jako jednej z mozliwych byloby uczciwsze

                Prosze bardzo.
                Kazda alternatywna biologiczna teoria *naukowa* jest welcome.
                Masz jakies kandydatki?

                > ale wtedy nalezalo by
                > podac cala game innych a kazda z religii ma na ten temat swoja.

                Wszystkie systemy wywodzace sie z religii odpadaja.

                Z ponizszego powodu:

                "An important aspect of a hypothesis is that it must be falsifiable, in other
                words, it must be conceivable to prove the hypothesis to be false. If a
                proposition is not falsifiable, then it is not a hypothesis, and instead an
                opinion or statement outside of the scope of scientific inquiry."
                • felusiak1 szlakbaum my man 22.12.05, 01:49
                  musze przyznac, ze zdziwilem sie .... przyjemnie.
                  Tylko ty jeden rozumiesz podczas kiedy inni bladza w ciemnosciach.
                  Do cholery wlasnie chodzi o to dlaczego sad ma decydowac co ma byc nauczane na
                  lekcjach biologii. A co bedzie kiedy sad zadecyduje o czym mozna a o czym nie
                  mozna mowic na lekcjach historii, geografii itp.
                  Szlakbaum trafil w dziesiatke. Wszystko przez to, ze ID ma podloze religijne.
                  Tylko dlatego sprawa znalazla sie w sadzie.
                  • dritte_dame Re: szlakbaum my man 22.12.05, 04:06
                    felusiak1 napisała:

                    > Do cholery wlasnie chodzi o to dlaczego sad ma decydowac co ma byc nauczane

                    Przeciez to nie sad poszedl do ludzi zeby decydowac
                    tylko ludzie poszli do sadu.

                    I sad wcale nie decydowal o tym co ma byc nauczane a co nie
                    tylko czy naruszono obowiazujace prawo, czy tez nie.

                    Sad stwierdzil naruszenie prawa
                    i nakazal podjecie okreslonych czynnosci w celu przywrocenia przestrzegania
                    tego prawa.

                    Tylko tyle.

                    A ze ma to jakies dalsze konsekwencje dla szkolnego curriculum w science
                    to juz nie jest sadu biznes.
                  • dritte_dame Re: szlakbaum my man 22.12.05, 04:58
                    felusiak1 napisała:

                    > A co bedzie kiedy sad zadecyduje o czym mozna a o czym nie
                    > mozna mowic na lekcjach historii, geografii itp.

                    Sprobujmy sobie wyobrazic.

                    Niezgodne z prawem (choc nie jestem pewna czy u Was) moze byc na przyklad
                    wykladanie na lekcjach historii w szkole panstwowej alternatywnego pogladu ze w
                    Ałszwic nie bylo komor gazowych.

                    Niezgodne z prawem moze byc prezentowanie jako naukowego na lekcjach geografii
                    w szkole panstwowej alternatywnego pogladu ze Ziemia jest polkula spoczywajaca
                    na czterech sloniach i na boskim zolwiu.

                    Jesli mozliwosc sadowych interwencji w takich jak powyzej przypadkach
                    naruszania prawa uwieraja Was, to zmiencie sobie prawo.

                    Zmieniajcie je dopoki, dopoty w niczym juz nie zagrozi dogmatycznej "wolnosci
                    slowa", z ktorej chcecie uczynic nowa panstwowa religie.


                    Przypomne tylko, ze juz raz budziliscie sie z reka w nocniku i na gwalt
                    rozwijaliscie w szkolach programy rzetelnego nauczania dosc pogardzanych
                    wczesniej nauk przyrodniczych gdy pewnego pazdziernikowego dnia niespodzianie
                    przeleciala Wam nad glowami metalowa kula z antenkami sprokurowana przez
                    zacofanych ruskich:

                    en.wikipedia.org/wiki/Sputnik_1

                    Jesli po to aby ktoras tam poprawka do Konstytucji nie ucierpiala trzeba tracic
                    czas i sily na lekcjach science na prezentowanie systemow religijnych, (ktore
                    wszelkie problemy przyrodnicze wyjasniaja przeciez prosciej i pelniej),
                    to "Fiat voluntas tua".

                    Swiat jako calosc na tym wiele nie straci.
                    Chinczycy i Indusi pewnoscia utrzymaja wlasciwy focus w naukach przyrodniczych
                    i zajma Wasze miejsce.
                    • kyle_broflovski Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:10
                      sprawa przypomina czasy swiatej inkwizycji tyle tylko ze nikogo na stosie sie
                      nie pali. sad jest mechanizmem zabezpieczajacym "poprawne" myslenie bo ktos u
                      gdzies u gory zadecydowal .

                      przy takim podejsciu male sa szanse na opracowanie innej teorii bo i jak?

                      komu i z jakiego powodu zalezy na tym aby utrzymac nas w przekonaniu ze dosc
                      niedawno zeszlismy z drzewa?
                      • dritte_dame Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:14
                        kyle_broflovski napisał:

                        > komu i z jakiego powodu zalezy na tym aby utrzymac nas w przekonaniu ze dosc
                        > niedawno zeszlismy z drzewa?

                        Buszowi?
                        • kyle_broflovski Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:18
                          bush z tym nie ma nic wspolnego.

                          pytanie jest jak najbardziej powazne. skoro istneje prawny mechanizm
                          zabezpieczania okreslonego pogladu na pochodzenie czlowieka. jak mowia nie ma
                          skutku bez przyczyny.

                          jaka jest zatem przyczyna?
                          • dritte_dame Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:28
                            kyle_broflovski napisał:

                            > bush z tym nie ma nic wspolnego.

                            O !?

                            > pytanie jest jak najbardziej powazne. skoro istneje prawny mechanizm
                            > zabezpieczania okreslonego pogladu na pochodzenie czlowieka. jak mowia nie ma
                            > skutku bez przyczyny.
                            >
                            > jaka jest zatem przyczyna?

                            Nie chce mi sie juz o tej porze spekulowac.

                            Wal od razu i wyraznie wszystko co wiesz.
                            Kto za tym stoi i czemu to sluzy.
                            • kyle_broflovski Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:31
                              nie dzisaj bo mi sie tez oczy kleja.

                              moze inni w miedzyczasie podzziela sie swoja opinia.
                              • dritte_dame Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:34
                                kyle_broflovski napisał:

                                > nie dzisaj bo mi sie tez oczy kleja.
                                >
                                > moze inni w miedzyczasie podzziela sie swoja opinia.


                                Upewnij sie tylko wczesniej co do prawdziwosci tego zalozenia:

                                "istneje prawny mechanizm zabezpieczania okreslonego pogladu na pochodzenie
                                czlowieka"

                                Dobranoc.
                                • kyle_broflovski Re: szlakbaum my man 22.12.05, 05:51
                                  nad czy sie tu zastanawiac przeciez sad zadecydowal. ktos wczesniej ustalil
                                  reguly postepowania sadu. dlaczego wiec nie nazwac tego prawnym zabezpieczaniem
                                  swiatopogladu. taj jak w czasach inkwizycji.

                                  watro by zaczac od tego jak teoria darwina formuje myslenie , z jakim spolecznym
                                  skutkiem ?
                                  • kyle_broflovski Re: szlakbaum my man 23.12.05, 05:45
                                    indiadaily.com/editorial/5777.asp
                                    indiadaily.com/editorial/5893.asp
                                    • kyle_broflovski Re: szlakbaum my man 23.12.05, 06:20
                                      www.ioa.com/~shermis/socjus/socdar.html
                    • schlagbaum Re: szlakbaum my man 22.12.05, 09:55
                      dritte_dame napisała:


                      > Sprobujmy sobie wyobrazic.
                      >
                      > Niezgodne z prawem (choc nie jestem pewna czy u Was) moze byc na przyklad
                      > wykladanie na lekcjach historii w szkole panstwowej alternatywnego pogladu ze
                      w Ałszwic nie bylo komor gazowych.
                      >
                      > Niezgodne z prawem moze byc prezentowanie jako naukowego na lekcjach
                      geografii w szkole panstwowej alternatywnego pogladu ze Ziemia jest polkula
                      spoczywajaca na czterech sloniach i na boskim zolwiu.



                      Probujesz nas "auf den Arm nehmen", damo.

                      Otoz istnieje zasadnicza roznica w nauczaniu nieprawdy, kiedy te prawde mozna
                      udokumentowac i przedstawianiem roznych teorii z ktorych zadnej udokumentowac
                      sie nie da.

                      Nie sadze, ze tej roznicy nie dostrzegasz.
                      Masz nas poprostu za spiacych.
                      • dritte_dame Sennosc 22.12.05, 17:28
                        schlagbaum napisał:

                        > Otoz istnieje zasadnicza roznica w nauczaniu nieprawdy, kiedy te prawde mozna
                        > udokumentowac i przedstawianiem roznych teorii z ktorych zadnej udokumentowac
                        > sie nie da.

                        Strona pozwana w tym sporze mogla twierdzic ze jej dzialania prowadza
                        do "przedstawianiem roznych teorii z ktorych zadnej udokumentowac sie nie da"

                        Ale strona pozywajaca NIE TEMU sie sprzeciwiala.

                        Nie ma mozliwosci ani tez nie ma potrzeby udowodnienia ZADNEJ *naukowej* teorii
                        przyrodniczej.
                        Od teorii naukowej wymaga sie za to zeby mozna bylo na drodze racjonalnej
                        podjac probe jej ZAPRZECZENIA.

                        Skuteczne zaprzeczenie prowadzi do obalenia teorii.

                        Nieskuteczne, prowadzi do jej podtrzymania (a nie do udowodnienia), do czasu
                        kolejnej proby zaprzeczenia.

                        Zaprzeczenie jest nieskuteczne jesli w trakcie proby zaprzeczenia da sie
                        dokladnie zdefiniowac szczegolne warunki graniczne, przy ktorych zachowaniu
                        teoria nadal obowiazuje. I jesli mozna sformulowac pokrewna teorie wyjasniajaca
                        obserwacje poczynione przy niezachowaniu tych warunkow granicznych to mamy
                        doczynienia nie z obaleniem teorii lecz z rozszerzeniem teorii bardziej
                        szczegolnej przez bardziej ogolna.

                        Teoria flogistonu zostala obalona przez nowoczesna termodynamike.

                        Mechanika newtonowska nie zostala obalona lecz zostala skutecznie rozszerzona
                        przez SRT.



                        Sprzeciw strony pozywajacej dotyczyl tego ze strona pozywajaca chciala w
                        okolicznosciach, w ktorych wymagane jest stosowanie metody naukowej
                        prezentowac system twierdzen, ktory nie jest systemem naukowym
                        poniewaz zawiera twierdzenia uniemozliwiajace *z definicji* skuteczne ich
                        ZAPRZECZENIE na drodze racjonalnej.

                        Takie dzialanie strony pozwanej bylo szkodliwe gdyz prowadzilo do marnowania
                        publicznych srodkow przeznaczonych na okreslony cel.
                        (Na nauczanie nauk *przyrodniczych*, SCIENCE).

                        Dlatego zwrocono sie do prawa o pomoc w powstrzymaniu szkodliwego dzialania.
                        Chyba po to jest prawo, czyz nie?
                        (Gdy pozaprawne drogi negocjacji zawodza.)


                        > Masz nas poprostu za spiacych.

                        Mam wrazenie ze zasadnie gdyz przespales moje wczesniejsze o tym wzmianki:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=33802473&a=33850506
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=33802473&a=33851399



                        Ps.

                        Czesto podnoszonym tutaj a efektownym zastrzezeniem jest:
                        "Dlaczego to sady maja (de facto) decydowac o tym czego sie uczy w szkolach?"

                        No a KTO ma decydowac, jesli dwie strony korzystajace z tego samego
                        ograniczonego zasobu nie moga dojsc do porozumienia w jaki sposob nalezy z tego
                        zasobu korzystac?

                        Czy sie maja rodzice do skutku okladac po mordach na szkolnych korytarzach?

                        Sad nie musi interweniowac,
                        jesli stwierdzi ze nie ma powodu gdyz nie naruszono zadnego prawa.
                        • t0g Re: Sennosc: Dritte, dla humanisty oraz niewy- 22.12.05, 17:59
                          ksztalconego plebsu alike WSZYSTKO w naukach przyrodniczych odbywa sie na
                          zasadzie hokus-pokus. Dlatego to towarzystwo nie jest w stanie pojac istotnej
                          roznicy pomiedzy teoria naukowa i ID. Wszystko dla nich jest jednakowym
                          hokuspokus i abrakadabra. Dlatego z plebsem nie ma co rozmawiac. Ewentualnie,
                          batogiem.
                          • dritte_dame Re: Sennosc: Dritte, dla humanisty oraz niewy- 22.12.05, 18:27
                            t0g napisał:

                            > Ewentualnie, batogiem.

                            Nie da sie, bo zbyt niebezpiecznie :))
                            Za duzo ich. "Nec Hercules ..."
                          • manny_ramirez Re: Sennosc: Dritte, dla humanisty oraz niewy- 22.12.05, 18:31
                            t0g Ty nie zrownuj humanistow z plebsem dobra?:)
                            • dritte_dame Re: Sennosc: Dritte, dla humanisty oraz niewy- 22.12.05, 18:34
                              manny_ramirez napisał:

                              > t0g Ty nie zrownuj humanistow z plebsem dobra?:)

                              Przeciez napisal ORAZ a nie CZYLI :)

                              Relax....
                              • markv501 Re: Sennosc: Dritte, dla humanisty oraz niewy- 31.12.05, 22:36
                                Do tych co chca "obalic" ID stisujac "klasyczna" definicje teorii.
                                "Klasyczzna:" definicja przekresla teorie kwantow.
                                Dodatkowo: Goedeel udowodnil (incomplletness theeory) ze w kazdym systemie
                                istnieje element, ktorego nie mozna udowodnic i nalezy przyjac na "wiare:
                                szczesliwego nowego roku
                            • explicit Re: Sennosc: Dritte, dla humanisty oraz niewy- 22.12.05, 18:38
                              Facet ma wyjatkowy dar kreowania nieprzyjaciol :)))

                              uklony

                              ==============================================================================

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=33802473&wv.x=1&a=33858546
                        • dritte_dame Erratum 22.12.05, 18:18
                          dritte_dame napisała:

                          > Teoria flogistonu zostala obalona przez nowoczesna termodynamike.

                          Powinno byc:
                          "Teoria flogistonu zostala obalona przez niezgodne z nia wyniki pomiarow i
                          zastapiona przez nowoczesna termodynamike."

                          Teorie naukowe nie obalaja jedne drugich.
                          Tylko obserwacje i eksperymenty maja taka zdolnosc.
                        • dritte_dame Uscislenie 22.12.05, 18:23
                          dritte_dame napisała:

                          > jesli mozna sformulowac pokrewna teorie wyjasniajaca
                          > obserwacje poczynione przy niezachowaniu tych warunkow granicznych to mamy
                          > doczynienia nie z obaleniem teorii lecz z rozszerzeniem teorii bardziej
                          > szczegolnej przez bardziej ogolna.

                          Jesli wystepuja trudnosci ze sformulowaniem teorii bardziej ogolnej to
                          zabronione jest w metodzie naukowej w celu przelamania tych trudnosci uzycie
                          twierdzenia z definicji niepoddajacego sie racjonalnemu zaprzeczeniu.
                          • kyle_broflovski Re: Uscislenie 23.12.05, 05:23
                            indiadaily.com/editorial/5893.asp
                        • manny_ramirez Wtracam sie na minutke do tej fascynujacej dyskusj 22.12.05, 18:30
                          Otoz mysle ze problem dlaczego w ogole walka o ID sie zaczela lezy nie w tym ze
                          ewangelicy chca cofnac nauke w tyl, ile w tym ze to jest forma protestu
                          przeciwko temu ze w ogromnej wiekszosci szkol publicznych nie tylko TE ale w
                          ogole science wykladane jest jak religia. Jako absolut wlasnie a nie teorie
                          ktore mozna zweryfikowac.
                          • dritte_dame Re: Wtracam sie na minutke do tej fascynujacej dy 22.12.05, 18:39
                            manny_ramirez napisał:

                            > Otoz mysle ze problem dlaczego w ogole walka o ID sie zaczela lezy nie w tym
                            ze
                            >
                            > ewangelicy chca cofnac nauke w tyl, ile w tym ze to jest forma protestu
                            > przeciwko temu ze w ogromnej wiekszosci szkol publicznych nie tylko TE ale w
                            > ogole science wykladane jest jak religia. Jako absolut wlasnie a nie teorie
                            > ktore mozna zweryfikowac.

                            A to juz jest wylacznie problem z poziomem nauczycieli, i nie tylko w naukach
                            przyrodniczych.

                            Zdecydowanie latwiej jest powiedziec: "Jest tak i tak (i tyle)."
                            niz narazic sie na koniecznosc odpowiadania na pytanie: "Co swiadczy za tym, a
                            co przeciw temu?"
                        • schlagbaum Re: Sennosc 23.12.05, 11:09
                          dritte_dame napisała:

                          > schlagbaum napisał:
                          >
                          > > Otoz istnieje zasadnicza roznica w nauczaniu nieprawdy, kiedy te prawde m
                          > ozna
                          > > udokumentowac i przedstawianiem roznych teorii z ktorych zadnej udokument
                          > owac
                          > > sie nie da.
                          >

                          > Od teorii naukowej wymaga sie za to zeby mozna bylo na drodze racjonalnej
                          > podjac probe jej ZAPRZECZENIA.
                          >
                          > Skuteczne zaprzeczenie prowadzi do obalenia teorii.
                          >
                          > Nieskuteczne, prowadzi do jej podtrzymania (a nie do udowodnienia), do czasu
                          > kolejnej proby zaprzeczenia.
                          >
                          > Zaprzeczenie jest nieskuteczne jesli w trakcie proby zaprzeczenia da sie
                          > dokladnie zdefiniowac szczegolne warunki graniczne, przy ktorych zachowaniu
                          > teoria nadal obowiazuje. I jesli mozna sformulowac pokrewna teorie
                          wyjasniajaca
                          >
                          > obserwacje poczynione przy niezachowaniu tych warunkow granicznych to mamy
                          > doczynienia nie z obaleniem teorii lecz z rozszerzeniem teorii bardziej
                          > szczegolnej przez bardziej ogolna.
                          >
                          Mam malo czasu wiec odniose sie tego co napisalas i wypotu "scislego" Tomka (
                          on faktycznie ma talent, by wszedzie szukac guza a przy calym swoim prostactwie
                          jest jeszcze dosc ograniczony i podaje definicje na poziomie malego Kazia. Pies
                          go tracal. Szkoda czasu ) zbiorczo.

                          Otoz zgadzam sie, ze naukowe poszukiwanie wiedzy musi byc wolne od dogmatow
                          musi byc dobrze udokumentowana musi odpowiadac obowiazujacym standartom
                          pozwalajacym przesledzic kolejne kroki i wnioski.
                          Wazne jest jednak rowniez sceptyczne podejscie do postawionej tezy.

                          I tu dochodzimy do sedna sprawy

                          Tzw TE nie jest zadna teoria lecz co najwyzej teza wokol, ktorej probuje sie
                          teorie zbudowac.
                          Wychodzac z naukowej metodologii mozna postawic wiele roznych tez ale by je
                          uznac za naukowe teorie musza spelniac pewne warunki.

                          Najbardziej podstawowe, ktorych „TE” nie spelnia to empiryczna sprawdzalnosc i
                          weryfikowalnosc wynikow badan.

                          Zadna teza, ktora tych warunkow nie spenia nie moze byc przez kogos kto
                          powaznie podchodzi do zdobywania wiedzy naukowej traktowana jako „teoria
                          naukowa”. Pozostaje tylko teza.

                          Wytlumacz to scislemu Tomkowi bo humanisci nie dadza rady.

                          Anonimowo Wesolych Swiat

                          W M


                          • dritte_dame Re: Sennosc 23.12.05, 18:33
                            schlagbaum napisał:

                            > Najbardziej podstawowe, ktorych „TE” nie spelnia to empiryczna spra
                            > wdzalnosc i
                            > weryfikowalnosc wynikow badan.

                            No, Happy Birthday! :)

                            Krytycy TE szczekaja (nic osobistego!:)) pod niewlasciwym drzewem.
                            (niekoniecznie Ciebie do nich zaliczam)
                            Maja za zle teorii ze nie wyjasnia skad wzielo sie zycie.

                            A czy ona stawia sobie zadanie wyjasnienia tego?

                            "The Origin of Species by Means of Natural Selection..."

                            SPECIES, *not* "life".

                            Naprawde nie jest empirycznie sprawdzalna?
                            Istnieja przeciez stworzone przez ludzi "laboratoria", w ktorych w warunkach
                            sztucznie stworzonej presji srodowiskowej tworzy sie nowe organizmy zywe, ktore
                            wczesniej w przyrodzie nie istnialy.

                            Dokladnie tak.

                            W ciagu czasu znacznie krotszego niz jedno zycie ludzkie pojawia sie taki
                            organizm, ktorego wczesniej nie bylo.

                            I to dokladnie "by Means of Natural Selection"!
                            • dritte_dame Re: Sennosc 23.12.05, 18:49
                              dritte_dame napisała:

                              > Naprawde nie jest empirycznie sprawdzalna?

                              Weryfikowalnosc tez zachodzi.

                              Przy podobnej presji srodowiska podobne nowe organizmy powstaja w roznych
                              miejscach i w roznym czasie, niezaleznie.
                            • dritte_dame Empiryczna sprawdzalnosc 23.12.05, 19:14
                              dritte_dame napisała:

                              > W ciagu czasu znacznie krotszego niz jedno zycie ludzkie pojawia sie taki
                              > organizm, ktorego wczesniej nie bylo.
                              >
                              > I to dokladnie "by Means of Natural Selection"!


                              Wszystkim, ktorzy zechca sie czepnac skali przestrzennej i czasowej
                              eksperymentu przypomne ze w takim sensie nie sa tez "empirycznie sprawdzalne"
                              teorie astronomiczne dotyczace na przyklad (uczciwszy uszy) ewolucji gwiazd.
                              Tez Wam to przeszkadza?



                              Albo, na inny przyklad: teoria gloszaca ze po nacisnieciu wiadomego guzika
                              trafi nas wszystkich szlag.
                              (I to co najmniej kilkadziesiat razy.)


                              Co do drugiego tutejszego przykladu, to przeprowadzono dotychczas dwa
                              doswiadczenia w ograniczonej skali i zdaja sie one ta teorie podtrzymywac.

                              Czy to wystarczy niedowiarkom, czy tez powinnismy w ramach tej teorii
                              eksperymentowac dalej i z wiekszym rozmachem gdyz inaczej pozostanie nam "tylko
                              teoretyczna" i "niemozliwa do udokumentowania" (a wiec: MOCNO WATPLIWA) _wiara_
                              w mozliwosc hurtowego samobojstwa?
                              • t0g Re: Nic sie nie martw, d_d 23.12.05, 19:29
                                TE trzyma sie mocno, a ID podzieli los "teorii", według których pioruny to były
                                takie strzały ciskane przez Zeusa Gromowładcę. Przypisywanie tego, czego nie
                                rozumieny, mocom nadoprzyrodzonym, jest czymś starym jak świat. Poźniej jest o
                                czym pisać w podręcznikach szkolnych - o tym, jak w zamierzchłych czasach
                                ludzie wymyslali naiwne wytłumaczenia, bo byli ciemni.

                                TE trzyma się mocno - moja żona dostaje e-mailem jakis dodatek do "Science" i
                                tam teraz napisano, co Science uznała za najważniejsze osiągnięcie naukowe w
                                roku 2005: mianowicie, ogromny postęp w zrozumieniu MOLEKULARNYCH MECHANIZMÓW
                                ewolucji. Żona ma mi to przeforwardować za jakiś czas, więc może będe nawet mógł
                                przytoczyć oryginalne słowa.
                                • dritte_dame Przeciez ... 23.12.05, 19:52
                                  t0g napisał:

                                  > TE trzyma sie mocno, a ID podzieli los "teorii"


                                  Przeciez ja sie nie martwie o TE :))

                                  Przeciez juz napisalam na samym wstepie tego watku
                                  ze martwie sie iz to wlasnie ID nie mial miejsca :(

                                  Poniewaz gdyby mial, to SWIAT moze bylby wygladal i dzialal choc troche lepiej.

                                  Przynajmniej tak, jak SPODNIE.
                                • dritte_dame Re: Nic sie nie martw, d_d 23.12.05, 20:13
                                  t0g napisał:

                                  > w zamierzchłych czasach
                                  > ludzie wymyslali naiwne wytłumaczenia, bo byli ciemni.

                                  Nie przede wszystkim dlatego.

                                  Tak kiedys, jak i obecnie, porzucenie dawnych przekonan
                                  na podstawie nowych dowodow jest trudne,
                                  budzi strach, maci spokoj ducha,
                                  i czesto otwiera wiecej nowych pytan niz zamyka starych.

                                  Tak jak Renato Des-Cartes to opisal
                                  rzadkiej urody jezykiem:



                                  "12.
                                  ...
                                  But this undertaking is arduous, and a certain indolence insensibly leads me
                                  back to my ordinary course of life;

                                  and just as the captive, who, perchance, was enjoying in his dreams an
                                  imaginary liberty, when he begins to suspect that it is but a vision, dreads
                                  awakening, and conspires with the agreeable illusions that the deception may be
                                  prolonged;

                                  so I, of my own accord, fall back into the train of my former beliefs, and fear
                                  to arouse myself from my slumber,

                                  lest the time of laborious wakefulness that would succeed this quiet rest, in
                                  place of bringing any light of day, should prove inadequate to dispel the
                                  darkness that will arise from the difficulties that have now been raised"


                                  www.wright.edu/cola/descartes/meditation1.html
                                  • t0g Re: Tekst rozsylany przez SCIENCE do "elity" 23.12.05, 23:11
                                    czytelnikow i prenumeratorow. Link podany w tekscie moze nie byc publicznie
                                    dostepny, tak jak i portal SCIENCE, w ktorym "przecietny zjadacz chleba" moze
                                    tylko przeczytac spis tersci i streszczenia artykulow, ale do samych artykulow
                                    juz nie ma dostepu.

                                    ===================== Tekst: ===================

                                    Dear Colleague,



                                    Each December, the editors of Science review the most important leading-edge
                                    research published in all fields to select the most influential discoveries of
                                    the past year. The 2005 Breakthrough of the Year, Evolution in Action, was
                                    selected to highlight three outstanding papers in the field of evolutionary biology.



                                    2005 stands out as a banner year for uncovering the intricacies of how evolution
                                    actually proceeds. Concrete genome data allowed researchers to start pinning
                                    down the molecular modifications that drive evolutionary change in organisms
                                    from viruses to primates, and painstaking field observations shed new light on
                                    how populations diverge to form new species.



                                    I encourage you to read about, view, and listen to our extensive coverage of
                                    these discoveries online at www.sciencemag.org/sciext/btoy2005. There
                                    you will find an exclusive video, produced in conjunction with BioCompare, that
                                    includes insightful commentary and interviews with the researchers. At the
                                    website, you can also read the entire Breakthrough of the Year issue, free of
                                    charge until March, or listen to our related podcast.



                                    Wishing all of you a happy holiday season and a wonderful year of scientific
                                    discovery ahead.



                                    Sincerely,



                                    Donald Kennedy

                                    Editor-in-Chief

                                    Science



                                    • t0g Re: Video-link dziala, okazuje sie. 23.12.05, 23:17
                                      To tylko do tresci artykulow nie ma dostepu, o ile sie nie jest prenumeratorem.
                              • markv501 Re: Empiryczna sprawdzalnosc 23.12.05, 19:40
                                teoria ewolucji gwiazd znana jest od lat przeszlo 50.
                                niektore teorie moga byc prawdziwe chociaz b.trudne do zweryfikowania.
                                Przekroju czynnego reakcji p-p prawdopodobnie nigdy nie uda sie zmierzyc
                                a jednak jest waznym parametrem w teorii.
                            • schlagbaum Re: Sennosc 24.12.05, 02:10
                              dritte_dame napisała:

                              > Istnieja przeciez stworzone przez ludzi "laboratoria", w ktorych w warunkach
                              > sztucznie stworzonej presji srodowiskowej tworzy sie nowe organizmy zywe,
                              ktore wczesniej w przyrodzie nie istnialy.

                              :-)))

                              I to ma dowod na slusznosc TE ?

                              Skoro ludzie stworzyli odpowiednie warunki do powstania nowych dotad nieznanych
                              zywych organizmow to jest wlasnie dowod na ID.

                              Tym razem nie z najwyzszej polki ale jednak inteligentny.

                              Jak widzisz to tylko sprawa interpretacji.
                              Ja uwazam, ze moja jest blizsza prawdy.


                              >
                              > Dokladnie tak.
                              • dritte_dame Re: Sennosc 24.12.05, 04:31
                                schlagbaum napisał:

                                > I to ma dowod na slusznosc TE ?

                                Uffffff... humanisci. (nic osobistego!:))
                                Znowu przespaliscie.

                                Nie ma "dowodow na slusznosc", w naukach przyrodniczych.
                                Sa tylko obserwacje podtrzymujace lub obalajace stawiane hipotezy.
                                (Nie. Matematyka *nie jest* nauka przyrodnicza.)


                                > to jest wlasnie dowod na ID.
                                > Jak widzisz to tylko sprawa interpretacji.

                                I rest my case.


                                > Ja uwazam, ze moja jest blizsza prawdy.

                                Jak już wiesz, szczerze wolała bym żeby była.

                                Czyli, żeby ktoś faktycznie zaprojektował *mnie*
                                trochę bardziej sesownie.
                                • kyle_broflovski Re: Sennosc 24.12.05, 05:22
                                  cale rozwazanie toczy sie w ramach paradygmatu ze nie tak dawno zeszlismy z
                                  drzewa. paradygmat ma ta wlasnosc ze nie pozwala na konstrukcje czegos co ten
                                  paradygmat obali. stad cytowanie encyklopedii na wiele sie nie zda. na usa
                                  poczawszy a na bangladesh skonczywszy uczy sie ludzi w szkolach wylacznie TE. w
                                  duzym uproszczeniu TE mowi ze ludzie sa krotkotrwalym przypadkowym produktem
                                  przypadkowej mieszanki czasteczek, jakims kosmicznym smieciem . religia w tym
                                  paradygmacie jest OK tak dlugo gdy jest swego rodzaju hobby ale tak naprawde
                                  prawdziwa jest tylko TE. jak jest narawde kto to wie? moze wrzechswiat ma 10
                                  wymiarow?, moze ludzie sa produktem dewolucji. kto to wie?

                                  dlatego proponowalem inne podejscie do zagadnienia. nauka tworzy sie w ramach
                                  struktury zbudowanej przez ludzi . gdy zacznie sie szykac darwinistow w tej
                                  strukturze okaze sie ze najwiecej ich jest w akademiach nauk idac w dol jest ich
                                  mniej. ludzie ci zbudowali swoje kariery na TE i decyduja o tym czego sie uczy.
                                  taki obraz (TE) jest propagowany wszedzie.

                                  dziwnym zbiegiem okolicznosci czas powstania TE przypada na poczatki kapitalizmu
                                  a produktami darwinizmu zoologicznego sa darwinizmy ekonomiczne i socjalne.ktore
                                  wypisz, wymaluj doskonale pasuja w krwiozerczy kapitalizm . nauka na swoj rozwoj
                                  potrzebuje pieniedzy . praktyczniejsze teorie latwiej znajda sponsora ,
                                  oczywiscie kryrerium przydatnosci ustala sponsor. dla mnie TE jest tylko odmiana
                                  religii choc za pomoca semantyki mozna z niej zrobic cos innego. mozna tak jak w
                                  przypadku sadowego zabezpieczyc TE poprzez obciecia funduszy na uczenie czegos
                                  co jest sprzeczne z TE. po co zmieniac misternie zbudowana strukture spoleczna
                                  gdy ona funkcjonuje dobrze z punku widzenia niektorych? dlatego jeszcze raz
                                  zapytam komu i dlaczego zalezy na wylacznym uczeniu TE?
                                  • dritte_dame Re: Sennosc 24.12.05, 05:42
                                    kyle_broflovski napisał:

                                    > w duzym uproszczeniu TE mowi ze ludzie sa krotkotrwalym przypadkowym produktem
                                    > przypadkowej mieszanki czasteczek

                                    Polecam weryfikacje prawdziwosci powyzszej opinii
                                    w drodze zapoznania sie z przedmiotem, ktorego ona dotyczy:

                                    www.gutenberg.org/etext/2009
                                    Ja czytalam.



                                    Merry Christmas.
                                    • t0g Re: Sprawdz poczte, d_d, prosze. n/t 24.12.05, 09:40
                                    • kyle_broflovski Re: Sennosc 24.12.05, 10:41
                                      moja droga damo

                                      zalaczony link jest stworzony w tym samym paradygmacie a jak to jest z
                                      paradygmatem juz pisalem. analiza semantyczna mojej "przypadkowej mieszanki
                                      czasteczek" na wiele sie tu nie zda. jest tylko proba dzielenia wlosa na czworo
                                      jest proba ucieczki w paradygmat. paradygmat jest tak skonstruowany ze antyt
                                      teza TE jest gromowladny starzec siwobrody siedzxacy na chmurze. czyzby nie
                                      bylo innej mozliwosci.

                                      zdecydowanej wiekszosci ludzi koncentruje sie wokol dwoch procesow: trawiennego
                                      i rozrodczego. znajomosc TE nie jest do tego konieczna mozna bez tego zyc .
                                      wystarczy rozejzec sie wokol. pieski , kotki i inne stwory z nizszych polek TE
                                      do szkoly nie chodza a zyja i rozmnazaja sie skutecznie. powiedz mi droga damo
                                      dlaczego nie kazdego uczy sie fizyki kwantowej, nie kazdego uczy sie historii
                                      sztuki natomiast kazdego na naszym globie uczy sie TE ( w roznym stopniu
                                      oczywiscie zaleznie od poziomu wyksztalcenia). kto decyduje o tym czego sie uczy?

                                      ciagle radze zastanowic sie nad pytaniem komu i dlaczego zalezy na nauczaniu
                                      wylacznie TE.
                                • dritte_dame Ps. 24.12.05, 05:30
                                  dritte_dame napisała:

                                  > schlagbaum napisał:
                                  >
                                  > Skoro ludzie stworzyli odpowiednie warunki do powstania nowych dotad
                                  nieznanych zywych organizmow to jest wlasnie dowod na ID.

                                  > I rest my case.

                                  Zakladam naturalnie, ze zrozumiales mnie uprzednio zgodnie z moja intencja:

                                  Chodzilo mi o "laboratoria" zbudowane przez ludzi, ale w ktorych tworzenie tych
                                  nowych organizmow nie jest ludzkim zamiarem.

                                  Mozna tez tego rodzaju eksperymenty prowadzic w sposob zamierzony ale to w
                                  szczegolnosci stwierdzenie spontanicznego zachodzenia tego procesu w
                                  tych "laboratoriach" jest empirycznie obserwowalnym faktem (a nie "dowodem na")
                                  podtrzymujacym teze ze ewolucja biologiczna rzeczywiscie sie odbywa i
                                  rzeczywiscie w sposob przewidziany przez TE.
                          • dritte_dame Re: Sennosc 23.12.05, 18:38
                            God bless the ruler of this house, and send him long to reign,
                            And many a merry Christmas may live to see again;
                            Among your friends and kindred that live both far and near—

                            That God send you a happy new year, happy new year,
                            And God send you a happy new year.


                            www.cyberhymnal.org/htm/g/o/godrest.htm
                            (na ukojenie starganych nerwow)




                            schlagbaum napisał:

                            > ma talent, by wszedzie szukac guza a przy calym swoim prostactwie jest
                            jeszcze dosc ograniczony i podaje definicje na poziomie malego Kazia. Pies go
                            tracal.

      • dritte_dame Re: dlaczego dyskusja zawsze zbacza 22.12.05, 00:33
        felusiak1 napisała:

        > Nikt nie neguje, ze TE ma naukowe podloze a ID takiego nie ma.

        Z tym "Nikt nie neguje, ze ... ID takiego nie ma."
        to chodzi Ci chyba o "nikt z nas trojga/czworga tutaj na watku"
        gdyz w ogolnosci nie jest to prawda.

        ID zostal przez swoich zwolennikow udekorowany w "naukowa" terminologie
        wlasnie po to aby mogl wystepowac na zajeciach z science jako teoria naukowa.

        A sprawa jest przeciez zupelnie prosta: Nie jest teoria naukowa zaden system
        twierdzen, ktory Z DEFINICJI jest zdolny wyjasnic wszystkie problemy ze swojej
        dziedziny.

        (Jesli istnieja jakies problemy biologiczne, ktorych ID *nie* jest w stanie
        wyjasnic calkowicie samodzielnie, to prosze o konkretne przyklady.)
    • xs550 Re: Intelligent design? 22.12.05, 01:07
      Mi sie wydaje, ze slowo "intelligent" w tym sformulowaniu jest tak dla ironii,
      nic wiecej. :)
    • t0g Split, here you are - a link about the Big Bang 22.12.05, 01:16
      and elements.

      If you don't like that page, use Google, put in "elements" and "big bang" and
      you will get about two million links. Have a nice time reading all that stuff!
    • t0g Do inteligentniejszych dyskutantow z tego watku: 22.12.05, 03:30
      Propozycja - na Forum Nauka jest watek na ten sam temat. Czemu by sie tam nie
      przeniesc? A czlonkow i czlonkinie Rady Parafialnej i Kola Gospodyn Domowych
      zostawmy tutaj w ich wlasnym towarzystwie.
      • i-love-2-ski Re: Do inteligentniejszych dyskutantow z tego wat 22.12.05, 03:50
        t0g napisał:

        > Propozycja - na Forum Nauka jest watek na ten sam temat. Czemu by sie tam nie
        > przeniesc? A czlonkow i czlonkinie Rady Parafialnej i Kola Gospodyn Domowych
        > zostawmy tutaj w ich wlasnym towarzystwie.

        dziekuje skorzystalam z zaproszenia,zostawiajac podrzedne instytucje naukowe i
        ich reprezentantow na tym watku.
        • felusiak1 Re: Do inteligentniejszych dyskutantow z tego wat 22.12.05, 05:04
          Przenioslem sie na to "naukowe" forum. przeczytalem tone niesamowitych bzdur.
          Jedynie fedra i ilove2ski wyrazili spojne poglady. Sam wypocilem dlugi wypot
          (celowe powtorzenie) i na tym chyba zakoncze tourne.
          Nie wiem z jakiego powodu dyskutuje sie tam na temat naukowosci jednej teorii i
          nienaukowosci drugiej. Sprawa sadowa tego wogole nie bierze pod uwage.
          Jedyne co uznaje to religijne korzenie ID. Do publicznej szkoly religia
          nie ma wstepu.
          Wszystko stoi na glowie. Obawiam sie, ze juz w niedlugiej przyszlosci na
          wykladzie z marksizmu nie bedzie wolno wspominac o Tomaszu z Akwinu bo narusza
          to Pierwsza Poprawke. Mam nadzieje, ze ktoregos pieknego dnia Sad Najwyzszy
          wreszcie odstapi od pokretnej interpretacji Konstytucji i Sandra Day O'Connor
          odejdzie w zapomnienie. Reagan pomylil sie w 100 procentach.
          • t0g Re: Humanistaś, Felusiak? Przeto Ci wybaczę....n/t 22.12.05, 10:21

    • mars_99 ID taka sama teoria jak kazda inna 22.12.05, 05:08
      wszystkie sa tylko teoriami. TE jest tylko poparte wykopaliskami ktore
      pokazuja ze istoty myslace - jak wszystko we wszechswiecie - sie zmienia.
      Czy to jest dowod na to skad powstalo zycie? absolutnie nie.
      Tak samo Big Bang to tylko bardzo watpliwa teoria,ktora dopiero ostatnio
      stala sie modna. A juz kompletnie brak w miare rozsadnych teorii co bylo
      przed Big Bangiem.. To tylko pokazuje ze naukowcy ze swoja 'wiedza'
      jest jak slepa kura w ciemnym pokoju rozwazajaca o budowie silnika..
      Ofkors juz zupelnym absurdem jest decydowanie przez sedziego, powolanego
      do scigania przestepcow o tym co bedzie nauczane w szkolach.
      • dritte_dame Never argue with idiots 22.12.05, 05:13
        (Mental note to self: GOOD idea.)




        mars_99 napisał:

        [...]
        • mars_99 idtiotka n/t 22.12.05, 05:17


    • dritte_dame Sceptycyzm nie zagraza lecz sluzy Bogu 22.12.05, 22:36
      Dlaczego nie wolno przyrodnikom wyjasniac obserwacji twierdzeniami, ktorym z
      definicji nie mozna zaprzeczyc?

      Dlatego, zebysmy nie przyjeli za prawde zludzen,
      ktore moze przed naszymi zmyslami celowo tworzyc diabel:



      "12. I will suppose, then, not that Deity, who is sovereignly good and the
      fountain of truth, but that some malignant demon, who is at once exceedingly
      potent and deceitful, has employed all his artifice to deceive me;

      I will suppose that the sky, the air, the earth, colors, figures, sounds, and
      all external things, are nothing better than the illusions of dreams, by means
      of which this being has laid snares for my credulity;

      I will consider myself as without hands, eyes, flesh, blood, or any of the
      senses, and as falsely believing that I am possessed of these; I will continue
      resolutely fixed in this belief,

      and if indeed by this means it be not in my power to arrive at the knowledge of
      truth,

      I shall at least do what is in my power, viz, [ suspend my judgment ], and
      guard with settled purpose against giving my assent to what is false, and being
      imposed upon by this deceiver, whatever be his power and artifice.
      ..."


      www.wright.edu/cola/descartes/meditation1.html
      www.wright.edu/cola/descartes/
    • t0g Polacy "bardziej religijni" od Jana Pawla II? 23.12.05, 08:45
      Odnosze wrazenie, ze niektorzy dyskutanci w tym watku traktuja TE jako rzecz
      sprzeczna z religia, czy nawet wroga wobec religii.

      Gdyby to bylo amerykanskie forum to bym sie nie dziwil. Czlonkowie wielu
      fundamentalnych kosciolow protestanckich, kazacych interpretowac Biblie
      "verbatim", w oczywisty sposob tak odnosza sie do TE. Ale przeciez
      przytlaczajaca wiekszosc Polakow to katolicy... Dlaczego chca byc bardziej
      "fundamentalni" od swojego wielkiego przywodcy religijnego, Jana pawla II?

      Kluczowym dokumentem wyrazajacym stanowisko JP II wobec TE jest, jak sie
      zorientowalem, jego list do Papieskiej Akademii Nauk z roku 1996. Ja tylko
      rzucilem okiem na tresc, bo to dokument pisany trudnym stylem i przeczytanie go
      "ze zrozumieniem" wymaga troche czasu. Wiec ja na razie tylko przeczytalem
      troche komentarzy. No i z nich sie dowiedzialem, ze JP II byc moze nie popieral
      TE "w calej rozciaglosci", ale z pewnoscia wyrazal sie pozytywnie o pewnych jej
      "skladnikach" i nie uwazal jej bynajmniej za sprzeczna z nauka KK.

      Szukajac po Webie, natknalem sie tez na wiadomosc o jakims zupelnie nowym
      komunikacie Watykanu z listopada tego roku, na temat ID i TE. Nie bede go
      streszczal - zostawiam do obejrzenia:

      en.wikinews.org/wiki/Vatican_issues_defence_of_evolution,_rejects_fundamentalist_creationism


    • markv501 Re: Intelligent design? 23.12.05, 14:06
      Wspolczesne teorie ID sa kontynnuacja dowodu Anselma. : Idziesz polem i
      znajdujesz zegarek too wiesz ze nnie stworzyla go natura . Zegarek zostal
      zaprojektowany. Wszechswiat jest bardziej skomplikowany i dokladniejszy od
      najlepszego zegarka. Wezmy, znanaa wszystkim grawitacje. Oddzialywanie
      grawitacyjne jest o kilkadziesiat t rzedow slabsze od sil jadrowych i innych.
      Ale gdyby stala grawitacji bbyla nieznacznie mniejsza to w gwiazdach nie
      zachodzilybby reakcje jadrowe. Gdyby byla tylko troche wieksza to ewolucja
      gwiazd bylaby zbyt szybka i nie byloby pelnaj nukleosyntezy pierwiastkow.
      Gdyby reakcja alfa+alfa+alfa nie miala rezonansu synteza pierwiastkow
      zakonczylaby sie na helu. Takich przykladow zz fizyki mozna podac wiele .
      Biologowie pewnie tez maja. W nich widas palec Stworcy..
      W szkolach wykladanie ID nie musi oznaczac propagowanie religii a
      omawiannie faktow podobnych do przytoczonych.
      Wydaje mmi sie : "humanisci" za przykladem Woltera nie potrzebuja hipotezy
      Boga, "nauki scisle" za przykladem Eulera ktory w swoim wzorze (laczacym
      i, pi , i e) widzial wole Stworcy sa za.
      pzdr
      • markv501 Re: Intelligent design? 23.12.05, 14:52
        Uczac w szkole np. Pana Tedeusza chcemy zapoznac mlodziez z historia kraju,
        wyrobic smak artystyczny itd. Co osiagniemy ukazujac prawdziwe fakty z TE o tem
        jak pieski wspolzawodnincza o przekazanie swoich genow, lub lwy zabijaja
        nieswoje potomstwo. Omawiajac w szkole ID, antropologiczen i kosmologiczne
        zasady osiagniemy moze cos lepszego
        pzdr
    • camel_3d to oglupiani i tak juz glupich amerykanow... 23.12.05, 20:21
      inteligentych to tam mozna spotkac rzadko, ale glupia i naiwna mase na kazdym
      rogu.. a glupia i naiwna masa, ktora nie mysli jest latwo rzadzic.
    • you-know-who Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylozyc : 01.01.06, 11:17
      nie rozsmieszajcie mnie prosze

      dyskusja o nauczaniu ID?! A czego tu mozna "nauczac"?
      ID mozna i jak najbardziej nalezy wylozyc w szkole i na uczelni. potrzeba do
      tego ok. 5-10 minut.

      nie mowie tego do smiechu, akurat wykladalem w tym roku takie rzeczy jak
      powstawanie zycia jako poboczna czesc innego wykladu w UofT, wiec wystarczylo 5
      zdan. nie bylo najmniejszej kontrowersji.
      a musze powiedziec, ze na sali mialem takich, ktorzy na egzaminie dostawali ode
      mnie pozwolenie na opuszczenie sali na krotka modlitwe o okreslonej przez
      muezzina godzinie, i ze absolutnie szanuje wszystkie nawet najprzedziwniejsze
      religie, o ile nie wychodza rorabiac na forum publicznym (sic).

      nota bene, chyba zbulwersowac ich moglem wiecej tym, ze staralem sie im w dobrym
      swietle nakreslic teorie panspermii (zycie na ziemie przyszlo z kosmosu) w ktora
      wierze (to taki zwrot, ktory oznacza ze uwazam z prawdopodobna, w oparciu o
      interesujace argumenty i obserwacje empiryczne).
      na przerwie wytlumaczylem im, ze tenure nie oznacza (jak mysleli) 'ten year',
      tylko to, ze uniwersytet zaufal mi i zrezygnowal z prawa wyrzucenia mnie z pracy
      no matter what i teach, po to m.in. by chronic moje prawo do wolnosci badan
      naukowych i przekonan. wyczuli bluesa. powiedzieli, ze od razu jasniejsze stalo
      sie dla nich to co im wykladalem! wspolczuje jednak tym z was, ktorzy zyja w
      quasi-teokracjach i na zarty wola sobie nie pozwalac.

      tg0, d_d nie chcialbym was bron boze namawiac do zaniechania dyskusji z nieukami
      ale..
      • markv501 Re: Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylo 01.01.06, 15:02
        wyczuwam w Tobie biologa. Nie sluchalbym o TE dluzej niz 5 min..O fizyce w
        ID mozna znacznie dluzej mowic a napewno sluchac.
        Ktos powiedzial ze trzeeba miec wiecej "wierzenia" w sobie aby wierzyc w
        TE niz w ID. Sam zreszta wierzysz w zalazki z kosmosu, w ktore ja z kolei
        uwazam za bajki.
        Aha, moja interpretacja ID jest odmiena od tej gloszonej przez fundamentalistiw
        ( wedl. nich Bog stworzyl swiat 6tys ,at temu)
        • you-know-who Re: Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylo 02.01.06, 11:22
          markv501 napisał:

          > wyczuwam w Tobie biologa. Nie sluchalbym o TE dluzej niz 5 min..O fizyce w
          > ID mozna znacznie dluzej mowic a napewno sluchac.

          jedyna biologia ktora sie zajmuje to algi w basenie, ktore traktuje chemia.

          to co nazywasz palcem stworcy we wzorze eulera i w doborze stalych fizycznych
          ja nazywam, odpowiednio, fajnym wzorkiem bez zadnego palca w srodku, i zasada
          antropiczna (jak wiesz "wszechswiatow", jak my szumnie nazywamy przestrzen po
          horyzont czasoprzestrzenny, jest zapewne sporo, niemal wszystkie niepoznawalne,
          wiec tam stale moga byc inne).

          uwierz mi, ID w swiecie fizyki to domena pomylonych mistykow.

          wierzyc w to mozesz, prosze uprzejmie, nic mi do tego, tylko nie mieszaj do tego
          fizyki, prosze. stamtad te wszystkie palce juz zostaly dawno wyjete.

          zagadka powstania zycia jest poki co...zagadkowa.
          bylo jednak duzo czasu na ten trick (10 mld lat przed zasiedleniem ziemi przez
          bakterie) wiec nie widze problemu. co innego na ziemi - od rozlupania ziemi na
          ziemie i ksiezyc (4537 mln lat temu) i ustaniu wiekiego bombardowania (~3900 mln
          lat) do pierwszych sladow zycia na ziemi (~3800 mln lat temu) bylo za malo czasu
          i pozniejsza choronologia jest zupelnie zaskakujaca, bo te pierwsze bakterie
          prawie nie ewoluowaly przez nastepne 2000 mln lat).
          ok 4000
          wiec czemu nie.
          • t0g Re: Dobrze, ze ten watek znów wypłynął! 02.01.06, 12:02
            Najlepszą definicję ID podał ostatnio Lem: "w ID chodzi o to, że nie wiadomo, o
            co chodzi". Nic dodać, nic ująć!
          • kapitalizm Re: Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylo 02.01.06, 21:28
            you-know-who napisał:


            to co nazywasz palcem stworcy we wzorze eulera i w doborze stalych fizycznych
            ja nazywam, odpowiednio, fajnym wzorkiem bez zadnego palca w srodku, i zasada
            antropiczna (jak wiesz "wszechswiatow", jak my szumnie nazywamy przestrzen po
            horyzont czasoprzestrzenny, jest zapewne sporo, niemal wszystkie niepoznawalne,
            wiec tam stale moga byc inne).


            - bardzo mi sie podoba Twoje najpierw wysmiewanie czyjejs wiary w zaswiaty i
            zaraz potem przyznawanie sie do wiary w 'inne' wszechswiaty,

            nie mozesz tego tak robic, albo jestes racjonalnym ateista i nie wierzysz w
            zadne cuda, albo jestes wierzacym w boga, tylko takiego bardziej cudownego,
            stwarzajacego wiele wszechswiatow na raz, okreconego rozrzedzonym czasem w
            polplynnej przestrzeni horyzontalno-niebianskiej,

            oj, wiaro zebys ty umiala latac....oj,
            • karbat Re: Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylo 02.01.06, 22:02
              TE - nauka pracuje nad nia od kilkudziesieciu lat
              w tym okresie chceli by poznac rozwoj istot zywych od lat
              kilkudziesieciutysiecy (milionow) ... cierpliwosci .

              ID od kilknastu lat tlumaczy zycie na ziemi trwajace 6000 lat.

              Wojtyla nie mowi nic innego niz mowia badacze TE oni sa swiadomi luk w tej
              teorii.
              Poprzednicy Wojtyly sprzed 700 laty spaliliby go na stosie za jego
              wypowiedz ,tego nas naucza historia kosciloa katolickiego .
              • t0g Re: A propos luk w teorii 03.01.06, 11:05
                Z istnienia "luk" w TE niektorzy probuja robic zarzut... a jak slusznie Karbat
                zauwaza, trzeba po prostu cierpliwosci.

                Istninie luk wcale nie podwaza teorii. Rzadko sie zdarza, ze teoria powstaje od
                razu w doskonalym i skonczonym ksztalcie.

                Pouczajacy przyklad teorii "z lukami" to uklad okresowy Mendelejewa. W pierwszej
                wersji byly spore luki, bo po prostu wszystkich pierwiastow jeszcze wtedy nie
                zdazono odkryc. Ale te luki nic a nic teorii nie zaskodzily. Mendelejew
                przepowiedzial, ze brakujace pierwiastki zostana odkryte i nawet przepowiedzial
                niektore ich wlasnosci. No i te brakujace pierwiastki stopniowo poodkrywano,
                luki pozapelniano.

                Teorie z lukami moze obalic jedynie odkrycie nowych faktow, ktore okazuja sie
                byc w jaskrawej sprzecznosci z przewidywaniami tej teorii. Gdyby odkryto
                pierwiastek, ktory by zupelnie nie pasowal do ukladu okresowego Mendelejewa, to
                takie odkrycie z miejsca zdyskwalifikowalo by te teorie. Jak wiemy, nic takiego
                nie nastapilo. Uklad tylko troche ulepszono, by nie tylko zgadzal sie z sama
                chemia, ale by rowniez byl spojny z wiedza fizyczna o budowie atomu, ktora w
                miedzyczasie nabyto. Ale najostatniejsza wersja Ukladu nie jest w zaden sposob
                sprzeczna z jego poczatkowa wersja - zmiany polegaly raczej na "przemeblowaniu",
                ze uzyje takiego obrazowego porownania.

                Teorie ewolucji moglo by obalic, na przyklad, znalezienie szkieletu dinozaura z
                krzemiennym grotem harpuna tkwiacym w ktorejs kosci. Ale fakt, ze akiegos
                "ogniwa" wciaz brakuje, moze tylko oznaczac, po prostu, ze do tej pory
                paleontolodzy nie mieli szczescia i na odpowiednie skamieliny sie jeszcze nie
                natkneli. Wykopalisk przeciez nie zamawia sie wedlug katalogu.
            • you-know-who Re: Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylo 03.01.06, 05:27
              > - bardzo mi sie podoba Twoje najpierw wysmiewanie czyjejs wiary w zaswiaty i
              > zaraz potem przyznawanie sie do wiary w 'inne' wszechswiaty,

              to chyba dla ciebie nie nowina ze kosmologia kwantowa albo inna stara sie
              zrozumiec 'wiekszy obrazek' niz nasz malutki wszechswiat (ograniczony czasem
              lotu swiatla 15 mld lat). rozwaza sie pinake zrobiona z wszechswiatow w roznych
              stadiach ekspansji. zreszta slyszalem niedawno ze kosmolodzy zainteresowali sie
              modelem w ktorym big bang zamiast byc unikalnym i nieco tajemniczym momentem
              kiedy z fluktuacji prozniowych itd itp., jest po prostu momentem kiedy dwie
              wielowymiarowe banki dotykaja sie i zaczynaja przecinac. miejce przeciecia
              pojawia sie ni z tego ni z owego i rosnie - to nasz wszechswiat. o szczegoly
              pytajcie tych co w tym siedza, jesli tacy bywaja na forum.

              natomiast nazywanie tych wsystkich tworow fizycznych (zreszta niepotwierdzonych
              jeszcze zadnymi obserwacjami) _zaswiatami_ to grube nieporozumienie!
              jesli z jakims innym wszechswiatem nie ma kontaktu bo jest poza naszym
              horyzontem czasoprzestrzennym, to nie ma - moze beda posrednie dowody na jego
              istnienie, moze nie, ale to nie zaden "zaswiat" z ktorego ktos wtyka palce w
              dzialanie naszego poletka.

              (nazewnictwo jest do dyskusji; albo bedziemy mowic o jednym wszechswiecie,
              ktorego tylko malutka czesc jest obserwowalna, albo o wielu wszechswiatach
              rozumiejac ze wchodza one w sklad wiekszej calosci.)
              • kapitalizm Re: Intelligent design? Oczywiscie ze trzeba wylo 03.01.06, 19:53
                you-know-who napisał:


                "...to chyba dla ciebie nie nowina ze kosmologia kwantowa albo inna stara sie
                zrozumiec 'wiekszy obrazek' niz nasz malutki wszechswiat (ograniczony czasem
                lotu swiatla 15 mld lat). rozwaza sie pinake zrobiona z wszechswiatow w roznych
                stadiach ekspansji. ..."

                - czy naprawde nie zauwazasz sprzecznosci w powyzszym?

                zreszta nie tylko ty popelniasz ten sam blad (jezykowy? logiczny?)

                przeciez uzywajac slowa Wszechswiat rozumiemy CALY, WSZYSTKI SWIAT (ze
                wszystkim co sie w nim znajduje) - i te poznane przez nas rejony, i ten nie
                poznane jeszcze,

                chyba, ze uzywamy tego slowa metaforycznie - "wszech" - jako jakis wycinek,
                albo najblizsza nas otaczajaca rzeczywistosc,

                cos jak: moj "wszechswiat" to moja rodzina, praca i znajomi,

                ale wtedy zawsze powinnismy uzywac cudzyslowia, no nie?

                "...natomiast nazywanie tych wsystkich tworow fizycznych (zreszta
                niepotwierdzonych
                jeszcze zadnymi obserwacjami) _zaswiatami_ to grube nieporozumienie!
                jesli z jakims innym wszechswiatem nie ma kontaktu bo jest poza naszym
                horyzontem czasoprzestrzennym, to nie ma - moze beda posrednie dowody na jego
                istnienie, moze nie, ale to nie zaden "zaswiat" z ktorego ktos wtyka palce w
                dzialanie naszego poletka...."

                - przeczytaj to jeszcze raz,

                przeciez "zaswiaty" to dokladnie 'te wszystkie twory fizyczne (niepotwierdzone
                zadnymi obserwacjami) - swiaty z ktorymi nie ma kontaktu'!

                ok, zgodze sie, ze nazwa "Poza Naszym Horyzontem Czasoprzestrzennym" brzmi
                bardziej naukowo i 'sophisticated' - ale to JEST to samo....chodzi o "Zaswiaty"

                w koncu wielu naukowcow tez goraco wierzy w Boga, Stwarzanie i Cuda - nie
                przypuszczasz chyba, ze beda mowili tym samym jezykiem co ksieza?
                • t0g Re: Chciałem tylko delikatnie zwrócić uwagę,... 03.01.06, 21:11
                  ...ze ta dyskusja o istocie wszechswiatów i zaswiatów juz odbiegła bardzo daleko
                  od zasadniczego tematu watkum, a takie odbiegactwo nie jest korzystne - moze
                  nowy wątek poświęcony specyficznie temu tematowi warto załozyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka