Dodaj do ulubionych

USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego proj...

22.12.05, 07:09
Obstaję przy Darwinie. Bóg nie mógł stworzyć Ziobry, Wassermana czy Dorna :-)
Obserwuj wątek
    • annas11 Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 07:22
      Ciekawe kiedy ta jedynie sluszna teoria zajmie umysly naszych jedynie slusznych
      przedstawicieli :)
      To bedzie dyskusja !!!!!! hahaha Nie wiem tylko czy smiac sie czy
      plakac !!!???
      • navaira Najpierw koronacja, potem bioreligia 22.12.05, 09:27
        Czy relibiologia?
        • centrolew Bóg Zapchajdziura 22.12.05, 09:51
          Teoria inteligentnego projektu to nic innego jak koleja wersja "Boga
          Zapchajdziury". Kiedyś, jak ludzie nie wiedzieli co znajduje się ponad chmurami,
          to tam umieszczali Boga.

          Dzisiaj, przy obecnym zaawansowaniu nauki, kiedy nie wszystkie zagadnienia są
          zrozumiałe dla mas, w tym także teoria ewolucji, "Bóg Zapchaj-dziura" przeżywa
          renesans.
          • 4g63 Re: Bóg Zapchajdziura 22.12.05, 09:54
            Jak się cieszę czytając to forum, czyżby nie wszyscy w polsce byli zagorzałymi
            katolikami. Może Polski nie czeka jednak klęska?
            • pozlotemu Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:24
              Darwin stworzyl teorie, ktora jest tylko marzeniem, czyli bajka.
              Komunisci uparcie twierdza, ze Boga nie ma i dlatego podoba im sie
              ta bajka.

              Biedny sedzia chcial zinterpretowac caly swiat i po wygloszeniu swojej teorii
              stwierdzil, ze nie powinno sie o tym wyroku dyskutowac. Czy to nie zalosne?
              • grgkh Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:30
                Żałosne jest Twoje utożsamianie ateizmu z komunizmem. Świadczy o kompletnym
                braku rozumienia, co jest czym.
                • kaspera Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 14:21
                  W wypowiedziach niektórych forumowiczów wyczuwa się insynuację, że
                  chrześcijaństwo wyklucza teorię Darwina. A przecież Księga Genesis nie ma na
                  celu wyjaśnić jak świat powstał, ale zawiera jedynie przesłanie moralne jaki
                  jest porządek świata i jaką wobec tego człowiek powinien przyjąc postawę.
                  Teoria inteligentnego projektu jest głoszona przez fundamentalistycznych
                  chrześcijańskich talibów, paru oszołomów, którymi po prostu nie warto sobie
                  zawracać głowy...
                  • cahir8 Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 14:51
                    kaspera napisał:

                    > Teoria inteligentnego projektu jest głoszona przez fundamentalistycznych
                    > chrześcijańskich talibów, paru oszołomów, którymi po prostu nie warto sobie
                    > zawracać głowy...

                    Wydaje mi się, że jednak należy nimi zawracać sobie nimi głowę. Taki prąd
                    intelektualny jest coraz popularniejszy niestety także u nas. Nie tak dawno
                    nazwano w Polsce zapłodnienia in vitro eksperymentem, co miało zanegować tą
                    metodę zapłodnienia w oczach katolików. Może wkrótce się okazać, że teoria
                    Darwina to także jakiś podejrzany, komunistyczny wymysł.
                    • kayakto i nastala Epoka Moherowa 23.12.05, 05:14
                      a zaraz po niej swiat sie skonczyl...

                      -
                  • kazek100 Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 15:27
                    Chrześcijaństwo na pewno nie wyklucza Darwina, przecież to oczywsite. Jan Paweł
                    II mówił o tym ścisle i mądrze. natomiast niektórzy chraścijanie wykluczają,
                    bot o oszołomy i niestety - prymitywy. Zaznaczam - niektórzy. Niektórzy np.
                    uważają zapłodnienie in vitro za ekperyment i patologię. I też głośno gadają
                    głupoty. Niektórzy chrześcijanie sie tak zapędzaja, że ideolo zasłania im cały
                    swiat.
              • tubisek Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:31
                pozlotemu napisał:

                > Darwin stworzyl teorie, ktora jest tylko marzeniem, czyli bajka.
                > Komunisci uparcie twierdza, ze Boga nie ma i dlatego podoba im sie
                > ta bajka.
                >
                > Biedny sedzia chcial zinterpretowac caly swiat i po wygloszeniu swojej teorii
                > stwierdzil, ze nie powinno sie o tym wyroku dyskutowac. Czy to nie zalosne?

                Żałosne jest popisywanie się ignorancją. W Teorii Ewolucji jest miejsce dla
                Boga, sam Darwin o tym mówił. JEśli czytało się przez pół wieku tylko MArksizm,
                to sie go zna dobrze... Marksizm wciskał ludziom, że Darwin stworzył teorię, w
                któej nie ma miejsca dla Boga, tymczasem wcale tak nie było, zaprzaszam do
                źródeł, albo chociaż tu: www.znak.com.pl/znak/kozlowski_551.html
                • antal Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:34
                  Po co mu to tłumaczysz? To nie ma sensu. Szkoda palców
              • bystram Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:33
                > Biedny sedzia chcial zinterpretowac caly swiat i po wygloszeniu swojej teorii
                > stwierdzil, ze nie powinno sie o tym wyroku dyskutowac. Czy to nie zalosne?

                Tacy jak on sądzili Galileusza. W anglosaskim systemie prawnym sędzia ma pokusę
                równania do Boga. (system precedensów)
                • tubisek Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:39
                  bystram napisał:

                  > > Biedny sedzia chcial zinterpretowac caly swiat i po wygloszeniu swojej te
                  > orii
                  > > stwierdzil, ze nie powinno sie o tym wyroku dyskutowac. Czy to nie zalosn
                  > e?
                  >
                  > Tacy jak on sądzili Galileusza. W anglosaskim systemie prawnym sędzia ma pokusę
                  > równania do Boga. (system precedensów)


                  anglosaski system prawny we Florencji i Pizie?
                  Galalieusz zginął, ponieważ sprzeciwiał się literalnemu odczytaniu Biblii w
                  duchu neoplatońskim. Myślę że galileusz ginąłby chętnie za Darwina.
                  • bystram Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 13:59
                    > Galalieusz zginął, ponieważ sprzeciwiał się literalnemu odczytaniu Biblii w
                    > duchu neoplatońskim. Myślę że galileusz ginąłby chętnie za Darwina.

                    To forum jest pouczające bo dotychczas myślałem że Galileusz zmarł we własnym
                    łożu w wieku 78 lat.
                    • tubisek Re: Darwin stworzyl teorie, bajke dla komunistow. 22.12.05, 14:02
                      bystram napisał:

                      > > Galalieusz zginął, ponieważ sprzeciwiał się literalnemu odczytaniu Biblii
                      > w
                      > > duchu neoplatońskim. Myślę że galileusz ginąłby chętnie za Darwina.
                      >
                      > To forum jest pouczające bo dotychczas myślałem że Galileusz zmarł we własnym
                      > łożu w wieku 78 lat.

                      dziękuję, śmieje się z ignorancji a sam nie jestem lepszy... pomyliłem
                      Galileusza z Giordano Bruno ;/ Przepraszam wszytskich, których w bład wprowadziłem.
                      • meerkat1 Bajki, to wymyslali SAMI komunisci! 22.12.05, 15:45
                        Na stosie zginal za to, skazany przez Sobor w Konstancji (nb. za papieza Jana
                        XXIII [sic!] niejaki Jan Hus.

                        Wedlug relacji: slowa "O sancta simplicitas" (o swieta naiwnosci!- to dla
                        nieukow) wypowiedzial do poboznej staruszki, ktora dokladala drewien do jego
                        stosu.
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        "RELIGIA TO OPIUM DLA MAS". MARKSIZM JEST RELIGIA. ERGO.... :-)))
                  • johnny_p To Giordano Bruno 22.12.05, 14:02
                    tubisek napisał:
                    > Galalieusz zginął, ponieważ sprzeciwiał się literalnemu odczytaniu Biblii w
                    > duchu neoplatońskim. Myślę że galileusz ginąłby chętnie za Darwina.

                    Zginal Giordano Bruno. A chodzilo chyba bardziej o krytyke Kosciola jako
                    instytucji, niz o sama nauke.
                    BTW Galileusz tez w miedzyczasie umarl, ale smiercia naturalna.

                    O jakich innych teoriach decyduja dzis sady? (jeszcze o Holocauscie)(i jeszcze o
                    ludobojstwie na Ormianach - Orhan Pamuk)
                    Jedynie o sprawach, ktore budza pozanaukowe emocje i pewnie te emocje sa i dla
                    sadu decydujace - w te, czy inna strone.
                    Mozna tez wpisac do konstytucji liczbe kwarkow. Gdyby z tego wynikalo cos wiecj,
                    pewnie by bylo trzeba.

                    Pojdzmy dalej. Istnieje cos takiego, jak kodeks karny. Milczacym zalozeniem
                    jest, ze czlowiek jest odpowiedzialny za to, co robi, wobec teo musi posiadac
                    wolna wole. Jak jednak sadza ultradarwinisci, redukcjonisci itp. procesy
                    zachodzace w naszym mozgu sa oparte na mieszance praw deterministycznych i
                    kwantowej przypadkowosci. "Osobowosc" i "wolna wola" wymagalaby wiec jekiejs nie
                    opisywanej w tym modelu duszy, roznej od ciala. A wiadomo, ze taki dualizm
                    smierdzi (pachnie?) religia.
                    Wychodzi na to, ze nasze "myslenie" jest tak samo procesem naturalnym, jak
                    trzesienie ziemi i uderzenie meteorytu.
                    Dlaczego wiec sad nie uchyli kodeksu karnego lub nie rozszerzy odpowiedzialnosci
                    karnej na tsunami? Co prawda meteoryty sa wsadzane do wiezien, zwanych
                    eufemistycznie muzeami historii naturalnej ;-)
        • tubisek Re: Najpierw koronacja, potem bioreligia 22.12.05, 10:26
          z tego co wiem niedoszły prezydent, ojciec 'nieudanego modelu' pan MAciej G też
          jest kreacjonistą :)
          Gdyby nie kaczor a on został prezydentem to mielibyśmy 'jak w USA' a przecież
          każdy o tym marzy:P
    • 1panrysio Radio i LPR do Ameryki hehe... 22.12.05, 07:22
    • tppiotr Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 07:28
      A pierwszego stworzył Romana G. Nieudany model. :))
    • carton Świat głupieje?! 22.12.05, 07:30
      Co to za pomysł, żeby wiedzę z biologii uzupełniać religią, teoriami o
      przybyszach z kosmosu??? To może warto chemię uzupełniać "wiedzą magiczną"? No
      przecież skoro jakiegoś procesu nie da się wyjaśnić w 100%, to zawsze można
      powiedzieć, iż to czary. A że cofa nas to o pare setek lat...
      • dah11 Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 09:53
        Przed wypowiadaniem kategorycznych sądów polecam przeczytanie kilku rzeczy na
        temat, choćby tutaj:

        pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_inteligentnego_projektu
        zawsze warto pomyśleć nawet nad rzeczami, które uważamy za oczywistość.
        • carton Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 10:04
          Nadal mnie to nie przekonało żeby WIEDZĘ SZKOLNĄ uzupełniać(?) w oparciu o
          takie właśnie teorie (tylko tyle, bo długo bym musiał pisać dlaczego).

          P.S.
          Tak na marginesie - "Wikipedia" nie jest szczególnie wiarygodnym źródłem.
          • tim7 Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 11:32
            Ad. P.S.: Faktycznie, Wikipedia nie może być źródłem na które mozna się
            swobodnie powoływać ! Mimo dobrych zamiarów tego projektu należy trzymać
            dystans do informacji tam zawartych, ale przestrzegam przed opieraniem sie na
            tamtejszej wiedzy. Zawiera naprawdę poważne błędy i jest nieweryfikowalna...
            • tubisek Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 11:33
              Jeśli dostrzegasz błąd możesz spróbowac edytować ;)
              • antal Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 11:42
                tubisek napisał:

                > Jeśli dostrzegasz błąd możesz spróbowac edytować ;)


                Raz spróbowałem... To droga przez mękę.
                • marcin.buchacz Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 13:15
                  "Raz spróbowałem... To droga przez mękę."

                  Jesli nie jestes uposledzony powinienes byl sobie poradzic.
                  • antal Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 13:20
                    Nie jestem... Po prostu nie miałem za bardzo czasu na edycję
                • jas_wedrowniczek2 Re: Świat głupieje?! 22.12.05, 13:17
                  antal napisał:
                  > tubisek napisał:
                  > > Jeśli dostrzegasz błąd możesz spróbowac edytować ;)
                  > Raz spróbowałem... To droga przez mękę.
                  Może i lepiej, że przed edycją trzeba trochę poczytać o zasadach redakcji.
                  Ktoś kto chce innym przekazywac jakąś wiedze może chyba poświęcić trochę czasu
                  na zapoznanie się z zasadami edycji treści.

                  To niewiele zważywszy na to, że dobre hasła często dopracowuje się przez wiele
                  godzin.
            • jas_wedrowniczek2 Radio Erewań nadaje ... 22.12.05, 13:12
              Jeśli myślisz, że wiedza Wikipedii jest be a wiedza z klasycznych encyklopedii
              jest ok, to raczej się mylisz.

              Ostatnio w Wyborczej były dwa newsy podważające wiarygodnośc Wikipedii.

              Newsy raczej niesprawiedliwe gdyż sensację zrobiono z poprawiania czyichś
              biografii przez wikipedystów. Wikipedia polska ma 150 tys haseł, angielska 850
              tys. To ogromny materiał do przeglądania.
              Zaręczam że wiele tysięcy haseł jest opracowanych lepiej niz w "porzadnych"
              encyklopediach PWN.
              Jeśli nawet 1% haseł jest gorszej jakości to oznacza także, że 99% haseł jest
              jakości wystarczającej.

              Jeśli zauważysz, że hasła redaguja ludzie, to dopuścisz do swojej świadomości
              także to, że nawet w najbardziej profesjonalnych wydawnictwach są błędy
              merytoryczne.
              Wikipedia wcale aż tak bardzo się nie wyróznia in minus a ma kilka zalet
              którymi bije na głowę klasyczne encyklopedie.

              Idea Wikipedie to jeden z ciekawszych i zdecydowanie pozytywny przykład
              zrodzony w Internecie. Przez parę lat wypracowano sporo metod dbania o jakość
              haseł wikipedii np. każde kasło pamiętane jest z pełna historią zmian.
              Kto wymyślił jakiś bzdet w ustawie tego nie wie nikt.
              Gdyby tak mechanizmami Wikipedii przygotowywano ustawy w Sejmie to nie było by
              afery Rywina z "lub czasopisma"

              Pozdrawiam,
              Jaś / Sopot
              • tim7 Re: Radio Erewań nadaje ... 22.12.05, 13:25
                Za Wikipedią nie stoją ŻADNE podpisane z imienia i nazwiska autorytety naukowe.
                Każdy, mniej czy bardziej inteligentny może zmanipulować tamtejszą informację,
                i tak też się dzieje. Natomiast tradycyjne encyklopedie (PWN, Britanica) są
                sygnowane podpisami żywych ludzi niepodważalnych (oficjalnie) autorytetach
                (zespół redakcyjny wykonujący potwornie ciężką pracę), których w skrajnych
                przypadkach można nawet pociągnąć do odpowiedzialności za informacje w
                publikownej informacji. To kryterium dla każdego badacza chyba jest
                najważniejsze w weryfikacji źródeł informacji.

                Mój wniosek: Wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem informacji do poważnych
                debat merytorycznych.

                PS: Przykro mi bardzo, ale Twoje (z szacunkiem) "zaręczenie" to słabe
                potwierdzenie wiarygodności Wikipedii.
                • cahir8 WIKIPEDIA VS BRITANNICA 22.12.05, 15:30
                  Można poczytać o efektach pracy redaktorów Nature:

                  di.com.pl/news/12302,0.html
                • teapot Re: Radio Erewań nadaje ... 23.12.05, 16:57
                  news.bbc.co.uk/1/hi/technology/4530930.stm poczytaj synku a nie i nie
                  pisz więcej głuptot.
            • teapot Re: Świat głupieje?! 23.12.05, 16:55
              news.bbc.co.uk/1/hi/technology/4530930.stm Wikipedia jest równie
              wiarygodna jak Encyclopedia Britannica.
              • komentator4 Re: Świat głupieje?! 23.12.05, 21:02
                Dear teapot, trzeba jednak rozumieć, co się czyta. Porównanie LICZBY POWAŻNYCH
                BŁĘDÓW dokonane przez ekspertów "Nature" wykazało remis 4:4. Ale w tym samym
                tekście widzimy dalej:

                "But reviewers also found many factual errors, omissions or misleading
                statements: 162 and 123 in Wikipedia and Britannica, respectively."

                162:123 to już jednak wyraźna wygrana dla Encyclopedia Britannica. Dalej jest
                jeszcze gorzej:

                "Nature said its reviewers found that Wikipedia entries were often poorly
                structured and confused."

                A to jest właśnie typowa cecha tekstów pisanych przez niedouków. W
                Encyclopedia Britannica, według tego samego artykułu

                "it is not the case that errors creep in on an occasional basis or that a
                couple of articles are poorly written,"

                natomiast w Wikipedii:

                "There are lots of articles in that condition. They need a good editor."

                I właśnie takie mętniackie teksty, napisane przez przesadnie ambitnych
                ignorantów, sprawiają, że Wikipedia nie jest ani trochę WIARYGODNA, nawet jeśli
                zawiera niezbyt wiele błędów. Nie jest wiarygodna, bo czytelnik nie będący
                ekspertem nie może mieć pewności, czy przeczytał poprawną informację, czy opis
                czyjegoś błędnego wyobrażenia.
          • bystram Re: Darwinizm jedenastym przykazaniem? 22.12.05, 13:07
            „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji i doboru
            naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Dowody popierające darwinizm winny
            zostać dokładnie sprawdzone”.

            Lista Panów którzy podpisali ten apel tu:
            tiny.pl/x492 (wymagany czytnik pdf)
            • atut1950 Re: Darwinizm jedenastym przykazaniem? 22.12.05, 17:05
              Cóż za wspaniała lista - podpisali ją m. in. Marks, Lubanski i Zacharski
              • bystram Re: Darwinizm jedenastym przykazaniem? 22.12.05, 18:32
                > Cóż za wspaniała lista - podpisali ją m. in. Marks, Lubanski i Zacharsk

                No cóż to takie lewicowo - postępowe, gdy brakuje argumentów uderzaj w ludzi.
                I pewnie jeszcze Murzynów bili? Przepraszam Afroamerykanów.
        • xs550 Ziemia jest plaska i spoczywa na zolwiu! 22.12.05, 10:13
          Wlasnie! Czy ziemia na pewno nie jest aby plaska? Warto o tym pomyslec!
          • evald Re: Ziemia jest plaska i spoczywa na zolwiu! 22.12.05, 10:23
            A dokad zmierza zolw to tego juz nikt nie wie ;). Chociaz w jednej z ksiazek
            zostalo to w zasadzie wyjasnione. Chyba chodzilo o kopulacje o ile pamietam ;).
            Mysle ze autor poprzedniego postu wie o czym pisze, chyba z enie czytal
            konkretnie tej ksiazki z serii :)
            • cahir8 Re: Ziemia jest plaska i spoczywa na zolwiu! 22.12.05, 15:33
              Zapomnieliście dodać, że między żółwiem, a płaską ziemią znajdują się cztery
              słonie! Wasza ignorancja jest porażająca. ;)
              • wolf_27 Re: Ziemia jest plaska i spoczywa na zolwiu! 23.12.05, 02:12
                Ziemia spoczywa na kaczce!
        • pedros.lol Re: Świat głupieje?! 23.12.05, 08:06
          nonsensopedia.wikicities.com/wiki/
    • indianski Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 07:31
      taziuta napisał:

      > Obstaję przy Darwinie. Bóg nie mógł stworzyć Ziobry, Wassermana czy Dorna :-)
      Skoro mogl stworzyc Hitlera i Stalina , to mogl i Wassermana .
      • willi333 Czy to prawda,że indianski to Niemiec z Hamburga? 22.12.05, 08:02
        Was?!
        • wiedmak Wili, a prawda to zes ty glupszy niz 22.12.05, 11:23
          przewiduje planowana przezPIS ustawa o minimalnym IQ dlq czlonkow parti
          rzadzacej? Bo cos mi sie wydaje ze ze swoimi tekstami pdszywasz sie pod naszego
          'jes, jes, jes' premiera.
          • meerkat1 Credo, quia absurdum! 22.12.05, 11:31
            "Rozumiem że sędzia był niewierzący. Albo inaczej:
            wierzący żę Boga nie ma."



            POMYLKA SZPIEGA!

            Sedzia sadzil, ze to co NIEFALSYFIKOWALNE nie zalicza sie do nauki, tylko do
            WIERZEN. A JAK TO SEDZIA- POZEW ODRZUCIL Z BRAKU DOWODOW! :-)))
            --------------------------------------------------------------------------------
            RELIGIA JEST DLA WIERZACYCH, A NAUKA DLA MYSLACYCH!
            • jurek7 Re: Credo, quia absurdum! 22.12.05, 13:15
              meerkat1 napisał:

              > "Rozumiem że sędzia był niewierzący. Albo inaczej:
              > wierzący żę Boga nie ma."
              >
              >
              >
              > POMYLKA SZPIEGA!
              >
              > Sedzia sadzil, ze to co NIEFALSYFIKOWALNE nie zalicza sie do nauki, tylko do
              > WIERZEN. A JAK TO SEDZIA- POZEW ODRZUCIL Z BRAKU DOWODOW! :-)))

              Sorry że się czepiam ale chyba raczej oddalił, a nie odrzucił.
              • meerkat1 Re: Credo, quia absurdum! 22.12.05, 15:39
                Nie oddalil, bo rozprawa sie ODBYLA.

                Odrzucil- po zapoznaniu sie z argumentami i materialem dowodowym powodow. :-)
    • nevermore1 Teoria spartaczonego projektu 22.12.05, 08:01
      Patrząc na to jak fatalnie zaprojektowane są żywe organizmy, teoria
      inteligentnego projektu nie ma najmniejszego sensu. Dlatego żądam
      natychmiastowego wprowadzenia do szkół teorii spartaczonego projektu
      (wszechświat został stworzony przez dyletanta).

      Więcej o teorii: www.venganza.org/
      • emeryt21 Re: Teoria spartaczonego projektu 22.12.05, 08:11
        Jestem juz starym czlowiekiem i w czasie mojego zycia nastapilo tyle odkryc
        naukowych,ze wierze w nieustajacy postep nauki.Nie widze tu miejsca dla
        poszukiwaczy luk w teoriach naukowych i uzasadnianie ich "sila wyzsza".Te luki
        to poprostu nie zbadane jeszcze miejsca.Jest ich nieskonczona ilosc i nie
        potrafimy nigdy powiedziec,ze juz wszystko wiemy,nawet za 1000 lat.
        • marakuja1 ale głupoty .............. 22.12.05, 10:23
          Ciekawe czy jakby rodzice stworzyli wystarczająco silne lobby to po jakimś
          czasie Amerykanie wierzyliby, że Ziemię stworzyło UFO?
          • antal Re: ale głupoty .............. 22.12.05, 11:07
            ...Amerykanie są skłonni uwierzyć nawet w to, że Ziemia jest płaska... Mimo
            lotów sond na Saturna. Te 20-30 procent wierzących nauce to wykształcona "middle
            class" w dużych miastach. Cała reszta to amerykański interior. Tam naprawdę
            pastor i szeryf ma najwięcej do gadania. Wydarzenia w Salem mogą się jeszcze
            powtrzyć
        • critto Re: Teoria spartaczonego projektu 22.12.05, 16:34
          ... a jesli w jednej z tych 'luk' ... kryje sie wlasnie Bog ?? :)
          nie jestem zwolennikiem kreacjonizmu, ale w Boga wierze i uwazam, ze musial miec
          jakis wplyw na tworzenie swiata.
      • jb777 Re: Teoria spartaczonego projektu - się usmiałem 22.12.05, 09:17
    • kruder76 Nowe średniowiecze 22.12.05, 08:08
      Nowe średniowiecze nadchodzi.
      • damps.p Marcin Luter zrobiłby z wami porządek!!! 22.12.05, 11:35
        Gdyby Marcin Luter żył to pewnie zrobiłby z wami porządek!!!Tak jak z tymi od
        odpustów i czyśca!!!
      • antal Re: Nowe średniowiecze 22.12.05, 11:39
        Raczej nowa paranoja... Średniowiecze było bardziej duchowe. Wystarczy popatrzeć
        na gotyckie katedry. Ileż w nich emocji ile wiary. Budowały je całe
        społeczności. Architekt, kamieniarz, rzeźbiarz był "bożym rzemieślnikiem".
        Pamiętajmy, że przycałym niedostatku aparatu naukowego, całym jego błądzeniu,
        Średniowiecze było dużo bardziej praktyczne niż się dotychczas sądziło. Stosy,
        tak często wypominane jako symbol "mroków średniowiecza" zapłonęły masowo - o
        ironio dopiero w wieku XVII, po wojnie trzydziestoletniej. W samym Średniowieczu
        było tego stosunkowo niewiele. Nie znaczy, że nie było. Długo możnaby pisać o
        stosunku do Boga, ziemskiego cierpienia człowieka jako pokuty za grzech
        pierworodny... To zaś co mamy obecnie, to raczej naginanie nauki i religii dla
        potrzeb ultrakonserwatywnego establishmentu. To dotyczy nie tylko Ameryki.

        Amerykańska religijność jest wyjątkowo pokrętna. Niby tak gorliwa, nie wyklucza
        jednak podłości, nie wyklucza zwykłej pazerności, nie wyklucza dyskryminacji.
        Religijni dogłębnie Amerykanie z Teksasu nie zawahaja się zabić dla często
        błahego powodu. Owszem jest też wiele chlubnych przykładów wzajemnej pomocy,
        wolontariatu, ale nie przesadzajmy z tą żarliwą religijnością.

        Jeśli gdzieś powstaje jakaś wyjątkowo zwariowana teoria na temat: seksualności
        człowieka, kreacjonizmu, UFO, świata pracy, kapitału - to daję 80 procent
        pewności, że teoria ta powstaje w Ameryce.
      • cahir8 Re: Nowe średniowiecze 22.12.05, 15:45
        kruder76 napisał:

        > Nowe średniowiecze nadchodzi.

        Widać trochę racji jest w stwierdzeniu: "Historia lubi się powtarzać"
        A historia myśli przypomina mi trochę sinusoidę. Co się nauka i rozum wybije na
        szczyt to musi ustąpić miejsca sferze wierzeń i emocji. Widocznie nic nie trwa
        wiecznie, za kilkadziesiąt lat ludzie będa się śmiać z teorii inteligentnego
        projektu, ale wpierw musi on zagościć pod strzechami.

        Wpiszcie w Google KREACJONIZM i TEORIA EWOLUCJII, proszę porównać ilość wyników.
        W Polsce istnieje już Polskie Towarzystwo Kreacjonistyczne. Na stronach którego
        można poczytać teksty Macieja Giertycha o... kreacjoniźmie.
    • jancior Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 08:16
      Cos mi mowi ze zgodzilbys sie jednak ze 'bog' stworzyl GW...
      • goralenfolk Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 08:22
        ...oczywiście jąkający się Bóg...
        • jancior U boga to zaleta, jak wszystko inne... 22.12.05, 10:03
          .
    • m_nojszewski Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 08:33
      Zgadzam się z przedmówcą! Bóg nie popełniłby takich błędów.
    • honkers Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 08:44
      Nie nazywajcie tego inteligentnym projektem tylko raczej projektem matołów
      średniowiecznych.
      • zbig72 USA - ten kraj to obraza rozumu 22.12.05, 09:01
        • k_r Re: USA - ten kraj to obraza rozumu 22.12.05, 11:05
          niewatpliwie jest coś w tym co mówisz.. niekoniecznie lubie USA...ale...

          1. podoba mi sie ze komitety rodzicielskei maja wpływ na to co ICH dzieci sa
          nauczane.
          2. A gdyby w Polsce udało sie wprowadzić podobna zasadę .. jak myslisz co by
          takie komitety forsowały?

          Pozdrawiam
          K.R.
          • antal Re: USA - ten kraj to obraza rozumu 22.12.05, 11:45
            k_r napisał:


            > 2. A gdyby w Polsce udało sie wprowadzić podobna zasadę .. jak myslisz co by
            > takie komitety forsowały?
            >
            > Pozdrawiam
            > K.R.


            Ooooo, kochani... Wolę nawet o tym nie myśleć...
        • antal Re: USA - ten kraj to obraza rozumu 22.12.05, 11:56
          I tak i nie.

          W końcu debile nie wysyłają sond kosmicznych na odległość 5 miliardów kilometrów
          od Ziemi - przypomnę - działających sond, nie projektują wieżowców sięgających
          400 metrów i całej potężnej w końcu infrastruktury .

          Lecz obok nieprawdopodobnych szans dla chcących się uczyć, ogromnego aparatu
          wspomagającego naukę, to jest także ocean ignorancji, raj dla różnych wariatów
          czy oszustów, w tym również naukowych. Obok kosmicznej techniki mamy jeszcze
          studnie z żurawiem. USA to Nowy Jork, Los Angeles, ale też dorzecze Mississipi,
          Nowy Meksyk... Taka "Ameryka B"...
    • deltalima Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 09:19
      no to mamy czarno na białym - roman g. pochodzi od małpy.
      • zubeida Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 09:30
        a jeszcze niedawno tyle bylo na tym forum smiechu o Islamie, Muzulmanach, jakie
        to ciemne, zapoznione, a tu prosze Bozek wielu Polakow, centrum cywilizacji
        zachodniej - uSSa i pociskaja brednie o powstaniu swiata 6 tys lat temu, chyba
        chodzi im o caly wszechswiat:-). Wiec co tysiac lat przed piramidami powstal
        nasz swiat? i w to wierzy 30-40% amerykanow. Prosze o wiecej szacunku w
        stosunku do Muzulmanow, nikt nawet najbardziej zapiekly Talib nie bedzie
        opowiadal wam takich bzdur, stosunek Islamu do nauki jest jednak znacznie
        bardziej postepowy.
        pozdrawiam
        Zubeida
        Ma'asalama
      • maruda.r Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 09:43
        deltalima napisał:

        > no to mamy czarno na białym - roman g. pochodzi od małpy.

        ********************************

        Nie całkiem. Roman G. pochodzi od konia. Od małpy pochodzi natomiast George W. B.

        • rasziel Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 10:04
          Bush od małpy? Nie masz racji. On pochodzi od osła!
        • kijwoko Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 11:10
          Nie obrazajmy malp. Ja mysle ze od banana...
    • eptesicus matematyk a nie biolog 22.12.05, 09:31
      >William Dembski, profesor matematyki i jeden z głównych autorytetów naukowych
      >stojących za teorią inteligentnego projektu

      otoz to - matematyk a nie biolog. Matematyka jest podstawowym NARZEDZIEM we
      wspolczesnej biologii, ale tylko narzedziem. Pozostawiona sama sobie, czyzby od
      razu zaczynala rodzic bzdury i mrzonki?
      • clip33 Re: matematyk a nie biolog 22.12.05, 10:04
        U Rydzyka też sami matematycy i fizycy uczą mediów - to jest jakiś trop -
        matematycy są inni mooże nawet są kosmitami
        • cahir8 Re: matematyk a nie biolog 22.12.05, 15:53
          Kilka lat temu czytałem o jakiś badaniach nad naukowcami z których wynikało, że
          specjaliści nauk ścisłych są znacznie bardziej skłonni do ulegania metafizyce
          niż np humaniści. Postaram się poszukać tego artykułu.
      • antal Re: matematyk a nie biolog 22.12.05, 12:09
        Za pomocą matematyki możesz udowodnić wszystko...
    • ksks3 Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 09:37
      Sedzia i Amerykanin a mądry człowiek !!!
    • demokratus BOGA NIE MA. Gagarin i inni astronauci byli w 22.12.05, 09:39
      kosmosie i żadnego "stwórcy" nie spotkali. Nauka jak zwykle ma rację. I sądy
      najbardziej demokratycznego kraju na świecie też.
      • maruda.r Re: BOGA NIE MA. Gagarin i inni astronauci byli w 22.12.05, 09:45
        demokratus napisała:

        > kosmosie i żadnego "stwórcy" nie spotkali.

        *********************************

        Stwierdzenie Gagarina jest równie idiotyczne, co kreacjonistów.

      • johnny-kalesony Re: BOGA NIE MA. Gagarin i inni astronauci byli w 22.12.05, 09:50
        Gagarin nie spotkał Boga, ponieważ bóg był na ziemi. Co więcej - to ten bóg
        właśnie stworzył państwo, które Gagarina wysłało w kosmos.
        Boga można oglądać do dzisiaj, w specjalnie do tego celu stworzonej świątyni na
        placu czerwonym w Moskwie.

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • kijwoko Re: BOGA NIE MA. Gagarin i inni astronauci byli w 22.12.05, 11:02
          to bog nie mieszka w Toruniu i nie nazywa sie ojciec tranzystor?
    • el_triste Jakie luki? 22.12.05, 09:51
      Jakie niby są te luki w teorii Darwina?
      • 4g63 Re: Jakie luki? 22.12.05, 09:52
        Nie ma luk, ale czarni się doszukają byle pretekstu żeby ciemnogród postraszyć.
      • antal Re: Jakie luki? 22.12.05, 12:13
        Jakby tak dobrze poszukać, znalazłaby się niejedna... Jak w każdej teorii. Co
        nie znaczy wcale, że należy tę teorię odrzucać i wprowadzać kreacjonizm, bo tak
        się konserwatystom podoba....
    • greetgreet Ooo, coś dla kaczorków 22.12.05, 09:55
      tylko czekać aż u nas wprowadzą kreacjonizm do programu szkół
      • 4g63 Re: Ooo, coś dla kaczorków 22.12.05, 09:55
        Niech najpierw wywalą naukę o religiach .... o przepraszam, o jedynie słusznej
        religii...
        • zastrzezony2 Re: Ooo, coś dla kaczorków 22.12.05, 10:05
    • nieprawomyslny William Dembski? 22.12.05, 10:02
      to jakis polaczek, pewnie slucha ojca tranzystora i wydzwania do Torunia w
      przerwach miedzy lekcjami, aby swoja lamana polszczyzna zdac relacje milionom
      beretow, ktore w godzinach nocnych nasluchuja wiesci z obczyzny....
      • pantera01 Re: Nieprawomyslny? 22.12.05, 22:18
        to pewnie jakis obrzezaniec, pewnie slucha ojca sharona i wydzwania do tel awivu
        w przerwach miedzy lekcjami, aby swoim lamanym hebrajskim zdac relacje milionom
        mycek, ktore w godzinach nocnych nasluchuja wiesci z obczyzny...
    • centrala Bravo! U nas powinni zakazac sluchaniaRadia Maryja 22.12.05, 10:03
    • soulworm hmm, a moze.... 22.12.05, 10:04
      narzedzie mu sie omsklo :)
    • xs550 Normalni - Ciemnogrod 1:0 22.12.05, 10:07
      Trzeba byc dzieckiem naprawde strasznego ciemnogrodu aby popierac idee nauczania "Inteligentnego Projektu" na lekcjach biologii.
      • meerkat1 Re: Normalni - Ciemnogrod 1:0 22.12.05, 10:26
        xs550 napisał:

        > Trzeba byc dzieckiem naprawde strasznego ciemnogrodu aby popierac idee
        nauczani a "Inteligentnego Projektu" na lekcjach biologii.



        Nie! Trzeba byc po prostu nieinteligentnie zaprojektowanym.

        Quod erat demonstrandum! :-)



        • tubisek Re: Normalni - Ciemnogrod 1:0 22.12.05, 10:29
          jedni są zaprojektowani inni nie:P
    • zastrzezony2 Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 10:09
      No, wreszcie jakaś optymistyczna wiadomość. Może jeszcze jednak nie wszyscy
      potracili rozum na tym świecie.
    • 4g63 Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 10:13
      Brawo USA brawo. To duży krok w dziejach ludzkości.
      • critto Re: USA: zakaz nauczania teorii inteligentnego pr 22.12.05, 16:51
        nie przesadzaj. kto w innych krajach przejmowalby sie wyrokiem jakiegos sedziego
        amerykanskiego? od kiedy to SEDZIOWIE ustalaja standardy w nauce? Dla mnie np.
        taki sedzia amerykanski i to, co on mowi, kompletnie nic nie znaczy, choc nie
        jestem zwolennikiem kreacjonizmu, a na temat ID nie mam zdania. Jestem
        zwolennikiem otwartego podejscia przy nauczaniu. W Polsce jakos kreacjonizm oraz
        ID jest w programie studiow biologicznych obok ewolucjonizmu i tragedia sie nie
        dzieje. A USA, na swej drodze do formy i roli nowego ZSRR, czynia bolszewicki
        krok zakazywania nauczania "nieslusznych" teorii. Sedzia?? WARA mu od programu
        szkolnego!!!

        Pozdrawiam,
        Critto
        liberter.webpark.pl
    • dhl01 Ci cholerni satanisci ;) 22.12.05, 10:14
      • meerkat1 "Ekspert" Dembski...:-))) 22.12.05, 10:24
        Kolejny argument na rzecz ograniczenia imigracji do USA! :-)
        • kosciol.mlodziezy.psychicznej W USA nie ma żadnych ograniczeń! 22.12.05, 10:29
          Jest tylko Wolność i Demokracja!!
    • adam_l27 Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkowanie 22.12.05, 10:36
      Mieszanie w to Ziobry Wassermana itp.. uwolnijcie się od tej polityki ludzie.

      A Teoria Inteligentnego Projektu jest czymś innym niż wydaje się tu większości
      forumowiczów. Stara się być opozycją do założenia że tak "przemyślana i złożona"
      istota jak człowiek powstał w wyniku przypadkowych mutacji genetycznych. I tyle.

      A na forum jak zwykle dorabianie ideologii.

      Ktoś tu matematyków atakował czy fizyków - niektórzy z nich widząc ten swoisty
      porządek mają wrażenie że za tą skomplikowaną maszynerią musi stać inteligentna
      istota czy myśl. Nie jest tak ,że inteligentny człowiek odrzuca Inteligentny
      Projekt jak twierdzą "oświeceni" forumowicze. Moim zdaniem takie założenie
      skłania nawet do głębszych poszukiwań niż zadowolenie się wyjaśnieniem Darwina.

      A werdykt w tej sprawie... Rozumiem że sędzia był niewierzący. Albo inaczej:
      wierzący żę Boga nie ma.

      Jeśli widzisz bałagan to może patrzysz właśnie na pewien swoisty porządek. ;)
      • devil1488 Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 10:55
        > Ktoś tu matematyków atakował czy fizyków - niektórzy z nich widząc ten swoisty
        > porządek mają wrażenie że za tą skomplikowaną maszynerią musi stać inteligentna
        > istota czy myśl.

        NIEKTÓRZY
        • 4g63 Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 10:58
          Tak, tą inteligentą istotą jest wzajemna zależność pomiędzy dwoma najmniejszymi
          elementami wszechświata, i wszystko wokół nas właśnie przez to jest
          ukształtowane, cały geniusz prostoty. Ewolucje, i wszystko inne, wszystko od
          jednej małej prostej zależności pomiędzy dwoma elementami...

          Czego i poco się tu jeszcze doszukiwać...
          Przecież to takie oczywiste.
          • adam_l27 Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 11:04
            Tyle że doszukiwanie się czegoś leży w naturze człowieka. To doprowadziło do
            odkryć Newtona, Kopernika i innych. Uznawanie jakiejkolwiek teori za ostateczną
            przez sądy pachnie właśnie średniowieczem. To tam ustalano z góry co jest
            prawdą. Moim zdaniem nie sąd wsparty nawet ekspertami jest od ustalania prawdy
            "naukowej".

            O wiele lepsze i bardziej pobudzające może być mim zdaniem szukanie głębszego
            porządku niż zadowalanie się istniejącym wyjaśnieniem.
            • tubisek Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 11:08
              Teoria Ewolucji sie zmienia, to KReacjonizm jest sredniowieczem, bo tam już nic
              nie można ruszyć, wszystko zaplanował Bóg.

              Sąd nie uznał teorii za ostateteczną, tylko za zgodną z konstytucją i
              odpowiednią do nauczania
              • johnny_p Teoria zgodna z konstytucja (ROTFL) :-))) 22.12.05, 11:15
                tubisek napisał:
                > Sąd nie uznał teorii za ostateteczną, tylko za zgodną z konstytucją i
                > odpowiednią do nauczania

                A inny zwalczal zydowska fizyke.
              • critto Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 20:52
                tubisek napisał:

                > Teoria Ewolucji sie zmienia, to KReacjonizm jest sredniowieczem, bo tam już nic
                > nie można ruszyć, wszystko zaplanował Bóg.

                nieprawda
                • cahir8 Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 23.12.05, 16:35
                  Sędzia orzekł, że skoro w tzw teorii inteligentnego projektu jest tak wiele
                  elementów zaczerpniętych z wierzeń to naucznie takiej teorii stoi w sprzeczności
                  z zasadą świeckiej szkoły. Widać amerykanie mają zapisany w konstytucji rozdział
                  państwa od kościoła i w dodatku sądy respektują ten zapis.
          • tubisek Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 11:06
            Teoria Ewolucji nie odrzuca przecież Boga... A inteligent design redukuje go
            tylko do roli planisty. Poza tym nikt już nie uczy teori ewolucji Darwina (chyba
            że na histroii) Teraz uczy się teorii Ewolucji
          • critto Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 16:52
            mozna sie doszukiwac bardzo wielu rzeczy..
            np. skad sie wziely te najprostsze elementy? dlaczego wystepuja miedzy nimi
            takie, a nie inne zaleznosci?
        • adam_l27 Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 12:42
          Zdziwiłbyś się jak wielu matematyków i fizyków..
          • pacal2 bardzo bym się zdziwił chyba... 22.12.05, 12:52
            gdyby się okazało że wielu... Wielu to może w Twoim otoczeniu.
            Ale nie projektuj tego otoczenia na całość.
            W całej masie matematyków i fizyków teorię inteligentnego projektu popiera nic
            nieznaczaca kropla. Bo na ogół są oni ludźmi twardo stąpającymi po ziemi, co
            wyklucza zapychanie dziur w teoriach niesprawdzalnymi dogmatami.
            • adam_l27 Wesołych Świąt 22.12.05, 16:35
              Nie chodzi wcale o tą konkretną teorię ale swoistą fascynację pewną "maszynerią
              świata", swoistym porządkiem, niektórzy mają wrażenie że odkrywają jedynie pewną
              myśl doskonale zrealizowaną. W gruncie rzeczy dyskusja ma raczej charakter
              filozoficzny. Sądzisz że tak ciężko wszystkim przyjąć że być może istnieje jakiś
              Stwórca, jakaś myśl której owoców doświadczamy ? Myślę że wielu fizyków i
              matematyków jest ludźmi wierzącymi, nie muszą koniecznie opowiadać się za tą
              teorią ale wierzą że istnienie świata nie ma jedynie przypadkowego charakteru.

              Nie chodzi o zapychanie dziur dogmatami.

              Rozśmiesza mnie zaciekłość niektórych postów... :)
      • johnny_p Not your father's creationism 22.12.05, 11:12
        Czesc Adam, to chyba pierwszy rozsadny glos.
        Dembskiego nie znalem, wlasnie wszedlem na jego strone:
        www.designinference.com/
        Raczej nie "radiomaryjny moherowy baran"

        Wszystkim pewnym swego dedykuje refleksje na temat Big Bangu odrzucana przez
        wielu (Fed Hoyle) poniewaz kojarzyla sie ze Stworca, stad "rozumowanie":
        A) nie lubie inkwizycji
        B) lekcje religii byly nudne
        C) kosciol glosi wiare w Boga
        D) BigBang kojarzy sie z Bogiem
        (A and B and C and D) --> BigBang jest falszywy

        Oczywiscie to Hoyle mieszal religie do nauki, nie Hawkins, tyle ze od drugiej
        strony.

        A problem sprowadza sie do tego, ze to nie takie proste zrobic Wszechswiat z
        niczego (zmajstrujcie w domu chocby atom), a czy 15 miliardow lat pozwala prawie
        na pewno na powstanie rozumnego zycia, czy prawie na pewno NIE, to wlasnie
        problem matematyczno-fizyczny z rachunku prawopodobienstwa.

        Polecam tez haslo "zasada antropiczna" (anthopic principle) czyli rozwazania nad
        tym, czemu pare stalych fizycznach ma takie (a nie inne) wartosci, ze np.
        mozliwe sa samoorganizujace sie makromolekuly oparte na weglu.
        Gadanie "przeciez tak jest, nie problemu" jest na poziomie argumentow "Ziemia
        jest plaska, sam widzialem".

        W nauce jest pare glebokich, podstawowych problemow (np. oddzialywanie na
        odleglosc (w spleceniu kwantowym), pomiar a obiektywnie istniejaca rzeczywistosc
        i pare innych), o oczekiwanie na poznanie "wszystkiego" i to wkrotce jest
        naiwnoscia, z ktora jest trudno dyskutowac.

        I jeszcze: lecieliscie samolotem?
        Obserwacja wykazuje, ze samoloty istnieja i z roku na rok powstaja nowe, o
        ulepszonej strukturze, ktore w wyniku walki o byt (struggle for life, survival
        of the fittest) eliminuja ze srodowiska mniej doskonale warianty. Sa ludzie
        (poznacie ich po beretach), ktorzy wierza w istnienie biura konstrukcyjnego w
        Seattle, ale rozsadni wiedza, ze wystarczy dac naturalnej ewolucji czas, by bez
        zadnych cudow pojawily sie nowe gatunki samolotow.
        Widzieliscie konstruktorow twarze w twarz?
        Widzial ktos z waszych znajomych?
        Byl ktos w Seattle, widzial ich?
        Odpowiedz racjonalisty brzmi: Nie!

        • tubisek Re: Not your father's creationism 22.12.05, 11:29
          johnny_p napisał:

          > Czesc Adam, to chyba pierwszy rozsadny glos.
          > Dembskiego nie znalem, wlasnie wszedlem na jego strone:
          > www.designinference.com/
          > Raczej nie "radiomaryjny moherowy baran"
          >
          > Wszystkim pewnym swego dedykuje refleksje na temat Big Bangu odrzucana przez
          > wielu (Fed Hoyle) poniewaz kojarzyla sie ze Stworca, stad "rozumowanie":
          > A) nie lubie inkwizycji
          > B) lekcje religii byly nudne
          > C) kosciol glosi wiare w Boga
          > D) BigBang kojarzy sie z Bogiem
          > (A and B and C and D) --> BigBang jest falszywy
          >
          > Oczywiscie to Hoyle mieszal religie do nauki, nie Hawkins, tyle ze od drugiej
          > strony.
          >
          > A problem sprowadza sie do tego, ze to nie takie proste zrobic Wszechswiat z
          > niczego (zmajstrujcie w domu chocby atom), a czy 15 miliardow lat pozwala prawi
          > e
          > na pewno na powstanie rozumnego zycia, czy prawie na pewno NIE, to wlasnie
          > problem matematyczno-fizyczny z rachunku prawopodobienstwa.
          >
          > Polecam tez haslo "zasada antropiczna" (anthopic principle) czyli rozwazania na
          > d
          > tym, czemu pare stalych fizycznach ma takie (a nie inne) wartosci, ze np.
          > mozliwe sa samoorganizujace sie makromolekuly oparte na weglu.
          > Gadanie "przeciez tak jest, nie problemu" jest na poziomie argumentow "Ziemia
          > jest plaska, sam widzialem".
          >
          > W nauce jest pare glebokich, podstawowych problemow (np. oddzialywanie na
          > odleglosc (w spleceniu kwantowym), pomiar a obiektywnie istniejaca rzeczywistos
          > c
          > i pare innych), o oczekiwanie na poznanie "wszystkiego" i to wkrotce jest
          > naiwnoscia, z ktora jest trudno dyskutowac.
          >
          > I jeszcze: lecieliscie samolotem?
          > Obserwacja wykazuje, ze samoloty istnieja i z roku na rok powstaja nowe, o
          > ulepszonej strukturze, ktore w wyniku walki o byt (struggle for life, survival
          > of the fittest) eliminuja ze srodowiska mniej doskonale warianty. Sa ludzie
          > (poznacie ich po beretach), ktorzy wierza w istnienie biura konstrukcyjnego w
          > Seattle, ale rozsadni wiedza, ze wystarczy dac naturalnej ewolucji czas, by bez
          > zadnych cudow pojawily sie nowe gatunki samolotow.
          > Widzieliscie konstruktorow twarze w twarz?
          > Widzial ktos z waszych znajomych?
          > Byl ktos w Seattle, widzial ich?
          > Odpowiedz racjonalisty brzmi: Nie!
          >


          rozróznienia na rzeczy naturalne i sztuczne dokonał już Arystoteles, i myślę, że
          można by się go trzymać także w teori ewolucji. Samolot jest rzeczą sztuczną i
          jej nie podlega (jako samolot), jest jednak wynikiem LEPSZEGO DOSTOSOWANIA
          człowieka do zaistaniełj sytacji, to że powstają coraz nowsze samoloty, lepsze
          samoloty wynika z lepszego dostosowania człowieka do zaistnaiłych warunków.
          Konkurnecja jest nie tylko między gatunakami ale też między populacjami i to ona
          faktycznie jest napędem postepu.
          Inteligent design prowadzi nieuchronnie do determinizmu - samoloty musiały
          powstac, bo Bóg, wielki planista, zaplanował, że powstaną, to nie tylko redukcja
          Boga ale i redukcja człowieka. Gdzie miejsce na ludzką wolnośc? Bracia Wright
          musieli wznieśc się w przestworza? chcesz dowieść istnienia Boga? Powodzenia,
          moim zdaniem istnienia Boga nie da się dowieść, ani obalić... podobnie jest z
          inteligent design... hipoteza ta jest nieobalalna i niepotwierdzalna

          Owszem, nie będziemy nigdy wiedzieć wszytskiego, ale wiemy co raz więcej,
          dlatego nie ma sensu dzió zapychać Bogiem. Do Keplera sądzono, że planety
          poruszają się po kolistych orbitach, któe podtrzymuje Bóg, był to przesad tak
          silny, że Keppler sprawdzał kilkakrotnie obliczenia, zanim uwierzył w ich
          prawdziwość...

          Teoria Ewolucji dlatego jest moim zdaniem lepsza, że robi miejsce i dla Boga i
          dla przypadku.
          • johnny_p Re: Not your father's creationism 22.12.05, 11:44
            tubisek napisał:
            > Owszem, nie będziemy nigdy wiedzieć wszytskiego, ale wiemy co raz więcej,
            > dlatego nie ma sensu dzió zapychać Bogiem.

            To chodzi o podstawowe zadziwienie swiatem - w "Swiecie Zofii" jest takie
            porownanie: zyjemy w puchu krolika wyciagnietego z kapelusza i niektorych to nie
            dziwi.

            > Do Keplera sądzono, że planety
            > poruszają się po kolistych orbitach, któe podtrzymuje Bóg, był to przesad tak
            > silny, że Keppler sprawdzał kilkakrotnie obliczenia, zanim uwierzył w ich
            > prawdziwość...

            To nie tylko przesad, choc wtedy pewnie tak. I dzisiaj fizycy wola teorie
            "estetyczne", lepiej kompletna geometryczna struktura paru kwarkow, niz
            dziesiatki niepowiazanych ze soba czastek, jak dawny gabinet osobliwosci. A jak
            taka teoria istnieje, to Twoje doswiadczenie, wprowadzajace do niej rysy
            zostanie wielokrotnie porzadnie sprawdzone. I dalej beda szukac nowej
            eleganckiej teorii.

            > Teoria Ewolucji dlatego jest moim zdaniem lepsza, że robi miejsce i dla Boga i
            > dla przypadku.
            Alez oczywiscie dinozaury byly i to miliony lat temu, why not?
            Tyle zo moz ktos podepchal ewolucje ;-)

            Tyle na razie, ide obiad.
            A dlaczego ide? Bo taka moja wola ;-)
            A problem wolnej woli (jezeli jest)...
            • tubisek Re: Not your father's creationism 22.12.05, 11:54
              > Teoria Ewolucji dlatego jest moim zdaniem lepsza, że robi miejsce i dla Boga i
              > dla przypadku.
              Alez oczywiscie dinozaury byly i to miliony lat temu, why not?
              Tyle zo moz ktos podepchal ewolucje ;-)


              Nie wyewoluowaliśmy z dinazaura, w mysl teorii ewolucji i według paleontologów
              Purygatorius (nasz przodek z czasów dinozaurów) był gorzej dostosowany niż
              wielkie gady. A jednak gady wygineły a my panujemy nad światem? Meteroyt ...
              Przypadek czy ingerencja Boska, ja wolę wierzyć w Boską ingerencję, a wcale nie
              uważam, żeby to było sprzeczne z Teorią ewolucji

              smacznego
            • atut1950 Re: Not your father's creationism 22.12.05, 17:20
              johnny_p napisał:


              >
              > > Teoria Ewolucji dlatego jest moim zdaniem lepsza, że robi miejsce i dla B
              > oga i
              > > dla przypadku.
              > Alez oczywiscie dinozaury byly i to miliony lat temu, why not?
              > Tyle zo moz ktos podepchal ewolucje ;-)
              >
              > Tyle na razie, ide obiad.
              > A dlaczego ide? Bo taka moja wola ;-)
              > A problem wolnej woli (jezeli jest)...

              Drogi j-P - idziesz na obiad bo musisz jeść, to nie jest Twoja wolna (z całym
              należnym szacunkiem) wola, niestety... A i konsekwencje jedzenia - to chyba też
              nie jest to "wolna wola", czy może się mylę (obym się mylił)???

              • fidziaczek projekt moze, ale na pewno nie inteligentny 22.12.05, 17:30
                ktos kto wierzy w inteligentny projekt niech sobie przeczyta "slepy zegarmistrz"
                jest tam omowiony "projekt oka" ktore to niby takie cudowne i doskonale
                owszem, ma wspaniale mozliwosci, ale mialoby jeszczce wieksze gdyby nie
                koszmarne babole
                zaden inzynier po polibudzie nie popelnil by takich bledow konstrukcyjnych
                jakie maja oczy kazdego z nas
                wniosek?
                jesli ktos to projektowal byl jednoczesnie bardzo bardzo madry i bardzo bardzo
                glupi
                • johnny_p Jednak niezly 22.12.05, 17:40
                  Bo projekt nie polega na rozwiazaniu kazdego detalu, lecz na takim dobraniu
                  stalej Plancka, stalej grawitacji itp. by reszta sie robila sama, razem z tym okiem.

                  Jak zapuszczenie programu ewolucyjnego (genetc algorithm) na komputerze.
                  • fidziaczek Re: Jednak niezly 22.12.05, 17:46
                    johnny_p napisał:

                    > Bo projekt nie polega na rozwiazaniu kazdego detalu, lecz na takim dobraniu
                    > stalej Plancka, stalej grawitacji itp. by reszta sie robila sama, razem z tym
                    o
                    > kiem.

                    czyli projektem jest Big Bang - czy cos co go mozew przyszlosci zastapi - takie
                    rozumowanie jest logiczne
                    ale teoria inteligentnego projektu mowi o czyms zupelnie innym - o tym ze
                    projektowano konkretnie nas, ludzi, zwierzeta, ze Stworca musial sie zajmowac
                    kazda drobnostka
                  • niteran Re: Jednak niezly 22.12.05, 17:51
                    johnny_p napisał:

                    > Bo projekt nie polega na rozwiazaniu kazdego detalu, lecz na takim dobraniu
                    > stalej Plancka, stalej grawitacji itp. by reszta sie robila sama, razem z tym
                    o
                    > kiem.

                    >
                    > Jak zapuszczenie programu ewolucyjnego (genetc algorithm) na komputerze.

                    Chyba nie rozumiesz, na czym polega Inteligentny Projekt Behego i Dembskiego.
                    Przecież oni twierdzą, że "reszta się nie zrobiła sama", bo ewolucja nie mogła
                    wytworzyć złożonych układów takich jak człowiek. To Inteligentny Projektant mo
                    odpowiadać za stworzenie istot żywych.

                    I nie ma to nic wspólnego ani z kosmologicznym fine tunningiem, ani z
                    algorytmami genetycznymi.
              • johnny_p Gotcha! 22.12.05, 17:37
                atut1950 napisał:
                > Drogi j-P - idziesz na obiad bo musisz jeść, to nie jest Twoja wolna (z całym
                > należnym szacunkiem) wola, niestety...

                Wobec tego Twoj post i moja odpowiedz to zadna dyskusja rozumnych istot tylko
                wynik dzialania obiektywnych praw natury, jak szum morza lub rozpad alfa =
                = nienaruszalne prawa fizyki
                + kwantowy przypadek
                + makroskopowy chaos

                Co by nie mowic, na koncu zostaje tylko tyle.

                A jezeli natura bez Stworcy produkuje supernowe, DNA, huragany i kreacjonistow?
                Mozliwe, ze kreacjonisci maja przewage ewolucyjna, np. przez intensywniejsza
                prokreacje i wiare w opatrznosc.
                Jak ewolucja, to ewolucja - jezeli prawda jest taka, ze jej poznanie prowadzi do
                depresji, to moze biologicznie wygraja wierzacy.
                Np. kariera zawodowa dla kobiety, pozna ciaza lub bezdzietnosc - to moze fajne
                cechy, ale przeciez nie dziedziczne ;-)
                Tak dziedziczna nie jest sklonnosc do samobojstwa przed dojrzewaniem plciowym.

                Ale jak powiedzialem - morze szumi, a my bijemy piane, a tzw. mysl jest zludzeniem.
        • niteran Re: Not your father's creationism 22.12.05, 15:21
          > Wszystkim pewnym swego dedykuje refleksje na temat Big Bangu odrzucana przez
          > wielu (Fed Hoyle) poniewaz kojarzyla sie ze Stworca, stad "rozumowanie":

          To było w latach pięćdziesiątych. Od tego czasu 'wielu' zmieniło poglądy, ś.p.
          Sir Hoyle też.
          > A problem sprowadza sie do tego, ze to nie takie proste zrobic Wszechswiat z
          > niczego (zmajstrujcie w domu chocby atom),

          Wręcz przeciwnie. Powstawanie 'z niczego', tzw. cząstki wirtualne, to zjawisko
          powszechne.

          > na pewno na powstanie rozumnego zycia, czy prawie na pewno NIE, to wlasnie
          > problem matematyczno-fizyczny z rachunku prawopodobienstwa.

          Tego nie da się policzyć tak prosto, jak to robil Dembski - poprzez oszacowanie
          wielkości przestrzeni rozwiązań (która wychodzi oczywiście ogromna). Ewolucja
          nie jest procesem _losowym_, tylko ukierunkowanym (środowiskowo). No i nie
          szuka konkretnego rozwiązania, ale _dowolnej_ adaptacji, dającej przewagę
          ewolucyjną.

          I wychodzi na to, że powstanie inteligentnego życia jest 'prawie pewnikiem' w
          naszym Wszechświecie.
          >
          > Polecam tez haslo "zasada antropiczna" (anthopic principle) czyli rozwazania
          na
          > d
          > tym, czemu pare stalych fizycznach ma takie (a nie inne) wartosci, ze np.
          > mozliwe sa samoorganizujace sie makromolekuly oparte na weglu.

          ZA to tautologia. Mówi, że nie powinniśmy się dziwić że żyjemy w warunkach
          sprzyjających istnieniu życia, bo inaczej byśmy nie istnieli (i nie moglibyśmy
          się dziwić). Wbrew pozorom, ZA nie ma nic wspólnego z 'Bogiem'
          czy 'Inteligentnym Projektem'. Współczesna kosmologia zapewnia modele
          teoretyczne, w których istnieje wiele Wszechświatów, każdy z innymi stałymi
          fizycznymi - i tylko kwestią rozkładu prawdopodobieństwa jest zaistnienie
          takiego, jak ten w którym żyjemy.

          > W nauce jest pare glebokich, podstawowych problemow (np. oddzialywanie na
          > odleglosc (w spleceniu kwantowym), pomiar a obiektywnie istniejaca
          rzeczywistos
          > c
          > i pare innych), o oczekiwanie na poznanie "wszystkiego" i to wkrotce jest
          > naiwnoscia, z ktora jest trudno dyskutowac.

          To nie problem 'nauki', tylko naszych błędnych i prymitywnych intuicji
          o 'obiektywnie istniejącej rzeczywistości'. Naprawdę, nie jest żadnym problemem
          naukowym istnienie kwantowej nielokalności/nierealizmu (tym bardziej, że tak
          naprawdę nie jest to einsteinowskie 'spooky action on distance', sprzeczne z
          teorią względności), tylko zaakceptowanie tego faktu.

          >
          > I jeszcze: lecieliscie samolotem?
          > Obserwacja wykazuje, ze samoloty istnieja i z roku na rok powstaja nowe, o
          > ulepszonej strukturze, ktore w wyniku walki o byt (struggle for life, survival
          > of the fittest) eliminuja ze srodowiska mniej doskonale warianty. Sa ludzie
          > (poznacie ich po beretach), ktorzy wierza w istnienie biura konstrukcyjnego w
          > Seattle, ale rozsadni wiedza, ze wystarczy dac naturalnej ewolucji czas, by
          bez
          > zadnych cudow pojawily sie nowe gatunki samolotow.
          > Widzieliscie konstruktorow twarze w twarz?
          > Widzial ktos z waszych znajomych?
          > Byl ktos w Seattle, widzial ich?
          > Odpowiedz racjonalisty brzmi: Nie!
          >

          Kiepska analogia. Obserwacje nie wskazują na istnienie żadnego mechanizmu
          dziedziczności oraz zmienności w przypadku samolotów. Gdyby taki mechanizm
          istniał - wtedy moglibyśmy się zastanawiać, czy faktycznie konieczną hipotezą
          jest istnienie biura konstrukcyjnego.

          BTW, w projektowaniu (np. komponentów elektronicznych) używa się tzw.
          algorytmów genetycznych, programów które wykorzystują zjawisko ewolucji in
          silico, by tworzyć lepsze konstrukcje (co zabawne, są one patentowane, jako
          innowacyjne). I tu nie ma żadnego 'konstruktora', innego niż ewolucja.
          • johnny_p Re: Not your father's creationism 22.12.05, 16:09
            niteran napisał:
            > To było w latach pięćdziesiątych. Od tego czasu 'wielu' zmieniło poglądy, ś.p.
            > Sir Hoyle też.
            Czyli sprawa - jak to w nauce - jest w koncu otwarta.
            Kiedys Rosjanie wysmiewali genetyke, potem sie smiano z dziedziczenia cech
            nabytych, teraz genetyka jest potwierdzona, ale wychodzi na to, ze jest czescia
            mechanizmu, a "junk DNA" odgrywa wielka role.

            > Wręcz przeciwnie. Powstawanie 'z niczego', tzw. cząstki wirtualne, to zjawisko
            > powszechne.
            Ale zro mi cos, co nie zniknie po nanosekundzie ;-)

            > I wychodzi na to, że powstanie inteligentnego życia jest 'prawie pewnikiem' w
            > naszym Wszechświecie.
            To jest urok statystyki, ze trudno jest wnioskowac z jednego doswiadczenia. A w
            naszym Wszechswiecie jest pewnikiem, bo przynajmniej ja (?) jestem rozumny, wiec
            jakos tam wyszlo.

            > ZA to tautologia. Mówi, że nie powinniśmy się dziwić że żyjemy w warunkach
            > sprzyjających istnieniu życia, bo inaczej byśmy nie istnieli (i nie moglibyśmy
            > się dziwić).
            Nigdy nie bedziemy wiedziec, czy to tak od razu wyszlo, czy byly miliardy innych
            podejsc. Zakladanie, ze byly miliardy prob, to tez argument "Deus ex machina".
            Ale kto wie, moze...
            Z tym, ze wyszlo ten raz, to tez nie takie oczywiste, ze z materii da sie w
            ogole stworzyc (oops) DNA, a nie tylko nieorganizujacy sie w nic pyl.

            > To nie problem 'nauki', tylko naszych błędnych i prymitywnych intuicji
            > o 'obiektywnie istniejącej rzeczywistości'. Naprawdę, nie jest żadnym problemem
            >
            > naukowym istnienie kwantowej nielokalności/nierealizmu (tym bardziej, że tak
            > naprawdę nie jest to einsteinowskie 'spooky action on distance', sprzeczne z
            > teorią względności), tylko zaakceptowanie tego faktu.
            Ale naszym problemem jest interpretacja. Nikt nie szedl by do sadu w celu
            oszacowania, jakie jest prawdopodobienstwo powstaniu atomow wegla z wiadomymi
            wlasnosciami w przestrzeni zdarzen. Zawsze w koncu pojawia sie pytanie, co z tym
            fantem zrobic i czy to ma wplyw na nas. (oczywiscie, ze ma, ale czy ma wplyw na
            nasze wybory, na nasz swiatopoglad)

            > Kiepska analogia. Obserwacje nie wskazują na istnienie żadnego mechanizmu
            > dziedziczności oraz zmienności w przypadku samolotów.
            --Jeszcze
            • niteran Re: Not your father's creationism 22.12.05, 17:45
              johnny_p napisał:

              > Czyli sprawa - jak to w nauce - jest w koncu otwarta.
              > Kiedys Rosjanie wysmiewali genetyke, potem sie smiano z dziedziczenia cech
              > nabytych, teraz genetyka jest potwierdzona, ale wychodzi na to, ze jest
              czescia
              > mechanizmu, a "junk DNA" odgrywa wielka role.

              LOL, uwielbiam ten argument nawiedzonych paranaukowców. "Kopernikowi też nie
              wierzyli", "Einsteina też wyśmiewali", "Darwina też uważano za wariata"
              (oczywiście dotyczy to tylko osób, które przyjmują do wiadomości teorię
              heliocentryczną, OTW czy ewolucjonizm).

              Nie da się ukryć, że nauka się rozwija, i wiele zagadnień jest otwartych. Tym
              niemniej, coraz więcej kwestii jest coraz mniej otwartych. W czasach Hoyla nie
              znano dowodów, które potrafiłyby sfalsyfikować jego Steady State. Potem takie
              dowody znaleziono. Nie udało się za to znaleźć żadnego dowodu falsyfikującego
              teorię Wielkiego Wybuchu.


              >
              > > Wręcz przeciwnie. Powstawanie 'z niczego', tzw. cząstki wirtualne, to zja
              > wisko
              > > powszechne.
              > Ale zro mi cos, co nie zniknie po nanosekundzie ;-)

              Nie ma problemu. Domena inflacyjna nigdy nie zniknie.

              > Nigdy nie bedziemy wiedziec, czy to tak od razu wyszlo, czy byly miliardy
              innyc
              > h
              > podejsc. Zakladanie, ze byly miliardy prob, to tez argument "Deus ex machina".

              Większość kosmologicznych modeli inflacyjnych (Hartle-Hawkinga, Lindego,
              Hawkinga-Turoka itd) zakłada miliardy takich prób. I to nie jest tak, że 'nigdy
              nie będziemy wiedzieć', jak to było. Kosmologia kwantowa też ma swoją
              fenomenologię, i oferuje pewne konkretne, ilościowe przewidywania.

              > Ale kto wie, moze...
              > Z tym, ze wyszlo ten raz, to tez nie takie oczywiste, ze z materii da sie w
              > ogole stworzyc (oops) DNA, a nie tylko nieorganizujacy sie w nic pyl.

              DNA też nie powstało od razu. To jest podstawowy błąd ludków od Inteligentnego
              Projektu - 'nieredukowalną złożoność' ustawiają na wysokim poziomie. A przecież
              niżej masz świat RNA, protobionty i inne takie.

              BTW, znanych jest już wiele samoorganizujących się związków nieorganicznych.

              > Ale naszym problemem jest interpretacja. Nikt nie szedl by do sadu w celu
              > oszacowania, jakie jest prawdopodobienstwo powstaniu atomow wegla z wiadomymi
              > wlasnosciami w przestrzeni zdarzen. Zawsze w koncu pojawia sie pytanie, co z
              ty
              > m
              > fantem zrobic i czy to ma wplyw na nas. (oczywiscie, ze ma, ale czy ma wplyw
              na
              > nasze wybory, na nasz swiatopoglad)

              Taki 'problem' nijak się ma do słuszności, bądź nie, teorii naukowej.

              > --Jeszcze
      • nevermore1 Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 11:26
        Tak, zwlaszcza bardzo przemyslne i uporzadkowane sa:
        1) oko - komorki reagujace na swiatlo sa skierowane w kierunku dna oka - jezeli
        jakikkolwiek inzynier popelnilby taki blad przy projektowaniu kamery video
        naychmiast wylecialby z pracy.
        2) przebieg nasieniowodow - po co biegna do wnetrza ciala i z powrotem.

        Tylko teoria spartaczongo projektu to tlumaczy! (no i jeszcze moze teoria ewolucji).
        • adam_l27 Paragraf 22 22.12.05, 16:47
          Przeczytaj sobie "Paragraf 22" jest tam kilka zdań o pewnym partaczu. Myślę że
          przypadną Ci do gustu.
      • wiedmak Ta teoria jest dorabianiem ideologii 22.12.05, 11:28
        i z definicji jest nienaukowa. Bo tworzy niepotrzebne byty, niepotrzebne do
        wytlumaczenia obserwowanych zjawisk. Bardzo mi sie podoba pytanie, po co to
        wszystko zostalo stworzone, jako dowod ze cos musialo ten swiat stworzyc. Ja tez
        mam pytanie na to pytanie, po co Wisla plynie do morza?
      • antal Re: Jedni widzą bałagan a inni złożone uporządkow 22.12.05, 13:06
        Hmmm... Ciekawy pogląd. Tyle tylko, że:

        Na rekombinację i dostosowywanie genów potrzeba było około dwóch - trzech
        MILIARDÓW lat. W momecie gdyby rozum w jakiejkolwiek postaci miał się pojawić
        jako wynik założonego z góry projektu, taki szmat czasu, te całe góry
        skamienielin, kolejnych etapów, prób i błędów nie byłyby po prostu potrzebne.
        Coś czy Ktoś będący WIELKIM ARCHITEKTEM otrzymałby ten wynik dużo wcześniej,
        poza tym z lepszym rezultatem (w końcu wie jak to zrobić). Przy tym wynik
        Projektu od razu byłby wolny od pewnych, powiedzmy, genetycznych zaszłości. A
        takimi są na przykład atawizmy (cechy reliktowe z wcześniejszych form).

        Załóżmy jednak, że twórcy Projektu na czasie nie zależało (dla nieśmiertelnej
        istoty ten czynnik może nie mieć żadnego znaczenia). Zachodzi pytanie o cel tego
        projektu. PO CO zaprojektował istoty tak niedoskonałe, podatne na genetyczne
        zniekształcenia i obciążenia? Eksperyment? Kaprys? Takie założenie NATYCHMIAST
        stawia Twórcę w dość niejasnym świetle. Jest on więc albo Kimś wysoce
        nieodpowiedzialnym (naraża bezmyślnie miliardy zaprojektowanych istot na
        cierpienia będące wynikiem błędów projektu), albo celowo perfidnym (taki uczony,
        którego nie interesuje dalszy los królików doświadczalnych), albo niezbyt
        kompetentnym (nie powinien się zabierać za projekt, a tym bardziej go realizować
        - jak się czegoś nie umie to się tego nie robi zanim się nie nauczy).

        A to już nie jest tak do końca zgodne z obrazem dobrego, wszechmogącego i
        mądrego Boga. Albo ten Bóg nie jest taki dobry jak się nam podaje do wierzenia,
        albo nie jest aż tak wszechmogący i mądry (boby projektu po prostu nie
        schrzanił). Ktoś mi odpowie, że człowiek sam sobie jest winien (grzech
        pierworodny) - przepraszam, albo daje się "wolną wolę" z całym dobrodziejstwem
        inwentarza, w tym również z ryzykiem nieposłuszeństwa wykreowanych istot i za to
        nieposłuszeństwo ich się nie karze wygnaniem z raju, bo to ryzyko jest wpisane w
        "wolną wolę" albo od razu tworzy się kolonię bezwolnych, zależnych istot i po
        kłopocie. Istota tak mądra i wszechmogąca powinna była o tym wiedzieć. W takiej
        wiedzy nie ma miejsca na złudzenia, na "wishfull thinking", że a nuż będą
        posłuszni, bo skoro dano im rozum i wolną wolę, to było z góry wiadome, że z
        tego skorzystają (pod namową czy bez niej) i to nie zawsze zgodnie z tym co
        sobie stwórca założył...
        • johnny_p Back to square one 22.12.05, 14:16
          antal napisał:
          > Załóżmy jednak, że twórcy Projektu na czasie nie zależało (dla nieśmiertelnej
          > istoty ten czynnik może nie mieć żadnego znaczenia). Zachodzi pytanie o cel teg
          > o
          > projektu. PO CO zaprojektował istoty tak niedoskonałe, podatne na genetyczne
          > zniekształcenia i obciążenia? Eksperyment? Kaprys?

          Wiesz, to pytanie krazy po swiecie od paru tysiecy lat...
          Z tego, co piszez, wnioskuje, ze to wiesz ;-)
          Tyle ze nie ma ono latwej odpowiedzi, bo wszechswiaty wyskakujace jak krolik z
          kapelusza, tak ot, to tez trudne do uwierzenia.
          Pisales, ze "istoty cierpia". Ameby tez cierpia? Pewnie nie. A my potrefimy czuc
          cudze cierpienie, rozrozniamy dobro i zlo (wiesz, to przez to durne jablko ;-)
          A gdziez w redukcjonistycznym opisie swiata jest miejsce na dobro i zlo?
          Moze to tez zludzenie, a bol obcinanej reki to tylko sygnaly, jak od sensora do
          sterownika.

          Wiec albo cierpienie i moralnosc jest zludzeniem i WSZYSTKO jest obojetne,
          rowniez to, jakiej teorii uczy szkola, albo jest w jakis sposob, nie wiadomo
          gdzie, jakies tajemnicze, ulotne "cos wiecej", jakas tajemnica.
          Tylko co to jest?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka