Gość: Misza
IP: *.ic.ru
03.10.01, 15:48
Dzien dobry Panstwu
Nie chcialem juz pisac na tym forum, ale przeczytalem watki forum,
dotyczace Rosjan i nie moge odejsc bez "odpowiedzi" na tamte "mity"... Czytalem
i zarazem bylo mnie smutno i smiesznie. Szmiesznie, bo czasem te mity sa dosc
oryginalne i s palca wyssane, a smutnie, bo wciaz ich powtarzacie i wynyslacie
nowe.
Lecz przede wszystkim zrobie to, co chyba najmniej oczekujecie ode
mnie: pewnie dla wiekszosci z Was zadne to bedzie pocieszenie... jednak chce
przeprosic Polakow za wszystkie zbrodnie i rozne inne zle rzeczy, ro-bione
przez Rosje/ZSRR. Niestety nie jestem Putinym i nie moge mowic w imeniu
wszystkich Rosjan...
Teraz sproboje rozwiac najbardziej utrwale mity o Rosji:
1) Mowia ze Rosjanie niby nie lubia Polakow. Nieprawda!!! Wiekszosc Rosjan
nadal dobrze mowia o Polakach. Dlaczego??? Po pierwsze - ideologija socjal-
istyczna zrobila swoje ;-)) Jak roslem w ZSRR zawsze mnie mowiono ze Polacy sa
naszymi najlepszymi przyjacielami. Wiem ze u Was to samo mowiono o Ros-janach,
ale u was bylo jakby "podwojne" wylsztalcenie - oficjalne i nieo-ficjalne. Tzn.
W domu Wam mowiono ze Rosjanie sa zli, wrogie, tepe itd. U nas tego nie bylo.
Naprawde. Bo na tym wlasnie polegla ideologija - "My lu-bimy wszystkich i oni
nas rowniez". Do tego do ZSRR przyjezdzalo duzo stu-dentow i turystow z Polski
i zawsze mielismy dobre stosunki. Powiem tez ze do roku 1990 prawie nikt w
Rosji nie slyszel o Katyniu i my powaznie (smi-esznie moze to brzmi) uwazali ze
razem s Polakami walczylismy z Niemcami i jestesmi "bracmi po broni" (czy jak
to bedzie po polsku). Tak samo rowniez myszlelismy o Czechah, Wegrach, Wsch.
Niemcach i Rumunach. A po rozpadzie ZSRR o Polsce w Rosji nie wielie mowili. Bo
na tle innych wydarzen polskie sprawy byli nieczekawe. Dlatego Rosjanie nie
wspominali nawet o Polakach (tak samo jak Polacy np. nie myszla za bardzo o
Norwegii czy Morocco). Swoja droga chce powiedziec ze wiekszosc zwanych przez
Was "Rosjan" na-prawde sa Ukraincami, Bialorusinami czy Kazachami. Prawda taka
ze Rosjanie (oprocz obwodu Kaliningradskiego) nie jada do Polski. Maja
czekawsze mie-jsca do spedzania lub pracy (jezeli nie wierzycie, to jedzcie do
dowolnego miejsca na swiecie - wszedzie bedziecie slyszeli mowe Rosyjska).
Ukraincy czy Bialorusi jada do Was pracowac tak samo jak do nas. Wiecie ile
tutaj na czarno ich pracuje? Kilka razy wiecej niz w Polsce, bo nie maja
problemow z jezykiem i Rosjanie nie maja ich za ludzi 2-ego gatunku (jak w
innych panstwach "demokratycznego" zachodu :((() A Rosjanie przewaznie bywaja w
Polsce przejazdem do Niemiec czy Francji. I mowia znajomym to samo:
przestepczosc, rasyzm w stosunku do "Rosyjskojezycznych", i co jest bez dwoch
zdan - maja nieladne kobiety (Przepraszam w tym mejscu wszytkich pol-skich
kobiet, ale tak to jest - Polacy ktorzy BYLI w Rosji zgadzaja sie z tym
rowniez...)
Tak wlasnie bylo do niegatywnej, wrecz agressywnej polityki Polski.
Ostatnie wiadomosci z Polski (mowie tu przede wszystkim o paleniju rosy-jskiego
trykoloru w ambasadzie Rosji, czynnej pomocy terrorystom w Czec-zenii i
wchodzeniju w NATO i "jak-najbardziej-aktywne" podlizywanie sie USA) nastawiaja
Rosjan przeciw Polakom (co chetnie wykorzystuja nacjonlisci :-(() Jezeli
chcieliscie "zwrocic uwage" Rosji na siebie, to dobrze sie Wam udalo. Tylko nie
uwazam ze zyskujecie cos na tym... Putin na razie czeka i polskie wladze daja
mu dobra karte do kieszeni - "Wrogosc" Polski. Teraz juz nie zbyt ciezko bedzie
udowodnic Rosjanom ze Polacy sa "awangardem agresywnej polityki USA wobec
Rosji) bo Polacy sami to za Putina zrobili. Gdyby Polska nie byla na tyle
wrogo nastawoina do Rosji, to Putin niz by nie poradzil z opinia publiczna
Rosji. Bo gdy USA bombardowalo Jugoslawie, to cala Rosja byla po stronie
Serbow. Bo oni nas uratowali podczas wojny z Niemcami (na terr Serbii w ciagu
WWII zawsze ctacjonowali 200 000 Niemcow - gdyby w 41 oni rzucili te armije do
Rosji, to pewnie juz bylo by po nas. A ci "dobre" Chorwaci czynnie walczyli po
stronie Niemcow i mordowali slowian). A Elcin ich zdradzili. Bo u nas co drugi
mezczyzna zapisywal sie ochotnikiem do armii zeby jechac do Belgradu. Ale Elcyn
zaczal gadac jak baba i calowac Clintona w dupe. Tego mu Rosja nigdy nie
wybaczy... Myszlicie ze wszyscy nas nienawidza??? Otoz, "niestety", nie... I
Rosjanie odpowiadaja im tym samym (mowie tu o obywatelach Rosji, a nie o
niektorzych Zydach we wladzy). Wczesniej, gdyby Polska miala problemy, to
Rosjanie Wam wspolczuli (chocby z tego ze jestescie slowianami - bo Rosjanie
sa "slowanofilami" i do dla nas duzo znaczy). Teraz gdy przyjechalem z Polski
mnie koledzy pytaja "Jak tam? Znow o nas zle mowia?" "Dobrze ze wrociles
stamtad, bo wlasnie slyszalem, ze oni nas nienawidza" Wiecie ile wysilku i
czasu mnie kosztuje wyjasnienie, ze tak naprawde Polacy nie wszyscy sa
nastawieni wrogo na nas??? Ale teraz widze, ze nadaremnie to robilem... A
szkoda, bo moze tak sie stac, ze Niemcy czy Angliki beda nas "mirit'"
(Przepraszam nie znam tego slowa po-polsku).
2) Mowia ze Rosjanie sa glupie i niecywilizowane. Nie, prosze Panstwa, w Rosji
nadal jest najwyzszy na swiecie procent uczonych ludzi (40% ludzi z wyzszym
wyksztalceniem - w Polsce chyba 7%...). Wiekszosc z tych Rosjan ma 2 lub wiecej
wyksztalcenia. Bo w Rosji studja wyzsze zaczynaja sie od 16 lat. Wiec w wieku
22 lata juz mialem wyzsze wyksztalcenie... Ja teraz zamierzam otrzymac dyplom
programisty. Do Polski tez pojechalem medzy innymi zeby dostac drugie
wyksztalcenie. Jestem teraz Magistrem z Elektroniki Samochodowej. Gdy
przyjechalem do Polski myszlalem ze bedzie mnie trudno studiowac. Owszem ale
tylko na pacatku, bo mialem sie nauczyc polskiego. Potem poszlo znacznie
lepiej. Nie chce sie chwalic, ale mialem najlepsza prace magisterska na
wydziale. Gdy przyjezdzala komisja atestacyja do Uczelni i sprawdzala nasz
Wydzial, to dziekan powiedzial zeby zademonstrowal swoja prace delegacji
(zrobilem stanowisko dla diagnostki silnikow wtrysjowych - robilem przez
praiwe 2 lata). Gdy zademonstrowalem te prace kilka professorom, podeszli do
mnie kilka ludzi bo byli zaczekawieni. Jeden professor zapytal: "Kto to
zrobil?" Mowie: "Ja" On: "Rozumiem, ze Pan, ale kto Panu pomagal?"
Ja: "Wszystko robilem sam, nawet jezdzilem sam kupowac czesci zamenne na
fabryke Daewoo do W-wy" On: "Skad Pan jest?" Ja: "Z Rosji" On: "Wiedzialem!!
Ile Was tu jest?" Mowie: "Tylko dwoch" On: "Skoda, bo nie kazdy Polski student
potrafi to zrobic..." Potem dziekan mnie powiedzial ze to byl najbardziej
autorytetny czlowiek w Polsce z Samochodow!! Zeby jakijs sceptyk nie
powiedzial, powiem: Nie jestem wybitnym uczniem. Jestem zwyklym studentem z
Rosji. Przyjechalem do Polski nie dlatego, ze bylem najlepszy, lecz dlatego ze
moje rodzice pozbierali 6000USD na studia w Poslce przez 2 lata. Bardzo wiele
studentow w moim instytucie chcieli by pojechac do Polski. Ale ja im mowie:
Rebyata, nic nie straciliscie, nasze wyksztalcenie stoi na najwyzszym poziomie.
Tylko zmarnujecie pienedzy jezeli pojezicie do zachodu studjowac (oprocz
ekonomii oczywiscie). Pod koniec pierwszego lat nawet napisalem podanie do
rektora uczelni ze chce wrocic do Rosji studjowac, ale powiedziano mi ze kase
za 2 rok mnie nie zwroca. Wiec postanowilem zostac... Nie mowie nawet o
literaturze pieknej, muzyce, balecie, sporcie (to tez jest kultura), malarstwie
itd. Kazdy cywilizowany czlowiek o tym powinen wiedziec...
Zegnam Panstwa.
Misza.
P.S. Dzieki wszystkim Polakom, ktorzy maja smialosc miec wlasne, obiektywne
zdanie o Rosji.