liroj 10.01.06, 16:04 Jak tam dziury w dachu z papy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
w_ojciech Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 17:17 Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że problem nie w tym, że te domy są z tektury i jest to produkt przemysłu papierniczego. Problem chyba w tych klejach i lepiszczach wszelkiego sortu używanych przy okazji. To może być problem taki jak z azbestem. Jestem ignorantem w tych sprawach. Może ktoś mnie w tym oświeci. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 17:27 wiesz wojtus, tez o tym myslalem,alenie odzywam sie,bo nie znam amerykanskiej technologii. zawsze,gdy slysze o nieszkodliwych dla zdrowia gipsach przypomina mi sie ta halda pod Gdanskiem zbudowana z fosfo-gipsow, ubocznego produktu Gdanskich Zakladow Fosforowych,spod ktorej teraz w Sobieszewie i Wislince mieszkancow ewakuuja,a sama halda jest na gwalt utwardzana i utylizowana. To byla jeszcze za Gierka -cala masa czekajacego do uzycia materialu budowlanego. czytalem o roznych tego uzycia postaciach, zwlaszcza w Kombinacie Budowlanym w Kokoszkach. teraz zapadla cisza, a jedno jest pewne, woj Gdanskie ma najwyzszy w kraju poziom zachorowan na niektore postaci raka, to juz prawie epidemia, i zadna cholera nie wie i nie potrafi powiedziec dlaczego tak jest Dlatego jestem nieufny. Prawdziwe drewno, prawdziwa cegla i to jest to. Odpowiedz Link Zgłoś
w_ojciech Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 20:00 Problem z tymi "dodatkami" (kleje,...) jest poważny. Za 100 lat może się okazać, że mamy jakieś wady genetyczne. Kto to teraz jest w stanie monitorować? Nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
bezkonca Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 11.01.06, 13:02 w_ojciech napisał: > Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że problem nie w tym, > że te domy są z tektury i jest to produkt przemysłu papierniczego. > Problem chyba w tych klejach i lepiszczach wszelkiego sortu używanych > przy okazji. To może być problem taki jak z azbestem. > > Jestem ignorantem w tych sprawach. Może ktoś mnie w tym oświeci. W prawie wszystkich domach z desek znajdziesz toksyczne PCP i PCB Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 17:20 Porozmawiałbym z Toba liroy ale niestety nie znam się ani na dykcie ani na sklejce więc do mnie się Toje pytanie nie odnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 17:43 Nie, niestety jestem dyletantem w sprawach budowlanych. A jak u Ciebie w tych sprawach? Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 14.01.06, 13:38 Wujku nie martw sie - wiekszosc ludzi w U$ofA to dyletanci i dlatego taki szmelc nazywa sie domem ... smutek i bryndza! Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 12.01.06, 20:34 t0g napisał: > Chyba jest dobry? Nie wiem kiego licha meczylem sie z jakimis entalpiami, entropiami i egzergiami, zapamietywac musialem co to jest liczba Nusselta, Prandtla i Reynolds skoro w usa wystarczy znac wzor na prace pradu, by byc "ekspertem" nawet w sprawach wymiany ciepla. Przyznaje jednak, ze twoj wzor jest bardzo dobry O znajomosc tak dobrego wzoru nie podejrzewalem nawet pracownika fizycznego ( czy lepiej powiedziec fizyka ? ) amerykanskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
genefski Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 12.01.06, 20:41 To uproszczony wzor Szredingera (wersja amerykanska!) Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Szlagbaum 12.01.06, 21:12 schlagbaum napisał: > t0g napisał: > > > Chyba jest dobry? > > Nie wiem kiego licha meczylem sie z jakimis entalpiami, entropiami i > egzergiami, zapamietywac musialem co to jest liczba Nusselta, Prandtla i > Reynolds skoro w usa wystarczy znac wzor na prace pradu, by byc "ekspertem" > nawet w sprawach wymiany ciepla. > > Przyznaje jednak, ze twoj wzor jest bardzo dobry > O znajomosc tak dobrego wzoru nie podejrzewalem nawet pracownika fizycznego ( > czy lepiej powiedziec fizyka ? ) amerykanskiego. > > Pisz do rzeczy, albo nie zawracaj glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Szlagbaum, wstyd przynosisz lwowskim inzynierom 12.01.06, 22:01 schlagbaum napisał: > t0g napisał: > > > Chyba jest dobry? Pytanie bylo, co to takiego jest "elektryczne ogrzewanie oporowe", wiec ja podalem wzor na cieplo Joule's, i co, byla to , do qrwy nedzy, nieprawidlowa odpowiedz? > > Nie wiem kiego licha meczylem sie z jakimis entalpiami, entropiami i > egzergiami, zapamietywac musialem co to jest liczba Nusselta, Prandtla i > Reynolds skoro w usa wystarczy znac wzor na prace pradu, by byc "ekspertem" > nawet w sprawach wymiany ciepla. Meczyles sie, bo jesteds tlumok. Z ogrzewaniem elektrycznym te nazwy podane przez Ciebie nie maja NIC WSPOLNEGO. Owszem, entalpie swietnie sie wykorzystuje do obliczen zwiazanych z ogrzewaniem, ale kaloryferowym, parowym, etc., ale przeciez nie elektrycznym, biedna sieroto! Wzor na emtalpie pradu elektrycznego znasz? Nie zmnasz, oczywiscie, bo takiego wzoru po prostu nie ma. Podobnie, co ma liczba Reynoldlsa, Nusselta i Prandla do sposobu dzialania grzejnikow elektrycznych? To sa sprawy dotyczace przeplywu, konwekcji, etc. Podobnie, co ma entropia, na milosc boska, do grzejnika elektrycznego? Cale Twoje studia polegaly prawdopodobnie na tym, ze w swoim kapuscianym lbie, nieszczesna siroto, zdolales zapamietac kilka nazw, ktore teraz powtarzasz jak papuga albo katarynka - bo nie maja najmniejszego zwiazku z tematem. Ja mowilem, ze w Montanie, gdzie temperatura w zimie potrafi spasc bardzo nisko,stosuje sie ogrzewanie dwojakie - na mniejsze zimno pompe cieplna, a jak sie zrobi naprawde zimno, to pompe sie wylacza, a zamiast niej sie wlacza ogrzewanie oporowe. Na to ktos zapytal, co to jest to ogrzewanie oporowe, no i ja odpowiedzialem, ze to jest ogrzewanie elektryczne, ktore wykorzystuje cieplo Joula i podalem wzor (pompa cieplna tez jest, de facto, ogrzewaniem elektrycznym, bo przeciez zasilana jest pradem - ale w przypadku pompy cieplnej trzeba by podac kilka zupelnie innych wzorow; podejrzewam, zreszta, ze Ty w ogole nie wiesz, co to jest pompa cieplna, bo w kraju tak przodujacej technologii, jak Polska, kto moze to wiedziec?). I gdzie tu jest jakis blad, cymbale jeden? Wstyd tylko przynosisz lwowiakom. Moj dziadek byl profesorem na Politechnice Lwowskiej, stamtad wychodzili PRAWDZIWI inzynierowie, nie jacys erzatz-inzynierowie z PRL-owskich erzartz-uczelni technicznych, z ktorycjh Ty jedna najprawdopodobniej konczyles. W ogole nie przyznawaj sie, ze masz jakies zwiazki z Lwowem, bo to tylko wstyd i hanba dla prawdziwych Lwowiakow. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: Szlagbaum, wstyd przynosisz lwowskim inzynier 13.01.06, 00:11 t0g napisał: > co, byla to , do qrwy nedzy, nieprawidlowa > odpowiedz? Jednak pozostane przy "pracownik fizyczny". > >Z ogrzewaniem elektrycznym te nazwy Ktore "nazwy" ;-))) podane przez Ciebie nie maja NIC WSPOLNEGO. Owszem, entalpie swietnie sie wykorzystuje > do obliczen zwiazanych z ogrzewaniem, :-))))) ale kaloryferowym, parowym, etc., Kaloryferowym, parowym ??? ;-))))) Skoro tak fizyczny ekspert uwaza ... -))) ale > przeciez nie elektrycznym, biedna sieroto! Wzor na emtalpie pradu elektrycznego > znasz? Nie. Gorzej ! Ja nawet nigdy nie slyszalem o tej, jak ja tam nazwales "EMTALPII" ;-)))) Nie zmnasz, oczywiscie, bo takiego wzoru po prostu nie ma. Co fakt, to fakt. > > Cale Twoje studia polegaly prawdopodobnie na tym, ze w swoim kapuscianym lbie, > nieszczesna siroto, zdolales zapamietac kilka nazw, ktore teraz powtarzasz jak > papuga albo katarynka - bo nie maja najmniejszego zwiazku z tematem. Myslisz, ze studiowalismy na tej samej uczelni ?? Watpie "fizolu" > > Ja mowilem, ze w Montanie, gdzie temperatura w zimie potrafi spasc bardzo > nisko,stosuje sie ogrzewanie dwojakie - na mniejsze zimno pompe cieplna, a jak > sie zrobi naprawde zimno, to pompe sie wylacza, a zamiast niej sie wlacza > ogrzewanie oporowe. Na to ktos zapytal, co to jest to ogrzewanie oporowe, no i > ja odpowiedzialem, ze to jest ogrzewanie elektryczne, ktore wykorzystuje cieplo > Joula i podalem wzor (pompa cieplna tez jest, de facto, ogrzewaniem > elektrycznym, bo przeciez zasilana jest pradem - ale w przypadku pompy cieplnej > trzeba by podac kilka zupelnie innych wzorow; podejrzewam, zreszta, ze Ty w > ogole nie wiesz, co to jest pompa cieplna, bo w kraju tak przodujacej > technologii, jak Polska, kto moze to wiedziec?). I gdzie tu jest jakis blad, > cymbale jeden? ;-)))) Nie unos sie tak "fizolu" bo ci jeszcze zylka peknie. Ja calej twojej szanownej tworczosci nie znam i poznawac nie zamierzam a odnosze sie do tego co napisales w tym watku a tu za cholere nic o Montanie ani niczym o czym tu balakasz nie ma slowa. Czy fizyczny zrozumial ? > > > Wstyd tylko przynosisz lwowiakom. Moj dziadek byl profesorem na Politechnice > Lwowskiej, No popatrz. A mowi sie ze jabko spada nie daleko od jabloni. Myslales juz kiedys, zeby zrobic test genetyczny ? Moze ty "fizyczny" jakis podrzutek jestes ? stamtad wychodzili PRAWDZIWI inzynierowie, nie jacys > erzatz-inzynierowie z PRL-owskich erzartz-uczelni technicznych, z ktorycjh Ty > jedna najprawdopodobniej konczyles. Nie mam pojecia skad ci przyszlo do pustej kiepalki, ze ja wogole jakas uczelnie konczylem. Chwalilem sie tym kiedys czy co ? > W ogole nie przyznawaj sie, ze masz jakies zwiazki z Lwowem, bo to tylko wstyd i hanba dla prawdziwych Lwowiakow. Takich jak ty ??? ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Szlagbaum, czego się przyczepiłeś z tymi 13.01.06, 10:18 "przepływami"? Ja od samego początku do końca dyskusji w ogóle nie mówiłem o przepływach. A tylko wyjaśniłem jednej pani, co to jest "ogrzewanie oporowe". Zobacz sam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=34650687&a=34702532 O "przepływach" zaczął mówićktoś zupełnie inny, a ja tego tematu nie podejmowałem. Więc czemu sie do mnie przyczepiłeś? Emtalpia jest to skrzyżowanie entalpii z empatią, Miczurin je skrzyżował. On wszystko krzyżował. Świnkę morską z drutem kolczastym, i wyszedł jeż. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
club66 Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 20:42 Ucz sie ucz, pierwszy z brzegu link Domy murowane... sfl.drhorton.com/photogallery.aspx?MetroId=6 D.R. Horton Homes - Photo Gallery Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Pytabnie fachowe 10.01.06, 20:49 liroj napisała: > Jak tam dziury w dachu z papy? Dachy to buduje się chyba podobnie i w tecnologii murowanej, i drewnianej, nie? Pytanie fachowe: a na czym KONKRETNIE polegają wady sklejki. Czy nie spelnia ona jakoś swojego zadania, czy co? Obejrzałem dokładnie mój dom, ze sklejki są podłogi (płyty 3/4 incha, czyli ok. 18 mm - na nich wykładzina dywanowa) i chyba ta sklejka wydaje się byc wystarczająco mocna, w każdym razie przez 15 lat podłoga nigdzie sie nie zapadła. No i drzwi od garazu otwierajace się do góry. Gips to jest siarczan wapnia, mineral raczej zupelnie obojetny dla zdrowia. Podobnie wapno w zaprawie murarskiej, ktore twardniejac zamienia sie w węglan wapnia. Dla Krystiana: moze nowotwory na Wybrzezu sa skutkiem CH3CH2OH? Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Pytabnie fachowe 10.01.06, 21:08 a masz powody by tak twierdzic? Podpowiedz tym, ktorzy nie znaja przyczyny Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 ze masowe, ktore ociera sie o epidemie 10.01.06, 21:16 wystepowanie nowotworow narzadow kobiecych na wybrzezu Gdanskim, ze szczegolnym uwzglednieniem raka piersi spowodowane jest naduzycie CH itd Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Krystianku.... 10.01.06, 21:28 W dawnych sowieckich czasach dwa moskowskije żuliki, Sasza i Grisza, szli sobie przez Krasnuju Płoszczad'. Sztoby sokrotit' sobie put', skierowali sie pod mur Kremla. Milicjanier zagwizdał w gwizdek i krzyknął: "Towariszczi! Zdes' nie lzja procodit'!" Jemy Saszka otwietił: "A szto? Gerojam Sowietskowo Sojuza TOŻE NIE LZJA?" Milicjanier otwietił: "Izwinitie, pożałujsta, Towariszcz Gieroj! Prochoditie, pożałujsta!". Kak oni proszli, Grisza sprasziwajet: "Sasza! Da wied' ty nie gieroj Sowiejskowo Sojuza?!!" A Sasza otwieczajet: "A szto? Daże i sprasziwat' nie lzja?" Tak samo ja Ci odpowiadam: A co, zapytać nawet nie wolno? PS: "Sowiejskij Sojuz" a nie "Sowietskij" to była błatnaja wymowa oficjalnej nazwy państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Krystianku.... 10.01.06, 21:57 sprasit' dolżna reszte sobie w googlach znajdz Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Krystianku.... 10.01.06, 22:15 Rozumiem, winę za te nowotwory ponosi amerykańska sklejka - to chcesz dac do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Krystianku.... 10.01.06, 22:19 przeczytaj u gory co napisalem.Za dlugie bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_sanitariusz1 Re: Krystianku.... 10.01.06, 22:28 Dla krystianka 153.19.66.132/?pageid=140 Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Krystianku.... 10.01.06, 22:58 najlepsze jest w tym linku leczenie ruchem,czyli gimnastyka głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Krystianku.... 10.01.06, 22:56 krystian71 napisała: > Za dlugie bylo? Odpowiadam: sprosit' dołżna! Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 10.01.06, 21:01 jan.kram napisała: > Nie sprawdzalem empirycznie, ale skoro taki ekspert od wymiany ciepla to pisal > to chyba moge tak zalozyc? Ciekawe czy tez stosuje sie do przeplywow > wielofazowych? W przepłuywach wielofazowych, Panie Kolego, to jak kazdy wie, jednym drutem płynie plus, drugim minus, a trzecim cosinus fi. Trza usiąśc i se policzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 10.01.06, 21:59 a dlaczego te druty są trzy ? czyżby mala bomba ? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 10.01.06, 22:18 maureen2 napisała: > a dlaczego te druty są trzy ? czyżby mala bomba ? Zaraz bomba... Przypatrz się liniom przesyłowym wysokiego napiecia. Ile jest drutów? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 10.01.06, 22:33 w mojej okolicy takich nie ma, zawsze mnie uczono,że są dwie fazy Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 10.01.06, 23:08 maureen2 napisała: > w mojej okolicy takich nie ma, zawsze mnie uczono,że są dwie fazy W przypadku NIEKTÓRYCH przemian fazowych - dwie, zgoda (np. faza smektyczna i nematyczna w ciekłych kryształach). Ale gdy mówimy o elektryce, to faz moze być ile chcesz. Na przykład, w systemie sterowania wieżą tylnego strzelca w "latajacych fortecach" z II WW uzywano jakis selsynów na prąd aż 6-fazowy, gdzieś czytałem (selsyny to sa takie transformatory z rdzeniem obrotowym, najkrócej mówiac - dzis to już pewnie historia). Z tym, ze najszerzej stosowany jest prąd trójfazowy. Słowo "faza" ma wiele znaczeń. Np. zwykły lód ma coś z 15 róznych faz krystalicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Czyzbym sie pomylil we wzorze? 10.01.06, 23:19 Kurt Vonnegut wymyślił, ze istnieje jeszcze 16-ta (albo coś koło tego ) faza. I ona zamarza w 40 stopniach Celsjusza. I odrobinka takiego lodu spowodowała (mówiąc uczenie- przemiane fazową) zamarznięcie całej wody na planecie. A Wy tu kurczę o takich bzdetach gadacie. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Drogi Pomruku: 11.01.06, 10:20 Naśmiewają się tu ze mnie, że podałem wzór na ciepło Joule'a w formie odpowiedniej dla szkoły podstawowej. No ja oczywiście znam "fachową" wersję tego wzoru, w postaci całki wielokrotnej zwierającej w argumencie pole elektryczne i tensor przewodnictwa - ale to jak napisać tylko przy pomocy znaków, których mozna używać w forumowych postach? Nie ma ani symbolu całki, ani greckich liter. No i człowiek wychodzi na nieuka, który zaledwie liznął najbardziej podstawowe podstawy. Mozna by, niby, napisac w formie instrukcji LaTex-owej, ale kto tu zna LaTex-a ? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Nier wiem. O to już trza folksdojcza zapytać. 10.01.06, 21:17 Ja tu nie mam folksdojczów na podorędziu. U mnie w rodzinie nigdy nie było folksdojczów! (jedyny, który sie poszedł zapisać, od razu został zakwalifikowany na ReichsDeutscha - autentyk!!!). Odpowiedz Link Zgłoś
club66 Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 22:35 jan.kram napisała: > A tutaj ilustracja typowego wnetrza w Coral Gables: Dobrze, ze ci humor chociaz dopisuje :) www.therealestatebook.com/home/homes.aspx?mid=n196&cty=Coral+Gables Livingchoices.com: Real Estate - New Homes, Homes for Sale, Apartment Rentals Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Prawda 10.01.06, 23:10 Nareszcie wyszła na jaw starannie ukrywana prawda: Amerykańska sklejka jest do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: Jak Kram poszed? spac´, to ja tez idem... 11.01.06, 03:08 Cos mi mowi, ze Janek tutaj jutro wroci skoro swit ... Jako Ty wybitny ekspert budownictwa amerykanskiego powinines jednak dyzurowac tutaj cala noc! Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Jak Kram poszed? spac´, to ja tez idem... 11.01.06, 04:02 tu sa sami eksperci i to jeszcze zza bardzo wielkiej granicy koło Warszawy ktorzy nie mają o czym pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Drogi Liroju: 11.01.06, 09:15 liroj napisała: > Cos mi mowi, ze Janek tutaj jutro wroci skoro swit ... Jako Ty wybitny ekspert > budownictwa > amerykanskiego powinines jednak dyzurowac tutaj cala noc! Miło mi, że uważasz mnie za wybitnego eksperta. Ale, widzisz - ja nie staram sie być takowym, bo nie muszę. Rozsądny człowiek, jak pragnie uzyskac rzetelną wiedzę w jakiejs materii, to może sam przystapić do zgłebiania przemiotu. Ale to jest procedura męcząca i czasochłonna. Innym możliwym rozwiązaniem jest po prostu znalezienie kogoś, kto już jest ekspertem w danej dziedzinie. No i wtedy wystarczy po prostu tego kogoś pytać. Jeśli chodzi o drewniane domki jednorodzinne - to tak się składa, że ja akurat mam bardzo kompetentnego eksperta od tych spraw w mojej bliskiej rodzinie. Pan ten jest architektem z kilkudziesiecioletnim stażem. W przeszłości wiele razy jeździł do Kanady, gdzie zatrudniał się w firmie swego przyjaciela, specjalizującej się właśnie w budowie domków jednorodzinnych przy użyciu tej technologii, która jest u nas nazywana "kanadyjską" i jest bardzo podobna do tej stosowanej w USA. Kiedy komuna w Polsce upadła, mój kuzyn otworzył w Warszawie firmę.Chciał lansować "kanadyjską technologię" na polskim rynku. Jak sam wiesz, nie zdobyła ona większej popularności - więc kuzyn rozszerzył ofertę i projektuje domki w takiej technologii, której klient sobie zażyczy. Brak większego zainteresowania nie oznacza, że nikt tych "kanadyjczyków" nie chce - części klientów one się podobają. Wiec kuzyn już pewna liczbę zaprojektował i wybudował. Jeden z tych domków, który stoi w Magdalence, mozesz zobaczyć na portalu jego firmy: www.ufnalewskiarchitekt.art.pl/ Facet więc niewątpliwie zna się na rzeczy i jak ja chcę uzyskac jakąś fachową informacje, to go zwyczajnie pytam. Prawdę mówiąc, on nie jest moim krewnym ,tyko męzem kuzynki, i to dośc dalekiej nawet - ponieważ nasz wspólny przodek urodził sie jeszcze przed Pierwszym Rozbiorem Polski. Ale my jesteśmy rodziną kresową, a te rodziny tradycyjnie podtrzymywały więzi przez bardzo wiele pokoleń. Dlatego mamy ze sobą bardzo bliskie kontakty i ja mam mnóstwo okazji, by z tym "kuzynem" porozmawiac o takim czy siakim budownictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: Drogi Liroju: 11.01.06, 13:42 Ciekawe co ten kuzyn twierdzi obecnych o technikach budowy domow w Polsce, ktore przyszly z krajow tak niezaawansowanych cywilizacyjnie jak Niemcy, Austria czy Szwajcaria? Widzial on jak wygladaja sklady materialow budowlanych w Polsce? Widzial jaki sanitariat sie oferuje, jakie ustrojstwa grzewcze? Sluchaj, nie bede sie dalej spieral na ten temat - odpisuje z czystego uznania dla Twojego zaangazowania w ten temat oraz z faktu ze, w odroznieniu od wiekszosci szczekaczy zza oceanu, prezentujesz wysoki poziom jako "dyskutant". Po prostu poziomy technologiczne Europy i Ameryki sa rozne - to fakt! Tak jest w budownictwie, w przemyslach samochodowym i lotniczym. Ameryka woli inwestowac w rakiety, a nie potrafi wyprodukowac dobrych perfum czy estetycznych mebli - Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Drogi Liroju: 11.01.06, 14:08 liroj napisał: > z krajow tak niezaawansowanych cywilizacyjnie jak Niemcy, Austria czy Szwajcari a? > Widzial on jak wygladaja sklady materialow budowlanych w Polsce? Widzial jaki s > anitariat sie > oferuje, jakie ustrojstwa grzewcze? Sluchaj, nie bede sie dalej spieral na ten Ja to wszystko wiem i widzialem zarowno w Polsce jak i w wyzej wymienionych krajach. Ale wole mieszkac w Kanadzie, bo tu jest wokol domow wiecej przestrzeni i zycie jest mniej stresujace i w sumie bardziej komfortowe niz w Europie. Tu ludzie nie maja zadnych kompleksow zwiazanych z meblami i z perfumami, zyja tak jak im wygodnie, w przeciwienstwie do Europy, gdzie sie zawsze porownuja z innymi i za wszelka cene chca byc lepsi. Lepiej robic cos z przyjemnoscia niz byc niewolnikiem nienasyconych ambicji. Boa noite, meu caro amigo. Odpowiedz Link Zgłoś
genefski Re: Drogi Liroju: 11.01.06, 19:12 Moze dlatego nikt nigdy nic nie slyszy o Kanadzie i jej produktach? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Drogi Liroju: 12.01.06, 00:29 genefski napisał: > Moze dlatego nikt nigdy nic nie slyszy o Kanadzie i jej produktach? "Nikt nigdy" to bardzo ekstremalne stwierzenie (prawdopodobienstwo rowne 0% ze 100%-towa pewnoscia). Kanada posiada kilka firm, czesto malych, ktore specjalizuja sie w dostarczaniu urzadzen wysokiej jakosci do wielu krajow swiata. Takze takich jak Szwajcaria. Oczywiscie nie sa to perfumy czy buty, tylko np. zautomatyzowane urzadzenia pomiarowe duzej dokladnosci. A wracajac z humorem do domow z betonu. "W domach z betonu nie ma wolnej milosci. Sa stosunki malzenskie oraz akty nierzadne, Casanova tu u nas nie gosci." (Fragment piosenki Martyny Jakubowicz sprzed lat) Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: Drogi Liroju: 12.01.06, 15:25 de_oakville napisał: > Kanada posiada kilka firm, czesto malych, ktore specjalizuja sie w > dostarczaniu urzadzen wysokiej jakosci do wielu krajow swiata. Jakies konkretne przyklady? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Drogi Liroju: 13.01.06, 14:07 liroj napisal: >Jakies konkretne przyklady? Nie wyssalem tego z palca, poniewaz sam przez krotki czas w takiej firmie pracowalem. Urzadzenia przez nia produkowne sa uzywane w panstwowych laboratoriach pomiarowych na calym swiecie. Mozesz sie udac np. do szwajcarskiego urzedu miar i wag (www.metas.ch) i zapytac ich czy maja cos "Made in Canada". Do innych podobnych urzedow, we wszystkich liczacych sie krajach swiata (rowniez RP). Chociaz niejeden "szary czlowiek" nie znajacego sprawy moze powiedziec Ci, ze sa to urzadzenia "amerykanskie". A tak na marginesie to Kanada byla kiedys posiadloscia brytyjska, czyli kraju, w ktorym w 19-tym wieku dokonala sie pierwsza rewolucja przemyslowa. Rewolucja ta zwiekszyla sile fizyczna jaka dysponowali ludzie, poniewaz maszyna parowa zwielokrotnila sile miesni czlowieka i konia. Kanada ma rowniez wiele cech wspolnych ze Stanami Zjednoczonymi, krajem w ktorym dokonala sie druga rewolucja przemyslowa, rewolucja elektroniczna, ktora zwiekszyla potencjal umyslowy czlowieka (glownie szybkosc dokonywania obliczen) poprzez wprowadzenie komputera. Krajem o najwiekszej na swiecie ilosci laureatow nagrody Nobla pozostaja nadal Stany Zjednoczone, a na drugim miejscu jest Wielka Brytania. Niemcy sa dopiero na trzecim miejscu, a maja przeciez o jedna trzecia wiecej ludnosci niz Anglia. Dawniej kontynent europejski, glownie Niemcy i Francja, staral sie dogonic Anglie, rozbudowywano koleje, budowano dworce na wzor dworcow angielskich. Ale nawet najwieksze budowle tego typu na kontynencie (Leipzig, Frankfurt) byly jednak dopiero na drugim miejscu za najwiekszymi dworcami angielskimi (np. Waterloo Station w Londynie). Najwieksze miasta kontynentu (Paryz, Berlin) mialy po 5-7 wielkich dworcow, podczas gdy Londyn mial ich 12-cie. Anglia miala tez solidniejsze i lepsze jakosciowo domy niz kontynent, a samo slowo "kontynent" bylo uzywane tam jako synonim czegos troche gorszego i to w stopniu znacznie wiekszym niz obecnie w Niemczech okreslenie "reszta swiata", co jest zreszta w wiekszym odbiciem zadufania niz rzeczywistosci. Ameryka poszla pod wzgledem budowy domow w zupelnie innym kierunku. Ale obecnie nawet Anglicy nasladuja Ameryke i slyszalem, ze tam rowniez powstaja domy "ze sklejki", ktore zreszta sa z zewnatrz i w srodku nie do odroznienia od domow murowanych. O co zatam wam ludzie z kontynentu chodzi? Czy to leczenie jakichs kompleksow? Czy pchacie "Eurosojuz" droga ZSRR i mowicie, ze wszystko wymyslil kontynent europejski i ze jest we wszyskim najlepszy? Owszem, Europa ma osiagniecia - pierwszy silnik spalinowy, silnik Diesla, silnik elektryczny, silnik odrzutowy (wszysko Niemcy). Ale to jeszcze troche za malo, zeby uwazac sie za "pepek ludzkosci" w dziedzinie techniki. Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Drogi Liroju: 13.01.06, 16:43 A wiesz,jak wygladalo z technika i nauka przed 1939 rokiem?Niemcy miala 2 razy wiecej Noblistow niz USA czy Anglia.Z wiadomych przyczyn sie to po 2 wojnie zmienilo.NRD nie mialo ani jednego noblisty. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Drogi Liroju: 14.01.06, 04:13 Niemcy sa krajem, na terenie ktorego toczyly sie od dawien dawna liczne wojny, przez ktory "przewalaly sie" najprzerozniejsze wojska (francuskie, szwedzkie i inne), poczawszy od wojny 30-letniej, poprzez czasy napoleonskie, a na czasach najnowszych skonczywszy. Na terenie Niemiec spotykaly sie i walczyly ze soba armie reprezentujace w danych okresach szczytowe osiagniecia techniki militarnej i cywilnej, najwieksze potegi mysli i kultury danych epok. Od czasow Ludwika XIV-tego do Napoleona I-szego taka najwieksza potega byla Francja, podzielone natomiast na drobne panstewka Niemcy pozostawaly w cieniu a ksiazeta niemieccy budowali sobie palace na wzor Wersalu i poslugiwali sie w rozmowach jezykiem francuskim. Choc ich palace mogly byc solidniej zbudowane od francuskich pierwowzorow i prawdopodobnie byly. A same Niemcy nalezaly zawsze rowniez do czolowki panstw rozwinietych i choc ze wzgledu na swoje polozenie byly czesto pladrowane przez najezdzcow (np. podczas wspomnianej wojny 30-leniej), to z drugiej strony mialy szanse zahartowac sie w walce o przetrwanie oraz wzbogacic swoje wlasne osiagniecia wartosciami podpatrzonymi u innych narodow, ktorych przedstawiciele przebywali na terenie Niemiec w mundurach obcych zolnierzy. Obecnie Niemcy naleza bezsprzecznie pod kazdym wzgledem do czolowki swiatowej, wraz z USA, Japonia, czy znacznie skromniejsza niz kiedys Anglia. W drugiej polowie lat 80-tych stosunek Noblistow USA:Anglia:Niemcy:Francja mial sie mniej wiecej jak 160:80:60:40. Jak jest dzisiaj i jak bylo przed wojna nie wiem. Wiem natomiast, ze Niemcy majac w roku 1940-tym 4-ktotna przewage nad Aglia w lotnictwie, nie zdolaly jej pokonac, i ze przed wojna przecietna jakosc samochodow, samolotow i innych produktow angielskich byla wyzsza od niemieckich, choc te ostatnie byly rowniez swietne i nalezace do swiatowej czolowki, no bo kto inny mogl byc jeszcze od nich lepszy? Powszechnie uwaza sie, ze alianci zachodni (USA i Wielka Brytania) reprezentowali wyzszy poziom techniki od pokonanych Niemiec. Dzis ta przewaga, jesli jeszcze istnieje w niektorych dziedzinach, nie rzuca sie tak bardzo w oczy, w Niemczech nastapil po wojnie "cud gospodarczy" i kraj ten, jak to juz czesto bywalo w historii, wzbogacil swoje wlasne osiagniecia osiagnieciami podpadtrzonymi u Amerykanow, Anglikow, Francuzow (u tych ostatnich pewnie glownie w dziedzinie kultury), a nawet u Japonczykow ("Von den Japanern lernen" z serii ht, mozna bylo to kupic i przeczytac bez posiadania zolnierzy japonskich na terenie Niemiec). Czasem bycie zwyciesca (Ameryka) powoduje, ze pozostaje sie we "wlasnym sosie", we wlasnej kulturze i w przekonaniu, ze od nikogo nie mozna sie juz niczego nauczyc. I w ten sposob zatrzymuje sie w rozwoju (w niektorych dziedzinach). Bycie natomiast bardzo ambitnym pokonanym (Niemcy) skalnia do zlikwidowania wszystkich dawnych wad, nadrobienia opoznien w stosunku do innych, a nawet ich wyprzedzenia. Mozna starac sie przejac dodatkowo najlepsze cechy od Wlochow (znacznie blizej do nich z Niemiec niz z USA), Hiszpanow, Szwedow itd. I Niemcy z pewnoscia tego dokonali lub staraja sie dokonac. Istnieje powiedzenie "co to za uczen, co nie potrafi wyprzedzic swojego nauczyciela?" I nie ma w tym wszystkim nic zlego. Nie podoba mi sie jedynie to, ze wielu ludzi, ktorzy sami nie brali udzialu w tworzeniu niemieckiego "cudu gospodarczego" i przyjechali pozniej "na gotowe" nie mieli rowniez okazji przejscia procesu zmiany mentalnosci, ktora zaszla w tym narodzie (czy nie wroci dawna?). Przywiezli natomiast ze soba obudzona na nowo "pruska bute" podsycona osiagnieciami swojego kraju. W ramach jednoczenia sie Europy buta ta zdaje sie rozlewac na niektorych przedstawicieli krajow sasiednich, ktorzy chca swiecic jak ksiezyc odbitym blaskiem. Ameryka natomiast, choc nie wydaje sie juz krajem tak wspanialym (wielkie chevrolety, cadillaki) jak w latach 50-tych i 60-tych ubieglego wieku, wywolujacym takze w Niemczech same "ach i och", pozostaje mimo to nadal w pewnym sensie "uspionym olbrzymem" jak nazywano ja tuz przed 2-ga wojna swiatowa, kiedy miala armie mniej liczna niz Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Drogi Liroju: 11.01.06, 19:25 liroj napisała: > Ciekawe co ten kuzyn twierdzi obecnych o technikach budowy domow w Polsce, ktor > e przyszly > z krajow tak niezaawansowanych cywilizacyjnie jak Niemcy, Austria czy Szwajcari > a? > Widzial on jak wygladaja sklady materialow budowlanych w Polsce? Myślę, że jako zawodowy architekt widział on to, i orientuje się, a nawet bardzo dobrze się orientuje. To jest dużej klasy fachowiec, zapewniam Cie -a znaczna częsc jego dochodów pochodzi z projektowania rezydencji dla BARDZO BOGATYCH Polaków. Ponadto, nie tylko jeździł do Kanady, ale spędził pare lat w Zachodniej Europie, we Francji w szczególności. Możesz zadzwonic i mówic z nim po francusku, bo języka sie we Francji nauczył - a z angielskim słabo stoi, bo w Kanadzie ten francuski mu wystarczał. Każdy Kanadol po frabncusku szprecha. Widzial jaki s > anitariat sie > oferuje, jakie ustrojstwa grzewcze? Przypuszczam, że widział, i przypuszczam, że sporo więcej od Ciebie nawet. W tym linku, który Ci pdałem, jest zresztya telefon - masz wątpliwości, to zadzwoń, zapytaj. Sluchaj, nie bede sie dalej spieral na ten > temat - odpisuje z > czystego uznania dla Twojego zaangazowania w ten temat oraz z faktu ze, w odroz > nieniu od > wiekszosci szczekaczy zza oceanu, prezentujesz wysoki poziom jako "dyskutant". > Po prostu poziomy technologiczne Europy i Ameryki sa rozne - to fakt! Tak jest > w budownictwie, > w przemyslach samochodowym i lotniczym. Ameryka woli inwestowac w rakiety, a ni > e potrafi > wyprodukowac dobrych perfum czy estetycznych mebli - Amen! Tak, wszyscy wiemy, Ameryka jest zacofana w stosunku do Europy. Europa ma juz elektryczne komputery, a my tu w USA wciąz używamy naftowych komputerów i jak czasem w gminnej spółdzielni zabraknie knotów lub szkieł, to nasze komputery staja. Kiedy w Europie ludzie już masowo jeździli Mercedesem Model T, to w Ameryce jeszcze sie jeździło bryczkami i furmankami. Żarówke i zapis dzwięku wynalazł, wiadomo, Francuz de Edison (czytaj: de Edisą). Elektronika półprzewodnikowa rozwineła sie w Niemczech, prawda, Ameryka w ogóle do tego nie przyłozyła ręki. Katalityczny dopalacz spalin, prawda, wprowadzono w Europie, a Ameryka dopiero myśli o jego wprowadzeniu. Jak zapytać Amerykanina, prawda, co to jest "ochrona środowiska", to robi on wielkie oczy, prawda. Transatlantycka komunikacje lotniczą uruchomiono w latach 1950-ch przy pomocy europejskich samolotów "Super Constellation", bo USA nigdy nie były w stanie wybudować takiego samolotu; tabliczki "Made in USA" były do tych samolotów przyczepiane wyłacznie dla zmylenia przeciwnika, czyli sowieciarzy. Europa teraz uruchamia "Galileo", a dziesięciolecia jeszcze mina, zanim, prawda, USA dojrzeje do wpowadzenia takiego systemu, prawda. I tak dalej, i tak dalej. Kiedyś sie mówiło, że wszysto wynaleziono w Związku Radzieckim - pamiętam te czasy: radio wymyślił nie Marconi w USA, tylko Popow w Petersburgu. Wystarczy zmienić "Związek Radziecki" na "Europa" i nie trzeba wymyślać wcale nowej propagandy, tylko mozna wykorzystac starą. Tak jest, tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: Drogi Liroju: 15.01.06, 03:00 t0g napisa?a: > Kiedys´ sie mówi?o, z˙e wszysto wynaleziono w Zwia˛zku Radzieckim Wreszcie dzis wiadomo, ze to bylo klamstwo - all was invented im the U$ofA! Odpowiedz Link Zgłoś
w_ojciech Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 10.01.06, 23:20 Nu, Jasiu czego ty chcesz? Toż to ekologiczna ubikacja. Oj, Ty taki niepojętny. Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: Pozdrawiam wszystkich ekspertow od dykty i sk 11.01.06, 03:05 Zdecydowanie tak - to przeciez taki pragmatyczny narod! Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Drogi Pomruku: 12.01.06, 06:13 jan.kram napisała: > Ta pani od nart podobniez robi w Latexie? Wielu ludzi znajacych Tex lub LaTex jezdzi na nartach, ale w odwrotna strone to nie dziala. LaTex to umiejetnosc przydatna w bardzo waskiej grupie specjalnosci. Dla fizyka i matematyka to bardzo przydatne narzedzie. Ale poza tym? Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Drogi Pomruku: 13.01.06, 07:36 t0g napisał: > Wielu ludzi znajacych Tex lub LaTex jezdzi na nartach, ale w odwrotna strone to > nie dziala. to musi dzialac w obie strony, liczebnosc iloczynu zbiorow jest niezmiennikiem ich komutacji. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Drogi Pomruku: 13.01.06, 10:24 you-know-who napisał: > t0g napisał: > > > Wielu ludzi znajacych Tex lub LaTex jezdzi na nartach, ale w odwrotna str > one to > > nie dziala. > > to musi dzialac w obie strony, liczebnosc iloczynu zbiorow jest niezmiennikiem > ich komutacji. A jesli komutują, to mają wspólną bazę, czyli zbiór stanów własnych. Mie mylić z wartością własną. Wartośc własna to suma wartości nieruchomości, ruchomości, gotówki, papierów wartościowych, biżuterii, złota i platyny oraz dzieł sztuki w posiadniu danego osobnika. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_t_75 www.arserwood.pl 13.01.06, 14:14 jezeli interesuja was sklejka szalunkowa to polecam www.arserwood.pl Odpowiedz Link Zgłoś
liroj Re: www.arserwood.pl 13.01.06, 15:01 Dramat tych ludzi za oceanem polega na tym, ze w wyniku jakiegos mega (tam wszystko jest wieksze) nieporozumienia sklejak jest uzywana nawet powyzej podmorowki ... co kraj to obyczaj, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Piekne sa te murowne domki 17.01.06, 12:11 Ale nie wszedzie maja plaskie dachy jak np. w centralnej Polsce. Czesto na zachodzie Europy maja dachy spadziste, kryte dachowka, a ich wada w stosunku do Ameryki jest to, ze na ogol sa male. Nawet bardzo male. Nocowalem kilka razy w takim domku i zawsze dostawalem pokoj na gorze przez co nabilem juz sobie niejednego guza o pochyla sciane. Nigdy natomiast nie nabilem sobie guza nocujac u kogos w Kanadzie rowniez w pokoju na gorze. Co komfort to komfort. Pamietam film z Flipem i Flapem, na ktorym jeden z nich co krok nabijal sobie guza o pochyla sciane w pokoiku na poddaszu. I nie bylo to w Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś