Dodaj do ulubionych

Atak na Irak prawie pewny...

IP: *.pl 11.11.02, 22:15
bo oczywiscie jak podaja zrodla Irak odrzuci rezolucje ONZ...zreszta na pewno
nie zaakceptuje jej w takiej formie jaka jest teraz...

nie ukrywajac to ogromny sukces dyplomacji USA i polityki "jastrzebi",bo Bush
dokona eliminacji waznego wroga USA..tzn nie tyle wroga co dawnego sojusznika
ktory wymknal sie spod kontroli...moze sojusznik to za duzo powiedziane,w
kazdym razie wrog to taki samemu stworzony,ot,historia...

zreszta rezolucja jest rewelacyjnie zrobiona,bo na pewno nawet jak Irak by
wpuscil inspektorow z racji na ustalone teminy czasowe mozna zarzucic mu
niepodporzadkowanie i dokonac ataku...no wlasnie,atak musi byc wykonany okolo
stycznia,bo wtedy najlepsza pogoda...

Co ma za soba Husajn????oddanie i wiare arabow oraz Allacha...

Bush ma za soba tylko B-52 i Abramsy...i to wystarczy by dokopac Allachowi;)))

chyba ze Saddam posunie sie do ostatecznosci i uzyje broni biologicznej albo
chemicznej na Izrael..a sytuacja wydaje sie taka ze moze do tego dojsc...jest
bez drogi odwrotu...

Izrael zrobi wtedy grzbek z Bagdadu...panstwa arabskie dokonaja ataku na
Izrael ktory uzyje nastepnych bomb atomowych,wtedy juz sytuacja bedzie taka
ze do ataku jadrowego wlacza sie USA...

Indie uznaja ten moment za doskonala chwile na pozbycie sie swojego wroga
pakistanu,a pakistanowi USA w tym konflikcie nie pomoga,Rosja rowniez nie...

taki scenariusz zakonczy sie unicestwieniem 50-75% ludnosci arabskiej,Ci
ktorzy przezyja beda juz mieli 8 raczek i 6 nozek...

ciekawe ktory wariant popieraja nasi "tutejsi" arabowie - 1 czy 2???


co Flavius????
Obserwuj wątek
    • Gość: J.K. Daj mu troche czasu... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.11.02, 22:37
      chlopak pojechal po instrukcje do swojej ambasady...
    • titus_flavius Re: Atak na Irak prawie pewny... 11.11.02, 22:41
      Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):
      > taki scenariusz zakonczy sie unicestwieniem 50-75% ludnosci arabskiej,Ci
      > ktorzy przezyja beda juz mieli 8 raczek i 6 nozek...
      >

      AVe,
      tak, a po pierwsze Amerykanie będą jeździć po zakupy do supermarketu bryczką
      zaprzeżąną w Marcusa Crassusa, a po drugie zważ, że Pakistan także ma broń
      atomową, rządzą tam mułłowie, a nadto nie da się odizolować stref skażonych
      promieniowaniem. Wiatry rozniosą je po całym świecie.
      Czy warto ryzykowac koniec świata dla przejęcia władzy w Iraku?
      T.
      • Gość: J.K. I owszem... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.11.02, 22:52
        Warto ryzykowac koniec Swiata dla uciecia lba Islamskiej Hydrze,
        usuniecia prowokatorow i uczynic Islam normalna pokojowa i wolnosciowa religia..
        Nawet, jezeli trzeba bedzie to zrobic sila...
        • titus_flavius Re: I owszem... 11.11.02, 23:05
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Warto ryzykowac koniec Swiata dla uciecia lba Islamskiej Hydrze,
          > usuniecia prowokatorow i uczynic Islam normalna pokojowa i wolnosciowa
          religia.

          Ave,
          ależ Irak ma jeden z bardziej świeckich reżimów i w spokojniejszych czasach
          raczej trzymał z Zachodem. To polityka USA wpycha Irak w objęcia islamistów.
          Zaś zmasakrowanie muzułmanów w Iraku jedynie napędzi Osamie tysiące ochotników,
          żądnych krwi białych, bez wyboru. I wtedy za politykę Buszarona zapłacimy
          wszyscy .
          T.
          • Gość: J.K. Flavius, 1000 razy nie smec... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.11.02, 23:54
            bo dobrze wiesz, ze tu nie chodzi o IRAK,
            tylko o nowy porzadek swiatowy...
            I dlatego tak to Cie boli...
        • Gość: J.K. Ja, J.K. przepraszam za bzdury co pisałem! IP: proxy / *.telepac.pt 11.11.02, 23:19
          • Gość: J.K. To powyzej , to nie moje... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.11.02, 23:55
            JewHati, Ty zabawiasz sie w szmaciarstwo...?
        • didjeridu Re: I owszem... 11.11.02, 23:40
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Warto ryzykowac koniec Swiata dla uciecia lba Islamskiej Hydrze,
          > usuniecia prowokatorow i uczynic Islam normalna pokojowa i wolnosciowa
          religia.
          > .
          > Nawet, jezeli trzeba bedzie to zrobic sila...



          " Jedem dass seine "

          pisali juz inni na bramach
      • Gość: Rob Re: Atak na Irak prawie pewny... IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 11.11.02, 22:54
        >Czy warto ryzykowac koniec świata dla przejęcia władzy w Iraku?
        >T.


        Trzeba przejac wladze w Iraku, aby zapobiec koncu swiata.
        • Gość: Mietek Rob, ty poważnie? Przedszkole ukończyłeś? IP: proxy / *.telepac.pt 11.11.02, 23:17
          Gość portalu: Rob napisał(a):

          > >Czy warto ryzykowac koniec świata dla przejęcia władzy w Iraku?
          > >T.
          >
          >
          > Trzeba przejac wladze w Iraku, aby zapobiec koncu swiata.

          Wyjaśnij tą bzdure co napisałeś.
          • Gość: - Re: to zeby zrozumiec IP: 168.103.126.* 11.11.02, 23:52
            nikt tego nie rozumie z wyjatkiem wierzacych w religie narodu wybranego ktory
            powinien miec swoja ojczyzne od Nilu az do Bagdadu i wladze nad calym swiatem.
            Wykonawcami beda rzady i narody calkowicie przekupione albo oklamane.
            Chwala w piekle a wojna na ziemi!
      • Gość: Marcus Crassus wiatry??? IP: *.pl 12.11.02, 09:14
        wiatry nic nie rozniosa...pakistan ma bron jadrowa,problem w tym ze ma jej
        mniej oraz jesli sie nie myle ma mniej rakiet...Indie sa o wiele
        silniejsze,zarowno w sile atomowej jak i konwencjonalnej...

        co zreszta widac bo pakistan choc wspiera separatystow w kaszmirze tak naprawde
        jest caly czas narazony na odwet Indii,Indie juz kilkakrotnie grozily po prostu
        atakiem na pakistan,pakistan zas nigdy nie grozil Indiom,pokazuje to przewge
        silowa hindusow...

        taki scenariusz,czyli ze atak na Irak wywola wojne o lokalnym charakterze
        niestety w kazdym wariancie konczy sie masakra arabow...

        jak to gdzies bylo:

        submit the power of Rome...or die...
        • titus_flavius Re: wiatry??? 12.11.02, 10:10
          Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

          > wiatry nic nie rozniosa...

          Ave,
          a dlaczego nie? Z Czarnobyla doniosło do Szwecji. To nie doniesie z Egiptu do
          Europy?

          >pakistan ma bron jadrowa,problem w tym ze ma jej
          > mniej oraz jesli sie nie myle ma mniej rakiet...Indie sa o wiele

          Na Izrael, wojska amerykańskie i najważniejsze miasta Indii wystarczy. Odwet
          tego nie zmieni.

          > silniejsze,zarowno w sile atomowej jak i konwencjonalnej...
          >
          > co zreszta widac bo pakistan choc wspiera separatystow w kaszmirze tak
          naprawde
          >
          > jest caly czas narazony na odwet Indii,Indie juz kilkakrotnie grozily po
          prostu

          Ty chyba nie wiesz co to jest wojna atomowa? Tam nie ma wygranych.

          > atakiem na pakistan,pakistan zas nigdy nie grozil Indiom,pokazuje to przewge
          > silowa hindusow...
          >
          > taki scenariusz,czyli ze atak na Irak wywola wojne o lokalnym charakterze
          > niestety w kazdym wariancie konczy sie masakra arabow...

          ... i zniszczeniem świata. USA na takie ryzyko nigdy nie pójdą. Taki Saddam
          może poświęcić 10 mln obywateli, aby rządzić na gruzach resztą. Ale na
          Zachodzie takie zwycięstwa nikogo nie cieszą.
          T.
          • Gość: Marcus Crassus Re: wiatry???buhahahahaah;) IP: *.pl 12.11.02, 21:16
            otoz sily jadrowe pakistanu etc sa ze tak powiem "nieszkodliwe dla zdrowia"...a
            chodzi w skrocie o to ze pakistanczycy nie posiadaja rakiet o odpowiednio duzym
            zasiegu...wiec wojskom amerykanskim i izraelowi nic nie grozi...zreszta atak
            czymkolwiek atomowym a izrael skonczylby sie hekatomba napstastnika w zwiazku z
            odwetem amerykansko-izraelskim...z takiego kraju zostanie pustynia...


            wojna jadrowa???nie ma wygranych???otoz w wojnie jadrowej sa wygrani - tzn te
            panstwa ktore sa poza zasiegiem rakiet przeciwnika...wlasnie na tym polega sila
            USA - zaden kraj arabski ani pakistan nie posiada srodkow zdolnych przeniesc
            glowice przez ocean...a atak na ktoregokolwiek sojusznika wywola masakrujaca
            odpowiedz...

            o ile sie nie myle zasieg rakiet pakistanskich wynosi max 1300 km...proponuje
            zobaczyc na mapie gdzie takie chuchro doleci...niedaleko...

            natomiast USA maja "pod swoim parasolem" cala Ziemie...

            ot i odpowiedz o zwyciezcach...

            submit the power of Rome...or die...
            • titus_flavius Re: wiatry???buhahahahaah;) 13.11.02, 06:41
              Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

              > zasiegu...wiec wojskom amerykanskim i izraelowi nic nie grozi...zreszta atak
              > czymkolwiek atomowym a izrael skonczylby sie hekatomba napstastnika w zwiazku

              Ave,
              wystarczy, aby zniszczyć atakujące wojska lądowe, a nadto rakiety można użyczyć
              np. Syrii, aby ta zniszczyła Izrael. Wystarczą też, aby trzymać w szachu Indie.

              > odwetem amerykansko-izraelskim...z takiego kraju zostanie pustynia...

              Nie wiem ile bomb ma Izrael, ale chyba nie za dużo? Zaś z Izraela i tak by
              zostały drzazgi.

              >
              > wojna jadrowa???nie ma wygranych???otoz w wojnie jadrowej sa wygrani - tzn te
              > panstwa ktore sa poza zasiegiem rakiet przeciwnika...wlasnie na tym polega
              sila
              >
              > USA - zaden kraj arabski ani pakistan nie posiada srodkow zdolnych przeniesc
              > glowice przez ocean...a atak na ktoregokolwiek sojusznika wywola masakrujaca
              > odpowiedz...

              Nie ma wygranych w ty sensie, że jak pisałem wiatry sąw stanie przenosić pyły
              radioaktywne na ogromne odległości.

              > o ile sie nie myle zasieg rakiet pakistanskich wynosi max 1300 km...proponuje
              > zobaczyc na mapie gdzie takie chuchro doleci...niedaleko...
              >
              > natomiast USA maja "pod swoim parasolem" cala Ziemie...
              > ot i odpowiedz o zwyciezcach...

              Pisałem już, że Saddam może zniszczyć pół swego kraju sąsiednie, i będzie
              uważany w Iraku za bohatera. Natomiast USA nigdy nie wybiorą opcji zwycięstwa,
              za cenę milionów zabitych cywilów przeciwnika. Dlatego np. nie użyto broni
              atomowej w Korei, czy w Wietnamie.
              T.


              • Gość: Marcus Crassus Re: wiatry???buhahahahaah;) IP: *.pl 13.11.02, 07:59
                pomylka...USA nie zawahaja sie uzyc atomowki...pod warunkiem ze przeciwnik
                uzyje jej pierwszy..albo ze uzyje broni chemicznej lub biologicznej...zreszta
                jesli nie USA to atomowki ma Izrael...a Szaron jak tylko bedzie mial pretekst
                to wykorzysta co tylko sie da...

                Wietnam - hahahaha..to nie chodzilo o reakcje opinii publicznej,ale raczej Chin
                i Rosji...wtedy koflikt atomowy mialby znaczenie globalne...dzis za arabawmi
                wstawia sie najwyzej sprzedawcy kebabow...
    • Gość: traq Re: Atak na Irak prawie pewny... IP: *.p.lodz.pl 12.11.02, 10:20
      Wojna ta jak każda wojna może miec konsekwencje których na razie nie jestesmy w
      stanie przewidzieć , zawsze jest to ryzykowne mimo przewagi Amerykanów.
      Były juz takie wojny jak I wojna swiatowa czy wojna w wietnamie ktore wymknely
      sie spod kontroli tych ktorzy je zaczynali..
      Oby ta wojna była w pelni kontrolowana.
      Wniosek jednak dla Arabow jest tu oczywisty - dopoki sie nie dorobia wlasnej
      broni atomowej ( oby nie !) dopoty beda narazeni na takie ataki.
      • Gość: J.K. Arabowie mogliby... IP: *.de / 192.120.171.* 12.11.02, 11:03
        nauczeni doswiadczeniem Niemiec i Japonii
        usiasc na d... i nie podskakiwac silniejszym na tym Swiecie...

        Pilka jest po ich stronie... (jeszcze...)
        • _wezuwiusz Re: Arabowie mogliby... 12.11.02, 14:27
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > nauczeni doswiadczeniem Niemiec i Japonii
          > usiasc na d... i nie podskakiwac silniejszym na tym Swiecie...
          >
          > Pilka jest po ich stronie... (jeszcze...)

          Podawales sie niejednokrotnie za dzialacza Solidarnosci i naukowca z tytulem
          doktora, jednak twojej argumentacji ( nie tylko w tym watku ) wstydziloby sie
          kazde przecietnie rozgarniete dziecko.
          Widze wyrazne paralele do Lecha, tez zreszta doktora.
          • Gość: J.K. Nie musze sie podawac, bo jestem... IP: *.de / 192.120.171.* 12.11.02, 17:34
            Nie smec, dobrze...

            Imperializm Niemcom i Japonczykowm wybily z glowy bomby amerykanskie...
            Nowy porzadek swiatowy, dziecko, i tak nastapi...
            Tylko mogloby dokonac sie to pokojowo, przez zrozumienie, kto tu rzadzi
            Swíatem, tak jak zrozumiala to Rosja, ustepujac USA dobrowolnie pola
            na wielu obszarach...

            P.S. Cos Cie uwiera intelektualnie,
            czy tylko zamierzasz mi robic kolejny egzamin z Biochemii...?
            • _wezuwiusz Re: Nie musze sie podawac, bo jestem... 13.11.02, 00:24
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > 1)" Arabowie mogliby nauczeni doswiadczeniem Niemiec i Japonii
              usiasc na d... i nie podskakiwac silniejszym na tym Swiecie..."





              > 2)" Nowy porzadek swiatowy, dziecko, i tak nastapi...
              Tylko mogloby dokonac sie to pokojowo, przez zrozumienie, kto tu rzadzi
              Swíatem"

              Gdy przyjdzie ktos do twego domu by zabrac co mu sie podoba, zniszczyc co mu
              sie nie podoba, powie ci co masz jesc a co nie, w co wierzyc a w co nie
              ewentualnie zajmie sie twoja zona czy corka to ty bedziesz siedzial na du..e i
              nie podskakiwal bo on jest silniejszy ?
              Dogadasz sie z nim pokojowo zeby robil co uwaza za stosowne ?
              Dobrze zrozumialem twoje zlote mysli ?

              > P.S. Cos Cie uwiera intelektualnie,

              Ze bede musial napisac cos na tym poziomie by ci uzmyslowic sens tego co
              piszesz sam nie sadzilem dlatego o uwieraniu intelektualnym mowy byc nie moze

              > czy tylko zamierzasz mi robic kolejny egzamin z Biochemii...?

              Zapomnij biochemie
              • Gość: Marcus Crassus Re: Nie musze sie podawac, bo jestem... IP: *.pl 13.11.02, 08:03
                jak ktos jest w swoim mieszkanu,drze sie na cale osiedle,sra na klatke,pies
                sika sasiadom pod okna a ten duren robi w sobote rano przemeblowania i wierci
                dziury w scianach ze budzi wszystkich sasiadow to trzeba mu dopier....ć

                i nie interesuje mnie ze to jego mieszkanie...
              • Gość: J.K. Szkoda mi Ciebie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.02, 08:19
                I takich pacyfistycznych pieknoduchow jak Ty...

                To nie Stany Zjednoczone sa zagrozeniem dla pokoju swiatowego...
                Tylko Arabstwo, a szerzej Islam...

                Zrob sobie cwiczenie myslowe: wykresl USA z mapy Swiata...
                w dwoch przypadkach
                a) od r. 1900
                b) od r. 1945

                pierwszego przypadku nie omowie, bo swiat bylby koszmarny...
                ale drugi...

                Ile byloby wojen?
                do tej pory...?
                Rosja z Chinami, Niemcy spowrotem probowaliby rzadzic Europa itd...
                Ja tego Swiata nie zbudowalem...
                OPISUJE tylko, ze Ameryka nie jest szatanem...
                Mozna z nia rozmawiac...
                Ale kto wystepuje w sposob oczywisty przeciw jej interesom musi oberwac...
                Mozesz sie na TO OBRAZAC
                Ale dlaczego na mnie...?
                • _wezuwiusz Re: Szkoda mi Ciebie... 13.11.02, 10:47
                  i takich jak ty zaslepionych


                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > To nie Stany Zjednoczone sa zagrozeniem dla pokoju swiatowego...

                  Moim zdaniem sa i to powaznym, bo sa zwolennikami rozwiazan silowych.
                  Pisales o porozumieniu.
                  Czy znasz roznice miedzy porozumieniem a dyktatem ?

                  > Tylko Arabstwo, a szerzej Islam...

                  Bzdura

                  > Zrob sobie cwiczenie myslowe: wykresl USA z mapy Swiata...
                  > w dwoch przypadkach
                  > a) od r. 1900
                  > b) od r. 1945
                  >
                  > pierwszego przypadku nie omowie, bo swiat bylby koszmarny...
                  > ale drugi...
                  >
                  > Ile byloby wojen?
                  > do tej pory...?

                  Nie potrafie powiedziec.
                  Zapewne znacznie mniej bo bylo bardzo niewiele konfliktow w ktorych USA nie
                  braly udzialu lub przynajmniej nie maczaly paluchow.
                  • Gość: Marcus Crassus Re: Szkoda mi Ciebie... IP: *.pl 13.11.02, 12:35
                    dyskusja z punkami,antyglobalistami,pacyfistami etc jest musze Ci to powiedziec
                    dla "nas" calkowicie absurdalna...

                    korzystacie z kapitalizmu,z tego co wywalczylo USA,gdyby bylo inaczej
                    mielibyscie pol kilko miesa z koscia i bohenek chleba...

                    USA lamia wolnosc iraku:ale w USA irakijczycy moga protestowac na ulicach
                    przeciw USA,w iraku za prostes przeciw Irakowi czeka smierc...

                    w europie mozna manisfestowac sprzeciw wobec wladzy,w krajach arabskich to
                    smierc...

                    to absurd...ale to mowiac szczerze nie ma znaczenia...kapitalizm,"sila zwiata
                    zachodu" i USA jest dzis przygniatajaca...

                    nie jestem wrogiem islamu,nie jestem wrogiem arabow,lubie kebaby,lubie kulture
                    arabska i lubie studentow demonstrujacych w Teheranie...

                    ale fantatycy z Koranem w dloni i kalasznikowem w drugiej to
                    wrogowie,wrogowie "swiata XXI wieku"

                    antyglobalisci i reszta tez...

                    powiem jednak rzecz brutalna:"wasz opor jest bez znaczenia"

                    submit the power of New Rome,or die...
    • Gość: Tysprowda Re: Atak na Irak prawie pewny...W imie pokoju. IP: proxy / 193.188.174.* 12.11.02, 16:17
      "Aauferre trucidare rapere falsis nominibus imperium atque ubi solitudinem
      faciunt pacem appelant."

      (They pillaged and murdered under the false name of empire, and where they made
      a wilderness they called it peace)

      (Rabowali i mordowali pod falszywym znakiem imerium, i tam gdzie zostawili po
      sobie ugor, powiedzieli ze wywalczyli pokoj)

      Tacitus
      98 a.d.
    • Gość: JOrl Re: Atak na Irak prawie pewny... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.02, 17:55
      A ja uwazam, ze atak na Irak jest malo prawdopodobny. I mysle, ze Irak sie na
      te inspekcje po prostu zgodzi. Ale ma jeszcze pare dni czasu. Wiec troche ludzi
      podenerwowac nie zaszkodzi. Pochomikuja benzyne, konserwy, J.K. bedzie sie
      cieszyl, ze w koncu tak przez niego nielubiana religie sie pognebi. Itd.
      Ale jest pytanie co dalej. Przeciez tak naprawde Irakowi najbardziej zalezy na
      zdjeciu embarga. A embargo moze byc zdjete wtedy jak sie okaze, ze nie ma Iraq
      broni ABC. Amerykanie mogli zawsze opowiadac, ze ja maja i trzymac embargo do
      konca swiata. A teraz przeciez ci inspektorzy MUSZA w 60 dni skontrolowac i
      powiedziec RB ONZ, ze ma albo nie ma jej. A jesli tak, to moze po prostu Irak
      nie ma zadnej broni ABC? I co wtedy? W marcu trzeba bedzie zdjac embargo?
      Ciekawe jak jest naprawde. Ale tak tez moze i byc.
      I USA sie wtedy "przejechaly".
      Pozdrowienia
      • Gość: J.K. Nie moge byc wrogiem... Muzulmanow... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.02, 20:07
        Jako czlowiek wierzacy nie moge, a priori, pognebiac zadnej religii,
        jako drogi do Boga...

        Chce, aby Sadddam Hussein sie poddal i uratowal POKOJ...
        Rosjanie (majacy atomy i rope) de facto poddali sie Amerykanom...
        Niech i tak zrobia Muzulmanie...
        Niech uwolnia swoje kobiety, niech zrobia Islam religia wolnosciowa,
        jak kazda inna...
        Niech wyzbeda sie marzen (jak juz zrobilismy to My, chrzescijanie)
        o opanowaniu Swiata...
        I mozemy zyc wszyscy w POKOJU.
        Dlaczego nie...


        P.S. Zawsze bylem i jestem za pokojem miedzy Izraelem i Palestynczykami...
        Izrael ma usunac osadnikow z West Bank i oddac go Palestynczykom...
        A oni maja tez zagwarantowac pokoj...
        • titus_flavius Re: Nie moge byc wrogiem... Muzulmanow... 12.11.02, 22:40
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Jako czlowiek wierzacy nie moge, a priori, pognebiac zadnej religii,
          > jako drogi do Boga...

          Ave,
          muzułmanie i katolicy uważają, że jest tylko jedna droga do Boga.

          > Chce, aby Sadddam Hussein sie poddal i uratowal POKOJ...

          A dlaczego to Saddam, a nie Amerykanie ma się poddać? To w końcu nie Saddam
          atakuje sąsiadów, tylko USA chcą zaatakować Irak.

          > Rosjanie (majacy atomy i rope) de facto poddali sie Amerykanom...

          Przesada. To ten zapadnik Gorbaczow rozbił ZSSR. Rosjanie go za to nienawidzą.

          > Niech i tak zrobia Muzulmanie...
          > Niech uwolnia swoje kobiety, niech zrobia Islam religia wolnosciowa,
          > jak kazda inna...

          Ale z Ciebie misjonarz. Dlaczego chcesz im narzucać swój sposób życia?

          > Niech wyzbeda sie marzen (jak juz zrobilismy to My, chrzescijanie)
          > o opanowaniu Swiata...

          Nie, Ty i Tobie podobni dalej chcecie urządzać świat na swoją modłę. Chcecie
          określać jakie prawa mają muzułmanki, jakie ustawy mają mieć Rosjanie i co
          wolno Chińczykom.
          Temu ma włąsnie służyć najnowsza krucjata Busha.
          T.


          • Gość: J.K. No widzisz Flavius... chcemy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.02, 08:09
            1. Gorbaczow nie rozwalil ZSRR, to Twoje bajki...
            I tak by sie rozpadl...

            Co do Twojej drugiej uwagi...
            Wreszcie mnie rozumiesz...
            Chcemy i mozemy...
            I wyciagamy reke... Poddajcie sie dobrowolnie...
            I bedzie pokoj i spokoj...
            (no co najwyzej drobne klotnie, jak to w rodzinie...)

            A jak nie... To sam wiesz co...
            Nigdy nie watpilem w Twoja inteligencje...
          • Gość: Marcus Crassus Gorbaczow to geniusz... IP: *.pl 13.11.02, 08:12
            Dokonal rzeczy ktorej chyba nie dokonal nikt w historii - poddal sie...widzial
            ze albo zwycieza USA - gospodarczo ZSRR lezalo,albo zginie caly swiat w
            nuklearnym holocauscie...wojny tocza sie o cos,zeby jedna ze stron cos
            wygrala,ta wojna byla bez sensu...Gorbaczow po prostu skapitulowal...Na
            warunkach "poddania sie imperium"...mimo ze karty przetargowe mial o wiele
            lepsze...dzieki temu uchronil Rosje,USA i caly swiat przed apokalipsa...

            i oznacza to ze byl wielkim mezem stanu...co by dalo ZSRR ze za 10 lat doszloby
            do konfliktu w ktorym przezyloby 10% Rosjan???

            Czyli w koncu kto byl zwyciezca posuniecia Gorbaczowa?Wszyscy!!!!


            Wolnosc jest jedna,muzulmanie nie maja prawa traktowac tak kobiet,zaden
            czlowiek nie jest niczyja wlasnoscia,nie maja prawa zabraniac studentom w
            Teheranie wyglaszac tez przeciwko wladzy mullow,nie maja prawa wydawac fatwy na
            zachodnich pisarzy,nie maja prawa podladac bomb...

            to nasze obyczaje????bardzo mozliwe...ktos moze powiedziec ze moze lac swoja
            zone bo to jego zona i to jego dom...ale na szczescie od tego jest policja zeby
            takiego delikwenta wsadzic do ciupy...


            islam radykalny pada...studenci z Teheranu protestuja,Irak zostanie
            zniszczony,czeczenia jest maskarowana przez rosyjskie czolgi...etc,etc...

            vae victis...
    • wojo!!!! Czekam na ten atak ,skonczyc z tym hitlerkiem 12.11.02, 22:55
      Tolerancja swiata dla tych islamskich mordercow jest zadziwiajaca ,taka
      sama jak kiedys dla prekursora Adolfa .
      • Gość: Marcus Crassus Re: Czekam na ten atak ,skonczyc z tym hitlerkiem IP: *.pl 13.11.02, 08:14
        przesada..Saddam jest niegrozny dla zdrowia...;))))))porownanie z Hitlerem to
        jak porownanie zapalenia pluc do kataru..ale niedlugo damy Husjanowi ostry
        lomot...co mnie tez cieszy...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka