jankbh
31.01.06, 18:57
Jyllands-Posten przeprosila nie za umieszczenie rysunków Mahometa, lecz za
ewentualne urazenie uczuc niektórych muzulmanów. Niby drobna róznica, ale nie
wycofuja sie z zasady wolnosci slowa, tylko w zasadzie jest im przykro, ze
ktos poczul sie urazony. Zreszta cala afera powstala nie na podstawie
rysunków zamieszczonych w gazecie, lecz zupelnie innych, które w gazecie
nigdy by sie nie znalazly - po prostu sa one wulgarne lub nieetyczne, a
kolportowane byly przez samych muzulmanów - sprawców protestów przeciw Danii.