18261826www 14.03.06, 07:53 Serbowie nie chca zdrajcy swojego narodu, zbrodniarza, ktory zniszczyl Jugoslawie, a Serbow wpedzil w nedze na pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tmkmk niech pochowaja go w Moskwie 14.03.06, 08:03 tam gdzie tradycja czestek etnicznych wciaz zywa, niech przypomina Putinowi, jak predzej czy pozniej skonczy... Odpowiedz Link Zgłoś
18261826www Re: niech pochowaja go w Moskwie obok Stalina 14.03.06, 08:07 Podobno uczen przerosl mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
osiolekporfirion A kto to jest Belgrad? Władze to nie naród serbski 14.03.06, 08:20 Naród serbski domaga się pogrzebu w stolicy! I-haa-aa-a! Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: A kto to jest Belgrad? Władze to nie naród se 14.03.06, 11:00 he,he wiadomo kto, anonimowy informator GW Odpowiedz Link Zgłoś
blebleblee eh 14.03.06, 10:17 Wladze S. daja d.py na calej długości, a korzystaja na tym oszołomy oszołomy partii radykalnej i byłej partii M. Nie znalazł się nikt kto by stanął na wysokości zadania - prawda jest taka ze pogrzebu nikomu nie można odmowic, a duzo ludzi w S. go chce. Zamiast zorganizowac godna urodzystosc (nie oficjalna), ludzie się przejda 1-2 godz i będzie po wszystkim, oni wymigiwaniem, chaotycznymi rakcjami i unikaniem konkretow pozwolili żeby radykałowie zrobili z całego wydarzenia cyrk. Wladza chce pewnie pokazac ze jest ‘taaaaka demokratyczna’ odcinając się totalnie od M. a osiaga efekt przeciwny od zamierzonego – podsyca podzialy na „postepowcow” i „dzicz” z tym ze ci drudzy sa duzo bardziej fotogeniczni, wiec nie ma wątpliwości, jakie obrazy pojda w swiat…. Ze tez ten kraj zawsze musi ktos rozwalac Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Wladze Belgradu nie chca pogrzebu Milosevica 14.03.06, 16:51 To niby tylko male sprostowanie, ale jednak istotne. Serbowie pragna oddac hold swemu bohaterowi, ktory w obronie integralnosci terytorialnej swego kraju odwazyl przeciwstawic sie mocarstwom. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Ten "Belgrad"... 14.03.06, 17:04 ...oznacza tu te same władze serbskie, które Milosewicia wydały do Hagi, gdzie zmarł w okolicznościach co najmniej niejasnych. A zdania o eksprezydencie są w Serbii podzielone niczym w Polsce o Balcerowiczu. Nic więc dziwnego, że władze obawiają się pogrzebu-manifestacji. Ale od zmarłego czasem trudniej się uwolnić niż od żywego. Zwłaszcza gdy zmarły ma opinię ofiary morderstwa. Odpowiedz Link Zgłoś