15.03.06, 00:16
52-letni Sadat razem z kilkoma towarzyszami i częścią klawiszów zabarykadował
się w jednym z budynków i na bieżąco udzielał telefonicznych wywiadów
telewizji al Dżazira. - Morale mamy wysokie, zginiemy jak prawdziwi
mężczyźni! - wrzeszczał, przekrzykując wybuchy, helikoptery i megafony
wzywające go do złożenia broni. Ostatecznie jednak skończyło się na szumnych
zapowiedziach, obrońcy poddali się o siódmej wieczorem. W szturmie zginęli
więzień i strażnik, a 23 Palestyńczyków jest rannych.


*****************************************************************************

ale tak to juz jest.kazdemu mezczyznie po paru godzinach opada :)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka