Dodaj do ulubionych

Nam wrzucają od ksenofobów i rasistów a tymczasem

26.03.06, 00:28
41% of Israel's Jews favour segregation

www.guardian.co.uk/israel/Story/0,,1738508,00.html
No i gdzie jest największy antysemityzm? :D
Obserwuj wątek
    • buffalo_bill Gdzie jest największy antysemityzm? 26.03.06, 00:31
      Chyba wśród Palestyńczyków.
      • kropek_oxford A Hamas to juz bije tu wszelkie rekordy.:))) 26.03.06, 00:33
        Nb. tekst Al Guardian ;) dotyczy badan IZRAELSKICH; w Ch4 byl w wersji
        obrazkowej
        • buffalo_bill Zapewne niejeden członek Hamasu to antysemita 26.03.06, 00:44
          a przynajmniej zaryzykuję tezę, że ilość antysemitów przewyższa
          w tej organizacji ilość talmudycznych ortodoksów ;-)
    • sisius.monachomachijski Re: Nam wrzucają od ksenofobów i rasistów a tymcz 26.03.06, 00:43
      lux_veritatis napisał:

      > No i gdzie jest największy antysemityzm?

      to jasne, lux_o_rydziks, dziwne żeś taki nieoświetlony: w Polsce w rm-tv-trwam-
      nd-itd...nie cytuj tekstu w dziwnym języku nie_polskim bo cię o_dyrektor
      pozdrowi na żywo....
    • freemason Oczywiście w Polsce 26.03.06, 01:31
      ... nigdzie antysemicki skansen (nawet na Ukrainie) nie trzyma się tak mocno
      jak w III (i IV) RP...
      Bardzo to przykre, tym bardziej, że Polska miała niegdyś spore zasługi dla
      Żydów...
      • frank_drebin Re: Oczywiście w Polsce 26.03.06, 01:36
        Oczywiscie juz nazisci o tym wiedzieli i dlatego wprowadzili tylko w Polsce i
        Rosji kare smierci za ukrywanie Zydow. W innych krajach pod okupacja
        nazistowska to sie odbywalo w "cywilizowany" sposob. Francuzi grzecznie
        odstawiali swoich Zydow do obozow wagonami II klasy .....
        I to byloby na tyle :)
        freemason napisał:

        > ... nigdzie antysemicki skansen (nawet na Ukrainie) nie trzyma się tak mocno
        > jak w III (i IV) RP...
        > Bardzo to przykre, tym bardziej, że Polska miała niegdyś spore zasługi dla
        > Żydów...
      • bolek-i-lolek "Polska miała niegdyś spore zasługi dla Żydów" :) 26.03.06, 01:41
        > Bardzo to przykre, tym bardziej, że Polska miała niegdyś spore zasługi dla
        > Żydów...

        Z jakiej perspektywy to piszesz?
        Z Izraela? Rozważasz sobie jakie "Polska miała dla was zasługi"?
        Czy to przypadkiem nie bezczelność?
        Czy wy sie nie za bardzo przyzwyczailiscie do szabes-gojów?
      • zhureck Re: Oczywiście w Polsce 26.03.06, 01:48
        freemason napisał:

        > ... nigdzie antysemicki skansen (nawet na Ukrainie) nie trzyma się tak mocno
        > jak w III (i IV) RP...

        Taa, przejedź się Masonie do Francji, Danii czy Holandii i posmakuj tamtejszej
        tolerancji (przedtem zapoznaj się z ostatnimi raportami ONZ:).

        > Bardzo to przykre, tym bardziej, że Polska miała niegdyś spore zasługi dla
        > Żydów...

        Tym bardziej przykre, że Żydzi nigdy nam za owe zasługi podziękować nie
        raczyli. Wręcz przeciwnie :(
        • freemason Re: Oczywiście w Polsce 26.03.06, 01:54
          zhureck napisał:

          > Taa, przejedź się Masonie do Francji, Danii czy Holandii i posmakuj
          tamtejszej
          > tolerancji (przedtem zapoznaj się z ostatnimi raportami ONZ:).

          We Francji jest antysemityzm, bo mieszka tam wielu Żydów (ok. 500 tyś.) - na
          kimś te akty bandytyzmu muszą być przecież wykonywane. W Polsce przypadków
          (czynnej - bo werbalna ma się świetnie) antyżydowskości jest rzeczywiście
          niewiele, ale u nas akurat po 1968 roku właściwie nie ma Żydów, więc nie wiem
          po co to porównywanie się z Francją?

          > Tym bardziej przykre, że Żydzi nigdy nam za owe zasługi podziękować nie
          > raczyli. Wręcz przeciwnie :(

          Dziękowali wielokrotnie, ale ile można? Tym bardziej, że jedyny "argument" w
          dyskusji polsko-żydowskiej w II RP z polskiej strony to był bojkot ekonomiczny,
          zakaz uboju rytualnego, wyzwiska pod adresem "żydokomuny", wreszcie nader
          liczne pogromy (ponad 1000 ofiar). Czy za ten etap we współżyciu obu narodów
          Żydzi też mają być wdzięczni? Nie wydaje się...
          • zhureck Re: Oczywiście w Polsce 26.03.06, 03:24
            freemason napisał:

            > zhureck napisał:
            >
            > > Taa, przejedź się Masonie do Francji, Danii czy Holandii i posmakuj
            > tamtejszej
            > > tolerancji (przedtem zapoznaj się z ostatnimi raportami ONZ:).
            >
            > We Francji jest antysemityzm, bo mieszka tam wielu Żydów (ok. 500 tyś.) - na
            > kimś te akty bandytyzmu muszą być przecież wykonywane. W Polsce przypadków
            > (czynnej - bo werbalna ma się świetnie) antyżydowskości jest rzeczywiście
            > niewiele, ale u nas akurat po 1968 roku właściwie nie ma Żydów, więc nie wiem
            > po co to porównywanie się z Francją?

            Nie ma? Rabin Schudrich szacuje liczbę Żydow w Polsce na ok. 30 - 40 tys. Żydzi
            mają swoje teatry, instytuty historyczne, prasę i dotacje z MK. Ba, w rządzie
            RP, na kluczowych stanowiskach, są dwie osoby o korzeniach żydowskich! I jakoś
            nikt z tego problemu nie robi - co więcej, ow rzekomo antysemicki "ciemnogrod"
            rząd ten jak najbardziej popiera. Zresztą najlepiej byłoby oddać głos samym
            zainteresowanym, czyl np. rzeczonemu rabinowi, ktory otwarcie krytykuje
            tendencyjny i zakłamany raport n/t antysemityzmu w Polsce wysmażony przez
            eurotolerastow z ECRI. Co więcej, w poszanowaniu samej religii żydowskiej,
            dopuszcza się nawet łamanie polskiego prawa, co uczynił Kaczor wstrzymujac
            ekshumację w Jedwabnem.

            >
            > > Tym bardziej przykre, że Żydzi nigdy nam za owe zasługi podziękować nie
            > > raczyli. Wręcz przeciwnie :(
            >
            > Dziękowali wielokrotnie, ale ile można? Tym bardziej, że jedyny "argument" w
            > dyskusji polsko-żydowskiej w II RP z polskiej strony to był bojkot
            ekonomiczny,

            Bojkot ów był obustronny, o czym przypominał ostatnimi czasy np. Antoni
            Zambrowski.

            >
            > zakaz uboju rytualnego, wyzwiska pod adresem "żydokomuny",

            Wyzwiska? Sugerujesz, iż red. Michnik określając swoje ideowe korzenie lżył
            Żydów?

            wreszcie nader
            > liczne pogromy (ponad 1000 ofiar).

            Nie liczniejsze niż w tamtym czasie na Wschodzie, a już na pewno, sumując
            wszystkie pogromy i wypędzenia jakie miały miejsce na przestrzeni wieków, w
            całej Europie.

            Czy za ten etap we współżyciu obu narodów
            > Żydzi też mają być wdzięczni? Nie wydaje się...

            Za kilkusetletnie schronienie, bez jakichś znaczących oznak nietolerancji, jak
            najbardziej.
      • marysia57 R rasizm w Izraelu 27.03.06, 07:06

        HAARETZ Israel Time: 06:23 (EST+7)

        Last update - 08:28 26/03/2006


        One racist nation

        By Gideon Levy

        Contrary to appearances, the elections this week are important, because they
        will expose the true face of Israeli society and its hidden ambitions. More
        than 100 elected candidates will be sent to the Knesset on the basis of one
        ticket - the racism ticket. If we used to think that every two Israelis have
        three opinions, now it will be evident that nearly every Israeli has one
        opinion - racism. Elections 2006 will make this much clearer than ever before.
        An absolute majority of the MKs in the 17th Knesset will hold a position based
        on a lie: that Israel does not have a partner for peace. An absolute majority
        of MKs in the next Knesset do not believe in peace, nor do they even want it -
        just like their voters - and worse than that, don't regard Palestinians as
        equal human beings. Racism has never had so many open supporters. It's the real
        hit of this election campaign.

        One does not have to be Avigdor Lieberman to be a racist. The "peace" proposed
        by Ehud Olmert is no less racist. Lieberman wants to distance them from our
        borders, Olmert and his ilk want to distance them from out consciousness.
        Nobody is speaking about peace with them, nobody really wants it. Only one
        ambition unites everyone - to get rid of them, one way or another. Transfer or
        wall, "disengagement" or "convergence" - the point is that they should get out
        of our sight. The only game in town, the 'unilateral arrangement," is not only
        based on the lie that there is no partner, is not only based exclusively on
        our "needs" because of a sense of superiority, but also leads to a dangerous
        pattern of behavior that totally ignores the existence of the other nation.

        The problem is that this feeling is based entirely on an illusory assumption.
        The Palestinians are here, just like us. They will, therefore, be forced to
        continue to remind us of their existence in the one way they and we both know,
        through violence and terror.
        This gloomy chapter in the history of Israel began at Camp David, when Ehud
        Barak succeeded in planting the untruth that there is nobody to talk to on the
        Palestinian side, that we offered them the sky and they responded with
        violence. Then came the major terror attacks and Israeli society withdrew into
        a sickness of apathy never before known to it. While it used to demonstrate
        complete indifference toward Palestinian suffering, that apathy spread and
        intensified to include weak Israelis - Arabs, the poor, the ailing. From that
        aspect the current election campaign, more boring than ever, seems almost like
        an expression of the state of public caring. Nothing can awaken the Israelis
        from their coma - not the imprisonment of the nation next door, not the killing
        and destruction that we sow in their society and not the suffering of the weak
        among us.

        Who would have believed that in Israel of 2006, the killing of an 8-year-old
        girl at short range, as happened last week in Yamoun, would barely be
        mentioned; that the ruthless attempt to expel an Ethiopian with AIDS who is
        married to an Israeli, just because he is not Jewish, would not raise hue and
        cry; and that the results of a poll showing that a majority of Israelis - 68
        percent - don't want to live next to an Arab, did not raise a stink. If in
        1981, tomatoes were being thrown at Shimon Peres and in 1995, there was
        incitement against Yitzhak Rabin, now there are no tomatoes, no incitement and
        not even any election rallies.

        Nothing can get the Israelis out to the streets, nothing can enrage them. An
        election without involvement and interest is more dangerous to democracy than
        any tomato. It is a demonstration of apathy and indifference, which the regime
        can exploit to do whatever it wants. The fact that there are no real
        differences between the three main parties, with this one saying nearly the
        entire country is mine, and that one saying nearly the entire country is mine,
        is bad news for democracy. The coming elections have been decided already. A
        massive majority will cast its vote for the racist arrangement that ignores the
        Palestinians, as proposed by Kadima, Likud and, to a large extent, Labor. None
        of them tried to propose a just peace; their leaders never said a word about
        the war crimes and suffering caused by Israel. They'll be joined by the extreme
        right and the ultra-Orthodox, and there you have it: a nation in which racism
        is the real common denominator uniting us all. Nearly everyone will say no to
        peace, yes to the continuing occupation (even if it is in new camouflage) and
        yes to the total focusing on ourselves.

        Morality has become a dirty work, and the worst corruption in the country's
        history, the occupation, was never mentioned. Only one-sided maps, similar to
        one another, all including the humongous "settlement blocs," a withdrawal based
        on "our needs," with a separation wall and the frightening air of indifference
        hovering above it all.



    • zhureck Re: Nam wrzucają od ksenofobów i rasistów a tymcz 26.03.06, 01:39
      Największymi antysemitami są sami Semici, czyli Arabowie i Żydzi. Niby to w
      genach różni się minimalnie, ale to to przez nich właśnie na Bliskim Wschodzie
      panuje nieustanny burdel :)
      • buffalo_bill Sprawdź sobie znaczenie słowa "antysemita" 26.03.06, 01:54
        w jakimkolwiek słowniku. Będziesz wiedział, że jego znaczenie obejmuje
        węższy zakres niż można sądzić z jego budowy.
        Antysemita to nie anty Semita.
        Antysemita to tylko anty Izraelita.

        Choć treść merytoryczna dotycząca genów i winy całkiem sensowna.
        • zhureck Re: Sprawdź sobie znaczenie słowa "antysemita" 26.03.06, 03:26
          Żydzi stanowią circa 5-7% wszystkich narodów semickich, więc czas najwyższy aby
          przywrócono pewnym terminom właściwe znaczenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka