Dodaj do ulubionych

Bylem w KRLD z delegacja biznesowa.

02.04.06, 15:46
Przed wyjazdem przeczytalem pare artykulow min. ten untochables i przyznaje
ze wiekszosc to stek bzdur. Moja zona nabrala prezentow, papierosy,
czekoladki i bog wie co jeszcze, i nie bylo zbyt duzego zainteresowania nimi.
tak jak by bylo to powszechnie dostepne.
Przyznaje ze kraj moze miec tymczasowe trudnosci ekonomiczne ale tak jak
wiele innych krajow widac ze walczy z nimi skutecznie.
Obserwuj wątek
    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 15:48
      :DDDDDDD a to dobre...

      a zaproszony przez kima byles? bo on to rzeczywiscie jacka danielsa sobie popija...
    • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 15:50
      Bylem zaproszony przez KFA. Lecialem z Delegacja Z UK.
      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 15:53
        Ciekawe skad wiesz Ze Towarzysz Kim Lubi Wisky?
        Pilas z nim?
        • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 07:56
          jak byś troszkę sie interesował wiedziałbyś że Kim Dzong Il nalezy do grona
          największych indywidualnych klientów kupujących wysokogatunkowe whisky brandy
          koniaki - takie z najwyższej półki
          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 22:54
            No wiesz, moze i lubi ale dowodow na to nie masz wiec taka szmadka gadka,
            przeczytales w jakims brukowcu i sie podniecasz ze lubi whisky... a moze juz mu
            sie znudzil whyskacz, i woli szampana...
      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:00
        Byl tez z nami fotograf co robil zdjecia min. dla National Geographic.
        Zwiedzalismy wsie itp, musze przyznac ze gorsze widywalem w polsce.
        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:19
          ja bylem na wycieczce na specjalne zaproszenie Przywodcy kima. osobiscie oprowadzil mnie po
          kolchozie, tak, wypilem szklaneczke jacka danielsa, posmialismy sie w przyjemnym towarzystwie.
          bylem tez w wiosce - taka jak wszedzie, w 'wiezieni' - niekogo nie widzialem zeby bili albo torturowali,
          wiec kamien spadl mi z serca ze to tylko imperialistyczne pomowienia.

          zdjec nie zrobile, ale robil je kolega z economista. nigdzie ich nie zamiescil, ale je robil, nawet ci
          powiem jak sie nazywal - richard betoniarka, polskiego pochodzenia byl.

          hehe, pekam ze smeichu jak twoje wypociny czytam. moze jakies konkrety, moze sam jakies zdjecia
          zamiescisz? aha, i jaki biznes reprezentujesz, bo chyba nigdy w zyciu podstaw ekonomii nie liznales.
          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:29
            Tam byli ludzie z roznych branz.
            Skad wiesz ze sie nie znam na ekonomi? Przeciesz mnie nawe nie znasz.
            Przeciesz #Korea otwiera swoje drzwi dla miedzynarodowego kapitalu.
            byli tam ludzie z branzy komputerowej, tekstylnej, budowlanej, itp.
            Jak bede mial czas to zamieszcze zdjecia.
            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 01:08
              piszesz, ze kraj 'ma przejsciowe trudnosci ekonomiczne'. nie masz pojecia o
              ekonomii i dales temu wlasnie wyraz. czlowieku, przejsciowe trudnosci
              ekonomiczne to ma polska, troche mniejsze ma francja. krld jest na dalekim
              koncu tabelki.

              korea otwiera drzwi dla miedzynarodowego kapitalu. a to dobre. no tak, jesli
              masz na mysli ze nie zamyka tylko cos tam otwiera to masz racje. wiesz jak
              osiagnac 100% wzrost PBK w kraju gdzie jest jeden szpital i nic wiecej?
              wybudowac drugi. tylko taki wzrost jest wart tyle co nic. nic rowniez nie mowi
              o stanie gospodarki.

              zamiesc te zdjecia rozwijacego sie kapitalu zagranicznego w krld bo az sie
              doczekac nie moge.
          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:31
            nie bylem tam zeby sie doszukiwac akcji rzucania palenia, nie szukalem
            bilboardow ani zadnych dowodow na to. Jesli Cie to bardzo interesuje to pojedz
            tam sama.
            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 01:12
              nie wiem po co tam byles ale pewnie malo sie rozgladales. mimo wszystko po
              popartrzeniu sie na straznika na granicy i czy ma przy sobie papierosy nie
              wachasz sie palnac debilizmu w stylu 'w korei jest moda na rzucanie palenia
              papierosow'. przeciez to jest smiech na sali. zeby cos takiego napisac to nie
              wystarczy widziec straznikow gdzies na granicy, ktorzy nie pala.

              skad ta mode na 'rzucianie wziales'?
              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 22:52
                To nie jest debilizm,
                straznik na granicy to nie byla jedyna osoba ktora tam spotkalem.
                Widze ze masz male pojecie o Korei, Jak ci do smiechu to sie smiej.
                Jesli chodzi o mode na rzucanie palenia to slyszalem to od wielu ludzi podczas
                mojej wizyty.
                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:07
                  czlowieku, nie wiesz w ogole co znaczy pojecie 'moda'. moda to jest cos kreowanego, to jest postawa,
                  ktora ludzie WYBIERAJA w zwiazku z zainteresowaniami. moda jest kreowana przez media, artystow,
                  znane osobistosci, itd. ludzie wybieraja swoje zachowania a to czy jest moda czy nie jest uwzglednione
                  w statystykach, ktore pokazuja zmiany na przestrzeni lat.

                  to ze widziales straznika albo ze ci SBek cos tam powiedzial jest go...o warte. zalosny jestes ze swoimi
                  'modami'.
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:12
                    dobrze to dobierz sobie inne slowo jakie chcesz. Jesli nie moda to moze
                    inacze... Byc moze to rzad kreuje sposob zdrowego zycia. ot co.
                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:15
                      primo: lepiej zacznij dobierac slowa bo propagandowka z stylu twoich rezimowych kolegow tutaj nie
                      przejdzie.

                      secundo: w jaki sposob rzad 'kreuje' mode? zabrania palic, podnosci cene fajek, czy wycofuje fajki ze
                      sprzedazy? gdzie i jakie przyklady 'kreowania' mody przez wladze widziales? gdzie widziales statystyki
                      mowiace o tym ze dana akcja przynosi efekty?
                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:37
                        hmmm, nie jestem od propagandy, mowie to co slyszlem i widzialem. Jesli chodzi
                        o fajczenie to ludzi ktorych spotykalem mowili mi ze tendencja jest na
                        niepalenie.
                        Nie szukalem zadnych statystyk w tym celu, nie patrzylem na ceny fajek.
                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 15:28
                          > hmmm, nie jestem od propagandy, mowie to co slyszlem i widzialem.

                          a ja slyszalem ze w polsce nie ma bezrobocia. znajomy z firma poszukuje
                          pracownika na stanowisko i juz od dluzszego czasu znalezc nie moze. bylem w
                          warszawie i kilku wioskach na opolszczyznie. nie widzialem bezrobocia.

                          > Nie szukalem zadnych statystyk w tym celu, nie patrzylem na ceny fajek.

                          tez nie szukalem statystyk. kolega mi powiedzial, wiec tak jest.

                          ty udajesz czy sie tylko z debilem na mozgi pozamieniales?
                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:35
                            No wiesz , nie musisz czytac statystyk zeby wiedziec ze w polsce jest 20 %
                            bezrobotnych , w europie zachodniej w kazdym wiekszym miescie na kazdje
                            wiekszej ulicy zamieszkuja polacy... przyjechali tu bo polska nie umiala
                            zapewnic im pracy, takich ludzi jest okolo miliona.
                            Nie pozamienialem sie na mozgi, mysle ze gadam z debilem...
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:11
                              > No wiesz , nie musisz czytac statystyk zeby wiedziec ze w polsce jest 20 %
                              > bezrobotnych

                              tak? a jak bez statystyk cos takiego mozna wiedziec? wrozysz z fusow?

                              > , w europie zachodniej w kazdym wiekszym miescie na kazdje
                              > wiekszej ulicy zamieszkuja polacy...

                              a jak koreanczykow z polnocy nie ma za granica to znaczy ze krld to kraina mlekiem i miodem plynaca?
                              nie wierze samemu sobie ze z takim balwanem rozmawiam...

                              > przyjechali tu bo polska nie umiala
                              > zapewnic im pracy, takich ludzi jest okolo miliona.

                              a koreanczycy nie wyjezdzaja bo krld zapewneil im wszystko czego potrzebuja. tak? to chcesz
                              powiedziec?

                              > Nie pozamienialem sie na mozgi, mysle ze gadam z debilem...

                              chyba sie jednak pozamieniales...
                              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:32
                                chodzilo mi o to ze i bez statystyk widac ze w polsce jest duze bezrobocie.
                                Ludzie uciekaja z tego kraju,
                                ha ha , a ty znowu z tym balwanemm. coz,
                                Nie twierdze ze to kraina mlekiem i miodem plynaca, ale panstwo zapewnia im
                                prace, ot co
                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:40
                                  > chodzilo mi o to ze i bez statystyk widac ze w polsce jest duze bezrobocie.
                                  > Ludzie uciekaja z tego kraju,

                                  uciekaja bo moga. z korei nie moga, ale pomomo grozby obozu probuja. nie ma roznicy
                                  manipulatorku?

                                  > Nie twierdze ze to kraina mlekiem i miodem plynaca, ale panstwo zapewnia im
                                  > prace, ot co

                                  nie zapewnia, tylko zmusza. poza tym praca za ktora mozna dostac 4 kurczaki i zyc w lepiance na wsi
                                  w polsce kazdy moze dostac. tylko, ze widzisz, tutaj mozna narzekac, biadolic, wyjechac, pisac o tym,
                                  itd. a w krld jak cos nie pasi to oboz albo zdychaj z glodu. latwo sie 'niewygodnych' pozbyc co? w
                                  polsce potem takich widzisz a w krld... krotka pilka i sprawa zalatwiona.
                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 16:18
                                    a ty sie przyczepiles do 4 korczakow, moze schabowe im daja za ta pensje? nie
                                    pomyslales o tym? :)
                                    wiesz , nie zajmuje sie manipulacja tylko mowie to na co mam ochote , to co
                                    mysle, wolno mi.
                                    W polsce to norma ze sie pozbywa niewygodnych ludzi, to ty o tym nie wiesz??
                                    nie czytasz gazet, nie ogladasz telewizji...
                                    Ponadtwo niezle sie ludzi gnoi, szczegolnie tych niewygodnych wladzy, ale nie
                                    majacych az tak duzego przebicia zeby swiat za nich nie plakal.
                                    A ty w kapitalizmie to nie jestes zmuszony do pracy?? JEstes , a jak nie
                                    bedziesz pracowal to zdechniesz jak pies.
                                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 16:28
                                      po pierwsze to albo masz 12 lat albo dysleksje bo tylu bledow ortograficznych co w twoich postach to
                                      juz dawno nie widzialem.

                                      > a ty sie przyczepiles do 4 korczakow, moze schabowe im daja za ta pensje? nie
                                      > pomyslales o tym? :)

                                      jakbys mial choc elementarne pojecie o ekonomii to bys rozumial pojecie sily nabywczej pieniadza. tak
                                      samo bys rozumial pojecie 'substitutes'. chcesz powiedziec ze starcza im na 4 kurczaki (co przy
                                      polskiej placy minimalnej daje cene troche pinizej 200zl na kurczaka), wiec kurczak jest dobrem
                                      luksusowym, natomiast wolowinka juz jest dobrem zwyczajnym?

                                      > W polsce to norma ze sie pozbywa niewygodnych ludzi, to ty o tym nie wiesz??

                                      nie wiem, jak sie 'niewygodnych' ludzi w polsce pozbywa? kto jest niewygodny? moi znajomi, ktorzy
                                      biznesy zakladaja sa niewygodni? ci ktorzy glosuja na 'niewlasciwych' sa niewygodni? opisz mi prosze
                                      ten mechanizm bo chyba te twoje artykuly przegapilem.

                                      kto w polsce jest 'niewygodny' i jak odbywa sie ich 'pozbywanie'?

                                      > nie czytasz gazet, nie ogladasz telewizji...

                                      czytam, ale chyba inna niz ty.

                                      > Ponadtwo niezle sie ludzi gnoi, szczegolnie tych niewygodnych wladzy, ale nie
                                      > majacych az tak duzego przebicia zeby swiat za nich nie plakal.

                                      wiecej konkretow a mniej pierdol. kto jest niewygodny, jak sie go gnoi, jakie sa mechanizmy ochrony,
                                      itd.?

                                      > A ty w kapitalizmie to nie jestes zmuszony do pracy?? JEstes , a jak nie
                                      > bedziesz pracowal to zdechniesz jak pies.

                                      ale moge pracowac gdzie chce, moge byc kim chce, moge wyjechac do innego miasta, moge sie
                                      zwolnic, moge szukac pracy u konkurencji. nikt mi nie mowi co mam robic.

                                      zycie mnie zmusza do pracy a nie ktos na gorze. nie kumasz roznicy 'logiku'?
                                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 17:01
                                        stary , jesli gdzies zrobilem blad to sorry, jakos nie dbam o to, wybacz.
                                        Jesli chodzi o ta sile nabywcza pieniadza i o te kurcaaki to ty juz sie
                                        powinienes domyslec ze ja sobie z ciebie poprostu kpie. Bo tak naprawde to ty
                                        gowno wiesz co oni moga kupic za pensje. Nie mieszkasz tam, nie masz rodziny
                                        tam, nie masz informacji z pierwszej reki.
                                        Raczej W poolsce nie mozesz pracowac gdzie chcesz... mozesz pracowac w MSW?
                                        albo w orlenie? albo w innej spolce skarbu panstwa? pewnie nie, zastanawiasz
                                        sie czemu?
                                        bo masz za krotkie raczki.
                                        jesli chodzi sie o pozbywanie ludzi to mam na mysli takich ktorych sie pozbywa
                                        panstwo przy pomocy sluzb naprzyklad, podsuwanie swin, albo stary wez sobie
                                        poogladaj program ~Uwaga~ naprzyklad, zobaczysz jak sie gnoi normalnych
                                        ludzi... no nie rob z siebie totalnego przyglupa, nie wiesz w jakim kraju
                                        zyjesz?
                                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 20:30
                                          > Nie mieszkasz tam, nie masz rodziny
                                          > tam, nie masz informacji z pierwszej reki.

                                          bartek kilka tygodni temu przyznal ze tak wyglada sytuacja. jesli nawet bartek, ostatnia osoba ktora
                                          bezpodstawnie skrytykowala by krld mowi ze przecietnego robotnika stac na 4 kurczaki miesiecznie i
                                          nic wiecej to wierze. a sory, ale widac ze gosc, chociaz nie wiem jak betoniarskie zdanie o rezimie by
                                          mial, wie o krld wiecej niz chyba cala reszta tego forum razem wzieta.

                                          > Raczej W poolsce nie mozesz pracowac gdzie chcesz... mozesz pracowac w MSW?

                                          oczywiscie ze mozesz.

                                          > albo w orlenie?

                                          oczywiscie ze mozesz.

                                          albo w innej spolce skarbu panstwa?

                                          zus, urzad skarbowy, bkg, itd. w kazdej z tych instytucji kogos znam. jedna osoba jest na kasie, druga
                                          jest dyrektorem oddzialu w opolu, trzecia nie jestem pewien. no i co buraku?

                                          > poogladaj program ~Uwaga~ naprzyklad, zobaczysz jak sie gnoi normalnych
                                          > ludzi... no nie rob z siebie totalnego przyglupa, nie wiesz w jakim kraju
                                          > zyjesz?

                                          to co tam jest opisywane jest KARALNE przez panstwo polskie. ta sa wynaturzenia, to sa rzeczy
                                          oceniane przez opinie publiczna i poddawane dyskusji. to sa rzeczy, ktore nie powinny miec miejsca w
                                          normalnym kraju, co ludzie glosna mowia i podkreslaja. tym sie interesuja roznego rodzaju organizacje
                                          obywatelskie, niezalezne, itd. to jest czlowieku spoleczenstwo obywatelskie. dalej glupa rzniesz?

                                          ty chcesz porownywac?
                                          • yatsu1 Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 09.05.06, 21:42
                                            bartek z pewnościa ma ogromną wiedzę (jak mało kto na tym forum), ale nawet on
                                            troche przegiął z tymi czterema kurczakami. poza tym toszeczkę myli pojęcia. po
                                            co Koreańczykowi aż cały kurczak. Jeździliście choc troche po Azji? Jedliście
                                            nawet w restauracjach. Tam potrawy w rodzaju polskich kawałów mięsa z sosem i
                                            dodatkami to naprawdę rzadkośc. Tam, wszędzie, mięso (każde) jest właśnie
                                            dodatkiem. Gwarantuję, że nawet z tych czterech kurczaków, średnio zdolna
                                            gospodyni mogłaby ugotowac kilkanascie obiadów (pmiętając, że mięso to wyłącznie
                                            dodatek). Akurat w tym przypadku mieso nie jest najlepszym argumentem na siłę
                                            nabywcza pieniądza, abstrahując zupełnie od sytuacji, że jest go bardzo mało. A
                                            to już z lekcji ekonomii wiadomo, że jak mało to musi duzo kosztować. chyba
                                            kurczak spełnia w tym momencie rolę dobrej klasy samochodu w Polsce.
                                • czy.ja.wiem Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 09.05.06, 12:18
                                  Cos tu czuje smrodek ideologii-
                                  > Nie twierdze ze to kraina mlekiem i miodem plynaca, ale panstwo zapewnia im
                                  > prace,
                                  a ty marnujesz swoje zycie w europie- ha ha ha
                          • mr.sinister Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.05.06, 23:02
                            przykro mi sie robi jak czytam te tWOJE nienawistne klapanie dziobem. Daj sobie
                            siana kolego, dobrze ?? A moze ja mam ochote posluchac o pozytywnych sprawach
                            KRL-D co ??? Masz jakis kac po komunie, czy co ??? Moze tatusia internowali ?
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 06.05.06, 00:30
                              mozesz cos konkretniej napisac, bo nie zrozumialem o co chodzi...?
      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:22
        to byla biznesowa delegacja z KFA, jesli bys sledzil miedzynarodowe forum KFA
        to bys wiedzial ze taka delegacja sie odbyla.

        Moge sie odniesc na przyklad do kwestii dawania papierosow zolnierzom.
        Generalnie Zolnierze na granicy byli dosc dobrze zaopatrzeni w fajki, Ci co
        pala papierosy, bo wiekszosc nie pali. W Korei jest moda na rzucanie palenia.
        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:26
          > W Korei jest moda na rzucanie palenia.

          :DDDDD a gdzie ty tutaj o modzie mozesz mowic????????? widziales kolorwe magazyny propagujace
          rzeucenie palenia, bilbordy ze znanymi aktorami promujacymi zdrowy tryb zycia, a moze w telewizji
          jaka akcja? albo, widziales statystyki badz chociaz z reprezentatywna grupa koreanczykow
          rozmawiales?

          o 'modzie' na rzucanie palenia bedziesz mowic...? :DDD
    • hamhung Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:15
      Nie chccę być obrońcą Untochablesa, bo on umie sam się świetnie obronić, ale
      uważam, ze "że to stek bzdur" jest delikatnie mówiąc pozbawione podstaw. Chyba,
      ze sam odniesiesz się konkretnie do tego co Utochables napisał. Ilość
      pozytywnych komentarzy na temat wątku "Moje Podróże" na forum GW, najlepiej
      świadczy o wysokim poziomie relacji i obiektywizmu Autora.

      Swormułowanie "tymczasowe trudności" w odniesieniu do ponad pół wiecza jest
      stwierdzeniem - przynajmniej u mnie wywołującym uśmiech.


      Od kiedy KFA jest traktowana jako organizacja biznesowa?
      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 16:54
        a ty hamhung byles tam 20 lat temu i widziales biede, tak?
        z tego co sie orientuje to trudnosci ekonomiczne zaczely sie w polowie lat 90 -
        tych. Powodzie, itp.
        Spotkalem japonczyka co bywal w Korei dosc czesto w latach 80-tych i byl pod
        wrazeniem gospodarki KRLD.
        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 01:14
          a ja spotkalem koreanczyka ktory, malo powiedziec, nie byl pod wraznieniem
          gospodarki krld.

          chcesz powiedziec ze ze wzgledu na problemy lat 90 dzisiaj koreanczyk zarabia
          miesiecznie rownowartosc 1 euro na miesiac? i stac go na 4 kurczaki i nic
          wiecej?

          prosze, nie pisz juz o gospodarce korei bo chyba nie wiesz o czym mowic
          zaczynasz.
          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 22:59
            W Korei wiekszosc ma podobna pensje, poprostu jest tam system rozdawniczy.
            Pozatym to bzdura ze zarabia rownowartosc jednego euro, ja slyszalem ze troche
            wiecej.
            A ty sie znasz najlepiej na gospodarce i wogole wszystkim, pewnie masz juz
            doktorat... Mowisz o czyms ... bezpodstawnie.
            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:10
              chaseyo napisał:

              > W Korei wiekszosc ma podobna pensje, poprostu jest tam system rozdawniczy.
              > Pozatym to bzdura ze zarabia rownowartosc jednego euro, ja slyszalem ze troche
              > wiecej.

              to slyszales ze ile kolego? 1,5 euro? bartek nam juz powiedzial ze za przecietna pensje stac tam
              czlowieka na 4 kurczaki miesiecznie i nic wiecej.

              to ile zarabiaja miesiecznie?

              > A ty sie znasz najlepiej na gospodarce i wogole wszystkim, pewnie masz juz
              > doktorat... Mowisz o czyms ... bezpodstawnie.

              nie pudlo, duzo mi jeszcze do nauczenia sie zostalo, ale widze ze ty lata swietle jeszcze za mna
              jestes...
              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:17
                hmm troche smieszny jestes, nie znasz mnie a twierdzisz ze lata swietlene za
                toba, niech ci bedzie, widze ze troche rozumy pozjadales ale to nic. Skoro
                jestes takim swietnym ekonomista to moze zastopisz balcerowicza na przyklad.
                pensja - 30 euro/miech.
                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:20
                  kolego, nie czytasz uwaznie. nie jestem fantastycznym ekonomista, ale mialem okazje przeczytac
                  podstawy makro i mikroekonomii. natomiast ty te pozycje najwyrazniej przegapiles...
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:51
                    Tez czytalem ksiazki o ekonomi.
                    Wiem ze oni maja troche inna ekonomie. Nie musisz mi tego mowic. wiem tez ze
                    chca ja dostosowac przynajmniej czesciowo dla firm z zagranicy.
                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:56
                      > Wiem ze oni maja troche inna ekonomie. Nie musisz mi tego mowic. wiem tez ze
                      > chca ja dostosowac przynajmniej czesciowo dla firm z zagranicy.

                      buahahah!!! troche inna ekonomie??? to jest juche, ekonomiczne badziewie, ktorego nawet marks nie
                      przebil. chca 'dostosowac'? czlwieku, oni musza miec jakas zachdnia walute, bo z tymi wonami to nic
                      zrobic nie moga. to jest kompletny mus dla elit rzaqdzacych, zeby z zagranica, takimi cwaniakiami jak
                      ty, rozmawiac. 'dostosowywanie' sie nie polega na jakijs madrosci ich 'ekonomistow' tylko zwyklej
                      lopatologii. a ksiazki ekonomicze jakie czytales to chyba dziela kima, ewentulanie w porywach
                      liberalnych uczuc kapitol marksa, nie?
                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:12
                        nie
                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:17
                          no to jakie czytales? daj ze z 5 tytulow, bo chcialbym zobaczyc o jakich 'ekonomiach' ty tutaj mowisz
                          jako 'normalnych'.
            • czy.ja.wiem Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 09.05.06, 12:31
              > Pozatym to bzdura ze zarabia rownowartosc jednego euro, ja slyszalem ze
              troche
              > wiecej.
              No to ile 2?Faktycznie 100% wiecej:)))
    • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:17
      chaseyo

      wywołałeś mnie do tablicy

      serio chcesz podyskutować czy tylko na 5 minut chcesz podważyc to co wiem i to
      co widziałem

      pytam serio
      jeśli reprezentujesz KFA ambasade jakieś biuro turystyczne to nie potrzebnie
      rozpętasz tu wojne

      kilka razy pytałem już tutaj tych co są po stronie KRLD - kto chce zemną
      podyskutować i wszyscy przestawali więc stary zastanów się

      na poczatęk mogę ci wysłąć kilka filmów o KRLD ale nie tych co dostaniesz z KFA
      czy ambasady tylkotakie co czasem ktoś z tamtej strony kosztem narażenie życia
      przemyci

      zastanów sie chwilę nad kolejnym postem

      bo takich to ja ty to wkładam między bajki łapiesz za majtki podciągasz sobie
      rajtki śmieszny do bólu i jeszcze mówić królu na scenie szczaw urósł i jeszcze
      chce być guru
      ja rozumiem bardzo wiele
      sam swoje cele zapisałem na swym ciele
      w tym układzie trzeba znać miejsce w stadzie
      ja go znam ty go nie znasz narazie
      więc ochłoń bo ci je pokaże
      pierdo...le to czy sie komuś naraże
      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:31
        untochables
        Niezle wyszczekany jestes, to musze przyznac.
        Nie reprezentuje zadnej z powyzszych organizacji.
        Poprostu pisze to co widzialem.
        Kolejna bzdure ktora wyczytalem w jakims brukowcu (nie pamietam czy to byl twoj
        artykul, ale chyba tak) to byla kwestia jedzenia i piwa. Otoz ja doswiadczylem
        czegos zupelnie innego...
        Jedzenie bylo tam wysmienite, zawsze swieze. Naprzyklad moja zona zawsze miala
        wrazliwy zoladek, ale tam nie miala zadnych klopotow z nim.
        A jesli chodzi o piwo to bylo ono wysmienite, naprawde.
        Tonie tylko moje zdanie ale innych uczestnikow, z kilku panstw. Nikt z nas nie
        pojechal tam wychwalac kogokolwiek, poprostu moja opinia wynika z obserwacji
        oraz przezyc.
        • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:33
          zabrali ci telefonik na granicy ???? komórkowy ???
          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:34
            wiesz co, nie wziolem ze soba telefonu.
            • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:39
              a żona tez nie zabrała żeby na powrocie zadzownić z lotniska ???
              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:47
                tez nie zabrala.
                Nie bylo potrzeby, moglismy normalnie dzwonic z hotelu, ponadto mielismy dostep
                do komputera, sam wysylalem maile z hotelu. Nie bylo zadnych problemow.
                Mielismy kontakt ze swiatem bez telefonow komorkowych.
                • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 18:55
                  to prawda z yanaggdo albo kory można zdzwonić maile wysyła baba na dole w
                  recepcji
                  teraz opwiedz mi o wolnym spacerowaniu po phenianie nocą
                  pewnie wyszedłeś przed hotel i poszedłeś przed siebie na randke z żoną jak w
                  czasie narzeczeństwa do pobliskiej knajpy i siedzieliście sobie do póxniej nocy
                  po czym złapaliscie taxi i wróciliście do hotelu

                  jak phenian wyglada nocą

                  a może po spotakaniach biznesowych byłeś tak zmecząny że nie wychodziłeś przed
                  hotel - to tak dygresja do telefonu - facet biznesmen nie zabiera ze soba
                  telefonu ??? a jego żona też ??? w współczesnych czasach ???
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 19:09
                    ha ha, widze ze lubisz sie doszukiwac dziury w calym.
                    Nie zabieralismy ze soba telefonu, bo nigdy tego nie robimy gdy wyjezdzamy po
                    za granice. Nawet nie wiesz jak czesto telefony do nas dzwonia, to jest meczace.
                    Chcielismy od tego odpoczac. Pojechalismy tam zeby zrobic recon jesli chodzi o
                    mozliwosci prowadzenia interesow no i ponzac kraj oraz kulture. Jesli chodzi o
                    spacerowanie to nie bylo z tym problemow, mozna wyjsc z hotelu. Nikt ci nic nie
                    zrobi, nikt cie nie zatrzyma... dopoki nie robisz nic co by moglo wskazywaz na
                    przestepstwo. Moj znajomy Poszedl sobie pod Wieze Dzucze, nikt go nie trapil.
                    fakt ze ludzie pokazywali na niego palcem, troche zle sie z tym czul. Ale to
                    wynika z tego ze w tym okresie a (byl to marzec) malo jest turystow.
                    Pozatym Knajpe mielismy w hotelu.
                    Raz bylismy w knajpie z przewodnikiem w centrum Phenianu, wrocilismy o 2 w nocy.
                    • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 19:30
                      hehehehe
                      a kto by do ciebie zadzwonił ?????????
                      telefon zabierają a i tak nie działa tam sieć wiec miałbyś święty spokój
                    • czy.ja.wiem Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 09.05.06, 12:38
                      > Pozatym to bzdura ze zarabia rownowartosc jednego euro, ja slyszalem ze
                      troche
                      > wiecej.
                      A w jakim okresie roku w KRLD jest sezon??Po dorzynkach ?
                • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 19:08
                  a tu link do poczytania

                  www.hfhrpol.waw.pl/index_pliki/Korea%20za%20zaslona.pdf
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 19:16
                    ponadto w hotelu sam wysylalem maile, nie pomagala mi w tym jakas jak ty to
                    brzydko nazwales baba ( a moze kobieta? troche szacunku dla pan bo widze ze
                    troche nie okrzesany jestes).
                    • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 19:24
                      opowiedz coś o twoim przewodniku jak was przywitał na lotnisku ???

                      w którym hotelu mieszkałeś ???

                      gdzie byłeś poza phenianem ??

                      i czekamy na foty ;)) z KRLD możesz je zmieścić tu

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=91
                      zobaczymy jak ci sie udało na nich uwiecznić bar Mcdonalda w stolicy ( w każdym
                      norlamnym państwie ten bar jest bez względu na to czy podawane tam żarcie jest
                      zdrowe czy nie)
                      a może w którymś ze sklepów samoobsłógowych zobaczyłeś cocacole ???
                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 20:44
                        Nie musialem wynajmowac samochodu, wszedzie wozil mnie przewodnik, pozatym i
                        tak nie moglbym go wynajac nawet gdybym chcial, bo moje prawo jazdy jest tam
                        nie wazne.
                        Przewodnik przywital nas bardzo milo i goraca. To co mnie zdziwilo to zaraz po
                        przejsciu granicy chcieli nam pomoc niesc walizki do samochodu az mi sie glopio
                        zrobilo, mieszkalem w yaggagdo, poza Phenianem bylem w Kesong, Panmunjon,
                        Mangyongdae, Kumsusan (ciebie o ile pamietam chyba nie wposcili do mauzoleum),
                        Hangsong, Reszte czasu bylo poswiecone na spotkania biznesowe z delegacjami z
                        roznych firm no i w ministerstwie handlu zagranicznego.
                        Niestety W Korei nie ma Mc donaldsow, oni widac sa troche madrzejsi i nie
                        jadaja gowna ( a ty to pewnie uwielbiasz :) Tam jest b. dobre jedzenie.
                        Cocacole widzialem w sklepach.
                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 01:29
                          > Nie musialem wynajmowac samochodu, wszedzie wozil mnie przewodnik, pozatym i
                          > tak nie moglbym go wynajac nawet gdybym chcial, bo moje prawo jazdy jest tam
                          > nie wazne.

                          no i co tutaj glupa rzniesz? to ze nie wozisz ze soba komorki i nie wypozyczasz
                          samochodow to jest dowod na to ze w kraju jest normalnie??? a nigdy nie
                          przyszlo ci do glowy zainteresowac sie czy to ejst mozliwe. nie rozumiesz, ze
                          dla wielu wlasnie to ejst normalne? to ze miales szofera to super. tylko, ze
                          chyba nie kazdy obcokrajowiec ma szofera? a koreanczycy? maja szoferow?

                          tak, tak nie wiesz, bo ty wszystko miales, albo miec nie musiales.

                          > Niestety W Korei nie ma Mc donaldsow, oni widac sa troche madrzejsi i nie
                          > jadaja gowna ( a ty to pewnie uwielbiasz :)

                          no to jak, niestety czy 'stety'? a mcdonaldow nie maja bo nie chca koreanczycy
                          i np. mcdonald zrobil badanie rynku i zdecydowal ze nie ma sensu wchodzic bo
                          koreanczycy nie beda zainteresowani, czy dlatego ze kim nie wpuscil? kto
                          zdecydowal o tym mcdonaldzie, konsumenci czy kim?

                          i ty biznesmenem jestes???
                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:06
                            Mc donald w wielu krajach robil badania rynku. Nie wchodzi tam gdzie wie ze nie
                            bedzie mial popytu. To jest wlasnie oplacalnosc biznesu.... a ty bugsior jestes
                            takim biznesmem ze sie na wszystkim znasz... to pewnie ciebie mc donald
                            poprosil o zbadanie rynku w Korei a ty jako ekspert podjoles decyzje... ha ha
                            normalnie boki zrywac...
                            Juz pisalem o tym ze zeby samemu jedzic po Korei trzeba miec tamtejsze prawo
                            jazdy, ja nie mialem wiec nie jezdzilem. Tak nie woze ze soba komorki za
                            granice bo wiedzialem ze bede mogl sie i tak swobodnie komunikowac, wiec po co
                            mi... ekspercie od biznesu
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:16
                              > Mc donald w wielu krajach robil badania rynku. Nie wchodzi tam gdzie wie ze nie
                              > bedzie mial popytu. To jest wlasnie oplacalnosc biznesu....

                              aha, czyli rozumiem, ze mcdonalds takie badania zrobil tak? i pizza hut i nike, i itd. i wyszlo im ze
                              restaruacje swieciliby pustkami bo madrzy koreanczycy wiedza ze to 'junk food' i nie rezyglowaliby ze
                              swoich ziolowych zupek.

                              a moze dlatego ze kimek nie pozowlil albo dlatego ze nie ma tylu dyplomatow i koreanskich politrukow
                              ewentualnie chetnych do stolowania sie w mcdonadzie a normalny koreanczyk swoje miesieczne euro
                              zamiast na hamburgera to woli na 4 kurczaki przeznaczyc?

                              > Juz pisalem o tym ze zeby samemu jedzic po Korei trzeba miec tamtejsze prawo
                              > jazdy, ja nie mialem wiec nie jezdzilem. Tak nie woze ze soba komorki za
                              > granice bo wiedzialem ze bede mogl sie i tak swobodnie komunikowac, wiec po co
                              > mi... ekspercie od biznesu

                              po to balwanie, zebys mogl sie komunikowac nie majac budki telefonicznej przed soba. w polsce, w
                              usa, i na calym swiecie tez sa budki telefoniczne i kazdy hotel, dom, czy nawet tandetny osiedlowy
                              warzywniak ma telefon, i pomimo tego ludzie maja komorki.

                              nie wiesz po co komorki sa? mam ci to wytlumaczyc?
                              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:23
                                widze ze jestes troche nerwowy i juz sie wyzywac zaczynasz. Balwan to moze cie
                                zrobil- wiec wypraszam sobie.
                                Ja mam swoje zdanie, a widze ze ty nie umiesz tego uszanowac. pewnie naczytales
                                sie jakis sensacji o Korei i musisz postawic na swoim.
                                Wiem do czego sluzy kom. Nigdy nie zabieram za granice, juz to pisalem a ty sie
                                doszukujesz dziury w calym.
                                Byc moze ze Korea nie jest az tak bardzo zainteresowana tymi firmami ktore
                                wymieniles. ma do tego prawo.
                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:26
                                  > Byc moze ze Korea nie jest az tak bardzo zainteresowana tymi firmami ktore
                                  > wymieniles. ma do tego prawo.

                                  pytam sie czy kto nie jest zainteresowany. kim czy koreanczycy? a jak koreanczycy to skad to wiesz?
                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:35
                                    Stary, nie siedze w rzadzie koreanskim. A ty pewnie masz tam wujka i Ci
                                    wszystko powiedzial ...
                                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:40
                                      > Stary, nie siedze w rzadzie koreanskim. A ty pewnie masz tam wujka i Ci
                                      > wszystko powiedzial ...

                                      pewnie ze nie siedzisz. ty im tylko, jak to sie brzydko mowi, laske robisz...
                                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:52
                                        laske to ty robisz sam sobie chyba...
                                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:57
                                          oj, no juz nie obuzaj sie tak bardzo... przyzwyczaj sie... jak siebie zaakceptujesz to zycie bedzie
                                          latwiejsze... prostytutki jakas sobie tlumacza swoj zawod, tobie tez radze cos takiego robic...
                                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:14
                                            wiec ty juz sie przyzwyczailes do swojego zawodu? prostytuowania sie czyli
                                            sprzedawania tanich kawalkow.
                                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:18
                                              kielbaske propagandowa to ty nam kolego tutaj wcisnac probujesz. a rezim dobze wynagradza. od
                                              czasu do czasu trzeba loda zrobic, ale sie oplaca, nie?
                                              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:40
                                                ale ty glupi jestes. ha ha ha az boki zrywam
                                                Nikt mi za nic nie placi, poprostu nie mozesz tego wytzymac ze ktos ma inny
                                                poglad. Jestes nietolerancyjny. mysle sobie co chcesz.
                                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:38
                                                  dokladnie, kazdy mysli co chce. czas oceni to co kazdy z nas robi. mam nadzieje ze dozyje czasu kiedy
                                                  wszystkich tych ktorzy narod koreanski trzymaja w takiej opresji oraz tych, ktorzy cichutko na to
                                                  pozwalaja i co wiecej usprawiedliwiaja, koreanczycy sobie nalezycie osadza.

                                                  tak jak wczzesniej pisalem. z nazistami tez sie fajnie interesy ubijalo, oczywiscie dla czystego sumienia
                                                  nikt za duzo nie weszyl, zeby moc w nocy zasnac.
                                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:39
                                                    hmmm, moze ty ubijasz interesy z nazistami. Poki co to w polsce jest terror.
                                                    Prawie kazdy sie boi ze straci prace i woli siedziec cicho zeby z niej nie
                                                    wyleciec. Wiec nie narzeka ze musi darmowe nadgodziny robic/ Takich ludzi jest
                                                    w polsce miliony... mysle ze w polsce chociazby z tego powodu niewiele ludzi
                                                    moze spac spokojnie... pozatymi ktorzy sobie lubia strzelic po malym do snu bo
                                                    rzeczywistosc taka szara.
                                                  • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:16
                                                    > hmmm, moze ty ubijasz interesy z nazistami. Poki co to w polsce jest terror.

                                                    no to wychodzi powolutku twoje myslenie... dobrze wiedziec.

                                                    > Prawie kazdy sie boi ze straci prace i woli siedziec cicho zeby z niej nie
                                                    > wyleciec.

                                                    natomiast koreanczyk nie siedzi cicho bo sie pracy stracic nie boi. koreanczyk siedzi cicho bo inaczej
                                                    kulka. co wolisz?

                                                    > Wiec nie narzeka ze musi darmowe nadgodziny robic/ Takich ludzi jest
                                                    > w polsce miliony... mysle ze w polsce chociazby z tego powodu niewiele ludzi
                                                    > moze spac spokojnie...

                                                    w polsce jest wolnosc taka, ze z pracy mozesz wyleciec badz sobie sam firme mozesz otworzyc.
                                                    dlaczego tylko na biednych pracownikow sie patrzy? kazdy robi to co chce. stracisz prace? szukasz
                                                    nowej, nie znajdujesz to zakladasz fime, nie masz kasy? to sie doksztalcasz. chcesz emigrowac? to
                                                    emigrujesz. chcesz wrocic? to wracasz. nie podoba ci sie co politycy wyprawaija z ekonomia? to
                                                    glosujesz na innych.

                                                    powiedz mi dlaczego w polsce nikt nie glosuja na polskiego kima? tacy z nas masochisci?
                                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:38
                                                    skad wiesz ze tam sie ot tak strzela do ludzi? masz to nagrane?
                                                    W polsce jak zakladasz firme to ci przyjda po haracz, jak nie zaplacisz to
                                                    kulka.
                                                    nie wiesz o tym?
                                                    jak ktos kto ma 40 pare lat i nie zna jezyka (mowie o polsce) i wylatuje z
                                                    pracy to jakie ma szanse na znalezienie pracy?? zakladanie firmy?? odpowiedz
                                                    sobie sam na to pytanie... w polsce jest 5 milionow ludzi zyjocych ponizej
                                                    stopy sojalnej... w posce jest glod, sa glodni ludzie...i o czym ty
                                                    piszesz...najpier sie zajmij swoim podworkiem a dopiero do cudzych sie wtracaj.
                                                  • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:56
                                                    > skad wiesz ze tam sie ot tak strzela do ludzi? masz to nagrane?

                                                    czytalem relacje tych, ktorym udalo sie uciec. czy to sie liczy jako 'nagranie'? nie ja mam udowadniac ze
                                                    nie jest tak jak ludzie ktorzy stamtad zwiali mowia, tylko takie osoby o moralnosci owada takie jak ty
                                                    (od razu wybacz doslony jezyk) czy inni obroncy rezimu powinni wykazan nad wszelka watpliwosc ze
                                                    jest odwrotnie. to ze widziales 3 wioski i rozmaiwales z 4 SBekami to jest zalosny 'argument'. dlaczego
                                                    niezalezni dziennikarze nie moga sobie bez problemow podrozowac po krld? jak nie ma nic do ukrycia
                                                    to w czym problem? na poludniu moga.

                                                    > W polsce jak zakladasz firme to ci przyjda po haracz, jak nie zaplacisz to
                                                    > kulka.
                                                    > nie wiesz o tym?

                                                    to dziwne. znam wiele osob, ktore maja firmy ale nikt im kulka nie grozil. a jak ci groza to idziesz na
                                                    policje. wiesz jak sa w polsce nazywani tacy ktorzy kulka groza? przestepacami sciganymi przez
                                                    panstwo polskie. a w korei kulka grozi to wlasnie panstwo...

                                                    > jak ktos kto ma 40 pare lat i nie zna jezyka (mowie o polsce) i wylatuje z
                                                    > pracy to jakie ma szanse na znalezienie pracy?? zakladanie firmy?? odpowiedz
                                                    > sobie sam na to pytanie...

                                                    aha, czyli krld jest lepsza od polski. a moze lepiej przyrownaj polske do UK? czy tam tez tak trudno 40
                                                    latkowi bez jezykow o prace? ten sam system tylko jakosc inna. trzeba jakos zmienic a nie system.

                                                    no to jakie ty 'dziela' ekonomiczne czytales bo nie odpowiedziales? piszesz, ze znasz podstawy
                                                    ekonomii, ale mam watpliwosci. pozwolie ze sie najpier wypowiesz, bo nie chce mowic ze jestes
                                                    balwan, wkladac slowa w twoje usta. chce zebys nam to sam powiedzial.

                                                    w polsce jest 5 milionow ludzi zyjocych ponizej
                                                    > stopy sojalnej... w posce jest glod, sa glodni ludzie...i o czym ty
                                                    > piszesz...najpier sie zajmij swoim podworkiem a dopiero do cudzych sie wtracaj.

                                                    widzisz glodnych polakow, ich tragedie mozesz sobie ogladac. mozesz tez robic cos zeby zmienioc ta
                                                    sytuacje. koreanczykow nie pozwlaja ogladac ze wzgledu na ich 'bezpieczenstwo'. jeszcze nie daj boze
                                                    ktos za bardzo pomoc by im chcial.

                                                    kto mowi ze w polsce nie powinno sie czegos robic? o problemach polski dyskutuje sie na forum 'kraj'.
                                                    tutaj jest krl-d.

                                                    poza tym chyba masz jakas chorobe psychiczna jesli chhcialbys porownywac problemy polski z krld.
                        • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 07:32
                          to jak się tak lubią zdrowo odżywiać, to pewnie na każdym kroku są bary
                          sałatkowe ??? ile ich widziałeś ???

                          prawda czy fałsz ???

                          co do fast foodow - pracowałem 14 miesięcy w Pizza Hut - wiem jakie to gówno
                          nie musisz mi tłumaczyć

                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:07
                            skoro wiesz jakie to gowno to juz mozesz sie domyslec czemu tam nie ma fast
                            foodow... bo to wlasnie gowno... pozatym nie wnikalem w to... oni maja swoje
                            bary przyzakladowe....
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:19
                              > skoro wiesz jakie to gowno to juz mozesz sie domyslec czemu tam nie ma fast
                              > foodow... bo to wlasnie gowno... pozatym nie wnikalem w to... oni maja swoje
                              > bary przyzakladowe....

                              hehehe, biznesmenie od siedmiu bolesci, to powiedz mi czemu fast foody sa na reszcie globu,
                              wlaczajac koree poludniowa? nie kumasz ze nie o wartosci odzywcze tutaj chodzi tylko o sprawy takie
                              jak marketing, reklama, itd.? ty myslisz ze polacy nie wiedza ze schabowy z ziemniakami jest zdrowszy
                              niz big mack?

                              powanie, napisz mi jaki ty biznes podworkowy reprezentujesz bo nie masz zielonego pojecia na czym
                              to polega?
                              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:34
                                skad wiesz ze nie mam pojecia? jestem z branzy IT, to moje hobby pozatym, moja
                                zona budownictwo.
                                a ty znow swoje o fast foodach... pewnie to twoje jedyne zarcie.
                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:39
                                  moje zarcie nie ma nic wspolengo z ta dyskusja. slyszales o czyms takim jak marketing? powiedz mi co
                                  ma wspolnego niezdrowosc fast foodow z faktem ze nie ma nieczego takiego co jest na alym swiecie
                                  wlasnie w krld?
                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:10
                                    jesli chodzi o marketin to robia spore postepy.
                                    widzialem programy komputerowe, animacje z Kesong Komputer Center.
                                    Wygladaly obiecujaco.
                                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:13
                                      no to bardzo dobrze, ze zaczynaja robic to co swiat robi juz od dziesiatek lat. to jak, nagle konsument
                                      ma jakies znaczenie? rozumiem, ze jest cos takiego jak konkurencja skoro wprowadza sie marketing?

                                      nie opdowiedziales na pytanie co ma fakt ze mcdonalds jest niezdrowy z tym ze wlasciwie zaden fast
                                      food, czy firma oferujace dobra konsumpcyjne nie jest obecna na 'rynku' krld?
                                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:16
                                        nie wnikalem w to. moze moze klimat im nie pasuje albo flora bakteryjna...a
                                        moze trzeba poczekac jeszcze na to, przeciesz pisale... Korea dopiero sie
                                        otwiera na swiat, juz jest tam pare firm ktore zainwestowaly.
                                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:20
                                          chaseyo napisał:

                                          > nie wnikalem w to. moze moze klimat im nie pasuje albo flora bakteryjna...

                                          i to mowi 'biznesmen' w odpowiedzi na pytanie dlaczego krld jest jedynym krajem na swiecie gdzie
                                          ludzie nie maja pojecia co to jest mcdonalds, nike, cnn, itd.
                                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:42
                                            stary, #tak jak pisalem, KRLD otwiera sie na swiat. Dostosowywyja swoj rynek
                                            dla obcego kapitalu. a z tym klimatem czy flora bakterynja to sobie z ciebie
                                            zakpilem... jesli tego nie zrozumiales, widze ze musze lopatologicznie z toba
                                            gadac.
                                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:39
                                              a ty kolego masz problemy ze zrozumieniem pytan i nalezyna odpowiedz.
                                          • chollima Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 12:52
                                            Ręce opadają patrząc na tę kłótnię. Jeśli USA są największym wrogiem KRL-D a
                                            stosunki amerykańsko-koreańskie ograniczają się do 6-stronnych rozmów, to niby
                                            skąd mają ludzie wiedzieć co to jest McDonalds, CNN i Nike...
                                            Zastanów się zanim coś napiszesz...
                                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:34
                                              tak? a podobno na bliskim wschodzie tez sie amerykanow nie lubia, i w pakistanie, i w wielu krajach
                                              ameryki lacinskiej, itd. a te wszystkie rzeczy jakos znaja. no i jak?

                                              a czy w krld znaja adidasa (niemcy), nokie (finlandia), BBC (UK). mozna bez konca wymieniac. zamiast
                                              przyczepiac sie do konkretnych nazw moze pogadac o kontekscie?
                                              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:43
                                                a ty znasz wszystkie lepsze koreanskie produkty?
                                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:18
                                                  a ktokolwiek zna? jak sie nimi beda chwalic to bede znac. caly swiat sie swoimi chwali i stad je znam.
                                                  nie dlatego ze po nocach na interencie siedze i wyszukuje produktow koreanskich.

                                                  ty wiesz czloweiku co to marketing? bo znow zonka strzeliles. wez sie lepiej za biznes nie zabieraj...
                                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:39
                                                    juz sie zabralem, dobrze na tym wychodze.
                                                    zonk to ty masz chyba na drugie imie,
                                                  • bugsior marketing 04.04.06, 20:00
                                                    i nie wiesz na czym polega marketing 'biznesmenie'?

                                                    napisz nam na czym polegas marketing, co ma na celu, jak sie go przeprowadza, itd.

                                                    a potem w kontekscie tego wytlumacz nam roznice dlaczego ja ani nikt inny (oprocz tych ktorzy ich
                                                    specjalie szukaja) nie znam produktow koreanskich a koreanczycy nie znaja tego co zna caly swiat.

                                                    czekam z niecieprliwoscia na wywod takiego 'biznesmena' jak ty.
                                                  • chaseyo Re: marketing 05.04.06, 17:30
                                                    marketing sprowadza się do tego, żeby zrozumieć potrzeby swoich klientów, a
                                                    potem wykorzystać tę wiedzę do zbudowania oferty po to zeby firma sie rozwijala.
                                                    chodzi o : Pozyskanie większej liczby klientów
                                                    by nabywali więcej produktów, by nabywali droższe produkty, by nabywali
                                                    produkty przynoszące większy zysk.

                                                    Co jeszcze chcesz wiedziec?

                                                  • bugsior Re: marketing 05.04.06, 20:35
                                                    > Co jeszcze chcesz wiedziec?

                                                    masz problemy z czytaniem? post wyzej ci napisalem co jeszcze chce wiedziec. wkleje, bo nie wiem to
                                                    to czlowieku przeoczyles. normalnie oczom nie wierze.

                                                    "a potem w kontekscie tego wytlumacz nam roznice dlaczego ja ani nikt inny (oprocz tych ktorzy ich
                                                    specjalie szukaja) nie znam produktow koreanskich a koreanczycy nie znaja tego co zna caly swiat."
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 06.04.06, 22:31
                          > Cocacole widzialem w sklepach.

                          A może Polo-Cocktę ??


                          → → → → → → → → → →
                          Odkryjmy Białoruś!
                          odkryjmybialorus.blox.pl
                    • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 02.04.06, 19:32
                      dobra to teraz powiedz jak wynajołęś samochód i objechałeś kilka okolicznych
                      miejscowości ???
                      czy przewodnik ci pomógł ???
            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 01:23
              i nikt z delegacji nie wzial telefonu? czy nie widziales czy im zabrali, czy
              nie patrzyles?
              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:09
                Tak sie czepiacie tego telefonu i ze zabieraja.. A czy ktos z was byl po wize w
                ambasadzie USA?? tak? a czemu tam tez zabieraja telefony komorkowe???
                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:21
                  > Tak sie czepiacie tego telefonu i ze zabieraja.. A czy ktos z was byl po wize w
                  > ambasadzie USA?? tak? a czemu tam tez zabieraja telefony komorkowe???

                  buahahahahah!!!!!! to mnie kolego rozsmieszylesz!!!!! a dlaczego przy wjezdzie do zadnego innego
                  kraju telefonow NIE zabieraja???
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:27
                    no dlaczego? Oni maja swoje prawo ganiczne i uszanuj to czlowieku. Jak Cie to
                    tak bardzo interesuje czemu zabieraja to napisz oficjalne pismo do ambasady z
                    zapytaniem czemu zabieraja komorki. Mysle ze powinni ci odpisac.
                    Mysle ze maja swoje powody. Jak bys czytal ksiazki o Korei to bys wiedzial ze
                    formalnie jest to kraj w stanie wojny (podpisane jest rozejm). Byc moze
                    zabieraja z powodow bezpieczenistwa... pomysl... aco Cie to tak bardzo
                    inresuje? piszesz ksiazke o tym?
                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:34
                      > no dlaczego? Oni maja swoje prawo ganiczne i uszanuj to czlowieku. Jak Cie to
                      > tak bardzo interesuje czemu zabieraja to napisz oficjalne pismo do ambasady z
                      > zapytaniem czemu zabieraja komorki.

                      czlowieku, wlasnie ze ja wiem po co oni je zabieraja i kazdy kto ma mozg to rozumie. przeciez nie
                      dlatego ze martwia sie ze bede na azony na promieniowanie z mojej komorki i dzwoniac z komorki cale
                      zycie moze mi to skrocic zycie o 3 min.

                      nawet nie potrafie sobie wyobrazic jaka bzdure mogliby wymyslec majac nadzieje ze ludzie by to
                      lykneli. masz jakies propozycje? jakies pomysly dlaczego nie mozna uzywac komorek w krld?

                      > Mysle ze maja swoje powody. Jak bys czytal ksiazki o Korei to bys wiedzial ze
                      > formalnie jest to kraj w stanie wojny (podpisane jest rozejm). Byc moze
                      > zabieraja z powodow bezpieczenistwa... pomysl... aco Cie to tak bardzo
                      > inresuje? piszesz ksiazke o tym?

                      te, a czemu na poludniu komorek nie zabieraja? mniej ich 'bezpieczenstwo' interesuje? to tylko krld jest
                      w stanie wojny z poludniem a poludnie z krld juz nie? a moze lepiej sie zorganizowac potrafia? i zdjecia
                      nawet wszedzie mozna robic w przedszkolach, na wsi, bogatym i biednym.

                      no to jak? jakie 'niebezpieczenistwa' czychaja na poludniu?
                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:19
                        ty wiesz co, ja tam nie pojechalem w celach politycznych po to zeby weszyc jak
                        pies , widze ze to cie wlasnie rajcuje...
                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 00:23
                          nie pojechales weszysc bo pojechales z rezimem interes ubijac. zrobiles im loda, nie patrzyles gdzie
                          prosili zebys nie patrzyl, jak cos zobaczyles to zaraz zapomniales, no i ubiles interes.

                          nie weszyles wiec byles cacy.

                          tak jak cieponiektorzy bankierzy szwajcarscy nie weszyli skad nazisci kaske maja, tylko ladnie oczka
                          przymykali, bo interesik sie krecil...

                          taka wlasnie bieznesowa dziwka jestes... przepraszam za doslownosc sformuowania...

                          a twoja 'przyjazn' z koreanczykami to na polke pomidzy basnie braci grimm i tomka sawyera mozesz
                          sobie wlozyc.
                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:46
                            ha ha , dziwka to ty moze jestes, pozatym to jestes niezlym prostakiem, pewnie
                            gnojku masz 15 lat i naczytales sie komiksow. Widze ze to tobie nie ma kto loda
                            zrobic dlatego taki nerwowy jestes.

                            Patrzylem tam gdzie chcialem, nikt mnie nie prosil zebym sie gdzies nie
                            patrzyl, wszystko dobrze pamietam.
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:40
                              alez sie juz teraz obruszyl. ;) no i kto jest nerwowy?
                              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:41
                                no wiesz, nie to ze jestem nerwowy, po prostu zadko mam doczynienia z prostymi
                                ludzmi. :)
                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:18
                                  ale taki prostymi, ze sie goraczkujesz i miotasz z prawa na lewo.
                                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:40
                                    nie miotem sie, sam sie miotasz
                      • chollima Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 12:56
                        Prosta sprawa czemu zabierają, w KRL-D nie istnieje sieć telefonii komórkowej
                        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:59
                          a czemu taka siec nie isnieje?
                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:51
                            istnieje... wiem ze przez jakis czas funkcjonowaly tam telefony komurkowe o ile
                            dobrze pamietam
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:21
                              to istnieje czy istniala? sa telefony czy byly? miotasz sie a zaczelo sie od tego ze wedlug ciebie
                              probelmu z telefonami komorkowymi w krld nie ma bo ty na wyjazdy za granice komorki nie bierzesz...

                              :DDD

                              no i co ma piernik do wiatraka?
                        • walosz Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 14:06
                          logicznie byloby zapytac: to po co zabieraja, jak i tak nie ma sieci komorkowej?
                          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:43
                            a tu walosz masz racje.
                            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:22
                              jakies pomysly?
                              • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:41
                                normalnie - bugsior - kim nie chciał i zamknęli bo tak by sie mogli za szybko
                                komunikować a tak wszystko jest w kabelku i można nasłuchiwać
                                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 20:30
                                  dokladnie untouchables. nie trzeba byc alfa i omega zeby do tego dojsc. ;) natomiast, niektorzy bede
                                  probowali takie 'skomplikowane' powody wymyslac, az problem zostanie zwyczajnie rozmydlony.

                                  bo jest wojna, bo jest radiacja komorkowa szkodzaca koreanczykom, bo nie uwazaliby na drogach
                                  jezdzac samochodem albo rowerem. powodow jest przeciez wiele... ;)

                                  kolega nam zaraz napisze ze on nie wie dlaczego i zebym sie spytal w ambasadzie. :DDD
                                • dandong Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 22:38
                                  Sadze, ze jest tez inny powod dla ktorych zabieraja zarowno komorki, jak i inne
                                  urzadzenia radiowe.
                                  Wydaje mi sie, ze jesli wpuszczaliby ludzi z odbiornikami radiowymi, to ci
                                  mogliby np. wwiezc skaner radiowy. Majac skaner mozna oczywiscie nasluchiwac to,
                                  co sie dzieje w eterze, w szczegolnosci lacznosc milicji czy wojska. Gdyby
                                  jeszcze postanowili to nagrywac, to moglyby wyjsc na jaw rozmowy o ktorych swiat
                                  nie powinien sie dowiedziec.
                                  Ktos moze powiedziec, ale telefony dzialaja na innych czestotliwosciach. Tak,
                                  ale komorke mozna przerobic w skaner (co nie jest generalnie latwym zadaniem,
                                  ale mozliwym do zrealizowania). W takiej sytuacji byloby duze
                                  prawodopodobienstwo, ze kontroler graniczny nie zauwazylby niczego podejrzanego,
                                  dlatego tez postanowiono nalozyc zakaz na wszystkie urzadzenia radiowe.
                        • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:42
                          ponoc byla jakis czas, tyle ze zrezygnowali.
        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 01:22
          > Jedzenie bylo tam wysmienite, zawsze swieze.

          to ze zawitales w miesju gdzie miales co jesc nie znaczy ze koreanczycy nie
          przymieraja. a ty myslales, ze jak pojedziesz do krld to wrocisz 20 kg
          szczuplejszy? przywiez euro to ci kurczaka przyniasia, bo potem sobie 4 za to
          kupia.

          a powiedz mi po co swiat wysyla do koreii jedznie?

          > Naprzyklad moja zona zawsze miala
          > wrazliwy zoladek, ale tam nie miala zadnych klopotow z nim.

          :DDDDDDDDDD no i na co to jest dowod?????????? a moze zona ma wrzody i
          smazonego nie je. a moze ostre jej nie robi dobrze. a tam wsuwala zupki ziolowe
          wiec i jej dobrze bylo. na co to jest dowod??????? kuchnia koreanska jest
          wysmienita, to prawada. tyle ze ogromna wiekszosc na polnocy nie moze sobie
          pozwolic na te smakolyki. polska kuchnia jest znakomita, ale jak jestes biedny
          to bedziesz placki ziemniaczane z cebula codziennie jesc.

          > A jesli chodzi o piwo to bylo ono wysmienite, naprawde.

          kwestia smaku. untouchables, jak mniemam, wie jak piwo powinno smakowac, bo w
          koncu sie z euroopy wywodzi. jesli bardziej smakowal mu heineken to mu wierze.
          jesli tobie jakis miejscowy wynalazek to twoja sprawa.

          > Tonie tylko moje zdanie ale innych uczestnikow, z kilku panstw. Nikt z nas
          nie
          > pojechal tam wychwalac kogokolwiek, poprostu moja opinia wynika z obserwacji
          > oraz przezyc.

          lepiej powiedz gdzie, z kim, jak dlugo i po co tam byles, bo na razie za malo
          wiemy.
          • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:13
            Bylem tam 8 dni, z KFA bussiness delegation, juz pisalem o szczegolach
            wczesniej... Nie bylo tylko zupek... bylo sporo dan do wyboru, ciezko bylo
            wszystko zjesc tak duzo bylo.
            Juz pisalem jaki byl cel podrozy... spotkania z tamtejszymi firmami w celu
            nawiazania wspolpracy gospodarczej.
            • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:25
              > Bylem tam 8 dni, z KFA bussiness delegation, juz pisalem o szczegolach
              > wczesniej... Nie bylo tylko zupek... bylo sporo dan do wyboru, ciezko bylo
              > wszystko zjesc tak duzo bylo.

              gdzie 'tam' bylo? znow pierdoly piszesz. nikt nie twierdzi ze wszyscy z glodu umieraja. ty myslisz ze
              polska ambasada tez tam korzenie wsuwa? umiesz logicznie myslec? to ze dostales szofera, ze cie
              traktowali jak prezydenta to pewnie ze ci dali jedzenie. a ty podejrzewales tam jadac ze z glodu
              bedziesz podmierac? i to jest dowod na to ze koreanczycy nie gloduja? ty miales podstawy logiki
              jeszcze w szkole?

              > Juz pisalem jaki byl cel podrozy... spotkania z tamtejszymi firmami w celu
              > nawiazania wspolpracy gospodarczej.

              ty nam lepiej napisz jaki ty biznesz reprezentujesz, bo jak dla mnie to mialbys problemy ze sprzedaza
              wykalaczek na targu.
              • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:31
                nie wiem czemu piszesz mi o podstawach logiki.
                moze dlatego ze sam masz z tym klopot.
                Ja tam glodu nie widzialem. Jezdzilismy troche po wioskach z fotografem , robil
                zdjecia dla National geographic, jak wywola to ci pare przesle. Gorsze wsie
                widzialem w polsce.
                • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 03.04.06, 23:37
                  piszesz o logice a wczesniej jako dowod na brak glodu podajesz:
                  1. swoj syto zastawiony stol.
                  2. wioske ktora widziales.

                  a ja ci kolego mowie ze przecietna miesieczna pensja starcza na 4 kurczaki i ze swiat notorycznie
                  dozywia krld slac jedzenie. malo tego, jest masa opowiesci uciekinierow z krld, ktorzy opisuja do jakich
                  sytuacji dochodzilo. tak, dla ciebie to pewnie propaganda, ale jestem ciekaw co bys powiedzial takiemu
                  koreancyzkowi jakbys go w 4 oczy spotkal.

                  i ty sie za przyjaciela korenczykow uwazasz? wolne zarty sobie robisz?
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:50
                    po pierwsze to widzialem wiele wiosek, po drugie to pokaz mi jakiekolwiek
                    dowody na to ze maja taka pensje?,
                    po trzecie wiem o tym ze swiat wysylal pomoc zywnosciowa bo ten kraj ma
                    przejsciowe problemy, juz o tym rozmwialismy, pozatym nie mowilem nigdy ze
                    jestem czyim kolwiek przyjacielem, NO I NA KONIEC TO MOGE POWIEDZIEC TYLE ZE Z
                    POLSKI JEST DUZO WIECEJ UCIEKINIEROW NIZ Z KOREI. OKOLO MILIONA W CIAGU
                    OSTATNICH 1.5 ROKU. I CO TY NA TO?
                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:47
                      > po pierwsze to widzialem wiele wiosek, po drugie to pokaz mi jakiekolwiek
                      > dowody na to ze maja taka pensje?,

                      spytaj sie bartka. uwazam, ze o koreii wie wiecej od nas wszystkich i wtedy zobaczymy jakiego zonka
                      strzeliles.

                      > po trzecie wiem o tym ze swiat wysylal pomoc zywnosciowa bo ten kraj ma
                      > przejsciowe problemy,

                      'przejsciowe problemy' to on juz od dobrych lat ma. to ma te problemy z zywnoscia czy nie ma glodu?
                      bo raz piszesz ze koreanczycy maja syta zastawione stoly (co 'udowadniales' patrzac na swoj) a teraz ze
                      swiat ich zywi. cos sie miotasz kolego.

                      juz o tym rozmwialismy, pozatym nie mowilem nigdy ze
                      > jestem czyim kolwiek przyjacielem,

                      jestes w organizacji KFA. nie wiem jak twoj angielski ale dla przypomnienia kolego tam wystepuje slowo
                      'friendship'. otoz to jest organizacja ktora przynajmniej z nazwy ma promowac przyjazn polsko-
                      koreanska. a przez taka przyjazn rozumiem polakow i koreanczykow. nie 'biznesmenow' i koreanskich
                      rzeznikow.

                      NO I NA KONIEC TO MOGE POWIEDZIEC TYLE ZE Z
                      > POLSKI JEST DUZO WIECEJ UCIEKINIEROW NIZ Z KOREI. OKOLO MILIONA W CIAGU
                      > OSTATNICH 1.5 ROKU. I CO TY NA TO?

                      znow problemy z logika???
                      otworz granice z korea poludniowa i wtedy licz ilu koreanczykow zostaje?

                      ciekawe, czy w polsce jak ktos wyjezdza do pracy do UK i go na granicy zatrzymaja to jedzie do obozu?

                      masz problemy ze zrozumieniem?
                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:46
                        Nie rozmawialem z ~Bartkiem na temat pensji, a co do wiosek to nie wiem do
                        jakich wsi go zabierali.
                • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 07:56
                  witam
                  wiesz zastanawiałem sie dlaczego ja tez odniosłem wrażenie że w polsce też są
                  wsie które wyglądają gorzej (okolice piotrkowa np)
                  w korei na wsi widac tylko domy ubitą ziemie i troche przydomowych ogródków po
                  za tym zionie pustką - nic nie ma
                  u nas przed domami na polskiej wsi często stoi jakiś stary ciągnik zardzewiały
                  żuk pies na metrowym łańscuchu na środku kupa siana jakiś pług i bóg wie co
                  jeszcze taki burdel na placu powoduje iż w porównaniu z wioską koreńską gdzie
                  na pierwszy żut oka jest posprzątane odnosi sie wrażenie że tam panuje lepszy
                  porządek a teraz pytanie wiesz dlaczego to wrażenie jest złudne

                  bo oni poprostu nie mają traktora zardzewiałego żuka pługa i psa (bo zjedli w
                  większości przypadków)

                  pytanko o interent - czy w study hall (napewno zwiedzałeś) gdzie jest tak dużo
                  komputerów made in usa i komputery made in usa i nawet windows (a potobno są w
                  stanie wojny) widziałeś kogolowiek kto miał dostęp do internetu ??

                  czy będąc tam spytałeś o dostęp do sieci ??
                  jak jestes takim IT to wskaż mi jakieś strony z domeną północnokoreańską ??
                  nie zastanwia cię to ???
                  myślisz że 22 000 000 ludzi nie jest ciekawych świata jak smakuje hamburger,
                  jak wygląda playboy, MTV, wogóle jak wygląda świat na zewnątrz
                  i dlaczego wogóle nie widzą kto to Jordan czy Madonna (ikony popkultury)

                  nie wiem czy pytałęm - między którymi stacjami metrem jeździłeś ???

                  jeżeli nadal niedostrzegasz różnicy to po co ci była ta cała edukacja
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:52
                    JESLI CHODZI O INTERNET TO ONI MAJA POLOCZENIE INTRANET.
                    • untochables Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 09:45
                      to se na tym ich intranecie wejdź na www.yahoo.com lub www.interia.pl będąc w
                      Phenianie
                      i ty piszesz ze działasz w IT - ??? jestem zaskoczony
                      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:47
                        wiem ze przez intranet nie wejdziesz na internet, na yachoo itp.
                        nie musisz byc dobry w IT zeby o tym wiedziec.
                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 13:50
                      untouchables ci wywod dal, w korym w bardzo ladny sposod pokazal kretynizm twoich wypowiedzi a ty
                      odpowiedziales takim zdaniem.

                      no i jak tutaj propagandowki nie robisz?
                    • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 17:53
                      wiem ze dociera tam pomoc zywnosciowa, wiem ze byl tam glod.
                      ni musicie mi tego mowic.
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:52
                    JESLI
                  • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 08:59
                    Jesli chodzi o internet to oni maja tylko intranet. wewnetrzny internet. Jest
                    to dosc dobre rozwiazanie. ochrona przed atakami hakerskimi na przyklad.
                    Przeciesz jest sporo domen koreanskich, chyba nie musze ci przypominac,
                    Neaneara itp.
                    Nie patrzylem jakiej produkcji sa komputery. Nawet jesli sa tam Made in USA to
                    co to za wielka sensacja?? przeciesz oni nie sa przeciwko produktom z tego
                    kraju.
                    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 15:12
                      > Jesli chodzi o internet to oni maja tylko intranet. wewnetrzny internet. Jest
                      > to dosc dobre rozwiazanie. ochrona przed atakami hakerskimi na przyklad.

                      no manipulatorku tutaj dales jeszcze raz popis swojej blyskotliwosci. logika na
                      poziomie 8-latka. sytuacja podobna do takiej.

                      lepiej bylo w prl z cenzura nie pozwalajaca na krytyke wladzy bo dzieki
                      cenzurze w gazetach nie pojawialy sie slowa w stylu 'kurwa'. dzisiaj cenzury
                      nie ma, ale czasem pojawiaja sie takie slowa. wniosek? z prl'owska cenzura bylo
                      lepiej.

                      powiedz, co ma wspolnego to ze z intranetem nie ma atakow hakerskich z tym ze w
                      ogole nie ma internetu??? w polsce mozna sobie miec albo jedno albo drugie. jak
                      sie boisz hakerow to sobie osiedlowy intranet zaloz. a jak chcesz 'ryzykowac'
                      to sobie kupisz dobrego firewalla.

                      ty jestes specjalista od IT? wolne zarty sobie stroisz?!

                      > Przeciesz jest sporo domen koreanskich, chyba nie musze ci przypominac,
                      > Neaneara itp.

                      sporo? podaj mi adres jakiejs koreanskiej googlownicy, jakis serwis gdzie
                      darmowe konto e-mail sobie zalozyc mozna, stronke milosnikow motoryzacji,
                      stronke klubu wedkarskiego, itd. moge o dziesiatki innych poprosic jak te
                      dostane.

                      komu tutaj ciemnote chcesz wcisnac? na zle forum trafiles. tutaj ludzie mozgi
                      maja. lepiej idz na forum 'basnie i dobranocki'.

                      > Nie patrzylem jakiej produkcji sa komputery. Nawet jesli sa tam Made in USA
                      to
                      > co to za wielka sensacja?? przeciesz oni nie sa przeciwko produktom z tego
                      > kraju.

                      a slyszales o juche?
                      • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 19:25
                        no kolego, to bedziesz jeszcze nam tutaj przedstawial 'wyzszosc' intranetu nas internetem?

                        a linki do stron koreanskich? podeslesz o takie o ktore prosilem?
                    • dandong Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 22:19
                      Ale się uśmiałem! I ty proacujesz w branży IT?
                      Najbardziej rozbawiło mnie zdanie: "Przeciesz jest sporo domen koreanskich,
                      chyba nie musze ci przypominac". Jesli wskazujesz strone Naenara, ktora de facto
                      jest umieszczona na serwerze w Berlinie i ktora jest w domenie .NET obslugiwanej
                      przez imprelialistow amerykanskich, to pokazujesz nam, ze z branza IT to chyba
                      masz niewiele wspolnego. Trzeba by przeczytac conieco o DNS-ie.
                      A teraz taka ciekawosta. Czy wiesz, ze KRL-D ma zarezerwona domene .KP, która
                      nie jest obsługiwana przez _zaden_ serwer DNS. W zwiazku z tym, poprawiam cie i
                      informuje, ze w chwili obecnej nie ma _zadnej_ zarejestowanej domeny
                      polnocnokoreanskiej! Jesli nie wierzysz, to sprawdz.
                      Zródło: www.iana.org/root-whois/kp.htm
                      • bugsior !!! 04.04.06, 22:28
                        piekny post! ale sie usmialem :DDD

                        chaseyo, ty jestes specjalista IT??????????

                        ty z firma IT masz chyba tyle wspolnego co podbijanie dla nich jakichs faktur, ewewntualnie
                        wyprowadzanie na spacer psa dyrektora.

                        powiedz nam czy ty kalkulatory na baterie slonecza sprzedajesz?
        • zorska Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 09:27
          > Jedzenie bylo tam wysmienite, zawsze swieze

          No, to masz dowód, że w KRL-D jest super, bo dla waszej wycieczki była fura
          jedzenia i picia. Dla mojej też było full wszystkiego i wszystkim było głupio,
          bo było tego za dużo. Pocieszałem zachodniakow, że czego nie zjemy to zabierze
          dla rodzin obsługa.

          K... mać, następny zaślepiony. Był i widział - to, co chciał zobaczyć.
          • grzeg_sz1 Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 09:33
            zorska napisała:


            > K... mać, następny zaślepiony. Był i widział - to, co chciał zobaczyć.


            tak się zastanawiam nad tym zaślepieniem, a z drugiej strony nie jestem jakoś
            zdziwiony. Przecież manipulacja to nie jest wymysł Kimów, wystarczy sobie
            przypomnieć sytuację na Ukrainie w latach trzydziestych, szalejący głod a
            wycieczki zachodnich dziennikarzy/polityków twierdzących że plotki o głodzie są
            kłamstewm. Przecież oni też widzieli wioski w których nie brakowało żywności
          • zorska Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 09:39
            >> NO I NA KONIEC TO MOGE POWIEDZIEC TYLE ZE Z POLSKI JEST DUZO WIECEJ
            UCIEKINIEROW NIZ Z KOREI. OKOLO MILIONA W CIAGU OSTATNICH 1.5 ROKU. I CO TY NA
            TO?

            Debilu jeden, z Polski se może każdy wyjechać i wrocić, żadne zasieki nie
            bronią nikomu wyjazdu jak w Korei, nie ma tu żadnych "uciekinierów", jak ktoś
            chce więcej kasy to wyjeżdża, jak chce to wraca. JAK W OGÓLE ŚMIESZ POLSKĘ, MÓJ
            I SWÓJ KRAJ, PORÓWNYWAĆ DO ZBRODNICZEGO REŻIMU ?! W 8 dni tak ci mózg
            wyprali ??? Wystarczy ci dać się nażreć za darmo i już skaczesz z radości, jak
            tam jest świetnie ?? Weź sobie jakąś szmatę zimną do pustego łba przyłóż !!!

            Nie podejmuję z tobą dyskusji, za głupi jesteś na to.
    • kim_daniel_il1 Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 04.04.06, 16:03
      Piszesz to co widziałeś a widziałeś to co wyreżyserowlai Tobie ludzie Kima i ta
      wspaniała KFA. Tyle na ten temat.
    • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 16:33
      > hmmm, a ty wiesz ze te relacje sa prawdziwe... pewnie masz w domu oscylograf i
      > sam ich przesluchales.

      juz ci napisalem, ze jak na razie to wierze tym ktorzy uciekli z korei, ktorym sie udalo oraz tym ktorzy
      mieli okazje zobaczyc co tam sie wyprawia (vide niemiecki lekarz z paszportem vipowskim). dopoki
      krld nie pozwoli na normalny wjazd reporterow kim sam sobie strzela w stope.

      tak sie kolego sklada bardziej wiarygone jest zeznanie uciekiniera niz rezimowej dziwki.

      powiedz, co krld ma do ukrycia czego nie ma korea poludniowa?

      > hmmm, mam swoja moralnosc, ale skoro ty
      > twierdzisz ze jest ona zblizona do owada to napewno napisales doktorat z
      > entomologii.

      widizales kiedys owada jakiegos? wez przykladowo muche. jak widzi gowno to siada i je. do tego
      ogranicza sie jej myslenie. jestes gorszy niz to i zeby to zauwazyc, to sory, nie potrzeba doktoratu z
      etomologii.
      • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 17:04
        aha , czyli ze ty jestes ta mucha ktora siada na gownie i je. OK, masz racje
        nie zauwazylem tego.
        • chaseyo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 17:05
          hmmm, widze ze zajrzales do slownika wyrazow obcych zeby sprawdzic slowo
          etmologia... dlugo ci to zajelo
          • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 20:31
            ale sie juz miotasz. a meritum?
        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 05.04.06, 20:33
          :DDD mowa byla o moralnosci i owadach.

          zerowanie i szukanie tzw. 'gowna do zjedzenia' to twoja dzialalnosc.
      • josepanterra Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 11.04.06, 01:08
        Zszedłem do piwnicy i położyłem się na glebie. Ale wciąż niemogłem poczuć się na poziomie Waszej dyskusji. Chyba za długo już sie kłócicie, bo straciliście wątek. Nie jestem tu od rozjaśniania, ale może wart przeczytać poniższe kilka faktów:

        1. Inwestowanie w KRLD (pomijając kwestie stabilności Korei Płn) jest jak na razie bardzo intratnym interesem, odkąd kim utworzył "specjalną strefę ekonomiczną":powierzchnie: 0,16 usd za mkw za miesiąc, miesięczna pensja dla niewolnika 24 euro, Słony Ericsson, Alcatel i Boeing juz się zdecydowały - nie mówiąc o wielu Rosyjskich firmach.
        2. Wiadomo wszem i wobec, że w KRLD praktycznie od 16 lat panuje permanentny głód - szczególnie na wsi.
        3. Nie można w KRLD posiadać samochodu - wszystko jest państwowe.
        4. Można robić abstrakcyjne porównania w stylu "nie kupisz w polskim katolandzie kościoła na dyskotekę", ale jednak u nas masz zagwarantowana podstawową wolność i porównanie takie nie ma większego odniesienia do totalizmu panującego w KRLD, bo tam każdy twój bąk skrzętnie odnotowywyany jest przez odpowiednią komórkę bezpieki. Gdyby tak nie było, na pewno dochodziłyby do nas głosy krytyki rządu, jak to ma miejsce w każdym innym kraju (i w sumie po co w ogóle tłumacyzc tak oczywistą rzecz?)
        5. KRLD ma największą armię świata - po którego grzyba miłującym pokój północnym koreańczykom taka armia??
        6. Nikomu tak na prawdę nie zależy na uwolnieniu KRLD spod reżimu - co zrobiłaby Korea PD gdyby ta z północy otwarła swoje granice?! Tylu emigrantów nikt niechce (pomijając już kwestię rozliczeń postkimowskich - prawdopodobnie wybuchłaby wojna domowa)
        7. Gadacie tyle o ekonomii a nie widziałem nigdzie zadnia, że w KRLD nie istnieje bynajmniej ekonomia w rozumieniu Kammerschen i Mckenzie. W tym przypadku cięzko mówić nawet o gospodarce rodziałowo-nakazowej...
        i t d i t p...
        • nicolas1981 Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 11.04.06, 09:11
          Rozumiem ze mają takie wojsko, przeciez na druga strone sa 40 000 tys
          amerykaninów no i Koreanczycy z Poludnia.
        • bugsior Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 12.04.06, 02:44
          bardzo ladnie wszystko zsumowales, ale widzisz. chaseyo przyjdzie, walnie ci propagandowka i zanim
          sie obejrzysz to sam bedziesz dyskutowac o rzeczach oczywistych.
          • inczhon Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 18.04.06, 13:30
            Tak przeczytałem sobie ze zrozumieniem te wszystkie głupoty wypisywane przez
            forumowicza chaseyo i stwierdziłem że to troll - "a z trollami, jak to z
            trollami - się nie dyskutuje ani się im nie współczuje - ich się po prostu
            pacyfikuje......"
    • rodzioo Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 06.05.06, 15:29
      UFFF wreszcie przeczytalem wszystko. Kiedys czytalem gdzies w necie o
      organizacji przyjaciol koreii czy jakos tak. Czytalem to po polsku. Organizacja
      ta dzialajaca przy aprobacie samego wodza ma za zadanie propagowanie pozytywnego
      wizerunku Koreii Polnocnej na swiecie. Organizuja wycieczki a potem pokazuja
      zdjecia z nich. Pamietam jedno bardzo dokladnie. Pokazywalo kase w jakims
      sklepie typu pewex jak sadze na ktorej byly nalepki VISA i MASTER CARD a w
      podpisie ze jest to dowod ze mozna spokojnie placic kartami w tym kraju i ze
      jest tam normalnie. Pytam czy ktokolwiek widzial takie zdjecie z dowolnej
      wycieczki do innego kraju? Kto na oficjalnej stronie zamieszcza takie dydrymaly?
      Niemniej, organizacja dziala naprawde na poziomie. Oczywiscie czuc tam nutke
      Kima ale jest ok. Niejednego moze nawet oszukaja i przekonaja. Natomiast ten tym
      ktory zabiera tutaj glos jest napewno baaaardzo niepozadany dla Koreii poniewaz
      nie specjalnie nadaje sie na charyzmatycznego obronce przegranych spraw. Bardzo
      latwo cie zlapac na swiadczeniu nieprawdy, pozatym jezyk ktorym sie poslugujesz
      jest bardzo prostacki i mizerny. Zeby robic to co ty w sposob prawidlowy trzeba
      miec troche oleju w glowie i zelazne argumenty.
      Aha - jeszcze jedno. Mozemy teraz ogladac sobie swiat z satelit za pomoca
      programu np Google Earth. Poogladajcie sobie Fenian albo inne tereny Polnocnej
      Koreii. Baraki na obrzezach miasta, puste ulice bez samochodow, piekne place
      swiecace w sloncu. Popatrzcie na inne tereny. Biede normalnych obywateli
      naprawde widac jak na dloni. Polecam tez www.airliners.net - poogladajcie sobie
      zdjecia z lotniska w Fenianie. Pozdrawiam.
      • lan.kwai.fong szpion 07.05.06, 05:00
        Ale daliście się naciągnąć temu szpionowi... ale numer...

        LKF
        • ze.srubka.i.z.precelkiem Re: szpion 07.05.06, 17:56
          poczytalem se i tez sie usmialem :-))) przeciez ten chujek chaseyo pewnie kase
          za to bierze od kima - nie wierze, zeby za darmo mozna bylo takie bzdury
          wypisywac ! Bugsior i untochables, daliscie sie nabrac, chlopaki :-)))))))
          swoja droga untochables, gratuluje Ci watku - b.b.b.b. ciekawy....
          • untochables Re: szpion 08.05.06, 12:27
            nabrać ??? ;)
            hehehe
            przeczytaj nasze wypowiedzi
            spoko
    • kajetanb52 Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 08.05.06, 11:32
      Jestem nowym czytelnikiem tego forum i chciałbym się z wszystkimi przywitac :)
      Nie chcę kadzić i wazelinować ale jest no ciekawe po prostu :) A co do pana
      Chaseyo mam nieodparte wrażenie, że jest on po prostu koreańczykiem który siedzi
      u Kima na garnuszku, najpewniej w ambasadzie. A jego zadaniem jest "chodzenie
      po internecie" i udowadnianie wszystkim że czarne jest białe jednym słowem
      sianie propagandy.
      • nicolas1981 Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 08.05.06, 11:55
        Nie nie , Chaseyo jest Polakiem, nawet kiedyś miałem okazje go poznać:)
        • kimdzongilia Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 08.05.06, 19:07
          Też to chciałabym potwierdzieć, Chaseyo to Polak i z ambasadą KRL-D nie ma nic
          wspólnego :)
          • kimdzongilia Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 08.05.06, 19:08
            tfu, potwierdzić :)
    • dziwne Re: Bylem w KRLD z delegacja biznesowa. 08.05.06, 22:37
      Moze ty belyes w Seulu jednak? Bo nie wiesz ze sa dwie Koree i nie za bardzo
      kojarzysz o ktorej tu mowa hehhe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka