Dodaj do ulubionych

Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vinci"

15.05.06, 13:40
książka film beznadziejne są i nie wiem czym tu sie ekscytowac, ale jak widac
ekstrema się zawsze dogada :-)
----
href="www.buracka.pl" target="_blank">www.buracka.pl</a>
Obserwuj wątek
    • jojop A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 13:43
      Jak mozna cos tak krwisto-ochydnego ludziom pokazywac.
      • anty-kaczor Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 13:50
        juz widze jak mocherowy dżichad robi podobne protesty przed polskimi kinami :///
        podobnie bylo przy okazji filmu "dogma". z tym ze 99% tych protestujacych bab
        sterowanych radiem nie widzialo tego filmu, ale oczywiscie obrazal on (film) ich
        uczucia "religijne"....
        • centrolew Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 13:56
          "Pasji" nie oglądałem, choć jestem miłośnikiem science-fiction. "Kod da Vinci"
          jest z tego samego gatunku i stylu, ale może się przełamię... Taka reklama, że
          nie sposób się jej oprzeć. ;-)
          • besserwisser no właśnie - takiej reklamie trudno się oprzeć... 15.05.06, 14:00
            nie przeczytałem dotąd ani jednej stroniczki Dana Browna,
            ale film obejrzę (albo zassam z eDonkey,jeśli mohery spalą
            toruńskie Cinema City...)
            • zupa_wolowa Brown - literatura na poziomie Biblii 15.05.06, 14:33
              Ja przeczytałem. Literatura na takim poziomie, że chyba tylko osoby wierzące w
              Jozuego zatrzymujacego słońce i inne równie prawdopodobne historie biblijne są w
              stanie w to uwierzyć. Nie dziwię się więc, ze Kościół wyczuł konkurencję...
              • dziadypl A ile diabłów hula w 1 wydaniu wyborczej?legion? 15.05.06, 15:20
                złe duchy zupełnie opętały michnikowców-gieremkowców?
                • krasnov Zwolennicy Da Vinci i nauki przeciwni Biblii! 15.05.06, 16:09
                  :P ;P :P
                  • zkyc Re: Wiele hałasu o nic!:D 15.05.06, 16:37
                    • zkyc Re: Wiele hałasu o nic!:D 15.05.06, 16:51
                      Sensacyjny kryminał jak to sensacyjny kryminał, czyta się łatwo, szybko i
                      przyjemnie!:D
                      Że napisany zgrabnie i polotem, to jest jednak fikcją literacką!:)))
                      Nieważne, że bzdura goni bzdurę i bzdurą pogania!:D
                      Nieważne, że super specjaliśc stają się nagle naiwnymi superlaikami, a później
                      jest odwrotnie!:D
                      Nieważne, że jest kupa bzdur z fizyki i techniki (dotyczy specelektroniki)!:D
                      Nieważne, że jest kupa bzdur z matematyki i historii!:D
                      Najważniejsze jest jednak przysłowie:
                      "Uderz w stół, a nożyce się odezwą!"
                      Dziwne nie jest, że matematycy, fizycy, historycy i specjaliści od t.o. nie
                      protestują!:D
                      Najdziwniejsze jest to, kto protestuje!!!!:))))))))))))))
                      Inkwizycja ma jednak bardzo wiele na sumieniu, a następczyni jej też widać ma
                      niezbyt czyste, przynajmniej, intencje, gdyż poczuła się urażona i zaczęły się
                      zbiorowe protesty!;(((((
                      • cyberrafi Moja propozycja 15.05.06, 23:23
                        Muzułmańcy się obrazili. Katolicy byli równie żałośni - z pseudonaukowym
                        zacięciem polemizowali z literacką fikcją. I jak tu nie wierzyć opiniom, że
                        religia czyni ludzi głupimi?
                        Moja propozycja: Muzułmańcy! Unieście się honorem i wyjedźcie wszyscy z Europy.
                        Katolicy! Zdementujcie jeszcze bajkę o Czerwonym Kapturku.
                        • bonobo44 muzułmanie i katolicy 16.05.06, 16:30
                          jedni warci drugich;

                          a jeszcze niedawno ci drudzy tak pomstowali na "średniowieczną mentalność" tych
                          pierwszych, gdy ogłosili oni polowanie na autora "Szatańskich wersetów";

                          tymczasem dziś i oni czynią dokładnie to samo, tylko że pod adresem
                          autora "Kodu Da Vinci"

                          wniosek: "średniowieczna mentalność" dotyczy ich równiez i to bynajmniej nie w
                          mniejszym stopniu !
      • piwi77 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 13:52
        jojop napisał:

        > Jak mozna cos tak krwisto-ochydnego ludziom pokazywac.

        Dla normalnych ludzi to nie do pojecia, ale dla katolikow, zywiacych sie cialem
        i pijacych krew, ta jatka, najwyrazniej, do przelkniecia. Po tym wszystkim, nie
        dziwi ich niska wrazliwosc na krzywde ludzka.
        • ako5 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 14:13
          piwi77 napisał:

          > jojop napisał:
          >
          > > Jak mozna cos tak krwisto-ochydnego ludziom pokazywac.
          >
          > Dla normalnych ludzi to nie do pojecia, ale dla katolikow, zywiacych sie
          cialem
          >
          > i pijacych krew, ta jatka, najwyrazniej, do przelkniecia. Po tym wszystkim,
          nie
          >
          > dziwi ich niska wrazliwosc na krzywde ludzka.


          Z Twojego komentarza wynika,że nie wiesz o czym piszesz. Nie rozumiesz na czym
          polega istota wiary katolickiej. Gdybys wiedział, to nie wypisywałbys takich
          bzdur! Pozdrawiam
          • 4g63 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 14:21
            ty za to wiesz, bo czujesz więcej, niż bezduszny ateista, to oczywiste, krew i
            ciało twojego pana, które wtryniasz co msze, to też przecież tylko symbol
            kanibalizmu, bo czegóż innego?... może oświecisz nas zagubione duszyczki ??
            • mustarastas Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 15:05
              Krew i Ciało Chrystusa podczas Mszy Świętej są znakiem tego, że katolicy chcą
              przeżywać jedność z Chrystusem. On sam polecił czynić to przed śmiercią, przez
              co dla nas sakramentem nie jest np. nierząd sakralny (opisany w "Kodzie..."),
              choć pewnie wtedy nigdzie by nie było pustych Kościołów. Twój komentarz
              pokazuje przyczynę, dla której w Polsce jest tylu ekstremistów religijnych w
              typie Romka Gierycha czy "moherowych beretów" - po prostu taka postawa zmusza
              wielu do przyjęcia odwrotnego stanowiska. Jeżeli nie masz w życiu nic
              ciekawszego do roboty, jak tylko obrażanie ludzi myślących i wierzących
              inaczej, to Twoje życie jest smutne i żal mi Ciebie. Po śmierci zobaczysz, czy
              było warto.
              Pozdrawiam serdecznie
              • yeellow Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 15:08
                > Twój komentarz
                > pokazuje przyczynę, dla której w Polsce jest tylu ekstremistów religijnych w
                > typie Romka Gierycha czy "moherowych beretów" - po prostu taka postawa zmusza
                > wielu do przyjęcia odwrotnego stanowiska.

                A pomyslales, ze moze byc dokladnie odwrotnie? :). Co bylo wczesniej, jajko,
                czy kura... W tym wypadku jest to dosc jasne...
          • piwi77 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 14:36
            ako5 napisała:

            > Z Twojego komentarza wynika,że nie wiesz o czym piszesz. Nie rozumiesz na
            czym
            > polega istota wiary katolickiej.

            Przyznaje wszem i wobec, ze poza tym, iz mozna na tym dobrze zarobic, nic a nic
            ponadto, z wiary katolickiej, nie rozumiem. Jako okolicznosc lagodzaca, prosze
            uwzglednic, ze naprawde, bardzo staralem sie, cos z tego zrozumiec. jednak
            poddaje sie, nie na moj rozum.
            • mustarastas Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 15:06
              Słusznie, bo wiara to nie jest coś, co się przyjmuje na rozum i co rozumem się
              przezywa. Wiara to łaska, którą się ma albo nie ma, a do której przez rozum
              można na pewno dojść, tylko trzeba się nim umiejętnie posługiwać.
              • piwi77 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 15:34
                mustarastas napisał:

                > Słusznie, bo wiara to nie jest coś, co się przyjmuje na rozum i co rozumem
                się
                > przezywa. Wiara to łaska, którą się ma albo nie ma, a do której przez rozum
                > można na pewno dojść, tylko trzeba się nim umiejętnie posługiwać.

                Skoro rozum w sprawach wiary jest nieprzydatny, to wszystkie zwierzeta powinny
                byc wierzace... To jakas bzdura.
              • pm7303 No wlasnie: 'wiara to laska' 15.05.06, 16:21
                Ale kolegi powyzej, 'dobry' Bog nie obdarzyl laska wiary; wiec to za sprawa Boga
                jest on nie wiezacy.
                A jako, ze taka byla wola Boga, to co sie oszolomy czepiacie niewierzacych,
                ateistow, innowiarcow, etc.!?
              • altariel Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 16.05.06, 21:28
                Gdybyś sam katoliku wiedział coś o historii Twojego kościoła to zdawałbyś sobie
                sprawę z tego, że to hasło zostało ukute tylko dlatego, że Ojcowie Kościoła
                chcieli uciąć dyskusje nad całkowitym brakiem sensu wymyślanych przez nich
                dogmatów (np. o Trójcy św.). Samo to stwierdzenie

                "wiara to nie jest coś, co się przyjmuje na rozum i co rozumem się
                przezywa. Wiara to łaska, którą się ma albo nie ma"

                jest po to, żeby katolicy NIE MYŚLELI, tylko BYLI POSŁUSZNI temu, co wymyśli
                sobie hierarchia kościelna - nawt jeśli kompletnie nie ma to sensu.

                A do wiary można dojść przez rozum - pierwszym krokiem jest rozpoczęcie
                używania go, potem odejście od dogmatycznego katolicyzmu, a na końcu
                znalezienie jakiejś bardziej sensownej religii
      • junkier Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 13:59
        jojop napisał:
        > Jak mozna cos tak krwisto-ochydnego ludziom pokazywac.

        Naucz sie scierwo poprawnej polskiej ortografii.
        • yeellow Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 14:47
          nie jest tak zle, mozna sie na tym forum troche o katolicyzmie (w polskim
          wydaniu) dowiedziec ;-)
      • ako5 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 14:05
        Filmy sa rózne i kazdy wybiera to co lubi badź to co chce obejrzeć. Nie lubie
        horrorów wiec ich nie ogladam i nie obchodzi mnie,że inni je oglądają.
        Film "Pasja" moze budzic kontrwersje, ale z pewnoscia nie obraża w rażący
        sposób uczuć religijnych. Uważam wiec porównanie "Pasji" i "Kodu..." za
        bezsensowne i nie na miejscu.
        • yeellow Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 14:50
          swietnie, to moze niech ci obrazalscy po prostu nie obejrza Kodu i krzywda sie
          nikomu nie stanie :)
          • wojtek45-1 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 16.05.06, 09:56
            i tu jest pies pogrzebany.
            Tak jest mentalność, jeżeli mi sie nie podoba, mnie obraża (a wtym przypadku,
            ktoś powiedział, że mnie powinno obrażąć, to trzeba zakazac wszystkim, nawet
            tym których nie obraża. Tak jest z aborcją. wg katolików jest morderstwem, ale
            wg protestantów nie jest. Zatem należy jej zakazać!! I w naszym świeckim kraju
            jest zakazana. A przecież wystarczy, aby ksiądz z ambony powiedział, że nie
            wolno i juz każdy katolik by wiedział i nie robił.....
            Kod jest niebezpieczny, bo oprócz fikcji pokazuje kilka niezaprzeczalnych
            faktów historycznych:
            1 oprócz 4 zatwierdzonych Ewangelii było wiele (ok 100) uznanych w V wieku za
            be i zniszczonych, dlaczego? Bo były niezgodne z opinią ówczesnego kleru,
            mającego prawo decyzji, wyboru dobra i zła.
            Czy było w nich cos rewolucyjnego, obawiam, sie że nigdy sie juz niedowiemy, bo
            je spalono. kilka cudem ocalało w garnkach w Egipcie.
            2 władza Papieża opiera się na ewidentnym fałszerstwie tzw donacji Konstantyna,
            której mocą Papież, a włąściwie biskup Rzymu miał otrzymac włądze swiecką nad
            światem. I dzierżył ja mocno, podarował Amerykę Hiszpanii i Portugalii, itp.
            3 czy Jezus był zonaty?
            Jak dla mnie to nie ma znaczenia, ale Kościół powiedział, że nie był i już.
            3 Czy Jezus miał rodzeństwo?
            Co prawda pod krzyżem stały matka i dwie siostry, ale kościół powiedział, że
            nie miał, bo Niepokoalana.....zawsze dziewica.
            4 czy istniał zakon Syjonu?
            Nie mam pojęcia.
            Ale na dzisiejszych ziemiach południowej Francji na poczatku naszej ery były
            królestwa o ewidentnych korzeniach zydowskich.
            Zmiecione z ziemi mocą kościelnych decyzji i mieczem wiernych rycerzy.
            5 Templariusze...
            6 albigensi....

            I jeszcze wiele haseł poruszonych przez Browna w sosie z fikcji, narusza prawo
            kościołą katolickiego do decydowanioa o tym co jest prawda a co nigdy nie
            istniało, i wszelka dydkusja o tym jest ZAKAZANA.
            Amen
        • pe1 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 15:28
          > Film "Pasja" moze budzic kontrwersje, ale z pewnoscia nie obraża w rażący
          > sposób uczuć religijnych

          jak nie jak tak?

          oświadczam, że ten odrażający produkt przemysłu filmowego z pogranicza kiczu i
          pornografii bije w moje uczucia religijne, nie mówiąc już o tym, że narusza
          poczucie estetyki i zmusza do wymiotu
          • wojtek45-1 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 16.05.06, 09:58
            Zatem, w odróżnieniu od panujacego nam kościoła, nie ogladaj, masz takie prawo,
            krytykuj, wyrazaj sądy, ale NIE ZAKAZUJ.
            • pe1 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 18.05.06, 00:21
              a czy ja napisałem, że zakazuję?

              napisałem, że obraża moje uczucia religijne
        • habrys "Kod..." obraza uczucia religijne?!? 15.05.06, 16:12
          Jakos w zaden sposob nie widze w jaki sposob ksiazka, czy film "Kod Leonarda da
          Vinci" mialyby obrazac czyjes uczucia religijne. Oswieccie mnie, bo nie rozumiem...

          Jestem katolikiem, nawet praktykujacym dosc czesto. Przeczytalem ksiazke. Ok,
          ciekawa nawet dosc fikcja literacka, wartka akcja. Jak np. alternatywna historia
          Ameryki Orsona Scotta Card'a ("Opowiesci o Alvinie Stworcy"). Czytam te newsy o
          protestach Stolicy Apostolskiej i oczy mi na wierzch wychodza. Glownym
          argumentem jest, ze w ksiazce jest opisana nieprawda. Znaczy fikcja literacka.
          Znaczy od tej pory tylko ksiazki i filmy dokumentalne maja byc zgodne z doktryna
          kosciola? Wladca Pierscieni i Gwiezdne Wojny zabronione?

          Czego tu nie rozumiem?

          Czy moze chodzi o to, ze ludzie niezbyt inteligentni sie nie polapia i nie
          zaklasyfikuja tej story jako fikcji literackiej? Tego sie kosciol boi? Hmm... no
          to potrafilbym zrozumiec, ale to zwykla cenzura i nijak sie pod obrazania uczuc
          religijnych podciagnac nie da.

          Na marginesie: te protesty tylko reklamuja film i ksiazke i daja argument roznym
          poszukiwaczom spiskow: "oto kosciol chce cenzurowac prawde opisana w ksiazce".
          Ot co!
        • altariel Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 16.05.06, 21:37
          ako5 napisała:

          > Filmy sa rózne i kazdy wybiera to co lubi badź to co chce obejrzeć. Nie
          lubie
          > horrorów wiec ich nie ogladam i nie obchodzi mnie,że inni je oglądają.
          > Film "Pasja" moze budzic kontrwersje, ale z pewnoscia nie obraża w rażący
          > sposób uczuć religijnych. Uważam wiec porównanie "Pasji" i "Kodu..." za
          > bezsensowne i nie na miejscu.


          Może i porównanie jest bez sensu, ale tak naprawdę to "Kod.." nie powinien
          obrażać ludzi, nie ma tam przecież nic przeciw katolikom, nie jest też
          obraźliwy w stosunku do osoby Jezusa. Problem polega na tym, że katolicy bardzo
          lubią się o wszystko obrażać (czyżby nie mieli nic lepszego do roboty?)Szkoda
          tylko, że nie pilnują sami siebie obrażając wszystkich dookoła.

          A co do "Pasji", to może i nie obraża uczuć religijnych, ale inne, równie
          ważne - estetyczne. Jest to najobrzydliwszy film jaki dane mi było oglądać, pod
          względem religijnym porusza zaś nie bardziej niż zdjęcia z rottena. Ohyda.
      • stachporaj Katolicy i muzulmanie - odp..cie sie od moich lek- 15.05.06, 15:15
        tur i filmow, jesli laska. Ja sie nie wtracam do waszych uciech (pogrzeb
        papieza etc), to wy przestancie wtracac sie do moich. Kod da Vinci jest pyszna
        ksiazka, mysle, ze film tez bedzie niezly i na szczescie cenzura koscielna
        obowiazuje tylko ksiazki wydawane przez wydawnctwa katolickie.
      • ainka_in_love ale im reklame zrobili :) 15.05.06, 15:51
      • jajko69 ja tez jestem przeciwna "Pasji" 15.05.06, 16:23
        obraza to mnie jako myslacego czlowieka, kiedy pokazuje sie takie sekciarskie
        bzdury (Pasje) i klechy mysla, ze ja w to uwierze. chociaz, jak mawia pewien
        polityk, ciemny lud kupi wszystko. jak widac.

        zreszta - niech sobie bojkotuja ten film (Kod..), co to kogo obchodzi, ale nich
        nie blokuja jego emisji - chyba nieubezwlasnowolnieni dorosli ludzie moga sobie
        wybrac, na jaki film do kina pojda. nie przypominam sobie, zeby satanisci
        blokowali w jakikolwiek sposob "Pasje" - jednak widac, kto jest madrzejszy.
      • msi28 Re: A ja jestem przeciwny "Pasji". 15.05.06, 21:02
        Dokładnie to ująłeś!
        Też nie mogę strawić tej ilości krwi w wydaniu jak z filmu karate albo z van
        Damem. A zrozumienie religijnego tematu na poziomie przedszkolaka (przepraszam
        przedszkolaków - miałem chyba na myśli najmłodszą grupę...)
    • zbyfauch Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vinci" 15.05.06, 13:44
      Wojna na zabobony. :)))
      O to ile diabłów zmieści się na końcu szpilki.
      • dziadypl A ile diabłów hula w 1 wydaniu wyborczej?legion? 15.05.06, 13:50
        Barbarzyńscy i obskuranccy sekciarze libertyński opętani nienawiścią do
        wszystkiego co przyzwoite, przesiąknięci złem chcą zniszczyć wszelką moralnośc.
        Ale w żniwie zbiorą w końcu tylko wojnę w obronie wszystkich religii i
        filozofii.
        • yeellow Re: A ile diabłów hula w 1 wydaniu wyborczej?legi 15.05.06, 15:20
          dziadypl napisał:
          > Barbarzyńscy i obskuranccy sekciarze libertyński opętani nienawiścią do
          > wszystkiego co przyzwoite, przesiąknięci złem chcą zniszczyć wszelką
          moralnośc.
          > Ale w żniwie zbiorą w końcu tylko wojnę w obronie wszystkich religii i
          > filozofii.

          lol, prawdziwy dowod milosci blizniego. Bardzo ladne :) I to "i filozofii" na
          koncu, sliczne :).
          • dziadypl ciebie można podejrzewać tylko o samolubstwo/ 15.05.06, 15:22
            na innych, na świete od tysiącleci wierzenia to byś pluł, a jęzor ci gdacze gdy
            ktoś ostro skarci obskuranckie sekciarstwo?
            • yeellow Re: ciebie można podejrzewać tylko o samolubstwo/ 15.05.06, 15:23
              a gdzie ja pluje? I o jakim sekciarstwie mowa? Mowa o ksiazce, beletrystyce,
              powiesci sensacyjnej, czytadle do pociagu. O co robisz taki raban?

              Czytales to w ogole, czy tak sobie mielisz jezykiem dla zasady?
            • altariel Re: ciebie można podejrzewać tylko o samolubstwo/ 16.05.06, 21:58
              dziadypl napisał:

              > na innych, na świete od tysiącleci wierzenia to byś pluł, a jęzor ci gdacze
              gdy
              >
              > ktoś ostro skarci obskuranckie sekciarstwo?

              "obskuranckie sekciarstwo" - buahaha

              Macie tam w Radiu Maryja jakieś pogadanki pt."Jak obrażać niekatolików przy
              użyciu trudnych słów" czy może sam na to wpadłeś? I to "jęzor ci gdacze"! Co za
              erudycja! Albo jesteś naprawdę idiotą (osobiście, nie jako przedstwiciel
              religii), albo to wyborna prowokacja - tak czy inaczej gratuluję - jesteś
              naprawdę wyjątkowy!
        • ciagciulaciag Tak , religia to najwieksze zlo naszych czasow! 15.05.06, 16:01
          dziadypl napisał:

          > Barbarzyńscy i obskuranccy sekciarze libertyński opętani nienawiścią do
          > wszystkiego co przyzwoite, przesiąknięci złem chcą zniszczyć wszelką
          moralnośc.
          >
          > Ale w żniwie zbiorą w końcu tylko wojnę w obronie wszystkich religii i
          > filozofii.
          • jajko69 Re: Tak , religia to najwieksze zlo naszych czaso 15.05.06, 16:42
            zgadzam sie! tak wiele wojen bylo od zarania dziejow o religie, a przeciez z
            tego tez powodu pojedynczy ludzie sa wrogo do siebie nastawieni, nawet sasiad
            wzgledem sasiada - i nikt nadal z tych wierzacych nie domyslil sie, ze kazdy
            czlowiek jest wolny, wystarczy korzystac z wlasnej wolnosci i szanowac cudza
            wolnosc. prosta recepta na pokoj.
    • kiks8 Istnienie boga 15.05.06, 13:44
      to jest science fiction,udowodnijcie ze istnieje a wówczas mozemy podyskutować.
      • babusz Re: Istnienie boga 15.05.06, 13:49
        kiks8 napisał:

        > to jest science fiction,udowodnijcie ze istnieje a wówczas mozemy podyskutować

        Dlaczego komus wierzacemu mialoby zalezec na dyskusji z Toba? I o czym?
        O tym, czy istnieja milosc, wiara, nadzieja, radosc, smutek....?
        Egzystuj sobie jako bezduszna materia, jesli Ci z tym dobrze...
        • kiks8 Re: Znaczy sie 15.05.06, 14:36
          dowodów brak
          • maheda Na nieistnienie 15.05.06, 15:04
            również dowodów brak. Dlatego dyskusja nie ma sensu.
            • grzegorzlubomirski nie mozna miec dowodow na nieistnienie czegos 15.05.06, 15:24
              gdyz cos co nie istnieje nie produkuje zadnych sladow i dowodow swojej
              egzystencji. Obowiazek przedstawienia dowodu lezy po stronie wierzacych.

              Poniewaz nie mozna udowodnic ze cos nie istnieje mozna tylko wykazac ze
              istnienie domniemanego zjawiska jest zbedne albo nie wywierajace zadnego wplywu
              na rzeczywistosc, jednak zbednosc nie jest dowodem na nieistnienie. Np: kots
              moze wierzyc w boga, ktory programowo nic nie robi i jest zbedny. Wtedy juz
              zupelnienie mozna nawet posrednio udowodnic tego ze nie istnieje, gdyz brak
              dowodow na jego istnienie jest dowodem na to ze istnieje. Dla Boga bezczynnosc
              staje sie ostatnio jedynym wyjsciem. Nie zauwazyles jak to Bog staje sie coraz
              bardziej bezczynny. Nie objawia sie. Wczesniej tak sie czesto objawial ze pare
              religii zalozyl. Nie mowi z Nieba. Cuda sa coraz rzadsze. itp itd. Jakto
              wytlumaczyc?
              • yeellow Re: nie mozna miec dowodow na nieistnienie czegos 15.05.06, 15:34
                jak to? A ja nie tak dawno, wraz z rozmodonym tlumem, obserwowalem Matke Boska,
                ktora pod postacia kolorowej plamy pojawila sie na szybie pewnego bloku.
                Kwiatow i zniczy stalo tam wiecej niz na cmentarzu.
            • kiks8 Re: A to ciekawe 15.05.06, 16:01
              Watykan wycinał w pień swoich przeciwników,najazdy na niewiernych,w imie
              watykanu i boga wyrzynano indian w ameryce południowej,palono na stosach wiedźmy
              "zielarki" ktore to ziołami leczyły tych którym modły plebana nie
              pomogły.Równiez stalin nie potrzebował dowodów aby wyrzynac w pień swoich
              przeciwnków.Czym sie od siebie róznią? niczym.Choć nie,jest róznica najpierw
              robił to kler a później duźo później stalin,widać miał od kogo sie uczyć.
              • grzegorzlubomirski Tak w wyniku podboju katolikow, zmarlo okolo 15.05.06, 16:12
                150 mln ludzi. Hitler i Stalin sie chowaja. Papiez mowil zabic wszystkich,
                ktorzy nie przjema naszej wiary a jego spatkobiercy maja jeszcze cos do
                powiedzenie o moralnosci i cos bredza o szkodliwym wplywie harry Pottera,
                podczas gdy ksiadz to najbardziej pedofilny zawod.
            • jajko69 naprawde trzeba dowodow na nieistnienie boga, 15.05.06, 16:43
              demeter i persefony, isztar, nergala, sziwy i innych?
              na istnienie rusalek, wodnikow i mikolaja z reniferami tez?
              • s.pauli Re: Mikolaj nie istnieje? 16.05.06, 09:42
                Jak to? a kto mi co roku prezenty przynosi? he?
                a co z Zajacem wielkanocnym, moze tez nie ma co?
                A krasnoludki? Baba Jaga ? bocian co dzieci przynosi?
                no co wy ...no zarty se tu robicie...przestancie wkoncu bo dzieci tez
                czytaja:)))
      • dziadypl [...] 15.05.06, 13:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kaaarooll Re: znalazł się kolejny wyznazwca Lenina! 15.05.06, 14:01

          Chrzescijanie...buahaha...
        • centrolew Re: znalazł się kolejny wyznazwca Lenina! 15.05.06, 14:01
          > Gdy zdechniesz to będzie ci to udowodnione. Obyć co prędzej zdechł i to w jak
          > największych męczarniach.

          Typowy przedstawiciel chrześcijańskiego ludu, odnowy moralnej w wartościach
          katolickich!
        • zaciekawiony4 Re: znalazł się kolejny wyznazwca Lenina! 15.05.06, 14:12
          Typowy polski katolik w akcji. Wczorej pewnie na mszy słuchał o miłości wobec
          bliźniego swego a dzisiaj zieje nienawiścią do wszystkich.
        • kiks8 Re: mogę tylko pogratulować 15.05.06, 14:40
          POLSKIMU kosciołowi tak fanatycznych wiernych jak ty.Cóż za chrześcijańska mowa
          pełna miłości do bliźniego.
          • dziadypl jestem prawosławny... 15.05.06, 14:53
            • yeellow widac prawoslawni tez niezle ziolka ;-) 15.05.06, 14:54
              • dziadypl nikt nie ma prawa obrażać i wyśmiewać się z uczuć 15.05.06, 15:03
                religijnych innych ludzi. Podobnie jak nie można ciebie nazywać "ku..szonem" -
                chcąc żeby szanowano twoją osobę i towje uczucia musisz szanowac uczucia innych.
                • likkaon Brown się nie nasmiewa ani nie obraża 15.05.06, 15:05

                  • likkaon tylko zarabia pieniądze na ludzkiej skłonnosci do 15.05.06, 15:07
                    taniej sensacji a wy chrześcijanscy ekstremisci dajecie mu zarobic darmową
                    reklamą, jak widac nie tylko na głupocie czytelnika da się zarobić przeciwnika
                    dzieła też
                • yeellow Re: nikt nie ma prawa obrażać i wyśmiewać się z u 15.05.06, 15:07
                  a kto obraza? Brown gdzies kogos obrazil, czy wysmial?
                  Poza tym mnie na tym forum nazywano niejednokrotnie duzo brzydziej i jakos
                  korona mi z glowy nie spadla ;-). Uczucia innych szanuje, ale do czasu, gdy nie
                  zaczna mi ich sila narzucac.
                  • dziadypl to nie wpychaj innym świętokradzczych tekstów 15.05.06, 15:19
                    ani ich nie brón. Gdy w Danii były karykatury Mahometa to libertyni jakoś
                    milczeli - strach ich oblazł, teraz gdy Jezusa Chrystusa zaczną na poważnie
                    bronić też mahometanie to również libertyni zamkną gęby.
                    • yeellow Re: to nie wpychaj innym świętokradzczych tekstów 15.05.06, 15:21
                      to jest ksiazka, a nie dokument naukowy. Fikcja literacka, ot, co. Nikt Ci
                      czytac nie kaze.
                  • konishiko Re: nikt nie ma prawa obrażać i wyśmiewać się z u 15.05.06, 16:53
                    Jesli kogos obraza, to chyba tylko to nieszczesne Opus Dei. Ktore sie porzucalo,
                    porzucalo i przestalo, bo w koncu to tez dla nich reklama, choc nieco perwersyjna.

                    A jesli ktos mieniacy sie katolikiem mialby polekturze zaczac wierzyc, w to co
                    Dan Brown wypisuje w jakijkolwiek swojej powiesci, to naprawde kiepsko z jego
                    wiara i sadze, ze dla Kosciola strata niewielka.

                    Jakos nie czuje potrzeby bojkotu, raczej nabycia duzej ilosci popcornu i udania
                    sie do kina :) Rozumiem, jakby jakas powazne, heretyckie dzielo trzeba bylo
                    bojkotowac, ale powiesc sensacyjna kategorii B? O tempora, o mores...
                • jajko69 Re: nikt nie ma prawa obrażać i wyśmiewać się z u 15.05.06, 16:53
                  dziadypl napisał:

                  > religijnych innych ludzi. Podobnie jak nie można ciebie nazywać "ku..szonem" -
                  > chcąc żeby szanowano twoją osobę i towje uczucia musisz szanowac uczucia innych
                  > .

                  ja bardzo szanuje wszystkie uczucia religijne, czy to czlonkow sekty
                  chrzescijanskiej, czy moona. rozumiem, ze na glupote nie ma lekarstwa. ale
                  przynajmniej nie zycze innym "zdychania w meczarniach". moralista sie znalazl!
            • kiks8 Re: w takim razie 15.05.06, 15:52
              cóz to za różnica?
        • jajko69 Re: znalazł się kolejny wyznazwca Lenina! 15.05.06, 16:48
          dziadypl, widac, ze jestes polskim katolikiem. ta inteligencja, szerokie
          horyzonty, ten wachlarz argumentow, ta tolerancja i milosc do innych -
          zazdroszcze ci takiej postawy.
      • edek47 Re: Istnienie boga 15.05.06, 14:21
        WYPCHAJ SIE TROINAMI.Ze sciana nie prowadzi sie dyskusji, a TYMBARDZIEJ Z
        DZIURA W SCIANIE, TAKA JAK TY.
        • kiks8 Re: I tobie równiez 15.05.06, 14:43
          życzę miłego dnia.
          • edek47 Re: I tobie równiez 15.05.06, 14:51
            U MNIE JUZ NOC, dzien bedzie jutro.DOBRANOC.
            • kiks8 he he he 15.05.06, 15:51
              raczej konczysz prace za biurkiem
              • edek47 To 'biurko' nie z tego 'swiata', o ktorym myslisz. 15.05.06, 16:00
                Sa takie kraje,gdzie komputer i internet nie jest czyms nadzwyczajnym.
                • kiks8 Nie śpisz? 15.05.06, 16:36
                  to biurko nie z tego swiata piszesz też tak myslę,pewnie z torunia
      • apropag Re: Istnienie boga 15.05.06, 18:04
        kiks8 napisał:

        > to jest science fiction,udowodnijcie ze istnieje a wówczas mozemy
        podyskutować.
        Przeciez juz JPII udowodnil ze istnieje okolo 48ilestam bozkow ktorym wierny
        kosciol ufundowal oltarze, i o czym tu dyskutowac. B16 stara sie opanowac ta
        paranoje czy mu sie udaß.Zobaczymy po jego wizycie w Krakowie. Obejrzyj film
        lub przeczytaj ksiazke Dana Brown wspolczesnego pisarza amerykanskiego, autora
        m.in. Aniolow i demonow. Kod Leonarda da Vinci w USA sprzedano juz 7 mil
        egzemplarzy tej ksiazki. Pomysl czy ty jestes jedyny ktory zadaje sobie pytanie
        czy bog istnieje?. Ja wiem ze istnieje dla mnie w Milosci mej Matki i Mego Ojca
        w trosce mego Dziadka o mego Ojca. Zreszta pomysl o tym sam. W tych dywagacjach
        pomoze bardzo ten Kontrowersyjny, znakomity thriller, ktory bije wszelkie
        rekordy popularnosci.
    • besserwisser ciekawe gdzie muzułmanie widzą bluźnierstwo? 15.05.06, 13:46
      prorok Mahomet miał kilka żon,więc czemu
      prorok Jezus nie mógł mieć chociaż jednej?
      • dziadypl jedź do Iranu tam ci odpowiedzą sekciarzu! 15.05.06, 13:55
        Tam zamknąłbyś bluźnierczą gębę, albo by ci ja obcięli.
    • dziadypl libertyni plują na wszystko co wzniasłe aby 15.05.06, 13:46
      zrobić na ziemi jedną wielką Sodomę. Natomiast liczą albo kwiczą gdy usłyszą
      protest - powinniśmy brać przykład z mahometan, i zwyirodnialców traktować
      ogniem i żelazem. Blużnierców i agitatoró sodomickich należałoby zwłaszcza
      potraktować tak jak to sie robi w Iranie czy w Arabii Saudyjskiej.
      • likkaon Człowieku to książka jest! Powieść! Fikcja! 15.05.06, 13:50
        Na dodatek marna. Jak ci sie tak podoba islamski obyczaj polecam pół roku w
        Pakistanie to ci sie odechce głupot gadać, albo lepiej Arabii. Weź się zastanów
        co ty piszesz człowieku.
        • dziadypl książka nie może opluwać świętości! nikt nie ma 15.05.06, 13:54
          prawa pluć na ludzi wierzących. Tyle to znaczy co zakaż obrażania innych ludzi,
          np.; nikt nie ma prawa nazywać ciebie "ku..szonem", jeśli chcesz obrony swoich
          praw to szanuj prawa innych.
          • likkaon Szanuję sam siebie i kiepskich książek nie czytam 15.05.06, 14:01
            przecież tylko idiota wierzy że mozna w to co Brown napisał wziąść na serio, a
            swoją drogą tak samo może być z Ewangeliami które dobierano do kanonu zupełnie
            tendencyjnie w zależności która opcja była mocniejsza, normalna polityka. Ja
            normalnie w głebokim poważaniu mam wasze zabobony ale się nie wtracam.
            • edek47 Ty powazasz tylko siebie.... 15.05.06, 14:32
              ZNACZY TO, ZE GLORYFIKUJESZ NICOSC, PUSTKE I GLUPOTE.
              • likkaon Przez szacunek dla informacji odpowiadam 15.05.06, 14:43
                Cóż mam wrażenie że problemem dla ciebie jest moja wypowiedź o Ewangeliach,
                niestety historia koscioła nie jest tak prosta jak ci się wydaje, było wniej
                duzo polityki i "wojen", morderstw politycznych i przesladowań w sprawie
                dogmatów, oczywiścioe można wierzyć że tak nia pokierowł Duch Święty, można tez
                uznac że bylo tak jak zawsze w życiu że silniejsza opcja majaca oparcie
                militarne i konkretne potrzeby polityczne wygrywała. Cóż jestem historykiem z
                wykształcenia więc mam zajawkę by na każdy problem patrzec w sposób
                faktograficzny oraz przyczynowo skutkowy a nie objawiony.
                • edek47 Re: Przez szacunek dla informacji odpowiadam 15.05.06, 15:04
                  Nazywajac wiare zabobonami przekreslasz na wstepie cala dyskusje na ten
                  temat.Jezeli powiesz komus:'Jestes glupi,ale porozmawiajmy...',to mozesz dostac
                  tylko po pysku.
                  • likkaon Ty o wierze a ja o instytucji i regułach 15.05.06, 15:09
                    nie da rady znaleźć porozumienia, KK jest tworem ziemskim a nie boskim i tak go
                    nalezy traktować.
                    • edek47 Wszystko sprowadza sie do instytucji... 15.05.06, 15:43
                      tego nie mozna przeskoczyc, tak mysli i dziala czlowiek .
          • kaaarooll Re: książka nie może opluwać świętości! nikt nie 15.05.06, 14:10
            Ale juz pisac na innych "Gdy zdechniesz to będzie ci to udowodnione. Obyć co
            prędzej zdechł i to w jak największych męczarniach.", co sam napisales 5
            wiadomosci wyzej, to mozna? Gdzie ten zakaz obrazania innych ludzi?
            Wiesz co to znaczy HIPOKRYZJA?

            Gdzie tu religia, gdzie tu milosc do blizniego? Ty chyba kompletnie nie umiesz
            wyciagac wnioskow z tego co uczyli apostolowie i Jezus...
          • ylemai Re: książka nie może opluwać świętości! nikt nie 15.05.06, 15:03
            ja wierzę, że Ziemia jest płaska, i spoczywa na grzbiecie Wielkiego Żółwia.
            żądam spalenia podręczników astronomii i geologii, bo obrażają moją wiarę.
          • wojtek45-1 Re: książka nie może opluwać świętości! nikt nie 16.05.06, 10:13
            Ale kto tu pluje i na kogo??????

            Pamiętajcie, że delegacja rodziny Jezusa była u Papieża, z sugestią, że
            Jerozolima, a nie Rzym powinna b yć stolica Kościoła...
            A celibat księzy wynaleziono (w XII w)tylko dlatego aby nie tracic majatków
            dziedziczonych przez potomstwo kleru, zwłaszcza wysokiego szczebla.
            Zatem Jezus nie miał prawa być żonaty.......
            Co prawda któryś Świety z poczatków chceścijaństwa powiedział iż biskup
            powinien być żonaty....
            Ale takie drobiazgi nie powinny zaprzątac nam głowy.
            Prawosławni duchowni się żenią...
            O ewangelikach nie wspomnę...ale oni wynależli sie później


          • s.pauli Re: książka nie może opluwać świętości! nikt nie 16.05.06, 10:30
            książka nie może opluwać świętości!

            A co wedlug ciebie jest swietoscia?

            Bo dla szatanistow wiadomo .... Szatan i "Lucek" a kto opluwa caly czas
            wczesniej wymienionych ?????
      • gekon1979 a ja pojde sobie obejrze ;) moze byc ciekawe 15.05.06, 15:18
        a wyznawca zydowskiego fetysza na krzyzyku nie bedzie mi dyktowal co mam robic
    • kaaarooll Co za problem, niech nie ogladaja, kina nie sa.... 15.05.06, 13:47
      ...obowiazkowe.
    • piwi77 No to bedziemy mieli dzihad i ekskomunike w jednym 15.05.06, 13:48
      Coraz bardziej podziwiam Browna. Jedna ksiazka, tak zachwiac dwoma wielkimi
      religiami monoteistycznymi, z tak wielowiekowymi tradycjami. Moc Dana Browna
      przewyzsza, najwyrazniej, Jezusa i Mahometa razem.
      • and77rew Re: No to bedziemy mieli dzihad i ekskomunike w j 15.05.06, 13:56
        Zachwiała religiami?

        Aż tak niewiele potrzeba by zachwiać religią? :lol:

        Kto za parę lat będzie pamiętał o tej ksiażce?

        Kolejna sezonowa moda
    • betasz Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 13:49
      To najlepsza reklama, jaką dystrybutorzy mogą sobie wymarzyć. Im więcej
      bojkotujących, tym więcej widzów w kinach. Osobiście nie rozumiem, skąd takie
      oburzenie. Przecież autor nie chce nikogo na siłę przekonać, że Jezus miał
      żonę. Przecież kto nie chce i tak nie wierzy w teorię Darwina. Pozdrawiam
      protestujących oszołomów. A ja i tak na film się wybieram.
    • tow.stalin gdzie są lewacy? 15.05.06, 13:52

      to, że ten film obraża uczucia religijne katolików, nie ma znaczenia z czym
      się chyba cała postepowa ludzkość zgodzi - katolicy to bydło, które można
      obrażać tak nam dopomóż marksie wszemogący i wszyscy pie..ięci. ale co
      zrobić z muzułmanami - takim wyskokiem mogą stracić sympatię lewactwa całego
      świata - to, że jęczą pod twardym butem amerykanów i żydów przemawia na ich
      korzyść, ale jak znieść to, że w indiach stają ramię w ramię z katolami?
      jeszcze lewaki stracą powód do wyzywania busha i zaczną go popierać w wojnie
      przeciwko muzułmańskim katolom w iraku :)
      • likkaon Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 13:57
        w swych dywagacjach nie chcesz nie ogladaj nie czytaj albo lepiej biblię sobie
        poczytaj tylko nowy testament bo w starym jest za duzo seksu przemocy i zboczeń
        gotówbyłbys się obrazić. buahahahahhahhaha
        • tow.stalin Re: Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 14:02
          likkaon napisał:

          > w swych dywagacjach nie chcesz nie ogladaj nie czytaj albo lepiej biblię
          sobie
          >
          > poczytaj tylko nowy testament bo w starym jest za duzo seksu przemocy i
          zboczeń
          >
          > gotówbyłbys się obrazić. buahahahahhahhaha

          hahahahaha, no toś przywalił "za duzo seksu", hahahaha, jakiś cytat chętnie bym
          przeczytał, ekspercie za dyche :)
          • likkaon Re: Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 14:08
            Ano zeby nie przedłuzać Sodoma z Gomorą, Dawid i jego rozpasanie, Salomon i
            Saaba, Pieśń nad piesniami, i kilka innych ciekawych fragmentów polecam
            • tow.stalin Re: Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 14:16
              likkaon napisał:

              > Ano zeby nie przedłuzać Sodoma z Gomorą, Dawid i jego rozpasanie, Salomon i
              > Saaba, Pieśń nad piesniami, i kilka innych ciekawych fragmentów polecam

              "pieśń nad pieśniami" o seksie??!!
              buaqhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

              sory, ale jak widać niektórym staje nawet na wietrze :)
              • besserwisser Re: Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 14:21
                tow.stalin napisał:
                > "pieśń nad pieśniami" o seksie??!!
                > buaqhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

                no właśnie,przecież oblubienica z "Pieśni..."
                to metaforyczny obraz Kościoła....
                • likkaon Re: Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 14:28
                  Otóż to pewnie metafory nie dostrzegłem buuuhahahahahahaha
                • ninedin Re: Zapętliłeś się synu :-) 15.05.06, 14:38
                  Oblubienica to obraz kościoła w alegorycznej interpretacji Orygenesa, powstałej
                  kilkaset lat po napisaniu samego tekstu. I powstałej, dodajmy, w innym, (bo
                  chrześcijańskim, a nie żydowskim) kontekście kulturowym. Raczej nie ma
                  wątpliwości, że oryginalnie to jest albo poemat miłosny, albo zbiór pieśni
                  weselnych - do których potem przypisano metaforyczne (a raczej alegoryczne)
                  znaczenie)
    • rlena Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 13:53
      Protesty tylko wzbudza wieksze zainteresowanie ksiazka. Sama ksiazka
      jest "cienka", najwiekszym motorem w sprzedazy jest kontrowersyjna
      interpretacja Ewangelii.

      Ludzie,wypowiadajcie wlasna opinie, broncie swioch przekonan w sposob
      racjonalny, ale nie obrazajcie sie, ze kotos napisal ksiazke niezgodna z
      waszymi pogladami, i zrobil na niej kariere!
    • junkier "Jego krew na nas i nasze pokolenia" 15.05.06, 13:57
      "Jego krew na nas i nasze pokolenia"

      Czy czasami ewangelijnego cytatu tej tresci nei chciala usunac, niestety
      slutecznie, WIADOMA MNIEJSZOSC, w Polsce reprezentowana wiadomo przez
      Wybiorcza, z filmu "Pasja" Mela Gibsona?

      Swiat chrzescijanski powinien zjednoczyc sie i doprowadzic do zdjecia z ekranow
      wszystkich aktorow, rezyserow i inne scierwo ktore przylozyle swoje tluste
      lapska do realizacji tego bluznierczego filmu.

      W Polsce PiS powinien w ogole zakazac publikacji tej gadzinowej ksiazki i
      filmu, a dystrybutorow, ktorzy osmielili sie ten shit wypuscic na rynek,
      powinien puscic z torbami aby stworzyc odstraszajacy przyklad. Wolnosc slowa
      nie oznacza, ze nam Katolikom Polskim, byle prowokator bedzie plul w twarz w
      naszym wlasnym kraju.
      • zaciekawiony4 Re: "Jego krew na nas i nasze pokolenia" 15.05.06, 14:33
        A nie wydaje Ci się Junkier że w ten sposób napędza się temu filmowi jeszcze
        większą widownię. Podbnie było z "Księdzem" chyba dobrze tytuł pamiętam i zdaje
        się "Dogmą". Gdyby nie protesty Kościoła to by o tych filmach mało kto wiedział,
        głównie krytycy i widzowie filmów niszowych. A tak poszły tłumy chcące zobaczyć
        to co zabraniają. Wzywanie do bojkotu jest bezsensownym działaniem, mającym
        wręcz przeciwny skutek. Czytałem tę książkę i co zacząłem wierzyć w teorie
        podawane przez D. Browna. A figa, jedna z wielu książek, podlanych sensacyjnym
        sosem, nic nadzwyczajnego, przeczytać i zapomnieć. Jestem prawie że tak samo
        będzie z tym filmem, nudny i przereklamowany. Ale Kościół nie potrafi się uczyć
        na błędach i powtarza się stale ta sama sytuacja.
        • junkier Re: "Jego krew na nas i nasze pokolenia" 15.05.06, 15:00
          Argumenty rzeczowe ale ja się z nimi nie zgadzam. To nie jest tak że
          chrześcijaństwo jest jakąś wycieraczką, o którą byle gnojek i cwaniak w rodzaju
          tego bluźniercy Browna może wycierać swoje brudne buciory.

          Granicą wolności słowa jest kodeks karny i obrażanie uczuć religijnych innych
          ludzi, tutaj dodatkowo obciążoną dwiema przesłankami : 1) jawnym działaniem w
          złej wierze (ten sk… Brown wie że te jego rewelacje to stek bzdur ale świadomie
          je rozgłasza, 2) chęć osiągnięcia zysku w wyniku przestępstw czyli oszczerstw i
          pomówień.

          Nie może być tak że pod ochroną jest i islam i oczywiście judaizm, a jakże, a
          jedynie w religię chrześcijańską można walić jak w worek treningowy. Bynajmniej
          Polascy Katolicy nie mają prawa godzić się na tego rodzaju draństwo i
          stosowanie podwójnych miar.
          • yeellow Re: "Jego krew na nas i nasze pokolenia" 15.05.06, 15:11
            lol, czytales kiedys jakas ksiazke? Zawsze obrazasz sie na autora, ze
            zmyslal? :). Alez jestes rozkosznie zabawny.
      • yeellow Re: "Jego krew na nas i nasze pokolenia" 15.05.06, 14:56
        > wszystkich aktorow, rezyserow i inne scierwo ktore przylozyle swoje tluste
        > lapska do realizacji tego bluznierczego filmu.

        pokolenie JP2 w natarciu ;-)
    • robertpk Bzdetny film, bzdetne protesty 15.05.06, 14:02
      ..nieszczery gest

      to w skrócie moj pogląd na tą sytuację.
    • venus99 Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 14:11
      fundamentaliści wszystkich religii świata łączcie się!
    • 4g63 Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 14:19
      kurna, katolicy, i wszystkie inne religie, mogą piep**yc o jakiś bogach i innych
      bzdurach, i jakoś nikt nie lamentuje, i jak chcą nie "se" wierzą
      ktoś napisał książkę i zaraz lament i protesty, każdy może wierzyć w co mu się
      żywnie podoba, nikomu nic do tego, a szczególnie ciemnym katolom
      • baba-jaga Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 14:23
        no muzulmanie na pewno pomoga, wysla jakiegos bombowca-samobojce do kina na
        ostatni seans. Swoja droga szkoda marnowac tyle miesa, pieczone by bylo.
    • allspice Ateiści... 15.05.06, 14:29
      Dobrze,że na tym świecie żyją jeszcze ateiści i traktują i książkę i film,
      jaka dobrą rozrywkę,a nie żródło informacji o swiecie i religiach...
      • karbat Re: Tez prawda 15.05.06, 14:41
        Zyd nie majacy zony w czasach Jezusowych byl prawie wyrzutkiem spolecznym ,
        bez uznania w spoleczenstwie ot taki nieudacznik ,taki dziwolag ,cos
        kombinujacy .
        Skad sasiedzi ,inni mieszkancy Galilei mogli wiedziec ,ze Miriam zostala przez
        ducha zapylona .Biegala Miriam po wsi i opowiadala o tym ludziom ,wzieli by ja
        za stuknieta.
        • grzegorzlubomirski Podobnie jak teraz 15.05.06, 17:02
          Wiekszosc polskich katolikow mysli ze Jezus byl Polakiem, podobnie jak JPII
    • piwi77 Tu widac przewage niereligijnych nad cala reszta. 15.05.06, 14:44
      Religijni moga budowac koscioly, meczety, chodzic w procesjach, delektowac
      sie "Pasja" i robic wiele innych dziwnych rzeczy, a nikogo z niereligijnych to
      nie wzrusza, nie mowiac o obrazie. Wystarczy jednak zastanowic sie glosno, czy
      niejaki Jezus mial dzieci (co wydawaloby sie, wsrod ludzi, rzecza dosyc
      normalna), a zewszad wycia oburzenia religijnych fanatykow. Czy ktos tu nie
      potrzebuje pomocy psychiatry?
      • 11111 [...] 15.05.06, 15:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • szerszen039 Re: Tu widac przewage niereligijnych nad cala res 15.05.06, 18:15
          1111 ty antysemito
          cztery jedynki jedz do palestynki
    • stranger.pl Nie idę na film... bojkotuję śmieci 15.05.06, 14:58
      Twórczość Dana Browna przeznaczona jest dla szczególnego rodzaju ludzi – osób
      wielce nieszczęśliwych, srogo potraktowanych przez los - mianowicie umysłowo
      upośledzonych. Zważywszy na rozmiary popularności owych bestsellerów, diagnoza
      ta wzbudzać musi głęboki niepokój...

      Oto co zawarte jest w książkach Browna:

      -"szatan" wywodzi się z... islamu, a „Kościół wybrał islamskie określenie, gdyż
      był to według nich brudny język”

      -chrześcijaństwo zapożyczyło sobie obyczaj „zjadania boga”, czyli Komunii
      Świętej, od... Azteków. Rozumiecie, Jezus i Apostołowie wyskoczyli sobie, tuż
      przed Ostatnią Wieczerzą, na wycieczkę krajoznawczą do Ameryki (prawie 15
      wieków przed Kolumbem!!!), zapoznali się z azteckimi wierzeniami, i uznali, że
      warto by to i owo splagiatować...

      „- Uczeni, tacy jak Kopernik, byli mordowani przez Kościół za ujawnienie prawd
      naukowych” – czytamy w „najinteligentniejszym thrillerze roku”. Ciekawe, co na
      to Kopernik (notabene – ksiądz!), którego nikt przecież nie zamierzał ukatrupić

      -Jezus żonaty z Marią Magdaleną, która wyemigrowała do Francji, by dać początek
      dynastii Merowingów! Pięć milionów czarownic spalonych przez katolickich
      fanatyków! Templariusze aresztowani na rozkaz papieża, „w operacji godnej CIA”!
      Skrytobójcy i sadomasochiści z Opus Dei! Słowem – „rewelacje” znane z brukowej
      prasy, albo z pseudohistorycznej makulatury, w rodzaju „Święty Graal, Święta
      Krew”, niemiłosiernie wyszydzanej przez prawdziwych historyków.
      • yeellow Re: Nie idę na film... bojkotuję śmieci 15.05.06, 15:04
        i dlatego ci, ktorzy staja teraz na czele protestow i zieja swietym oburzeniem
        tak bardzo sie osmieszaja :-).

        Jako czytadlo ta ksiazka moze byc, ma wartka akcje i w miare dobrze sie czyta.
        Wiekszych wartosci nie ma tam za grosz. Jezyk bardziej sensacyjny, niz
        literacki. Ale cala histeria rozpetana wokol niej jest co najmniej dziwna. Byc
        moze Brown dobrze wpasowal sie w jakis kryzys Kosciola?
        Chyba jedynie reakcje na Harrego Pottera (nie czytalem, wiec sie nie
        wypowiadam) dorownuja w smiesznosci reakcja na Kod.
      • karbat Re:Uposledzony czyli nie katolik hahahahaha 15.05.06, 15:16
        stranger.pl napisał:

        > Twórczość Dana Browna przeznaczona jest dla szczególnego rodzaju ludzi –
        > osób wielce nieszczęśliwych, srogo potraktowanych przez los - mianowicie
        umysłowo upośledzonych. Zważywszy na rozmiary popularności owych bestsellerów,
        diagnoza
        > ta wzbudzać musi głęboki niepokój... KATOLIKA
        >
        > Oto co zawarte jest w książkach Browna:
        >
        > -"szatan" wywodzi się z... islamu, a „Kościół wybrał islamskie określenie
        > , gdyż był to według nich brudny język”

        kosciol byl zawsze wrogiem islamiu ,nawet na wycieczeke do Jerozolimy sie
        wybrali i tylko ca 30 000 ludzi wymordowali w czym problem

        > -chrześcijaństwo zapożyczyło sobie obyczaj „zjadania boga”, czyli K
        > omunii Świętej, od... Azteków. Rozumiecie, Jezus i Apostołowie wyskoczyli
        sobie, tuż przed Ostatnią Wieczerzą, na wycieczkę krajoznawczą do Ameryki
        (prawie 15 wieków przed Kolumbem!!!), zapoznali się z azteckimi wierzeniami, i

        do dzisiaj katolik je zywe cialo Jezusa i pije jego krew na posmiewisko inych
        chrzescijan ,w czym problem
        >
        > „- Uczeni, tacy jak Kopernik, byli mordowani przez Kościół za ujawnienie
        > prawd naukowych” – czytamy w „najinteligentniejszym thrillerze roku
        > ”. Ciekawe, co na
        > to Kopernik (notabene – ksiądz!), którego nikt przecież nie zamierzał uka
        > trupić

        takich ja Kopernik palono zywcem na stosie we Wloszech w czym problem

        >> Pięć milionów czarownic spalonych przez katolickich

        czy piec milionow czy milion, mordowali o palili nieinni ludzie cierpieli i to
        jest fakt

        > fanatyków! Templariusze aresztowani na rozkaz papieża, „w operacji godnej
        > CIA”!

        oczywiscie ,ze templariuszy wymordowano ,akcja byla scisle taja do ostatniej
        chwili historii cie nie uczono ,poczytaj ,pogadamy w czym problem


        > Skrytobójcy i sadomasochiści z Opus Dei! Słowem – „rewelacje”
        > znane z brukowej prasy, albo z pseudohistorycznej makulatury, w
        rodzaju „Święty Graal, Świ ęta
        > Krew”, niemiłosiernie wyszydzanej przez prawdziwych historyków.

        Opus Dei istnieje i nie przeczytasz wiele o ich
        dzialalniósci ,strukturach,zadaniach finansach ,kontroli nad
        nimi,nazwiska ,szefowie itd itp gown.o wiesz a nadajesz
        Naczynie katoliku z ktorego Jezus pil wino nie jest dla ciebie swiete :(

        • stranger.pl Re:Uposledzony czyli nie katolik hahahahaha 15.05.06, 15:46
          Za mały i za dużo chamowaty jesteś by wdawać się z tobą w polemikę.

          PS
          Widać to po twojej argumentacji - cyt.: "...strukturach,zadaniach
          finansach ,kontroli nad nimi,nazwiska ,szefowie itd itp GOWN.O wiesz a
          nadajesz..."

          Takich jak ty po prostu olewa się na forum.
      • ciagciulaciag Idz se na Matke Joanne od Aniolow! 15.05.06, 16:01
        stranger.pl napisał:

        > > Krew”, niemiłosiernie wyszydzanej przez prawdziwych historyków.
        • stranger.pl Re: Idz se na Matke Joanne od Aniolow! 15.05.06, 16:13
          Film "Matka Joanna od Aniołów" powstał w czasach PRL i jest bluźnierczy.
    • troll_paskuda Ależ mnie śmieszą takie durne protesty! 15.05.06, 15:02
      Jeżeli ktoś uważa, że dobry Pan Bóg nie potrafi pojąć określenia "fikcja
      literacka" w moich oczach jest kretynem. Jeśli ktoś uważa, że dla jakiejś
      książki, czy filmu powinien wytaczać armaty w obronie wiary - zwyczajnie tej
      wiary nie rozumie. Jeżeli ktoś sądzi, że jakikolwiek film, obraz, czy książka
      jest w stanie obrazić Boga - sam ma o Nim w gruncie rzeczy bardzo niskie
      mniemanie...
      • ciagciulaciag Doskonale powiedziane!!!!! 15.05.06, 16:03
        troll_paskuda napisał:

        > Jeżeli ktoś uważa, że dobry Pan Bóg nie potrafi pojąć określenia "fikcja
        > literacka" w moich oczach jest kretynem. Jeśli ktoś uważa, że dla jakiejś
        > książki, czy filmu powinien wytaczać armaty w obronie wiary - zwyczajnie tej
        > wiary nie rozumie. Jeżeli ktoś sądzi, że jakikolwiek film, obraz, czy książka
        > jest w stanie obrazić Boga - sam ma o Nim w gruncie rzeczy bardzo niskie
        > mniemanie...
    • myff Owoc zakazany smakuje lepiej! 15.05.06, 15:18
      nie rozumiem o co ten cały raban; gośc sobie cos ubzdurał, nie on z resztą
      pierwszy, nie ostatni a kościół robi wokół tego MEDIALNY szum,jakby było mało
      róznych antyklerykałów.nim nie usłyszałam o tych wszystkich protestach, apelach,
      zapewnieniach ze strony Kościoła o bzdurności ksiązki Browna, to traktowałam ą
      jak kolejny naciąfany thriller...teraz zrzera mnie ciekawośc co takiego jest w
      tej ksiązce, czego jeszcze nikt nie poważył się powiedziec co zaniepokoiło
      wszystkich. katolicy i Muzłmanie robią szum,a Brown zaciera łapki...bo ludzie
      choćby z ciekawości zapoznają się z tym owocem zakazanym, co to smakuje zawsze
      lepiej.
    • stranger.pl Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 15:26
      Sam D. Brown na wstepie swojej ksiązki przedstawia, że opiera się na faktach i
      dowodach... więc jak to fikcja - zwyczajne kłamstwo i manipulacja!

      Co zrobią np. media, jak ktoś napiszę książkę (oczywiście twierdząc, że
      to "tylko"... literacką fikcję), iż holacustu Żydów podczas II w.ś. nigdy nie
      było?
      Co zrobią "politycznie poprawne" media tak chętnie broniące wolnośc słowa i
      twórczość D. Browna? Też będą bronić takie książki, ich prawa do "fikcji
      literackiej" i twierdzenia, że nigdy nie było zagłady Żydów podczas II w.ś.?

      Chyba nie - trendy jest tylko kopać katolików (i muzułmanów)!!!
      • yeellow Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 15:32
        owszem, jest np. wiele ksiazek opisujacych "alternatywna wersje historii",
        gdzie np. wojne wygrywaja Niemcy albo tez w ogole do niej nie dochodzi. Nie
        pamietam jakiegos wielkiego skandalu z tego powodu.
        • stranger.pl Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 15:43
          Masz na myśli książkę: "Na wysokim zamku" van Dicka - ale co innego temat np.
          III Rzesza wygrywa II w.ś. (jako fikcja literacka), co nie wywoła żadnego
          oburzenia - ba, nawet Amerykanie nakręcili film, z takim tematem, "Vaterland" a
          co innego temat (nawet jako fikcja literacka), iż nigdy nie było w III Rzeszy
          zagłady Żydów a dokumenty rzekomo potwierdzając w/w oskarżenie to... spisek
          przeciwko Niemcom).

          Skoro wolność słowa i prawo do pisania fikcji literackiej "pozwala" ośmieszać
          kanon wiary Chrześcijan to dlaczego nie uznać za normalne (jako fikcja
          literacka) książek gdzie mowa, że nigdy nie było żadnej zagłady Żydów?

          I tu wychodzi cała hipokryzja "politycznie poprawnych" mediów!!!
          • yeellow Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 15:47
            Zamiast gadac, siadz i napisz powiesc sensacyjna, w ktorej okaze sie np. ze II
            wojny nie bylo i ze wszystko jest spiskiem producentow filmowych z Hollywood, a
            ja bede Cie bronil na tym forum, ok? A jak osiagniesz sukces finansowy Browna,
            to odpalisz mi 10% za pomysl i zachete :-).
            • stranger.pl Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 15:58
              Hehehe:))

              Muszę to rozważyć! Ale wiesz D.Brown ma klakę w mediach w takim stopniu, że
              trudno będzie to powtórzyć.

              Dlatego Brownowi na sucho uchodzi napisanie takiej bzdury jak profesor Langdon,
              wykładowca Harvardu, przeżywa przygody, zaiste, niesamowite. Najfajniejszy był
              moment, gdy dzielny naukowiec wyskoczył z helikoptera, z wysokości 5
              kilometrów - i nie zabił się, bo trzymał nad głową... kawałek brezentu, zamiast
              spadochronu, i jeszcze szczęśliwym zbiegiem okoliczności wpadł do rzeki!

              Wyobrażasz sobie sukces mojej ksiązki gdzie napiszę, na zasadzie
              przeciwieństwa, iż dzielny polski ułan lub paulin z Częstochowy wyskakuje z
              helikoptera, z wysokości 5 kilometrów - i nie zabił się, bo trzymał nad głową
              kawałek brezentu, zamiast spadochronu, i jeszcze szczęśliwym zbiegiem
              okoliczności wpadł do rzeki!

              Toć media nie będą się nawet musiały wysilać by... wyśmiać coś takiego...

              Czyli jedne może kretynizm pisać a inny juz nie!!!

              PS
              Może zamiast 10 procent 5 procent?:)))
              • konishiko Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 17:06
                tranger.pl napisał:

                > Hehehe:))
                >
                > Muszę to rozważyć! Ale wiesz D.Brown ma klakę w mediach w takim stopniu, że
                > trudno będzie to powtórzyć.

                Wystarczy chwytiwe odwolanie do Browna w pierwszych trzech recenzjach :) Tez Cie
                moge bronic jak juz napiszesz.

                > Dlatego Brownowi na sucho uchodzi napisanie takiej bzdury jak profesor Langdon,
                >
                > wykładowca Harvardu, przeżywa przygody, zaiste, niesamowite. Najfajniejszy był
                > moment, gdy dzielny naukowiec wyskoczył z helikoptera, z wysokości 5
                > kilometrów - i nie zabił się, bo trzymał nad głową... kawałek brezentu, zamiast
                >
                > spadochronu, i jeszcze szczęśliwym zbiegiem okoliczności wpadł do rzeki!

                To tez moj ulubiony pomysl! Podobnie jak antymateria, ktora powoduje reakcje
                lancuchowa, ktora nie dosc, ze rozchodzi sie slimacznie, to jeszcze urywa po
                jakichs trzech kilometrach... bo tak! Zreszta "Anioly i demony" pod wzgldem
                ilosci absurdow bija "Kod" na glowe, a czyta sie jeszcze fajniej :P
          • edek47 Czy ty musisz macic spokoj duszy ateistom ? 15.05.06, 15:50
            Oszczedz ludzio prawdy, bo okrzykna cie klamca.
      • piwi77 Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 16:02
        stranger.pl napisał:

        > Sam D. Brown na wstepie swojej ksiązki przedstawia, że opiera się na faktach
        > i dowodach... więc jak to fikcja - zwyczajne kłamstwo i manipulacja!

        To samo musialbys powiedziec o Kosciele Katolickim, tez twierdzi, ze Ewangelie
        sa prawdziwe, bo zgodne z Tradycja... wiec jaka to fikcja - zwyczajne kłamstwo
        i manipulacja!



        • stranger.pl Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 16:10
          A dlaczego twierdzisz, że Ewangelie są nieprawdziwe? Skąd masz taką wiedzę?
          • piwi77 Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 16:49
            stranger.pl napisał:

            > A dlaczego twierdzisz, że Ewangelie są nieprawdziwe? Skąd masz taką wiedzę?

            Prawdziwosc czegos trzeba udowodnic. Do tego czasu mowienie o prawdziwosci jest
            naduzyciem.
            • stranger.pl Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 17:03
              ?!

              Sorry ale ja nie jestem specjalistą w tej dziedzinie - nie będę ani negował ani
              potwierdzał.
              Rozumiem że ty jesteś specjalistą skoro negujesz.

              Korzystając z okazji zapytam cię (wszak specjalistę skoro zabierassz głos) o:

              Żydowskie kanony Starego Testamentu - możesz mi to wyjasnić?
              Zgodzisz się z twierdzeniem (ja tylko lekko liznąłem temat - więc pytam znawcę)
              Problem oryginalności ksiąg podniósł dopiero Luter w 1543 roku, chcąc wrócić do
              korzeni. Protestanci nie wiedzieli, że kanon żydowski został jednak ustalony
              stosunkowo późno, bo w II wieku i myśleli, że jest to zbiór ksiąg
              najdawniejszych. Tymczasem przed ustaleniem kanonu Żydzi używali
              obszerniejszego zbioru. Chcąc być w zgodzie z postanowieniem oryginalności,
              powinno się więc zatem kanon poszerzyć, a nie obciąć!
              Ale to tylko moje skromne zdanie - co o tym ty myślisz?
      • qbin2001 Re: Fikcja literacka - czy więc wszystko OK? 15.05.06, 18:45
        >Sam D. Brown na wstepie swojej ksiązki przedstawia,
        >że opiera się na faktach i dowodach... więc jak to
        >fikcja - zwyczajne kłamstwo i manipulacja!

        Od razu widać, że opluwasz coś czego w ręku nie miałeś.
        Dan Brown NIE NAPISAŁ że opiera się na faktach i dowodach.
        Jedyne co napisał to że (cytuję niedosłownie bo nie mam książki po
        ręką) "wszystkie opisy dzieł sztuki, miejsc oraz odprawianych rytułałów są
        zgodne z prawdą". Tylko tyle. Ani słow o tym, że teorie zawarte w książce są
        prawdziwe. Jeśli ktoś tu kłamie i manipuluje to właśnie TY.


        >Za mały i za dużo chamowaty jesteś by wdawać się
        >z tobą w polemikę.

        Brakło ci argumentów, że się wycofałeś? Sam jesteś chamski w niektórych
        wypowiedziach, więc może przedstaw kontr-argumenty na post powyżej?
    • freya Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 15:27
      Jak czytam w duńskim dzienniku "Politiken", także luteranie uznali "Kod da
      Vinci" za bluźnierstwo: sieć kin na Wyspach Owczych (tj. szefowie dwóch
      istniejących na wyspach kin)postanowili nie sprowadzać tego filmu na Wyspy.
    • mysza9913 Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 15:30
      O co tyle krzyku! Książkę przeczytałam, nie żałuję. Na film pójdę bo ma świetną
      reklamę. Ani trochę nie została podważona moja wiara w zmartwychwstanie Jezusa
      Chrystusa.
      O co wam chodzi?!. Obraża was podejrzenie, że Chrystus był NORMALNYM MĘŻCZYZNĄ
      miał stosunki małżeńskie z poślubioną sobie niewiastą i dzieci z legalnego
      związku?!Dla mnie ten fakt( gdyby został właściwie udowodniony)czyni mi
      Chrystusa bliższym.
      W czasach gdy żył Chrystus gmina żydowska by nie pozwoliła na to, by jeden z
      jej członków był bezżenny. Z Ewangelii znamy życie Jezusa do 12 roku życia
      (spotanie z mędrcami w Świątyni,barmicwa?).Zgodnie z prawem żydowskim chłopiec
      po barmicwie był traktowany jak dorosły mężczyzna i mógł się żenić.
      Potem jest przerwa i widzimy Jezusa mającego ok. 30 lat , chrzczonego przez
      św. Jana.
      • karbat Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 15:48
        krzyk i wburzenie katolikow na powiesc bierze sie stad ,ze

        -sa nietolerancyjni
        -sa fanatykami
        -sa agresywwni w narzucaniu swych pogladow
        -sa aroganckimi misjonarzami

        dlatego tez piec miliardow ludzi na ziemi ma ich prawdy ,obrzadki
        tam gdzie slonce nie dochodzi .
      • ecco1234 Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 16:56
        mysza9913 napisała:
        > O co wam chodzi?!. Obraża was podejrzenie, że Chrystus był NORMALNYM
        MĘŻCZYZNĄ
        > miał stosunki małżeńskie z poślubioną sobie niewiastą i dzieci z legalnego
        > związku?!Dla mnie ten fakt( gdyby został właściwie udowodniony)czyni mi
        > Chrystusa bliższym.

        I chyba stąd bierze się tak oszałamiający sukces tej książki. W kulturze
        chrześcijańskiej, a zwłaszcza katolickiej, już małym dzieciom przedstawia się
        jako wzór do naśladowania ascetę, który nie miał kobiety, rodziny, majątku
        itd., za sens życia uważał służenie innym, a w imię tego co głosił dał się
        dobrowolnie ukrzyżować.

        Wzorzec ten jest tak sprzeczny z wartościami i zasadami obowiązującymi realnie
        w dzisiejszym świecie, wśród których najwyższe miejsca zajmują seks, pieniądz,
        samorealizacja, rozrywka itp. że człowiek wychowany w takiej religii nie może
        nie odczuwać – mniej lub bardziej świadomie – konfliktu wewnętrznego. Gdy
        przeczyta, że Jezus „też to robił”, w dodatku z byłą prostytutką, to musi
        poczuć się o wiele lepiej.
    • dzielanski Obraza uczuć religijnych! 15.05.06, 15:45
      Nikt nie pluje na religie gęściej niż wszelkiej maści fundamentaliści, którzy
      wykorzystują je do swoich brudnych, politycznych celów. Może ci oświeceni
      muzłmańscy Oszołomowie zechcą nam wytłumaczyć, w którym to fragmencie Koranu
      jest napisane, że jeden z ich proroków Jezus z Nazaretu n i e ożenił się i
      nie miał dzieci? I dlaczego twierdzenie, iż jeden z muzułmańskich proroków,
      Jezus z Nazaretu miał dzieci, jest tak straszliwą obelgą dla wyznawców Islamu?
    • terence Re: Muzułmanie i katolicy przeciwni "Kodowi da Vi 15.05.06, 15:45
      Powinno być "Ekstremiści muzułmańscy i katoliccy przeciwni "Kodowi da Vinci"
      Czytałem książke, dość fajnie szybko się czyta, przyjemna lektura nawet... ale
      bez przesady, sklecona teoria przepleciona faktami... a ci co protestują przeciw
      niej działają przeciw sobie tak naprwde...
      Jedyne to mi przypadło do gustu twierdzenie, ze rola kobiety została umniejszona
      i mogłaby być większa... z tym się zgodze, czemu kobieta nie może prowadzić
      mszy? jest gorsza od mężczyzny przed Bogiem?
      Kobieta jest dawczynią życia, nie mówiąc o pięknie kobiecym i subtelności...
      Ja jestem goracym orędownikiem kobiet, szczególnie ich piękna! Kobiety na
      piedestał!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka