Dodaj do ulubionych

Papiez a pojednanie polsko-niemieckie

27.05.06, 09:39
JPII wyzwolil Polakow duchowo od dyktatury.

Czy BXVI nie pogodzi nas z Niemcami?

Wiedzy wierszami jego przemowien taki zamiar troche widac...

PF
Obserwuj wątek
    • aramba Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 10:00
      Nie ma szans. Elity intelektualne (nie mowie o politykach, bo ci ludzie - w
      znakomitej wiekszosci - i w Polsce, i w Niemczech, i we Francji, to blazny)
      jako tako sa juz dawno pojednane bez papieza. Niestety, ogolny ton nadaja media
      przygotowujace papke dla tlumu. Im zadne pojednanie nie jest potrzebne. Wrecz
      przeciwnie. Zeruja na stereotypach i urazach. Dlatego wlasnie w Polsce - jak
      sie radia poslucha - dominuja takie glosy: "Papiez? Fajny gosc i nie wazne, ze
      Niemiec."Co jest w tle takiego stawiania sprawy? No co?
      • polski_francuz Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 10:07
        Papiez wlasnie do ludu przemawia. I lud przekonuje.

        Ja mysle, ze papiez fajny (jak piszesz) i Niemiec to juz cos. Wlasnie poczatke
        sympatii.

        Co do elit, to dosc podobnie uwazam. Dosc, bo nie wszystkie elity tu i tam sa
        pojednane.

        PF
    • schlagbaum Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 11:00
      polski_francuz napisał:

      > JPII wyzwolil Polakow duchowo od dyktatury.
      >
      > Czy BXVI nie pogodzi nas z Niemcami?
      >
      > Wiedzy wierszami jego przemowien taki zamiar troche widac...
      >
      > PF

      Prawdziwe "pojednanie" nastapi wtedy gdy przestanie sie pisac i mowic o
      pojednaniu.
      Wyciaganie po raz setny reki do pojednania swiadczy tylko o tym, ze wciaz
      pielegnuje sie jakies urazy.
      Wielu ma w tym swoj malutki prywatniutki interesik.

      Ciekawy jestm czy sluzoloby dobrze stosunkom polsko-czeskim wspominanie przy
      kazdy kolejnym spotkaniu przedstawicieli obu krajow o koniecznosci pojednania z
      powodu np Zaolzia.
      Mysle, ze glownie naszym zwolennikom pojednania wyszloby to szybko bokiem.

      Politycy to wogole gatunek ktory powinien byc oddany do odstrzalu.

      W gospodarce nie mowi sie przed kazdym kontraktem o koniecznosci pojednania i
      nie przypomina, ktora firma dla kogo przed stu laty pracowala tylko robi
      interesy, ktore obu stronom wychodza na zdrowie.

      Skoonczmy wiec z podejsciem " przyjezdzam tu po ... latach od..", bo to
      falszywe i jakies takie drobiowe, zeby nie powiedziec "jedynie demokratyczne"
      • polski_francuz Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 13:04
        Bariery sa po obu stronach.

        Trzeba sie polubic. Troche humoru tez by sie przydalo.

        No a glownie, zeby Polska stala sie bogatsza. Bo sie lubia ludzie o podobnym
        statusie na ogol.

        No i do tego zmierza.

        PF
      • i-love-2-bike Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 17:12
        a z kim niby mamy sie jednac? w koncu nie widze powdow do tego skoro Polska
        nalezy do EU,sporo Polakow siedzi w niemczech tak czy tak,sporo niemcow wykupuje
        polskie ziemie i otwiera businessy,ze nie wspomne,ze troche z nich sie u nas
        osiedla. kogo ty chcesz oswiecac i pojednac,przeciez takiego jak ty i szlagus
        juz zreformowac sie nie da.dla ciebie obecny polski rzad to katastrofa,komuna
        byla wspaniala a dla szlagusa amerykanska polonia tak czy tak jest glupia i w
        azbescie zasuwa juz od lat i nie wie co to uniwersytet. no to o czym my tu..:)
        • polski_francuz Alez 27.05.06, 22:25
          masz zla wole co do szlagiego i mnie:)

          Duzo racji do do biznesow.

          Jeszcze trzeba by sie polubic nieco...

          PF
          • i-love-2-bike Re: Alez 27.05.06, 22:28
            polski_francuz napisał:

            > masz zla wole co do szlagiego i mnie:)
            >
            > Duzo racji do do biznesow.
            >
            > Jeszcze trzeba by sie polubic nieco...
            >
            > PF

            alez ja was lubie panowie,jakbym smiala nie lubic tej prastarej europy,to raczej
            wy macie problem ze mna,ja z wami nie mam zadnego:)
          • grzegorz1948 Re: P-F 27.05.06, 22:43
            Nie wiem co ty rozumiesz pod biznesem?Kiedys to bylo ja otwieram gescheft a ty
            u mnie pracujesz,ty zarabiasz a ja zbieram pieniadze!Teraz jest ja jestem kims
            bo mam gescheft i jestem biznesmenem a ty pracuj i dostaniesz"Co laska"
            Pozdrowienia!
            • polski_francuz Win-win 28.05.06, 09:32
              Najlepszy byznes to jest wtedy obydwoje strony wygrywaja. To co Amerykancy
              nazywaj "win-win".

              Chyba tak tez i jest miedzy nami i Niemcami.

              Poki co oni maja forse a my dobrych ludzi do pracy. Wynik jest, ze oni beda
              mieli zysk a my prace.

              Nadluzsza meta forsa przyjdzie i do Polakow. Sytuacja sie zmieni.

              Poza tym, jako inzynier i profesor, zyczylbym sobie zeby R&D powstawalo w
              Polsce. Nowe produkty, nowe idee...Bo jestesmy do tego zdolni.

              I tu jest rola dla panstwa i partii politycznych.

              PF
              • old.european Re: Win-win 28.05.06, 16:05
                polski_francuz napisał:


                > .... my dobrych ludzi do pracy.

                Niestety tak nie jest.
    • krystian71 Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 13:38
      nie musi za nic przepraszac, nikt tego od niego nie wymaga
      Wlasnie w Lagiewnikach powiedzial przed minuta:szczerze prritulam wasz do
      szerca i udrzielam błogoszlawienstwa
      • polski_francuz Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 28.05.06, 09:34
        Akcent musi sobie jeszcze poprawic, ale dobra wola jest, a tto najwazniejsze!

        PF
      • w_ojciech Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 28.05.06, 14:44
        Warto przeczytać:
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34239,3014203.html
        • polski_francuz Popieral 28.05.06, 15:04
          tez kandydature JPII na papieza.

          Przyjaciel Polski.

          PF
    • yann17 Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 27.05.06, 14:57
      kwestię tzw pojednania rozdmuchują nie elity intelektualne, a "elity polityczne"

      Z moich obserwacji wynika ( mieszkam na Dolnym Śląsku ) , że pojednanie
      cokolwiek by nie rozumieć pod tym określeniem nastąpiło już dawno. Stykam się
      bardzo często z wieloma Niemcami, zwykłymi ludźmi , którzy są "sehr nett" i nie
      jest to postawa udawana tylko autentucznie szczera. Wystarczyło odejść z jednej
      i drugiej strony od retoryki rewindykacyjnej i natychmiast znormalizowały się
      relacje międzyludzkie. Tutaj przyjeżdża dużo starych Niemców którzy traktują te
      wyjazdy jako podróż sentymentalną ( jak Polacy do Lwowa i Wilna ). Cieszą się
      jak dzieci odwiedzając miejsca swego dzieciństwa i nie mają do Polaków żadnych
      pretensji. Co do młodych, rzadko się i tu spotyka, ale oni byli "nett" jeszcze
      jak w Polsce była komuna. Spotykałem ich zagranicą i chyba ostatnią rzeczą o
      której chcieliby rozmawiać to stosunki polsko-niemieckie.

      Oczywiście jest garstka nawiedzonych, którzy tkwią po uszy w stereotypach rodem
      z wczesnej gomułkowszczyzny. Na tym forum też.

      Pozdrawiam
      • polski_francuz Sentimental journey 28.05.06, 09:38
        Jako ze i ja w domach poniemieckich Wroclawia zylem, wiem o kim mowisz. To
        rzeczywiscie byli ludzie, ktorzy odwiedzali stare smiecie jak my z tata Wilno.

        Ten i ow sie chyba na te stare smiecie by przesiedlil, jak sadze.

        I to byc moze bedzie jeden z nastepnych krokow: polsko-nimieckich (i polsko-
        litewskich zreszta:)

        Czyzbys bys tez wroclawianinem Yann?

        PF
        • yann17 Re: Sentimental journey 28.05.06, 09:50
          polski_francuz napisał

          Czyzbys bys tez wroclawianinem Yann?
          >
          > PF
          ----------------------
          bywałem, teraz bardziej na południu regionu

          ale mam siostrę na Krzykach


          • polski_francuz Re: Sentimental journey 28.05.06, 09:53
            Na Krzykach, to ja zylem z dwa lata w pierwszym (po slubie) wynajetym pokoju.
            Pamietam sasiadke, ktorej sie na amory zbieralo i wszystko bylo sluchac:)

            Mam tez dalsza rodzine, ktora w Szklarskiej mieszka i czesto tam bywamy.

            Dolny Slask jest piekny masz szczescie!

            PF
    • felusiak1 Ja juz jestem pojednany 27.05.06, 15:03
      Mam sąsiadów, z ENERDE. Uciekli przez mur w Berlinie.
      • schlagbaum Re: Ja juz jestem pojednany 27.05.06, 16:13
        felusiak1 napisała:

        > Mam sąsiadów, z ENERDE. Uciekli przez mur w Berlinie.

        Kiedys, jeszcze jako student bylem z grupa kolegow w Sojuzie.
        Obok nas mieszkali NRD-owcy.
        Zapytalem jednego z naszych radzieckich kolegow: "skad przyjechali ci Niemcy ?"
        Chlopak sie oburzyl.
        "Niemcy ziwut na zapadie a eto naszy towariszczy z GRD."

        Ty zatem pojednales pojednales sie z towariszczami a nie z Niemcami.
        • felusiak1 Re: Ja juz jestem pojednany 27.05.06, 16:38
          Ci enerdowcy, którzy jeżdzili z wizyta do towarzyszy radzieckich to nie ci sami,
          którzy przskakiwali przez berliński mur aby od towarzyszy radzieckich
          odseparować sie tym własnie murem. No chyba, że wcześniej składali wizyty.
          Helga raczej towarzyszka nie jest ze względu na znamie kamienicznictwa a Rysiek
          słuzył w Wietnamie.
          Zadałeś mi ćwieka. Zapytam czy byli z wizyta w Źwionsku.
    • j-k Pojednanie polsko-niemieckie juz nastapilo. 27.05.06, 15:30
      Pominawszy "dyzurnych" politykow, czy izolowana garszke wysiedlonych...
      • polski_francuz Re: Pojednanie polsko-niemieckie juz nastapilo. 28.05.06, 09:38
        Obys mial racje!

        PF
        • karbat Re: Pojednanie polsko-niemieckie juz nastapilo. 28.05.06, 10:59
          Papiez pojedna ale sorry pieprzysz
          Takie texty sluchalem bedac malym dzieckiem jak pojednywano narody braterskie
          POlski i Rosji.

          Pojednanie nastapi jak sie pojedna lysy w Niemczech z Kowalskim
          jak sie pojedna Mueller z Budzynskim .
          O pojednaiach na pokaz i od swieta mam zdanie okreslone

          to Kaczynski juz nie chce odszkodowania za Warszawe , tak duzo pyskowal
          i co i nic
          • polski_francuz JPII 28.05.06, 11:05
            tez symbolicznie nas leczyl od komunizmu. I za takie symbole dostal wyrok od
            KGB.

            Symbole i Kowalskiemu i Müllerowi sa potrzebne.

            PF
    • old.european Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 28.05.06, 16:03
      polski_francuz napisał:

      > JPII wyzwolil Polakow duchowo od dyktatury.
      > Czy BXVI nie pogodzi nas z Niemcami?

      Alez Ratzinger nie reprezentuje Niemcow!
      • j-k Tu wyjatkowo sie z Toba zgodze... 28.05.06, 16:54
        old.european napisał:
        > Alez Ratzinger nie reprezentuje Niemcow!

        Papiezowi powiedziano: w dzisiejszej Polsce Wasza Swiatobliwosc moze swobodnie
        przemawiac po niemiecku. Nie bedzie zadnych reperkusji.

        - Nie. Bede przemawial po wlosku - odpowiedzial Papiez.

        KAZDY PAPIEZ... reprezentuje caly Kosciol Katolicki - i nic innego.
      • polski_francuz Re: Papiez a pojednanie polsko-niemieckie 28.05.06, 19:43
        Oczywiscie, ale jest urodzonym Niemcem. I w polskich oczach ma to wielkie
        znaczenie.

        PF
        • krystian71 od dzisiaj Krakowiakiem 28.05.06, 22:02

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka