Gość: draq
IP: *.fancomp.com.pl
23.01.03, 12:03
Może nasze sądy wzięłyby przykład z sądów austriackich.
Rozpoczęcie procesu gangstera w styczniu, zakończenie w marcu -
dwa miesiące! U nas taki proces trwałby pewnie z pięć lat, w tym
dwie zmiany sędziów, chroniczne choroby obrońców itp.