Dodaj do ulubionych

Premier Miller u prezydenta Busha

IP: *.arcor-ip.de 05.02.03, 20:34
> Saddam Husajn musi być rozbrojony. Uczynimy wszystko,
> by przestał być zagrożeniem dla świata.

Jezus Maria, to juz zaczal byc ?
Obserwuj wątek
    • Gość: jablkowski Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.ipt.aol.com 05.02.03, 20:44
      ciekawe ile Polski zostanie sprzedanej?
      • Gość: x WIZY DLA JANKESOW ! DOSC PODLIZYWANIA SIE USA ! IP: 217.153.49.* 06.02.03, 11:20
      • Gość: inwestor Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 11:46
        A co tam jeszcze u was zostalo do kupienia?Kupie wszystko,
        jezeli to ma jakas wartosc i nie zostalo skadzione...
      • Gość: karol sprzedana? jeszcze musimy doplacic IP: proxy / *.mega.tmns.net.au 06.02.03, 14:37
        Gość portalu: jablkowski napisał(a):

        > ciekawe ile Polski zostanie sprzedanej?
        malo warta to za uscisk i 5 minut w bialym domy. Moze i busio
        dal dupe do pocalowania? No i te F16 tez trza splacac
        U nas NIC o tym nie mowia, ciekawe
      • Gość: TOM Re: SLD = PZPR = ZLODZIEJE !!!!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 22:00

        SLD to dawna PZPR , jebani w dupe zdrajcy narodu polskiego,
        wspolpracowali z ZSRR na szkode Polski.
        Ci zdrajcy z SLD = PZPR powinni zostac postawieni przed
        trybunalem za zdrade interesow Polski na rzecz ZSRR.
        Te czerwone swinie z SLD w ramach zlodziejskiej prywatyzacji
        rozkradaja majatek Polski, staja sie bezprawnie wlascicielami
        bankow, zakladow produkcyjnych, firm ubezpieczeniowych, lub
        kradna miliony dolarow bezposrednio z Polskich baknkow za pomoca
        sprytnych zlodziejskich praktyk.
        SLD= PZPR nie powinno miec prawa do pelnienia jakichkolwiek
        funkcji politycznych, administracyjnych .
        MILLER ta czerwona swinia z PZPR nie ma prawa do reprezentowania
        POlski.
        Bardzo dobrze ,ze Amerykanie nie chca inwestowac w Polsce !!!!!!
        A co, SLD chce jeszcze wiecej UKRASC tym razem z inwestycji ???
        Przeciez oni rozkradli juz cala Polske, kto dal tym czerwonym
        ruskim pacholkom prawo do wladzy ???
        Jestem profesorem na jednej z uczelni w US i na poczatku oraz na
        koncu semestru wszyscy moi studenci dostaja lekcje na temat
        zlodziejskiej, skorumpowanej SLD, dowiaduja sie odemnie o
        badnytyzmie gospodarczym w Polsce, braku prawa i korupcji .
        Moi studenci studiuja business i w przyszlosci a taka mam
        nadzieje nie beda robic zadnych interesow z Polska.
    • Gość: Kris Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.host6.starman.ee 05.02.03, 21:47
      ..."nikt nikogo nie może zmusić do inwestowania". Dodał, że
      musimy zachęcać inwestorów, "upraszczając wiele przepisów,
      likwidując rozmaite patologie i poszerzając przestrzeń wolności
      gospodarczej".
      Czy to przygotowanie gruntu w przypadku nie wywiazywania sie z
      offsetu?Amerykanie moga tak tez stwierdzic,ze nie ma warunkow
      do powaznych inwestycji w Polsce.
      • Gość: Toronto Re: Kris -Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.sympatico.ca 06.02.03, 05:48
        Dla mnie to straszne ze czterdziesto milionowy narod nie moze wyprodukowac
        przywodcow, lub chociazby elity politycznej ktora by go representowala.
        Z tym offsetem to bedzie tak (juz o tym wczesniej pisalem) jak w jendym z
        kawalow Pietrzaka w ktorym przedzeznial Gomolke: "Towarzysze, jestesmy
        niezmiernie wdzieczni, brantiemu Zwiazkowi Radzieckiemu za pomoc jakiej nam
        udzielil. Mm tu na mysli to ze dostalismy od bratniego narodu 400,000 par
        butow....do podzelowania."
        P.S. I za wojne z Irakiem tez przyjdzienam zaplacic.
        Gość portalu: Kris napisał(a):

        > ..."nikt nikogo nie może zmusić do inwestowania". Dodał, że
        > musimy zachęcać inwestorów, "upraszczając wiele przepisów,
        > likwidując rozmaite patologie i poszerzając przestrzeń wolności
        > gospodarczej".
        > Czy to przygotowanie gruntu w przypadku nie wywiazywania sie z
        > offsetu?Amerykanie moga tak tez stwierdzic,ze nie ma warunkow
        > do powaznych inwestycji w Polsce.
        • Gość: Ryszard Re: Przechlapane! IP: *.abo.wanadoo.fr 06.02.03, 07:09
          To juz bylo raczej kupic te gripeny lub mirage! Producenci
          Gripena nie daleko, przez bajorko no i nacisnac mozna by btlo
          skuteczniej. Francuzom tez mozna by pogrozic, ze na serio rzad
          sie zajmie przekretami w ich sieciach hyper (np uzywajac nie
          skorumpowanego sanepidu) by wymoc te obiecanki ofsetowe. A tak
          to Miller pojechal by poprosic o swoje a w zamian dostal lekcje
          jak ma liberalizowac gospodarke (zego on nie chce i nie umie
          zrobic). Bylo nie zaczynac z pierwsza potega
          swiatowa! "Doskonale i partnerskie" stosunki to dla publiczki.
          Wiele krajow i rzadow dalo sie na to zlapac. I Miller tez
          niestety. R.
        • Gość: PSZYJACZEL Re: Kris -Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 12:01
          WE...TO JEST MY PRZYSZLEMY YOU ...TO JEST WAM NOT ONLY BUTTY DO
          PODZELOWANIA, WE ARE LEPSZE FRIENDY OD SOVIET PEOPLE!
    • Gość: Daria L. Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.codetel.net.do 05.02.03, 21:48
      My Polacy wiemy bardzo dogrze co oznacza wojna i
      okupacja.Mielismy w naszej historii wiele okazji aby
      doswiadczyc horor wojennych akcji przeciwko naszej
      niezaleznosci podbudowanych falszywymi pretekstami.Dlatego
      wstyd mi przed Swiatem za poparcie naszego rzadu dla polityki
      wojennej USA. Wstyd mi rowniez za to ze nie bedac,
      jeszcze,czlonkami UE kroczymy w kierunku podzialu Europy.
      • Gość: SLO Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: proxy / 208.251.33.* 05.02.03, 23:09
        Wiele i z pewnoscia wiekszosc Polakow w kraju i zagranica mysli
        i czuje podobnie.
        Co z tego....
        Kogo reprezentuje ta chora demokracja???????????
        Jak juz pisalem to nie jest wladza ludu (demokracja) tylko
        wladza globalnych korporacjj = GLOBOKRACJA
        Gość portalu: Daria L. napisał(a):

        > My Polacy wiemy bardzo dogrze co oznacza wojna i
        > okupacja.Mielismy w naszej historii wiele okazji aby
        > doswiadczyc horor wojennych akcji przeciwko naszej
        > niezaleznosci podbudowanych falszywymi pretekstami.Dlatego
        > wstyd mi przed Swiatem za poparcie naszego rzadu dla polityki
        > wojennej USA. Wstyd mi rowniez za to ze nie bedac,
        > jeszcze,czlonkami UE kroczymy w kierunku podzialu Europy.
        • anna_wu Re: Premier Miller u prezydenta Busha 05.02.03, 23:27
          Czuje sie szczerze smutna. Wszyscy chcieli zeby Polska byla druga Ameryka nie
          wiedzac jaka ta Ameryka jest naprawde.
          Czy potrzebne Polsce jest mieszanie sie do tych nieczystych intencji agresora
          (czyt. USA). Po co nam to wszystko bylo? Czy naprawde bedziemy chceli, ze
          polscy mlodzi mezczyzni beda walczyc na wojnach, ktore wcale sa potrzebne? Czy
          tak bardzo bedziemy sie cieszyc z baz wojskowych amerykanskich (rosyjskie nas
          jakos nie cieszyly) na terenie Polski? Czy naprawde nie zdarza sie wybuchy bomb
          w dyskotekach w ktorych bawia sie amerykanscy zolnierze?
          Dla mnie to jest jeden syf. Szkoda, ze tak wlasnie jest.
          • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 16:24
            anna_wu napisała:

            > Czuje sie szczerze smutna. Wszyscy chcieli zeby Polska byla druga Ameryka nie
            > wiedzac jaka ta Ameryka jest naprawde.
            > Czy potrzebne Polsce jest mieszanie sie do tych nieczystych intencji agresora
            > (czyt. USA). Po co nam to wszystko bylo? Czy naprawde bedziemy chceli, ze
            > polscy mlodzi mezczyzni beda walczyc na wojnach, ktore wcale sa potrzebne?
            Czy
            > tak bardzo bedziemy sie cieszyc z baz wojskowych amerykanskich (rosyjskie nas
            > jakos nie cieszyly) na terenie Polski? Czy naprawde nie zdarza sie wybuchy
            bomb
            >

            Towrzysz i obbywatele.....bla,bla,bla..................
            > w dyskotekach w ktorych bawia sie amerykanscy zolnierze?
            > Dla mnie to jest jeden syf. Szkoda, ze tak wlasnie jest.
      • Gość: Grinch Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: 129.81.192.* 05.02.03, 23:23
        Gość portalu: Daria L. napisał(a):

        > My Polacy wiemy bardzo dogrze co oznacza wojna i
        > okupacja.Mielismy w naszej historii wiele okazji aby
        > doswiadczyc horor wojennych akcji przeciwko naszej
        > niezaleznosci podbudowanych falszywymi pretekstami.Dlatego
        > wstyd mi przed Swiatem za poparcie naszego rzadu dla polityki
        > wojennej USA. Wstyd mi rowniez za to ze nie bedac,
        > jeszcze,czlonkami UE kroczymy w kierunku podzialu Europy.
        ===============================================================
        Tak, a szczegolnie wstyd, ze czynia to politycy, ktorzy
        wczoraj brali udzial w "pociagach przyjazni", lub skladali
        przyjacielskie wizyty w Moskwie. Dzis z rowna gorliwoscia
        klaniaja sie i oferuja swe najwieksze oddanie
        amerykanskim politykom...
      • Gość: Obserwator Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.qc.sympatico.ca 05.02.03, 23:34
        Gość portalu: Daria L. napisał(a):

        > My Polacy wiemy bardzo dogrze co oznacza wojna i
        > okupacja.Mielismy w naszej historii wiele okazji aby
        > doswiadczyc horor wojennych akcji przeciwko naszej
        > niezaleznosci podbudowanych falszywymi pretekstami.Dlatego
        > wstyd mi przed Swiatem za poparcie naszego rzadu dla polityki
        > wojennej USA. Wstyd mi rowniez za to ze nie bedac,
        > jeszcze,czlonkami UE kroczymy w kierunku podzialu Europy.

        Nie nasz sie czego wstydzic. Poprostu nie umiesz wyciagnac
        wnioskow z historii. Wlasnie dlatego doszlo do II Wojny
        Swiatowej, ze wszytkie mocarsrwa europejskie dla swietego a jak
        sie okazalo falszywego spokoju nie doprowadzily do rozbrojrnia
        Niemiec po dojsciu do wladzy Adolfa Hitlera w 1933 r. Jeszcze
        wtedy byl czas. Czekanie z zalozonymi rekami doprowadzilo do
        tragedii i cierpien milionow ludzi.
        • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: 206.28.214.* 05.02.03, 23:57
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Nie nasz sie czego wstydzic. Poprostu nie umiesz wyciagnac
          > wnioskow z historii. Wlasnie dlatego doszlo do II Wojny
          > Swiatowej, ze wszytkie mocarsrwa europejskie dla swietego a jak
          > sie okazalo falszywego spokoju nie doprowadzily do rozbrojrnia
          > Niemiec po dojsciu do wladzy Adolfa Hitlera w 1933 r. Jeszcze
          > wtedy byl czas. Czekanie z zalozonymi rekami doprowadzilo do
          > tragedii i cierpien milionow ludzi.

          Kolego Obserwatorze, jezeli kolega juz tak wnikliwie obserwuje historie, to
          prosze zauwazyc ze do II Wojny Swiatowej doszlo nie tylko dlatego, ze Francja i
          Anglia nic nie robily, ale rowniez dlatego ze ktos do tej wojny caly czas
          dazyl. A kto obecnie najbardziej dazy do wojny?

          Wojne jest latwo zaczac, ale bardzo trudno skonczyc. To jest lekcja ktorej
          jakos niektorzy nie moga sie nauczyc. A druga lekcja, ktora glosil juz von
          Moltke ponad 130 lat temu, to fakt ze zaden plan jeszcze nie rzetrwal
          pierwszego starcia. Wiec tych wszystkich pro-wojennych optymistow prosze o
          chwile zastanowienia.
          • Gość: Megset Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: 203.102.161.* 06.02.03, 01:50
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > Kolego Obserwatorze, jezeli kolega juz tak wnikliwie obserwuje
            historie, to prosze zauwazyc ze do II Wojny Swiatowej doszlo nie
            tylko dlatego, ze Francja i Anglia nic nie robily, ale rowniez
            dlatego ze ktos do tej wojny caly czas dazyl. A kto obecnie
            najbardziej dazy do wojny?
            > Wojne jest latwo zaczac, ale bardzo trudno skonczyc. To jest
            lekcja ktorej jakos niektorzy nie moga sie nauczyc. A druga
            lekcja, ktora glosil juz von Moltke ponad 130 lat temu, to fakt
            ze zaden plan jeszcze nie rzetrwal pierwszego starcia. Wiec
            tych wszystkich pro-wojennych optymistow prosze o chwile
            zastanowienia.

            Kolego MM zastanow sie tez nad nastepujacymi sprawami:

            1) Gdyby Anglia i Francja uderzyly na Hitlera jak zajmowal
            Czechoslowacje, to II wojny by nie bylo, bo Hitler wtedy
            byl jeszcze o wiele slabszy.
            2) Hitler podbijal kraje by je na stale okupowac dla wyzszej
            rasy ludzi, otwieral tez obozy zaglady gdzie mordowal ludzi
            3) Obecne wojny roznia sie i to bardzo od dawnych. Pierwsza
            wojna w Iraku, czy obecna w Afganistanie zakonczyly sie
            bardzo szybko i calkowitym zwyciestwem militarnym.

            Gdyby byl inny sposob na usuniecie Husajna i broni, ktora
            posiada to oczywiscie bylbym za tym, ale nikt z przeciwnikow
            wojny jakos nie podaje sensownego rozwiazania.
            • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 02:52
              Gość portalu: Megset napisał(a):

              To teraz kolej na kolege Megseta. Przyjmuje wyzwanie i odpowiadam:


              > Kolego MM zastanow sie tez nad nastepujacymi sprawami:
              >
              > 1) Gdyby Anglia i Francja uderzyly na Hitlera jak zajmowal
              > Czechoslowacje, to II wojny by nie bylo, bo Hitler wtedy
              > byl jeszcze o wiele slabszy.

              Gdyby Anglia, Francja i USA nie wykazaly sie wyjatkowa krotkowzrocznoscia
              ustalajac warunki Traktatu Wersalskiego i katastroficzne efekty jakie
              przyniosly one Niemcom, Hitler nie mialby szans na zwyciestwo w wyborach 1933
              roku. To oczywiste. Taka krotkowzroczna polityke USA prowadzi na Bliskim
              Wschodzie od dziesiecioleci i nic nie wskazuje aby sie ona miala zmienic, bo
              wowczas nie Irak bylby najpilniejszym zadaniem.

              > 2) Hitler podbijal kraje by je na stale okupowac dla wyzszej
              > rasy ludzi, otwieral tez obozy zaglady gdzie mordowal ludzi

              USA nadal utrzymuje oboz w Guantanamo, gdzie przetrzymywani sa ich przeciwnicy
              z czasow wojny, niezaleznie od tego czy byli czlonkami al Kaidy czy tylko
              bronili swego kraju. Zgodzimy sie obydwaj, ze klatki w Guantanamo bez dachu
              nad glowa to nie Ritz-Carlton, a tortury to nie room service. Przyznaje, ze to
              nie to samo co obozy zaglady, ale tez Hitler nie wystepowal z tak szczytnymi
              haslami z jakimi wystepuje administracja pana Busha.

              > 3) Obecne wojny roznia sie i to bardzo od dawnych. Pierwsza
              > wojna w Iraku, czy obecna w Afganistanie zakonczyly sie
              > bardzo szybko i calkowitym zwyciestwem militarnym.

              Czyzby? Obydwie wojny byly bardzo dalekie od "calkowitego zwyciestwa
              militarnego". Pierwsza wojna w Iraku zakonczyla sie szybkim zwyciestwem
              operacyjnym, jednak porazka strategiczna. Gdyby bylo przeciwnie, obecna wojna
              nie bylaby potrzebna. Ktos moze zaprzeczyc, ze Bushowi Sr. odmowiono poparcia
              potrzebnego do ataku na Bagdad. To prawda, ale to sa wlasnie realia
              strategiczne, ktore nalezy wziac pod uwage zanim sie zacznie cala awanture.

              Wojna w Afganistanie zakonczyla sie zaledwie zwyciestwem taktycznym, gdyz sily
              pro-Amerykanskie nie sprawuja nawet kontroli nad calym teatrem operacyjnym,
              nie mowiac juz o zwyciestwie strategicznym, jakim byloby niewatpliwie
              zniszczenie al-Kaidy. Swiadcza o tym dobitnie niedawne potyczki z grupami al-
              Kaidy/Talibow.

              Nadmienie po raz kolejny, ze obydwie wojny byly spowodowane bardzo
              krotkowzroczna polityka USA, w obu przypadkach nie dalej niz 15-20 lat temu.
              Czego wiec mozemy oczekiwac za nastepnych 15-20 lat?

              Wracajac do przykladu II wojny swiatowej, Hitler tez wierzyl, ze atak na
              Polske zostanie 'zregionalizowany' i Anglia i Francja nic nie zrobia. I pomimo
              nie zaatakowaluy one Niemiec, wypowiedzialy mu one jednak wojne, ktorej wtedy
              chcial uniknac, co doprowadzilo do jego zaglady. Swiadczy to jeszcze raz o
              tym, ze wojne jest latwo zaczac, ale trudniej skonczyc, i nigdy nie konczy sie
              ona tak, jak planowano (no, moze za wyjatkiem inwazji na Grenade).

              > Gdyby byl inny sposob na usuniecie Husajna i broni, ktora
              > posiada to oczywiscie bylbym za tym, ale nikt z przeciwnikow
              > wojny jakos nie podaje sensownego rozwiazania.

              Jednym z problemow jest zazarta nienawisc Busha wobec Husseina. Traktuje on to
              jako osobista zemste, a w polityce nie ma miejsca na takie sentymenty (co
              zreszta jest jeszcze jednym swiadectwem, jak ograniczonym jest on politykiem).

              Nie mam zamiaru bronic tutaj Husseina, bo zdecydowanie na to on nie zasluguje.
              Niemniej jednak uwazam, ze rozbrojenie Iraku nie musi sie koniecznie wiazac z
              usunieciem Saddama, bo powstala w ten sposob proznia moze przerodzic sie w
              krwawe walki pomiedzy Sunnimi, ktorzy sa w mniejszosci ale maja wladze, a
              Szyitami, ktorzy sa w wiekszosci. Do tego dodac mozna problematyczna sprawe
              Kurdow i sytuacja zapalna gotowa. Wojna domowa w Iraku moze zas doprowadzic do
              radykalizacji spoleczenstwa na modle Iranu, co dla nas byloby kompletnym
              fiaskiem i pomnozeniem zagrozenia.

              Osobiscie uwazam, ze powinno sie kontynuowac inspekcje, zmieniajac czesto ich
              harmonogram tak aby nie moglo byc mowy o "sprzataniu", oraz uzywajac zwiadu
              lotniczego przez kraje takie jak Rosja czy Francja, na widok ktorych kazdemu
              Irakijczykowi nie zacisnie sie reka na spuscie jak to jest w przypadku
              lotnictwa USA i Wlk. Brytanii. USA natomiast powinna poprawic swoj wizerunek w
              regionie Bliskiego Wschodu, a najlepszym PR dla nich byloby aktywne
              zaanagazowanie sie w zaprowadzenie pokoju pomiedzy Izraelem a Palestynczykami
              (pod warunkiem, ze wywierac beda taka sama presje zarowno na jednych jak i na
              drugich).
              • Gość: Megset Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: 203.102.161.* 06.02.03, 03:48
                Witaj MM
                Moge zgodzic sie z niektorymi twoimi stwierdzeniami, ale kilka
                rzeczy chcialbym podkreslic:
                1)Jezeli chodzi o traktat na Bliskim Wschodzie, to ostatnia
                wersja zostala odrzucona przez Arafata, ktory chcial jeszcze
                polowe Jerozolimy. Wynik tego mozemy widziec juz dluzszy czas.
                Tak ze to nie jest wina Ameryki ale krotkowzrocznosc Arafata.
                2) Dla mnie w Afganistanie Ameryka odniosla zwyciestwo
                militarne, bo pokonala armie Talibow. Wiekszosc potyczek teraz
                to z bandami uzbrojonych rabusiow. Na pewno Amerykanie by sie
                stamtad jak najszybciej wyniesli, gdyby rzad afganistanski byl w
                stanie zapewnic kontrole nad terrorystami. Nie mozna dopuscic do
                tego, co stalo sie w Iraku - USA wyszly a Husajn uzbroil sie
                jeszcze lepiej. Amerykanie juz pare razy grozili, ze chca wyjsc
                z Bosni, ale NATO za bardzo nalegalo, zeby zostali. W koncu za
                te wszystkie bazy placa podatnicy a to jest b. duzy koszt.
                3) Watpliwa jest dla mnie "zazarta nienawisc Busha do Husajna"
                jak piszesz, bo przed 11/9 jakos tej nienawisci nie bylo widac i
                gdyby nie zamach na wieze, to pewnie Husajn egzystowal by
                niezagrozony jeszcze dlugie lata. Dopiero ten zamach uswiadomil
                niektorym politykom jak wielkie zagrozenie stanowi bron masowego
                razenia w rekach despoty.
                4) Dla mnie odkrycie broni przez inspektorow jest tylko kwestia
                czasu. Czy wtedy bedzie jakas roznica co do wojny? Czy mniej
                ludzi zginie? Wojna jest wojna i czy z blogoslawienstwem ONZ czy
                bez, to i tak nie bedzie roznicy poza ta, ze Husajn lepiej sie
                przygotuje i raczej bedzie wiecej, a nie mniej ofiar.
                A przez ten czas wyczekiwania tylko wiecej wiezniow politycznych
                zginie w irackich wiezieniach.
                Irak nie ma zadnych sojusznikow, ktorzy by walczyli po jego
                stronie, i im szybciej ten cyrk sie zakonczy tym lepiej.
                Prawdziwe zagrozenie drzemie na linii Pakistan-Indie i Korea Pln-
                Pld. + Chiny-Taiwan. Rozpoczecie ktoregos z tych konfliktow
                grozi wojna nuklearna o nieobliczlnych skutkach.
                Pozdrawiam


                Gość portalu: MM napisał(a):

                > Gość portalu: Megset napisał(a):
                >
                > To teraz kolej na kolege Megseta. Przyjmuje wyzwanie i
                odpowiadam:
                >
                >
                > > Kolego MM zastanow sie tez nad nastepujacymi sprawami:
                > >
                > > 1) Gdyby Anglia i Francja uderzyly na Hitlera jak zajmowal
                > > Czechoslowacje, to II wojny by nie bylo, bo Hitler wtedy
                > > byl jeszcze o wiele slabszy.
                >
                > Gdyby Anglia, Francja i USA nie wykazaly sie wyjatkowa
                krotkowzrocznoscia
                > ustalajac warunki Traktatu Wersalskiego i katastroficzne
                efekty jakie
                > przyniosly one Niemcom, Hitler nie mialby szans na zwyciestwo
                w wyborach 1933
                > roku. To oczywiste. Taka krotkowzroczna polityke USA prowadzi
                na Bliskim
                > Wschodzie od dziesiecioleci i nic nie wskazuje aby sie ona
                miala zmienic, bo
                > wowczas nie Irak bylby najpilniejszym zadaniem.
                >
                > > 2) Hitler podbijal kraje by je na stale okupowac dla wyzszej
                > > rasy ludzi, otwieral tez obozy zaglady gdzie mordowal
                ludzi
                >
                > USA nadal utrzymuje oboz w Guantanamo, gdzie przetrzymywani sa
                ich przeciwnicy
                > z czasow wojny, niezaleznie od tego czy byli czlonkami al
                Kaidy czy tylko
                > bronili swego kraju. Zgodzimy sie obydwaj, ze klatki w
                Guantanamo bez dachu
                > nad glowa to nie Ritz-Carlton, a tortury to nie room service.
                Przyznaje, ze to
                > nie to samo co obozy zaglady, ale tez Hitler nie wystepowal z
                tak szczytnymi
                > haslami z jakimi wystepuje administracja pana Busha.
                >
                > > 3) Obecne wojny roznia sie i to bardzo od dawnych. Pierwsza
                > > wojna w Iraku, czy obecna w Afganistanie zakonczyly sie
                > > bardzo szybko i calkowitym zwyciestwem militarnym.
                >
                > Czyzby? Obydwie wojny byly bardzo dalekie od "calkowitego
                zwyciestwa
                > militarnego". Pierwsza wojna w Iraku zakonczyla sie szybkim
                zwyciestwem
                > operacyjnym, jednak porazka strategiczna. Gdyby bylo
                przeciwnie, obecna wojna
                > nie bylaby potrzebna. Ktos moze zaprzeczyc, ze Bushowi Sr.
                odmowiono poparcia
                > potrzebnego do ataku na Bagdad. To prawda, ale to sa wlasnie
                realia
                > strategiczne, ktore nalezy wziac pod uwage zanim sie zacznie
                cala awanture.
                >
                > Wojna w Afganistanie zakonczyla sie zaledwie zwyciestwem
                taktycznym, gdyz sily
                > pro-Amerykanskie nie sprawuja nawet kontroli nad calym teatrem
                operacyjnym,
                > nie mowiac juz o zwyciestwie strategicznym, jakim byloby
                niewatpliwie
                > zniszczenie al-Kaidy. Swiadcza o tym dobitnie niedawne
                potyczki z grupami al-
                > Kaidy/Talibow.
                >
                > Nadmienie po raz kolejny, ze obydwie wojny byly spowodowane
                bardzo
                > krotkowzroczna polityka USA, w obu przypadkach nie dalej niz
                15-20 lat temu.
                > Czego wiec mozemy oczekiwac za nastepnych 15-20 lat?
                >
                > Wracajac do przykladu II wojny swiatowej, Hitler tez wierzyl,
                ze atak na
                > Polske zostanie 'zregionalizowany' i Anglia i Francja nic nie
                zrobia. I pomimo
                > nie zaatakowaluy one Niemiec, wypowiedzialy mu one jednak
                wojne, ktorej wtedy
                > chcial uniknac, co doprowadzilo do jego zaglady. Swiadczy to
                jeszcze raz o
                > tym, ze wojne jest latwo zaczac, ale trudniej skonczyc, i
                nigdy nie konczy sie
                > ona tak, jak planowano (no, moze za wyjatkiem inwazji na
                Grenade).
                >
                > > Gdyby byl inny sposob na usuniecie Husajna i broni, ktora
                > > posiada to oczywiscie bylbym za tym, ale nikt z przeciwnikow
                > > wojny jakos nie podaje sensownego rozwiazania.
                >
                > Jednym z problemow jest zazarta nienawisc Busha wobec
                Husseina. Traktuje on to
                > jako osobista zemste, a w polityce nie ma miejsca na takie
                sentymenty (co
                > zreszta jest jeszcze jednym swiadectwem, jak ograniczonym jest
                on politykiem).
                >
                > Nie mam zamiaru bronic tutaj Husseina, bo zdecydowanie na to
                on nie zasluguje.
                > Niemniej jednak uwazam, ze rozbrojenie Iraku nie musi sie
                koniecznie wiazac z
                > usunieciem Saddama, bo powstala w ten sposob proznia moze
                przerodzic sie w
                > krwawe walki pomiedzy Sunnimi, ktorzy sa w mniejszosci ale
                maja wladze, a
                > Szyitami, ktorzy sa w wiekszosci. Do tego dodac mozna
                problematyczna sprawe
                > Kurdow i sytuacja zapalna gotowa. Wojna domowa w Iraku moze
                zas doprowadzic do
                > radykalizacji spoleczenstwa na modle Iranu, co dla nas byloby
                kompletnym
                > fiaskiem i pomnozeniem zagrozenia.
                >
                > Osobiscie uwazam, ze powinno sie kontynuowac inspekcje,
                zmieniajac czesto ich
                > harmonogram tak aby nie moglo byc mowy o "sprzataniu", oraz
                uzywajac zwiadu
                > lotniczego przez kraje takie jak Rosja czy Francja, na widok
                ktorych kazdemu
                > Irakijczykowi nie zacisnie sie reka na spuscie jak to jest w
                przypadku
                > lotnictwa USA i Wlk. Brytanii. USA natomiast powinna poprawic
                swoj wizerunek w
                > regionie Bliskiego Wschodu, a najlepszym PR dla nich byloby
                aktywne
                > zaanagazowanie sie w zaprowadzenie pokoju pomiedzy Izraelem a
                Palestynczykami
                > (pod warunkiem, ze wywierac beda taka sama presje zarowno na
                jednych jak i na
                > drugich).
                • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 05:16
                  Gość portalu: Megset napisał(a):

                  > Witaj MM

                  Tym razem moja kolej na uklon, nie tylko kurtuazyjny. Jest w tym co piszesz
                  wiele racji, choc ja sie na ponizsze sprawy nieco inaczej zapatruje (w koncu
                  roznice w punkcie widzenia to zdrowa i normalna sytuacja, jezeli mozna je
                  swobodnie wypowiadac ;o)

                  > 1)Jezeli chodzi o traktat na Bliskim Wschodzie, to ostatnia
                  > wersja zostala odrzucona przez Arafata, ktory chcial jeszcze
                  > polowe Jerozolimy. Wynik tego mozemy widziec juz dluzszy czas.
                  > Tak ze to nie jest wina Ameryki ale krotkowzrocznosc Arafata.

                  I tak i nie. Sek w tym, ze Wschodnia Jerozolima lezala poza granicami Izraela
                  z 1967r. Jest to miejsce tak samo swiete dla miejscowej ludnosci arabskiej jak
                  Sciana Placzu i ruiny swiatyni Jerozolimskiej dla Zydow, czy tez Bazylika
                  narodzenia dla Chrzescijan. Wiadomym jest ze Izrael od poczatku uparcie dazyl
                  do przejecia calkowitej kontroli nad Jerozolima. W zwiazku z tym ich
                  twierdzenie, ze dawali Arafatowi 98% tego, czego zadal, a on sie na to wypial
                  jest swiadomym wprowadzaniem opinii publicznej w blad, bo tu nie jest mowa o
                  ilosci, ale o swego rodzju "jakosci". To tak, jakby zagarnac Arabom Arabie
                  Saudyjska, a potem oddac im calosc za wyjatkiem Mekki.

                  > 2) Dla mnie w Afganistanie Ameryka odniosla zwyciestwo
                  > militarne, bo pokonala armie Talibow. Wiekszosc potyczek teraz
                  > to z bandami uzbrojonych rabusiow. Na pewno Amerykanie by sie
                  > stamtad jak najszybciej wyniesli, gdyby rzad afganistanski byl w
                  > stanie zapewnic kontrole nad terrorystami. Nie mozna dopuscic do
                  > tego, co stalo sie w Iraku - USA wyszly a Husajn uzbroil sie
                  > jeszcze lepiej. Amerykanie juz pare razy grozili, ze chca wyjsc
                  > z Bosni, ale NATO za bardzo nalegalo, zeby zostali. W koncu za
                  > te wszystkie bazy placa podatnicy a to jest b. duzy koszt.

                  Pokonano armie Talibow, ale czy pokonano glownego wroga jakim jest al Kaida.
                  Na to pytanie, zgodnie z sumieniem, musze odpowiedziec, ze nie. Al Kaida
                  zeszla do podziemia i zaczyna sie odradzac. A to ze potyczek z bandami jest
                  teraz wiecej niz pol roku temu moze rowniez swiadczyc, ze zarowno oni jak i
                  Talibowie probuja rozeznac sytuacje w zwiazku z uwiklaniem USA w Iraku oraz
                  uwadze zwroconej na Koree Pln. Moim zdaniem nalezalo scigac al Kaide az na
                  kraniec swiata.

                  > 3) Watpliwa jest dla mnie "zazarta nienawisc Busha do Husajna"
                  > jak piszesz, bo przed 11/9 jakos tej nienawisci nie bylo widac i
                  > gdyby nie zamach na wieze, to pewnie Husajn egzystowal by
                  > niezagrozony jeszcze dlugie lata. Dopiero ten zamach uswiadomil
                  > niektorym politykom jak wielkie zagrozenie stanowi bron masowego
                  > razenia w rekach despoty.

                  Bush niejednokrotnie dawal wyraz tej nienawisci, m.in. wyrazajac sie nieraz
                  publicznie jak to Saddam chcial "zabic jego Tate." Poza tym, jak mozna
                  wytlumaczyc uporczywe naleganie, ze rozbrojenie Iraku i zlikwidowanie lub, od
                  bardzo niedawna, wygnanie Saddama to jedno i to samo. Mielismy juz wczesniej
                  precedens pulkownika Muhammara el Qaddafi, ktorego przeciez teraz nikt juz nie
                  chce odsuwac od wladzy, pomimo, ze swiety nie jest.

                  Uwazam, ze sprawa Iraku byla tylko kwestia czasu, 11 wrzesnia tylko ten proces
                  przyspieszyl. Moze to tylko zbieg okolicznosci, ale prezydentura Busha i jej
                  chlodniejsze nastawienie do Bliskiego Wschodu zbieglo sie z nasileniem sie
                  konfliktu Izraelsko-Palestynskiego, za ktory nie mozna jedynie winic
                  Palestynczykow.

                  > 4) Dla mnie odkrycie broni przez inspektorow jest tylko kwestia
                  > czasu. Czy wtedy bedzie jakas roznica co do wojny? Czy mniej
                  > ludzi zginie? Wojna jest wojna i czy z blogoslawienstwem ONZ czy
                  > bez, to i tak nie bedzie roznicy poza ta, ze Husajn lepiej sie
                  > przygotuje i raczej bedzie wiecej, a nie mniej ofiar.

                  Osobiscie uwazam, ze nawet odkrycie broni nie powinno stanowic tzw. 'casus
                  belli'. Bo tak naprawde wszyscy wiemy, ze Saddam swiety nie jest. Bron taka,
                  jezeli tam jeszcze jest, nalezy znalezc i zniszczyc. A potem wymoc na nim
                  jakis konkretny nadzor miedzynarodowy, na przyklad oddzialy wojsk pilnujace
                  aby sytuacja sie nie powtorzyla. Na pewno beda mialy latwiejsza misje niz np.
                  w takim Libanie czy na Zachodnim Brzegu Jordanu. A jednoczesnie koszty mozna
                  przerzucic przynajnmiej czesciowo na Irak dajac im w zamian troche wiecej ulg
                  w eksporcie ropy.
                  Przyznaje, jest to teoretyzowanie z duza doza dobrej woli, ale wole szukac
                  takiego rozwiazania niz popierac wojne.

                  > A przez ten czas wyczekiwania tylko wiecej wiezniow politycznych
                  > zginie w irackich wiezieniach.

                  Tutaj przyznam, ze ciezko jest sie nie zgodzic. Nic nam jednak nie gwarantuje,
                  ze ta sytuacja sie zmieni po ewentualnej wojnie. Brzmi to moze okropnie, ale
                  ten rejon cechuje sie odmienna kultura i obawiam sie ze nie stac ich na
                  demokracje w stylu zachodnim. Wiec wczesniej czy pozniej znow pojawi sie jakis
                  kacyk ktory powrzuca ludzi do wiezien. Czyz jest inaczej w Arabii Saudyjskiej.
                  Albo w Jordanii (choc jest to bodaj najbardziej "demokratyczny" kraj arabski).

                  > Irak nie ma zadnych sojusznikow, ktorzy by walczyli po jego
                  > stronie, i im szybciej ten cyrk sie zakonczy tym lepiej.

                  To prawda, ze nie ma krajow, ktorych armie wstawilyby sie za Saddama. Ale nie
                  mozna lekcewazyc setek milionow ludzi, ktore zostana utwierdzone w
                  przekonaniu, ze demokracje zachodnie chca tylko i wylacznie ich zaglady,
                  jakiekolwiek by nie byly powody ewentualnej wojny. Z takich grup bowiem,
                  manipulowanych przez osobnikow pokroju bin-Ladena, wywodza sie terrorysci
                  ktorzy sa obecnie dla nas zagrozeniem wiekszym od samego Saddama.

                  > Prawdziwe zagrozenie drzemie na linii Pakistan-Indie i Korea Pln-
                  > Pld. + Chiny-Taiwan. Rozpoczecie ktoregos z tych konfliktow
                  > grozi wojna nuklearna o nieobliczlnych skutkach.

                  Tu sie zgodze w zupelnosci, i osobiscie bardziej bym sie na tej mozliwosci
                  koncentrowal swoja uwage. Zwlaszcza na konflikcie Pakistansko-Indyjskim w
                  regionie, ktory i bez tego jest daleki od stabilizacji. Pamietam jak w
                  pierwszych dniach nalotow na Afganistan, przy gwaltownych antyamerykanskich
                  demonstracjach w Pakistanie, przez radio przeplynela plotka, ze Musharraf
                  zostal obalony przez Islamistow. Plotke te zweryfikowano juz po dwoch
                  godzinach, ale byly to chyba dwie najgorsze i najdluzsze godziny w moim zyciu.
                  Natomiast co sie tyczy towarzysza Kima, uwazam ze to wlasnie on bylby bardziej
                  sklonny podzielic sie swoja bomba z fundamentalistyczna al Kaida niz taki
                  Saddam Hussein. Ale to tylko moja opinia.

                  > Pozdrawiam

                  Ja rowniez. Milo bylo dla odmiany spokojnie i powaznie porozmawiac
                  • Gość: Megset Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.ihug.com.au / *.syd.ihug.com.au 06.02.03, 11:38
                    Witaj MM

                    Mysle, ze gdyby politycy o przeciwstawnych pogladach rozmawiali
                    w taki sposob jak my, to mozna byloby dojsc do jakiegos
                    rozsadnego i w miare szybkiego rozwiazania sytuacji w Iraku, bez
                    stosowania skrajnych opcji.
                    Chcialbym rozwinac kilka punktow, bo mam troche wiecej czasu:

                    1) Zgodzisz sie ze mna, ze gdyby nie wojska amerykanskie na
                    granicy z Irakiem, to Husajn nie poszedlby na takie ustepstwa
                    jak np. wpuszczenie inspektorow? Przyznal to sam Annan.
                    Rowniez gdyby nie presja panstw ktore sa p-ko, to Bush juz w
                    styczniu by zaatakowal (i tak lotnictwo by atakowalo 1-2 tygodni
                    w ktorym to czasie reszta wojska by doszla).
                    Osobiscie ciezko mi przyjac to, ze roznej masci pacyfisci i
                    intelektualisci pisza listy p-ko Ameryce, a calkowicie pomijaja
                    druga strone, tzn Husajna i jego postepowanie wobec wlasnych
                    obywateli (gwalty, mordowanie, obcinanie jezykow, uszu, itp.).
                    Czytam rozna prase, ale nigdzie nie wyczytalem listu
                    skierowanego p-ko tyranowi i despocie. Czyzby sie go bano?

                    2) Twierdze, ze Arafat popelnil strategiczny i polityczny blad
                    nie biorac tego co wynegocjonowano z Ameryka. W tej chwili
                    Autonomia Palestynska bylaby odbudowana i rozwinieta
                    ekonomicznie o potencjale umozliwiajacym partnerskie negocjacje
                    z Izraelem. Sprawa przejecia czesci Jerozolimy bylaby tylko
                    kwestia czasu, bo silne panstwo palestynskie uzyskaloby to w
                    nastepnych kilku latach bez problemu i to nie przez zamachy i
                    karabiny, a przez negocjacje. A tak, ze Arafat chcial wziazc
                    sila to teraz Autonomia jest zniszczona z opinia niezbyt dobra
                    na swiecie. Zadne panstwo teraz nie chce przyjmowac
                    Palestynczykow, bo boja sie terroryzmu.

                    3) Co do Al-Kaidy to zgadzam sie z toba, ze to powinien byc
                    priorytet USA na najblizsze lata. Bush jednak dobrze rozpoznal,
                    ze to jest wojna nowego rodzaju rozlozona na dlugie lata.
                    Jak do tej pory wieksze sukcesy odnosza Amerykanie niz Al-Kaida.
                    Oby tak bylo dalej. Szkoda tylko, ze odbija sie to na nas
                    wszystkich jak podrozujemy, szczegolnie samolotami.

                    4) Rzeczywiscie troche teoretyzowales na temat co zrobic z
                    Husajnem. Jestem pewny tego, ze gdyby nawet zgodzil sie na
                    zniszczenie czesci tej broni, ktora schowal, to na pewno nie
                    zgodzi sie na nadzor UN ani jakikolwiek inny po "rozbrojeniu".
                    Caly czas mam nadzieje, ze jednak w ostatniej chwili, albo na
                    poczatku ataku, armia iracka usunie Husajna i dogada sie z
                    koalicja co do warunkow pokoju.
                    To byloby wyjscie dla mnie optymalne - styl pakistanski: wladze
                    przejmuje czlowiek silnej reki (np. general armii), panstwo
                    zachowuje w calosci, terrorystow islamskich trzyma krotko a po
                    pewnym czasie przeprowadza demokratyczne wybory z pewna
                    autonomia dla Kurdow i szyitow.
                    Inaczej zrobi sie burdel, walki na pln i pld i balans w tym
                    regionie zostanie zachwiany i powstanie zagrozenie, ze
                    Amerykanie wpadna w drugi Wietnam. O narodach arabskich niestety
                    niezbyt dobrze swiadczy fakt, ze w wiekszosci panuja roznej
                    masci dyktatorzy, a tam gdzie sa demokratyczne wybory (Pakistan,
                    Turcja) partie islamskie wygrywaja i robia zadyme.

                    5) Pamietajmy o tym ze to wszystko uwaznie obserwuja Chiny,
                    ktore tylko czekaja az noga Ameryce sie powinie. A jak to sie
                    stanie wowczas siegna po Taiwan i moze sie zrobic tzw. "zadyma
                    nuklearna" na skale swiatowa. Jezeli to sie stanie, to nie mam
                    watpliwosci, ze te okazje wykorzystaja Indie i Pakistan zeby
                    wyrownac swoje rachunki, jak tez Korea Pln, zeby w koncu zdobyc
                    wiecej zarcia na poludniu. Wtedy trzeba bedzie zwiewac tam,
                    gdzie bedzie najmniej atomowych obloczkow.
                    Tak, ze MM jak bedziesz w potrzebie, to pamietaj, ze masz
                    znajomego "down under", ktory w razie czego ci pomoze.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 06.02.03, 17:20
                      Gość portalu: Megset napisał(a):

                      Witam,

                      No coz, wyspalem sie troche, wiec moge znow zasiasc do klawiatury. Szkoda
                      tylko, ze dzieli nas jakies 15 stref czasowych (zalezy w ktora strone patrzec).

                      ) Mysle, ze gdyby politycy o przeciwstawnych pogladach rozmawiali
                      ) w taki sposob jak my, to mozna byloby dojsc do jakiegos
                      ) rozsadnego i w miare szybkiego rozwiazania sytuacji w Iraku, bez
                      ) stosowania skrajnych opcji.

                      Alas, jak mawiaja Anglosasi. Jak sam na pewno zauwazyles, jestesny skrajna
                      mniejszoscia, bo znakowmita wiekszosc preferuje ograniczenie sie do steku
                      inwektyw.

                      ) 1) Zgodzisz sie ze mna, ze gdyby nie wojska amerykanskie na
                      ) granicy z Irakiem, to Husajn nie poszedlby na takie ustepstwa
                      ) jak np. wpuszczenie inspektorow? Przyznal to sam Annan.

                      Absolutnie sie z toba zgadzam. Jest to bardzo realne zagrozenie, jednak
                      zagrozenie, nawet wielkie, to nie to samo co wojna. Zdaje sobie tez doskonale
                      sprawe, ze nie sposob jest utrzymywac takiego poziomu zagrozenia w
                      nieskonczonosc, bo w koncu kiedys utraci ono swoja sile oddzialywania. Dlatego
                      tez zdecydowanie nalezy osiagnac jakies konkretne rozwiazanie zanim to nastapi.
                      Nie jestem "absolutnym" przeciwnikiem wojny, ale zdecydowanie wypowiadam sie za
                      uzyciem jej jako calkowitej ostatecznosci. Bylem natomiast, i nadal jestem,
                      przeciw rozpoczeciu wojny unilateralnie przez rzad USA.

                      ) Rowniez gdyby nie presja panstw ktore sa p-ko, to Bush juz w
                      ) styczniu by zaatakowal (i tak lotnictwo by atakowalo 1-2 tygodni
                      ) w ktorym to czasie reszta wojska by doszla).

                      No wlasnie, cale szczescie tak sie nie stalo. Bo pomimo, ze byc moze do dzis
                      sprawa bylaby juz przesadzona, obawiam sie, ze pobudziloby to sily ktore nie
                      sposob potem byloby uspokoic. Po pierwsze, jednostronna akcja ze strony USA
                      dalaby do reki wymowke kazdemu tyranowi za trzy grosze aby zrobic to samo
                      wzgledem swego sasiada, i jakiekolwiek proby utrzymania prawa miedzynarodowego
                      spelzlyby na niczym. Po drugie, i co wazniejsze, jezeli w ogole ma dojsc do
                      ataku to, podobnie jak w 1991r., opinia publiczna na Bliskim Wschodzie MUSI byc
                      przekonana ze:
                      a) innego wyjscia juz absolutnie nie bylo,
                      b) jest to wola spolecznosci miedzynarodowej jako calosci, wliczajac w to ich
                      wlasne kraje, a nie rzadu jednego mocarstwa.

                      Jak dotad, nie mialo to miejsca. O wizerunku USA w regionie juz wspominalem,
                      ale nadal podkreslam ze w tej sytuacji USA powinno energicznie zaangazowac sie
                      w utrzymanie pokoju na terytoriach okupowanych. Sprawa Autonomii Palestynskiej
                      moze poczekac, ale nalezy czym predzej spowodowac zaprzestanie obustronnej
                      przemocy.

                      ) Osobiscie ciezko mi przyjac to, ze roznej masci pacyfisci i
                      ) intelektualisci pisza listy p-ko Ameryce, a calkowicie pomijaja
                      ) druga strone, tzn Husajna i jego postepowanie wobec wlasnych
                      ) obywateli (gwalty, mordowanie, obcinanie jezykow, uszu, itp.).
                      ) Czytam rozna prase, ale nigdzie nie wyczytalem listu
                      ) skierowanego p-ko tyranowi i despocie. Czyzby sie go bano?

                      Nie sadze zeby bano sie Husseina tak samo jak nie sadze, ze ktokolwiek, kto
                      wystepuje przeciw ko wojnie, jednoczesnie broni osoby Husseina. Mysle, ze brak
                      krytyki spowodowany jest tym, iz ludzie odrozniaja powody do rozpoczecia wojny
                      od represyjnej polityki wewnetrznej Saddama. Wszyscy doskonale wiedza, ze
                      Hussein to despota i tyran, ale jest on tyranem w suwerennym panstwie.
                      Atakowanie suwerennego panstwa dlatego, ze jego wladca to tyran, nie mialoby
                      sensu, bo wtedy trzeba by 'rozwalic' 50 innych krajow. Poza tym, nikt chyba nie
                      wierzy, ze GWB chce atakowac Irak z humanitarnych wzgledow.

                      Poza tym, o ile sie orientuje, wiekszosc protestow skierowana byla przeciwko
                      unilateralnej decyzji o rozpoczeciu wojny, niz przeciw wojnie jako takiej. Jak
                      juz wspomnialem, podejrzewam ze precedens jednostronnego ataku na Irak moglby
                      miec katastrofalne skutki, bo byloby to zwalczanie barbarzynstwa
                      barbarzynstwem. A to by nas pozbawilo wyzszej platformy moralnej, ktora jest
                      nam, jako panstwom demokratycznym, raczej niezbedna w celu stalego pozyskiwania
                      opinii publicznej, zwlaszcza w samym rejonie Bliskeigo Wschodu.

                      )
                      ) 2) Twierdze, ze Arafat popelnil strategiczny i polityczny blad
                      ) nie biorac tego co wynegocjonowano z Ameryka. W tej chwili
                      ) Autonomia Palestynska bylaby odbudowana i rozwinieta
                      ) ekonomicznie o potencjale umozliwiajacym partnerskie negocjacje
                      ) z Izraelem. Sprawa przejecia czesci Jerozolimy bylaby tylko
                      ) kwestia czasu, bo silne panstwo palestynskie uzyskaloby to w
                      ) nastepnych kilku latach bez problemu i to nie przez zamachy i
                      ) karabiny, a przez negocjacje.

                      Obawiam sie, ze teraz Ciebie poniosla fantazja ;o) Jakos trudno mi sobie
                      wyobrazic, zeby umowe ugodowa wypracowana z takim trudem dalo sie potem
                      renegocjowac. Juz widze te argumenty w Knessecie i na forum
                      miedzynarodowym: "Widzicie, z nimi nie mozna negocjowac. Dalismy im tyle, a oni
                      nadal chca wiecej." Zreszta takie wlasnie zdania wypowiadali Netanyahu i Sharon
                      po fiasku negocjacji w Camp David.

                      Nie wierze rowniez, aby Izrael kiedykolwiek dobrowolnie oddal Wschodnia
                      Jerozolime. Byc moze znowu okaze sie cyniczny, ale podejrzewam, ze rozwiazanie
                      musi byc obydwu stronom narzucone z zewnatrz i wprowadzone w zycie pod grozba
                      uzycia sily.

                      ) A tak, ze Arafat chcial wziazc
                      ) sila to teraz Autonomia jest zniszczona z opinia niezbyt dobra
                      ) na swiecie. Zadne panstwo teraz nie chce przyjmowac
                      ) Palestynczykow, bo boja sie terroryzmu.

                      To prawda. Nawet jesli nie tylko oni winni sa lamania wczesniejszych porozumien
                      (na przyklad o zamrozeniu osadnictwa na terytoriach okupowanych).
                      Roznica pomiedzy organizacjami Palestynskimi, takimi jak Hamas, Hezbollah, czy
                      militarnymi odlamami Fatahu a al Kaida, ze ich terroryzm jest skierowany niemal
                      wylacznie przeciw Izraelowi. Co ich jednak w niczym nie rehabilituje i nie
                      zmienia faktu, ze nadal jest to tylko i wylacznie podly terroryzm.

                      ) 3) Co do Al-Kaidy to zgadzam sie z toba, ze to powinien byc
                      ) priorytet USA na najblizsze lata. Bush jednak dobrze rozpoznal,
                      ) ze to jest wojna nowego rodzaju rozlozona na dlugie lata.
                      ) Jak do tej pory wieksze sukcesy odnosza Amerykanie niz Al-Kaida.
                      ) Oby tak bylo dalej. Szkoda tylko, ze odbija sie to na nas
                      ) wszystkich jak podrozujemy, szczegolnie samolotami.

                      No wlasnie. Poza tym, obawiam sie ze troszke przeceniasz intencje Busha. Musi
                      on na powrot zdobyc opinie publiczna w USA aby wygrac nastepne wybory (bo jak
                      na razie jego notowania leca w dol, zwlaszcza 'dzieki' katastrofalnej polityce
                      gospodarczej), a do tego potrzebny jest jakis ogromny, spektakularny sukces.
                      Dla opinii publicznej w USA, al-Kaida to bin Laden, a Taliban to mulla Omar.
                      Obydwaj jednak unikneli smierci lub aresztowania, a tym samy operacja
                      zakonczyla sie tylko polowicznym zwyciestwem. Byc moze gdyby nacisk na al-Kaide
                      nie ustal, nie doszloby do tragedii w Bali, bo jak ktos musi stale uciekac, to
                      trudno mu jest planowac tak skomplikowana operacje.

                      )
                      ) 4) Rzeczywiscie troche teoretyzowales na temat co zrobic z
                      ) Husajnem. Jestem pewny tego, ze gdyby nawet zgodzil sie na
                      ) zniszczenie czesci tej broni, ktora schowal, to na pewno nie
                      ) zgodzi sie na nadzor UN ani jakikolwiek inny po "rozbrojeniu".

                      Czlowiek moze sobie troche pomarzyc, prawda? ;o)

                      ) Caly czas mam nadzieje, ze jednak w ostatniej chwili, albo na
                      ) poczatku ataku, armia iracka usunie Husajna i dogada sie z
                      ) koalicja co do warunkow pokoju.

                      To jest mozliwe, nie wiem jednak czy to zmieni sytuacje wewnetrzna w Iraku. Bo
                      nawet jezeli usuna samego Husseina i zgodza sie na rozbrojenie, beda na pewno
                      naleac aby przy wladzy pozostala partia Baath, do ktorej sami naleza. Inaczej
                      popelniliby po prostu samobojswo.

                      ) To byloby wyjscie dla mnie optymalne - styl pakistanski: wladze
                      ) przejmuje czlowiek silnej reki (np. general armii), panstwo
                      ) zachowuje w calosci, ter
                    • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: 206.28.214.* 06.02.03, 17:30
                      P.S.

                      Przeczytalem wlasnie oficjalne stanowisko przedstawiciela Korei Pln:
                      "... Ataki wyprzedzające nie są wyłącznym prawem USA - oświadczył Ri..."

                      I hate it when I'm right. ;o)
    • Gość: Diana Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.16.11.vie.surfer.at 05.02.03, 23:24
      Sadam powinien byc juz dawno "rozbrojony" , bo jezeli Ameryka
      go nie rozbroi to w niedlugim czasie bedziemy swiadkami a moze
      ofiarami broni masowego razenia.
      • anna_wu Re: Premier Miller u prezydenta Busha 05.02.03, 23:32
        Diano, Amerykanie zawsze znajda sobie cel aby "uzdrowic" swiat. Nie bierzesz
        jednak pod uwage faktu, ze wlasnie oni sa najbardziej uzbrojeni na calym
        swiecie. Sami sie mianowali "Policjantami swiata", a co z tego wynika? Wiecej
        pokoju? Mniej smierci i glodu? Mniej biedy?
    • Gość: Arczyslaw Re: "Pewne wartosci" Leszka Millera IP: *.sympatico.ca 05.02.03, 23:59
      Ciekawe do jakich to "pewnych wartosci" przywiazany jest
      Premier Miller ? Sadzac po wynikach polskiej opinii spolecznej,
      napewno nie do wartosci demokratycznych. Jezeli 80%
      spoleczenstwa jest przeciwne udzialowi polskich wojsk w wojnie
      w Iraku, to pan Miller, nie mial moralnego prawa podpisywac
      listu, ktory te wojne popiera. Sprawy tak wazne, jak WOJNA czy
      POKOJ powinny byc rozstrzygane w otwarym procesie
      demokratycznym przy pelnym zaangazowaniu wyborcow. Jezeli mozna
      bylo zrobic referendum na temat przystapienia Polski do UE, to
      nalezalo rowniez zapytac Polakow, czy maja ochote brac udzial w
      wojnie agresywnej, ktora zupelnie nie lezy w polskim interesie.
      Vox populi, vox Dei.
      • Gość: MM Re: 'Pewne wartosci' Leszka Millera IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 02:57
        Pan Miller nie mial prawa listu podpisywac, bo nie pozwala mu na to Kontytucja
        RP. Nawet Prezydent nie moze normalnie stanowic o wojnie. Moze to uczynic
        tylko Sejm RP, i TYLKO w przypadku OBRONY Polski lub jej sojusznika. Prezydent
        ma prawo wypowiedziec wojne tylko w przypadku, jezeli Sejm nie moze sie zebrac.

        Wiec proponuje, aby znalazl sie w Sejmie ktos na tyle odwazny, kto wystosuje
        wotum nieufnosci w stosunku do p. Millera.
    • Gość: piotr Bush's happiest cheerleader ..a tu szykany na lotnisku IP: *.customer.ALTER.NET 06.02.03, 01:20
      Poland is Bush's happiest cheerleader jak mozna
      przeczytac dzisiaj w BBC.
      A jednoczesnie 30% Polakow starajacych sie o wize do USA
      jest odrzucanych a czesto ci, ktorzy w koncu dolecieli
      sa szykanowani na lotniskach i odsylani

      Panie Miller i Kwasniewski zycze wiecej szacunku dla
      swoich Rodakow, siebie i dla Polski.

      Czyzby dejavu? Nasze wladze zamienily
      przekonanie o "jedynie slusznej" polityce Kraju Rad na
      "jedynie sluszna" polityke obecnego Prezydenta USA?

      Byc moze wzieli sobie do serca glebokie stwierdzenie Busha, ze
      " the U.S. was the single surviving model of human progress"

      co oczywiscie, kazdy moze na swoje oczy zobaczyc bedac tam
      na miejscu w raju.
      A to, ze dla wielu te slowa to po prostu smieszna arogancja
      plynaca z ignoracji to nie wazne. To po prostu ta "stara Europa",
      ktora wlasnie dla nas otworzyla wrota
    • Gość: !!! Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: RDGINFAPROX* / 195.152.54.* 06.02.03, 02:15
      W dniu, w którym sekretarz stanu USA nieprzedstawiał w ONZ
      dowody na łamanie przez Irak rezolucji tej organizacji
      • Gość: Piotreq Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.nik.gov.pl 06.02.03, 03:36
        A może spójrzmy w ten ciekawszy sposób....

        Tylko spokój w Iraku (a może i w Iranie i reszcie
        bliskiego wschodu) pozwoli za 20 lat rozszerzyć UE o
        Turcję. Ciekawe jaki to ma wpływ na działania UE w
        związku z Irakiem. 20mln euro miesięcznie idzie dla
        Palestyny...i to jakoś w USA były ataki terrorystyczne a
        nie w Europie - ubezpieczenie??. Nie zdziwiłbym się jakby
        za 30 lat bliski wschód był w UE.

        Fantazja? A kto w 1988 wierzył że będziemy bliskim
        sojusznikiem USA..że nas zechcą w UE... a to tylko 15 lat
        temu było. Dziś się mówi o krajach byłej Jugosławii i
        Turcji w UE.
        • Gość: !!! Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: RDGINFAPROX* / 195.152.54.* 06.02.03, 04:04
          what the fuck are you talking abaut???
          turcja jest w europie i za 3/4 lata bedzie czlonkiem eu
        • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 05:55
          Gość portalu: Piotreq napisał(a):

          > A może spójrzmy w ten ciekawszy sposób....
          >
          > Tylko spokój w Iraku (a może i w Iranie i reszcie
          > bliskiego wschodu) pozwoli za 20 lat rozszerzyć UE o
          > Turcję. Ciekawe jaki to ma wpływ na działania UE w
          > związku z Irakiem. 20mln euro miesięcznie idzie dla
          > Palestyny...i to jakoś w USA były ataki terrorystyczne a
          > nie w Europie - ubezpieczenie??. Nie zdziwiłbym się jakby
          > za 30 lat bliski wschód był w UE.

          A moze to nie bylo ubezpieczenie tylko fakt, ze w pewnym sensie robia wiecej
          dla Bliskiego Wschodu niz USA. I Bliski Wschod ma mniej powodow zeby ich
          nienawidziec.
    • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 05:07
      Tak sie zastanawiam. Jak by wygladala dzisiaj Europa, gdyby zwycieska Armia
      Czerwona nie spotkalaby w czasie likwidacji armii niemieckiej "zaprzyjaznionej"
      armii Stanow Zjednoczonych. Moze zjednoczone armie WIELKIJ FRANCJI i ANGLII
      wypelnily by ta luke? Jak by wygladala by Europa gdyby nie Plan Marshala? Jak
      by wygladala Europa gdyby nie obecnosc armii amerykanskiej w powojennej NRF?
      Jestem pewny ze zdaniem niektorych, Anglia i pooooooooooooootezna Francja /ach
      ten kochany Napoleon/ wypelnily by ta luke.Czy poniewaz wisimy na pasku Unii
      Europejskiej-na kolana i dziekowac ze nas przyjmuja-musimy gdakac jak
      pooooooooootezna Francja i nasz odwieczny przyjeciel-Niemcy /czytaj
      zobowiazania przedwyborcze rzadzacej partii/. Troche rozsadku. Wojtek.
      • Gość: !!! Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: RDGINFAPROX* / 195.152.54.* 06.02.03, 05:49
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Tak sie zastanawiam. Jak by wygladala dzisiaj Europa, gdyby zwycieska Armia
        > Czerwona nie spotkalaby w czasie likwidacji armii
        niemieckiej "zaprzyjaznionej"
        >
        > armii Stanow Zjednoczonych. Moze zjednoczone armie WIELKIJ FRANCJI i ANGLII
        > wypelnily by ta luke? Jak by wygladala by Europa gdyby nie Plan Marshala? Jak
        > by wygladala Europa gdyby nie obecnosc armii amerykanskiej w powojennej NRF?
        > Jestem pewny ze zdaniem niektorych, Anglia i pooooooooooooootezna
        Francja /ach
        > ten kochany Napoleon/ wypelnily by ta luke.Czy poniewaz wisimy na pasku Unii
        > Europejskiej-na kolana i dziekowac ze nas przyjmuja-musimy gdakac jak
        > pooooooooootezna Francja i nasz odwieczny przyjeciel-Niemcy /czytaj
        > zobowiazania przedwyborcze rzadzacej partii/. Troche rozsadku. Wojtek.
        nie lubie sie powtarzac ale what the fuck are you talking about
      • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 05:50
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Tak sie zastanawiam. Jak by wygladala dzisiaj Europa, gdyby zwycieska Armia
        > Czerwona nie spotkalaby w czasie likwidacji armii
        niemieckiej "zaprzyjaznionej"
        >
        > armii Stanow Zjednoczonych. Moze zjednoczone armie WIELKIJ FRANCJI i ANGLII
        > wypelnily by ta luke? Jak by wygladala by Europa gdyby nie Plan Marshala?
        Jak
        > by wygladala Europa gdyby nie obecnosc armii amerykanskiej w powojennej NRF?
        > Jestem pewny ze zdaniem niektorych, Anglia i pooooooooooooootezna
        Francja /ach
        > ten kochany Napoleon/ wypelnily by ta luke.Czy poniewaz wisimy na pasku Unii
        > Europejskiej-na kolana i dziekowac ze nas przyjmuja-musimy gdakac jak
        > pooooooooootezna Francja i nasz odwieczny przyjeciel-Niemcy /czytaj
        > zobowiazania przedwyborcze rzadzacej partii/. Troche rozsadku. Wojtek.

        W pewnym sensie tak, bo to my chcemy do nich dolaczyc, a nie oni do nas,
        prawda? I to z nimi w koncu przyjdzie nam scislej wspolpracowac, a nie z USA.
        Wlasnie o rozsadek tu chodzi, nie jakas slepa 'historyczna' niechec.
    • Gość: Sage Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.qc.sympatico.ca 06.02.03, 05:20
      Premier Miller powinien przede wszystkim zatroszczyc sie zeby
      poprawic stan polskiego szpitalnictwa, polskich drog itp., a nie
      bawic sie w wielka polityke swiatowa i popierac bezsensowne,
      bezprawne agresje na inne kraje.
      • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 05:28
        Gość portalu: Sage napisał(a):

        > Premier Miller powinien przede wszystkim zatroszczyc sie zeby
        > poprawic stan polskiego szpitalnictwa, polskich drog itp., a
        nie
        > bawic sie w wielka polityke swiatowa i popierac bezsensowne,
        > bezprawne agresje na inne kraje.

        Nic nie zrozumiales. Pozwole mojej lopacie rdzewiec w garazu.
    • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 05:25
      P.S. Nawet Prezydent USA nie moze zmusic prywatny amerykanski
      sektor do inwestowania w Polsce . To polski swiat biznesu musi
      przekonac amerykanskich potezny "PRYWATNY" swiat do rozmow.
      Wojtek./anty SLD-owiec./
      • Gość: Sage Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.qc.sympatico.ca 06.02.03, 05:35
        Wojtek, w koncu nie moja sprawa, ale "zielony" ci uderzyl na glowe.
        • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 05:38
          Gość portalu: Sage napisał(a):

          > Wojtek, w koncu nie moja sprawa, ale "zielony" ci uderzyl na glowe.

          Moja tez nie. Ale mysle ze tTobie udezyl czerwony.
    • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 05:41
      A moze EORO .
    • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 05:44
      Przepraszam, mialo byc EURO!
      • Gość: hrabia Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.ab.hsia.telus.net 06.02.03, 07:06
        Dzieki bogu sa w Polsce tacy ludzie jak Megset i MM. Reszta to
        rozpacz. Dziekuje, milo bylo sledzic wasza spokojna dyskusje
        panowie.
        • Gość: MM Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 06.02.03, 17:22
          Gość portalu: hrabia napisał(a):

          > Dzieki bogu sa w Polsce tacy ludzie jak Megset i MM. Reszta to
          > rozpacz. Dziekuje, milo bylo sledzic wasza spokojna dyskusje
          > panowie.

          Dziekuje za mile slowa. Nam sie naprawde milo rozmawia, i nie musze sie obawiac
          obrzucenia stekiem inwektyw, co niestety jest tu zbyt czeste.

          Pozdrawiam.
    • Gość: my Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.ppp.dion.ne.jp 06.02.03, 07:28
      Jesli jak powiedzial Leszek Miller "nikogo nie mozna zmusic do
      inwestycji w Polsce" to Polska powinna anulowac kontrakt o
      zakupie F-16 i przerzucic sie na Grippena.
      A w ogole to zle sie skonczy dla naszego kraju takie
      bezwarunkowe popieranie polityki amerykanskiej, jakie prezentuja
      obecni przyodcy. Czy syndrom Wielkiego Brata nie ma konca?
      • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 07:47
        Francja,francja,francja, a moze ANGLIA, o BOZE, nie wiem co robic?"
      • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 07:54
        Gość portalu: my napisał(a):

        > Jesli jak powiedzial Leszek Miller "nikogo nie mozna zmusic do
        > inwestycji w Polsce" to Polska powinna anulowac kontrakt o
        > zakupie F-16 i przerzucic sie na Grippena.
        > A w ogole to zle sie skonczy dla naszego kraju takie
        > bezwarunkowe popieranie polityki amerykanskiej, jakie prezentuja
        > obecni przyodcy. Czy syndrom Wielkiego Brata nie ma konca?

        SZKODA LOPATY
        • Gość: my Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.ppp.dion.ne.jp 06.02.03, 10:17
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Gość portalu: my napisał(a):
          >
          > > Jesli jak powiedzial Leszek Miller "nikogo nie mozna zmusic do
          > > inwestycji w Polsce" to Polska powinna anulowac kontrakt o
          > > zakupie F-16 i przerzucic sie na Grippena.
          > > A w ogole to zle sie skonczy dla naszego kraju takie
          > > bezwarunkowe popieranie polityki amerykanskiej, jakie prezentuja
          > > obecni przyodcy. Czy syndrom Wielkiego Brata nie ma konca?
          >
          > SZKODA LOPATY
          Drogi Wojtku-Lopato,
          dobrze mowisz, bedziesz awansowal w tym przyszlym amerykanskim biurze
          imigracyjnym na Okeciu.
          • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 16:45
            Gość portalu: my napisał(a):

            > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: my napisał(a):
            > >
            > > > Jesli jak powiedzial Leszek Miller "nikogo nie mozna zmusic do
            > > > inwestycji w Polsce" to Polska powinna anulowac kontrakt o
            > > > zakupie F-16 i przerzucic sie na Grippena.
            > > > A w ogole to zle sie skonczy dla naszego kraju takie
            > > > bezwarunkowe popieranie polityki amerykanskiej, jakie prezentuja
            > > > obecni przyodcy. Czy syndrom Wielkiego Brata nie ma konca?
            > >
            > > SZKODA LOPATY
            > Drogi Wojtku-Lopato,
            > dobrze mowisz, bedziesz awansowal w tym przyszlym amerykanskim biurze
            > imigracyjnym na Okeciu.

            Cpoku. Okecie to juz przeszlosc. Taj jak i polskie wiezienia. Pozdrowienia z
            Monterey, California.
    • Gość: chemik O jakie biotechnologie chodzi? IP: *.bielsko.msk.pl 06.02.03, 08:33
      Może ktoś wie o jakie biotechnologie chodzi Premierowi? Bo mnie
      się cosik wydaje, że cały czas chodzi o technologie przeróbki
      rzepaku na estry oraz wytwarzanie metanolu z wierzby
      energetycznej. Te technologie nie wysuną polskiej gospodarki na
      czołowe miejsce w świecie, wysuną natomiast prominentów z PSL
      na czołowe miejsce 100 najbogatszych Wprost. O Gudzowatym, który
      już od pewnego czasu kupuje gorzelnie oraz kontraktuje rzepak i
      wierzbę, nie wspomnę.
      • Gość: MONDRY Re: O jakie biotechnologie chodzi? IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 06.02.03, 10:06
        Ty, chemik, Ty chyba nic nie rozumiesz :

        Chodzi o to, ze cza te "biotechnologie"
        odebrac niedobremu Irakowi, ktory juz nie ma przyszlosci,
        i dac Polsce z wielka przyszloscia, zeby byla silna i bogata.

        No i zeby najlepsi polscy fachowcy narescie wrocili:
        - ci od montazu i bio itp. z .... Iraku
        - ci od internetu z Kaliforni (notabene: arabskie slowo, hehe)

        Niech zyje !

      • Gość: F-007 Re: O jakie biotechnologie chodzi? IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 12:34
        To chodzi o te biotechnologie, ktore Amerykanie pdpierdola
        Sadamowi.Trzeba im w tym pomoc!!!
    • jkwt Słowa, słowa, słowa 06.02.03, 08:50
      'Miller zaznaczył jednak, że "nikt nikogo nie może zmusić do inwestowania".
      Dodał, że musimy zachęcać inwestorów, "upraszczając wiele przepisów, likwidując
      rozmaite patologie i poszerzając przestrzeń wolności gospodarczej".'

      Można się uśmiać z propagadny tow. Millera. Rzeczywistość wygląda dokładnie na
      odwrót. Przepisy się komplikują i zmieniają w tempie godnym rekordu świata,
      patalogii mamy coraz więcej (a wymiar sprawiedliwości jest w stanie rozkładu)
      no a przestrzeń wolności gospodarczej naljepiej poszerzą ustawy o KRRiT,
      biopaliwach i ziemi.
    • Gość: arahat Mimo wazeliny usa ma nas gdzies.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 09:02
      a pan premier na czworakach szczekal
      • Gość: karol z powodu wazeliny maja nas w dupie IP: proxy / *.mega.tmns.net.au 06.02.03, 14:43
        jak sie placi za przestarzale samoloty i popiera wszystko co se
        busio wymysli...za darmo i bez offsetu
        Wytresowali Millera w Moskwie i to mu zostalo.
        Ciekawe czy wize mu kontrolowali i ile go kosztowala.
        gowniarz nie polityk
    • Gość: Kinga Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 06.02.03, 09:12
      Posłuszny aparatczyk Miller w całej rozciągłości poparł zapędy
      wojownicze Busha.Ja w całej rozciągłości potępiam służalstwo
      Millera.Na miejscu prezydenta Francji i kanclerza Niemiec ni
      podałbym ręki temu przydupasowi Busha.
      • Gość: Wojtek Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 06.02.03, 16:52
        Gość portalu: Kinga napisał(a):

        > Posłuszny aparatczyk Miller w całej rozciągłości poparł zapędy
        > wojownicze Busha.Ja w całej rozciągłości potępiam służalstwo
        > Millera.Na miejscu prezydenta Francji i kanclerza Niemiec ni
        > podałbym ręki temu przydupasowi Busha.


        - Podaj reke towarzyszom z Albanii.
    • Gość: MONDRY Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 06.02.03, 09:56
      Sa ludzie - kochajacy/szanujacy Polske i Polakow -
      ktorzy maja niestety wrazenie, ze polski biznes, o ktorym tu
      mowa, polega na KUPIENIU "collaboration" w sprawie tzw.
      interwencji (mysl zawsze wyraznie: zbrojnej!- bombardowanie
      milionowego miasta !!!) w Iraku.

      A jak sie takie geszefty
      typu bezkrytyczne "uslugi za pieniadze"
      potocznie nazywa, to sami wiecie ............

      Oczywiscie - i te i te sie oplacaja, bez watpienia.
      Tylko nie ma miejsca na moralnosc, sumienie, wlasne zdanie.

      No i gdy sie nie ma absolutnie nic do gadania,
      i moze byc wylacznie za ("dobrym") albo przeciw
      ("zlym jak Libia lub Niemcy", "problemem", "stara Europa"),
      to wtedy okreslenie wspolpraca/partnerstwo
      jest - JUST JOKE`iem !

      Nie: "wspierac", tylko: "sluzyc".

      I nie myslec inaczej, bo niebezpiecznie.
      Wogole lepiej nie myslec, bo boli.
    • Gość: inny ZROBI BUSHOWI PAŁĘ przed czy po lunchu IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 06.02.03, 10:13
      bardziej kameralnie, w odosobnieniu czy też w świetle kamer. Z
      połykiem, czy też wypuje nikczemnik zawartość jamy ustnej? To są
      pytania, na które należy sobie odpowiedzieć dziś, nie czekając
      na newsy.
      • Gość: obserwator Re: ZROBI BUSHOWI PAŁĘ przed czy po lunchu IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 12:54
        Gość portalu: inny napisał(a):

        > bardziej kameralnie, w odosobnieniu czy też w świetle kamer. Z
        > połykiem, czy też wypuje nikczemnik zawartość jamy ustnej? To

        > pytania, na które należy sobie odpowiedzieć dziś, nie czekając
        > na newsy.
        Jak wypluje, to bedzie znowu glosno o sile polskiej
        dyplomacji,drugi sukces po dunskim 'polskim mleczku'.
        • Gość: inny Re: ZROBI BUSHOWI PAŁĘ przed czy po lunchu IP: *.crowley.pl 06.02.03, 12:59
          Nasz rząd z prezydentem mają teraz usta pełne roboty. A to akces
          do unii, a to wojna, a to offset. Wykończą nam się chłopaki od
          tego ciągania
    • Gość: polanka No i kopneli Millera w dupe.... IP: *.pkobp.pl 06.02.03, 10:22
      Nie dość że wybrał starego grata a nie samolot to jeszcze musi
      się prosić żeby łaskawie wypełnili warunki offsetu. Czy Polacy
      muszą trzymać głowy w amerykańskich dupach?
      • Gość: historyjski Re: No i kopneli Millera w dupe.... IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 12:23
        Gość portalu: polanka napisał(a):

        > Nie dość że wybrał starego grata a nie samolot to jeszcze musi
        > się prosić żeby łaskawie wypełnili warunki offsetu. Czy Polacy
        > muszą trzymać głowy w amerykańskich dupach?
        Przeciez to te same polskie glowy(Miller,Kwasniewski), ktore
        grzaly uszy w dupach radzieckich.To doswiadczeni 'politycy',z
        dyplomacja to zawsze bylo u nich nie najlepiej.
    • old.european SMIERC W IRAKU 06.02.03, 10:34
      Szkoda nieuswiadomionych chlopakow z amerykanskiej prowincji.
      Lepiej, zeby za nich poszli ginac wysoce uswiadomieni, polscy
      wojacy. O tym byc moze przekonywal bedzie pan Bush pana Millera.


      Old European
    • Gość: ART Re: Miller czerwona dupa !"! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.03, 12:20
      Taki czlowiek jak Miller ma we krwi sluzalczosc - cala
      inteligenta Polska widziala jak ten silny komunista bez szacunku
      w czerwonym krawacie sluzyl poslusznie Moskwie- teraz widzimyy
      jak poslusznie na wezwanie jakies niezbyt waznej amerykanskiej
      gazety podpisal akt posluszenstwa USA. Amerykanskie inwestycje w
      Polsce - moze produkcja jakies broni masowego razenia - za kilka
      zlotnikow Miller podpisze !!!
    • Gość: canada Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 13:48
      Teraz Bush moze oszczedzac na papierze toaletowym.
    • Gość: pol Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 13:49
      Miller Kwasniewski dwa Busa pieski
      • Gość: bryt-ania Re: Premier Miller u prezydenta Busha IP: *.server.ntli.net 08.02.03, 18:10
        a 3-ci nasz Tony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka