Dodaj do ulubionych

Co jest w zyciu wazne?

22.07.06, 22:03
Ci do 45 lat powiecie pewnie : forsa. Bo forsa nas motywuje, rzuca z miejsca
na miejsce, szalu dostajemy ze nasz sasiad kolega ma lepszy samochod,
ladniejszy dom, lepsze wakacje.

No dobrze, ale w koncu sie zalapujemy. Mamy job, placa nam, osiagamy, jak
mowil Peter, stopien swojej niekompetencji. Moze byc jeszcze troche wiecej.
Ale panstwo i tak ci zabierze polowe a mlodzi wokol zasuwaja jak dzicy. Wiec
sie w koncu macha reka.

Slawa, slawa wazna sprawa. Jeden ma tylko 114 cytowan w scopusie, drugi az
184, jeden napisal ksiazke a drugi nie, jeden jest w Who is Who a drugi nie.
Slawa wazna sprawa. Naukowcy na nia leca jak muchy na lep. Ale w koncu nas
wywalaja na emeryture i co z tej slawy zostaje? niewiele.

Rodzina? tak rodzina to wazna sprawa. Dzieciom mozna przekazac nasze
doswiadczenia , pomoc w uniknieciu naszych bledow. Jak nam przylomoca w pracy
albo na forum, to rodzina pozwoli (pomoze) zachowac rownowage.

Honor? hm, sam nie wiem. mam go chyba troche za duzo. Powiedzmy, honor trzeba
miec, ale nie byc takim co sie uprzykrza innym.

Przyjaciele? wazna sprawa, byle tylko nie uwierzyc ze przyjaciele wszystko
zalatwia. Jak ci idzie dobrze to masz wielu jak nie to nie.

Zdrowie, ano tu sie zblizamy do sedna sprawy. Fizyczne i moralne.

A dla was?

PF

Obserwuj wątek
    • mirmilek pogoda ducha n/t 22.07.06, 22:31

      • polski_francuz Re: pogoda ducha n/t 22.07.06, 22:37
        Szkola lacinska. Podobnie moi przyjaciele wloscy mysla: sérénité...

        PF
      • goldbaum Re: pogoda ducha n/t 22.07.06, 22:39
        Masz mirmil u mnie punkt :-)

        Poza tym zadowolenie z tego, co sie ma bo kazdy z nas tyle wlasnie ma.
        • mirmilek Re: pogoda ducha n/t 24.07.06, 00:05
          Nio wlasnie. Przeciez na tym swiecie jestesmy tylko przejazdem i to zupelnie na
          chwile, wiec po co sie szarpac?
    • goldbaum Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:32
      To sie zalamuje...
      • i-love-2-bike Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:34
        goldbaum napisał:

        > To sie zalamuje...

        pojdz na bike to pomaga:)najwazniejsza w zyciu to sprawnosc fizyczna,wraz z nia
        przychodzi pogoda ducha i jasny umysl,aby walczyc z tymi ponurakami w szarych
        bunkrach:)
        • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:37
          i-love-2-bike napisała:

          > pojdz na bike to pomaga

          Mnie by bardziej pomoglo jakbym dal komus w morde.
          Wcale nie francuzowi! Do niego nic nie mam.
          • i-love-2-bike Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:42
            goldbaum napisał:

            > i-love-2-bike napisała:
            >
            > > pojdz na bike to pomaga
            >
            > Mnie by bardziej pomoglo jakbym dal komus w morde.
            > Wcale nie francuzowi! Do niego nic nie mam.

            wymaluj sobie gebe wiadomo kogo i wal jedrus,wal ile wlezie. ja swego czasu
            lubilam sie rozgrzewac w gymie boksujac worki,wiesz czyja twarz widzialam. he,he
            miesnie rak mialam perfekt:)
            • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:45
              Juz mi przeszlo...
              ja spokojny czlowiek jestem z natury.
              • i-love-2-bike Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:46
                goldbaum napisał:

                > Juz mi przeszlo...
                > ja spokojny czlowiek jestem z natury.

                oj zawiodlam sie na tobie golbaumie,zawiodlam. juz wole temperament jasia,on
                przynajmniej salsuje a nie pociesza sie na miejscu. tu trzeba walczyc i sie bic
                a nie rejterowac:)
                • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:49
                  no to trudno.. bede musial jakos z tym zyc.
                  Chcesz numer do jasia? Z kierunkowym ze Stanow? No problem...
                  • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:50
                    P.S. Z tym, ze jasiu jest czesto w klinice i moze odebrac zona.
                    • i-love-2-bike Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:51
                      goldbaum napisał:

                      > P.S. Z tym, ze jasiu jest czesto w klinice i moze odebrac zona.

                      tez se poradze,w koncu dane i tomciowa ustawilismy dobrze,nu nie:)
                  • i-love-2-bike Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:51
                    goldbaum napisał:

                    > no to trudno.. bede musial jakos z tym zyc.
                    > Chcesz numer do jasia? Z kierunkowym ze Stanow? No problem...

                    co to to nie musialam zabarykadowac drzwi jak chcial mi przeslac kluczyk do
                    apartamentu ,ktory ma jego kolega w sasiednim stanie. wiesz jasio jest dosc
                    porywczy i ma duza wyobraznie,ale lubie chlopaka,szczegolnie jak ma juz isc spac
                    i snuje wizje:)
                    • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 23:01
                      i-love-2-bike napisała:

                      > i ma duza wyobraznie,ale lubie chlopaka,szczegolnie jak ma juz isc spac
                      > i snuje wizje:)

                      F-16 z kolosalnym biustem :-)
                      • i-love-2-bike Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 23:05
                        goldbaum napisał:


                        >
                        > F-16 z kolosalnym biustem :-)

                        dany i tomcia:)
      • polski_francuz Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:39
        No co, no co, no co ja ci znowu zrobilem Goldie?

        PF
        • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:40
          Nic. Chyba za dlugo byles belfrem. A ja mam na belfrow alergie.
          Do ciebie osobiscie nic nie mam.
          • polski_francuz Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:42
            Hm, ty lubisz miec tez bardzo racje:)

            Chociazes nie belfer.

            PF
            • goldbaum Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:47
              polski_francuz napisał:

              > Hm, ty lubisz miec tez bardzo racje:)

              eee... tam zaraz "lubie"...
              Po prostu mam ;-)
              • polski_francuz Re: Jak cie czytam francuz... 22.07.06, 22:49
                Toz mowie:)

                PF
    • maxe1 Re: Co jest w zyciu wazne? 22.07.06, 22:36


      poogladaj , to moze dobre dla zdrowia

      www.spiegel.de/fotostrecke/0,5538,15167,00.html
      • polski_francuz Re: Co jest w zyciu wazne? 22.07.06, 22:40
        Tawariszcz, juz widzialem te krasawice:)

        Troche chude na moj gust.

        Australijka mi owszem, owszem...

        PF
    • puls.usa zdrowie..n/t 24.07.06, 00:07
    • felusiak1 Re: Co jest w zyciu wazne? To proste 24.07.06, 00:36
      rodzina, zdrowie, pieniadze. kiedy to się ma to i humor dopsuje i duch pogodny i
      honoru łatwiej bronić i tak dalej. Pieniądz spełniaja jedynie role pomocniczą
      ale nadwyraz istotną.
    • manny_ramirez Re: Co jest w zyciu wazne? 24.07.06, 00:36
      miec glowe na karku i cos co sie nazywa charakter.
    • mulka Re: Co jest w zyciu wazne? Dla każdego coś innego 24.07.06, 09:34
      I to jest w życiu piękne, że daje tyle możliwości :-)
    • krystian71 Szczescie.Jak sie je ma,cala reszta sama przyjdzie 24.07.06, 11:50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka