Gość: Andrzej
IP: *.nll.se
12.02.03, 09:59
Za poparcie wielkomocarstwowych planow Francji, powinien byl byc
zaproszony tez do zakladow Renault, Citroen albo Peugot
i rowniez od nich wywiezc jakies pamiatkowe drobiazgi
przypominajace wazne wydarzenia z jego zycia. Czyzby narazal sie
Ameryce tylko za pare flaszek (to, ze dobrago nie zmienia faktu)
wina?
Pozdrowienia
Andrzej