Dodaj do ulubionych

Lze jak Gross

29.07.06, 03:16
Od "sypania " kolegów do donosu na Polaków Łże jak Gross
28-07-2006
Wywiad z Zambrowskim w Gazecie Polskiej . Jan Tomasz Gross, autor
słynnych "Sąsiadów " (o mordzie dokonanym przez Polaków w lipcu 1941 r. na
żydowskich mieszkańcach miasteczka Jedwabne), wydał właśnie w USA w
renomowanym wydawnictwie Random House książkę "Fear. Anti-Semitism in Poland
after Auschwitz " ( "Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz "). Nowa
pozycja już spotkała się za Oceanem z dużym zainteresowaniem i przychylnymi
recenzjami. W przyszłym roku "Strach " zostanie wydany w Polsce przez
wydawnictwo "Znak ".

O źródłach postawy i konsekwencjach twórczości prof. Jana Tomasza Grossa z
Antonim Zambrowskim - wieloletnim działaczem opozycyjnym i więźniem
politycznym PRL, rozmawia Tadeusz M. Płużański * Czy zgadza się Pan z główną
tezą Jana T. Grossa, zawartą w jego nowej książce "Fear. Anti-Semitism in
Poland after Auschwitz ", że po 1945 r. Polacy mordowali pozostałych przy
życiu Żydów, ponieważ czuli się winni współudziału w ich zagładzie w czasie
niemieckiej okupacji? Takie podłoże, oprócz rabunkowego, miał mieć pogrom
kielecki w lipcu 1946 r. - W odróżnieniu od Jana T. Grossa ja te czasy
pamiętam. W roku 1946, czyli w roku pogromu kieleckiego, chodziłem do VI
klasy szkoły podstawowej przy ul. Grottgera w Warszawie. To była normalna
polska szkoła, w której nie było żadnego antysemityzmu, choć trafiali się
pojedynczy uczniowie, którzy nie lubili Żydów. Dla prof. Grossa, który
tamtych czasów po prostu nie zna, powojenna Polska była natomiast krajem
nabrzmiałym pogromowym antysemityzmem. Odnoszę wrażenie, że chodzi o zupełnie
inny kraj. Można oczywiście powiedzieć, że taka atmosfera panowała tylko w
Warszawie, a zupełnie inna w małych miasteczkach. Ja jednak jeździłem wtedy
na kolonie i obozy młodzieżowe w różne miejsca Polski i nie mogę stwierdzić,
że Warszawa wyróżniała się tolerancją od bardziej antysemickiej prowincji.

Nic z tych rzeczy. Zupełnie inaczej było w Związku Radzieckim, gdzie
spędziłem wojnę i gdzie (zapewne za przyzwoleniem władz sowieckich) było
pełno pogromowego antysemityzmu. Gdy wróciłem do Polski w maju 1945 r.,
odczułem istotną różnicę na korzyść Polski. Nie czytałem nowej książki Jana
T. Grossa, wnioskuję o jej treści z recenzji, ale mam wrażenie, że zawarty w
niej obraz ówczesnej Polski jest całkowicie fałszywy. Autor "Strachu " mówi,
że wiedzę zaczerpnął z archiwów, że czytał relacje Żydów o wrogim stosunku
Polaków do nich. Nie mogę oczywiście ustosunkować się do opisywanych
przypadków zawartych w książce, której nie znam, ale mogę zakwestionować
opisywany przez niego obraz Polski. Możliwe, że znowu zawiniły metody
badawcze prof. Grossa, które poddano krytyce już przy omawianiu jego
poprzedniej książki "Sąsiedzi ". Być może, że opisuje on wybrane przez siebie
wypadki mordowania Żydów, abstrahując od całego ich kontekstu historycznego.
Przypomnijmy więc, że panował wówczas w Polsce bandytyzm, wynikający z
powojennego zdziczenia. W czasie wojny ludzie przyzwyczaili się do tego, że
życie jest tanie. Wielu miało wtedy nielegalnie broń i z niej korzystało. Jan
T. Gross pisze, że zginęło wówczas od kilkuset Żydów do nawet kilku tysięcy,
ale całkowicie pomija okoliczność, że w tym samym czasie od pospolitego
bandytyzmu zginęło znacznie więcej Polaków. Nikt oczywiście nie powie, że
byli mordowani ze względu na antypolonizm. Wykrywalność przestępstw była w
owym czasie bardzo niska i morderstwa popełniane zarówno na Żydach, jak i na
Polakach były na ogół bezkarne. Możliwe, że ofiarą mordu padali Żydzi, którzy
domagali się zwrotu własności - mieszkania, kamienicy lub sklepu od Polaków,
którzy przejęli mienie pożydowskie. Gdyby prof. Gross przestudiował stosunki
pomiędzy Polakami w owym czasie, zwłaszcza konflikty na tle własności
mieszkań zajętych przez bezdomnych rodaków, nie wysuwałby tak pochopnych
oskarżeń o antysemityzm. * Gross ignorował fakty już w wydanych w 2000
r. "Sąsiadach ". Pisał, że wyłącznymi sprawcami mordu w Jedwabnem byli
Polacy, tymczasem po drobiazgowych badaniach polscy historycy ustalili, że
inspiracja była niemiecka, że po miasteczkach łomżyńskiego jeździło komando,
dowodzone przez gestapowca z Ciechanowa Hermana Schapera, i podjudzało
mieszkańców.

- Nawet teraz Gross powtarza, że tamten mord w Jedwabnem był czymś
wyjątkowym. Tymczasem, gdy w lecie 1941 r. ruszyła ofensywa Wehrmachtu na
Związek Sowiecki, takich Jedwabnych były tysiące. Wymieńmy choćby powszechnie
znane od lat przypadki, jak powstanie antysowieckie w litewskim Kownie,
zakończone straszliwym pogromem, czy też kilkudniowy pogrom Żydów we Lwowie,
dokonany przez nacjonalistów ukraińskich. Były przecież zbrodnie, w których
Polacy w ogóle nie brali udziału, sprawcami zaś byli wyłącznie Niemcy, jak
np. spalenie 800 Żydów w synagodze w Białymstoku. W 2001 r., kiedy obchodzono
uroczyście rocznicę mordu na Żydach w Jedwabnem, zapomniano o takich
przypadkach. Prof. Tomasz Strzembosz pytał wówczas publicznie, czym gorsi są
zamordowani przez Niemców Żydzi z Białegostoku, że nikt nie chce położyć
kamyka na ich grobie. Wtedy za książką Grossa ruszyła akcja propagandowa.
Środowisku "Gazety Wyborczej ", SLD oraz prezydentowi Aleksandrowi
Kwaśniewskiemu chodziło o to, aby z Polaków zrobić wyłącznych sprawców mordów
na Żydach. Przy sposobności usiłowano skompromitować awuesowski rząd Jerzego
Buzka, który miał inne, bardziej wyważone podejście do tej kwestii. Ta sprawa
zaczęła się znacznie wcześniej i jej pomysłodawcą był Jacek Kuroń. Od 1989 r.
prowadził politykę celowego konfliktowania Polaków z Żydami.

To on sprowadził do Polski z Nowego Jorku rabina Abrahama Weissa, mało
znanego z działalności duszpasterskiej, słynącego zaś z antypolonizmu. Rabin
Weiss domagał się, aby siostry karmelitanki wyniosły się z klasztoru w
Oświęcimiu, gdzie modliły się za ofiary hitlerowskiego obozu w Auschwitz, w
tym również żydowskie ofiary. Nie bardzo rozumiem, dlaczego przeszkadzały one
rabinowi Weissowi i Jackowi Kuroniowi, a nie przeszkadzał im w niczym
przebywający w Nowym Jorku jeden z czołowych organizatorów antysemickiej hecy
w marcu 1968 r. tow. Stefan Olszowski. * Ale jaki związek może mieć Jacek
Kuroń z Grossem i jego książkami? - Jan Tomasz Gross był tzw. komandosem,
czyli lewicowym opozycjonistą z kręgu Adama Michnika na Uniwersytecie
Warszawskim. Był uczestnikiem "Ruchu 8 marca " i trafił po wiecu studenckim
do więzienia mokotowskiego. Tam załamał się i obciążył w zeznaniach kolegów.
Najbardziej haniebne były jego zeznania na temat ówczesnej narzeczonej Adama
Michnika Basi Toruńczykówny, w których opowiadał do protokołu policyjnego
obrzydliwe plotki o jej życiu prywatnym. Siedziałem wtedy w więzieniu i
miałem wspólne akta sprawy z "Ruchem 8 marca ". Większość "komandosów "
trzymała się w śledztwie dzielnie, więc wobec Jana T. Grossa zastosowano
zapewne ostracyzm. W więzieniu deklarował on narodowość polską, ale później
wyjechał z PRL na tzw. żydowskich papierach do USA. Tam przekonał się, że na
amerykańskich wyższych uczelniach polski patriotyzm nie popłaca, gdyż
dominuje wpływowe lobby złożone z lewicowców i liberalnych Żydów, źle
traktujących Polskę jako kraj katolicki, zatem reakcyjny i antysemicki.

Napisał więc obliczoną na poklask w USA książkę "Sąsiedzi ". Niestety nie
tylko prezydent Aleksander Kwaśniewski, wspierany przez Leszka Millera, ale i
środowisko Jacka Kuronia i Adama Michnika poparło wówczas prof. Grossa. Adam
Michnik napisał przedmowy do różnych wydań "Sąsiadów " w obcych językach,
zachwalając książkę i określając Jana T. Grossa jako swego przyjaciela. *
Amerykańscy recenzenci "Strachu " chwalą Grossa, że ujawnia prawdę - rzekomo
nieznaną wcześniej - o powojennych pogromach Żydów w Polsce, a szczególnie o
pogromie kieleckim w lipcu 1946 r. - Nie ujawnia prawd
Obserwuj wątek
    • zbalansowany Re: Lze jak Gross 29.07.06, 03:18
      Nawet teraz Gross powtarza, że tamten mord w Jedwabnem był czymś wyjątkowym.
      Tymczasem, gdy w lecie 1941 r. ruszyła ofensywa Wehrmachtu na Związek Sowiecki,
      takich Jedwabnych były tysiące. Wymieńmy choćby powszechnie znane od lat
      przypadki, jak powstanie antysowieckie w litewskim Kownie, zakończone
      straszliwym pogromem, czy też kilkudniowy pogrom Żydów we Lwowie, dokonany
      przez nacjonalistów ukraińskich. Były przecież zbrodnie, w których Polacy w
      ogóle nie brali udziału, sprawcami zaś byli wyłącznie Niemcy, jak np. spalenie
      800 Żydów w synagodze w Białymstoku. W 2001 r., kiedy obchodzono uroczyście
      rocznicę mordu na Żydach w Jedwabnem, zapomniano o takich przypadkach. Prof.
      Tomasz Strzembosz pytał wówczas publicznie, czym gorsi są zamordowani przez
      Niemców Żydzi z Białegostoku, że nikt nie chce położyć kamyka na ich grobie.
      Wtedy za książką Grossa ruszyła akcja propagandowa. Środowisku "Gazety
      Wyborczej ", SLD oraz prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu chodziło o to,
      aby z Polaków zrobić wyłącznych sprawców mordów na Żydach. Przy sposobności
      usiłowano skompromitować awuesowski rząd Jerzego Buzka, który miał inne,
      bardziej wyważone podejście do tej kwestii. Ta sprawa zaczęła się znacznie
      wcześniej i jej pomysłodawcą był Jacek Kuroń. Od 1989 r. prowadził politykę
      celowego konfliktowania Polaków z Żydami.

      To on sprowadził do Polski z Nowego Jorku rabina Abrahama Weissa, mało znanego
      z działalności duszpasterskiej, słynącego zaś z antypolonizmu. Rabin Weiss
      domagał się, aby siostry karmelitanki wyniosły się z klasztoru w Oświęcimiu,
      gdzie modliły się za ofiary hitlerowskiego obozu w Auschwitz, w tym również
      żydowskie ofiary. Nie bardzo rozumiem, dlaczego przeszkadzały one rabinowi
      Weissowi i Jackowi Kuroniowi, a nie przeszkadzał im w niczym przebywający w
      Nowym Jorku jeden z czołowych organizatorów antysemickiej hecy w marcu 1968 r.
      tow. Stefan Olszowski. * Ale jaki związek może mieć Jacek Kuroń z Grossem i
      jego książkami? - Jan Tomasz Gross był tzw. komandosem, czyli lewicowym
      opozycjonistą z kręgu Adama Michnika na Uniwersytecie Warszawskim. Był
      uczestnikiem "Ruchu 8 marca " i trafił po wiecu studenckim do więzienia
      mokotowskiego. Tam załamał się i obciążył w zeznaniach kolegów. Najbardziej
      haniebne były jego zeznania na temat ówczesnej narzeczonej Adama Michnika Basi
      Toruńczykówny, w których opowiadał do protokołu policyjnego obrzydliwe plotki o
      jej życiu prywatnym. Siedziałem wtedy w więzieniu i miałem wspólne akta sprawy
      z "Ruchem 8 marca ". Większość "komandosów " trzymała się w śledztwie dzielnie,
      więc wobec Jana T. Grossa zastosowano zapewne ostracyzm. W więzieniu deklarował
      on narodowość polską, ale później wyjechał z PRL na tzw. żydowskich papierach
      do USA. Tam przekonał się, że na amerykańskich wyższych uczelniach polski
      patriotyzm nie popłaca, gdyż dominuje wpływowe lobby złożone z lewicowców i
      liberalnych Żydów, źle traktujących Polskę jako kraj katolicki, zatem reakcyjny
      i antysemicki.

      Napisał więc obliczoną na poklask w USA książkę "Sąsiedzi ". Niestety nie tylko
      prezydent Aleksander Kwaśniewski, wspierany przez Leszka Millera, ale i
      środowisko Jacka Kuronia i Adama Michnika poparło wówczas prof. Grossa. Adam
      Michnik napisał przedmowy do różnych wydań "Sąsiadów " w obcych językach,
      zachwalając książkę i określając Jana T. Grossa jako swego przyjaciela. *
      Amerykańscy recenzenci "Strachu " chwalą Grossa, że ujawnia prawdę - rzekomo
      nieznaną wcześniej - o powojennych pogromach Żydów w Polsce, a szczególnie o
      pogromie kieleckim w lipcu 1946 r. - Nie ujawnia prawdy, lecz utrwala
      komunistyczne kłamstwa propagandowe. Pogrom kielecki nie był dziełem
      klerykalnej i antysemickiej tłuszczy, jak pisze Jan T. Gross w ślad za
      pepeerowską propagandą, lecz precyzyjną operacją, wykonaną pod kierownictwem
      mjr. UB Władysława Spychaja-Sobczyńskiego. W domu na Plantach były dwie klatki
      schodowe i chodziło o zaatakowanie Żydów z jednej klatki przy zachowaniu
      bezpieczeństwa chronionych przez UB mieszkańców drugiej. Do takich zadań nie
      używa się bezmyślnego motłochu, lecz odpowiednio dobrane bojówki, realizujące
      wytyczne NKWD. Mjr. Sobczyński wcześniej zorganizował mniej udane pod względem
      rozgłosu pogromy w Rzeszowie i Krakowie. Prof. Gross znowu dobiera fakty
      zgodnie ze swym zamiarem propagandowym, odrzucając te dobrze znane, które nie
      pasują do jego schematów o klerykalnej i antysemickiej Polsce.

      * Co Gross za pomocą takiej propagandy chce osiągnąć? - Na moralnym niszczeniu
      dobrego imienia Polski i Polaków prof. Gross buduje sobie rozgłos i pozycję
      naukową. W 1968 r. zetknął się boleśnie z antysemityzmem esbeków, ale teraz
      odgrywa się nie na komunistach, lecz na Polakach. Niestety prof. Gross kłamie
      na zamówienie. Chce się przypodobać liberalnym i zlaicyzowanym Żydom w Ameryce,
      którzy porzucili judaizm i których ze sprawą żydowską łączy jedynie oskarżanie
      Polaków o antysemityzm. * Publikacja "Sąsiadów " umocniła na Zachodzie
      zakłamany obraz Polaków-antysemitów, nie mniej odpowiedzialnych za holocaust
      niż Niemcy. Czy skala rażenia "Strachu " będzie podobna? - Przed
      wydaniem "Sąsiadów " red. Andrzej Roman - mój kolega redakcyjny z "Tygodnika
      Solidarność ", który jest kuzynem prof. Zbigniewa Brzezińskiego, opowiedział
      mi, że prof. Brzeziński uprzedził wówczas ks. prymasa Józefa Glempa i premiera
      Jerzego Buzka, że w Stanach Zjednoczonych szykuje się antypolska awantura.
      Wtedy spaliło to na panewce, ponieważ atak terrorystyczny na WTC w Nowym Jorku
      przesłonił efekt propagandowy sprawy Jedwabnego. Obawiam się, że "Strach " jest
      kolejnym etapem ofensywy propagandowej przeciwko Polsce i Polakom i że tym
      razem ta antypolska akcja będzie znacznie skuteczniejsza. GazetaPolska.pl

      [ Wróć do listy

      • goldsax Lze jak Adam Szechter - przyjaciel Grossa 29.07.06, 04:55
        z czasow studenckich. Jan Gross byl jednym z komandosow Szechtera (rodowe
        nazwisko Adama Michnika). Cala afere z Jedwabnym nakrecil Adam Michnik aby
        rozmiekczyc antysyjonistyczne nastroje w Polsce.
        Antysemityzm i Holokaust dla zionizmu jest jak tlen potrzebny do zycia
        przyrody. Bez atysemityzmu a pozniej holokaustu zionizm by nigdy nie zaistniel.
        Tylko ciaglym strachem zmuszono miliony Zydow do emigracji z Europy. Zionisci
        mieli szanse ocalenia milionow Zydow ale odmowili, gdyz brak ofiar zydowskich
        bylo w konflikcie z powstaniem zionstycznego panstwa.

        Dzis zionisci strasza Zydow ciaglym zagrozeniem od sasiadow bo to trzyma ich
        przy wladzy. Niepokornych we wlasnych szeregach zionisci morduja. Itzhak Rabin -
        premier Izraela - zostal zamordowany przez zionistow gdyz podpisal traktat w
        Oslo, ktory dawal Palestynczykom rowne prawa. Ariel Sharon zostal uspiony bo
        wycofal zionistycznych osadnikow z Gazy.
      • krystian71 Re: Lze jak Gross 29.07.06, 10:09
        że prof. Brzeziński uprzedził wówczas ks. prymasa Józefa Glempa i premiera
        > Jerzego Buzka, że w Stanach Zjednoczonych szykuje się antypolska awantura.
        > Wtedy spaliło to na panewce, ponieważ atak terrorystyczny na WTC w Nowym
        Jorku
        > przesłonił efekt propagandowy sprawy Jedwabnego. Obawiam się, że "Strach "
        jest
        >

        orientujes sie jaki jest tym razem zasieg propagandowy tego paszkwilu ,
        oczywiscie nie liczac entuzjastycznych recenzji w NYT.
        Bo wydaje sie ,ze gudlajstwo jeszcze raz mialo pecha .Jesli atak na WTC
        zniweczyl ich nadzieje n rozdmuchanie histerii antypolskiej , to dzis mamy
        podobna sytuacje .Tydzien po publikacji nowa wojne israelsko-libanska na BW i
        setki rakiet spadajacych juz bezposrednio na Israel
    • felusiak1 Gross mówi prawdę 29.07.06, 05:41
      To stwierdzenie ma taką sama wartośc jak wasze bredzenia na temat o którym nie
      macie najmniejszego pojęcia. Może przeczytajcie te ksiazke i wtedy podzielcie
      sie wrażeniami. Tego co wypisujecie nie da sie czytac. Czysty bełkot.
      Infantylizm i zwykla ciemnota.
      Nie trzeba posiadac fakultetów, wystarczy zwykly chłopski rozum aby zrozumieć,
      że dwie rózne osoby widzą zdarzenia otaczajacej ich rzeczywistosci zupełnie inaczej.
      Inaczej zdarzenia widzi starajacy sie nie wychylac urzednik a inaczej szef POP w
      tejże firmie. Inaczej te same zdarzenia postrzegają żolnierze izraelscy a
      inaczej członkowie hezbollah. To jest niezwykle prosta koncepcja, wystarczy
      jedynie przez chwile pomyśleć zamiast grać do usioru te sama zdarta płytę.
      Nie trafiło? To może to trafi. Niemcy spogladając na wrzesień 1939 roku maja
      diametralnie inne niz Polacy odczucia. Dla nich był to sukces, wygrana. Dla nas
      kleska. Wdajcie sie w rozmowę z Rosjaninem na temat noża w plecy (tak widzimy
      ich wejscie 17 września) a ogarnie was zdziwienie. Morony.
      • explicit Re: Gross mówi prawdę 29.07.06, 05:59
        Zanim bylo Jedwabne , byla ruska inwazja , Zydzi entuzjastycznie witali wroga ,
        podczas ruskiej okupacji mordowali , szpiclowali i brali udzial w pacyfikowaniu
        Polakow , przedtem jeszcze czynnie popierali zabory - Jedwabne choc nie w takiej
        skali jak podaje Gross , bylo zaplata pieknym za nadobne , Moron ,...
        ==============================================================================
        To stwierdzenie ma taką sama wartośc jak wasze bredzenia na temat o którym nie
        macie najmniejszego pojęcia. Może przeczytajcie te ksiazke i wtedy podzielcie
        sie wrażeniami. Tego co wypisujecie nie da sie czytac. Czysty bełkot.
        Infantylizm i zwykla ciemnota.
        • melipol Tow. felusiak byl w tych czasach w UB i zorganizo 29.07.06, 06:13
          - wal "antysemicki atak w Kielcach" to wie lepiej.

          Cel uswieca srodki; w Kielcach chodzilo o wywolanie paniki wsrod Zydow i
          spanikowanych namowic do emigracji do Izraela. Akcja syjonistow zakonczyla sie
          pelnym sukcesem; tysiace Zydow wyemigrowalo z Polski i do dzis opowiadaja o
          skrajnym antysemityzmie Polakow.
        • felusiak1 A zatem odwet jest usprawiedliwiony 29.07.06, 18:39
          i w pełni dopuszczalny. No to teraz inna rozmowa.
          Trzeba było tak od poczatku. Zaraz pójde zabic psa sąsiada.
          Mam powody. Kiedy byłem dzieckiem pies ugryzł mnie za palec.
          No i jeszcze potłuke mu samochód młotkiem. Przed laty jeden taki uderzył mnie
          identycznym samochodem i uciekł z miejsca.
          • explicit Re: A zatem odwet jest usprawiedliwiony 29.07.06, 23:33
            Na chlopski rozum ? Why not ? A co , mieli szukac sprawiedliwosci w Hadze ?

            Mozna tylko zalowac , ze reszta koszernego towarzystwa , ta ktora mordowala ,
            palila i szpiclowala w tym okresie , przyszli budowniczowie komunistycznego
            raju , jak Berman , Morel i reszta koszenych zdrajcow nie skonczyla w stodole

            uklony

            ==============================================================================

            i w pełni dopuszczalny. No to teraz inna rozmowa. Trzeba było tak od poczatku.
          • gdotb Re: A zatem odwet jest usprawiedliwiony 08.08.06, 06:15
            No, teraz to jestes hipokryta. A coz innego Zydostwo robi na tym swiecie, jak
            nie pieprzenie w kolko macieju o tym co bylo 60 lat temu i glosne skamlanie o
            nowe ofiary do zapelnienia kas organizacji zydowskich?
    • goldsax Male sprostowanie 29.07.06, 07:23
      zbalansowany napisał:
      >Wtedy za książką Grossa ruszyła akcja propagandowa.
      >Środowisku "Gazety Wyborczej ", SLD oraz prezydentowi Aleksandrowi
      >Kwaśniewskiemu chodziło o to, aby z Polaków zrobić wyłącznych sprawców mordów
      >na Żydach. Przy sposobności usiłowano skompromitować awuesowski rząd Jerzego
      >Buzka, który miał inne, bardziej wyważone podejście do tej kwestii. Ta sprawa
      >zaczęła się znacznie wcześniej i jej pomysłodawcą był Jacek Kuroń. Od 1989 r.
      >prowadził politykę celowego konfliktowania Polaków z Żydami.

      Z powyzszego wynika, A. Kwasniewski byl glowna postacia afery z Jedwabne.
      A. Kwasnieski byl tylko marionetka syjonistycznej grupy. Wodzem syjonistow byl i
      jest Adam Szechter, ktory mial absolutna kontrole nad Kwasniewskim. Kwasniewski
      w calej ciaglosci swej prezydentury nigdy nie zrobil najmiejszego ruchu bez
      udzialu Adama Szechtera i wszystkie prezydenckie przemowienia a takze polityczne
      decyzje byly podejmowane przez Michnika-Szechtera.
      Ta informacje otrzymalem z SLD od mojego serdecznego przyjaciela. ktory mial w
      tych czasach dosyc eksponowane stanowisko.
    • krystian71 Re: Lze jak Gross 29.07.06, 10:11
      a tego to nie wiedzialem. Ze Grossa z Michnikiem i Kuroniem az tak bliskie
      wiezi lacza ,wspolne marcowe kombatanctwo na UW
    • ben_shaprut [...] 29.07.06, 10:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dana33 Re: Gross to taka sama sprzedajna i kłamliwa szuj 29.07.06, 18:15
        ty wqrwielszczak, nie masz nad soba wiekszego klamcy....
        w tym roku nie "wyjezdzasz" przypadkowo do lewantu krakowskiego? zeby siedzac
        przy stoliku "z arabskimi przyjaciolmi" pisac na forum z krakowskiej kawiarni
        albo nawet i z domu? pamietasz, jak to sie ladnie zegnales na forum na czas
        twojego wyjazdu? jak to ladnie tlumaczyles, ze bedziesz sie logowal w tym
        okresie, bo nie chcesz "narazac" swoich przyjaciol?
        a te twoje klamstewka o twoim zydostwie? ze to masz 1/16 krwi zydowskiej w
        sobie i nawet masz papiery na to? hahahaha.... papiery na 1/16 krwi zydowskiej,
        jestem ciekawa jak to badali... no i te ciagle wpisy twoje o kradiezy ziemi,
        nie majac zadnych dowodow na to?
        zanim zaczniesz oskarzac innych o chamstwo, klamstwo i bycie szuja, to sie
        dobrze popatrz w lustro, zobaczysz wlasnie i chama i klamce i szuje.
        • krystian71 Re: Gross to taka sama sprzedajna i kłamliwa szuj 29.07.06, 21:13
          www.youtube.com/watch?v=JLWQLqtzP68
          • dana33 Re: Gross to taka sama sprzedajna i kłamliwa szuj 29.07.06, 21:26
            daj cos nowego krystek, bo ta propagande arabska to ja znam lepiej niz ty.
            wiesz, cos takiego, co mnie ewentualnie zainteresuje, git?
            toda.
            • ben_shaprut Ty znasz propagandę iSSraelską - więcej tłusty 29.07.06, 23:27
              tyłek przeszkadza...
    • pedopis cytujac tego politruka ojca nazisty, pokazujesz je 08.08.06, 06:31
      nie tylko swoj niski poziom intelektualny, ale i kompletny brak smaku w wyborze
      tekstow - to knot anukowy i literacki. jak i ty, knocie.
      • nehdat Re: cytujac tego politruka ojca nazisty, pokazuje 08.08.06, 06:38
        www.rense.com/general31/zionist.htm
        www.marxists.de/middleast/schoenman/
        www.russians.org/communist.html
        www.fact-index.com/d/de/deir_yassin_massacre.html
        www.meta-religion.com/Extremism/Jewish_extremism/irgun.htm
        www.rense.com/general67/jewagainstjew.htm
        www.thetruthseeker.co.uk/article.asp?ID=4719

        www.propagandamatrix.com/271003jewishmasterrace.html
        www.libertypost.org/cgi-bin/readart.cgi?ArtNum=154014
        www.rense.com/general30/isis.htm
        • zbalansowany Bajkopisarstwo Grossa 12.08.06, 07:23
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20060812&id=my18.txt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka