Dodaj do ulubionych

The Emporer´s Club

29.07.06, 16:54

Przypomnialem sobie ten film raz jeszcze.

Zwrocilem uwage na jedno zdanie i chcialbym poznac Wasza opinie na jego temat.

Nauczyciel rozmawia z ojcem niesfornego i rozbijajacego zajecia ucznia, ktory
jest wplywowym senatorem.
Senatora malo interesuje co nauczyciel ma do powiedzenia a ozywia sie gdy
nauczyciel stwierdza, ze jego zadaniem jest miedzy innymi formowanie mlodych
ludzi.

Nie stwierdza senator. Pana zadaniem jest nauczenie go czegos tam a od
formowania jestem ja.

Jak uwazacie ?
Jaka jest i jaka powinna byc ropla pedagoga ?
Czy mozna sie zgodzic na to zeby "formowali" nasze dzieci ?
Czy nie ma ryzyka, ze to formowanie pojdzie w kierunku zupelnie innym niz
chcielibysmy ?
Jak nalezaloby weryfikowac pedagogow, ich postawy moralne i ich swiatopoglad.
Czy rodzice nie powinni w tym brac udzialu ?
Czy pedagog bedacy najczystszej wody rasita powinien miec prawo do wplywania
na "formowanie" mlodziezy ?

Co o tym myslicie ?

Forumowi pedagogodzy chetnie widziani.
Obserwuj wątek
    • felusiak1 What's "emporer"? 29.07.06, 17:26
      Emperor's Club. Ha, mam cię.
      Ale teraz poważnie bo znowu zaskoczyłeś mnie.
      Niezależnie od tego czy zgadzamy sie czy nie, formują dzieci według własnego
      uznania. Zwykle formowanie idzie nie tam gdzie chcielibyśmy. Pedagodzy
      często nie potrafia powstrzymać sie od wtracania wątków o charakterze czysto
      politycznym.
      Jak należałoby weryfikować światopogląd? Chcesz otworzyć puszke pandory?
      Kto miałby dokonywać weryfikacji? Weryfikować kompetencje - TAK, światopogląd
      i system wartości moralnych - NIE.
      > Czy pedagog bedacy najczystszej wody rasita powinien miec prawo do wplywania
      > na "formowanie" mlodziezy ?
      A co sądzisz o pedagogu, który wprawdzie rasista nie jest ale robi sztubakom
      wode z mózgu. Załózmy, że jest antyglobalista i każdego dnia na lekcji geografii
      wygłasza pogadanki zamiast nauczac korzystania z mapy? Albo zamiast nauczać
      matematyki wyklada uczniom swój pogląd na globalne ocieplenie?
      • schlagbaum Re: What's "emporer"? 29.07.06, 17:55
        felusiak1 napisała:

        > Emperor's Club. Ha, mam cię.
        > Ale teraz poważnie bo znowu zaskoczyłeś mnie.
        > Niezależnie od tego czy zgadzamy sie czy nie, formują dzieci według własnego
        > uznania. Zwykle formowanie idzie nie tam gdzie chcielibyśmy. Pedagodzy
        > często nie potrafia powstrzymać sie od wtracania wątków o charakterze czysto
        > politycznym.

        To, ze tak jest wiem ale czy powinnismy sie z tym zgadzac ?
        Jak mozna sie przed tym bronic ?
        Jezeli mojemu dziecku wpajane sa wartosci z ktorym ja sam sie zupelnie nie
        zgadzam to czy musze to przyjmowac bez mozliwosci powiedzenia NIE ?





        > Jak należałoby weryfikować światopogląd? Chcesz otworzyć puszke pandory?
        > Kto miałby dokonywać weryfikacji?

        Rodzice formowanych dzieci.
        Wiem, ze to trudne ale jezeli nie da sie tego zrobic to nie powinnismy sie
        zgadzac na "formowanie" naszych dzieci, na ich wychowywanie. Pedagog musi sie
        ograniczyc do nauczania a za proby wpajania dzieciom wlasnego swiatopogladu
        powinien byc wysylany na zielona trawke




        Weryfikować kompetencje - TAK,




        światopogląd
        > i system wartości moralnych - NIE.

        Nie zgadzam sie na wpajanie moim dzieciom pogladow, ktore sa sprzeczne z moimi.


        Mam sprawe jeszcze powazniejsza.

        Jak ocenic skrajnego rasiste, ktory zajmuje sie ksztalceniem pedagogow ?
        • schlagbaum Re: What's "emporer"? 29.07.06, 18:15
          Zeby nie bylo niejasnosci.

          Twoja prawidlowa reakcja powinna wygladac w ten sposob, ze powinienes zapytac o
          jaki rodzaj rasizmu chodzi.

          Oczywistym jest, ze gdy pedagog jawnie popisuje sie swym antysemityzmem to jego
          dni sa policzone.
          Ten przypadek zostawmy wiec z boku.
          Dlaczego jest jednak inaczej gdy chodzi o inne formy rasizmu ?
          Ty jestes specjalista felus wiec sproboj mi to wytlumaczyc.
          • felusiak1 A gdzie twoi koledzy w tym wątku 29.07.06, 18:31
            Czyzby nie byli zdolni do abstrakcyjnej dyskusji?
            Widzisz szlakbałm, ja nie chce aby nauczyciel mówił dzieciom w szkole jaki Bush
            jest zły ani jaki dobry. Ja nie chcę aby w szkolach nauczyciele dawali upust
            swoim politycznym emocjom. Nie chce aby uczniowie stali sie odbiorcami
            antysemickich bzdetów ale tez nie chcę aby wbijano im bzdety filosemickie. Nie
            zycze sobie aby biały nauczyciel mówił dzieciom o niższości innych ras ale też
            nie zycze sobie aby kolorowy belfer wciskał bzdety w odwrotnym kierunku.
            > Dlaczego jest jednak inaczej gdy chodzi o inne formy rasizmu ?
            Jest identycznie z wyjatkiem rasizmu czarnych w odniesieniu do białych.
            Czarnego rasisty nikt nie ruszy. Tak tutaj mamy. Ten typ rasizmu jest pod
            specjalna ochroną PC crowd.
            A teraz zostawiam cie z samym sobą. Może twoi yntelygentni i sprawedlywi coś
            mondrego napiszą, żebys mógł sie cieszyć. Ide znowu pływać.
            • schlagbaum Re: A gdzie twoi koledzy w tym wątku 29.07.06, 23:56
              felusiak1 napisała:

              >> A teraz zostawiam cie z samym sobą. Może twoi yntelygentni i sprawedlywi coś
              > mondrego napiszą, żebys mógł sie cieszyć. Ide znowu pływać.

              Cieszylbym sie gdyby napisal jeden z twoich yntelygentnych kolegow ale on woli
              bic piane ktora nikogo nie obchodzi.

              Plywaj felus , plywaj. To ci dobrze idzie.
        • manny_ramirez Hehe Szlagie 30.07.06, 00:27
          Czyli uwazasz ze Twoje poglady sa jedyne sluszne rozumiem? Ja siebie na takim
          pedestale nie stawiam. Dla mnie najwazniejsze jest to aby moje dziecko nauczylo
          sie logicznie i analitycznie myslec i radzic w zyciu. To jakie bedzie mialo
          poglady polityczne to juz jego wybor. I tak sie z tymi alternatywnymi do moich
          wczesniej czy pozniej spotka. Chociaz oczywiscie ze w szkole panstwowej
          nauczyciel indoktrynizowac nie powinien a jesli to robi to powinien leciec. To
          raczej jest jasne.


          A tak swoja droga to czytam wlasnie ksiazke Ziemkiewicz "Polactwo" w ktorej
          opisuje on polska mentalnosc "panszczyzniano-komunistyczna". Jako z jeden
          przykladow podal na przyklad to ze przecietny Polak uwaza ze roznica w
          dochodach bogatych a biednych powinna byc niezbyt duza. Niemniej wiekszosc
          jednoczesnie uwaza za stosowne wychwalac sie swoimi dochodami czy posiadanymi
          luksusami.

          I wtedy przyszedl mi na mysl jeden z forumowiczow ktory co chwile wypytuje jak
          to jest z krzywa Lorenza w USA a jednoczesnie wychwala sie pozycja w firmie,
          wakacjami w Tajlandii i iloscia kasy ktora wydaje na lody. I uderzylo mnie jak
          swietnie ten forumowicz pasuje do tej "panszczyzniano-komunistycznej"
          mentalnosci. Wiesz o kim pisze?

          To tak do przemyslenia w temacie bo moze ten forumowicz wezmie sobie to do
          serca choc troche i przynajmniej swoich dzieci z takim zacieciem
          tej "panszczyzniano-komunistycznej" mentalnosci uczyl nie bedzie.

          A na odpowiedz wysilac sie nie musisz bowiem z powdu pewnych gierek imiennych
          wlasnie Ciebie wygaszam. Mysle tez ze byc moze o to chodzilo i te gierki
          specjalnie na moj uzytek byly wiec niech tym razem Twoje na wierzchu bedzie.
          • schlagbaum Re: Hehe Szlagie 30.07.06, 13:39
            manny_ramirez napisał:

            > Czyli uwazasz ze Twoje poglady sa jedyne sluszne rozumiem?

            Gowno rozumiesz, pinokio.
            Jak zawsze.


            >
            >
            > A tak swoja droga to czytam wlasnie ksiazke Ziemkiewicz "Polactwo" w ktorej
            > opisuje on polska mentalnosc "panszczyzniano-komunistyczna". Jako z jeden
            > przykladow podal na przyklad to ze przecietny Polak uwaza ze roznica w
            > dochodach bogatych a biednych powinna byc niezbyt duza. Niemniej wiekszosc
            > jednoczesnie uwaza za stosowne wychwalac sie swoimi dochodami czy posiadanymi
            > luksusami.
            >
            > I wtedy przyszedl mi na mysl jeden z forumowiczow ktory co chwile wypytuje
            jak
            > to jest z krzywa Lorenza w USA a jednoczesnie wychwala sie pozycja w firmie,
            > wakacjami w Tajlandii i iloscia kasy ktora wydaje na lody. I uderzylo mnie
            jak swietnie ten forumowicz pasuje do tej "panszczyzniano-komunistycznej"
            > mentalnosci. Wiesz o kim pisze?

            Ty jestes osiol manius jakich malo.
            Nic dziwnego. Wyrosles w kraju gdzie z kelnerow wyrastaja milionerzy a z
            prymitywnych pijaczkow, prezydenci.

            Nie wiesz o niczym nic i chetnie dajesz tego dowody.

            Caly ten stek bzdur ktore tu wypisales swiadczy tylko o twoich glebokich
            kompleksach i o tym ze jestes zyciowa niedojda.

            Bog z toba matole.


            PS

            Urlop w Tajlandii kosztuje mniej niz dwa tygodnie zima w Kitzbuehel wiec nie
            byloby sie czym chwalic ale skad moze o tym wiedziec matol, ktory poza
            rodzinnymi Kielcami widziaj tylko North Carolina i to w promieniu 50mil od
            rodzinnego szalasu


            . Mysle tez ze byc moze o to chodzilo i te gierki
            > specjalnie na moj uzytek byly wiec niech tym razem Twoje na wierzchu bedzie.

            Ty mnie potrafisz rozsmieszyc tumanku.
            Zapomnialem wogole o twoim istnieniu a gierki jak to okresliles dotycza kogos
            kto ciebie, pajacu w sukinsynstwie przerasta o cztery numery.

            Teraz odjazd gowniarzu.
      • jennifer5 Re: What's "emporer"? 29.07.06, 18:39
        felusiak1 napisała:

        > A co sądzisz o pedagogu, który wprawdzie rasista nie jest ale... zamiast
        nauczać matematyki wyklada uczniom swój pogląd na globalne ocieplenie?

        wszystko zalezy od punktu siedzenia f... dla ciebie globalne ocieplenie nie
        istnieje, dla wiekszosci myslacych ludzi istnieje. Dla ciebie globalizacja to
        prawidlowosc i postep, dla innych nie do konca. Aha i pamietaj, norma jest to
        co wiekszosc uwaza za normalne, nie mniejszosc tak bylo, jest i pozostanie...
        moze wiec zaczniesz byc normalny co?
        • felusiak1 Re: What's "emporer"? 29.07.06, 23:59
          przypomnę ci twoje słowa, kiedy pedofile zostana uznani za normalnych.
          • jennifer5 Re: What's "emporer"? 30.07.06, 04:20
            felusiak1 napisała:

            > przypomnę ci twoje słowa, kiedy pedofile zostana uznani za normalnych.

            uwierz mi ze jesli wiekszosc uzna ich za normalnych to to z czasem stanie sie
            norma, co nie oznacza ze kazdy musi sie z tym zgodzic. Kiedys zycie we dwoje
            bez slubu bylo nie do przyjecia. Dzisiaj, sprawdz statystyki ile par tak zyje i
            czy kogos to rusza? To juz jest przyjete i zaakceptowane jako norma, jesli
            tak 'oni chca zyc' to 'my' nie widzimy w tym nic nadzwyczajnego.
            • wiesiekusa Re: What's "emporer"? 31.07.06, 06:08
              Niepowiedzialbym ze zaakceptowane lecz tolerowane a to juz dwie rozne sprawy.
        • wiesiekusa Re: What's "emporer"? 31.07.06, 06:04
          Ok. globalne ocieplanie to temat na biologie a nie na matematyke, wiec niech kazdy
          uczy w swojej dziedinie.
    • schlagbaum Re: The Emporer´s Club 30.07.06, 13:45
      Temat zostal niestety zle sformuowany.

      Nalezalo zapytac:

      Czy mozna pozwolic na to zeby pedagog z glebokimi i nie ukrywanymi pogladami
      antysemickimi nie tylko uczyl ale rowniez wychowywal nasze dzieci ?

      Jak teraz ?
      • felusiak1 Sukces ma wiele twarzy 30.07.06, 14:40
        Popatrz szlakbałm. Ten wątek był naprawdę ciekawy, niestety został zabity i to
        ty tego dokonałeś. Ja, tylko ja zająłęm stanowisko, merytorycznie jedynie po to aby
        wystawic się na przytyki. Całe to towarzystwo, które stoi zwykle wokół ciebie
        nabrało wody w usta. Dla nich taki temat jest zbyt trudny do ugryzienia i
        zapewne niezbyt interesujący.
        Następnym razem będę madrzejszy i też wezme wodę, dużo wody.
        • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 30.07.06, 15:13
          felusiak1 napisała:

          > Popatrz szlakbałm. Ten wątek był naprawdę ciekawy, niestety został zabity i to
          > ty tego dokonałeś.

          Ten watek nie zdazyl stac sie ciekawy ale ma podwojne dno i mysle, ze kto
          chcial ten je znalazl.
          Wiekszych ambicji nie mialem,
          Na prawdziwie ciekawe tematy dyskutowac moge, i to robie poza forum.

          Całe to towarzystwo, które stoi zwykle wokół ciebie
          > nabrało wody w usta.


          ????

          Nie poczuwam sie do przynaleznosci do zadnego "towarzystwa".
          Inny sprawa, ze ty wlasnie nalezysz do grupy, ktora chetnie dzieli na "my"
          i "wy"
          • felusiak1 Re: Sukces ma wiele twarzy 30.07.06, 15:31
            Szlakbał, na proste tematy, gdzie myślenie nie jest wymagane aby wyrazić pogląd,
            ty i reszta emocjonalnego stada mówicie jednym głosem, z tej samej strony
            barykady. Kiedy trzeba wysilic sie na myślenie, tych którzy byli z tobą nie ma.
            Nie maja zdania? A może nie przejawiają zainteresowania niczym poza sieczka i
            otrębami. Ty doskonale wiesz o czym mówię i zapewne dlatego zawęziłeś pytanie
            aby sieczka i otręby stały sie bardziej widoczne.
            • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 30.07.06, 16:00
              felusiak1 napisała:

              > Szlakbał, na proste tematy, gdzie myślenie nie jest wymagane aby wyrazić
              pogląd
              > ,
              > ty i reszta emocjonalnego stada mówicie jednym głosem, z tej samej strony
              > barykady. Kiedy trzeba wysilic sie na myślenie, tych którzy byli z tobą nie
              ma.
              > Nie maja zdania? A może nie przejawiają zainteresowania niczym poza sieczka i
              > otrębami. Ty doskonale wiesz o czym mówię i zapewne dlatego zawęziłeś pytanie
              > aby sieczka i otręby stały sie bardziej widoczne.


              Ja nie stoje na barykadzie.
              Mam wlasna ocene zdarzen i nie potrzebuje do tego wsparcia w gropie czy unania
              skad kolwiek.
              Staram sie przy tym unikac wyswiechtanych schematow myslenia typu A jest zawsze
              biele a B jest zawsze czarne. Nawet jeak A jest czarne to i tak jest biale bo B
              jest czarne z definicji.

              Takich bzdur nigdy bym nie napisal
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45945064&a=45945064
              • felusiak1 Re: Sukces ma wiele twarzy 30.07.06, 16:47
                Bardzo zabawne. A czy ja mówie, że ty nie masz własnego zdania? Albo zarzucam ci
                chadzanie w stadzie? NIc z tych rzeczy. Zupełny zbieg okoliczności, że twoje
                zdanie w tym konkretnym przypadku pokrywa się ze zdaniem innych, którzy też
                myśla niezależnie i razem stanowicie wiekszość dyskutujących na forum. I razem
                staracie sie unikać wyświechtanych schematów.
                Rzecz jasna, że niemógłbys napisać, jak to określiłeś "takich bzdur" gdyz wtedy
                nie byłbyś w stanie uniknąc owego wyświechtanego schematu.
                A ta bzdura, która przytaczasz lezy u podstaw bieżących wydarzeń.
                No ale ty nie myślisz schematami i zamieszczasz jedyne w swoim rodzaju,
                niezwykle oryginalne teksty. Zwykle celujesz w żałośnie sztubackich przytykach.
                Na przykład na moją uwagę, że w Andorze ludzie żyja statystycznie najdłużej z
                wrodzonym sobie polotem i intelektualna finezją odpowiedziałeś "A umiałbyś
                pokazać na mapie?". Nawet jesli nie umiałbym to nie skróciloby to życia.
                "Emporer's" doofus you is or is you ain't? You is, certainly.
                • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 30.07.06, 18:11
                  felusiak1 napisała:

                  >> Rzecz jasna, że niemógłbys napisać, jak to określiłeś "takich bzdur" gdyz
                  wtedy
                  > nie byłbyś w stanie uniknąc owego wyświechtanego schematu.
                  > A ta bzdura, która przytaczasz lezy u podstaw bieżących wydarzeń.

                  Felusiak kochany, powiedz mi szczerze, czy jak napisze tu teraz, ze
                  zbombardowanie z premedytacja domu mieszkalnego, wczesnym rankiem kiedy wszyscy
                  jeszcze spia i zamordowanie kilkudziesieciu dzieci to cholerne sku..synstwo to
                  bede antysemita ba u podstawy moeje oceny lezy to co ty uwazasz, ze lezy ?
                  Jezeli tak to faktycznie jestem antysemita, bo uwazam to za skrajne
                  sku..synstwo nawet jek jest to sku..synstwo izraelskie.

                  Udalo ci sie kiedys odroznic dobra od zla i zlo skrytykowac ?

                  Na tym forum na pewno nie.

                  Ty jestes zwylkym kibicem mimo, ze zarzcales to innym.
                  • felusiak1 Re: Sukces ma wiele twarzy 31.07.06, 03:21
                    Różnica pomiedzy nami polega na tym, że ja spogladam na wydarzenia bez emocji a
                    ty wprost przeciwnie. Daleki też jestem od wydawania ocen. Tobie przychodzi to z
                    łatwościa. Szczerze mówiac nie wiem dlaczego zbombardowano ów dom, mniemam, że
                    nie bez przyczyny. Tam jest wojna a wojna rzadzi sie swoimi prawami.
                    A i jeszcze jedno. Bardzo pragnąłbym przeczytać twoje oburzenie na
                    hezbollahowska rakiete, która zabila w Haifie 8 kolejarzy przed tygodniem.
                    Dopiero wtedy uznam, że kierują toba czysto humanitarne pobudki. Bez tego jesteś
                    jeszcze jednym z barykady, emocjonalnie zainwestowanym po stronie przeciwnej niz
                    Izrael. Zawsze po przeciwnej stronie. Podskórny antysemityzm.
                    Aha i jeszcze jedno wazne spostrzerzenie. Rzecz jasna twój pogląd jest jak
                    zwykle oryginalny i nieschematyczny.
                    • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 31.07.06, 13:02
                      felusiak1 napisała:

                      > Różnica pomiedzy nami polega na tym, że ja spogladam na wydarzenia bez emocji
                      >a ty wprost przeciwnie. Daleki też jestem od wydawania ocen. Tobie przychodzi
                      >to z łatwościa.

                      Masz zupelna racje.
                      Mnie ocena tego co jest dobre a co zle przychodzi latwo a ty probujesz
                      relatywizowac.
                      Niestety zawsze w tym celu by zlo wybielic. Ty moze nie podchodzisz do spraw
                      emocjonalnie ale jaskrawo nieuczciwie.
                      To na faktycznie rozni.




                      Szczerze mówiac nie wiem dlaczego zbombardowano ów dom, mniemam, że
                      > nie bez przyczyny. Tam jest wojna a wojna rzadzi sie swoimi prawami.


                      Kolejny wswiechtany ale nie prawdziwy tzw argument.
                      To taka sama "wojna" jak wojna zydowsko niemiecka w getcie warszawskim i
                      podobny jest stosunek sil.
                      Jakos o tym zydowsko niemieckim konflikcie niek nie mowi "wojna.


                      > A i jeszcze jedno. Bardzo pragnąłbym przeczytać twoje oburzenie na
                      > hezbollahowska rakiete, która zabila w Haifie 8 kolejarzy przed tygodniem.

                      Jestem oburzony ale porownaj dzialanie z jednej i drugiej strony i zastanow sie
                      nad Ewangelia Swietego Lukasza w miejscu gdzie mowi sie o drzazdze i belce.


                      >jesteś jeszcze jednym z barykady, emocjonalnie zainwestowanym po stronie
                      >przeciwnej niz Izrael. Zawsze po przeciwnej stronie.

                      Jestem zawsze po przeciwnej stronie niz to co uwazam za zlo.
                      Tego ty nie jestes w stanie zrozumiec, bo jestes kibicem

                      >Podskórny antysemityzm.

                      Twoje jedyne wytlumaczenie na wszystko.
                      Bardzo to glebokie.

                      Szkoda nafty kolego
                      • felusiak1 Re: Sukces ma wiele twarzy 31.07.06, 14:40
                        Kolego szlakbałm, tak sie składa, że zło widzisz zawsze w jednym miejscu.
                        Zło w twojej interpretacji ma twarz, mundur i flagę.
                        Ja nie wybielam niczego i nikogo. Nie napisałem słowa o ośmiu podziurawionych
                        jak sito kolejarzach, nie wrzeszczałem zobaczcie jaki ten hezbollah zbrodniszy i
                        jaki sk....syński. Słowem nie usprawiedliwiłem akcji Izraela i nie potrafie
                        pojac skąd twoje zarzuty, z palca?
                        Przyklad getta warszawskiego jest i chybiony i naciagany. Nie bede sie
                        rozwodził, gdyż kto jak kto ale ty doskonale to rozumiesz.
                        Ewangelia... No właśnie. Widzisz drzazgę a nie dostrzegasz belki.
                        Werset jest metaforą i nie należy rozumieć go dosłownie. Belką, bez względu na
                        skale jest zawsze to czego nie dostrzegamy, świadomie lub nie.
                        Szlakbałm, ja doskonale wiem, że zawsze jesteś po stronie dobra i potępiasz zło.
                        Problem w tym, że zło ma zawsze to samo nazwisko. Jesteś emocjonalnie
                        zaangażowany przeciwko jednej ze stron odległego konfliktu. Inne konflikty nie
                        wywołuja w tobie żadnych emocji, tylko ten jeden i tylko ze względu na nazwisko.
                        Antysemityzm nie jest wytłumaczeniem na wszystko ale w tym konkretnym przypadku
                        jest jakrawo widoczny. Jest was tu cała drużyna. Gwoli sprawiedliwości twój
                        antysemityzm jest raczej łagodny i do pewnego stopnie ograniczony.

                        > Ty moze nie podchodzisz do spraw emocjonalnie ale jaskrawo nieuczciwie.
                        To ciekawe oskarżenie. Jaskrawo nieuczciwie? Gdzie i kiedy. To raczej
                        emocjonaliści podchodzą nieuczciwie ale nie zdaja sobie z tego sprawy gdyż nie
                        widza owej belki.....

                        • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 31.07.06, 15:43
                          felusiak1 napisała:

                          > Ja nie wybielam niczego i nikogo.

                          Oczywiscie, ze nie.
                          Piszesz tylko, ze:

                          "nie wiem dlaczego zbombardowano ów dom, mniemam, że
                          nie bez przyczyny."

                          Mocny argument. I taki uniwersalny. Nic na swiecie nie dzieje sie bez przyczyny
                          wiec masz na pewno racje. Ja zreszta tez.
                          Nawet w takim oczywistym przypadku nie stac nawet na jedno slowo krytyki.
                          To zalosne.
                          Ciekaw jestem jakie "przyczyny" uznajesz za uprawniajace do zamordowania
                          kilkudziesieciu niewinnych dzieci. Ja takich nie znam.



                          > Słowem nie usprawiedliwiłem akcji Izraela i nie potrafie
                          > pojac skąd twoje zarzuty, z palca?

                          Pokaz mi jeden post w ktorym ja usprawiedliwiam to co robi Hizbollah.
                          Ja nie usprawiedliwiam i nie staram sie zbrodni relatywizowac. U ciebie jest to
                          na porzadku dziennym.
                          Czym jest szukanie "powodow" jak nie usprawiedliwianiem ?

                          Czym jest nazywanie eksterminacji bezbronnej ludnosci cywilnej "wojna , ktora
                          ma swoje prawa" jak nie usprawiedliwianiem zbrodni ?

                          Felusiak obudz sie chlopie.





                          Nie bede sie
                          > rozwodził,

                          Ja tez nie bede sie rozwodzi , bo zarzucanie atysemityzmu za krytykowanie
                          zbrodni tylko dlatego , ze zbrodni dokonauja izraelczycy, swiadczy, ze nie
                          rozumiesz co oznacza pojecie "antysemityzm".
                          Znajdziesz je w kazdym slowniku wiec oszczedze sobie czasu.
                          • felusiak1 Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 02:55
                            Napisałem uprzednio: "nie wiem dlaczego zbombardowano ów dom, mniemam, że
                            nie bez przyczyny." No i widzisz szlakbałm i wyszło szydło z worka. Z dachu
                            budynku hezbollah strzelał rakietami.
                            Gdzie ta eksterminacja ludności cywilnej? Zachowujesz sie jak Maxine Waters.
                            Ona zawsze i o kazdej porze wrzeszczy RASIZM. Oczywiście nikt juz jej nie bierze
                            poważnie i ciebie to czeka jak nie przestaniesz pisać bzdur o eksterminacji i
                            ludobójstwie.
                            • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 07:11
                              felusiak1 napisała:

                              > Napisałem uprzednio: "nie wiem dlaczego zbombardowano ów dom, mniemam, że

                              > Gdzie ta eksterminacja ludności cywilnej? Zachowujesz sie jak Maxine Waters.
                              > Ona zawsze i o kazdej porze wrzeszczy RASIZM. Oczywiście nikt juz jej nie
                              bierz
                              > e
                              > poważnie i ciebie to czeka jak nie przestaniesz pisać bzdur o eksterminacji i
                              > ludobójstwie.


                              Ludobojstwo to termin, ktory ma scisle okreslone znaczenie i nie uzylem go ani
                              razu ( zarzcucasz mi uzywanie go wiec wskaz gdzie uzylem)

                              Eksterminacja ludnosci cywilnej jest faktem i twoja propaganda i
                              szukanie "powodow" nic w tym nie zmieni.
                              • z_daleka Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 07:42
                                eksterminacja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
                                ?zbrodnicze wytępienie określonych grup ludności z powodu ich rasy, narodowości lub religii; w
                                okresie II wojny światowej: masowa zagłada ludności okupowanych krajów dokonywana przez
                                faszystów niemieckich; wyniszczenie?
                                • jennifer5 Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 08:22
                                  z_daleka napisał:

                                  > ?zbrodnicze wytępienie określonych grup ludności z powodu ich rasy,
                                  narodowości lub religii; wyniszczenie?

                                  wykazales sie niesamowita wiedza, dokladnie to jest to co robicie z sasiadami
                                • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 10:29
                                  z_daleka napisał:

                                  > eksterminacja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
                                  > ?zbrodnicze wytępienie określonych grup ludności z powodu ich rasy,
                                  narodowości
                                  > lub religii; w
                                  > okresie II wojny światowej: masowa zagłada ludności okupowanych krajów
                                  dokonywa
                                  > na przez
                                  > faszystów niemieckich; wyniszczenie?



                                  exactly, dupku.



                                  >
                                  • z_daleka Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 15:43
                                    przeginasz szlagbycie...ale taka twoja rola...wiec mnie to nie rusza...
                              • jennifer5 Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 08:21
                                schlagbaum napisał:

                                > Eksterminacja ludnosci cywilnej jest faktem i twoja propaganda i
                                > szukanie "powodow" nic w tym nie zmieni.

                                z tym karaluchem zadna dyskusja nie ma sensu, on chyba wlasnej matce nie moze
                                wybaczyc ze urodzil sie niezydem.
                                • j-k jennifer, dziecie islamskie...:) 01.08.06, 15:41
                                  jennifer5 napisała:

                                  > z tym karaluchem zadna dyskusja nie ma sensu, on chyba wlasnej matce nie moze
                                  > wybaczyc ze urodzil sie niezydem.

                                  nobody is pefekt :)
                                  a tak ogolnie - co slychac w Libanie?

                                  podobno bandytow islamskich bija?
                                  czy moze sie myle?
                                  • schlagbaum Re: jennifer, dziecie islamskie...:) 01.08.06, 16:14
                                    j-k napisał:

                                    >> nobody is pefekt :)
                                    >

                                    Idz jasiu zmienic pieluche.
                                    Nie musisz sie spieszyc.
                                    • j-k Tracisz fason, Ibrahim... 01.08.06, 16:41
                                      do tej pory klasyfikowalem cie wyzej - niz mustafe-goldbauma

                                      uwazasz, ze powinno sie to zmienic?
                                      • schlagbaum Re: Tracisz fason, Ibrahim... 01.08.06, 21:47
                                        j-k napisał:

                                        > do tej pory klasyfikowalem cie wyzej - niz mustafe-goldbauma
                                        >
                                        > uwazasz, ze powinno sie to zmienic?

                                        Jasiu, jestes idiota.
                                        Moze nawet nie groznym ale kompletnym idiota.

                                        Myslisz, ze interesuja mnie opinie idiotow ?
                                        • j-k jestes kompletnym politycznym ignorantem 07.08.06, 22:12
                                          jak jennifer :)
                                          to niegrozne dla otoczenia, nieulku, lecz prace mi ulatwia :)))

                                          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

                                • schlagbaum Re: Sukces ma wiele twarzy 01.08.06, 21:55
                                  jennifer5 napisała:

                                  > schlagbaum napisał:
                                  >
                                  > > Eksterminacja ludnosci cywilnej jest faktem i twoja propaganda i
                                  > > szukanie "powodow" nic w tym nie zmieni.
                                  >
                                  > z tym karaluchem zadna dyskusja nie ma sensu, on chyba wlasnej matce nie moze
                                  > wybaczyc ze urodzil sie niezydem.
                                  >
                                  >

                                  Myslisz ?

                                  Ja sadze, ze felusiak potrzebuje uznania.
                                  Nie doswiadcza go w realu wiec nadrabia w necie.
                                  Po kazdym poscie moze stanac przed lustrem i sam sie poklepac po ramieniu
                                  myslac: ja to naprawde porzadny gosc jestem.

                                  Z drugiej strony jak sie zastanowisz w czyich rekach jest wiekszosc mediow i
                                  czym zajmuje sie felusiak to moze chlop liczy na podwyzke.

                                  Pieniadz nie smierdzi.

                                  • felusiak1 Na dnie 01.08.06, 22:25
                                    Widzę, że pałasz chęcia stosunków z jennifer. Po tym wypocie być może ci da ....
                                    Zjechałes na samo dno. Nie mogąc ni jak poradzic sobie ze mna postanowiłeś pisać
                                    o mnie. Tak zwykle jest kiedy argument cienki i należy opluc interlokutora a to
                                    robi sie najlepiej bedac na dnie rynsztoku albo w maglu. No ale żeby miec
                                    stosunki z jennifer trzeba tam zejść. Grauluję.
                                    • schlagbaum Re: Na dnie 02.08.06, 10:10
                                      felusiak1 napisała:

                                      > Zjechałes na samo dno.

                                      Az tak cie dotknelem ?
                                      Musialem trafic na czule miejsce.
    • polani Re: The Emporer´s Club 31.07.06, 14:30
      Zbalnsowany Dziekujemy ci z pomoc araba w Australi


      www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-3283928,00.html
      W Sydney arabstwo spalili synagoge

      Terza rozumie dlaczeg australcyzcy nie lubja arabow



      Zparaszam was na koktail Kana ))

      No arabs no terror no wars
      Dzisaj kana jutro jedwabne
      • schlagbaum Re: The Emporer´s Club 31.07.06, 15:44
        polani napisał:

        >
        > Zparaszam was na koktail Kana ))
        >
        > No arabs no terror no wars
        > Dzisaj kana jutro jedwabne


        Nie smiec tutaj.
        Spadaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka