05.08.06, 16:11

terror -
stosowanie przemocy, gwałtu, okrucieństwa w celu zastraszenia, zniszczenia
przeciwnika

terroryzm - stosowanie terroru

Trzeba znac znaczenie pojec, ktorych sie uzywa.
Na tym forum chyba tylko niewielu wie o czym pisze
Znajac podstawowe definicje mozna sie zastanowic czyja dzialalnosc spelnia
jej warunki.

Phallusiak lepiej zeby sie nie zastanawl, bo mu to moze zaszkodzic
Obserwuj wątek
    • obrotowy Definicja jest niekompletna 05.08.06, 16:17
      Musisz jeszcze dodac, ze przeciw nieuzbrojonym ludziom, lub grupom ludzi.

      Atakowanie uzbrojonych grup ludzi (czy to bojownikow, czy oddzialow wojska)
      zwie sie nie terrorem , lecz po prostu atakiem, napadem itd...
      • de_oakville Re: Definicja jest niekompletna 05.08.06, 16:51
        Znana jest historia morska dotyczaca pewnego kapitana statku pirackiego
        plywajacego rzecz jasna pod czarna flaga z trupia czaszka. Byly to dawne czasy
        jeszcze w epoce zaglowcow. Kiedy najsilniejsza flota owczesnego swiata
        (hiszpanska, francuska, moze angielska) pokonala wreszcze "smialka" i skazala go
        na smierc przez powieszenie na najwyzszym maszcie wlasnego flagowego okretu,
        smialek ow powiedzial przed smiercia, ze uwazaja go za "pirata" tylko dlatego,
        ze ma bardzo mala "flote" skladajaca sie praktycznie z jednego zaglowca. "Gdybym
        mial duza flote tak jak wy, to bylbym zdobywca", czyli zwyciezca niczym Nelson
        lub Napoleon." I mial racje, ale rzecz w tym, ze nie byl ani Nelsonem ani
        Napoleonem, natura nie obdarzyla go byc moze takimi zdolnosciami lub nie
        stworzyla mu ku temu sprzyjajacych okolicznosci. Zrobilby lepiej gdyby pozostal
        na ladzie, i zyl "dlugo i szczesliwie".
        • schlagbaum Re: Definicja jest niekompletna 05.08.06, 17:39
          de_oakville napisał:

          I mial racje, ale rzecz w tym, ze nie byl ani Nelsonem ani
          > Napoleonem, natura nie obdarzyla go byc moze takimi zdolnosciami lub nie
          > stworzyla mu ku temu sprzyjajacych okolicznosci. Zrobilby lepiej gdyby
          pozostal
          > na ladzie, i zyl "dlugo i szczesliwie".

          Fajna historyjka ale trzeba wziac jeszcze pod uwage, ze wiekszosc z tych ktorzy
          sie za Napoleonow uwazaja to psychicznie chorzy lub niedorozwinieci.
          • z_daleka Re: Definicja jest niekompletna 05.08.06, 17:42
            masz na mysli szejka Nasrallah?
            • schlagbaum Re: Definicja jest niekompletna 05.08.06, 17:48
              z_daleka napisał:

              > masz na mysli szejka Nasrallah?

              Nikogo nie mam na mysli, drogi zoledny.

              To stwierdzenie ogolne.
    • schlagbaum Re: Definicja 05.08.06, 17:35
      I jeszcze

      www.slownik-online.pl/kopalinski/E5835E2BAB8A57FF412565AF00088007.php
      chyba warto to wiedziec.
    • dosc_tego Brawo iscie maslana logika................ 05.08.06, 17:44
      terror - stosowanie przemocy, gwaltu w celu zastraszenie wymuszenia etc.

      terroryzm - stosowanie terroru

      BRAWO....czyli rownanie wyglada tak: terroryzm = stosowanie stosowania.....
      • schlagbaum Re: Brawo iscie maslana logika................ 05.08.06, 17:46
        dosc_tego napisał:


        > BRAWO....czyli rownanie wyglada tak: terroryzm = stosowanie stosowania.....


        Na to wyglada, blondasku.
        • dosc_tego Mam ciemne wlosy....jesli cie to interesuje....n/t 05.08.06, 17:50

          • schlagbaum Re: Mam ciemne wlosy....jesli cie to interesuje.. 05.08.06, 17:50
            dosc_tego napisał:

            Pewnie, ze mnie interesuje, ciemnowlosy blondasku.
            • dana33 Re: Mam ciemne wlosy....jesli cie to interesuje.. 05.08.06, 17:57
              cos nie poszlo, szlagus. zawiadom pomoc.
              • schlagbaum Re: Mam ciemne wlosy....jesli cie to interesuje.. 05.08.06, 17:59
                dana33 napisała:

                > cos nie poszlo, szlagus. zawiadom pomoc.

                Piszesz szyfrem jak agent marchewka T44 ?
                • dana33 Re: Mam ciemne wlosy....jesli cie to interesuje.. 05.08.06, 21:23
                  :))))) nie, pisze normalnie, ale jak widac nie rozumiesz czytanego...
                  wqrwielszczak mi juz pisal, ze rozsylacie miedzy soba dossier o nas, tak ze
                  nawet mnie nie zdziwiles. a wlasciwie troche, ze sie tak identyfikujesz z to
                  grupka... :))))
                  • schlagbaum Re: Mam ciemne wlosy....jesli cie to interesuje.. 05.08.06, 21:57
                    dana33 napisała:

                    > :))))) nie, pisze normalnie, ale jak widac nie rozumiesz czytanego...
                    > wqrwielszczak mi juz pisal, ze rozsylacie miedzy soba dossier o nas, tak ze
                    > nawet mnie nie zdziwiles. a wlasciwie troche, ze sie tak identyfikujesz z to
                    > grupka... :))))

                    Ostatni raz otwarlem poczte gazety kiedy mialem sprawe z pewna przemila dama z
                    Kanady.
                    Wczesniej mialem kontakt z inna mila dama piszaca piekne wiersze a poza tym
                    jeden list otrzymalem i na ten list odpowiedzialem pewnemu panu, o ktorym nie
                    wiem nic poza tym, ze go sobie wasoko cenie.

                    Wszystko to juz odbylo sie przed wieloma miesiacami dlatego naprawde nie wiem o
                    czym piszesz.
              • dosc_tego mam wrazenie ze szlgus czuje pociag do chlopcow... 05.08.06, 17:59
                ale ze mna sie pomylil......
                • schlagbaum Re: mam wrazenie ze szlgus czuje pociag do chlopc 05.08.06, 18:01
                  dosc_tego napisał:

                  > ale ze mna sie pomylil......


                  Bo jestes dziewczynka ?

                  Chcialbym miec taka coreczke jak ty blondasku ale Bozia samych chlopow dala.
                  • dosc_tego eeee....nawet tlumaczyc wszystko trzeba...... 05.08.06, 18:04
                    pomyliles sie bo nie jestem homo......
                    • schlagbaum Re: eeee....nawet tlumaczyc wszystko trzeba...... 05.08.06, 18:10
                      dosc_tego napisał:

                      > pomyliles sie bo nie jestem homo......


                      Nie wiem co oznaczaja te kropeczki blondasku.

                      Moeze chcialas mi napisac ze nie jestes homo erectus ale mozliwe jest rowniez
                      ze chodzilo ci o homo sapiens.

                      Mysle, ze to drugie

                      Wygladasz mi blondasku na homo insipiens ale nie wspominam o tym przez
                      grzecznosc.
    • zejman1 Re: Definicja jest niepelna. 05.08.06, 18:08
      Terroryzm polega takze "na dzialanosci ugrupowan ekstermistycznych, usilujacych
      za pomoca uprowadzen samolotow, mordow na ludnosci cywilnej , porwan
      zakladnikow i podobnych srodkow zwrocic uwage opinii publicznej na wysuwane
      przez siebie hasla lub wymusic na rzadach panstw okreslone ustepstwa badz
      swiadczenia na swoja korzysc".(zrodlo:"Slownik jezyka polskiego" r.wyd. 1981,
      str.498-499).
      Stad logicznie wyplywa "terroryzowac" ,"stosowac terror" - np. "terror
      wojenny", ogolnie polegajacy np. na slepym ostrzeliwaniu ludnosci cywilnej.
      Innymi slowy, np. bandyci terroryzuja ostrzalem rakietowym osiedla,
      sterroryzowali okoliczna ludnosc, tj.sila zmusili ja do pozostania na
      kontrolowanym przez siebie terenie jako zakladnicy, grozba zabicia uzywaja jej
      jako "zywe tarcze", itp.

      Zupelnie slusznie: nalezy wiedziec o czym sie pisze.
      Aha, jeszcze jedno: gdy terroryzm arabski zabija innych(np.Madryt, Londyn,
      pln.Israel, Bagdad,Algieria, itd.), to nie jest to "terroryzm" ale "dzialanie
      obronne i sluszne" wymuszone "agresja Zydow lub krzyzowcow". Ma ono takze wazna
      dla muzulmanow podbudowe religijna.
      Gdy strona druga, starajac sie minimalizowac przypadkowe, niewinne ofiary
      ludzkie niszczy(zabija) terrorystow, to nazywa sie to..."terroryzmem
      syjonistycznym lub krzyzowcow", "mordem na niewinnych ludziach", itp.Stad, np.
      bieganie z trupami, przywiazanymi do desek" i przedstawianie ich
      jako "niewinnych ofiar terroru drugiej strony".
      (Z)
      • schlagbaum Re: Definicja jest niepelna. 05.08.06, 18:15
        zejman1 napisał:

        >gdy terroryzm arabski zabija innych(np.Madryt, Londyn,
        > pln.Israel, Bagdad,Algieria, itd.), to nie jest to "terroryzm" ale "dzialanie
        > obronne i sluszne" wymuszone "agresja Zydow lub krzyzowcow". Ma ono takze
        >wazna dla muzulmanow podbudowe religijna.

        A kto tak kiedys twierdzil, alfo i omego ?





        > Gdy strona druga, starajac sie minimalizowac przypadkowe, niewinne ofiary
        > ludzkie niszczy(zabija) terrorystow, to nazywa sie to..."terroryzmem
        > syjonistycznym lub krzyzowcow", "mordem na niewinnych ludziach",

        Tym razem masz racje

        Terroryzm jest terroryzmem niezaleznie od tego kto go stosuje ale do takich jak
        ty czy phallusiak te proste prawdy nie docieraja.
    • felusiak1 Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 18:47
      Terror- grożba uzycia przemocy lub zastosowanie przemocy aby zastraszyć
      populację, grupę dla celów politycznych lub militarnych.

      Tak sie sklada szczakbałm, że ja znam a tobie wydaje sie, że znasz.

      Aby wszyscy wiedzieli o co chodzi i do jakiego stopnia kolega szczakbałm
      wiosłuje pod prąd.
      Cała sprawa dotyczy innego wątku gdzie inny kolega zamieścił cytat Ben Guriona
      "Musimy używać terroru, morderstw, zastraszania, konfiskaty ziem i
      musimy odciąć zaopatrzenie w wodę, gaz i prąd, by pozbyć się ludności
      arabskiej." Jako człowiek dociekliwy znalazłem cytat w angielskim brzmieniu,
      za autorem na którego powołanł sie cytujacy. Tak sie sklada, że po angielsku
      brzmi to zgoła inaczej, ""We must use terror, assassination, intimidation, land
      confiscation, and the cutting of all social services to rid the Galilee of its
      Arab population."
      Słowo assasinations zostało przetłumaczone jako morderstwa. Nie każde morderstwo
      kwalifikuje sie jako assasination. Lepszym słowem byłoby zabójstwo polityczne,
      zamach, skrytobójstwo
      Znacznie lepsze i oddajace treść i ducha tłumaczenie brzmialoby:
      "Musimy stosować terror, polityczne zamachy, zastraszanie, konfiskatę ziemi i
      wstrzymać opiekę socjalną aby pozbyć sie arabskiej ludności z Galilei"

      Mój problem dotyczył tłumaczenia słów assasination i social services.
      • zejman1 Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 18:58
        Tak, tak renegaci. Poniewaz terroryzm arabski podpada pod
        definicje "terroryzmu", Wasze idealy, Nasrallah z kompanami, sa terrorystami,
        zwyklymi bandytami. Dlatego predzej czy pozniej(nawet jesli zajmie to 20 lat-
        ilez czasu sie kryl Eichmann i taki Abu Dzihad -o ile wiesz, durniu, kto to
        byl? ) zostana fizycznie wyeliminowani ze swiata normalnych ludzi.
        (Z)
        • felusiak1 Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 19:03
          kolego zejman, to czy ktoś za 20 lat zostanie fizycznie wyeliminowany nie jest
          przedmiotem dyskusji i na dobra sprawę zupełnie mnie nie interesuje.
          Domyślam sie, że kiedyś wszyscy zostana wyeliminowani, jesli nie w drodze
          przyspieszonego procesu to w sposób naturalny. Przyznam szczerze, że czuję sie
          po twoim wpisie zagubiony. Czy zechciałbyś wyjasnić jaka myśl przewodziła ci
          pisząc powyższy tekst?
          • zejman1 Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 19:21
            Przedmiotem dyskusji byl oczywiscie "terroryzm".
            Poniewaz Nasrallah swietnie podpada pod te definicje zaznaczylem skromnie, ze
            obowiazkiem normalnych ludzi jest karanie terrorystow. Fakzt, ze kiedys w
            sposob naturalny zejdziemy z tego swiata nie jest okolicznoscia lagodzaca-
            inaczej nie byloby potrzeby spisywania prawnych kodeksow, sciagania terrorystow-
            bandytow i ich karania .
            Poniewaz wg.naszych zasad cywilizacyjnych zycie jest darem niebios uwazamy, ze
            bandyci nie maja prawa uprawiac terroryzmu."Filozoficznao-religijna" podbudowa,
            jaka sie ci ludzie kieruja w swym terroryzmie nie ma dla mnie najmniejszego
            znaczenia:oni weszli na moje podworko, naruszja moja wolnosc, stanowia
            zagrozenie dla mnie i mojej rodziny.
            Natomiast fakt, ze sie morduje bez opamietania u siebie, np. w
            Bagdadzie /szyici z sunnitami) mnie cieszy, napawa mnie glebokim zadowoleniem -
            im mniej pozostanie potencjalnych bandytow, tym lepiej. Oni to czynia w swoim
            domu i dlatego to im wolno. Nie moja rzecza jest ich karanie.
            Nasze prawa, m.in "prawa czlowieka" sa dla nas, dla ucywilizowanych na
            zachodnia modle.Nie mam zamiaru ich sila przerabiac na ludzi Zachodu gdyz ich
            prymitywna cywilizacja sie temu z cala moca przeciwstawia.
            Niechaj sie morduja wzajemnie dowoli.
            Czy dostatecznie jasno sie wyrazilem?
            (Z)
            Ale-
        • schlagbaum Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 20:29
          zejman1 napisał:

          > Tak, tak renegaci. Poniewaz terroryzm arabski podpada pod
          > definicje "terroryzmu", Wasze idealy, Nasrallah z kompanami, sa terrorystami,


          To jest moze twoje zdanie i masz do niego prawo ale tylko na wlasny uzytek.

          Z tego co wiem "terrorystami" stali sie w wyniku napasci przez "jedyna
          demokracje".

          Umiesz z tego wyciagnac wnioski, alfo i omego ?
          • zejman1 Re: he, he, he... 05.08.06, 21:41

            He, he, he...Szlagbaum.
            Sa terrorystami wedle norm zachodnich. To nie sa Wasze normy, oczywiscie ale
            macie prawo stosowania wlasnych tylko u siebie.
            Jestescie spragnieni mordow-mordujcie u siebie. Pokazujecie, co potraficie.

            Oczywiscie, ze kraj demokratyczny ma niezbywalne prawo okreslic, kto jest a kto
            nie jest terrorysta. Przeciez bandyci dzialaja na Zachodzie, u nas, w naszym
            domu.Mamy swoje prawa, opracowalismy definicje terroryzmu, jej przestrzegania
            wymagamy od innych, np. nieproszonych gosci.
            Nie chca sie dostosowac do norm wspolzycia jakie uwazamy za dobre, przymusimy
            ich sila.

            Dla Ciebie definicja ta jest niezrozumiala...Moze dziwna, bowiem odczuwasz
            potrzebe jej dyskutowania. Czy moze prowokowania? Wpadles we wlasne sidla-nie
            wyleziesz z nich.
            (Z)
            • schlagbaum Re: he, he, he... 05.08.06, 21:51
              zejman1 napisał:

              To nie sa Wasze normy, oczywiscie ale
              > macie prawo stosowania wlasnych tylko u siebie.
              > Jestescie spragnieni mordow-mordujcie u siebie.
              >Pokazujecie, co potraficie.


              :-)))))


              Zapominasz chyba, ze wiem ile masz lat a i brode masz dluzsza od mojej.
              Nie zachowuj sie jak gowniarz bo ci to nie przystoi.

              >
              >
              Wpadles we wlasne sidla-nie wyleziesz z nich.


              No to zgroza, nie ?

              ;-DDDD
      • w_ojciech Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 18:59
        felusiak1 napisała:
        > Terror- grożba uzycia przemocy lub zastosowanie przemocy aby zastraszyć
        > populację, grupę dla celów politycznych lub militarnych.
        >
        > Tak sie sklada szczakbałm, że ja znam a tobie wydaje sie, że znasz.
        ====================================================
        Tak się składa, że jest ona do bani. Zobacz. Jeśli
        ktoś będzie ot tak dla przyjemności stosował przemoc by
        zastraszyć populację, grupę.... ; co wtedy?

        Definicja jest za wąska.
        Widzisz to?
        • zejman1 Re:He, he, he... 05.08.06, 19:03
          Wpadliscie we wlasne sidla.Coz, zdarza sie.
          (Z)
        • felusiak1 Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 19:11
          Drogi wojtusiu definicja jest tak szeroka jak pozwala na to percepcja ludzi
          średnio inteligentnych. Jeśli wydaje ci sie ona zbyt wąska to znaczy, że twoja
          srednia jest poniżej przyjetego standartu. Nie można robic wyjatków dla mniej
          inteligentnych bo to prowadziloby do ogłupiania przecietnie inteligentnych.
          Widzisz to?
          • w_ojciech Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 19:14
            felusiak1 napisała:
            > Drogi wojtusiu definicja jest tak szeroka jak pozwala na to percepcja ludzi
            > średnio inteligentnych. Jeśli wydaje ci sie ona zbyt wąska to znaczy, że twoja
            > srednia jest poniżej przyjetego standartu.
            ===============================================
            Bidulku, definicja za "wąska" lub za "szeroka" to określenia
            techniczne. Nie rozumiesz ani w ząb.
            • felusiak1 wojtek, idź do cholery 05.08.06, 19:16

              • w_ojciech wojtek, idź do cholery - wyjaśniam 05.08.06, 19:18
                Definicja jest za wąska wtedy, gdy definiendum jest
                obszerniejsze od definiensa.

                Ucz się dziecko, ucz.
              • w_ojciech wojtek, idź do cholery - na dobicie 05.08.06, 19:23
                Umiałbys powiedzieć jaki to jest typ definicji?
                • felusiak1 idź do pupy 05.08.06, 19:43
                  Terror- grożba uzycia przemocy lub zastosowanie przemocy aby zastraszyć
                  populację, grupę dla celów politycznych lub militarnych, lub dla przyjemności,
                  tak żeby wojtuś mógł być usatysfakcjonowany osiągniętym orgazmem.
                  Czy teraz jest wystarczajaco szeroko? Czy szerokość wystarcza na uszycie kaftanika?
                  • w_ojciech Re: idź do pupy 05.08.06, 19:46
                    A skond ty fiesz, sze fyczerpałeś to co w definiensie
                    być pofinno?

                    No skond?
                    • felusiak1 Re: idź do pupy 05.08.06, 20:59
                      Terror- grożba uzycia przemocy lub zastosowanie przemocy aby zastraszyć
                      populację, grupę dla celów politycznych lub militarnych, lub dla przyjemności lub
                      z jakiegokolwiek innego powodu lub bez zadnego powodu,
                      tak żeby wojtuś mógł być usatysfakcjonowany osiągniętym orgazmem.

                      No a teras jak, morze bycz czy jesce cuś mószem dodacz?
                      • w_ojciech Re: idź do pupy 05.08.06, 21:07
                        Bidulku Ty jeden. Definiownie to sztuka być może trudniejsza
                        niż malowanie arcydzieł.
                        Sprawdź gdzieś na czym polega dystynkcja między cechą istotną
                        a atrybutywną. Twojej definicji nie da się poprawić.

                        Rozumiesz?
                        • felusiak1 Re: idź do pupy 05.08.06, 21:13
                          to mówisz, że w angielskim słowniku źle definiują?
                          Napisze do nich, żeby poprawili powołujac sie na ciebie.

                          Terror-Violence committed or threatened by a group to intimidate or coerce a
                          population, as for military or political purposes.
                          • w_ojciech Re: idź do pupy 05.08.06, 21:35
                            Felusiak
                            bidulku jeden w nauce powoływanie się na encyklopedię,
                            słownik, ..., to tyle co powoływanie się na baśnie
                            Andersena. Stosuje się very sophisticated methods.
                            Nie ta liga, nie te klocki.

                            LOL.
                            • felusiak1 Re: idź do pupy 06.08.06, 00:43
                              wojtek, jesteś najmądrzejszy i zawsze wygrywasz.
                              Tak na marginesie, ja nie zajmuje się nauką i w celu weryfikacji poprawności
                              użycia wyrazu powołuje się na słownik tak jak robi to kazdy normalny człowiek.
                              Podobnie jest z powołaniem sie na encyklopedię. Myślę, że to znacznie bardziej
                              wiarygodne źródła niż wpis uczestnika forum na który ty powołałeś się uprzednio.
                              Owe "źródłowe" wpisy to właśnie te baśnie Andersena i braci Grimm, na które ty
                              tak uwielbiasz sie powoływać.
                              Noi, na dzisiaj wystarczy twojej nowomowy.
                              • zejman1 Poszerzamy. 06.08.06, 05:13
                                Link:
                                www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/28-29/lacu.html
                                Bez komentarza.
                                (Z)
      • schlagbaum Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 20:22
        felusiak1 napisała:

        > Mój problem dotyczył tłumaczenia słów assasination i social services.
        >

        Twoj problem, phallusiak jest znacznie powazniejszy.
        Czepiasz sie niuansow tracac z oczu sens.
        Mogloby sie wydawac, ze albo chcesz skierowac rozmowe na inne tory by od tekstu
        odejsc albo tego sensu nie rozumiesz.
        W twoim przypadku mozliwe sa obydwie wersje wiec nie bede zgadywac czym sie tym
        razem kierowales.
        Faktem jest, ze do zawartosci tekstu sie nie odniosles wiec mogles sobie swoj
        wystep wlasciwie darowac.
        • w_ojciech Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 20:39
          Felusiak myśli, że znalazł w Twojej definicji błąd.
          Tam błędu nie ma. Może termin "przeciwnik" można by
          zastąpić ogólniejszym "kogoś".
          Felek myśli, że trzeba uzupełnić definicję o potencjalność,
          tj. o frazę "grożba uzycia przemocy".
          To nie jest konieczne.

          Nie wierze, że odniesie się do treści definicji.
          • schlagbaum Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 20:43
            w_ojciech napisał:

            > Felusiak myśli, że znalazł w Twojej definicji błąd.
            > Tam błędu nie ma. Może termin "przeciwnik" można by
            > zastąpić ogólniejszym "kogoś".
            > Felek myśli, że trzeba uzupełnić definicję o potencjalność,
            > tj. o frazę "grożba uzycia przemocy".
            > To nie jest konieczne.
            >
            > Nie wierze, że odniesie się do treści definicji.

            Moja definicja nie jest moja lecz zacytowana za slownikiem pwn
            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=62205
            Mysle, ze w sprawach jezyka polskiego nie jest to zrodlo gorsze niz wypoty
            phallusiaka.
            • w_ojciech Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 21:01
              Felek myśli, ze jeśli znalazł coś alternatywnego do
              zdania oponenta to znalazł błąd.

              Tym razem strzelił sobie samobója, bo jego definicja
              ma usterkę. Jest tam błąd.
            • felusiak1 Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 21:10
              szcajbałm zgadzam się z tobom ale niektóe definicje są miernej jakości
              szczególnie definicja faszyzmu, która z miejsca ucieka do przykladu niemiec i włoch.
              Polska definicja wyszczególnia niektóre tylko akty przemocy i nie mówi nic o
              grożbie jej użycia.
              Nie twierdzę, że definicja jest błędna lecz zawężona.

              Pragnę również nadmienić, co moim zdaniem jest istotne, że rozumienie tych
              samych słów w polskim i angielskim jest niejednokronie różne. Na przyklad słowo
              morderstwo inaczej rozumiane jest w USA a inaczej w Polsce. W USA jest bardzo
              znaczaca różnica pomiedzy słowem zabójstwo i mordrestwo a w Polsce używa sie
              tych terminów zamiennie.
              Ben Gurion mówil po hebrajsku a jego wypowiedź została przetłumaczona przez
              biografa na angielski. Mniemam, że przeklad oddawał litere i ducha wypowiedzi.
              tfuj phallusiak. Prosiłbym o phallusiackone, ładniej wyglonda.
              • w_ojciech Re: Twoje definicja to masło maslane 05.08.06, 21:31
                felusiak1 napisała:
                > Ben Gurion mówil po hebrajsku a jego wypowiedź została przetłumaczona przez
                > biografa na angielski. Mniemam, że przeklad oddawał litere i ducha wypowiedzi.
                =============================================
                No to jeteśmy w domu. Interpretacja należy do odbiorcy.
                Nie wierzysz? Zobacz jak interpretuje się po hebrajsku
                nakazy Boga. Chodzi o "odsprzedawanie sklepu".
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=35313619&a=35340528
                • felusiak1 Re: Twoje definicja to masło maslane 06.08.06, 00:37
                  Have good day, evening and night.
    • l.o.r.t.e.a No proszę. Podstawowe terminy, zupełnie 05.08.06, 19:23
      apolityczne pokazują kto jest terrorystą.
    • w_ojciech dylemat 06.08.06, 17:53
      Dwadzieścia lat temu młody Afgańczyk walczył z żołnierzami
      w obcych mundurach bo deptali jego ziemię. Czy teraz on
      walczący również z żołnierzami w obcych mundurach czyni zło?

      Motywację wtedy i teraz ma identyczną.
      • felusiak1 bardzo ładnie 06.08.06, 18:40
        ale fałszywie.
        Nie ma Afgańczyków tak jak nie było Jugosłowianów.
        A Afganistanie dominują podziały kastowe, religijne i etniczne.
        To tak jakby w Polsce byli Mazowszanie, Podlasiacy i Małopolanie rzucajacy sie
        sobie do gardeł. A najazd Rosjan postrzegany był jako najazd innowierców.
        Wojtek, przeciez ty to wiesz, nie udawaj głupa.
        • w_ojciech Re: bardzo ładnie 06.08.06, 18:49
          felusiak1 napisała:
          > ale fałszywie.
          > Nie ma Afgańczyków tak jak nie było Jugosłowianów.
          =====================================
          Nie ma mieszkańców kraju zwanego Afganistanem?
          =====================================
          > A najazd Rosjan postrzegany był jako najazd innowierców.
          > Wojtek, przeciez ty to wiesz, nie udawaj głupa.
          =====================================
          Robi się śmiesznie z tym "najazdem innowierców".
          Chcesz powiedzieć, że Amerykanie nie są dla nich
          innowiercami?

          Czekam więc na jakiś merytoryczny argument.
          • felusiak1 Re: bardzo ładnie 06.08.06, 19:00
            w_ojciech napisał:
            > Nie ma mieszkańców kraju zwanego Afganistanem
            wojtek jak możesz. wstyź się.

            > Czekam więc na jakiś merytoryczny argument.
            I ja też.
            • w_ojciech Re: bardzo ładnie 06.08.06, 19:03
              Przestań się wygłupiać. OK?
              Dylemat ma za zadanie wyciągnąć na wierzch treści,
              których się zwykle nie werbalizuje, a są one ważne.

              Do dzieła zatem.
              • felusiak1 Re: bardzo ładnie 06.08.06, 20:26
                wojtuś to ty sie wygłupiasz.
                Jesli pomiędzy interwencja sowiecką a amerykańska stawiasz znak równości to
                do wygłupu dochodzi demencja i wtedy nie wiem czy sie śmiać czy dzwonić po pomoc.
                No, jak? Dobrze napisałem?
                • w_ojciech Re: bardzo ładnie 06.08.06, 20:34
                  No ale zobacz tubylcy nie widzą różnicy. Wygrali
                  3 wojny z Anglikami + 1 z Sowietami. Teraz mówią
                  mamy next one.

                  A tu masz newsa, ale nie o nowym 7-mio gwaizdkowym
                  hotelu w Kabulu:

                  Brytyjscy żołnierze walczący z talibami w prowincji
                  Helmand na południu Afganistanu są na krawędzi wyczerpania
                  - donosi tygodnik "Sunday Telegraph", powołując się na
                  wyższego rangą brytyjskiego dowódcę wojskowego.
                  wiadomosci.onet.pl/1367122,12,item.html
                  • felusiak1 Re: bardzo ładnie 06.08.06, 20:55
                    wojtuś, jesli znasz angielski to przeczytaj sobie do jakiego stopnia artykuł z
                    Sunday Telegraph jest przeinaczony w onecie. Nawet cytaty w cudzysłowie nie
                    pokrywaja sie z oryginałem, nie wspomne o pominietych fragmentach bo wtedy
                    nie bedzie pasować do linii.
                    www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2006/08/06/nafg06.xml
                    Commanders say the mission has so far been "fantastically successful", but they
                    believe that the relentless number of back-to-back operations being fought in
                    harsh terrain in temperatures of up to 50C is beginning to take its toll.

                    A tego zdania nie moge znaleźć w oryginale: "Szok wywołany znalezieniem się w
                    sytuacji bojowej, brak snu i operacje, między którymi nie ma przerwy, zaczynają
                    się żołnierzom dawać we znaki". Dlaczeg? A może to wytwór wyobrazni i dobrej
                    woli redakcji onet?
                    • w_ojciech Re: bardzo ładnie 06.08.06, 21:04
                      Nie o to biega. Oba info stwierdzają, że _konieczne_
                      jest wsparcie. Czyli jest eskalacja, a nie uspokojenie
                      sytuacji. A o tzw. demokratycznym Afganistanie można
                      marzyć i to po kilku drinkach, bo rzeczywistość strajkuje.

                      Zatem czekam na rzeczowe argumenty podejmujące problem
                      w dylemacie.
                      • felusiak1 Jest eskalacja? 06.08.06, 22:09
                        To z artykułu nie wynika nawet jeśli zastosuje sie pokrętna logikę.
                        Rzecz jasna nie czytałeś angielskiego oryginału, bo tam jest napisane, że
                        zaangazowanych w codzienne potyczki jest 700 brytyjskich zołnierzy a nie 3600.
                        Mowa jest również o konieczności dodatkowego 1000.
                        Zdanie brzmi: "Wysokie tempo operacji wszczynanych przeciwko Talibanowi nie jest
                        do utzymania bez dodatkowego kontyngentu 1000 żołnierzy piechoty".
                        Operacji wszczynanych przez brytyjczyków a nie przez Taliban.
                        • felusiak1 Re: Jest ta eskalacja wojtulku czy nie ma? 07.08.06, 20:02
                          Nie chowaj sie, nic ci nie zrobię. Wyjdź z norki i daj odpór.
                          • w_ojciech Re: Jest ta eskalacja wojtulku czy nie ma? 07.08.06, 21:40
                            felusiak1 napisała:
                            > Nie chowaj sie, nic ci nie zrobię. Wyjdź z norki i daj odpór.
                            =========================================
                            Felusiak
                            ucieka na temat. Nie chcę tutaj się z Tobą spierać na temat
                            poboczny.

                            Zatem co możesz powiedzieć o dylemacie?
    • maureen2 Re: Definicja 06.08.06, 19:05
      tu terrorysta,czy ktoś mnie wzywał ? Nie ukrywam,że lubię terroryzować ludzi.
    • kokosz_is_back Re: Definicja 06.08.06, 20:58
      Dokladnie dlatego iSSraHell jest bandycka enklawa terroru.

      Co do Phallusiaka... Otoz, koles ma vene tylko po viagrze... ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka