Dodaj do ulubionych

Bush ponióśł sromotną klęskę

16.02.03, 00:01
Polityka Busha poniosła sromotną klęskę. Mówi sie oficjalnie już, że USA
dawno, albo jeszcze nigdy nie poniosły tak druzgoczącej porażki jak teraz w
przypadku uzsadnienia najazdu na Irak. Bush przegrał na kilku frontach. Po
pierwsze przegrał walkę o popracie opinii międzynarodowej. Nawet w Wlk.
Brytanii jest 80 % przecwinych napaści USA na Irak. W innych karajach Europy
podobnie. Po oświadczeniu komisji nawet Blair zmienił swoją twardą linię i
teraz mówi , że trzeba dać czas inspektorom. O innych karajach już nie
wspomnę. Bush poniósł ogromną porażkę dyplomatyczną. Nawet jak teraz sam
napadnie na Irak - jego militarne zwycięstwo przyniesie kłopotliwe owoce.
Będzie i już jest to polityczna przegrana Busha.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sybilla Re: Bush ponióśł sromotną klęskę IP: 62.233.250.* 16.02.03, 00:26
      całkowicie się zgadzam z twoją oceną. dodam tylko, że Bush miał opinię za stado
      matołow, które mozna sterować mając wszechpotężną propagandę.

      kapral11 napisał:

      > Polityka Busha poniosła sromotną klęskę. Mówi sie oficjalnie już, że USA
      > dawno, albo jeszcze nigdy nie poniosły tak druzgoczącej porażki jak teraz w
      > przypadku uzsadnienia najazdu na Irak. Bush przegrał na kilku frontach. Po
      > pierwsze przegrał walkę o popracie opinii międzynarodowej. Nawet w Wlk.
      > Brytanii jest 80 % przecwinych napaści USA na Irak. W innych karajach Europy
      > podobnie. Po oświadczeniu komisji nawet Blair zmienił swoją twardą linię i
      > teraz mówi , że trzeba dać czas inspektorom. O innych karajach już nie
      > wspomnę. Bush poniósł ogromną porażkę dyplomatyczną. Nawet jak teraz sam
      > napadnie na Irak - jego militarne zwycięstwo przyniesie kłopotliwe owoce.
      > Będzie i już jest to polityczna przegrana Busha.
      • hennig Re: Bush ponióśł sromotną klęskę 16.02.03, 12:03
        Bush przegrał tę wojnę o rząd dusz na własne zyczneie. Jest ignorantem i
        zadufanym bufonem, który myśli że opinia publiczna to stado baranó którymi
        można manipulowac jak chce tego CNN

        Gość portalu: Sybilla napisał(a):

        > całkowicie się zgadzam z twoją oceną. dodam tylko, że Bush miał opinię za
        stado
        >
        > matołow, które mozna sterować mając wszechpotężną propagandę.
        >
        > kapral11 napisał:
        >
        > > Polityka Busha poniosła sromotną klęskę. Mówi sie oficjalnie już, że USA
        > > dawno, albo jeszcze nigdy nie poniosły tak druzgoczącej porażki jak teraz
        > w
        > > przypadku uzsadnienia najazdu na Irak. Bush przegrał na kilku frontach. Po
        >
        > > pierwsze przegrał walkę o popracie opinii międzynarodowej. Nawet w Wlk.
        > > Brytanii jest 80 % przecwinych napaści USA na Irak. W innych karajach Euro
        > py
        > > podobnie. Po oświadczeniu komisji nawet Blair zmienił swoją twardą linię i
        >
        > > teraz mówi , że trzeba dać czas inspektorom. O innych karajach już nie
        > > wspomnę. Bush poniósł ogromną porażkę dyplomatyczną. Nawet jak teraz sam
        > > napadnie na Irak - jego militarne zwycięstwo przyniesie kłopotliwe owoce.
        > > Będzie i już jest to polityczna przegrana Busha.
        • Gość: Mark Re: demokracja ponosi kleske IP: *.ppp1-4.odn.worldonline.dk 16.02.03, 12:11
          Cieszcie sie, ze to forum jest w wolnym kraju wlasnie dzieki Ameryce.

          I nie cieszcie sie za wszesnie, bo ten sie smieje kto sie smieje ostatni

          Jestem pewien, ze wasz Sadam juz wkrotce bedzie dyndal na szybiennicy
          • hennig Bush już to przegrał 16.02.03, 12:14
            To możliwe, Hitler też wieszał i wypędzał w podbitych krajach. to mozliwe ze
            saddma będzie wisiał. Ale czy to coś mzienia w ocenie Wielkiego Umiłowanego Nam
            Prezydenta? USA moze napaść nba Irak i go pokonać kiedy chce.


            Gość portalu: Mark napisał(a):

            > Cieszcie sie, ze to forum jest w wolnym kraju wlasnie dzieki Ameryce.
            >
            > I nie cieszcie sie za wszesnie, bo ten sie smieje kto sie smieje ostatni
            >
            > Jestem pewien, ze wasz Sadam juz wkrotce bedzie dyndal na szybiennicy
          • Gość: Mark Re: demokracja ponosi kleske IP: *.ppp1-4.odn.worldonline.dk 16.02.03, 12:16
            Ach zapomnialem dodac : cyniczny morderca Sadam
            Bush jeszcze nikogo nie zabil w przeciwienstwa do waszego idola

            wspolczuje wam takiego wyboru
            • hennig demokracja ponosie kleske jak Bush napadnie na sła 16.02.03, 12:25
              nie demagogizuj. saddam to tyran jakich wielu. a bush zabił juz wystarczjąco
              wieluw agfanistanie. nikt nie popiera saddama. ale bush to świr i sobie
              wspóczuj - bo nikt tu nie wybira saddama. więc bez głupawej demagogii i
              propagadowych chwytów

              Gość portalu: Mark napisał(a):

              > Ach zapomnialem dodac : cyniczny morderca Sadam
              > Bush jeszcze nikogo nie zabil w przeciwienstwa do waszego idola
              >
              > wspolczuje wam takiego wyboru
              • Gość: J.K. To nie wesolo Panu, Panie Hennig... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.03, 12:35
                Amerykanie moga zajac Irak kiedy zechca
                (jak Pan sam pisze...)

                Dalej, uwaza Pan, ze bedzie to porazka USA.
                Ja uwazam, ze bedzie to zwyciestwo...
                Jednego dyktatorka mniej i rozszerzenie amerykanskiej strefy wplywow...

                Nie jestm pewien, czy zdanie takich jak Pan, administracje amerykanska
                cokowlwiek przejmuje...

                "Wygral, ale przegral..."

                Pyrrus powiedzial kiedys...
                -"jeszcze jedno takie zwyciestwo i przestaniemy istniec..."

                Czyzby prorokowal Pan Stanom los Pyrrusa...?

                Jezeli tak, to niech Pan smialo pisze...
                Zapowiada sie dobry ubaw...

                • sentex Re: To nie wesolo Panu, Panie Hennig... 16.02.03, 14:55
                  maszn iewielkiepojęcie o mechanizmach polityki miezynarodowej. to wesołe co
                  piszesz tyle ze odsniania twoją głupotę.

                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > Amerykanie moga zajac Irak kiedy zechca
                  > (jak Pan sam pisze...)
                  bo tak jest. Mogą napaść kiedy chcą. A nie zrobili tego bo widocznie
                  drogi "znawco" zalkeżało im aby w oczach reszty nie uchodzić za państwo
                  agresora. czy to zbyt drrudne abyś pojął? Powell i cała machina amerykańska nie
                  działa tak dla sportu. Ale poni0sła ewidentną porażkę. Teraz jeżeli zdecvydują
                  się, a na pewno, bęzie to zupełnie inna sytuacja. Militarne zwycięstwo, ale
                  własnie pyrrusowe. Polityczne skutki nie będa tylko "zwycięskie".


                  > Dalej, uwaza Pan, ze bedzie to porazka USA.
                  > Ja uwazam, ze bedzie to zwyciestwo...
                  > Jednego dyktatorka mniej i rozszerzenie amerykanskiej strefy wplywow...

                  Tu zgoda jednego dyktatora mniej.. tylko że to nieco już smieszna propaganda.
                  Bo to nie usprawiedliwa najazdu na Irak. takich saddamów w regionie jest kilku.
                  A największe niezbepieczeństwo stanowi nie kto inny jak szaron i jego polityka
                  ( zresztą nawet pocichu krytykowana przez sporą grupę amerykańskich polityków).
                  Co do rozszerzenbia strefy wpływów też zgoda. Ale ZSRR też rozszerzało swoją
                  strefę wpływów...... To już było i to nic nowego.

                  > Nie jestm pewien, czy zdanie takich jak Pan, administracje amerykanska
                  > cokowlwiek przejmuje...

                  Przejmuje nie przejmuje. Ale nagatywne skutki wrogo nastwionej opinii
                  międzunarodowej do amerykańskiej agresji na Irak oddczuje. Przede wszystkim
                  padnie mit o "dobrej i walczącej o demokrację Ameryce" itd. itp. Dla państwa
                  które jest w pozycji USA ma to dużo większe znaczenie strategicznew niż w twoim
                  móżdżku może się wydawać.

                  >
                  > "Wygral, ale przegral..."
                  >
                  > Pyrrus powiedzial kiedys...
                  > -"jeszcze jedno takie zwyciestwo i przestaniemy istniec..."
                  > Czyzby prorokowal Pan Stanom los Pyrrusa...?
                  >
                  Nie ma chyba watpliwości ,ze to będzie pyrrusowe zwycięstwo, ale to chyba za
                  trudne dla ciebie aby objąc rzeczywistość taką jaką jest?
                  > Jezeli tak, to niech Pan smialo pisze...
                  > Zapowiada sie dobry ubaw...
                  >
                  • xpert Re: To nie wesolo Panu, Panie Hennig... 16.02.03, 17:19
                    sentex napisał:

                    > maszn iewielkiepojęcie o mechanizmach polityki miezynarodowej. to wesołe co
                    > piszesz tyle ze odsniania twoją głupotę.
                    >
                    > Gość portalu: J.K. napisał(a):
                    >
                    > > Amerykanie moga zajac Irak kiedy zechca
                    > > (jak Pan sam pisze...)
                    > bo tak jest. Mogą napaść kiedy chcą. A nie zrobili tego bo widocznie
                    > drogi "znawco" zalkeżało im aby w oczach reszty nie uchodzić za państwo
                    > agresora. czy to zbyt drrudne abyś pojął? Powell i cała machina amerykańska
                    nie
                    >
                    > działa tak dla sportu. Ale poni0sła ewidentną porażkę. Teraz jeżeli
                    zdecvydują
                    > się, a na pewno, bęzie to zupełnie inna sytuacja. Militarne zwycięstwo, ale
                    > własnie pyrrusowe. Polityczne skutki nie będa tylko "zwycięskie".
                    >
                    >
                    > > Dalej, uwaza Pan, ze bedzie to porazka USA.
                    > > Ja uwazam, ze bedzie to zwyciestwo...
                    > > Jednego dyktatorka mniej i rozszerzenie amerykanskiej strefy wplywow...
                    >
                    > Tu zgoda jednego dyktatora mniej.. tylko że to nieco już smieszna propaganda.
                    > Bo to nie usprawiedliwa najazdu na Irak. takich saddamów w regionie jest
                    kilku.
                    >
                    > A największe niezbepieczeństwo stanowi nie kto inny jak szaron i jego
                    polityka
                    > ( zresztą nawet pocichu krytykowana przez sporą grupę amerykańskich
                    polityków).
                    >
                    > Co do rozszerzenbia strefy wpływów też zgoda. Ale ZSRR też rozszerzało swoją
                    > strefę wpływów...... To już było i to nic nowego.
                    >
                    > > Nie jestm pewien, czy zdanie takich jak Pan, administracje amerykanska
                    > > cokowlwiek przejmuje...
                    >
                    > Przejmuje nie przejmuje. Ale nagatywne skutki wrogo nastwionej opinii
                    > międzunarodowej do amerykańskiej agresji na Irak oddczuje. Przede wszystkim
                    > padnie mit o "dobrej i walczącej o demokrację Ameryce" itd. itp. Dla państwa
                    > które jest w pozycji USA ma to dużo większe znaczenie strategicznew niż w
                    twoim
                    >
                    > móżdżku może się wydawać.
                    >
                    > >
                    > > "Wygral, ale przegral..."
                    > >
                    > > Pyrrus powiedzial kiedys...
                    > > -"jeszcze jedno takie zwyciestwo i przestaniemy istniec..."
                    > > Czyzby prorokowal Pan Stanom los Pyrrusa...?
                    > >
                    > Nie ma chyba watpliwości ,ze to będzie pyrrusowe zwycięstwo, ale to chyba za
                    > trudne dla ciebie aby objąc rzeczywistość taką jaką jest?
                    > > Jezeli tak, to niech Pan smialo pisze...
                    > > Zapowiada sie dobry ubaw...
                    > >

                    Sorry sentex ale obrazajac innych sam wychodzisz na tepa slamazare umyslowa.
              • xpert Re: demokracja ponosie kleske jak Bush napadnie n 16.02.03, 16:58
                hennig napisał:

                > nie demagogizuj. saddam to tyran jakich wielu. a bush zabił juz wystarczjąco
                > wieluw agfanistanie. nikt nie popiera saddama. ale bush to świr i sobie
                > wspóczuj - bo nikt tu nie wybira saddama. więc bez głupawej demagogii i
                > propagadowych chwytów
                >
                > Gość portalu: Mark napisał(a):
                >
                > > Ach zapomnialem dodac : cyniczny morderca Sadam
                > > Bush jeszcze nikogo nie zabil w przeciwienstwa do waszego idola
                > >
                > > wspolczuje wam takiego wyboru

                Sluchaj cwaniaczku albo jestes za wojna albo przeciwko. Nikt nie slucha tych
                ktorzy nie maja zdania. moim zdaniem na wojnie Polska moze skorzystac i dlatego
                popieram USA. Co daly Polsce sojusze z Francja czy Niemcami w przeszlosci?
            • Gość: rybb Re: demokracja ponosi kleske IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 16.02.03, 13:45
              Gość portalu: Mark napisał(a):

              > Ach zapomnialem dodac : cyniczny morderca Sadam
              > Bush jeszcze nikogo nie zabil w przeciwienstwa do waszego idola
              >
              > wspolczuje wam takiego wyboru

              eee... blad. paruset zabil w Teksasie bedac gubernatorem stanu.
        • Gość: czapski kolejny buc IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 16.02.03, 16:33
          CNN jest akurat za demokratami i bardzo krytycznie odnosi sie do Busha
    • marcus_crassus Busha obchodzi jedno - opinia amerykanow - wygral 16.02.03, 12:43
      bo amerykanie popieraja atak na Irak - i to jest jego sukces...zreszta cala
      retoryka busha jest skierowana wylacznie na USA - ma trafic do amerykanow i do
      nich wlasnie trafia...

      Bush po prostu zignorowal reszte swiata,nie jest dla niego istotna-istotni sa
      tylko ci ktorzy sa wyborcami w USA...

      zwycieska wojna przysporzy mu jeszcze wiecej poparcia...

      viva USA:)
      • Gość: J.K. Zobacz, Crassus... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.03, 13:35
        ze ta cala forumowa "pacyfiarnia" zupelnie tego nie kapuje
        i nie ma nikogo, kto by im to wytlumaczyl...

        Wspominalem kilka razy o tym, ze ten caly teatr w ONZ,
        to tylko zabawa dla maluczkich...
        Zadnego powaznego echa...


        Przyznnam sie, ze jestem zdziwiony skala "wshful thinking" wsrod forumowiczow..
        80 % z nich nie opisuje tu Swiat takim, jakim jest, ale takim,
        jakim by chciala, aby byl...

        P.S. A moze to my sie mylimy i przez pomylke weszlismy na Forum
        pt. "Moje najskrytsze Marzenia"?

        HEY
        • marcus_crassus tak,z drugiej strony jednak ja np po ostatnim 16.02.03, 13:48
          raporcie Blixa coraz bardziej mam watpliwosci czy ta wojna jest rzeczywiscie
          sluszna...

          mam watpliwosci czy USA zrobily dobrze probujac wejsc na ten obszar z ogromna
          sila ale przeciez do kraju ktory - powiedzmy sobie szczerze - nie ma nic
          wspolnego z islamizmem...minister - chrzesciajnin w rzadzie to przeciez
          niewyobrazalne w panstwie islamiskim...

          zaczynam sam sie wahac czy to na pewno dobre rozwiazanie i czy nie lepiej bylo
          wprost kazac saudyjczykom zaprzestania finansowania terrorystow - bo to arabia
          saudyjska jest coraz bardziej glownym wrogiem...

          Saddam niewatpliwie jest dyktatorem i zbrodzniarzem,ale po ostatnim rapocie
          Blixa mam spore watpliwosci...

          najlepszym rozwiazaniem bylaby w tym momencie stanowcza rezolucja albo nawet
          ultimatum USA o bardzo konkretnych zalozeniach,celach i tym co ma Saddam
          zrobic..

          bo to Bush chyba tez pragnal tego zeby moc Saddam mogl pobawic sie z nim w
          kotka i myszke...

          mowiac w skrocie - znacznie bardziej przychylam sie do opcji reprezentowanej
          przez Powella niz przez Rumsfelda

          • Gość: J.K. Argumentujac powaznie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.03, 14:00
            uwazam, ze jest tu wiele tajnych spraw, ktorych po prostu nie znamy...

            1. Oczywiscie, ze Saddam, osobiscie nie jest w tej grze nawet pionkiem...
            A wejsc do Iraku najlatwiej, wlasnie dlatego,
            ze praktycznie nie jest islamski...

            2. Byc moze zastraszanie Arabii Saud. i Iranu bedac juz w Iraku bedzie
            latwiejsze...

            3. Ale... faktyczne cele amerykanskie, co bedzie po tym, po zalozeniu tam baz,
            tak naprawde, pozostaja dla nas w kompletnym ukryciu...
            • Gość: mefet O! Panowie JK i Crassus włączyli myślenie ! IP: *.visp.energis.pl 16.02.03, 16:19
              !?
              • marcus_crassus chwilowe dywagacje nad trupem kurczaka;))) 16.02.03, 17:14
                w kuchni jak juz go wkladam do mikrofali to tez czasem sie zastanawiam nad
                slusznoscia tego posuniecia...co nie przeszkadza mi jednak pozniej to bydle
                zjesc;)))
      • sentex gdyby Hitler wygrał też by zyskał wiecej poparcia 16.02.03, 14:46
        gdyby hitler wygrał wojnę też by zyskał u siebie jeszcze więcej poparcia.
        marcus_crassus napisał:

        > bo amerykanie popieraja atak na Irak - i to jest jego sukces...zreszta cala
        > retoryka busha jest skierowana wylacznie na USA - ma trafic do amerykanow i
        do
        > nich wlasnie trafia...
        >
        > Bush po prostu zignorowal reszte swiata,nie jest dla niego istotna-istotni sa
        > tylko ci ktorzy sa wyborcami w USA...
        >
        > zwycieska wojna przysporzy mu jeszcze wiecej poparcia...
        >
        > viva USA:)
        • xpert Re: gdyby Hitler wygrał też by zyskał wiecej popa 16.02.03, 17:24
          A skad wiesz? Koszty zwycoiestwa sie nie licza? Rozsmieszasz mnie swoja
          demagogia tak jak ci kolesie z flagami Iraku pod ambasada amerykanska? Byles
          jednym z nich?
      • Gość: ryszardc Re: Busha obchodzi jedno - opinia amerykanow - wy IP: *.dyn.optonline.net 16.02.03, 17:24
        marcus_crassus napisał:

        > bo amerykanie popieraja atak na Irak - i to jest jego sukces...zreszta cala
        > retoryka busha jest skierowana wylacznie na USA - ma trafic do amerykanow i
        do
        > nich wlasnie trafia...
        >
        > Bush po prostu zignorowal reszte swiata,nie jest dla niego istotna-istotni sa
        > tylko ci ktorzy sa wyborcami w USA...
        >
        > zwycieska wojna przysporzy mu jeszcze wiecej poparcia...
        >
        > viva USA:)

        Wiekszosc moich znajomych w USA nie popiera wojny. Ciekawe ile prawdy mowia te
        wszystkie sondaze robione przez wiadomo kogo?
    • Gość: czapski Niestety masz troche racji IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 16.02.03, 12:50
      Teraz kazdy dyktator i watazka bedzie czul sie znacznie pewniej, dzieki
      wsparciu opinii publicznych w krajach zachodnich
    • Gość: U Re: Bush ponióśł sromotną klęskę IP: *.214.79.73.Dial1.Boston1.Level3.net 16.02.03, 15:41
      Jest to przedewszystkim, porownywalny do rozpadu Columbii
      ,upadek na zbity pysk chucpy Drang nach Welt
      herzlow.Jednak nic nie jest pewne.Ta zgraja uwaza,ze jest
      ponad prawem.
    • xpert Bzdury. 16.02.03, 16:45

    • Gość: Intrapretor Nadinterpretacja. IP: *.rdu.bellsouth.net 16.02.03, 17:12
      Swiat czuje ze zaczyna sie nowy etap w historii. Etap dominujacego mocarstwa i
      swiat che to powstrzymac. Watpie ze na dlugo. Juz widac jak NATO zmienia kurs.
      ONZ tez. Bez USA te instytucje sa niczym. Sa juz niczym , ale istnieja jako
      relikt, wiec beda chciec dalej istniec. Wojna z terrorem to definiujace
      zadanie dla amerykanskiej potegi militarnej i dla polityki jedynego
      supermocarstwa. Nie bedzie latwo oddac te szanse . Alternatywa to swiat bez
      centum . Swiat owjen liliputow. Wojen czestych i brutalnych, jak w Afryce w
      ostatnich 3 dekadach.
      kapral11 napisał:

      > Polityka Busha poniosła sromotną klęskę. Mówi sie oficjalnie już, że USA
      > dawno, albo jeszcze nigdy nie poniosły tak druzgoczącej porażki jak teraz w
      > przypadku uzsadnienia najazdu na Irak. Bush przegrał na kilku frontach. Po
      > pierwsze przegrał walkę o popracie opinii międzynarodowej. Nawet w Wlk.
      > Brytanii jest 80 % przecwinych napaści USA na Irak. W innych karajach Europy
      > podobnie. Po oświadczeniu komisji nawet Blair zmienił swoją twardą linię i
      > teraz mówi , że trzeba dać czas inspektorom. O innych karajach już nie
      > wspomnę. Bush poniósł ogromną porażkę dyplomatyczną. Nawet jak teraz sam
      > napadnie na Irak - jego militarne zwycięstwo przyniesie kłopotliwe owoce.
      > Będzie i już jest to polityczna przegrana Busha.
    • Gość: felusiak Re: Bush ponióśł sromotną klęskę IP: *.nyc.rr.com 16.02.03, 18:44
      kapral 11 albo 11stu kaprali.
      Co za stek bzdur. Takiej niedorzecznej interpretacji mozna sie spodziewac
      tylko od kogos, kto nie mysli.
      Zacznijmy od poczatku.
      Wszyscy w Radzie Bezpieczenstwa wiedza, ze inwazji USA na Irak nie da sie
      uniknac. Nikt nie jest w stanie tego powstrzymac. Moga wyglaszac apele i
      przemowienia, tupac i krzyczec a nawet uderzac piescia w pulpit i grozic
      palcem wskazujacym. Wszystko to demonstruje ich bezsilnosc. Dlaczego? Gdyz od
      Rady Bezpieczenstwa nic nie zalezy. Czy ktos przy zdrowych zmyslach wierzy, ze
      w wypadku weta USA zabiora swoich zolnierzy do domu i wojny nie bedzie?
      Powiedzialbym, ze jest to porazka ONZ, ktore traci na wiarygodnosci z godziny
      na godzine i ostateczna kleska Francji. Dlaczego? Gdyz francuzi ciagle widza
      siebie jako supermocarstwo a ONZ jako jedyne forum, na ktorym moga
      supermocarstwowosc zaprezentowac ( ze wzgledu na przywilej weta ).
      Kidy rola ONZ sprowadza sie do towarzystwa dyskusyjnego, supermocarstwowosc
      Francji utraci ostatnie forum.

      PS. Dla tych co bzdurza o ropie. W chwili obecnej tylko trzy kompanie
      posiadaja kontrakty z Irakiem na eksploatacje zloz.
      Coastal- USA
      Sidanco- Rosja
      Total Fina Elf- Francja
      power.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?
      site=www.virginia.edu/igpr/apagoilcompany.html
      • Gość: as Condi and George :-))))) IP: *.pppool.de 16.02.03, 18:57
        George B.: Condi! Nice to see you. What's happening?
        Condoleeza R.: Sir, I have the report here about the new leader of China.
        George B.: Great. Lay it on me.
        Condoleeza R.: Hu is the new leader of China.
        George B.: That's what I want to know.
        Condoleeza R.: That's what I'm telling you.
        George B.: That's what I'm asking you. Who is the new leader of China?
        Condoleeza R.: Yes.
        George B.: I mean the fellow's name.
        Condoleeza R.: Hu.
        George B.: The guy in China.
        Condoleeza R.: Hu.
        George B.: The new leader of China.
        Condoleeza R.: Hu.
        George B.: The Chinaman!
        Condoleeza R.: Hu is leading China.
        George B.: Now whaddya' asking me for?
        Condoleeza R.: I'm telling you Hu is leading China.
        George B.: Well, I'm asking you. Who is leading China?
        Condoleeza R.: That's the man's name.
        George B.: That's who's name?
        Condoleeza R.: Yes.
        George B.: Will you or will you not tell me the name of the new leader of China?
        Condoleeza R.: Yes, sir.
        George B.: Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the Middle
        East.
        Condoleeza R.: That's correct.
        George B.: Then who is in China?
        Condoleeza R.: Yes, sir.
        George B.: Yassir is in China?
        Condoleeza R.: No, sir.
        George B.: Then who is?
        Condoleeza R.: Yes, sir.
        George B.: Yassir?
        Condoleeza R.: No, sir.
        George B.: Look, Condi. I need to know the name of the new leader of China. Get
        me the Secretary General of the U.N. on the phone.
        Condoleeza R.: Kofi?
        George B.: No, thanks.
        Condoleeza R.: You want Kofi?
        George B.: No.
        Condoleeza R.: You don't want Kofi.
        George B.: No. But now that you mention it, I could use a glass of milk. And
        then get me the U.N.
        Condoleeza R.: Yes, sir.
        George B.: Not Yassir! The guy at the U.N.
        Condoleeza R.: Kofi?
        George B.: Milk! Will you please make the call?
        Condoleeza R.: And call who?
        George B.: Who is the guy at the U.N?
        Condoleeza R.: Hu is the guy in China.
        George B.: Will you stay out of China?!
        Condoleeza R.: Yes, sir.
        George B.: And stay out of the Middle East! Just get me the guy at the U.N.
        Condoleeza R.: Kofi.
        George B.: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.
        Condoleeza R.: Rice, here.
        George B.: Rice? Good idea. And a couple of egg rolls, too. Maybe we should
        send some to the guy in China. And the Middle East.


        • Gość: felusiak Re: Condi and George :-))))) IP: *.nyc.rr.com 16.02.03, 20:30
          is that all you have to say? copy and paste? No own opinion?







































































































































          Nothing new and not very funny. We've got better jokes.
      • Gość: Bilbo Re: Bush ponióśł sromotną klęskę IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 01:41
        Nie bardzo rozumiem co wynika z tego,że tylko trzy kompanie posiadają
        kontrakty na wydobycie ropy w Iraku. Na pewno nie to, że ropa nie jest
        prawdziwym powodem całej tej awantury. Zobaczymy jakie kompanie podpiszą
        kontrakty po tym jak ropą iracką zarządzać zaczną amerykańskie władze
        okupacyjne. I jakie kompanie dostaną kontrakty na odbudowę zniszczonych pól
        irackich. Wtedy dopiero zobaczymy kto zarobił na tej wojnie.
        Zgadzam się, że przegranym jest ONZ, nie Bush. Cała historia okaże bezsiłę tej
        organizacji wobec dyktatu supermocarstwa. Nie wiem jedynie czy powinniśmy się
        z tego cieszyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka