ossey
09.08.06, 20:35
Zdawalo sie ze Izrael ma ogromna przewage nad Hezbolachem...okazuje sie ze
hezbollach jest uzbrojony w nowoczesna bron defensywna.
Czolgi izraelskie okazuja sie kupa zlomu na gasienicach bo rosyjskie RPG-29
robia z nich ser szwajcarski, przebijaja nawet pancerz czolowy.
Piechota izraelska tak chwalona...okazuje sie slaba i zle wyszkolona bo nie
jest wstanie opanowac nawet prostego wzgorza bo jak sie okazalo na tych
wzgorzach nie siedza chlopcy z kamieniami z Gazy tylko swietnie wyszkoleni i
uzbrojeni bojownicy o wysokim morale.
"Ofensywa" izraelska sprowadza sie do nalotow i ostrzalu artyleryjskiego bo
kazda proba zdobycia strtegocznych punktow konczy sie duzymy stratami dla nich
tylko dzis co najmniej zabitych 14 zolnierzy...a ilu rannych ?...to nalezy
pomnozyc razy 3-4.
Obecnie Izrael przygotowuje "nowa" ofensywe lub rozszerza stara...a to
znaczy...wszystkie wczesniejsze ataki zostaly odparte z duzymi stratami i
musimy ponowic atak.