Dodaj do ulubionych

Gwinter i Benedykt XVI

10.09.06, 21:01
"W drugim dniu wizyty Benedykta XVI w Bawarii powróciła sprawa rzekomego
spotkania Guentera Grassa z młodym Josephem Ratzingerem w amerykańskim obozie
jenieckim Bad Aibling w 1945 r.

Niemiecki pisarz wyraził przekonanie w wywiadzie dla hiszpańskiego
dziennika "El Pais", że młodym Bawarczykiem, poznanym w obozie, był przyszły
papież i opisał go jako "nieśmiałego fanatyka katolickiego".


"Prasa włoska pisała, że Benedykt XVI, który jako jedyny mógłby potwierdzić
doniesienia na temat swej rzekomej znajomości z przyszłym noblistą, nie
wydaje się być zainteresowany zajmowaniem stanowiska w tej sprawie."
---------------------------------------------------------------------------


"Nieśmiały esesman" i "nieśmiały fanatyk katolicki".

Ładna kompozycja literacka.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:07
      Ale w kolejnych wywiadach Grass już się wycofuje z tego, że to był Benedykt.
      Widać do lansu przestało być potrzebne.
      • karlin Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:10
        Raczej na odwrót.

        Napisał, potem zaczął się wycofywać, a jak przyszło do wizyty Papieża w
        Bawarii, znowu do tego wrócił.

        Trochę się wałęsa....


        • kataryna.kataryna Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:16
          karlin napisał:

          > Raczej na odwrót.
          >
          > Napisał, potem zaczął się wycofywać, a jak przyszło do wizyty Papieża w
          > Bawarii, znowu do tego wrócił.
          >
          > Trochę się wałęsa....




          Ale wie co robi. Papież przecież nie zaprzeczy.
          • karlin Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:20
            To zależy.

            Jak się Gwinter rozpędzi i zacznie na temat Ratzingera sobie kolejne
            rzeczy "przypominać"....

            :)
            • frank_drebin Sadzisz, ze moze sobie przypomniec jak to Ost 10.09.06, 21:22
              Front razem na patrolach nie strzelali ??? ;)
              karlin napisał:

              > To zależy.
              >
              > Jak się Gwinter rozpędzi i zacznie na temat Ratzingera sobie kolejne
              > rzeczy "przypominać"....
              >
              > :)
              • karlin Albo 10.09.06, 21:27
                gdzie to oni razem nie "chodzili"...
                • frank_drebin Moze sobie tez "przypomniec" ze on chodzil, ale 10.09.06, 21:28
                  nie strzelal a Ratzinger i chodzil i strzelal ;)
                  karlin napisał:

                  > gdzie to oni razem nie "chodzili"...
                  • karlin Gwinterowi 10.09.06, 21:36
                    chyba by najlepiej zrobiła Kraina Wiecznych Łowów.

                    Na starość mechanizm mu się rozregulował.

                    A może, jak ongiś inny Noblista, zaczyna szukać polisy?

                    Tak na wszelki wypadek.


                    :)
                  • kataryna.kataryna Re: Moze sobie tez "przypomniec" ze on chodzil, a 10.09.06, 21:41
                    frank_drebin napisał:

                    > nie strzelal a Ratzinger i chodzil i strzelal ;)



                    Jak to katolicki fanatyk.
    • t-800 Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:23
      Ale później ten esesman mówił, że jednak nie jest pewien, czy widział
      Ratzingera.
      • kataryna.kataryna Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:25
        t-800 napisał:

        > Ale później ten esesman mówił, że jednak nie jest pewien, czy widział
        > Ratzingera.



        Ale teraz znowu odzyskał pewność.
        • karlin Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:26
          kataryna.kataryna napisała:

          > t-800 napisał:
          >
          > > Ale później ten esesman mówił, że jednak nie jest pewien, czy widział
          > > Ratzingera.
          >
          > Ale teraz znowu odzyskał pewność.
          ---------------------------------------------------------------

          To się chyba nazywa cyklofrenia.
          • ab554 Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:47
            karlin napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > t-800 napisał:
            > >
            > > > Ale później ten esesman mówił, że jednak nie jest pewien, czy widzi
            > ał
            > > > Ratzingera.
            > >
            > > Ale teraz znowu odzyskał pewność.
            > ---------------------------------------------------------------
            >
            > To się chyba nazywa cyklofrenia.

            I efekt marketingowy , w Hiszpanii pewnie wychodzi teraz ta cebula , a przy
            Ratzingerze moze jakies dodatkowe paredziesiat tysiecy sie sprzeda.Tak sie
            zastanawiam - po co mu tyle kasy ,moze przegral wszystko w kasynach ? Albo go
            ktos szantazuje?
            • kataryna.kataryna Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:51
              ab554 napisała:

              > I efekt marketingowy , w Hiszpanii pewnie wychodzi teraz ta cebula , a przy
              > Ratzingerze moze jakies dodatkowe paredziesiat tysiecy sie sprzeda.Tak sie
              > zastanawiam - po co mu tyle kasy ,moze przegral wszystko w kasynach ? Albo go
              > ktos szantazuje?




              Może Ratzinger :)
        • wartburg4 Re: Gwinter i Benedykt XVI 10.09.06, 21:42
          kataryna.kataryna napisała:

          > t-800 napisał:
          >
          > > Ale później ten esesman mówił, że jednak nie jest pewien, czy widział
          > > Ratzingera.
          >
          >
          >
          > Ale teraz znowu odzyskał pewność.

          a to spryciarz z tego Gintera... mówi, że matka jedzie na tylnym siedzeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka