Dodaj do ulubionych

American Airlines Flight 77

16.09.06, 13:39
Czy wystartował z IAD?
Obserwuj wątek
    • manny_ramirez Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 15:49
      tak
      • dritte_dame Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 18:55
        manny_ramirez napisał:

        > tak

        Czy nikt tego nie kwestionuje?
        • manny_ramirez Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 20:25
          Damo, "wierzycych" i tak nie przekonasz:) Mam odpowiedz. Wyladowal w Rosewell:)
    • felusiak1 Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 16:32
      Here's one example: Meyssan and hundreds of Web sites cite an eyewitness who
      said the craft that hit the Pentagon looked "like a cruise missile with wings."
      Here's what that witness, a Washington, D.C., broadcaster named Mike Walter,
      actually told CNN: "I looked out my window and I saw this plane, this jet, an
      American Airlines jet, coming. And I thought, 'This doesn't add up. It's really
      low.' And I saw it. I mean, it was like a cruise missile with wings. It went
      right there and slammed right into the Pentagon."

      We talked to Walter and, like so many of the experts and witnesses widely quoted
      by conspiracy theorists, he told us he is heartsick to see the way his words
      have been twisted: "I struggle with the fact that my comments will forever be
      taken out of context."

      Polecam:
      www.amazon.com/Debunking-11-Myths-Conspiracy-Theories/dp/158816635X/sr=1-1/qid=1158416987/ref=pd_bbs_1/104-0614085-5866350?ie=UTF8&s=books
      • aaron_brown Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 16:41
        dobrze ze powiedzial,ze to byl " this jet",wyraznie po to aby nie bylo
        watpliwosci ze to nie byla rakieta.
        • felusiak1 Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 16:53
          koniecznie musisz wziąć lekcje american english.

          "I did not have sexual relations with THIS WOMAN, Monica Lewinsky"
          Powiedział tak aby nie było watpliwości, że to nie był mężczyzna.
          • aaron_brown Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 17:02
            jestes wybiorczy i probujesz odwracac kota ogonem, tylko po to aby pasowalo do
            twojej wersji.
            • felusiak1 Re: American Airlines Flight 77 16.09.06, 17:41
              To ty szukasz dziury w całym. this girl, this plane, this car
              to typowe amerykanizmy. Tak tu ludzie mówia kiedy opisują zaistniałą sytuację.

              Twoja reakcja jest chybiona.
              Walter jest cytowany przez konspiracjonistów wybiórczo i w oderwaniu od
              kontekstu. To zdaje sie nie sprawiać ci trudności a mnie to zarzucasz.
              Wywiad przeprowadzono z nim 11 września 2001 a nie w rok czy dwa pózniej.
              Mozna to przeczytać w archiwum CNN:
              archives.cnn.com/2001/CAREER/trends/09/11/witnesses/index.html
              Już samo sformułowanie "like a cruise missile with wings" obala teorie rakiety.
              Cruise missiles nie maja skrzydeł. Gdyby ktoś powiedział "it was like a tank
              with wings"? Czołg?

              • dritte_dame Oops 16.09.06, 19:10
                felusiak1 napisała:

                > Cruise missiles nie maja skrzydeł.


                www.au.af.mil/au/awc/systems/dvic469.jpg
                • z_daleka Re: Oops 16.09.06, 19:19
                  ciekawe o ile taki nieurzywany cruise z niedorozwinietymi skrzydlami jest
                  drozszy od przechodzonego boeinga?
                  • zydol666 Re: Oops 17.09.06, 12:27
                    jest kilkunastokrotnie tńszy.
              • zydol666 ignorant 16.09.06, 19:15
                www.google.pl/search?q=cruise%20missile&ndsp=20&svnum=10&hl=pl&lr=&sa=N&tab=iw
                • zydol666 Re: ignorant 16.09.06, 19:16
                  mial byc ten images.google.pl/images?q=cruise%
                  20missile&ndsp=20&svnum=10&hl=pl&lr=&sa=N&tab=wi
                  • zydol666 Re: ignorant 16.09.06, 19:17
                    images.google.pl/images?q=cruise%20missile&ndsp=20&svnum=10&hl=pl&lr=&sa=N&tab=wi
          • jennifer5 Re: American Airlines Flight 77 17.09.06, 02:13
            felusiak1 napisała:

            > koniecznie musisz wziąć lekcje american english.
            >
            > "I did not have sexual relations with THIS WOMAN, Monica Lewinsky"
            > Powiedział tak aby nie było watpliwości, że to nie był mężczyzna.

            nie f... wypowiedzenie slowa 'jet' w tamtym kontekscie ma bardzo silne
            znaczenie i nie zaciemniaj. Uwierzytelnij mi tego 'swiadka' i to co on ...
            widzial. Czy wiesz ktora byla godzina wowczas, czy wiesz ktoredy powinien ten
            samolot leciec, czy zdajesz sobie sprawe jak nisko, czy jestes w stanie
            zrozumiec ile osob musialoby WIDZIEC ten lecacy Jumbo na glowami????? Nikt nic
            nie widzial, kamery nic nie zdarzyly zarejestrowac i dziura jest za mala. Wiesz
            kiedy nikt mogl nic nie zobaczyc? Kiedy obiekt lecacy byl zbyt maly, lecial z
            wielka predkoscia i zanim ktokolwiek cos zarejestrowal bylo juz po fakcie.
        • poddanywujasama Re: American Airlines Flight 77 18.09.06, 07:41
          Po prawie 30 latach w Ameryce moge stwierdzic, ze okreslenie THIS JET oznacza
          tylko jedno... ten odrzutowiec (SAMOLOT). Nie rakieta a wlasnie SAMOLOT.
          • jennifer5 Re: American Airlines Flight 77 18.09.06, 09:55
            poddanywujasama napisał:

            > Po prawie 30 latach w Ameryce

            jestes poddany wuja sama, to tyle.
    • felusiak1 Cruise missiles nie maja skrzydel 16.09.06, 23:00
      Natomiast to co próbujecie pokazać to stabilizator.
      Dla dobra dyskusji nazwijmy to skrzydłami. Ich rozpietość wynosi 9 stóp czyli
      270 cm. Długość rakiety wynosi 18 stóp czyli 540 cm.
      Dla porównania Boeing 757 ma długość 47 metrów a rozpietość skrzydeł siega 38
      metrów.
      Ponadto cruise missile nie eksploduje w momencie uderzenia. Zatem eksplozja
      nastapiłaby pomiedzy ściana frontową szósta ścianą gdzie jest ta zbyt mała
      dziura, a tam nie ma sladu wybuchu. No i ta dziura ma ponad 2 i pół metra
      średnicy. Cruise missile ma srednicę 20.4 cala czyli niecałe 52 cm.
      Nie ma najmniejszej wątpliwości, ze w Pentagon uderzył B757.
      Żadna konspiracyjna teoryjka nie zdolała poza grupka nawiedzonych pozyskać
      prawdziwych ekspertów. Inżynierów strukturalnych, architektów, specjalistów od
      eksplozji itp. Pozyskala natomiast wielu emerytowanych socjologów, teologów i
      jednego fizyka, który próbuje udowodnić że tak naprawdę grawitacja nie działa.

      I jeszcze jeden szkopuł. Cruise missile leci ze stałą predkościa 500 knots, to
      znaczy 545 mil na godzine lub 876 km/h.

      PS. Podaje sie że samolot przed uderzeniem leciał z szybkością 460 mil na
      godzinę a to oznacza 205 metrów na sekundę. W ciągi jednej trzydziestej sekundy
      samolot przeleciał prawie 7 metrów, czyli na zdjeciu stanowi nieostra, rozmyta
      plamę. 1/30 sekundy to standartowa migawka stacjonarnych kamer.
      • dritte_dame Theory that doesn't fly 16.09.06, 23:40
        felusiak1 napisała:

        > Nie ma najmniejszej wątpliwości, ze w Pentagon uderzył B757.

        W konspiracyjnej teorii brakuje mi jednego detalu i myslalam że ktoś go tutaj
        podrzuci.
        A może był wcześniej, tylko przeoczyłam?

        Konspiracjoniści nie kwestionują że AA77 wystartował z IAD.
        Ani też tego że nie wylądował na LAX.

        Utrzymują że tak duży samolot "nie mógł wyparować" od uderzenia w cokolwiek,
        a także: że w Pentagonowej dziurze nie znaleziono żadnych szczątków B757.

        Skoro AA77 wzniósł się w powietrze i nie mógł wyparować
        to GDZIE on teraz jest?
        • felusiak1 Re: Theory that doesn't fly 16.09.06, 23:49
          Teoryści nie dbaja o taki mały ich zdaniem szczegół.
          A ja im na to mówie, że jeśli samolot nie uderzył w Pentagon i nie można go
          zlokalizować to z pewnością jest to wynik spisku, ale tym spiskiem nie sa
          zainteresowani.
          • jennifer5 Re: Theory that doesn't fly 17.09.06, 02:33
            felusiak1 napisała:

            > Teoryści nie dbaja o taki mały ich zdaniem szczegół.
            > A ja im na to mówie, że jeśli samolot nie uderzył w Pentagon i nie można go
            > zlokalizować to z pewnością jest to wynik spisku, ale tym spiskiem nie sa
            > zainteresowani.

            tak f... jest to wynikiem spisku tego samego ktorego wynikiem bylo zawalenie
            sie WTC, i dziura w Pentagonie. Jaki ty jestes cienki f..., powinni cie zwolnic
        • porque Re: Theory that doesn't fly 16.09.06, 23:58
          dritte_dame napisała:

          >w Pentagonowej dziurze nie znaleziono żadnych szczątków B757.


          www.whatreallyhappened.com/ppfinal.html
          The Pod People And The Plane That Crashed Into the Pentagon
          • dritte_dame Re: Theory that doesn't fly 17.09.06, 00:16
            porque napisała:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > >w Pentagonowej dziurze nie znaleziono żadnych szczątków B757.
            >
            >
            > www.whatreallyhappened.com/ppfinal.html
            > The Pod People And The Plane That Crashed Into the Pentagon

            Możesz streścić?
            O co tu właściwie chodzi?

            To gałermęt sam produkuje i rozpowszechnia te wszystkie spiskowe teorie?

            (Mam wieczorne wyjście, więc nie mam czasu teraz czytać)
        • bam_buko Re: Theory that doesn't fly 17.09.06, 00:27
          dritte_dame napisała:

          felusiak1 napisała: jak zwykle to co musi a nie to o czym mysli

          Zaden szanujacy sie inzynier ktorego praca nie zalezy od poprawnosci
          politycznej nie podpisze sie pod teoria,ze w Pentagon
          uderzyl samolot pasazerski tej wielkosci i wyparowal.
          Pomijam fakt,ze zbizajacy sie z felusiakowa predkoscia!!!!! i ponad 450 kts
          na niskiej wysokosci samolot(uderzyl podobno kilkadziesiat cm nad trawnikiem
          nie zostawiajac na nim sladu) bylby widoczny przez tysiace ludzi w Washington
          na dobre pare minut przed uderzeniem(to nie sztukas z WW SW)


          > Konspiracjoniści nie kwestionują że AA77 wystartował z IAD.
          > Ani też tego że nie wylądował na LA
          > Skoro AA77 wzniósł się w powietrze i nie mógł wyparować
          > to GDZIE on teraz jest?

          hmm na to pytanie najtrudniej znalezc odp.........prawdopodobnie gdzies na dnie
          Atlantyku
          • syndyk.iv.rp Re: Theory that doesn't fly 19.09.06, 18:49
            bam_buko napisał:

            > Zaden szanujacy sie inzynier ktorego praca nie zalezy od poprawnosci
            > politycznej nie podpisze sie pod teoria,ze w Pentagon
            > uderzyl samolot pasazerski tej wielkosci i wyparowal.

            Ilu takich inzynierow bylo na miejscu wypadku? Rozmawiales z zolnierzami, ktorzy
            usuwali skutki katastrofy i co tam widzieli? Twoim zdaniem ten samolot lezy
            gdzies na dnie Atlantyku. Zadne centrum kontroli lotow nie zauwazylo jego przelotu?
        • pis_do_grochowa Re: Theory that doesn't fly 17.09.06, 00:40
          dritte_dame napisała:

          > Skoro AA77 wzniósł się w powietrze i nie mógł wyparować
          > to GDZIE on teraz jest?
          >
          >
          >
          Latwiej jest uwierzyc, ze wpadl gdzies do morza niz w to, ze wyparowal bez
          sladu.
        • jennifer5 fly 17.09.06, 02:29
          dritte_dame napisała:

          > Skoro AA77 wzniósł się w powietrze i nie mógł wyparować
          > to GDZIE on teraz jest?

          'skoro sie wzniosl', a jezeli on sie wogole nigdzie nie wznosil? Ludzie ktorzy
          mordoja 3000 wlasnych obywateli, nie beda sie dlugo zastanawiac co zrobic z
          jednym samolotem. Na poczatku tej awantury drwiono z tych ktorzy twierdzili ze
          Irak nie ma nic wspolnego z 9/11, ze nie posiada tego czego tam szukaja i ze
          powody do wojny sa wyssane z palca, a bush nbajzwyczajniej klamie. Plany ataku
          na Irak byly gotowe na dlugo przed 9/11, potrzebny byl pretekst. Popierasz ten
          bandytyzm, jestes kobieta i pewnie masz dzieci, ciekawe jak sie zachowasz kiedy
          wyjdzie na jaw ze ta banda wymordowala tych ludzi i spowodowala smierc i
          nieszczescia dziesiatkow tysiecy. Wyobraz sobie ze tak, ze w Stanach tez moze
          sie zdarzyc rzad skladajacy sie z kryminalistow, maniakow, zdrajcow i bandytow.
          Rzad ktory nie dziala na rzecz bezpieczenstwa tego kraju tylko na rzecz obcych
          nam Amerykanom interesow. Podlaczajac sie do tego morderczego spiewu stajesz
          sie tak samo winna wszystkim nieszczesciom ktorych sa powodem, jak oni wszyscy.
          • syndyk.iv.rp Re: fly 19.09.06, 18:50
            jennifer5 napisała:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > Skoro AA77 wzniósł się w powietrze i nie mógł wyparować
            > > to GDZIE on teraz jest?
            >
            > 'skoro sie wzniosl', a jezeli on sie wogole nigdzie nie wznosil? Ludzie ktorzy
            > mordoja 3000 wlasnych obywateli, nie beda sie dlugo zastanawiac co zrobic z
            > jednym samolotem.

            Ludzie skad sie biora tacy popie..ncy?
        • syndyk.iv.rp Re: Theory that doesn't fly 19.09.06, 18:45
          dritte_dame napisała:

          > Skoro AA77 wzniósł się w powietrze i nie mógł wyparować
          > to GDZIE on teraz jest?

          I gdzie sa ludzie, ktorzy nim lecieli?
      • bam_buko Re: Cruise missiles nie maja skrzydel 17.09.06, 00:59

        felusiak! napisala:
        "Natomiast to co próbujecie pokazać to stabilizator.
        Dla dobra dyskusji nazwijmy to skrzydłami. Ich rozpietość wynosi 9 stóp czyli
        270 cm. Długość rakiety wynosi 18 stóp czyli 540 cm.
        Dla porównania Boeing 757 ma długość 47 metrów a rozpietość skrzydeł siega 38
        metrów."

        Cruise missiles(np Tomahawk)sa popularnie zwane jako pociski samosterujace
        tzn ze`sa zaprogramowane do lotu w roznym terenie , na roznej wysokosci jak
        rowniez moga zmieniac kierunek lotu w palszczyznie poziomej.
        Do tego sluza nazwane przez ciebie" stabilizatory" co jest bzdura gdyz jest to
        rodzaj skrzydel i spelnia podobna role jak to sie dzieje w samolocie(kierunki
        lotu).

        Proporcja skrzydel nie ma nic do rzeczy-pocisk jest wystrzeliwany,samolot
        startuje sam wie potrzebna sila nosna
      • zydol666 Re: Cruise missiles nie maja skrzydel 17.09.06, 12:26
        f-104 ma jeszcze mniejszą rozpiętość skrzydeł w stosunku do długości i co z
        tego?
        Cruise missile mają skrzydła - zwiększają one zasięg. Stabilizatory są na
        ogonie.
    • you-know-who Re: American Airlines Flight 77 17.09.06, 06:47
      dritte_dame, boj sie boga, po chwili niedowierzania musialem uwierzyc ze
      felusiak nie potrafi wymyslic teorii konspiracyjnej na temat tego gdzie sie
      podzial lot 77. ale ty??
      (tym razem nie zartuje)
      pzdr
      • dritte_dame Re: American Airlines Flight 77 17.09.06, 14:24
        you-know-who napisał:

        > gdzie sie
        > podzial lot 77.

        No to gdzie on się według Ciebie podział?
        • jennifer5 Re: American Airlines Flight 77 18.09.06, 00:47
          dritte_dame napisała:

          > you-know-who napisał:
          >
          > > gdzie sie
          > > podzial lot 77.
          >
          > No to gdzie on się według Ciebie podział?

          sadzisz ze sie wogole musial gdzies podziac?
          >
          >
          >
          • dritte_dame Re: American Airlines Flight 77 18.09.06, 01:42
            jennifer5 napisała:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > you-know-who napisał:
            > >
            > > > gdzie sie
            > > > podzial lot 77.
            > >
            > > No to gdzie on się według Ciebie podział?
            >
            > sadzisz ze sie wogole musial gdzies podziac?

            1) Czy Ty jestes you-know-who?

            2) Nie sądzę że lot AA77 coś "musiał".
            Pytam you-know-who gdzie według niego znajduje się obecnie samolot i ludzie z
            tego lotu, lub gdzie jest to, co nich pozostało.
            • jennifer5 Re: American Airlines Flight 77 18.09.06, 09:17
              dritte_dame napisała:

              > 1) Czy Ty jestes you-know-who?

              a czy Ty wiesz kim jest no wiesz 'you know who?

              > 2) Nie sądzę że lot AA77 coś "musiał".
              > Pytam you-know-who gdzie według niego znajduje się obecnie samolot i ludzie z
              > tego lotu, lub gdzie jest to, co nich pozostało.

              Pytaj dalej, ale sadze ze swoje pytanie powinnas skierowac do zupelnie innej
              osoby/osob.
    • you-know-who samochody na autostradzie, wingtip vortices 17.09.06, 08:51
      skoro wchodzicie w szczegoly techniczne, to chce wspomniec o jednej prostej i
      niekontrowersyjnej mam nadzieje sprawie. unikam tu dyskusji o tym co znaleziono
      w budynku, co nie znaczy ze umniejszam wage (braku) dowodow na 757 w pentagonie.
      otwieram nowy "watek" nt. hipotezy boeingowej.

      pare sekund przed uderzeniem, obiekt (hipotetyczny 757) przelecial nisko i
      prawie poziomo nad droga na ktorej bylo mnostwo samochodow. (to ze obiekt lecial
      prawie poziomo widac stad, ze po uderzeniu nisko nad ziemia w pierwszy mur,
      nie wybil glebokiej dziury lecz kontynuowal mniej wiecej poziomo przez sciany
      paru budynkow.

      to swietnie dla dla oficjalnej hipotezy, bedziemy mogli ja sprawdzic.
      otoz nie tylko powinno byc setki ludzi ktorzy widzieli boeinga, ale i kilku lub
      kilkudziesieciu, ktorzy fizycznie go odczuli, i to w sposob dosc nieprzyjemny.
      oto dlaczego.

      0. trafienie w dol fasady pentagonu przez niezbyt wytrenowanych, czy nawet jak
      twierdza instruktorzy zamachowcow, niezbyt pojetnych i niezbyt wyszkolonych
      pilotow, jest (jak kilku z was, m.in. quickly, zauwazylo) dosc trudne.
      jest prawie tak trudne jak wykladowanie na numerach pasa startowego namalowanych
      na nim, a wiemy ze do tego trzeba oprocz praktyki tez sporo szczescia.
      o ile uderzenie w wtc to fraszka i podjalbym sie podobnej trudnosci zadania bez
      namyslu, o tyle nie zalozylbym sie z nikim, ze bez cwiczenia podejde do niskiego
      poziomego przelotu na duzej predkosci kilka metrow nad autostrada, trawnikiem.
      zbyt latwo jest nie doleciec (zaczepic silnikiem o ziemie) lub wzbic sie na
      wysokosc paru pieter w krytycznym miejscu. jako minimum, musze uznac ze
      hipotetyczni piloci 757 mieli bardzo duzo szczescia!

      1. duzy samolot napedzaja silniki wyrzucaja z siebie cos w rodzaju huraganowiego
      wiatru, ktory jest tak niebezpieczny dla wszystkich pojazdow w pewnej odleglosci
      za samolotem, a wiec i dla pojazdow na ziemi. strefa niebezpieczna to 1200 ft =
      400 m za boeingiem przy ciagu startowym, a 460 ft = 120 m 'na luzie'.
      www.offtraining.com/AIR_1_7.GIF
      poniewaz obiekt lecial nisko, ten huragan przetoczyl sie nisko nad autostrada i
      powinien zostac odczuty przez samochody, zwlaszcza 'samochody' subcompact,
      compact. nie mowie ze powinien na szosie zapanowac karambol i chaos,
      bo samolot mial leciec te swoje ~10-20 m nad ziemia, ale na pewno mocny i nagly
      podmuch wiatru powinien byc.

      2. dodatkowo, ciezki samolot pozostawia za soba wiry tworzone glownie na koncach
      skrzydel (wingtip vortices), ktore sa bardzo grozne dla obiektow lecacych za
      samolotem.
      webpersonal.uma.es/~lparras/images/Cessna_downwash.jpg
      kazdy pilot wie o tym doskonale, zreszta pasazerowie tez - procedury unikania
      mozliwosci dostania sie w taki potezny wir wymuszaja kilkuminutowe odstepy
      startu i ladowania samolotow z danego pasa startowego. dlatego czesto musicie
      czekac w dlugich kolejkach do startu lub krazyc w powietrzu przed wyladowaniem
      na zatloczonych lotniskach.
      wiry za 757 moga obrocic w powietrzu o 180 stopni maly samolot sportowy
      nawet pare minut po jego przelocie, a zdarzalo sie ze stracaly na ziemie
      takze sporej wielkosci maszyny. wiry opadaja ku ziemi z predkoscia rzedu 500
      ft/min, a wiec dostalyby sie w sposob nieunikniony nad autostrade w jakies 10
      sekund po przelocie boeinga. spowodowalyby wielki (lub raczej dwa wielkie i
      przeciwne co do kierunku) podmuchy wiatru, latwe do odczucia przez kierowcow i
      pasazerow. szczerze, toyota yaris/echo z lat 1999-2001 moglaby chyba dachowac,
      co znacznie poprawiloby jej wyglad.

      3. dzwiek - gdzie sa raporty o popekanych bebenkach?
      30 m od przelatujacego airlinera powinno byc 135-150 decybeli (dB), powyzej
      granicy bolu (130 dB), nawet w samochodzie nadal bardzo bardzo glosno!
      en.wikipedia.org/wiki/Decibel
      4. gdzie sa w ogole raporty o 757? blogi sa na porzadku dziennym, gdzie sa
      wspomnienia z czegos tak dramatycznego, jak przelot tuz nad glowa czegos
      przerazajacego, dmuchajacego itd. poprosze o linki. nie jakis jeden facet, gdzie
      sa te setki ludzi i dziesiatki bezposrenio w strefie silnych wrazen?
      • felusiak1 Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 17.09.06, 11:26
        W takim razie w Pentagon uderzyła rakieta balistyczna z napisem American Airlines.
        Miała przyczepione skrzydła tak aby mogła ściąc siedem słupów, a samochody byly
        przybite do drogi 10 calowymi gwożdziami.
        Ta rakieta wybuchła w momencie uderzenia. Ale jesli tak sie stało to skad 2 i
        pół metrowej srednicy dziura w szóstej scianie? Jak coś co wybuchło na pierwszej
        scianie sdołało przebić sie przez piec nastepnych ścian?
        Come on, get real.

        Balistyczne umysły. Kazdy dzień przynosi nowe "dowody". Teraz konspiracjoniści
        twierdza, że nikt ne widział samolotu, chociaż 45 osób samolot widziało.
        Twierdzą, że nie znaleziono szczatków samolotu, chociaz tych nie brakuje.
        Żnaleziono tez bagaze. A tu mamy nowy bzdet. Podobno lotu 77 nie było w
        rozkladzie a zatem nie wystartował.
      • wann Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 17.09.06, 13:02
        Moim zdaniem cała ta dyskusja nie jest niczym innym jak intelektualnym żartem.
        I tak powinna być traktowana gdyby nie przykry fakt, że często ludzie piszący
        takie słowa swięcie w nie wierzą. Spiskowe teorie istnieją pewnie tak długo jak
        ludzkość, ale szczególnie rozkwitły pewnie w ciągu ostatnich kilkuset lat. A i
        teraz w Stanach sa szczególnie modne, do czego po części przyczynia się
        Hollywood. Niestety ich destrukcyjna w sferze mentalnej rola jest, jak się
        wydaje, oczywista.
        Besposrednio po 9/11/01 pamietam na tym forum głosy paranoików twierdzące, że
        za tymi atakami stoi mossad, bo to głównie Izraelowi ten atak był potrzebny. I
        nic nie mogło tym palantom wybić tej teorii z głowy!!! W pewnej chwili ktoś
        zaczął uzasadniać, że to mossad zwerbował tych 19 samobójców z Attą na czele i
        że jest to tak oczywiste jak to że 2+2=4.
        W przeszłości tak demonizowano rolę Żydów w wybuchu IIWŚ, wcześniej jeszcze
        rolę Papieża i Katolicyzmu, a jeszcze wcześniej fantasmagoryczne wierzenia w
        religijny obowiązek dodawania krwi chrześcijańskiego dziecka przy produkcji
        macy. To ostatnie było na tyle silne, że nawet któremuś kardynałowi
        (Wyszyńskiemu? Hlondowi? Sapiesze? biskupowi Kaczmarkowi?) zdarzyło sie po
        zbrodni kieleckiej powiedzieć, że cała sprawa nie jest jednoznaczna, i że musi
        być jeszcze zbadana.
      • dritte_dame Re: wingtip vortices 17.09.06, 14:20
        you-know-who napisał:

        > wiry opadaja ku ziemi z predkoscia rzedu 500
        > ft/min, a wiec dostalyby sie w sposob nieunikniony nad autostrade w jakies 10
        > sekund po przelocie boeinga. spowodowalyby wielki (lub raczej dwa wielkie i
        > przeciwne co do kierunku) podmuchy wiatru, latwe do odczucia przez kierowcow
        i
        > pasazerow. szczerze, toyota yaris/echo z lat 1999-2001 moglaby chyba dachowac,


        Aleja Krakowska w Warszawie jet prawie prostopadła do dwóch pasów lotniska
        Okęcie i tak blisko nich że na znacznym jej odcinku słupy latarni ulicznych
        zostały obniżone do chyba połowy ich normalnej wysokości.

        Dlaczego mimo tego że nie zamyka się ruchu w Alei Krakowskiej na czas podejscia
        samolotów do lądowania, kierowcy nie narzekają na wielkie podmuchy wiatru i
        nigdy nie dachował tam nawet lekki Trabant?
        • bam_buko Re: wingtip vortices 17.09.06, 15:40
          "Aleja Krakowska w Warszawie jet prawie prostopadła do dwóch pasów lotniska
          Okęcie i tak blisko nich że na znacznym jej odcinku słupy latarni ulicznych
          zostały obniżone do chyba połowy ich normalnej wysokości."

          #niskie slupy to przepisy bezpieczenstwa,obowiazuja nawet tam gdzie na
          podejsciu nie ma drogi

          "Dlaczego mimo tego że nie zamyka się ruchu w Alei Krakowskiej na czas
          podejscia
          samolotów do lądowania, kierowcy nie narzekają na wielkie podmuchy wiatru i
          nigdy nie dachował tam nawet lekki Trabant?"

          # samolot B757 ladujac ma szybkosc ok 300 km/g (siada ok 250) ten ktory
          podobno uderzyl w P. lecial "rownie podobno" ok 700-750 km/g......to spora
          roznica tak w szybkosci jak i w wingtip vortices

          Samoloty typu 757 na Okeciu laduja glownie od strony poludniowej gdzie na
          pasie podejscia nie ma zadnych drog i zabudowan.
          Jesli jednak musi(wiatr) .... to przelatuje nad Al.Krakowska na wys.ok 200-300m
          i laduje od "osi jezdni" ok 1,5km.....pozornie wydaje sie ze laduje blisko.
          Ten pas ma dlugosc 3810m i jest jednak odsuniety od Al.K nastepne kilkaset m


          • dritte_dame Dur(n)a lex, sed lex 17.09.06, 18:14
            bam_buko napisał:

            > #niskie slupy to przepisy bezpieczenstwa,obowiazuja nawet tam gdzie na
            > podejsciu nie ma drogi

            Acha, czyli jeśli w pobliżu podejścia do lądowania nie ma drogi dla samochodów
            to żeby uczynić zadość "przepisom bezpieczeństwa" niskie drogowe słupy
            oświetleniowe stawia się w szczerym ornym polu z obu stron pasów lotniska ;))

            • jennifer5 Re: Dur(n)a lex, sed lex 18.09.06, 00:48
              dritte_dame napisała:

              > Acha, czyli jeśli w pobliżu podejścia do lądowania nie ma drogi dla
              samochodów to żeby uczynić zadość "przepisom bezpieczeństwa" niskie drogowe
              słupy oświetleniowe stawia się w szczerym ornym polu z obu stron pasów
              lotniska ;))

              a stawia sie?
              • dritte_dame Re: Dur(n)a lex, sed lex 18.09.06, 01:44
                jennifer5 napisała:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > Acha, czyli jeśli w pobliżu podejścia do lądowania nie ma drogi dla
                > samochodów to żeby uczynić zadość "przepisom bezpieczeństwa" niskie drogowe
                > słupy oświetleniowe stawia się w szczerym ornym polu z obu stron pasów
                > lotniska ;))
                >
                > a stawia sie?
                >
                >

                bam_buko napisał:
                >
                > #niskie slupy to przepisy bezpieczenstwa,obowiazuja nawet tam gdzie na
                > podejsciu nie ma drogi
            • bam_buko Re: Dur(n)a lex, sed lex 18.09.06, 02:18
              dritte_dame napisała:

              > bam_buko napisał:
              >
              > > #niskie slupy to przepisy bezpieczenstwa,obowiazuja nawet tam gdzie na
              > > podejsciu nie ma drogi
              >
              > Acha, czyli jeśli w pobliżu podejścia do lądowania nie ma drogi dla
              samochodów
              > to żeby uczynić zadość "przepisom bezpieczeństwa" niskie drogowe słupy
              > oświetleniowe stawia się w szczerym ornym polu z obu stron pasów lotniska ;))
              >

              zaczynasz manipulowac(drogowe slupy bez drogi),zeby zabawa w gre slow dalej cie
              bawila
              kiepski temat wybralas AA 77....

              ps na drodze podejscia samolotu do ladowania sa umieszczone dziesiatki slupow
              oswietleniowych,lacznosciowych......ulatwiajacych naprowadzenie samolotu na
              pas ,czasami na kilka km od miejsca ladowania.................szkoda czasu


              • dritte_dame Re: Dur(n)a lex, sed lex 18.09.06, 02:21
                bam_buko napisał:

                > kiepski temat wybralas AA 77....

                Dlaczgo kiepski?
        • porque Re: wingtip vortices 17.09.06, 15:54
          Na moim lotnisku potezne jumbo jets laduja badz startuja tuz nad autostrada.
          Jeszcze przed 9/11 pozwalano ludziom obserwowac podchodzace do ladowania lub
          startujace samoloty z miejsca, w ktorym przelatywaly nisko nad ich glowami
          (pomiedzy koncem pasa startowego a autostrada). Podczas startu silniki samolotu
          generuja maksymalna moc ale nikomu glowy nie urwalo, nie obracalo samochodow na
          autostradzie, a tym bardziej stojacych tuz za pasem startowym. Odcinek od konca
          pasa startowego do autostrady jest krotszy jak odleglosc Pentagonu do autostrady.
          • you-know-who bajdurzenie moi drodzy: 17.09.06, 16:44
            porque, moze najpierw zastanow sie czy jumbo jety startuja z konca pasa.
            chyba nie wiesz co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m nad glowa,
            albo nie wiesz ile to 30m.

            co do alei krakowskiej, to zgadzam sie z bam_buko: podchodzi sie do ladowania
            najwolniej, jak samolot moze leciec bezpiecznie (czyli stall speed z poprawka na
            podmuchy wiatru i margines pomylki), pod takim katem zeby nie bylo
            niebezpieczenstwa dla samochodow (tzn. drogi sa w takiej odleglosci),
            a poza tym wiry i podmuch po opadnieciu 200m nie sa juz grozne.

            czy jest wykonalne przeleciec nad droga kolo pentagonu pod katem 10 stopni
            do powierzchni, ktora moze bylaby bezpieczniejsza dla samochodow, a nastepnie
            wyrownac lot do prawie poziomego i uderzyc na poziomie zero?
            tak, ale nie tym samolotem, a juz na pewno nie w przypadku tych 'lotnikow'.

            srednie (nie maksymalne) przyspieszenie zwiazane z tym manewrem wynosi bowiem a
            = predkosc pozioma * odchylenie trajektorii w radianach / czas manewru.
            poniewaz 757 mial leciec ok. 200 m/s, na manewr mial ok. pol sekundy, kat ~ 0.1
            rad, wiec widzicie ze maksymalne chwilowe przyspieszenie (2 razy wieksze niz
            srednie?) musialoby byc rzedu 8g. trudno podejrzewac niewyszkolonych pilotow o
            umiejetnosc precyzyjnych manewrow przy takim przeciazeniu. poza tym 757 moglby
            sie rozpasc (przy 8g, w istocie, na pewno by sie rozpadl i walnal w trawnik).
            wasze sceptyczne gaworzenie, felusiaczki, nie spelnia praw fizyki. czy spelnia
            prawa ekonomii?

            rowniez nie spelnia praw psychologii:
            waszym dowodem jest to ze ktos komu w newsach mowiono w kolko ze to byl samolot
            AA, pamieta napis AA? no tak. :-)



            • dritte_dame co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m nad gl 17.09.06, 17:35
              you-know-who napisał:

              > porque, ...
              > chyba nie wiesz co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m nad glowa,
              > albo nie wiesz ile to 30m.

              30 m to dziesięć pięter.

              Co by było?

              • jennifer5 Re: co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m n 18.09.06, 00:46
                dritte_dame napisała:

                > you-know-who napisał:
                >
                > > porque, ...
                > > chyba nie wiesz co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m nad glowa,
                > > albo nie wiesz ile to 30m.
                >
                > 30 m to dziesięć pięter.
                >
                > Co by było?

                mozliwe ze narobilabys w majtki
                • dritte_dame Re: co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m n 18.09.06, 01:48
                  jennifer5 napisała:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > you-know-who napisał:
                  > >
                  > > > porque, ...
                  > > > chyba nie wiesz co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m nad glo
                  > wa,
                  > > > albo nie wiesz ile to 30m.
                  > >
                  > > 30 m to dziesięć pięter.
                  > >
                  > > Co by było?
                  >
                  > mozliwe ze narobilabys w majtki


                  No właśnie.
                  I co najwyżej tyle.

                  Żadnych tam popękanych bębenków, dachowań, itp. cudów.
                  • you-know-who Re: co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m n 18.09.06, 02:45
                    skoro sie zgadzasz, to prosze o linki (nie majtki :-)
                    do tych blogow swiadkow, o ktorych mowilem, wspominajacych o ogluszajacym huku
                    757 ok. 10 m nad ziemia (tak postuluje hipoteza 757 i to ty ja udowadniasz, wiec
                    nie len sie d_d)

                    aha. ci ktorzy mowia ze powinny sie przewracac samochody, nie zrozumieli zartu o
                    toyocie echo, o ktorej wspomnialem bo byl inny watek z dyskusja nt. jej
                    nieproporcjonalnosci. a wiec oswiadczam, ze przelot 757 bylby bardzo latwo
                    zauwazalny, odczuwalny, i bylby bardzo wdziecznym tematem wspomnieniowym.
                    jednak dziesiatki ludzi uparly sie aby o niczym nie opowiedziec.
                    • jennifer5 Re: co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m n 18.09.06, 09:21
                      you-know-who napisał:

                      > a wiec oswiadczam, ze przelot 757 bylby bardzo latwo
                      > zauwazalny, odczuwalny, i bylby bardzo wdziecznym tematem wspomnieniowym.
                      > jednak dziesiatki ludzi uparly sie aby o niczym nie opowiedziec.

                      bo ludzie lubia nic nie opowiadac, a zwlaszcza o takich 'wdziecznych tematach'
                    • bam_buko Re: co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m n 18.09.06, 11:30
                      you-know-who napisał:

                      > skoro sie zgadzasz, to prosze o linki (nie majtki :-)
                      > do tych blogow swiadkow, o ktorych mowilem, wspominajacych o ogluszajacym huku
                      > 757 ok. 10 m nad ziemia (tak postuluje hipoteza 757 i to ty ja udowadniasz,
                      wie
                      > c
                      > nie len sie d_d)
                      >
                      > aha. ci ktorzy mowia ze powinny sie przewracac samochody, nie zrozumieli
                      zartu
                      > o
                      > toyocie echo, o ktorej wspomnialem bo byl inny watek z dyskusja nt. jej
                      > nieproporcjonalnosci. a wiec oswiadczam, ze przelot 757 bylby bardzo latwo
                      > zauwazalny, odczuwalny, i bylby bardzo wdziecznym tematem wspomnieniowym.
                      > jednak dziesiatki ludzi uparly sie aby o niczym nie opowiedziec.

                      jesli ktos by zezwolil!! stac wlasciwie na pasie ,to .... przy ladowaniu
                      ok 250km/g odczulabys napewno podmuch ale przy szybkosci 600-700km/g raczej
                      nie radzil bym probowac... i wcale nie wykluczone ze "Echo" by przestawilo...
                  • jennifer5 Re: co byloby gdyby przelecial ci jumbo 20-30 m n 18.09.06, 09:19
                    dritte_dame napisała:

                    > No właśnie.
                    > I co najwyżej tyle.
                    >
                    > Żadnych tam popękanych bębenków, dachowań, itp. cudów.

                    ale majtki mogly-by peknac.
            • felusiak1 Nie da sie nic zrobić 17.09.06, 17:55
              Żaden argument nie jest w stanie zasiać ziarenka zwątpienia.
              Przekonanie wiernych jest niepodważalne. Nie było samolotu, nikt go nie widział,
              nie ma szczatków, samolot nie może leciec tak nisko, dlaczego wiry nie wywróciły
              samochodów i temu podobne "fakty" poparte ekspertyzami "inzynierów" i "pilotów".
              Zatem musiała to być rakieta wystrzelona z Area 51.
              Prosze państwa. Mozna sobie zaparkować przy nowojorskim lotnisku La Guardia i
              obderwować schodzace jeden za drugim do ladowania samoloty B757. Prztatuja 10-12
              metrów nad głową. Proszę sobie wpisać w google LGA i kliknac Maps.
              23rd Ave jest dobre 8 metrów wyżej niż Grand Central Pkwy a Runway Dr jast na
              poziomie pasa startowego.
              Przestańcie już snuc te karkolomne teorie.
              • jennifer5 Re: Nie da sie 17.09.06, 22:47
                felusiak1 napisała:

                > Przestańcie już snuc te karkolomne teorie.

                ty mi wskaz resztki tego 'latawca', lecial, nie lecial i na koniec...
                wyparowal. Nie porownuj przelotow samolotow startujacych i ladujacych do tych
                co maja za cel sluzyc jako pociski. Nie wciskaj ze taki 'latawiec' o wadze X
                ton lecacy nad autostrada nie zostanie zauwazony i nikt fryzury nie bedzie
                poprawial, nie wciskaj ze jest on wstanie przebic dziobem pare poziomow
                Pentagonu pozostawiajac po sobie okragly otwor, nie wciskaj ze na zewnatrz
                przed budynkiem nie zostawilby zadnych sladow ani resztek po urwanych
                skrzydlach, silnikach, itp... nie wciskaj ze nie istnieje nagranie z kamer
                ochronnych Pentagonu na ktorym widac co uderzylo w budynek. Teorie to ty
                starasz sie tworzyc i do tego wmawiasz je bez uzasadnienia czegokolwiek.

                ps: skad pare dni wczesniej znalazl sie przed budynkiem bialy slad na trawie,
                dokladnie pokrywajacy sie z pozniesza trajektoria lotu tego, co uderzylo w
                Pentagon? Czy Rumcajs gral w 'kreski' na trawniku z 'focem' i zapomnieli
                posprzatac po sobie?
                • aso62 Re: Nie da sie 18.09.06, 01:38
                  Ty naprawdę jesteś taka głupia czy tylko udajesz?

                  jennifer5 napisała:

                  > ty mi wskaz resztki tego 'latawca', lecial, nie lecial i na koniec...
                  > wyparowal.

                  A kto ci dziecinko powiedział, że ten samolot "wyparował"?

                  > Nie wciskaj ze taki 'latawiec' o wadze X ton lecacy nad autostrada nie
                  > zostanie zauwazony

                  A kto ci powiedział, że nie został zauważony? Widziało go ze 100 osób. Tu masz
                  relacje:
                  eric.bart.free.fr/iwpb/witness.html
                  > nie wciskaj ze jest on wstanie przebic dziobem pare poziomow Pentagonu

                  Jakich parę poziomów Pentagonu? Wiesz jak wygląda konstrukcja Pentagonu?

                  > pozostawiajac po sobie okragly otwor

                  W którym miejscu zostawił okrągły otwór?

                  > nie wciskaj ze na zewnatrz przed budynkiem nie zostawilby zadnych sladow

                  Śladów po czym? Na ziemi? Nie uderzył w ziemię więc trudno żeby zostawił na
                  niej ślad. Za to uderzył w kilka latarni i przyczepę z generatorem i tu ślady
                  są.

                  > ani resztek po urwanych skrzydlach, silnikach, itp...

                  A tu co widzisz:
                  www.911myths.com/html/757_wreckage.html
                  Czy może do głupoty u ciebie dochodzi jeszcze ślepota?

                  > nie wciskaj ze nie istnieje nagranie z kamer ochronnych Pentagonu na ktorym
                  > widac co uderzylo w budynek.

                  Kamer na budynkach nie ustawia się do śledzenia samolotów.

                  > ps: skad pare dni wczesniej znalazl sie przed budynkiem bialy slad na trawie,
                  > dokladnie pokrywajacy sie z pozniesza trajektoria lotu tego, co uderzylo w
                  > Pentagon?

                  Po pierwsze, samolot nie leciał zgodnie z tym 'śladem', leciał obok i pod nieco
                  innym kątem:
                  www.aerospaceweb.org/question/conspiracy/pentagon/flight-path.jpg
                  Po drugie, ten 'ślad' istniał tam od ładnych kilku lat:
                  www.pentagonresearch.com/images/345.jpg
                  www.pentagonresearch.com/images/347.jpg
                  www.pentagonresearch.com/images/348.jpg
                  Musi to robota Clintona.
                  • felusiak1 Re: Nie da sie 18.09.06, 01:50
                    Twój trud jest daremny. jennifer wierzy jedynie w te "fakty", które potwierdzają
                    jej spojrzenie na rzeczywistość.
                    • jennifer5 Re: Nie da sie 18.09.06, 09:26
                      felusiak1 napisała:

                      > Twój trud jest daremny. jennifer wierzy jedynie w te "fakty", które
                      potwierdzaj ą jej spojrzenie na rzeczywistość.

                      f... nie gadaj sam ze soba
                  • poddanywujasama Re: Nie da sie 18.09.06, 08:22
                    JEST BEZNADZIEJNIE GLUPIA...CO DO TEGO NIE MAM ZADNYCH WATPLIWOSCI.
                    • jennifer5 Re: Nie da sie 18.09.06, 09:28
                      poddanywujasama napisał:

                      > JEST BEZNADZIEJNIE GLUPIA...CO DO TEGO NIE MAM ZADNYCH WATPLIWOSCI.

                      a ty jestes 'poddany wuja sama'
                  • jennifer5 Re: Nie da sie 18.09.06, 09:36
                    aso62 napisał:

                    > A kto ci dziecinko powiedział, że ten samolot "wyparował"?

                    sadzisz ze sie 'roztopil'?

                    > A kto ci powiedział, że nie został zauważony? Widziało go ze 100 osób. Tu
                    masz relacje:

                    a moze widzialo go ze dwiescie, jak sadzisz ktora liczba jest bardziej
                    miarodajna?

                    > Jakich parę poziomów Pentagonu? Wiesz jak wygląda konstrukcja Pentagonu?

                    no powiedz jak?

                    > W którym miejscu zostawił okrągły otwór?

                    tam gdzie go zostawil


                    > Śladów po czym? Na ziemi? Nie uderzył w ziemię więc trudno żeby zostawił na
                    > niej ślad. Za to uderzył w kilka latarni i przyczepę z generatorem i tu ślady
                    > są.

                    o tak wszystko co uderzylo w sciane wylecialo do gory, teraz mamy tzw 'smietnik
                    kosmiczny'

                    > Kamer na budynkach nie ustawia się do śledzenia samolotów.

                    pewnie ze nie i dlatego maja zainstalowane czujniki ktore reagoja na
                    przelatujacy samolot i wylaczaja kamere.


                    > Po pierwsze, samolot nie leciał zgodnie z tym 'śladem', leciał obok i pod
                    nieco innym kątem:

                    no popatrz, co za partacze walneli w sciane nie zupelnie dokladnie tak jak
                    sobie zazyczyli 'fuc' z Rumcajsem

                    > Musi to robota Clintona.

                    Nie mozliwe, ja mysle ze to Saddam maczal w tym lapy do spolki z Brezniewem
                    • aso62 Re: Nie da sie 18.09.06, 11:32
                      Dalej udajesz idiotkę?

                      jennifer5 napisała:

                      > sadzisz ze sie 'roztopil'?

                      Widzę, że nie raczyłaś zajrzeć do linków które podałem wcześniej. Specjalnie
                      mnie to nie dziwi, przezentujesz postawę ignoranta odpornego na wiedzę.

                      Może jednak, mimo wszystko, zechcesz spojrzeć tu:
                      www.911myths.com/html/757_wreckage.html

                      i powiedzieć czy twoim zdaniem są to części roztopione lub 'wyparowane'?

                      > a moze widzialo go ze dwiescie, jak sadzisz ktora liczba jest bardziej
                      > miarodajna?

                      Nie próbuj zaciemniać.

                      Napisałes wcześniej "nie wciskaj ze taki 'latawiec' o wadze X ton lecacy nad
                      autostrada nie zostanie zauwazony". Udowodniłem ci, że wyważasz otwarte drzwi,
                      samolot widziało sporo osób. Nikt nie widział rakiety, myśliwca, Global Hawka
                      czy UFO.

                      > no powiedz jak?

                      Ano tak, że na parterze i 1-ym piętrze nie ma 5 kręgów tylko 2. Trzy zewnętrzne
                      pierścienie i dwa wewnętrzne mają wspólne partery i 1-sze piętra i samolot nie
                      musiał przebijać 6 ścian jak niektórym się wydaje.

                      > tam gdzie go zostawil

                      Ani w zewnętrznej ścianie ani w ścianie pierścienia C nie zostawił okręgłego
                      otworu. Znowu bazujesz na fałszywych założeniach.

                      > o tak wszystko co uderzylo w sciane wylecialo do gory, teraz mamy
                      > tzw 'smietnik kosmiczny'

                      Nie, poleciało w bok (pamiętasz może ze szkoły zasadę 'kąt odbicia równa się
                      kątowi padania'?) i mieliśmy śmietnik na trawniku.

                      Np. tu:
                      www.pentagonresearch.com/images/151.jpg
                      Albo tu (śmietnik w tle):
                      911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/hullpiece.jpg
                      Albo tu:
                      911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/heliport_debris.jpg
                      Smietnik pod ścianą heliportu:
                      911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/paintedpieces1.jpg
                      > pewnie ze nie i dlatego maja zainstalowane czujniki ktore reagoja na
                      > przelatujacy samolot i wylaczaja kamere.

                      To twój stan wiedzy na temat kamer przemysłowych?
                      • jennifer5 Re: Nie da sie 19.09.06, 05:09
                        aso62 napisał:

                        > Dalej udajesz idiotkę?

                        Posluchaj mnie. Wyzywac od idiotow mozesz sam siebie przed lustrem, wowczas
                        trafisz w sedno. Tutaj gnojku albo bedziesz grzeczny, albo sie zamknij.

                        Te twoje 'dowody' mozesz sobie wsadzic gleboko do szuflady, juz dawno zostalo
                        to przerobione.
                        Nie ma wiarygodnych swiadkow ktorzy widzieli samolot.
                        Na trawniku smieci ktore pokazuje twoje zdjecie rozsypaly sie po eksplozji tego
                        co wlecialo w sciane, nie Jumbo Jeta.
                        W relacji bezposredniej wowczas, reporter CNN relacjonowal wydarzenie mowiac ze
                        nie widac zadnych szczatkow, ze zniszczenie jest male i wyglada na to ze
                        Pentagon zostal zaatakowany rakieta( bylo to w kilkanascie minut po ataku,
                        pozniej juz nigdy nikt tak nie smail mowic).
                        Na wierzach kontrolnych wszyscy uwazali ze jest to samolot mysliwski, ze
                        wzgledu na wykonywane manewry,
                        Bandyci pozabierali dostepne nagrania z kamer na budynkach dookola Pentagonu
                        Rakieta przebila wszystkie pierscienie i pozostawila okragly otwor na koncu.
                        Nie ma zadnych sladow skrzydel na scianach
                        Itd, itd, itd....

                        Nie mam ochoty ci przytaczac zadnych linkow ani zdjec, jestes zbyt slepy na
                        fakty. Powiedz mi palancia glowo, po jaka cholere Araby zaatakowaliby ten
                        Pentagon, WTC i po co wogole byla ta mordownia. Kto i za jakie pienaidze byl w
                        stanie cos takiego zorganizowac. Gdzie byly sily ochrony powietrza tego ranka,
                        co robil 'nawiedzony' w szkole po ataku? Dlaczego go nie zabrano natychmiast w
                        inne, nazwijmy to bezpieczne miejsce? Podano ze prawie wszyscy 'terrorysci' to
                        obywatele SA, a tymczasem naladowany samolot tymi wlasnie obywatelami odlecial
                        wowczas w sina dal. Bin Laden jest nieuchwytny, juz go szukaja 5 lat, co za
                        bestia gwarantuje ze jeszcze dlugio beda 'szukac'. WTC zawalil sie jak idealnie
                        zorganizowana demolka, nigdy przedtem nie zdarzylo sie zeby o wiele wieksze
                        pozary tak polozyly budynek. Wali sie WTC #7, bez zadnej przyczyny, po budynku
                        zostaje krater zamias rumowiska. Od 1993 roku (pierwszy atak na WTC) do 2001
                        roku (drugi atak na WTC) szefem zabezpieczenia obiektow jest bliski krewny
                        nawiedzonego. Zabawa w 'bialy proszek' byla wrecz groteska. Jakim idiota
                        musialby byc terrorysta zeby w kopercie wyslac troche trucizny do wybranego
                        goscia. Nie lepiej bylo wejsc do pierwszego lepszego sklepu posypac
                        tym 'cukrem' powiedzmy owoce? Przed atakiem na WTC nic sie nie dzialo, ani po
                        taku. Uwazasz palancia glowo ze 'oni' sie przestraszyli twojego guru i
                        pochowali po katach? Powiem ci cos w tajemnicy, nie mow nikomu. Gdyby to byli
                        terrorysci to nie spalbys dzisiaj ani jednej nocy spokojnie, nie znalbys dnia
                        ani godziny niezaleznie gdzie bys byl, twoja rodzina narazona by byla nonstop
                        na smierc, a spoleczenstwa bylyby sparalizowane strachem. Palily by sie lasy na
                        zachodzie ameryki, woda bylaby nie do picia i mialbys okazje czesto doswiadczac
                        fajerwerki w restauracjach, dyskotekach, kinach czy innych publicznych
                        miejscach. Wsiadalibysmy do latajacych autobusow lub pociagow. Zadne srodki
                        zabezpieczen nie bylyby w stanie nas uchronic od terroru gdyby on naprawde mial
                        miejsce. Jestes palant, naiwniak i tepak skoro wierzysz tym ktorzy dla
                        interesow obcych tobie,... wciskaja ci ciemnote narazajac twoje zycie i twojej
                        rodziny.

                        Powiedz mi kto wynosi obecnie korzysci z 9/11 i dlaczego. Wymien mi te plusy
                        ktore sa udzialem arabow dzieki 9/11. A moze zastanow sie nad tym kto radosnie
                        pil toasty na tle walacego sie WTC,... Araby???? Czy mnoze ktos inny???
                        Zastanow sie jesli potrafisz, a jak nie to najlepiej bedzie jak wyjedziesz do
                        Bagdadu, tam cie twoj guru potrzebuje.

                        --------------------------------------------------------------------------------

                        ps: f... wez sobie na wstrzymanie.
                        • felusiak1 zupa na drożdżach 19.09.06, 05:29
                          zupa na drożdżach to twoja specjalność.
                          Dlaczego smakuje jak pomyje.
                          Moja ty kochana Magnito Bagdacka, twoje wpisy są świeże i pachnace.
                          Pachnace octem ale za to jakiej jakości.
                          Masz całkowita racje. W pentagon wleciało coś czego nie było widać a co
                          przypominało samolot mysliwski albo raczej czołg ze skrzydłami.
                          Amerykańska technika jest jednak super. Tzry lata później nikt nie wie co
                          wleciało, skad wystartowało i nikt do tej pory nie puscil farby.
                          Puszczaja farbę o Abu Ghreib, o podsłuchach NSA a o tym jeszcze nie puścili.
                        • porque Re: Nie da sie 19.09.06, 05:50
                          jennifer5 napisała:

                          > W relacji bezposredniej wowczas, reporter CNN relacjonowal wydarzenie mowiac ze
                          > nie widac zadnych szczatkow, ze zniszczenie jest male i wyglada na to ze
                          > Pentagon zostal zaatakowany rakieta( bylo to w kilkanascie minut po ataku,

                          Reporter mowiac, ze nie widac szczatkow, mial na mysli duze czesci samolotu,
                          ktore spodziewal sie zobaczyc przed budynkiem. Podobnie z pierwszym samolotem
                          ktory uderzyl w WTC. Wszyscy reporterzy mowili, ze to tragiczny wypadek, pomylka
                          pilota, ale pozniej....

                          > pozniej juz nigdy nikt tak nie smail mowic).

                          Pozniej kazdy juz wiedzial, ze samolot jest pod gruzami Pentagonu.
                          • jennifer5 Re: Nie da sie 19.09.06, 07:32
                            porque napisała:

                            > Pozniej kazdy juz wiedzial, ze samolot jest pod gruzami Pentagonu.

                            to bylo pozniej, a teraz to nawet jest zamaskowany tak, ze juz zupelnie go nie
                            widac.
                      • jennifer5 Re: Nie da sie 19.09.06, 07:56
                        aso62 napisał:

                        > Dalej udajesz idiotkę?

                        zebys nie przeoczyl, kliknij sobie tutaj idioto:
                        0911.site.voila.fr/index11.htm
              • you-know-who Re: Nie da sie nic zrobić 18.09.06, 00:04
                a kto twierdzi ze wiry wywrocilyby samochody? ty?
                aha, przmnoz moje oszacowanie przyspieszenia przez 1.5 bo 10 stopni skretu
                ktore zalozylem, to 1.5 razy 0.1 radiana. a wiec ponad 10g.
                • felusiak1 Re: Nie da sie nic zrobić 18.09.06, 01:52
                  Nie masz do siebie szacunku czy co?
                • dritte_dame Re: Nie da sie nic zrobić 18.09.06, 02:03
                  you-know-who napisał:

                  > a kto twierdzi ze wiry wywrocilyby samochody?

                  you-know-who napisał:

                  > wiry ... spowodowalyby ... podmuchy wiatru, latwe do odczucia przez kierowcow
                  i pasazerow. szczerze, toyota yaris/echo z lat 1999-2001 moglaby chyba dachowac,


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=48714117&a=48743417
                  • you-know-who Re: Nie da sie nic zrobić 18.09.06, 02:47
                    OMFG, ludzie, nauczcie sie rozumiec dowcipy.
                    pisze ze bujneloby waszym samochodem, a potem dodaje zart o toyocie a wy jak te..
            • porque Re: bajdurzenie moi drodzy: 17.09.06, 19:53
              you-know-who napisał:

              > czy jest wykonalne przeleciec nad droga kolo pentagonu pod katem 10 stopni
              > do powierzchni, ktora moze bylaby bezpieczniejsza dla samochodow, a nastepnie
              > wyrownac lot do prawie poziomego i uderzyc na poziomie zero?

              Zakladam, ze nie traktujesz teorii spikowej powaznie a chcesz tylko troche
              pomieszac. Z tego powodu odpisuje na twoj post:) Po pierwsze twoje zalozenia nie
              musza byc prawdziwe. Naoczni swiadkowie (a bylo ich kilkudziesieciu) opisuja, ze
              samolot przelecial ok 6 metrow nad autostrada. W budynek Pentagonu nie uderzyl
              przy ziemi lecz pomiedzy pierwszym a drugim pietrem. Nie jestem fizykiem, wpadla
              mi pod reke strona, ktora opisuje manewr schodzenia Boeinga 757 na Pentagon i z
              wyliczen wynika, ze maksymalne przeciazenie wynosilo 0,6Gs. Wkleje obliczenia;

              RCF = 0.001118 * r * N^2
              where
              RCF = Relative Centrifugal Force (gravities)
              r = rotation radius (meters)
              N = rotation speed (revolutions per minute)

              If the plane were traveling at 400 miles per hour it would travel 16.666 miles,
              or 26,821 meters, in 2.5 minutes. Assuming it was traveling in a circular arc,
              it would trace out 3/4ths of a circle with a 35,761-meter circumference, giving
              a rotation radius of 5,691 meters and rotation speed of 0.3 rotations per
              minute. Plugging those values into the above equation, we obtain a centrifugal
              force of 0.5726 Gs
              • you-know-who dzieki porque 18.09.06, 03:01
                > Zakladam, ze nie traktujesz teorii spikowej powaznie a chcesz tylko troche
                > pomieszac. Z tego powodu odpisuje na twoj post:)

                nareszcie!

                ok, ale idzmy dalej. obliczenia ktore cytujesz nie maja nic wspolnego z
                lataniem, trajektoria kolowa opisna w nich jest teoretycznie mozliwa, w praktyce
                nie. zapewniam ze chcac trafic w srodek niskiego budynku lecac 200 m/s czyli
                kilkanascie wysokosci budynku na sekunde, nikt na swiecie bez dlugiego treningu
                nie jest w stanie leciec ze stalym przeciazeniem i trafic. w ostatniej chwili
                trzeba wyrownac lot na malej wysokosci i to wymaga umiejetnosci pilota i
                specjalnego samolotu (5-10g najmniej).

                jesli chodzi o swiadkow, pokaz mi ich, bo ciagle tej prostej czynnosci nie
                potraficie zrobic, popieracze.


                • porque Re: dzieki porque 18.09.06, 04:35
                  Ale dlaczego zakladasz, ze do ostatniej sekundy lotu, samolot nurkowal dziobem
                  nachylonym pod katem 10 stopni. Mogl wypoziomowac kadlub na
                  kilkanascie/kilkadziesiat sekund przed budynkiem i rownomiernie obnizac pulap
                  lotem slizgowym.
                  Odnosnie swiadkow to nie podpuszczaj mnie, jak ktos niczegoo nie chce widziec
                  ani tez slyszec, to na slonia bedzie mowil mrowka. Wspomne tylko, ze pare dni
                  temu ogladalem na CNN jak propagandzisci teorii spisku manipuluja faktami,
                  propaguja falszywe zalozenia, zarabiajac tym na zycie wykorzystujac glupote
                  ludzka. Nie dziwie sie im, why not:) Za "koronnego swiadka" w teorii uderzenia
                  missile w Pentagon, cytuja w milionach sprzedawanych ksiazek i nagraniach video,
                  wyciety z kontekstu wywiad, w ktorym swiadek opisuje lot pocisku rakietowego.
                  Pokazali calosc wywiadu, oraz wycieta wersje...
                  :)Ale mysle, ze szkoda czasu zeby pisac o tym, przeciez to byl podstawiony
                  agent, przekupiony polglowek i... bla,bla,:)
                  • jennifer5 Re: dzieki 18.09.06, 09:50
                    porque napisała:

                    > Odnosnie swiadkow to nie podpuszczaj mnie, jak ktos niczegoo nie chce widziec
                    > ani tez slyszec, to na slonia bedzie mowil mrowka. Wspomne tylko, ze pare dni
                    > temu ogladalem na CNN jak propagandzisci teorii spisku manipuluja faktami,

                    Controllers initially thought this was a fighter plane, due to its high speed
                    and maneuverability. "The speed, the maneuverability, the way that he turned,
                    we all thought in the radar room, all of us experienced air traffic
                    controllers, that that was a military plane," says O'Brien.
                    • porque Re: dzieki 18.09.06, 22:03
                      jennifer5 napisała:
                      > Controllers initially thought this was a fighter plane, due to its high speed
                      > and maneuverability. "The speed, the maneuverability, the way that he turned,
                      > we all thought in the radar room, all of us experienced air traffic
                      > controllers, that that was a military plane," says O'Brien.

                      I co z tego? Kazdy na poczatku tak pomyslaby, gdyz piloci przewozacy pasazerow
                      nie manewruja w taki sposob, nie laduja na fasadzie budynku. Chyba nie chcesz
                      zasugerowac, ze zdesperowanym porywaczom zalezalo na komforcie pasazerow:)
                      O'Brien nie zaprzecza, ze nie byl to samolot pasazerski.
                      Teksty takie podsuwaj ciemnej masie, z pewnoscia dostaniesz aplauz :))
                  • you-know-who Re: dzieki porque 19.09.06, 04:29
                    Mogl wypoziomowac kadlub na
                    > kilkanascie/kilkadziesiat sekund przed budynkiem i rownomiernie obnizac pulap
                    > lotem slizgowym.

                    zdaje mi sie ze nie mogl ciagle opadac, bo dziurki w scianach pozostawione przez
                    obiekt (jeden obiekt) byly ulozone poziomo.

                    przy okazji, moze zechcial(a)bys wyjasnic sceptykom, jak hipoteza 757 wyjasnia
                    ze kadlub samolotu (w zasadzie duza PUSTA puszka coca coli z ludzmi i walizkami
                    w srodku) przebil sie przez grube mury kilku budynkow), podczas gdy dwie bomby
                    paliwowe - zbiorniki jet fuel) w szeroko rozstawionych skrzydlach nie
                    pozostawily DWOCH wielkich wylomow w zewnetrznym murze?
                    • porque Re: dzieki porque 19.09.06, 05:26
                      you-know-who napisał:

                      > zdaje mi sie ze nie mogl ciagle opadac, bo dziurki w scianach pozostawione prze
                      > z obiekt (jeden obiekt) byly ulozone poziomo.

                      Mialem na mysli maly kat schodzenia w koncowej fazie lotu i wypoziomowanie go w
                      ostatniej 1-1,5 s lotu. Czy wydaje sie tobie mozliwe wykonanie takiego manewru
                      przez B-757 na odcinku ok. 200m w trakcie ktorego obnizyl tez pulap o 4m.
                      Jezeli rozchodzi sie o kadlub, nie rozumiem dlaczego zakladasz, ze byl on
                      "pusty". W momencie przebijania scian musiala to juz byc zbita masa materialu.
                      Jak pamietam, najwiekszy zbiornik paliwa jest w kadlubie, kilkukrotnie mniejsze
                      w skrzydlach, ktore w momencie impaktu musialy sie zlozyc. Czytalem, ze w jakims
                      uniwersyteckim instytucie potwierdzono wylom w Pentagonie na komputerowym
                      modelu, tzn. zniszczenie odpowiadalo uderzeniu przez tej wielkosci samolot. Nie
                      pytaj mnie o tech-fizyczne szczegoly, gdyz autorytatywnie nie jestem sie w
                      stanie o nich wypowiedziec. Sa opinie fachowcow, ktore przedkladam nad opiniami
                      anonimowych "specjalistow".
                      • you-know-who Re: dzieki porque 19.09.06, 06:31
                        ok, tylko ze o 4m to za malo. mamy tu dwie trudnosci hipotezy 757:
                        1. jesli samolot lecial w ciagu ostatniej sekundy tuz nad szosa, drzewami,
                        czymkolwiek (jak w twoim proponowanym locie na wysokosci 11 --> 11-4=7 metrow
                        nad ziemia), to owszem mogl zmiane kierunku lotu wytrzymac bo podlegal
                        przeciazeniu 2g
                        ale wtedy jego przelot 11 m nad ziemia prawie poziomo (rozpietosc skrzydel 40m)
                        bylby widowiskiem nie do przeoczenia na zatloczonej w godzinach porannych
                        drodze. nawet bylby chyba dosc niebezpieczny dla samochodow i ludzi.

                        2. jesli natomiast przelecial lotem koszacym powiedzmy 50m nad droga, latwiej
                        chyba byloby go nie zauwazyc bo nie bylby bezposrednio wyczuwalny, ale nie
                        zdolalby wyrownac lotu i musialby sie rozpasc lub uderzajac wykopac duzy dolek a
                        nie mala pozioma dziurke.

                        jesli chodzi o zbiorniki paliwa, to sa wylacznie w skrzydlach, nie w kadlubie.
                        w kadlubie sa przewody z paliwem, ale dziesiatki ton paliwa (bomby) sa tylko w
                        skrzydlach.

                        bardzo chetnie poznalbym szczegoly tych symulacji, nie mowie tego zakladajac z
                        gory ze sa zle. zwykla ciekawosc zawodowa.
                        • you-know-who my bad 19.09.06, 06:45
                          dalem plame - masz racje, okazuje sie ze mimo ze zbiorniki w skrzydlach
                          nazywaja sie right/left MAIN tanks, to ta czesc ktora sidzi pod kabina faktycznie
                          ma jeszcze wieksza pojemnosc! punkt dla ciebie. trzeba by wiec rzeczywiscie
                          zapytac kogos kto tym lata ile moglo pozostac w ktorym zbiorniku.

                          to moze oslabic moje zastrzezenie do hipotezy 757 dotyczace srodkowej dziury,
                          ale mimo to powinny byc dziury boczne od main tanks.
                        • porque Re: dzieki porque 19.09.06, 07:49
                          you-know-who napisał:

                          > ale wtedy jego przelot 11 m nad ziemia prawie poziomo (rozpietosc skrzydel 40m)
                          > bylby widowiskiem nie do przeoczenia na zatloczonej w godzinach porannych
                          > drodze. nawet bylby chyba dosc niebezpieczny dla samochodow i ludzi.

                          Bardzo duzo ludzi bedacych wtedy na autostradzie widzialo ten samolot. Media
                          podaja ich licze, ale sa to tylko ci, z ktorymi przeprowadzono wywiad. Nie
                          wszyscy przeciez pobiegli do reporterow oznajmiac swoje wrazenia, nie bylo tez
                          zadnej akcji w liczeniu pozostalych swiadkow i rejestrowaniu ich.
                          Z tego co kiedys czytalem najwiecej zniszczen w struktorze budynku wyrzadzil
                          kadlub samolotu a nie wybuchajace paliwo.

                          > bardzo chetnie poznalbym szczegoly tych symulacji, nie mowie tego zakladajac
                          >z gory ze sa zle. zwykla ciekawosc zawodowa.

                          www.cs.purdue.edu/homes/cmh/simulation/
                          WTC, 9/11/01
                          • you-know-who Re: dzieki porque 19.09.06, 08:10
                            no ale na tych video ktore udalo mi sie zobaczyc skrzydlo wchodzi w pentagon jak
                            w maslo, lamiac zapalki (kolumny podtrzymujace budynek), natomiast zdjecia takie
                            jak
                            te
                            www.abovetopsecret.com/pages/911_pentagon_757_plane_evidence.html
                            pokazuja malutka dziurke, ktora rownie dobrze mogla byc wybita przez global hawk'a.

                            wiec na dowod hipotezy 757 raczej te symulacje sie nie sprawdzaja.

                            w ogole sa b. dziwne, tak jakby symulowaly poprawnie transport rozpedzonego
                            materialu traktowanego jako ciecz, ale nie uwzglednialy energii chemicznej wybuchu.
                            • porque Re: dzieki porque 19.09.06, 08:47
                              you-know-who napisał:

                              > no ale na tych video ktore udalo mi sie zobaczyc skrzydlo wchodzi w pentagon jak
                              > w maslo, lamiac zapalki (kolumny podtrzymujace budynek),

                              Musialbys glebiej wczytac sie w ten projekt. Duzo tobie w tym nie moge pomoc
                              odnosnie zalozen jakie postawili i co dodatkowo chcieli sprawdzic.

                              # The simulation demonstrates that the number of columns destroyed in the facade
                              of the building does not have to correspond to the wing span. The tips of the
                              wings, having less mass, are cut by the columns rather than the wing cutting the
                              columns.
                              # The simulation suggests that the reinforced concrete column core will cut into
                              the fuselage until the fuel depot reaches it, at which time the column is destroyed.

                            • aso62 Re: dzieki porque 19.09.06, 10:53
                              you-know-who napisał:

                              > no ale na tych video ktore udalo mi sie zobaczyc skrzydlo wchodzi w pentagon
                              > jak w maslo, lamiac zapalki (kolumny podtrzymujace budynek), natomiast
                              > zdjecia takie jak te www.abovetopsecret.com/pages/911_pentagon_757_plane_evidence.html
                              > pokazuja malutka dziurke, ktora rownie dobrze mogla byc wybita przez global
                              > hawk'a.

                              To zdjęcie pokazuje tylko dziurę wybitą przez górną część kadłuba w 1-ym
                              pietrze. Niżej jest parter, zasłonięty przez strumienie piany. To w parter
                              głównie uderzyły skrzydła i dziura tam miała 28 metrów szerokości.
                              www.911review.com/errors/pentagon/imgs/hole11.jpg
                              • you-know-who Re: dzieki porque 19.09.06, 16:15
                                aha, czyli jednak dziura wg ciebie miala 28 m szerokosci, ale fasada sie nie
                                zawalila i nawet tynk byl niezdrapany mimo uderzenia statecznika pionowego?
                          • porque Re: dzieki porque 19.09.06, 08:14
                            Czesto w swoich zalozeniach powolujesz sie na sile przeciazenia (G). Rozumiem,
                            ze przy gwaltownych manewrach samolotu moze osiagac rozne wartosci, fakt.
                            Rozumiem tez, ze ma to ogromne znaczenie w przypadku gdyby pilot chcial
                            wyprowadzic maszyne do bezpecznego wyladowania. Jednak w przypadku, o ktorym
                            dyskutujemy w szczegolnosci o koncowej sekundzie badz dwoch nie wydaje mnie sie,
                            zeby mialo to szczegolne znaczenie. Porywacz za sterami moglby nawet i byc
                            nieprzytomny, pasazerowie rowniez, zreszta i tak chyba wszyscy byli polprzytomni
                            ze strachu. Samolot byl juz ukierunkowany, byc moze nadwyrezona konstrukcja
                            zaczynala pekac w szwach. Jakie ma to znaczenie gdy po ulamku sekundy i tak
                            samolotu juz nie bylo.
                            • you-know-who Re: dzieki porque 19.09.06, 08:49
                              moj argument opiera sie na koniecznosci wlecenia do pentagunu prawie poziomo.
                              nie wiem czy mam racje, bo nie bylem i nie mierzylem tych malych dziurek ktore
                              cos zrobilo w budynkach. wydaja sie byc na tej samej wysokosci.

                              ale coz tam moje teorie.
                              zdaje sie ze 'konspiracjonisci' ustalili z roznych zrodel (dopiero zajrzalem
                              dokladniej na ich strony teraz; przedtem nie chcialem poddac sie propagandzie)
                              ze samolot lecial nisko. mowia o (malym samolocie, ok, ale pominmy ten szczegol
                              tutaj) lecacym nad droga ok 20ft = 6 m (!). jesli tak, moje zastrzezenia co do
                              naglych manewrow przy wyrownywaniu lotu nie sa wlasciwe. samolot nie opadal
                              mocno, wtedy zarylby w trawnik po rozlupaniu sie na kawalki.
                              zamiast tego, wyglada na to, ze cos lecialo nisko i prawie poziomo,
                              ale co? niezauwazony 757?
                              nikt nie widzial wyraznie 757 i komisja 9/11 oficjalnie stwierdzila ze nie ma
                              dowodow fotograficznych na to ze to byl 757. jeden widzial tak, drugi inaczej, a
                              trzeci widzial dokladnie global hawk'a (zapewne z rakieta ktora wyprodukowala
                              smrod).
                              pare osob opisywalo zapach kordytu, materialu wybuchowego w bombach sluzacych do
                              niszczenia umocnionych budowli, takich jak pentagon, widzialo maly samolot typu
                              10-12 osobowego (ktory mogl byc global hawkiem.) turbiny pokazane na zdjeciach
                              szczatkow obiektu nie pasuja do czesci z lotu 77 - za male, inne.
                              na zewnetrznej scianie pentagonu nie zostaly zadne wyrazne sladu wybuchu ropy w
                              skrzydlach 5-8 ton, podejrzewam, taka ilosc wystarczylaby pewnie do wysadzenia
                              wtc, a tu ani sladu statecznika pionowego tuz po zderzeniu na fasadzie budynku,
                              skrzydel. no i brak setek czesci zamiennych do boeinga w kupce zlomu, np. niby
                              znalezli turbinke apu, ale gdzie czesci od 3-metrowych (srednica)
                              silnikow glownych? dziesiatki turbin?
                              symulacje z purdue wbijaja sie bez klopotu w budynek
                              na calej szerokosci samolotu 757
                              w prawdziwy budynek nic takiego sie nie wbilo.

                              wszystko to sie nie trzyma kupy
                              • porque Re: dzieki porque 19.09.06, 09:07
                                you-know-who napisał:
                                >wszystko to nie trzyma sie kupy

                                Przecistawiasz skrajne przypadki. Jedna osoba na ponad setke wynoszacych
                                pozostalosci samolotu twierdzi, ze byla to missile. Swiadka widzacego "maly
                                samolot", ktory widzial z odleglego mieszkania, przecistawiasz swiadkom nad
                                ktorych glowami przelecial B-757,itp. Nie chce sie wdawac w takie dyskusje.
                              • aso62 Re: dzieki porque 19.09.06, 11:31
                                you-know-who napisał:

                                > zamiast tego, wyglada na to, ze cos lecialo nisko i prawie poziomo,
                                > ale co? niezauwazony 757?

                                Dlaczego ciągle piszesz o "niezauważonym 757"? Już parę razy w tej dyskusji
                                podano linki do wypowiedzi świadków którzy ten samolot widzieli.

                                > nikt nie widzial wyraznie 757

                                Co to znaczy 'dokładnie'? Co najmniej 75 osób rozpoznało, że był to samolot
                                pasażerski z czego co najmniej 30 rozpoznało, że był to samolot AA. Co do
                                modelu są rozbieżności - 737, 747, 757, 767. Ale czyba nie spodziewasz się, że
                                grupa przypadkowych 'ludzi z ulicy' dysponuje taką wiedzą o samolotach żeby
                                rozpoznać o jaki konkretnie model chodzi?

                                > i komisja 9/11 oficjalnie stwierdzila ze nie ma dowodow fotograficznych na to
                                > ze to byl 757. jeden widzial tak, drugi inaczej, a trzeci widzial dokladnie
                                > global hawk'a (zapewne z rakieta ktora wyprodukowala smrod).

                                Prosiłbym o linka do tej rewelacji bo nie jest znany żaden świadek który
                                twierdził, że widział Global Hawka czy rakietę.

                                > pare osob opisywalo zapach kordytu, materialu wybuchowego w bombach sluzacych
                                > do niszczenia umocnionych budowli,

                                A tę bzdurę skąd żeś wyciągnął? Kordyt nie jest 'materiałem wybuchowym' i nie
                                służy w żadnych bombach do wysadzania umocnionych budowli. Wpisz w
                                google 'cordite' i poczytaj do czego on służy.

                                Świadek który twierdził, że czuł kordyt to cywilny prawnik który nigdy w wojsku
                                nie był i prochu nie wąchał. Równie dobrze mógł powiedzić, że czuł "zapach
                                napalmu o poranku".

                                > takich jak pentagon, widzialo maly samolot typu 10-12 osobowego (ktory mogl
                                > byc global hawkiem.)

                                Dwie osoby tak twierdziły. Co najmniej 75 twierdziło całkiem co innego.

                                > turbiny pokazane na zdjeciach szczatkow obiektu nie pasuja do czesci z lotu
                                > 77 - za male, inne.

                                Jak najbardziej pasują. Oczywiście jak się wie co z czym porównywać. Jak się
                                porównuje części od silnika Rolls-Royce ze schematem Pratt & Whitney to
                                zrozumiałe, że nie będą pasować.

                                > na zewnetrznej scianie pentagonu nie zostaly zadne wyrazne sladu wybuchu ropy
                                > w skrzydlach 5-8 ton, podejrzewam, taka ilosc wystarczylaby pewnie do
                                > wysadzenia wtc,

                                Po pierwsze, samoloty nie latają na 'ropie'.

                                Po drugie, paliwo nie 'wybucha'. Paliwo się zapala i to tylko wtedy gdy jest
                                zmieszane z tlenem. Paliwo zamknięte w szczelnym zbiorniku samolotu się nie
                                zapali, nawet jak zbiornik jest częściowo pusty bo tam nie ma tlenu.

                                Dopiero jak zbiornik zostanie rozerwany może nastapić zapłon paliwa. Ale też
                                nie całego w tym samum momencie bo w naturze nie ma tak, że parę ton paliwa w
                                ułamku sekundy idealnie zmiesza się z tlenem.

                                Dlatego 'wybuch' czyli gwałtowny wzrost ciśnienia gazów towarzyszący szybkiemu
                                spalaniu jest znacznie łagodniejszy w przypadku paliwa niż w przypadku
                                materiałów wybuchowych. Za to efekty wizualne są bardziej spektakularne.

                                > a tu ani sladu statecznika pionowego tuz po zderzeniu na fasadzie budynku,

                                Jest taki ślad bezpośrednio nad górną krawędzią dziury w 1-ym pietrze.

                                > skrzydel. no i brak setek czesci zamiennych do boeinga w kupce zlomu, np. niby
                                > znalezli turbinke apu,

                                To nie jest turbinka APU. Korzystasz z jakichś bardzo starych
                                stron 'spiskowców'.

                                > ale gdzie czesci od 3-metrowych (srednica) silnikow glownych?

                                To, że gondola silnika ma średnicę paru metrów nie znaczy, że poszczególne
                                elementy silnika mają taką średnicę.

                                > symulacje z purdue wbijaja sie bez klopotu w budynek na calej szerokosci
                                > samolotu 757 w prawdziwy budynek nic takiego sie nie wbilo.

                                Owszem, wbiło się.
                • dritte_dame (Nie)umiejetnosci pilota 18.09.06, 13:56
                  you-know-who napisał:

                  > zapewniam ze chcac trafic w srodek niskiego budynku lecac 200 m/s czyli
                  > kilkanascie wysokosci budynku na sekunde, nikt na swiecie bez dlugiego
                  treningu
                  > nie jest w stanie leciec ze stalym przeciazeniem i trafic.


                  W porządku.

                  Skąd jednak wiesz że pilot/porywacz AA77 chciał trafić akurat tam gdzie trafił?
                  (W to miejsce, na tej wysokości, itp.)

                  Prawdopodobniej - chciał trafic gdziekolwiek w ten obiekt
                  (przy tym: niekoniecznie w *ten* obiekt - prawdopodobnie Pentagon był jednym z
                  kilku łatwo rozpoznawalnych obiektów "do wyboru" w mieście, w ostatniej fazie
                  lotu)
                  a zwalił sie tam gdzie "trafił", głównie przypadkiem i właśnie z braku
                  umiejętności.
                • aso62 Re: dzieki porque 18.09.06, 14:47
                  you-know-who napisał:

                  > zapewniam ze chcac trafic w srodek niskiego budynku lecac 200 m/s czyli
                  > kilkanascie wysokosci budynku na sekunde,

                  Pentagon ma 23,5 metra wysokości, więc to nie jest 'kilkanaście'.

                  > nikt na swiecie bez dlugiego treningu nie jest w stanie leciec ze stalym
                  > przeciazeniem i trafic.

                  Przeczytaj to:
                  www.aerospaceweb.org/question/conspiracy/q0274.shtml
                  To nie są bajdurzenia amatorów tylko osób które się znają. Polecam zwłaszcza
                  dwa fragmenty:
                  "Brian also consulted with a pair of commercial airline pilots who decided to
                  try this kind of approach in a flight training simulator. Although the pilots
                  were not sure the simulator models such scenarios with complete accuracy, they
                  reported no significant difficulties in flying a 757 within an altitude of tens
                  of feet at speeds between 350 and 550 mph (565 to 885 km/h) across smooth
                  terrain."
                  "One of the pilots summarized his experiences by stating, "This whole ground
                  effect argument is ridiculous. People need to realize that crashing a plane
                  into a building as massive as the Pentagon is remarkably easy and takes no
                  skill at all.""
                  • you-know-who Re: dzieki porque 19.09.06, 04:41
                    chociaz nie dalbym grosza za realizm symulatorow przy TAKICH manewrach, wrecz
                    przeciwnie, symulatory zawodza przy probie realistycznej symulacji lotu z
                    przeciazeniem, wiec nie zachecalbym, to jest jeszcze jeden wazny szczegol
                    (wielkosci slonia) ktory przeoczyles: oni usidli przy symulatorze i probowali
                    czy mozna latac nisko i szybko nad plaska ziemia.
                    tymczasem ziemia nie jest plaska i jedyna mozliwoscia walniecia nisko w budynek
                    bez lotu koszacego nad miastem w duzej odleglosci od niego (wiele sekund lotu),
                    co jak wiesz *nie* jest czescia hipotezy 9/11+757, jest opadanie i potem
                    wyrownanie lotu (dlaczego wyrownanie, komentowalem wyzej).

                    a zatem 5-10 stopni opadanie, i (zbyt) duze przeciazenie nad trawnikiem.
                    inaczej uderzasz, ale nie wybijasz poziomej dziurki (zwlaszcza tak malej,
                    co jest innym problemem owej hipotezy 757).

                    latasz?
      • poddanywujasama Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 08:16
        IDIOTYZMY PISZESZ.....Mieszkam bardzo blisko BWI i wielokrotnie bywam blisko
        lotniska. Jezdze uliczka, ktora jest prostopadla i przebiega blisko poczatku
        pasa startowego. Ladujace tam samoloty przelatuja na wysokosci nie wiekszej niz
        100 stop ponad ta wlasnie ulica....NIC SIE NIE DZIEJE samochody jezdza, ludzie
        tez...na rowerkach i wszystko jest ok. druga sprawa....policz sobie ile m/sek
        przebywa lecacy z predkoscia 500mil na godzine samolot.I wyobraz sobie ze leci
        na wysokosci 100m, wiec wiele ludzi nie mialo wielkich szans aby samolot ten
        dokladnmie zobaczyc.Jezeli cos ZAUWAZYLI oraz zapanmietali to to, ze samolot
        byl duzy....i oznakowanie linii lotniczej.Nic wiecej.
        • jennifer5 Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 09:40
          poddanywujasama napisał:

          > IDIOTYZMY PISZESZ.....Mieszkam bardzo blisko BWI i wielokrotnie bywam blisko
          > lotniska.

          i pewnie wielokrotnie widziales samolot.
          • poddanywujasama Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 03:54
            Nie tylko widzilem, takze z tego samego lotniska (inny pas startowy) STARTOWALEM
            i LADOWALEM z instruktorem.....
        • bam_buko Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 11:08
          poddanywujasama napisał:

          > IDIOTYZMY PISZESZ.....Mieszkam bardzo blisko BWI i wielokrotnie bywam blisko
          > lotniska. Jezdze uliczka, ktora jest prostopadla i przebiega blisko poczatku
          > pasa startowego. Ladujace tam samoloty przelatuja na wysokosci nie wiekszej
          niz
          >
          > 100 stop ponad ta wlasnie ulica....NIC SIE NIE DZIEJE samochody jezdza,
          ludzie
          >
          > tez...na rowerkach i wszystko jest ok. druga sprawa....policz sobie ile m/sek
          > przebywa lecacy z predkoscia 500mil na godzine samolot.I wyobraz sobie ze
          leci
          > na wysokosci 100m, wiec wiele ludzi nie mialo wielkich szans aby samolot ten
          > dokladnmie zobaczyc.Jezeli cos ZAUWAZYLI oraz zapanmietali to to, ze samolot
          > byl duzy....i oznakowanie linii lotniczej.Nic wiecej.

          szkoda ,ze jeszcze!! jestes poddany nie tylko wuja...ale rowniez swojej
          wyobrazni

          od konca pasa do ogrodzenia lotniska jest hmm.. zalezy gdzie ale przynajmniej
          kilkaset metrow tzw strefa bezpieczenstwa"trawnik" gdyby samolot startujacy na
          tym kierunku lub ladujacy nie "wyrobil sie" na pasie z roznych wzgledow.

          100 stop to moze leci nad twoja glowa jesli twoja stopa ma przynajmniej 1 metr
          a jakbys zmierzyl odleglosc od miejsca gdzie stoisz do miejsca gdzie
          samolot "siada"to by okazalo sie ze jest to 500-700m...moze wiecej i zalezy
          rowniez od pilota.

          ladujacy samolot leci prawie lotem slizgowym uzywajac niewielkiej mocy silnikow
          potrzbnej zeby utrzymac kurs i minimalna szybkosc dajaca mu lotnosc i mozliwosc
          bezpiecznego ladowania przy szybkosci +-250 km/g
          ( 500 mil/h -800 km/g to jego prawie max szybkosc chloopcze)

          Przy ladowaniu wiec podmuch z silnikow jest slaby i 100m nad toba prawie nie
          wyczuwalny.
          Jesli jednak samolot na tej samej wysokosci przelecialby nad toba z szybkoscia
          700km/g zapewnie bys odczul

          ps kiedys w takim idiotycznym programieTV ..cos ..myth..?? pokazywali ustawiony
          samochod i inne duperele na silnikami startujaego B747.......fruwaly
          • aso62 Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 11:43
            bam_buko napisał:

            > ps kiedys w takim idiotycznym programieTV ..cos ..myth..?? pokazywali
            > ustawiony samochod i inne duperele na silnikami startujaego B747.......fruwaly

            No popatrz, a tu nic nie fruwa:
            911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/europix_747beach.jpg
            Tu też nic nadzwyczajnego się nie dzieje:
            911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/AA_757_1.jpg
            A w obu przypadkach samoloty są dużo niżej niż 100 metrów.
            • bam_buko Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 12:46
              aso62 napisał:

              > bam_buko napisał:
              >
              > > ps kiedys w takim idiotycznym programieTV ..cos ..myth..?? pokazywali
              > > ustawiony samochod i inne duperele na silnikami startujaego B747.......fr
              > uwaly
              >
              > No popatrz, a tu nic nie fruwa:
              > 911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/europix_747beach.jpg
              > Tu też nic nadzwyczajnego się nie dzieje:
              > 911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/AA_757_1.jpg
              > A w obu przypadkach samoloty są dużo niżej niż 100 metrów.

              przeczytaj jeszcze`raz... za silnikami STARTUJACEGO......NIE ladujacego
              • aso62 Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 12:56
                bam_buko napisał:

                > przeczytaj jeszcze`raz... za silnikami STARTUJACEGO......NIE ladujacego

                Flight 77 ani nie startował ani nie lądował. Leciał z przechyleniem na nos ok.
                10 stopni co oznacza, że jetwash był skierowany ok. 10 stopni do góry i nie
                zagrażał obiektom na ziemi.
                • bam_buko Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 13:17
                  aso62 napisał:

                  > bam_buko napisał:
                  >
                  > > przeczytaj jeszcze`raz... za silnikami STARTUJACEGO......NIE ladujacego
                  >
                  > Flight 77 ani nie startował ani nie lądował. Leciał z przechyleniem na nos
                  ok.
                  > 10 stopni co oznacza, że jetwash był skierowany ok. 10 stopni do góry i nie
                  > zagrażał obiektom na ziemi.

                  nie mam zielonego pojecia pod jakim katem ,jakim przechyleniem, gdzie
                  lecial....i czy lecial...
                  skoro masz "wiarygodne" dane ostatniej fazy lotu 77 jestes jednym z nielicznych
                  ktorzy wiedza..
                  Staram sie przekonac... abstrachujac od 77 ,ze ladujacy samolot z szybkoscia 0k
                  300 km/h wywoluje inne zawirowania powietrza niz samolot na tej samej wysokosci
                  lecacy z szybkoscia ok 700km/h.......jak podaje inny "wiarygodny" swiadek

                  • aso62 Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 18.09.06, 14:39
                    bam_buko napisał:

                    > nie mam zielonego pojecia pod jakim katem ,jakim przechyleniem, gdzie
                    > lecial....i czy lecial...

                    Chwały ci to nie przynosi.

                    > skoro masz "wiarygodne" dane ostatniej fazy lotu 77 jestes jednym z
                    > nielicznych ktorzy wiedza..

                    Przeciwnie, całkiem sporo osób wie, oczywiście ci co CHCĄ wiedzieć.
                    Wystarczająca ilość informacji jest publicznie dostepna, wystarczy jej poszukać.

                    > Staram sie przekonac... abstrachujac od 77 ,ze ladujacy samolot z szybkoscia
                    > 0k 300 km/h wywoluje inne zawirowania powietrza niz samolot na tej samej
                    > wysokosci lecacy z szybkoscia ok 700km/h.......

                    Tak, generuje WIĘKSZE zawirowania. Im większa prędkość tym zawirowania są
                    mniejsze. Ale żeby to wiedzieć trzeba się znać na zjawisku bo 'conventional
                    wisdom' podpowiada co innego.

                    > jak podaje inny "wiarygodny" swiadek

                    Szybkość Flight 77 jest znana nie na podstawie zeznań świadków a na podstawie
                    zapisów z czarnych skrzynek.
                    • syndyk.iv.rp Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 18:56
                      aso62 napisał:

                      > Szybkość Flight 77 jest znana nie na podstawie zeznań świadków a na podstawie
                      > zapisów z czarnych skrzynek.

                      Nie wiedzialem, ze rakiety maja czarne skrzynki :) Co na to zwolennicy spiskowej
                      teorii dziejow? Podrzucono skrzynke z innego samolotu?
            • you-know-who znow samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 05:21

              > No popatrz, a tu nic nie fruwa:
              > 911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/europix_747beach.jpg
              > Tu też nic nadzwyczajnego się nie dzieje:
              > 911research.wtc7.net/talks/noplane/docs/AA_757_1.jpg
              > A w obu przypadkach samoloty są dużo niżej niż 100 metrów.

              nie wiem co to za pixy bo sie nie otwieraja, ale znajac nieco ciekawych zdjec
              lotniczych podejrzewam ze ktos wygrzebal zdjecie jumbo jeta air france
              ladujacego tuz za plaza na karaibskiej wysepce. rzeczywiscie tam samolot byl, o
              ile pamietam, na wysokosci porownywalnej z rozpietoscia skrzydel. nie ma
              paradoksu, bo (1) podobne przeloty WYWOLUJA duzy podmuch wiatru,
              (2) piloci tak bali sie ze pas jest za krotki, ze chcieli usiasc na jego
              pierwszych metrach. nie jest to stosowane ani zalecane. dlaczego? otoz ten
              sfotografowany air france malo sie nie rozbil. zaczepil i rozbil kolami plot
              ogrodzeniowy lotniska i piloci zaplacili za szkode (i chyba poprosili o zmiane
              trasy na ktorej latali, ten pas byl faktycznie za krotki :-)
              (3) jak pisze bam_buko, tzw. short-field landing nie ma nic wspolnego z
              gwaltownym manewrem zmiany kierunku lotu na pol sekundy przed zderzeniem: tu
              silniki na luzie, tam na full.

              a propos, czy to ty mowiles ze przy duzej predkosci wintip vortices sa slabsze
              niz przy malej? dobrze sie nauczyles do egzaminu pisemnego i mam nadzieje ze
              dostales ponad 70% i zdales, a teraz latasz szczesliwie. (kolo bwi? moje
              strony.. mieszkalem w baltimore 4 lata.) musisz jednak aso62 pomyslec dlaczego.
              to nie ma wiele wspolnego z predkoscia tylko z katem natarcia (chociaz tak to
              ujmuja na tescie, zakladajac ze jedna wielkosc jest odwrotnie proporcjonalna do
              drugiej. tak jest tylko w locie bez przeciazenia, straight & level).
              rozumiesz o co mi chodzi: w momencie szarpiesz mocno do siebie wolant,
              generujesz potezne wiry. uwierz mi, czy mam poprosic studenta zeby zrobil
              specjalnie dla ciebie symulacje?

              z zyczeniami CLR (CAVOK po europejsku)


              • aso62 Re: znow samochody na autostradzie, wingtip vorti 19.09.06, 10:32
                you-know-who napisał:

                > nie wiem co to za pixy bo sie nie otwieraja, ale znajac nieco ciekawych zdjec
                > lotniczych podejrzewam ze ktos wygrzebal zdjecie jumbo jeta air france
                > ladujacego tuz za plaza na karaibskiej wysepce.

                Zdjęcia są z wyspy St.Martin/St.Maartens. Na jednym jest Jumbo KLM a na drugim
                757 American Airlines.

                > rzeczywiscie tam samolot byl, o ile pamietam, na wysokosci porownywalnej z
                > rozpietoscia skrzydel.

                Na St.Martin nad plażą przelatują na dużo mniejszej wysokości niż rozpiętość
                skrzydeł. Inaczej tam się nie da (dużym samolotem).

                > nie ma paradoksu, bo (1) podobne przeloty WYWOLUJA duzy podmuch wiatru,

                Ze zdjęć wyraźnie wynika, że ten podmuch nie ma wpływu na to co się dzieje na
                plaży - ludzie stoją i robią zdjęcia bezpośrednio pod samolotem.

                > (2) piloci tak bali sie ze pas jest za krotki, ze chcieli usiasc na jego
                > pierwszych metrach. nie jest to stosowane ani zalecane. dlaczego? otoz ten
                > sfotografowany air france malo sie nie rozbil. zaczepil i rozbil kolami plot
                > ogrodzeniowy lotniska i piloci zaplacili za szkode (i chyba poprosili o
                > zmiane trasy na ktorej latali, ten pas byl faktycznie za krotki :-)

                Nie wiem czy rozmawiamy o tej samej wyspie, jeśli tak to chyba to kiepscy
                piloci byli. Na St. Martin po prostu tak się ląduje.

                > (3) jak pisze bam_buko, tzw. short-field landing nie ma nic wspolnego z
                > gwaltownym manewrem zmiany kierunku lotu na pol sekundy przed zderzeniem: tu
                > silniki na luzie, tam na full.

                Nie ma żadnego dowodu na to, że Flight 77 gwałtownie zmienił 'kierunek lotu'
                tuż przed uderzeniem. Co najwyżej mógł zmienić kąt natarcia o kilka stopni ale
                taka zmiana nie jest 'gwałtownym manewrem'. Może z punktu widzenia wygody
                pasażerów ale nie możliwości samolotu. A wygoda pasażerów nie była tu
                priorytetem.

                > a propos, czy to ty mowiles ze przy duzej predkosci wintip vortices sa slabsze
                > niz przy malej? dobrze sie nauczyles do egzaminu pisemnego i mam nadzieje ze
                > dostales ponad 70% i zdales, a teraz latasz szczesliwie. kolo bwi? moje
                > strony.. mieszkalem w baltimore 4 lata.)

                Nie jestem pilotem i nie latam (za sterami). Ale owszem, parę egzaminów z tego
                i podobnych rzeczy musiałem swego czasu zdać.

                > musisz jednak aso62 pomyslec dlaczego.
                > to nie ma wiele wspolnego z predkoscia tylko z katem natarcia (chociaz tak to
                > ujmuja na tescie, zakladajac ze jedna wielkosc jest odwrotnie proporcjonalna
                > do drugiej. tak jest tylko w locie bez przeciazenia, straight & level).
                > rozumiesz o co mi chodzi: w momencie szarpiesz mocno do siebie wolant,
                > generujesz potezne wiry. uwierz mi, czy mam poprosic studenta zeby zrobil
                > specjalnie dla ciebie symulacje?

                Panie you-know-who, wiedza potrzebna na egzaminie na pilota jest tylko
                fragmentem wiedzy o zjawisku. Wynika to z faktu, że szkoły pilotów nie są
                nastawione na wypuszczanie kamikadze śmigających na dużej prędkości tuż nad
                ziemią. Wychodzą z założenia, że z 'ground effect' pilot będzie miał do
                czynienia właściwie tylko przy lądowaniu, czyli na małej prędkości i przy dużym
                kącie natarcie. Nie jest to głupie załozenie bo rzeczywiście zjawisko to jest
                istotne tylko w takich warunkach.

                Tymczasem jeżeli ktoś leci szybko, przy zerowym lub minimalnym kącie natarcia,
                zarówno 'wingtip vortices' jak i 'downdraft' są minimalne. Na bardzo małej
                wysokości dochodzi jeszcze efekt, ze te 'vortices' (które są też
                przyczyną 'downdraft') zaczynają interferować z ziemią. A że ziemia
                jest 'twardsza' od powietrza to powietrze dostosowuje swój kształt do ziemi a
                nie na odwrót. Wynik z tego jest taki, że 'vortices' zostają zakłócone i
                osłabione, 'downdraft' jest jeszcze słabszy a samolot 'lepiej leci' bo jego
                opór aerodynamiczny spada.

                Czyli podsumowując:

                1. Samolot w konfiguracji do lądowania (mała prędkość, duży kąt natarcia) -
                relatywnie duże zakłócenia powietrza (zarówno co do siły jak i zasięgu) pod i
                za samolotem a'konto tych 'vortices' i 'downdraft' (ale, jak wynika z praktyki
                wielu lotnisk jak St.Martin, nie takie wielkie).

                2. Samolot w konfiguracji 'cruise' (duża prędkość, mały kąt natarcia) -
                relatywnie słabe zakłócenia powietrza na dodatek skoncentrowane w relatywnie
                małej przestrzeni.

                Flight 77 to przypadek 2.
        • you-know-who Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 04:54
          tak, ladne zludzenie optyczne, poddany. slyszales moze ze rozpietosc skrzydel
          757 rowna jest 124 ft? a ty myslisz ze jestes poza lotniskiem 100 ft pod samolotem?
          :-)
          • puls.usa Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 05:33
            video.google.pl/videoplay?docid=-153636070992878671
            • you-know-who Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 06:50
              fajny buzz - gdzie to bylo? :-)

              jak myslisz, czy ci ludzie mieli jakis klopot z zauwazeniem samolotu?


              • puls.usa Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 06:55
                jeszcze jedna rzecz
                oficjalna wersja
                troche metna
                www.aerospaceweb.org/question/conspiracy/q0265.shtml
                • you-know-who mozna udowodnic zarowno ze mial silniki RR jak PW! 19.09.06, 16:48
                  fajnie - to jedni wyznawcy hipotezy 757 twierdza ze wszystko jest ok, bo na
                  zdjeciu NIE jest mala czesc od silnika RR, tylko od P&W.
                  teraz ci wyznawcy tej samej teorii mowia ze to JEST silnik RR. zdaje sie ze
                  majac do dyspozycji dwa-trzy kolka roznego rodzaju mozna udowodnic nie jedna, a
                  kilka roznych wersji opowiesci o 757. nie wspominajac juz o teoriach
                  konspiracyjnych.
              • dritte_dame Re: spostrzegawczosc 19.09.06, 18:29
                you-know-who napisał:

                > fajny buzz - gdzie to bylo? :-)
                >
                > jak myslisz, czy ci ludzie mieli jakis klopot z zauwazeniem samolotu?

                *Ci* ludzie - nie mieli.
                Poniewaz spodziewali sie że samolot nadleci i dużo wcześniej wiedzieli, z
                którego kierunku.

                Ale kierowcy za kierownicami samochodów w ruchu na autostradzie niekoniecznie
                muszą zauważyc nawet wielki obiekt nadlatujący niespodziewanie, nisko i z boku.

                Ponieważ "widowisko", nie dość że nagłe i niespodziewane, jest do tego bardzo
                krótkie - sekundę przed znalezieniem się nad samochodami samolot jest 200m
                przed autostradą a już po następnej sekundzie 200m z drugiej strony za nią, po
                2s, 400m itd.



                you-know-who napisał:

                > zapewniam ze chcac trafic w srodek niskiego budynku lecac 200 m/s czyli ...
                • you-know-who Re: spostrzegawczosc 19.09.06, 18:47
                  bylas kiedys na pokazach lotniczych, takich np. jak na toronto exhibition?
                  tam przelatuja nisko mysliwce. malusienkie w porownaniu z 757, ale rownie szybko.
                  no i wiesz, jakos nie da sie ich nie zauwazyc i uslyszec, mimo ze sa znacznie
                  mniej 'zauwazalne' (caly ruch na drodze stanal jak lataly 'nasze' snowbirds.)
                  • dritte_dame Re: podejście do sprawy 19.09.06, 20:11
                    you-know-who napisał:

                    > [...]

                    YKW, wyjaśnij mi dlaczego wszyscy "spiskowcy", dosadnie rzecz ujmując, trzymają
                    się jak pijany płotu atakowania problemu do d... strony?

                    Ja w istocie kudnt ker less kto i co w okolicach Pentagonu widział, słyszał,
                    wąchał, itp. bo nie zamierzam wcale obalac żadnych twierdzeń że tego samolotu
                    tam NIE BYLO.

                    Ja moge założyć - że go tam nie bylo.

                    Tylko co teraz?
                    Niechże ktoś w końcu postawi jakąś bardziej prawdopodobną hipotezę.

                    Jeśli po wystartowaniu AA77 nie było go nigdy w rumowisku Pentagonu
                    to gdzie i w jakiej formie jest teraz materia, z której składała sie maszyna i
                    jej załoga/pasażerowie?
                    • you-know-who hypotheses non fingo 19.09.06, 22:36
                      oczywiscie, droga damo. to samo mowilem juz dosc dawno na jakims watku:
                      najslabszym punktem hipotezy spiskowej jest to co stalo sie z ludzmi ktorzy
                      polecieli i nie dolecieli do czekajacych rodzin.

                      nie jest trudno o logiczne, konspiracyjne wyjasnienia (chociaz moje prosby do
                      felusiaka o zaproponowanie racjonalnych scenariuszy spelzly na niczym, tak jakby
                      umial on tylko wierzyc w wersje oficjalna).

                      gdzie sie podzial 77? atlantyk? poligon armii usa? kto stracil samolot? a moze
                      nie wystartowal?
                      nie wypada psuc zabawy, zwlaszcza jak sie tak malo wie jak ja.
                      metoda naukowa sugeruje ze latwiej zaczac metoda eliminacji hipotez (tu:
                      hipotezy pentagon+757)
                      • dritte_dame Re: eliminacje 19.09.06, 23:15
                        you-know-who napisał:

                        > gdzie sie podzial 77? atlantyk? poligon armii usa? kto stracil samolot? a moze
                        > nie wystartowal?
                        > nie wypada psuc zabawy, zwlaszcza jak sie tak malo wie jak ja.
                        > metoda naukowa sugeruje ze latwiej zaczac metoda eliminacji hipotez (tu:
                        > hipotezy pentagon+757)

                        To jest według mnie kolejność hipotez ustawionych od najłatwiejszej do
                        najtrudniejszej do wyeliminowania:

                        AA77 nie wystartował.
                        AA77 został strącony po starcie.
                        Atlantyk + AA77
                        Poligon armii USA + AA77
                        Pentagon + AA77
          • aso62 Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 10:37
            you-know-who napisał:

            > tak, ladne zludzenie optyczne, poddany. slyszales moze ze rozpietosc skrzydel
            > 757 rowna jest 124 ft? a ty myslisz ze jestes poza lotniskiem 100 ft pod
            > samolotem?
            > :-)

            To nie złudzenie optyczne. Zajrzyj tutaj:
            royalislander.com/index.php?sid=9
            Na stronie jest Flash - 5 czy 6 zdjęcie pokazuje z boku lądującego Jumbo. Można
            dobrze ocenić jego pułap.
            • you-know-who Re: samochody na autostradzie, wingtip vortices 19.09.06, 18:42
              nie sadze zeby mozna bylo dobrze ocenic wysokosci, ale nie bede sie sprzeczal.

              ps.
              przy dyskusji trailing vortices itp. strona sieciowa ktorej celem jest poparcie
              hipotezy 757 mowi, ze downwash przeszkadza sile nosnej :-) (w istocie downwash i
              sila nosna to prawie to samo tylko z przeciwnym znakiem, jesli cos leci do gory,
              cos musi leciec w dol, tak rzecze p. Newton.
    • silentnomore data base 17.09.06, 09:03
      W/g tzw.data base zarowno lot 11( pierwsza wieza) oraz lot 77 nie byly w tym
      dniu w rozkladzie lotu.Czy wystartowaly? Czy wystartowaly i zostaly podmienione
      (wylaczone transpondery) pozostaje nadal spekulacja.
      • dritte_dame Re: data base 17.09.06, 13:43
        silentnomore napisał:

        > W/g tzw.data base zarowno lot 11( pierwsza wieza) oraz lot 77 nie byly w tym
        > dniu w rozkladzie lotu.


        Co to jest "tzw.data base"?

      • jennifer5 Re: data base 17.09.06, 17:36
        silentnomore napisał:

        > W/g tzw.data base zarowno lot 11( pierwsza wieza) oraz lot 77 nie byly w tym
        > dniu w rozkladzie lotu.Czy wystartowaly? Czy wystartowaly i zostaly
        podmienione (wylaczone transpondery) pozostaje nadal spekulacja.


        'skoro sie wzniosl', a jezeli on sie wogole nigdzie nie wznosil? Ludzie ktorzy
        mordoja 3000 wlasnych obywateli, nie beda sie dlugo zastanawiac co zrobic z
        jednym samolotem.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=48714117&a=48741438
        • dritte_dame wznoszenie 17.09.06, 17:39
          jennifer5 napisała:

          > 'skoro sie wzniosl', a jezeli on sie wogole nigdzie nie wznosil?

          Więc wzniósł się czy się nie wzniósł?
          • jennifer5 Re: wznoszenie 17.09.06, 17:41
            dritte_dame napisała:

            > Więc wzniósł się czy się nie wzniósł?

            wlasnie d_d wzniosl sie czy nie, jak sadzisz?
            • dritte_dame Re: wznoszenie 17.09.06, 17:54
              jennifer5 napisała:

              > dritte_dame napisała:
              >
              > > Więc wzniósł się czy się nie wzniósł?
              >
              > wlasnie d_d wzniosl sie czy nie, jak sadzisz?

              Ja sądzę że się wzniósł.

              A Ty?
              • jennifer5 Re: wznoszenie 17.09.06, 19:14
                dritte_dame napisała:

                > Ja sądzę że się wzniósł.
                > A Ty?

                A ja sadze ze to nie ma najmniejszego znaczenia, ale skoro pytasz to mysle ze
                sie 'wzniosl'...
                • dritte_dame opadanie 17.09.06, 20:07
                  jennifer5 napisała:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > Ja sądzę że się wzniósł.
                  > > A Ty?
                  >
                  > A ja sadze ze to nie ma najmniejszego znaczenia, ale skoro pytasz to mysle ze
                  > sie 'wzniosl'...
                  >

                  A czy myślisz że następnie na ziemie powrócił?
                  Czy też, że wciąż jeszcze unosi się w powietrzu?
                  • jennifer5 Re: opadanie 17.09.06, 20:18
                    dritte_dame napisała:

                    > A czy myślisz że następnie na ziemie powrócił?
                    > Czy też, że wciąż jeszcze unosi się w powietrzu?


                    Myslisz ze to ma znaczenie? Z regoly jak cos sie wzniesie to pozniej wraca na
                    ziemie. Biorac to pod uwage, mozna wyciagnac wniosek ze juz powrocil... i jest.
                    • dritte_dame Re: opadanie 17.09.06, 21:30
                      jennifer5 napisała:

                      > Z regoly jak cos sie wzniesie to pozniej wraca na
                      > ziemie. Biorac to pod uwage, mozna wyciagnac wniosek ze juz powrocil... i
                      jest.

                      Gdzie?
                      • jennifer5 Re: opadanie 17.09.06, 22:07
                        dritte_dame napisała:

                        > Gdzie?

                        Wlasnie, gdzie? Nie powiesz mi przeciez ze... wyparowal!
                        • dritte_dame Re: opadanie 17.09.06, 22:43
                          jennifer5 napisała:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > Gdzie?
                          >
                          > Wlasnie, gdzie? Nie powiesz mi przeciez ze... wyparowal!

                          Wedlug mnie, jest w dziurze Pentagonu.

                          A wedlug Ciebie gdzie jest?
                          • jennifer5 Re: opadanie 17.09.06, 22:54
                            dritte_dame napisała:


                            > Wedlug mnie, jest w dziurze Pentagonu.
                            > A wedlug Ciebie gdzie jest?

                            Nie moze byc w dziurze Pentagonu poniewaz tej dziury juz nie ma. Podobno
                            tak 'zamalowali' ze nie mozna nic poznac. Myslisz ze go tam
                            zamorowali... 'zywcem' i nic nie wyjeli z dziory???

                            ps: tych dzior bylo kilka wiesz tak jedna za druga coraz mniejsza, moze wiesz w
                            ktorej on byl?
                            • dritte_dame Re: opadanie 17.09.06, 22:58
                              jennifer5 napisała:

                              > Nie moze byc w dziurze Pentagonu

                              Wiec wedlug Ciebie gdzie on jest?

                              • jennifer5 Re: opadanie 18.09.06, 00:45
                                dritte_dame napisała:

                                > Wiec wedlug Ciebie gdzie on jest?

                                Mozliwe ze w Pentagonie, zaparkowany pod biorem (biorkiem?) Rumcajsa, moze tez
                                byc u 'namaszczonego' na ranczo w texasie, albo w jakims innym 'resorcie'.
                                Powinnas zapytac o to f... Przedstawia tutaj dowod za dowodem ze samolotu
                                nigdzie nie widac... on napewno wie gdzie jest samolot.


                                ps: "oni nam musza oddac samolot... taka jest tradycja"
                                • dritte_dame Re: opadanie 18.09.06, 01:32
                                  jennifer5 napisała:

                                  > dritte_dame napisała:
                                  >
                                  > > Wiec wedlug Ciebie gdzie on jest?
                                  >
                                  > Mozliwe ze w Pentagonie, zaparkowany pod biorem (biorkiem?) Rumcajsa, moze
                                  tez
                                  > byc u 'namaszczonego' na ranczo w texasie, albo w jakims innym 'resorcie'.

                                  A gdzie są pasażerowie i załoga?
                                  • jennifer5 Re: opadanie 18.09.06, 09:13
                                    dritte_dame napisała:

                                    > A gdzie są pasażerowie i załoga?

                                    jak to gdzie, w samolocie zaparkowanym (czytaj: wyparowanym)
                                • dritte_dame Re: opadanie 18.09.06, 01:33
                                  jennifer5 napisała:

                                  > dritte_dame napisała:
                                  >
                                  > > Wiec wedlug Ciebie gdzie on jest?
                                  >
                                  > Mozliwe ze w Pentagonie, zaparkowany pod biorem (biorkiem?) Rumcajsa,

                                  Jakie wymiary ma to biurko?
                                  • puls.usa Re: opadanie 18.09.06, 02:57
                                    dziewczyny ....
                                    co sie wznosi zawsze(kiedys) opadnie
                                    bez wzgledu na wasze wysilki
                                    przynajmniej w obszarze
                                    przyciagania ziemskiego...

                                    na podobnej zasadzie
                                    co ma wisiec nie utonie...
                                  • jennifer5 Re: opadanie 18.09.06, 09:14
                                    dritte_dame napisała:

                                    > Jakie wymiary ma to biurko?

                                    9 na 11
            • felusiak1 czapka niewidka 17.09.06, 17:58
              Nie wzniósl się bo nałozono na niego czapke niewidkę.
              Nie zapomnij o kijach samobijach.
        • syndyk.iv.rp Re: data base 19.09.06, 18:58
          jennifer5 napisała:

          > 'skoro sie wzniosl', a jezeli on sie wogole nigdzie nie wznosil?

          To jakim cudem lezy na dnie Atlantyku?
    • misza36 Re: American Airlines Flight 77 18.09.06, 13:07
      turbany sa tak durne ze az starch , ciekawe dlaczego alalch da im 102 dziewice
      w raju a nie 104 buahahahahhahaha, wyobrazcie sobie ze oni wierza w tego samego
      boga co chrzescijanie i uznaja jezusa jako proroka czyli wierzymy w tego samego
      boga , mahometa uznaja za posniejszego proroka waznijeszego od jezusa, wedlug
      nich bog objawil sie mahometowi i kazal zabijac wszystkich nieiwernych i za
      beda miec 102 dziewice , kazal wiec zabijac wyznawocow samego siebie ktorym
      wczesniej wyslal jezusa a ktorych zapomnial powiadomic ze zmienil zdanie troche

      a jak juz wybijecie turbanusy wszystkich niewiernych to co bedziecie robic
      wielu z was starci sens zycia balwany to sie bedziecie miedzy soba mordowac jak
      w iraku , jak ktorys mi sie nawiinie pod reke to pokropie przezornie slonina
      przynajmniej sie nie wysadzi bo go allach nie przyjmie i mu nie da dziewic

    • you-know-who a to bylo cytowane? 19.09.06, 07:43
      0911.site.voila.fr/index11.htm
      wydaje sie ze swiadkowie jednak byli i cos niecos widzieli :-)
      reszta jest milczeniem
      • jennifer5 Re: a to bylo cytowane? 19.09.06, 08:17
        you-know-who napisał:

        > wydaje sie ze swiadkowie jednak byli i cos niecos widzieli :-)
        > reszta jest milczeniem

        reszty nie bedzie, do pudla pojdzie calosc
        • aaron_brown Re: a to bylo cytowane? 19.09.06, 16:56
          jest tylko kwestia czasu aby to co jest skrzetnie ukrywane wyszlo na jaw, mozna
          miec cicha nadzieje ze rezyserow tego przedstawienia czeka stryczek w
          publicznym miejscu o wlasciwym czasie.
    • syndyk.iv.rp Co spadlo na pola Pennsylvanii? Tez rakieta? 19.09.06, 20:28
      A rozmowy pasazerow z rodzinami zostaly spreparowane?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka