dana33
28.09.06, 16:23
nie mam linku, niestety, ale jest krotki, wiec kropka nie wycinaj... :)))
Hańba pacyfizmu
Rafal Ziemkiewicz, Interia RFM
Środa, 26 lipca (07:38)
W różnych miastach Europy - w Warszawie też - pacyfiści urządzają
manifestacje przeciwko wojnie w Libanie. Oczywiście pod ambasadami Izraela.
No bo niby gdzie indziej, skoro Hezbollah ambasad nie ma?
Ale, prawdę mówiąc, nie jestem pewien, czy gdyby miał, to dziarskiej
młodzieży wydzierającej się w różnych językach "stop wojnie" przyszłoby do
głowy pojawić się tam. W tym właśnie wyraża się najbardziej charakterystyczna
cecha pacyfizmu. Ideologii, która z pozoru jest szlachetna, a w istocie -
cuchnie. Pacyfiści zawsze są po stronie agresora.
Kiedy w 1939 na Polskę waliły się hitlerowskie armie pancerne, oburzeni
intelektualiści z Francji i Anglii krzyczeli, że tę wojnę wywołali Polacy, bo
nie chcieli Niemcom oddać Gdańska. A gwiazdor piosenki, Maurice Chevalieur,
rozanielał słuchaczy śpiewając "niech głupi idą umierać za Gdańsk". Choćby
przez pamięć tych wydarzeń, już kto jak kto, ale Polak żadną miarą nie
powinien się przyłączać do antyizraelskiego plugastwa.
Można by o tym długo. O kudłatych idiotach z Woodstock, kibicujących agresji
komunistów na południowy Wietnam, o prosowieckich agenturach w zachodniej
Europie i w USA, przez dziesięciolecia gardłujących za moskiewskie srebrniki
na rzecz jednostronnego rozbrojenia Zachodu, czy o embargu na sprzedaż broni
nałożonym przez Unię Europejską na Bośniaków właśnie wtedy, gdy rozpaczliwie
próbowali obronić się przed uzbrojonymi wcześniej przez tę samą Unię
Europejską po zęby rzeźnikami Karadżicza, a swoje matki, żony i córki przed
masowymi gwałtami.
Zawsze są po stronie bandyty przeciwko ofierze. Nigdy odwrotnie. I dziś też
nie mogą wybaczyć Izraelczykom, że usiłują się bronić. Że zamiast grzecznie
dać się wymordować i "zepchnąć" do morza, mają czelność rozpętywać zbrojny
konflikt. Bo przecież na wojnie giną ludzie. Z czyjej winy? Oczywiście z winy
tego, kto się broni. Gdyby się nie stawiał, to by wojny nie było.
Poza wszystkim, arabski terroryzm jest skierowany przeciwko Stanom
Zjednoczonym i ich sojusznikom, i samo to wystarcza, żeby lewactwo było jego
wiernym "poputczikiem".
Kreują się na ludzi szlachetnych. W istocie są odrażający.