Gość: ERYK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
18.03.03, 18:25
Francji marzy sie byc najwiekszym mcarstwem kontynentalnj Europy.
Widac to goalym okiem od wielu, wielu lat a nawet pokolen.
Nie udalo sie im jednak nigdy tego osiagnac. Jak spojrzec na fakty
historyczne to Anglicy kraj praktycznie mniejszy i slabszy wygral
z Francuzami wszystkie wojny i upokorzyl to "mocarstwo".
Takie zwyciestwa nad "wielkimi" Francuzami pod Trafalgarem i Waterloo
sa na zawsze dowodem wyższosci Albionu nad "francuzkimi pieskami".
Nastepnym przykladem jest przegrana konkurencja i wojny z Niemcami/Prusami.
Niemcy przescigneli gospodarczo Francje i praktycznie byli od nich lepsi
caly czas od wojen napoleonskich.Gdyby nie Amerykanie to Francja bylaby
prowincja Niemiec jak za Vichy.
Dla Francuzow Napoleon to bóg. Jest to jakiś mesjasz i geniusz wyslawiany
przesadnie. Faktem jest ze mial sukcesy i wprowadzil sporo nowych pomyslow
ale to normalne zjawisko przy takiej ilsoci wojska do kierowania.
Tak samo inicjatywy wprowadzali: Aleksander Wielki, Juliusz Cezar czy
Pilsudski.
Niektorzy moga sie zdiwic czemu porownywac Pilsudkiego z Napoleonem a jedyna
cecha ktora ich rozni to to ze Pilsudski wygral wojne z potezna Rosja a
Npoleon
przgral pomimo przechwalek.
Generalnie to bożyszcze Francuzów przegral z hukiem o czym zapominają.
Liczy sie efekt ostateczny a Francja zostala kolejny raz upokorzona a nie
wygrala.
To tak samo mozna powiedziec ze Hitler wygral wojne bo w poczatkowej fazie
zajal wiele panstw-to zle rozumowanie. Napoleon i Hitler zostali pobici,
Napoleon
umarł w hańbie na jakiejś śmierdzacej wyspie-smierc godna Napoleona.
Czytalem materialy o inwazji Niemiec Hitlerowskich na Francje. Na prawde
bardzo
smieszna lektutra :-). Z pelna swiadomoscia mozna powiedziec za Armia Polska
z 39 roku to bohaterowie a francuzi to tchórze i pajace, a dlaczego....?
Raporty dowódców niemieckich, opisy historycze z wielu zódeł to naprawde
ciekawe
i rozśmeiszajace dokumenty. Otóż okazuje sie ze bardzo czestym zjawiskiem
podczas
kampanii francuzkiej, byly ucieczki na sam widok niemcow francuzow. To fakt
ze francuzi
uciekali, po prostu uciekali bardzo czesto nawet jezeli uslyszeli ze moga sie
gdzies
pojawic Niemcy. W Polsce cos takiego bylo nie do pomyslenia. Jak ktos by tak
uciekal
to pokryl by sie hanba. Czestym zjawiskiem byly ucieczki francuzkich dowidcoe
z oddzialow, po prostu zostawiali zolnierzy na pastwe losu. Polski oficer bil,
sie dzielnie do konca z wilka odwaga i brawura. Jezeli ktos nie wierzy to
radze
sprawdzic glebiej te fakty.Wiec niech francuzi nie podszywaja sie pod
bohaterstwo.
Dzis Francja poucza Polske. Ten kraj o niespelnionych wartosciach mocarstwa,
ten ktory
nas praktycznie wystawil "ukladem o wzajemnej pomocy wojskoej" niemcom na cel.
Kraj Francja z którego odwagi od dziesiatek lato kraza kawaly i dowcipy nic
nie zrozumial.
Polska nie ma i nigdy nie miala szacunku do Francji taki jaki miala np. do
Anglii.
Pseudo-przyjazn narodowa byla jedynym kwestia rozmow z francuzami, ale to sie
na szczescie
zmienia.
Marszalek Pilsudski nie cenil szczegolnie Francji jako sojusznika. Czesto
wspominal
ze wartosciowym sojusznikiem moze byc Wielka Brytania. Nie chcial polegac na
Francji
i mial racje co potwierdzil rok 1939 gdzi francuzki mysleli ze beda sobie
spokojnie
siedziec za "linia Maginota", jesc sery i pic wino a Polskow beda spokojnie
mordowac Niemcy.
Tchórze chca być mocarstwem. Legia Cudzoziemska jest tylko daltego niezla bo
sluza
w niej Rosjanie, Polacy czy Ukraincy. Przeciez zolnierz francuzki jest
najczesciej slaby.
Polskie kobiety sa bardziej dzielne niz cala francuzka armia.
Dzis Chirac tradycyjnie nie zyczy dobrze Polsce. Chca uciszyc Polske, rzadzic
niepodzielnie
w Europie-to jednak raczej na pewno im sie nie uda bo juz nikt Francji nie
szanuje
bo wie co to sa te "francuzkie pieski".
"Bij Francuza bij aż ci peknie kij"
pozdr