Dodaj do ulubionych

Francuski ekspert dla "Gazety"

IP: *.ei.org 20.03.03, 17:51
Francuzii sa ekspertami jak poddawac sie, a nie prowadzic
zwycieska wojne.

Perry Nowacki, New York
Obserwuj wątek
    • Gość: Kazirob Francuski ekspert to brzmi jak "ruski gentleman" IP: 140.247.126.* 20.03.03, 17:57
      Cos tym najlepszym sojusznikom i obrancom Sadama jakby zmiekla rura. A jescze wczoraj glosili "sadama bronic bedziemy jak
      niepodleglosci".
      • zarty_zartami Re: Francuski ekspert to brzmi jak 'ruski gentlem 20.03.03, 18:25
        Gość portalu: Kazirob napisał(a):

        > Cos tym najlepszym sojusznikom i obrancom Sadama jakby zmiekla rura. A
        jescze wczoraj glosili "sadama bronic bedziemy jak niepodleglosci".

        Kto tak glosil i gdzie, podaj zrodla, albo czytac nie potrafisz albo masz
        problemy wzroku. Panstwa sprzeciwiajace sie atakowi bez zgody ONZ nie Saddama
        tylko prawa miedzynarodowego bronia.
        • Gość: martsy Re: Francuski ekspert to brzmi jak 'ruski gentlem IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 20.03.03, 21:01
          zarty_zartami napisał:

          > Gość portalu: Kazirob napisał(a):
          >
          > > Cos tym najlepszym sojusznikom i obrancom Sadama jakby
          zmiekla rura. A
          > jescze wczoraj glosili "sadama bronic bedziemy jak
          niepodleglosci".
          >
          > Kto tak glosil i gdzie, podaj zrodla, albo czytac nie
          potrafisz albo masz
          > problemy wzroku. Panstwa sprzeciwiajace sie atakowi bez zgody
          ONZ nie Saddama
          > tylko prawa miedzynarodowego bronia.

          Ale francuziki przeciez aktywnie uniemozliwily uzycie tego prawa
          przeciwko ich kumplowi od ciemnych interesow Saddamowi (poprzez
          zorganizowanie koalicji na rzecz veta w ONZ)

          Tylko tak byli w stanie pomoc Saddamowi. Nie udalo sie jak
          narazie. Saddam otrzyma zasluzone baty. Francuskie interesiki w
          Iraku ciemno widze.



          • Gość: grinch Re: Francuski ekspert, itp. IP: 129.81.192.* 20.03.03, 21:10
            Gość portalu: martsy napisał(a):

            > zarty_zartami napisał:
            >
            > > Gość portalu: Kazirob napisał(a):
            > >
            > > > Cos tym najlepszym sojusznikom i obrancom Sadama jakby
            > zmiekla rura. A
            > > jescze wczoraj glosili "sadama bronic bedziemy jak
            > niepodleglosci".
            > >
            > > Kto tak glosil i gdzie, podaj zrodla, albo czytac nie
            > potrafisz albo masz
            > > problemy wzroku. Panstwa sprzeciwiajace sie atakowi bez
            zgody
            > ONZ nie Saddama
            > > tylko prawa miedzynarodowego bronia.
            >
            > Ale francuziki przeciez aktywnie uniemozliwily uzycie tego
            prawa
            > przeciwko ich kumplowi od ciemnych interesow Saddamowi
            (poprzez
            > zorganizowanie koalicji na rzecz veta w ONZ)
            >
            > Tylko tak byli w stanie pomoc Saddamowi. Nie udalo sie jak
            > narazie. Saddam otrzyma zasluzone baty. Francuskie interesiki
            w
            > Iraku ciemno widze.
            >
            ===============================================================
            Martsy... male przypomnienie...

            TO WLASNIE Amerykanie od dawna sa krajem NAJCZESCIEJ
            stosujacym prawo weta w Radzie Bezpieczenstwa
            (przykladowo - od dawien dawna i systematycznie
            blokuja WSZELKIE rezolucje krytykujace panstwo
            Izrael i jego zbrodnicza polityke...).

            "Francuziki" (o ktorych tak pogardliwie piszesz, a coz,
            pogarda jest zazwyczaj objawem umyslowej malosci...)
            ostatni raz skorzystali z prawa weta - chyba w r. 1976.

            Tym razem nawet nie musieli wetowac - bo jak wiemy - silne,
            butne i pewne siebie Stany nie potrzebuja juz bawic
            sie z nikim w jakakolwiek dyplomacje!
            • Gość: kowal Re: Francuski ekspert, itp. IP: *.pai.net.pl 20.03.03, 22:05
              Grinch - bardzo ciekawa jest Twoja konstrukcja myslowa. Ja na
              przyklad wieloma zachowaniami i postawami gardzę i dalibóg nie
              uwazam, by był to dowód jakijs mojej "umysłowej małości". Co, z
              przeproszeniem, ma piernik do wiatraka. Mozna takie dyrdymały
              klepać w komputer i klepać. Pewnie, zresztą nie o "umysłową"
              małość Ci szło. Bo umysłowa małość - to głupota, a Tobie, jak
              mniemam szło bardziej o jakieś sprawy etyczne, czy
              charakterologiczne.
              Myślę jeszcze o jednym - Saddam obiecywał i zaklinał się, że nie
              będzie podpalał szybów, bo to dobro jego narodu. Właśnie zostały
              podpalone.... Saddam twierdził, że nie ma broni masowej zagłady,
              i o to przeciż poszło, teraz wydał rozkaz jej uzycia....O tym,
              że ją ma, wiedzą wszyscy, oprócz egzaltowanych, dorastających
              panienek i przedszkolaków. Zastanawiam sie - gdzie leży kres
              ludzkiej głupoty i "umysłowej małości".
          • Gość: Gosc Re: Francuski ekspert to brzmi jak 'ruski gentlem IP: 142.173.66.* 21.03.03, 00:20
            Gość portalu: martsy napisał(a):

            > zarty_zartami napisał:
            >
            > > Gość portalu: Kazirob napisał(a):
            > >
            > > > Cos tym najlepszym sojusznikom i obrancom Sadama jakby
            > zmiekla rura. A
            > > jescze wczoraj glosili "sadama bronic bedziemy jak
            > niepodleglosci".
            > >
            > > Kto tak glosil i gdzie, podaj zrodla, albo czytac nie
            > potrafisz albo masz
            > > problemy wzroku. Panstwa sprzeciwiajace sie atakowi bez
            zgody
            > ONZ nie Saddama
            > > tylko prawa miedzynarodowego bronia.
            >
            > Ale francuziki przeciez aktywnie uniemozliwily uzycie tego
            prawa
            > przeciwko ich kumplowi od ciemnych interesow Saddamowi
            (poprzez
            > zorganizowanie koalicji na rzecz veta w ONZ)
            >
            > Tylko tak byli w stanie pomoc Saddamowi. Nie udalo sie jak
            > narazie. Saddam otrzyma zasluzone baty. Francuskie interesiki
            w
            > Iraku ciemno widze.
            >
            >
            >
            Widac ze Wam tam tylko o wybijanie chodzi. Ilu ma zginac cywilow
            za jednego Waszego wojskowego. To przypomina mi te informacje od
            moich rodzicow i dziadkow kiedy to za jednego Niemca zabijano 10
            Polakow , a teraz przy tej nowoczesnej technologi to z pewnoscia
            dodaliscie wiele zer. Ciekawe jak Wam Bog za to zaplaci ( na
            pewno nie w petro dolarach).
      • stdye a moze jak "polski inteligent" 21.03.03, 10:23
        sluchajac Ciebie
        zdaje sobie to pytanie
    • Gość: Michel Re: Francuski ekspert dla IP: *.net81-66-152.noos.fr 20.03.03, 18:07
      Strategia Francuzow jest jak ten kraj - kretactwo i matactwo w
      polaczeniu z kombinactwem.
      • Gość: . Zapomniales o kolaboracji! IP: 204.52.178.* 20.03.03, 18:08
        • zarty_zartami Re: Zapomniales o kolaboracji! 20.03.03, 18:15
          racja!!! kolaboracja!!!
          no i smierdzace sery
          no i za male lozka (1m80 !!! zdrada)
          no i slimaki, zaby i homary, qurwa tez
          no i 1939
          no i 1020
          no i tak,
          dziwny jest ten swiat jak spiewal wydrzycki
      • zarty_zartami Re: Francuski ekspert dla 20.03.03, 18:13
        jakby kogos kto mowi o Polsce slyszal...
    • Gość: a psik Re: Francuski ekspert dla 'Gazety' IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 20.03.03, 18:23
      przynajmniej nie musieli ersatzu z przedwojennego Paryza robic...zawsze z
      przyjemnoscia sie tam jezdzi
    • Gość: Grinch Re: Francuski ekspert... IP: 129.81.192.* 20.03.03, 21:03
      Gość portalu: Perry Nowacki napisał(a):

      > Francuzii sa ekspertami jak poddawac sie, a nie prowadzic
      > zwycieska wojne.
      >
      > Perry Nowacki, New York
      ===============================================================
      Amerykanie sa za to teraz ekspertami jak poprzez bledna
      dyplomacje, ciagle wywyzszanie sie, grubianskosc oraz
      bute mozna stracic zaufanie i wszelka sympatie ze
      stony wielu bylych sojusznikow, a takze setek
      milionow "zwyklych" ludzi na calym swiecie !
      • Gość: Perry Nowacki Re: Francuski ekspert... IP: *.ei.org 20.03.03, 21:49
        Trudno odpowiedziec na Pana zarzuty, zwlaszcz kiedy Pan operuje frazesami bez
        zadnych podstaw. To, ze Europa dzisiaj jest wolna to wielki udzial Ameryki.
        Dwa razy w ubieglym stuleciu Amerykanie wyladowali we Francji bic sie "za nasza
        i wasza wolnosc". Czy gnebieni ludzie w Iraku nie maja takiego samego prawa byc
        wolnymi jak Pan jest? Ja widzialem atak na Trade Center - to byl atak na Nasza
        Cywilizacje....Moja Nowa Ojczyzna jest w pierwszej lini walki z teroryzmem. Nie
        wiem czy Pan wie, ze Polska wyslala wojska chemiczne pomoc USA, Wielkiej Brytani
        i Kuwejtowi...Jezeli USA jest tak strasznym krajem to dlaczego tak wiele ludzi
        marzy o zyciu tutaj? W wolnej Polsce ma Pan prawo do wlasnego zdania tak jak
        ja mam prawo do wlasnej opini. Ja mieszkalem kilka lat we Francji i widze
        roznice pomiedzy Francja i USA.
        • Gość: zgadza sie Re: Francuski ekspert... IP: *.minntech.com 20.03.03, 22:37
          Gość portalu: Perry Nowacki napisał(a):

          > Trudno odpowiedziec na Pana zarzuty, zwlaszcz kiedy Pan
          operuje frazesami bez
          > zadnych podstaw. To, ze Europa dzisiaj jest wolna to wielki
          udzial Ameryki.
          > Dwa razy w ubieglym stuleciu Amerykanie wyladowali we Francji
          bic sie "za nasza
          >
          > i wasza wolnosc". Czy gnebieni ludzie w Iraku nie maja takiego
          samego prawa byc
          >
          > wolnymi jak Pan jest? Ja widzialem atak na Trade Center - to
          byl atak na Nasza
          > Cywilizacje....Moja Nowa Ojczyzna jest w pierwszej lini walki
          z teroryzmem. Nie
          >
          > wiem czy Pan wie, ze Polska wyslala wojska chemiczne pomoc
          USA, Wielkiej Brytan
          > i
          > i Kuwejtowi...Jezeli USA jest tak strasznym krajem to dlaczego
          tak wiele ludzi
          > marzy o zyciu tutaj? W wolnej Polsce ma Pan prawo do wlasnego
          zdania tak jak
          > ja mam prawo do wlasnej opini. Ja mieszkalem kilka lat we
          Francji i widze
          > roznice pomiedzy Francja i USA.

          Ze atak na WTC byl atakiem na nasza cywilizacje, ale zato chyba
          nie jest odpowiedzialny Irak a szczegolnie jego ludnosc cywilna
          ktora zginie od "inteligentnych" bomb.
        • Gość: grinch Re: Francuski ekspert... IP: 129.81.192.* 20.03.03, 23:07
          Gość portalu: Perry Nowacki napisał(a):

          > Trudno odpowiedziec na Pana zarzuty, zwlaszcz kiedy Pan operuje frazesami bez
          > zadnych podstaw. To, ze Europa dzisiaj jest wolna to wielki udzial Ameryki.
          > Dwa razy w ubieglym stuleciu Amerykanie wyladowali we Francji bic sie "za
          nasza
          >
          > i wasza wolnosc". Czy gnebieni ludzie w Iraku nie maja takiego samego prawa
          byc
          >
          > wolnymi jak Pan jest? Ja widzialem atak na Trade Center - to byl atak na
          Nasza
          > Cywilizacje....Moja Nowa Ojczyzna jest w pierwszej lini walki z teroryzmem.
          Nie
          >
          > wiem czy Pan wie, ze Polska wyslala wojska chemiczne pomoc USA, Wielkiej
          Brytan
          > i
          > i Kuwejtowi...Jezeli USA jest tak strasznym krajem to dlaczego tak wiele ludzi
          > marzy o zyciu tutaj? W wolnej Polsce ma Pan prawo do wlasnego zdania tak jak
          > ja mam prawo do wlasnej opini. Ja mieszkalem kilka lat we Francji i widze
          > roznice pomiedzy Francja i USA.
          ==============================================================================
          Panie "Perry", w tym co pan pisze widze wiecej propagandowych frazesow
          na poziomie kanalu "FOX", czy "US TODAY"... Ja tez pisze z USA, ja tez
          bywalem w Nowym Jorku... Nie pisze, iz USA jest STRASZNYM KRAJEM.
          Ja tylko z niepokojem obserwuje zmiany jakie nastepuja w USA od czasu
          kiedy pan Bush Junior zostal mianowany prezydentem. Bo te zmiany
          zaczely sie juz przed "September 11" !

          Na szczescie, nawet w USA nie wszyscy bezkrytycznie popieraja
          polityke wojny i ciaglego zbrojenia sie jako jedynej drogi do
          zapewnienia stabilniejszej sytuacji miedzynarodowej oraz
          pokoju na swiecie...

          To, ze dwa razy Amerykanie ladowali we Francji
          nie oznacza jeszcze automatycznie, iz Francja stac sie miala dozgonnie
          amerykanskim wasalem, ktory bedzie tylko pokornie przytakiwal wszystkim
          pomyslom amerykanskiej polityki w stylu "Macho-Men"
          (Bush Jr., Rumsfeld, Dick i cala ta naftowo-biznesowa spolka...).

          Czy gnebieni ludzie w Iraku sami zaprosili tam amerykanskiego
          agresora? A moze jakies irackie organizacje emigracyjne
          zwrocily sie o pomoc do Bush'a Mniejszego? Czy moze
          wystosowaly jakis list / pismo w tej sprawie???
          Tak faktycznie to wydaje sie, iz Amerykanow nikt do Iraku nie zapraszal...

          Kilka dni temu padlo zdanie ze strony Bush'owskiej administracji,
          iz Irak moze uniknac wojny jezeli Saddam (plus jego rodzina)
          wyjedzie z Iraku. Nastepnego dnia pan Ari Fleischer sprostowal, ze
          wojska amerykanskie i tak wkrocza do Iraku!

          Prawdopodobnie nastapi tu powtorka sytuacji afganskiej, tzn.
          umieszczenie amerykanskich baz wojskowych w Iraku i utworzenie
          tam marionetkowego rzadu. Amerykanie teraz realizuja to czego
          probowali dokonac Rosjanie w latach osiemdziesiatych (i co
          im zupelnie nie wyszlo...). Jak pan dobrze przyjrzy sie (dzien
          po dniu) informacjom politycznym to zauwazy pan, iz amerykanska
          administracja wciaz uzywa wyrazu "freedom" w odniesieniu do
          Iraku ale coraz mniej mowi o "democracy"... a nawet zaczyna
          sie otwarcie mowic o umieszczeniu "friendly regime" w przyszlym Iraku...

          Nie wszyscy w USA popieraja bezkrytycznie bushowska polityke agresji,
          nie popiera tez owej polityki WIEKSZOSC ludzi w wielu krajach, ktore
          formalnie (ustami ich przywodcow!) poparly "The Coalition of the Willing"
          (jak kto woli "The Coalition of the Killing").
          Polska (w osobach premiera i prezydenta) wyslala oddzialek wojska
          do Iraku ale czy ta decyzja zapadla w calkowicie zgodny z polskim prawem
          oraz Konstytucja sposob... to juz odrebna sprawa...

          A jezeli wrocimy do "September 11" oraz terroryzmu to samo narzuca sie
          proste pytanie - dlaczego USA nie atakuja rodziny krolewskich tyranow
          rzadzacych Arabia Saudyjska? Wiekszosc terrorystow z 11 wrzesnia
          pochodzilo z Arabii Saudyjskiej, jak i pochodzi sam Osama. Ponad
          wszelka watpliwosc udowodniono takze zwiazki finansowe z rodem Saudow !

          A moze USA powinno zaatakowac Pakistan, lub Iran bo panstwa te maja
          znacznie silniejsze (i UDOWODNIONE) powiazania z miedzynarodowym
          terroryzmem. W przypadku Iraku nawet CIA nie bardzo potrafilo
          przedstawic jakies realne, czy sfabrykowane dowody...

          1) P.S. Co pan rozumie przez "Nasza Cywilizacje" bo to nie jest wcale takie
          jasne... USA jako obronca europejskiej cywilizacji? A moze
          USA jako bojownik przeciw islamowi w obronie chrzescijanstwa???

          2) P.S. Co z reforma "Social Security" obiecywana przed wyborami
          przez Bush'a? Chyba biedak (glowa wciaz zajeta nowymi planami
          wojennymi...) juz nie ma czasu na zajmowanie sie tak
          'przyziemnymi' sprawami.
          • Gość: Maciek Re: Francuski ekspert... IP: 208.233.211.* 20.03.03, 23:33
            Gość portalu: grinch napisał(a):


            > A jezeli wrocimy do "September 11" oraz terroryzmu to samo
            narzuca sie
            > proste pytanie - dlaczego USA nie atakuja rodziny
            krolewskich tyranow
            > rzadzacych Arabia Saudyjska? Wiekszosc terrorystow z 11
            wrzesnia
            > pochodzilo z Arabii Saudyjskiej, jak i pochodzi sam Osama.
            Ponad
            > wszelka watpliwosc udowodniono takze zwiazki finansowe z
            rodem Saudow !
            >
            > A moze USA powinno zaatakowac Pakistan, lub Iran bo panstwa
            te maja
            > znacznie silniejsze (i UDOWODNIONE) powiazania z
            miedzynarodowym
            > terroryzmem. W przypadku Iraku nawet CIA nie bardzo
            potrafilo
            > przedstawic jakies realne, czy sfabrykowane dowody...
            >

            Tak jest!
            Ale bezposrednie zaatakowanie Saudow nie jest takie latwe
            ani madre. Jest nawet glupie, bo zantagonizowaloby swiat arabski
            nawet bardziej niz dotychczasowa aktywnosc usa w regionie.
            Tymczasem zainstalowanie w Iraku chocby marionetkowego rzadu,
            ktory po kilkunastu latach doprowadzi kraj i jego mieszkancow
            do prosperity (przy silnej i niebezinteresownej pomocy usa)
            to dopiero bedzie cios polityczny dla arabskich feudalow!
            Nowoczesny i wolny kraj za miedza! Przeciez wlasnie z obawy
            przed czyms takim 12 lat temu nie pozwolili wykonczyc Saddama.
            Jesli spojrzec troszke dalej w przyszlosc, to pomysl tej
            inwazji trzyma sie kupy (w odroznieniu od populistycznej
            dzialalnosci zwykle przeciez rozsadnego Chiraca). Ameryka
            wpadla w tarapaty, bo narobila sobie wrogow m.in. wsrod
            Arabow. Byc moze uda sie ich (lub ich spora czesc) przerobic
            na przyjaciol tak jak to sie udalo w przypadku Niemiec i Japonii.
            Wtedy nie bedzie przeslanek ku kolejnym "9/11"...
            A Irak jest akurat teraz najlepszym miejscem, zeby to zrobic.
      • Gość: kowal Re: Francuski ekspert... IP: *.pai.net.pl 20.03.03, 22:13
        No - tutaj to juz trochę opadają rece. Jeżeli Pan pisze
        o "byłych sojusznikach" USA, to pora juz przestac interesować
        się polityką, bo na jej zrozumienie ma chyba Pan niewielki
        potencjał. Poza tym mówienie o "sympatii" sojuszników dowodzi
        braku jakigokolwiek poliycznego instynktu. Sympatie moga byc
        miedzyludzkie, można mieć sympatię w klasie IV b, ale przecież
        takie kategorie - nie tutaj... Horrendum.
        • Gość: Grinch Re: Sympatie - antypatie... IP: 129.81.192.* 20.03.03, 23:25
          Gość portalu: kowal napisał(a):

          > No - tutaj to juz trochę opadają rece. Jeżeli Pan pisze
          > o "byłych sojusznikach" USA, to pora juz przestac interesować
          > się polityką, bo na jej zrozumienie ma chyba Pan niewielki
          > potencjał. Poza tym mówienie o "sympatii" sojuszników dowodzi
          > braku jakigokolwiek poliycznego instynktu. Sympatie moga byc
          > miedzyludzkie, można mieć sympatię w klasie IV b, ale przecież
          > takie kategorie - nie tutaj... Horrendum.
          ==========================================================================
          Po pierwsze - gratuluje politycznego instynktu!

          Tak, to racja... Politycy zazwyczaj nie posluguja sie tymi
          kategoriami myslenia ("sympatia" - "antypatia").
          Z drugiej zas strony... nie kazda wypowiedz na tym forum
          to wyklad dla studentow, czy nawet (jak pan pisze) dla klasy IVb !

          Pojeciami "sympatii", czy "atypatii" politycznej posluguja sie
          natomiast dziennikarze oraz inni przedstawiciele mechanizmow
          propagandy, a takze i "przecietni" ludzie, ci ktorzy nie maja
          wiekszego wplywu na Wielka Polityke.

          Jezeli, np. wiele gazet w USA drukuje teraz nawet najnizszej
          jakosci dowcipy przedstawiajace Francje i jej mieszkancow
          mniej wiecej tak jak kiedys przedstawiano Polakow w "Polish jokes",
          jezeli wzywa sie (calkiem powaznie) do zmiany nazwy z "french fries"
          na "freedom fries", itp. (mozna dalej wyliczac) to swiadczy jednak,
          ze choc moze sami politycy sa chlodni i kieruja sie tylko
          kategoria interesu politycznego - to nie rezygnuja
          z przemawiania do spoleczenstwa jezykiem
          propagandy zachecajacym do okreslonych
          "sympatii", czy tez "antypatii".

          P.S. Jezeli chodzi zas o "bylych sojusznikow" to chodzilo mi - przede
          wszystkim - o niektore kraje stojace u boku USA w czasie
          poprzedniej "Gulf War". Przepraszam za pewnego rodzaju niejasnosc.
          • Gość: Megset Nieprecyzyjne okreslenia IP: 203.102.161.* 21.03.03, 04:01
            Ta wojna nie jest z Irakiem a z rezimem, ktory poprzez zamachy i
            morderstwa doszedl 30 lat temu do wladzy. Wojna w Iraku toczy
            sie juz od 30 lat p-ko narodowi, ktory tam mieszka. W efekcie
            ponad mln ludzi zginelo, a 4 mln udalo sie wyjechac.
            Ktos pisal, ze nikt nie zapytal Irakijczykow czego chca - te 5
            mln ludzi jest wyrazem woli tego narodu. Reszta, ktora zostala w
            kraju nie moze sie wypowiedziec, bo moze stracic glowe, albo
            jezyk. Latwo sie wypowiadac za nich na lamach wolnej prasy, ale
            trudno samemu pojechac i doswiadczyc codziennego zycia pod
            panowaniem tyrana/ludobojcy. Demonstrujacy p-ko wojnie ludzie,
            po demonstracji pojda do domu najedza sie, wypoczna przed
            telewizorem i pojda sie wyspac. Nie pomysla, ze takie samo prawo
            do demonstracji, wypoczynku i snu maja tez Irakijczycy, ktorym
            te prawa zabrano 30 lat temu. Nieladnie myslec tylko o sobie i
            swoich prawach a demonstrowac p-ko tym ktorzy nadstawili wlasne
            glowy, zeby takie same prawa dac ludziom, ktorzy ich nie maja.
            • Gość: fuck USA Re: Nieprecyzyjne okreslenia IP: *.215.132.75.nw.nuvox.net 21.03.03, 09:42
              Gość portalu: Megset napisał(a):

              > Ta wojna nie jest z Irakiem a z rezimem, ktory poprzez
              zamachy i
              > morderstwa doszedl 30 lat temu do wladzy.

              przy wydatnej pomocy CIA...
              i przy wydatnej pomocy Rumsfelda i kolesiow
              utrzymywal sie przy tej wladzy


              Wojna w Iraku toczy
              > sie juz od 30 lat p-ko narodowi, ktory tam mieszka. W
              efekcie
              > ponad mln ludzi zginelo, a 4 mln udalo sie wyjechac.
              > Ktos pisal, ze nikt nie zapytal Irakijczykow czego chca
              - te 5
              > mln ludzi jest wyrazem woli tego narodu. Reszta, ktora
              zostala w
              > kraju nie moze sie wypowiedziec, bo moze stracic glowe,
              albo
              > jezyk. Latwo sie wypowiadac za nich na lamach wolnej
              prasy, ale
              > trudno samemu pojechac i doswiadczyc codziennego zycia pod
              > panowaniem tyrana/ludobojcy. Demonstrujacy p-ko wojnie
              ludzie,
              > po demonstracji pojda do domu najedza sie, wypoczna przed
              > telewizorem i pojda sie wyspac. Nie pomysla, ze takie
              samo prawo
              > do demonstracji, wypoczynku i snu maja tez Irakijczycy,
              ktorym
              > te prawa zabrano 30 lat temu. Nieladnie myslec tylko o
              sobie i
              > swoich prawach a demonstrowac p-ko tym ktorzy
              nadstawili wlasne
              > glowy, zeby takie same prawa dac ludziom, ktorzy ich
              nie maja.

              a czemu zescie nie wyzwolili tych biednych Irakijczykow
              12 lat temu ???
              Przeciez mieliscie swietna okazje !
              A czemu nie wyzwalacie innych ucisnionych ludow ?

    • Gość: zbyszkozz Jak by się tu załapać na ropę...? IP: 213.76.152.* 21.03.03, 09:33
      Francuzi widzą, ze kontrakty na ropę, które dostali od Saddama
      za popracie, szlak trafia. Teraz kombinuja, jak by się załapać
      na odbudowe Iraku (czytaj: tanią ropę) bez utraty twarzy.
      Ciekawe, co jeszcze wymyślą...
      • stdye Re: Jak by się tu załapać na ropę...? 21.03.03, 10:25
        moze Bin Laddena?
    • drzordrz Re: Francuski ekspert dla 'Gazety' 21.03.03, 09:51
      Gość portalu: Perry Nowacki napisał(a):

      > Francuzii sa ekspertami jak poddawac sie, a nie prowadzic
      > zwycieska wojne.
      >
      > Perry Nowacki, New York


      Polacy sa ekspertami w skokach na glowke z czwartego pietra bo to tak ladnie
      wyglada.

      drzordrz dabelju busz, łoszington disi.

      P.S. Co Polakom albo innym nacjom dało to, ze dali sie niemcom i ruskim
      zarzynac jak durne lemingi?
      Nic, poza tym, ze kilka milionow najbardziej wartosciowych ludzi stracilo zycie
      a Polska jeszcze latami bedzie uchodzic za zacofany kraj prymitywow pozbawiony
      elit zaslugujacych na takie miano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka