titus_flavius
24.03.03, 18:10
Ave,
Irakijczycy zgromadzili czołgi i ciężką atylerię w miastach, zaś poza nimi
poukrywali setki grup żołnierzy uzbrojonych w przenośną broń przeciwpancerną.
Gdy idzie uderzenie syjonistów trafia ono w próżnię, lub na opór grup
wieśniaków. Potem syjoniści wykrwawiają się na miastach. Tymczasem na ich
tyłach wypełzają żołnierze Irakijscy i strzelają syjonistom w plecy i atakują
ich zaopatrzenie.
Nie wierzcie syjonistom, że nie ma znaczenie dla kampanii pozostawianie
niezdobytych miast. Przecież w ten sposób wystawiają na atak swoje linie
zaopatrzeniowe, a nadto w razie pokonania ich u bram Bagdadu zostaną wybici
podczas ucieczki.
T.