anorektycznazdzira
23.03.25, 08:52
Od znajomego Serba (żywy człowiek, kontakt zawodowy) przesłał mi, a także wielu innym naszym znajomym informację, jak oni widzą to, co się w Serbii dzieje. Przerzuciłam na polski Chatem i usunęłam linki, tekst idzie tak:
"Narastające represje wobec uczestników pokojowych protestów studenckich, które trwają już cztery miesiące w Serbii
Od samego początku studenci i obywatele byli systematycznie zastraszani przez państwo, co kulminowało w szokującym akcie przemocy podczas masowego protestu 15 marca – chwili przeznaczonej na uroczystą ciszę ku pamięci 15 obywateli, którzy tragicznie stracili życie. Właśnie w tym momencie upamiętnienia, przeciwko pokojowym demonstrantom bez ostrzeżenia użyto niezidentyfikowanego urządzenia emitującego potężny dźwięk i falę uderzeniową. Powstałe ciśnienie wywołało masową panikę, powodując liczne obrażenia i powszechne przerażenie. Celowe użycie takiego urządzenia stanowi rażące naruszenie Ustawy o Policji Republiki Serbii. Zamierzone stosowanie taktyk mających na celu wywołanie strachu, paniki i chaosu jest poważnym naruszeniem podstawowych praw człowieka – w tym prawa do życia. Raport organizacji Earshot potwierdzający ten incydent jest dostępny TUTAJ.
Równie niepokojąca jest kampania zastraszania, która nastąpiła po tym wydarzeniu. Świadkowie zostali zagrożeni postępowaniem karnym pod pretekstem „wywoływania paniki i nieporządku”, jeśli zdecydują się mówić o incydencie. Próba uciszenia obywateli nie tylko pogłębia naruszenie podstawowych praw, ale także ujawnia niebezpieczne lekceważenie rządów prawa.
Skierowane ataki na rektora Uniwersytetu w Belgradzie, który bronił integralności akademickiej i praw studentów, przerodziły się w otwartą kampanię prowadzoną przez prorządowe postacie publiczne, domagające się jego aresztowania.
To tragiczne wydarzenie nie było odosobnionym incydentem. Masowe protesty studentów rozpoczęły się w reakcji na katastrofalne zawalenie się zadaszenia na niedawno odnowionym dworcu kolejowym w Nowym Sadzie – tragedię, której można było zapobiec, a która pochłonęła życie 15 osób, w tym kilku studentów. Katastrofa ta stała się symbolem czegoś znacznie większego: dekad zaniedbań, korupcji i systemowego niegospodarstwa, w wyniku których publiczne fundusze znikają w wątpliwych projektach, kosztem bezpieczeństwa obywateli. Dla wielu zawalenie się zadaszenia jest druzgocącym przypomnieniem o ludzkiej cenie systemu politycznego, który przedkłada władzę i zyski nad odpowiedzialność i dobro społeczne.
Oburzeni tą tragedią i kryzysem, który ujawniła, studenci uniwersytetów w Nowym Sadzie, Belgradzie, Kragujevacu i Niszu zorganizowali blokady i demonstracje, domagając się przejrzystości w procesie odbudowy, pociągnięcia do odpowiedzialności winnych oraz sprawiedliwości dla ofiar.
Stoimy w kluczowym momencie. Represje wobec pokojowych protestów i uciszanie tych, którzy występują przeciwko niesprawiedliwości, zagrażają fundamentalnym zasadom demokracji i godności ludzkiej. Wzywamy zatem do solidarności ze studentami i środowiskiem akademickim w Serbii w ich odważnej walce o prawdę i odpowiedzialność.
Uniwersytety od dawna są przestrzeniami wolnej myśli i krytycznego dociekania – i to nasza wspólna odpowiedzialność, aby bronić tych, którzy pokojowo przeciwstawiają się represjom w imię sprawiedliwości."
Chyba o Serbii jeszcze tu nie było?