Dodaj do ulubionych

Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski...

IP: 192.120.171.* 25.03.03, 10:00
Polska znajdujaca sie na progu UE nie ma ostatnio dobrej prasy...
Wielokrotnie pisze sie o zacofaniu cywilizacyjnym kraju
i klopotach jakie bedzie to dla UE nioslo...

Kilka slow o przyczynach...
Do rozbiorow, przez caly 18. wiek parly Prusy...
Rosja, po 70 latach namawiania w koncu sie na nie zgodzila...

Druga Wojne Swiatowa wywolaly Niemcy...
w sensie politycznym same byly "cywilizacyjnie zacofane"...
(w 20. wieku nie do wygrania byla wojna toczona jednoczesnie
przeciw USA i ZSRR)


Zniszczenia wojenne i 50 lat komunizmu, to juz tylko efekty agresji Hitlera...
(Stalin pierwszy Polski by nie zaatakowal).

Ci, szczegolnie zza Odry, ktorzy tu pisza o zacofaniu cywilizacyjnym Polski
niech sie stukna nie tylko we wlasne piersi, ale i w glowke, gdyz swoj
dobrobyt zawdzieczaja USA i szczesliwemu dla nich zbiegowi okolicznosci
po 2. wojnie...


Obserwuj wątek
    • patriota Przyczyny zacofania cywilzacyjnego jotki 25.03.03, 10:17
      Gość portalu: J.K. napisał(a):

      > Do rozbiorow, przez caly 18. wiek parly Prusy...
      > Rosja, po 70 latach namawiania w koncu sie na nie zgodzila...

      Masz wiele sentymentu do Rosji, skoro tak przekrecasz historie. Kazde dziecko
      przeciez wie, ze to Katarzyna byla rezysreka rozbiorow. Rosja zajela ponad 60 %
      terytorium Rzeczposolitej i na tych terenach mialo miejsce najwiecej i
      najbardziej krwawych powstan.
      Wielkopolska natomiast mimo dzialan hakaty i przesladowan Polakow, ktore
      zaczely sie dopiero w dobie Bismarcka byla jedna z najlepiej gospodarczo
      rozwinietych prowincji Prus! I tak pozostalo dotad. Poznaniacy mieliby najmniej
      problemow z wejsciem do Unii, zarowno pod wzgledem gospodarczym jak i
      cywilizacyjnym. Najbardziej zas zacofanym regionem Polski byla, jest i dlugo
      bedzie Polska wschodnia.

      Jak bardzo trzeba byc naiwnym, zeby po trzech najwiekszych mocarstwach, jakimi
      w dobie rozbiorow byla Rosja, Prusy i Austria oczekiwac reanimacji
      rozpadajacego sie od wewnatrz organizmu jakim byla Rzeczpospolita? W tych
      czasach kazdy bral co mogl a nasza dyzurna blondyna forumiana jotka oczekuje...
      szczegolnego traktowania, pomocy humanitarnej dla kraju, w ktorym "szlachcic na
      zagrodzie rowny wojewodzie" i "liberum veto" rozsadzilo panstwo od srodka...

    • Gość: J.K. Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski. cz.II IP: 192.120.171.* 25.03.03, 10:28
      Uzupelnienie. 1.

      W Konstytucji 3. maja Liberum Veto bylo zniesione.
      Wystarczylo przeczekac okres 1795-1805...
      A potem Prusy zostaly przez Napoleona rozbite.
      Rosja, zas chciala Polske w pojedynke sobie podporzadkowac, ale nie rozbierac.
      Zrobila to tylko pod naciskiem Prus i nie chca ryzykowac z Prusami wojny
      o Polske.
      (miala "do zalatwienia" Turcje)
      • patriota Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski. cz 25.03.03, 10:37
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Uzupelnienie. 1.
        >
        > W Konstytucji 3. maja Liberum Veto bylo zniesione.
        > Wystarczylo przeczekac okres 1795-1805...


        ...no ale nie udalo sie przeczekac...
        Polska byla wtedy slabym, rozpadajacym sie od wewnatrz krajem, ktory jej
        sasiedzi zajeli sobie ot tak, bez walki....
        Obwinianie ich o to i to w tych czasach, gdzie polityka byla tak "real" jak to
        propagujesz, jest po prostu glupie.
        • barabas Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski. cz 25.03.03, 10:50
          Nie tylko glupie ale i szkodliwe...
          Polska pod zaborami przegrala swoja szanse cywilizacyjna (z wyjatkiem
          Wielkopolski). Rodzacy sie polski nacjonalizm zakonserwowal obskurantyzm i
          skutecznie blokowal jakiekolwiek proby wyrwania sie z zasciankowych granic.
          Nieustajaca ruchawka i nieudane powstania uniemozliwily industrializacje w
          Kongresowce, czyniac z niej Kraj Nadwislanski...
          I oto co pisze historiografia angielska o Polakach: "Ludzik w Srodkowej Europie
          na niskim poziomie cywilizacyjnym..."
          • Gość: J.K. zaiste latwo krytykowac z Anglii, czy Hiszpanii... IP: 192.120.171.* 25.03.03, 11:02
            Hiszpanie robili wiecej bledow niz Polacy...
            Tylko nie majac tego polozenia , nie mial ich kto rozbierac...

            natomiast co do Realpolitik...
            Wlasne Polska teraz taka prowadzi...
            Znowu to sie komus TERAZ nie podoba...?
            - Bo nie po waszej mysli...?
            • barabas Latwo krytykowac? 25.03.03, 11:33
              Te porownania z innymi do niczego nie prowadza...
              Holandia ma takze strategicznie niekorzystne polozenie, mimo to Holendrzy dali
              sobie jakos z tym rade... Tym bardziej ze tzw. geopolityka zmienia sie dosc
              szybko...A takie zarzuty sluza w Polsce do usprawieliwienia wlasnego lenistwa i
              umyslowej ulomnosci...

              Obserwujac polska polityke zagraniczna, ma sie czasem wrazenie, ze Polacy nie
              bardzo wiedza na jakim kontynencie ich kraj jest polozony...
            • patriota Re: bredzisz jotka... 25.03.03, 11:43
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > Hiszpanie robili wiecej bledow niz Polacy...
              > Tylko nie majac tego polozenia , nie mial ich kto rozbierac...
              >
              > natomiast co do Realpolitik...
              > Wlasne Polska teraz taka prowadzi...
              > Znowu to sie komus TERAZ nie podoba...?
              > - Bo nie po waszej mysli...?


              Oczywiscie winni byli zawsze tylko inni: polozenie, rozbiory - jak sama nazwa
              wskazuje bez cienia oporu... ale winni byli inni.
              My bylismy zawsze super.. i uprawialismy "Realpolitik" hehe, jak teraz w Iraku.
    • ed_ Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... 25.03.03, 11:38
      Dla mnie jedną z głównych przyczyn naszego zacofania jest... zwycięstwo
      kontrreformacji w Polsce, co zahamowało rozwój mieszczaństwa i umocnienie się
      obskurantyzmu szlacheckiego.
    • patriota Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... 25.03.03, 11:47
      Gość portalu: J.K. napisał(a):


      > (Stalin pierwszy Polski by nie zaatakowal).

      Biedne dziecie pierwszej pieciolatki rzeczywiscie jeszcze wierzy w ta bajke...
      To dopiero komsomolec. Caly swiat pisze o tym, ze Wehrmacht mogl wejsc w ZSRR
      jak w maslo tylko dzieki temu, ze koncept Armii Czerwonej bazowal na ataku a
      nie na obronie a nasza blond-jotka zasuwa nam tutaj kronike filmowa z 1954
      roku...
    • Gość: J.K. Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski. Cz. III IP: 192.120.171.* 25.03.03, 13:01
      Uzupelnienie Nr. 2

      "Historykom" z Bozej laski, przychodzi do glowy indywidualny atak ZSRR
      na Polske w 1939.
      W 1939 wojska ZSRR wchodzace do wschodniej Polski mialy karabiny na sznurkach,
      a buty tkzw. "waciaki"...

      Stalinowi ani sie snilo SAMEMU zaatakowac Polske w 1939...

      Te mozliwosci stworzyl mu dopiero Hitler...

      Wojska radzieckie przygotowujac sie do ataku na Niemcy,
      uwiklane w wojne z Zachodem,
      bylyby na to gotowe prawdopodobnie ok . r. 1942...

      Hitler przechytrzyl jednak Stalina...

      Nie zmienia to w niczym faktu, ze Stalin SAM zatakowac Polski nie zamierzal...

      • patriota Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego jotki 25.03.03, 14:28
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Wojska radzieckie przygotowujac sie do ataku na Niemcy,
        > uwiklane w wojne z Zachodem,
        > bylyby na to gotowe prawdopodobnie ok . r. 1942...
        >
        > Hitler przechytrzyl jednak Stalina...
        >
        > Nie zmienia to w niczym faktu, ze Stalin SAM zatakowac Polski nie zamierzal...

        No pewnie... Polski nie. Tylko Niemcy hahaha.. I nie w 39 a dopiero w 42 roku..

    • Gość: sz Ale czy warto mylec tylko o rozbiorach? IP: *.astro.su.se 25.03.03, 14:54

      Moi drodzy, to naprawde fajna dyskusja, ale
      ja osobiscie tez chcialbym zastanowic sie nad
      wspolczesnoscia, ktora jest jakosciowo rozna.
      O ile w czasach rozbiorow nie bylo duzych firm prywatnych
      wielonarodowowych, bankowosci internetowej i jeszcze
      paru rzeczy (np. wspanialej i zbyt rzadko ciagle
      mozliwosci wyrzucania politykow za burte co pare lat),
      to teraz o tym czy np. EU przetrwa czy nie przetrwa
      ostatnie historie trojanskie, NIE decyduja juz tylko
      (ani nawet glownie) jednostki typu Katarzyna Wielka albo
      Bismarck.

      Czy ktos kto sie tym interesuje moglby przyblizyc nam
      temat rozmywania sie granic w EU, zaniku patriotyzmow
      lokalnych i szabelkowo-haselkowych nacjonalizmow, tak
      dobrze sie ciagle trzymajacych w krajach takich jak
      Polska i USA, jednych z **ostatnich** w miare
      cywilizowanych miejsc gdzie 'honor i ojczyzna', kult
      "elitarnych oddzialow Grom", itp. jeszcze tyle znacza,
      a znajomosc swiata zewnetrznego jest jeszcze ponizej
      sredniej europejskiej?

      Czy uda mi sie sprowokowac do porozmawiania spokojnie
      o terazniejszosci czy nie, dzieki temu kto zaczal ten
      watek i miejmy nadzieje ze nie zostanie zainfekowany...





      • Gość: J.K. Masz oczywiscie racje... IP: 192.120.171.* 25.03.03, 15:10
        i uwagi sa sluszne...
        tylko peta mi sie tu po forum pewien client nie majacy pojecia o historii,
        za to probujacy za wszystkie niepowodzenia Polski winic
        w 100 % glupote i lenistwo Polakow...
        a nawet jezeli to w polowie prawda, to nigdy w 100 %....
        • patriota Re: Masz oczywiscie racje... 25.03.03, 15:43
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > a nawet jezeli to w polowie prawda, to nigdy w 100 %....

          slicznie to ujales :-).
      • Gość: jerzy Re: Ale czy warto mylec tylko o rozbiorach? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.03.03, 17:18
        Gość portalu: sz napisał(a):

        >
        > Moi drodzy, to naprawde fajna dyskusja, ale
        > ja osobiscie tez chcialbym zastanowic sie nad
        > wspolczesnoscia, ktora jest jakosciowo rozna.
        > O ile w czasach rozbiorow nie bylo duzych firm prywatnych
        > wielonarodowowych, bankowosci internetowej i jeszcze
        > paru rzeczy (np. wspanialej i zbyt rzadko ciagle
        > mozliwosci wyrzucania politykow za burte co pare lat),
        > to teraz o tym czy np. EU przetrwa czy nie przetrwa
        > ostatnie historie trojanskie, NIE decyduja juz tylko
        > (ani nawet glownie) jednostki typu Katarzyna Wielka albo
        > Bismarck.
        >
        > Czy ktos kto sie tym interesuje moglby przyblizyc nam
        > temat rozmywania sie granic w EU, zaniku patriotyzmow
        > lokalnych i szabelkowo-haselkowych nacjonalizmow, tak
        > dobrze sie ciagle trzymajacych w krajach takich jak
        > Polska i USA, jednych z **ostatnich** w miare
        > cywilizowanych miejsc gdzie 'honor i ojczyzna', kult
        > "elitarnych oddzialow Grom", itp. jeszcze tyle znacza,
        > a znajomosc swiata zewnetrznego jest jeszcze ponizej
        > sredniej europejskiej?
        >
        > Czy uda mi sie sprowokowac do porozmawiania spokojnie
        > o terazniejszosci czy nie, dzieki temu kto zaczal ten
        > watek i miejmy nadzieje ze nie zostanie zainfekowany...

        Bardzo sluszna uwaga o "infekcji"...
        Co do spraw poruszonych przez Pana, wydaje mi sie, ze przeoczyl Pan jednak
        sprawe zasadnicza a mianowicie to, ze "szabelkowo-haselkowe" nacjonalizmy w
        Europie sa dzis moze nawet bardziej zywe, niz wczoraj a juz napewno jest prawda
        to, ze nigdy one nie wymarly.
        Mieszka Pan, sadzac po adresie, w jednym z takich krajow w ktorym nacjonalizm
        jest bardzo silny, prawie nienormalny dla wielu przybyszy z zewnatrz.Przez 25
        lat pobytu w Szwecji nie spotkalem cudzoziemca, ktory nie zdumiewalby sie
        szwedzkim nacjonalizmem. Co gorsze, jest to wlasnie taki
        typowy "zasciankowy"(bo ograniczony tylko do Szwecji) nacjonalizm. Praktycznie
        wszyscy Szwedzi sa nacjonalistami niezaleznie od wyznawanych ideologii i wcale
        sie nie przejmuja tym, co reszta Europy sobie o nich mysli.
        O nacjonalizmie Francuzow, Anglikow, Hiszpanow nawet nie trzeba sie rozpisywac.
        Niemcy-wiadomo.
        I we wszystkich tych krajach praktykuje sie nie tylko kult jakiegos malego
        oddzialku(jak Grom) ale kult calych oddzialow czy rodzajow broni.

        Tak wiec , wydaje mi sie, ze problem "cywilizacyjnego zapoznienia"( w sensie
        chyba raczej "praktyki politycznej" -bo chyba to mial na mysli JK) Polski,
        lezy w realizacji celow politycznych z punktu widzenia realnych korzysci -
        mozliwych do osiagniecia nawet w warunkach najbardziej skrajnych.
        To jest jedyne "zapoznienie cywilizacyjne" o jakim mozemy rozmawiac.

        Co do innych spraw: "rozmywanie sie granic" w Unii to tylko pozor.Prosze
        zauwazyc, ze do powstania panstw dynastycznych, przez cale Sredniowiecze az po
        jego schylek a czesciowo czasy Baroku sprawa granic byla wiecej sprawa osobista
        wasali tego czy innego krola, niz krolestwa-jako calosci. Dla handlu i wymiany
        kulturalnej granice praktycznie nie istnialy.Unia nie odkrywa tu nic nowego-
        przywoluje raczej do zycia wzory dawne.

        Natomiast unia polityczna i w jej ramach tworzenie nowego narodu europejskiego
        to juz zupelnie inna sprawa ale zuwaze, ze w ramach tego narodu - o ile on
        powstanie- jest z pewnoscia miejsce i dla Polski z tej prostej przyczyny, ze
        Polska byla zawsze czescia Europy i nigdy nia nie przestala byc - nawet podczas
        zaborow.
        • barabas Re: Ale czy warto mylec tylko o rozbiorach? 25.03.03, 17:26
          Akurat Europa Zach. zrobila nieprawdopodobne postepy, jesli chodzi o
          przezwyciezenie XIX-wiecznego nacjonalizmu. Tym bardziej, ze wielokroc jest on
          mylony z partykularyzmem i swiadomoscia regionalnej przynaleznosci. Zjawiska
          ktore w Polsce sa dosc obce a czesciowo niepojete...
          A polska euforia z udzialu GROMU (w sposob ewidentny lamie sie ustawe
          zasadnicza a gazety sie z tego ciesza) swiadczy tylko o posunietym stopniu
          militaryzacji polskiego spoleczenstwa...
          • Gość: Jerzy Re: Ale czy warto mylec tylko o rozbiorach? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.03.03, 18:46
            barabas napisał:

            > Akurat Europa Zach. zrobila nieprawdopodobne postepy, jesli chodzi o
            > przezwyciezenie XIX-wiecznego nacjonalizmu. Tym bardziej, ze wielokroc jest
            on
            > mylony z partykularyzmem i swiadomoscia regionalnej przynaleznosci. Zjawiska
            > ktore w Polsce sa dosc obce a czesciowo niepojete...
            > A polska euforia z udzialu GROMU (w sposob ewidentny lamie sie ustawe
            > zasadnicza a gazety sie z tego ciesza) swiadczy tylko o posunietym stopniu
            > militaryzacji polskiego spoleczenstwa...

            "Przezwyciezenie XIX-wiecznego nacjonalizmu"...prosze zajrzec do
            dziela "Nationalism", wydanego w Oxfordzie w 1939 r. Nic lepszego do tej pory
            nie napisano na temat nacjonalizmow: dzisiejsze opracowania to przezuwanie
            tamtego materialu sprzed IIw.sw.
            Gdzie Pan widzi w Europie to "przezwyciezanie nacjonalizmow"? Podobnie
            wspolpracowaly ze soba panstwa Europy za czasow Sw.Przymierza.

            Uczepil sie Pan "Gromu" jak pijany plotu - co to ma do nacjonalizmu polskiego?
            Jakiegos innego?
            Czy nie widzi Pan jakim powazaniem zaczyna sie otaczac armie w Niemczech?Jak
            wraca legenda "rycerskiego Wermachtu" a nawet SS? Gdyby Pan powiedzial
            Anglikowi, ze Panu sie robi niedobrze podczas wizyty w Londynie, bo ciagle ta
            gloria Nelsona, Wellingtona, lotnikow z IIw.sw. czy nawet wojny o Falklandy
            (nakrecono juz pare filmow) to, oczywiscie, Pana nie zrozumie i grzecznie
            bedzie doradzal wizyte u psychiatry.
            • barabas Odpowiedz 26.03.03, 08:46
              No coz...fundamentalnego dziela z Oxfordu nie znam...
              Czym jest nacjonalizm, mozna sie przkonac czytajac polska prase lub sluchajac
              posla Rokity.
              GROM o tyle mnie smieszy, przy calym szacunku dla jego profesjionalizmu, ze
              uczestnictwo tego oddzialu w inwazji na Irak odbywa wbrew konstytucji. Nikogo
              to jednak nie boli, ani nie martwi... Oto panstwo prawa...
              Militaryzacja nie musi koniecznie znaczyc uniformizacji spoleczenstwa. Znaczy
              bardziej gotowosc spoleczenstwa do uzycia przemocy i obnizenie progu agresji.
              Akurat podane przez pana przyklady z Anglii sa o tyle nietrafne, ze chodzi tu
              tylko o zewnetrzne oznaki tradycji. Mechanizmy monopolu panstwa na uzycie
              przemocy dzialaja tam bez zarzutu, a kontrola jego uzycia jest niezawisla i dla
              kazdego obywatela osiagalna. W obecnej Polsce sa to niestety tylko postulaty, a
              postepujaca korupcja "nakreca" tylko spirale militaryzacji...
              Co do dyskusji o Wehrmacht, czy Waffen-SS: Nareszcie probuje sie rzeczowo
              ocenic ich role i pozycje w niemieckiej historii najnowszej. Zrywa sie plaszcz
              milczenia. A to, ze nie byly to organizacje, w ktorych dzialali wylacznie
              psychopaci i zboczency, jest chyba kazdemu jasne...
          • Gość: Waga Re: Ale czy warto mylec tylko o rozbiorach? IP: *.pool.mediaWays.net 25.03.03, 20:38
            barabas napisał:

            > Akurat Europa Zach. zrobila nieprawdopodobne postepy, jesli chodzi o
            > przezwyciezenie XIX-wiecznego nacjonalizmu. Tym bardziej, ze wielokroc jest
            on
            > mylony z partykularyzmem i swiadomoscia regionalnej przynaleznosci. Zjawiska
            > ktore w Polsce sa dosc obce a czesciowo niepojete...
            > A polska euforia z udzialu GROMU (w sposob ewidentny lamie sie ustawe
            > zasadnicza a gazety sie z tego ciesza) swiadczy tylko o posunietym stopniu
            > militaryzacji polskiego spoleczenstwa...


            Militaryzacja spoleczenstwa ( a gdzie ta armia ???) to za mocno powiedziane,
            ja bym to okreslil jako poprawianie sobie samopoczucia lub terapia swoich
            kompleksow.
            To jest tak jak z katolicyzmem , w Polsce sa sami katolicy , ale ilu z nich
            przeczytalo Biblie , ilu z nich jest gotowych placic podatek na kosciol.
        • Gość: sz Re: Ale czy warto mylec tylko o rozbiorach? IP: *.astro.su.se 25.03.03, 22:08
          Czy

          > "szabelkowo-haselkowe" nacjonalizmy w
          > Europie sa dzis moze nawet bardziej zywe, niz wczoraj
          ?

          Mysle, ze nie. Owszem sa silne zjawiska dumy narodowej,
          nawet szowinizmu. Tak jak Pan pisze, wlasnie w Szwecji,
          co ma swoje komiczne strony, bo w niewielu innych krajach
          ludzie nie mysla o sobie, jako o narodzie, tak dobrze
          majac tak malo powodow (np.: gospodarka stacza sie powoli
          w porownaniu z reszta Europy, sa rozne bolaczki
          socjalizmu spolecznego). To jednak nie te "szabelkowe"
          nacjonalizmy.

          Izolacja znika, a izolacja jest najwazniejszym warunkiem
          koniecznym do zacofania, a takze do militaryzmu.
          Wiemy jak latwo bylo do niedawna manipulowac opinia
          publiczna podajac rozne bzdurne historyjki o narodzie,
          ktory akurat trzeba bylo znienawidzic. [Takie rzeczy robi
          sie nadal bez przerwy w USA, np. sfabrykowane historie o
          wyrzucaniu dzieci z inkubatorow w Kuwejcie w 1991 r.,
          przypominajace historie o zolnierzach Niemieckich
          nabijajcych na bagnety niemowlakow belgiskich itd.]
          Albo wlasnie odwolujac sie do partriotyzmu i straszac
          oskarzeniem o jego brak (Goering powiedzial w Norymberdze
          ze z narodem mozna w ten sposob zrobic wszystko:
          "oczywiscie ludzie nie chca wojny, ale (...)")

          Izolacja znika, lokalny patriotyzm zostaje - i to jest
          ok, jak sadze! - ale jego formy sa niezwyrodniale (wojny!
          pogromy! kto wierzy, ze to jeszcze mozliwe w srodku
          Europy? Juz tylko na peryferii, Grecja-Turcja jeszcze
          moze tak).

          Skoro bierzemy pod rozwage Szwecje, to mamy tu ukrywana
          dosc pracowicie ale b. silna zarozumialosc i ksenofobie
          (dyskryminacje na rynku pracy, jako jeden z przejawow),
          ale jednoczesnie mamy szczere opowiadanie sie za
          multilateralizmem na arenie miedzynarodowej i kulture.

          Zacofanie, izolacja, militaryzm, kult rozwiazan silowych,
          te rzeczy mi sie bardzo blisko kojarza.

          Rosja (niestety ciagle jeszcze, zaluje bo jednak dosc
          bliska "duchowo"), kraje Islamskie sa zepchniete w
          przeszlosc, i tam rozne stalinizmy (rozwiazania silowe) w
          odczuciu ich samych sa im potrzebne. Nawet mowili o tym
          w jednym wywiadzie Szyici juz "wyzwoleni" przez USA.
          Moze dalo by sie ich szybko "nawrocic" ale naprawde
          potwornym kosztem, jesli militarnie i
          przez dlugotrwala okupacje, albo przez duza dawke $$$,
          co jest raczej politycznie niewykonalne dla dawcow?

          Ale Polska przeciez potrzebuje duzo mniej, bo jest to
          juz normalny kraj, wiec po prostu - nie torpedujmy
          procesu ktory szybko postepuje - zmniejszenie izolacji
          poprzez turystyke (na zewnatrz!), czytanie materialow
          spoza kregu wlasnej kultury, ekonomie (import),
          przystosowanie sie do zycia w Unii..., zamiast rozwalanie
          jej. Polska przestanie byc zacofana nie tylko wtedy gdy
          mozna bedzie za pensje cos kupic, ale wtedy, kiedy trudno
          bedzie mlodym ludziom zrozumiec ped do wojaczki, tak jak
          nieslychanie trudno byloby to zrozumiec mlodym Szwedom
          albo Szwajcarom, a co niestety tak latwo zrozumiec tym
          Amerykanom, ktorzy jak Bush do niedawna nie byli poza
          granicami swego stanu lub kraju. (Porownajcie opinie
          Amerykanow nt Iraku w USA i mieszkajacych poza. Roznia
          sie znacznie.)

          sz











          rowniez do pewnego stopnia
          brak kontaktow ze swiatem arabskim nie pomaga nam
          zrozumiec obecnej sytuacji.]





          i ma to czasem zwiazek
          niegdysiejsza izolacja a terazniejszym naplywem obcych,
          ale jest tez cos istotnie roznego:
          rownolegle do tego wszystkiego



          > Mieszka Pan, sadzac po adresie, w jednym z takich
          krajow w ktorym nacjonalizm
          > jest bardzo silny, prawie nienormalny dla wielu
          przybyszy z zewnatrz.Przez 25
          > lat pobytu w Szwecji nie spotkalem cudzoziemca, ktory
          nie zdumiewalby sie
          > szwedzkim nacjonalizmem. Co gorsze, jest to wlasnie
          taki
          > typowy "zasciankowy"(bo ograniczony tylko do Szwecji)
          nacjonalizm. Praktycznie
          > wszyscy Szwedzi sa nacjonalistami niezaleznie od
          wyznawanych ideologii i wcale
          > sie nie przejmuja tym, co reszta Europy sobie o nich
          mysli.
          > O nacjonalizmie Francuzow, Anglikow, Hiszpanow nawet
          nie trzeba sie rozpisywac.
          >
          > Niemcy-wiadomo.
          > I we wszystkich tych krajach praktykuje sie nie tylko
          kult jakiegos malego
          > oddzialku(jak Grom) ale kult calych oddzialow czy
          rodzajow broni.
          >
          > Tak wiec , wydaje mi sie, ze problem "cywilizacyjnego
          zapoznienia"( w sensie
          > chyba raczej "praktyki politycznej" -bo chyba to mial
          na mysli JK) Polski,
          > lezy w realizacji celow politycznych z punktu widzenia
          realnych korzysci -
          > mozliwych do osiagniecia nawet w warunkach najbardziej
          skrajnych.
          > To jest jedyne "zapoznienie cywilizacyjne" o jakim
          mozemy rozmawiac.
          >
          > Co do innych spraw: "rozmywanie sie granic" w Unii to
          tylko pozor.Prosze
          > zauwazyc, ze do powstania panstw dynastycznych, przez
          cale Sredniowiecze az po
          >
          > jego schylek a czesciowo czasy Baroku sprawa granic
          byla wiecej sprawa osobista
          >
          > wasali tego czy innego krola, niz krolestwa-jako
          calosci. Dla handlu i wymiany
          > kulturalnej granice praktycznie nie istnialy.Unia nie
          odkrywa tu nic nowego-
          > przywoluje raczej do zycia wzory dawne.
          >
          > Natomiast unia polityczna i w jej ramach tworzenie
          nowego narodu europejskiego
          > to juz zupelnie inna sprawa ale zuwaze, ze w ramach
          tego narodu - o ile on
          > powstanie- jest z pewnoscia miejsce i dla Polski z tej
          prostej przyczyny, ze
          > Polska byla zawsze czescia Europy i nigdy nia nie
          przestala byc - nawet podczas
          >
          > zaborow.
    • Gość: aqua Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... IP: beton:* / 192.168.1.* 25.03.03, 16:15
      Jakby na to nie patrzyc to chyba sami jestesmy sobie temu winni. Zniszczylismy
      wlasne panstwo od wewnatrz, a z reszta pomogli nam sasiedzi:( Smutne to, ale
      prawdziwe.
    • Gość: loqo Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 16:15
      Hej! Widzę, że jest tu pewien nie do rozwiązania konflikt. Odnośnie rozbiorów.
      Jeden jest zwolennikiem szkoły warszawskiej, a drugi krakowskiej. Śmieszne jest
      tylko to, że nie tacy jak wy się nad tym zastanawiali i doszli do wniosku, że
      prawdopodobnie jedno i drugie. Czyli: nie sprzyjająca sytuacja międzynarodowa,
      wraz z już postępującym od parudziesięciu lat rozkładem Rzeczpospolitej. Tak
      sobie narzekamy na tą naszą historię, ale nie było tak źle.
      • barabas Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... 25.03.03, 16:46
        Pytanie jest tylko, czy Polacy ucza sie na swoich bledach...
        Na zalaczonych obrazkach (np. afera Rywina) jednoznacznie: Nie!
      • Gość: J.K. nie ma konfliktu, sa tylko jaja... IP: 192.120.171.* 25.03.03, 16:54
        wiem to wszystko, naturalnie...
        o szkole "warszawskiej" i "krakowskiej" dot. rozbiorow...
        pewien client nie majacy pojecia o historii,
        napada mnie tu nieustannie...
        Dlaczego nie mialbym mu podokuczac...?

        J.K.
        Warszawiak.
        Absolwent UJ
        • patriota sa tylko jaja... 25.03.03, 16:58
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > wiem to wszystko, naturalnie...
          > o szkole "warszawskiej" i "krakowskiej" dot. rozbiorow...
          > pewien client nie majacy pojecia o historii,
          > napada mnie tu nieustannie...
          > Dlaczego nie mialbym mu podokuczac...?
          >
          > J.K.
          > Warszawiak.
          > Absolwent UJ

          Dodaj jeszcze, ze ostatnio spedziles 24 godziny z "kobieta".
          I jaja beda juz kompletne :o)
          • barabas O co chodzi? 25.03.03, 17:02
            Koledzy! Ja tez chcialbym sie posmiac...
            • Gość: J.K. Sluze pomoca: IP: 192.120.171.* 25.03.03, 17:05
              pytanie:

              - do czego strzela zolnierz...?

              odpowiedz:

              - do ostatniego naboju...

              • barabas Re: Sluze pomoca: 25.03.03, 17:11
                Bardzo smieszne...
                Za wysoki poziom, ja nie studiowalem na UJ...
                Dowcipy "Patriotyczne" sa bardziej z jajami...ale tez ich nie rozumiem
            • patriota Re: O co chodzi? 26.03.03, 16:17
              barabas napisał:

              > Koledzy! Ja tez chcialbym sie posmiac...

              barabas napisal:

              > Koledzy! Ja tez chcialbym sie posmiac...

              Temat rzeka. Moze podam Ci kiedys pare zabojczych linkow. A poki co obserwuj
              bacznie jotke, - jak sam o sobie pisze - Dr´a, zachodniego(!), niezwykle
              zasluzonego bylego solidarnosciowca w zakladzie spozywczym, syna powstanca
              warszawskiego, posiadacza brazowej odznaki PTTK, majacego kontakty z politykami
              najwyzszej rangi, publikujacego (!) w miesieczniku "Dzialkowiec" i
              ktory "ostatnio spedzil z panienka (i nie byla to bynajmniej jego zona...) 24
              godziny... potrafisz tyle...???"

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5033698&a=5038710
              I to jest jeszcze nic w porownaniu z tym, co ma do zaoferowania
              nasz "niemiecki", "zachodni" "Dr". Jotka wslawila sie miedzy innymi bardzo
              rankingiem kultur w oparciu o ilosc kosciolow na kilometr kwadratowy (serio)...

              Temat rzeka.....
            • Gość: J.K. Uwazaj na Patriote, oszusta, gloszacego klamstwa. IP: 192.120.171.* 26.03.03, 16:48
              1. Niestety nie posiadam odznaki PTTK (a szkoda, swoja droga...)
              2. Pisywalem w najlepszym polskim miesieczniku spoleczno-politycznym
              "Dzis-Przeglad Spoleczny", (a nie w "Dzialkowcu")...
              3. Watek z przeliczaniem kosciolow i meczetow na metr kwadratowy otworzylem
              dla zartu, jako zemste dla Flaviusa za pisanie przez niego glupot...
              kilkakrotnie to publicznie oswiadczalem...
              Moge jednak ten watek uruchomic ponownie, w razie potrzeby...
              4. Panienka na 24 godziny... Polecam kazdemu...

              Niestety, patriota nie ma sie co zajmowac...
              Zlosliwy facet bez zadnych klarownych pogladow politycznych...
              No, wrazliwa mimoza na nieszczescie slabszych... - To moze akurat dobrze...

              Ale temat-rzeka to nie jest...
              najwyzej strumyczek...
              • patriota Re: :o) 26.03.03, 17:12
                Jednego odmowic Ci nie mozna jotka. Dajesz zawsze sie posmiac. I to niezle :o)

                Uruchom prosze ten watek z kosciolami i Bachami. To moj ulubiony na tym forum.
                I napisz moze cos wiecej o tej "panience". Juz ja sobie nawet wyobrazam :o)


    • Gość: felusiak Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... IP: *.nyc.rr.com 25.03.03, 19:40
      Jeszcze jeden ciekawy szczegol, (szkoda, ze patriota zna historie tylko z
      polskich podrecznikow), Wielka Brytania rowniez zabiegala o rozbior Polski,
      dajac rosji pieniadze. A jaki miala w tym cel?, zapyta patriota.
      Strach przed wplywami Francji po rewolucji. Chec wzmocnienia Prus jako
      przeciwwaga Francji i pozbawienie Francji wplywow w Polsce, na tylach Prus.
      To wszystko mozna przeczytac w kisiazkach, po rosyjsku.
      Zeby nie bylo podejrzen, ze jest to sowiecka propaganda, ksiazka zostala
      wydana w 1913 toku w Petersburgu.
      • Gość: jsrek Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... IP: *.fastres.net 25.03.03, 19:56
        Bardzo ciekawa dyskusja, ale moze by bylo trzeba zaczac od wybrania Wasa-ego na krola i jego brak zrezygnowania na tron szwedzki, co doprowadzilo razem z wojna trzydziestoletnia do powstania mocarstwa ktore mialo za pryncypalny cel stworzyc z Baltyku jeziore wewnetrzne, potem najazd Szwedow byl tez wynikiem popierania przez Zygmunta sprawy katolickiej i tez ze Szwedzi z armia ktora im zostala po pokoju Westwalskim nie wiedzieli co robic ani jak ja utrzymywac, najazd ten odkryl prawie wszystkim Rzeczypospolitej sasiadom jej slabosci ktore oni potem wykorzystali do jej zaglady.
      • patriota Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... 26.03.03, 16:23
        Szkoda felusiaku, ze Ty z kolei znasz historie z podrecznikow liczacych
        zaledwie 90 lat.... A w tych ostatnich 90 latach sporo sie mienilo. Szkoda, ze
        nie bylo Ci dane o tym sie dowiedziec.

        Przyznaje, nie wiem o zabiegach Wlk. Brytanii o rozbior Polski. Prawde
        powiedziawszy nie uwazam tego za az tak istotne.

        O wiele istotniejsze wydaje mi sie pytanie, DLACZEGO nawet tak odlegly Polsce
        kraj widzial mozliwosc dokonania rozbioru akurat wobec Polski a nie jakiegos
        innego panstwa. Powody takiej postawy musialy przeciez jakies byc.....

    • Gość: Waga Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... IP: *.pool.mediaWays.net 25.03.03, 20:08
      Polacy sami sobie wykuwali i wykuwaja przyszlosc. Czasami obcy wplywali na
      bieg
      historii .Polska jest polska taka a nie inna ,bo w niej mieszkaja Polacy
      a nie
      eskimosi.

      4 miliony Szwedow podbily i wyniszczyly 12 milionowa Polske - nic dodac
      nic
      ujac ( duza czesc Polakow im w tym pomagala )

      Dzisiaj Polska macha szabelka i jest jednym z wspolagresorow na Irak.
      Bedzie
      postrzegana na swiecie jako pacholek Ameryki ( USA i GB moga sobie
      pozwolic na
      zla opinie , Polska - nie). Hiszpania i Wlochy wycofaly sie z "koalicji"
      w pore
      wiedza czym to pachnie. Zaden Arab ani dzis ani jutro, nie kupi polskiego
      traktoru. Stracimy a nie zyskamy rynkow zbytu. Dalsze miejsca pracy
      stracimy.
      Byc moze zyskamy 700 mln zaleglych $ ale w dluzszej perspektywie stracimy
      jako
      kraj widac to golym okiem.
      Polska straci dzieki samym Polakom.


      • Gość: Jerzy Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.03.03, 20:21
        Gość portalu: Waga napisał(a):

        > Polacy sami sobie wykuwali i wykuwaja przyszlosc. Czasami obcy wplywali na
        > bieg
        > historii .Polska jest polska taka a nie inna ,bo w niej mieszkaja
        Polacy
        > a nie
        > eskimosi.
        >
        > 4 miliony Szwedow podbily i wyniszczyly 12 milionowa Polske - nic
        dodac
        > nic
        > ujac ( duza czesc Polakow im w tym pomagala )
        >
        > Dzisiaj Polska macha szabelka i jest jednym z wspolagresorow na Irak.
        > Bedzie
        > postrzegana na swiecie jako pacholek Ameryki ( USA i GB moga sobie
        > pozwolic na
        > zla opinie , Polska - nie). Hiszpania i Wlochy wycofaly sie
        z "koalicji"
        > w pore
        > wiedza czym to pachnie. Zaden Arab ani dzis ani jutro, nie kupi
        polskiego
        >
        > traktoru. Stracimy a nie zyskamy rynkow zbytu. Dalsze miejsca pracy
        > stracimy.
        > Byc moze zyskamy 700 mln zaleglych $ ale w dluzszej perspektywie
        stracimy
        >
        > jako
        > kraj widac to golym okiem.
        > Polska straci dzieki samym Polakom.


        Wydaje mi sie, ze Pan trafil ze swoja antywojenna epistola nie na ten watek.
        My tu mowimy o zupelnie innych sprawach.
        Ale moze ma Pan cos do powiedzenia (i udowodnienia tej tezy), ze Polska bylaby
        mniej zapozniona cywilizacyjnie gdyby, np. nawiazala znowu przyjacielskie
        stosunki (jakie juz miala w okresie "Polski ludowej") z panstwami
        arabskimi.

        Najlepiej byloby gdyby Pan otworzyl swoj watek, np. "Postep cywilizacyjny
        Polski a traktory".
        Moze nawet napisalby ktos z Rosji-jakis potomek slynnej traktorzystki
        sowieckiej, Paszy Angieliny?
        • barabas Przeprowadzka... 26.03.03, 08:52
          Koministyczne podreczniki do historii upatrywaly przyczyne wielokrotnych
          upadkow Polski w dobieraniu zlych sojusznikow...
          Dzis polska polityka zagraniczna wiaze sie na dobre i na zle z USA. Czy jest to
          zgodne z polska racja stanu? Chyba, ze nastapi przeprowadzka kraju na kontynent
          amerykanski...
          • Gość: J.K. Barabas, daj spokoj... IP: 192.120.171.* 26.03.03, 09:10
            dopoki nie ma zjednoczonej armii auropejskiej
            (a to perspektywa 20- 50 lat)
            dopoty sojusz z USA jest taktycznie
            (w okreslonym, historycznym przedziale czasowym) sluszny...

            takie jest oficjalne stanowisko rzadu polskiego...
            i ja je popieram.
            • barabas Nie czas na spokoj... 26.03.03, 09:18
              Sojusz ten jest sluszny i konieczny...
              Tylko Polska lezy w Europie i na interes europejski powinna sie fokusowac
              polska polityka zagraniczna. Byc zaprzezonym w rydwan imperialnych interesow
              amerykanskich jest krotkowzroczne i szalone, zwlaszcza gdy bezposredni sasiedzi
              i nolens volens kredytodawcy polskiego budzetu w poparciu USA sa bardzo
              wstrzemiezliwi.
              A chyba tylko naiwny wierzy w dobra wole Amerykanow wobec Polski. Gdy przyjdzie
              na to czas, sprzedaje sie sojusznikow. Doswiadczenie maja przeciez: Jalta
              • Gość: J.K. Moge sie tylko posmiac... IP: 192.120.171.* 26.03.03, 09:34
                ale nie z Ciebie , nie oto chodzi..
                Nie odbieraj tego jako probe "obsmiewania"...

                1. Amerykanie nas w Jalcie nie sprzedali, bo nas nie mieli...!!!
                Walczylismy obok, ale nie razem...!
                USA nie mialy wtedyz Polska zadnych umow sojuszniczych
                i nic nam nie obiecywaly...

                Dzisiaj jest inna sytuacja prawna i polityczna...

                2. A co do polityki polskiego rzadu...
                hm... chwale sie czasami, ze mam tam znajomych...
                co ja na to poradze, ze oni mysla, tak, jak ja...???

                Wybierz sobie inny rzad, jak ten Ci sie nie podoba...



                • barabas Re: Moge sie tylko posmiac... 26.03.03, 09:41
                  Jak bardzo chce sie niektorym znalezc usprawiedliwienie dla Jalty.
                  A byl to przeciez amok Roosvelta, ktory dal sie "Oczarowac" Stalinowi.
                  Jak tak latwo bym 50 lat sowieckiej hegemonii w Europie Srodkowej Amerykanom
                  nie wybaczyl.

                  Co do polskiego rzadu: Nie bralem udzialu w wyborach, nie mnie go zmieniac. Gdy
                  czasem slysze co mowi opozycja, to obawiam sie, ze amok jest choroba zakazna...
                  I jak slysze belkot o honorze, to bierze mnie na mdlosci...
                  • Gość: J.K. Masz pretensje do wielblada, ze jest garbaty...??? IP: 192.120.171.* 26.03.03, 12:40
                    Nie ma w polskiej tradycji politycznej zwyczaju,
                    mowienia w kontekscie polityki zagranicznej wprost o pieniadzach...

                    Czy prezydent Kwasniewski ma wystapic z oredziem do narodu i powiedziec wprost,
                    ze za udzial w tej akcji Amerykanie umorza nam 2 mld US $ przy okazji zakupow
                    u nich sprzetu...???
                    • barabas Aha... 26.03.03, 12:48
                      No coz...w polskim zwyczaju politycznym brakuje wiele jeszcze...
                      A demokracja tym sie charakteryzuje, ze stosunki polityczen sa jasno i otwarcie
                      przedstawiane...
                      Plaszczyk honoru, boga i ojczyzny juz dawno sie wyswiechtal...
                • Gość: Waga Re: Moge sie tylko posmiac... IP: *.pool.mediaWays.net 26.03.03, 15:01
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > ale nie z Ciebie , nie oto chodzi..
                  > Nie odbieraj tego jako probe "obsmiewania"...
                  >
                  > 1. Amerykanie nas w Jalcie nie sprzedali, bo nas nie mieli...!!!
                  > Walczylismy obok, ale nie razem...!
                  > USA nie mialy wtedyz Polska zadnych umow sojuszniczych
                  > i nic nam nie obiecywaly...
                  >
                  > Dzisiaj jest inna sytuacja prawna i polityczna...
                  >
                  > 2. A co do polityki polskiego rzadu...
                  > hm... chwale sie czasami, ze mam tam znajomych...
                  > co ja na to poradze, ze oni mysla, tak, jak ja...???
                  >
                  > Wybierz sobie inny rzad, jak ten Ci sie nie podoba...
                  >
                  >
                  > Co bedzie jak zmieni sie rzad w USA i beda w administracji demokraci no tacy
                  z cygarem i beda mieli inne zainteresowania (np. panienki) a nie
                  militarne ????
                  Moze prezydenr Kwasniewski przeforsuje zapis w konstytucji USA o niezlomnej i
                  honorowej przyjazni ?????
            • Gość: Waga Re: Barabas, daj spokoj... IP: *.pool.mediaWays.net 26.03.03, 14:55
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > dopoki nie ma zjednoczonej armii auropejskiej
              > (a to perspektywa 20- 50 lat)
              > dopoty sojusz z USA jest taktycznie
              > (w okreslonym, historycznym przedziale czasowym) sluszny...
              >
              > takie jest oficjalne stanowisko rzadu polskiego...
              > i ja je popieram.


              Belgia ,Niemcy pod parasolem atomowym Francji (przy wsolpracy z Rosja)
              tworza zalazek nowego NATO w Europie.Polska sie tam nie zalapie niestety.
              Nie byla zbyt dlugo w NATO -szkoda.

              Podobny rdzen wykuwa sie w sprawach wspolpracy gospodarczej Francja ,Niemcy
              Benelux na poczatek ,Polska i tam nie jest przewidziana - rozlam w Europie
              jest faktem.Ja bym na pana miejscu nie liczyl na dobra pamiec ameryki .Na
              Ameryke licza panstwa Afryki , Ameryki PLD, Mexyk, kraje azjatyckie i wiele
              innych ,kolejka jest dluga.
              • barabas Re: Barabas, daj spokoj... 26.03.03, 15:03
                Polska dla tego sie nie "zalapie", bo polscy politycy snia o potedze.
                Im sie wydaje, ze stworza pomost miedzy Europa a USA.

                "Pawiem narodow bylas i papuga..."
    • hanni Re: paranoja? 26.03.03, 09:20
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

      > Czy nie widzi Pan jakim powazaniem zaczyna sie otaczac armie w Niemczech?Jak
      > wraca legenda "rycerskiego Wermachtu" a nawet SS?


      Paranoja? Psychoza? Skad takie "informacje"? Czemu ma sluzyc rozsiewanie tak
      paranoidalnych poglosek akurat teraz, gdy szanse pojednania Polakow ze swoimi
      zachodnimi sasiadami sa tak olbrzymie i dotad nie do pomyslenia?

      Wystawa o przestepstwach Wehrmachtu w czasie II wojny swiatowej na wschodzie
      obalila ostatecznie w Niemczech resztki mitu "czystego" Wehrmachtu.
      Jaka "legenda" SS? Podaj jakiekolwiek linki potwierdzajace ta dziejowa bzdure.

      Niemcy sa teraz wzorem wysoko rozwinietej demokracji, niezwykle krytycznej
      wobec wlasnej przeszlosci. Ilosc ludzi wybierajacych skrajnie prawicowe partie
      jest bez porownania nizsza niz w jakimkolwiek sasiednim kraju i nie przekracza
      lacznie 2-3%.
      • barabas SS-Division "Galizien" 26.03.03, 09:28
        Tak to jest, gdy szka sie potwierdzenie z gory ustalonej tezy za pomoca
        naglowkow gazet.
        Co do "mitu SS" mozna by wrzucic kamyczek do ogrodka GW, ktora niedawno
        opublikowala niezwakle interesujacy artykul o SS-Divison "Galizien".
        Uszlo to uwadze wielu "czystym" Polakom na tym forum... A mozna by takie
        cudowne aluzje pisac...i weszyc nowe spiski na zgube Kraju Nadwislanskiego...
      • Gość: Jerzy Re: paranoja? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 26.03.03, 12:32
        hanni napisał:

        > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        >
        > > Czy nie widzi Pan jakim powazaniem zaczyna sie otaczac armie w Niemczech?J
        > ak
        > > wraca legenda "rycerskiego Wermachtu" a nawet SS?
        >
        >
        > Paranoja? Psychoza? Skad takie "informacje"? Czemu ma sluzyc rozsiewanie tak
        > paranoidalnych poglosek akurat teraz, gdy szanse pojednania Polakow ze swoimi
        > zachodnimi sasiadami sa tak olbrzymie i dotad nie do pomyslenia?
        >
        > Wystawa o przestepstwach Wehrmachtu w czasie II wojny swiatowej na wschodzie
        > obalila ostatecznie w Niemczech resztki mitu "czystego" Wehrmachtu.
        > Jaka "legenda" SS? Podaj jakiekolwiek linki potwierdzajace ta dziejowa bzdure.
        >
        > Niemcy sa teraz wzorem wysoko rozwinietej demokracji, niezwykle krytycznej
        > wobec wlasnej przeszlosci. Ilosc ludzi wybierajacych skrajnie prawicowe
        partie
        > jest bez porownania nizsza niz w jakimkolwiek sasiednim kraju i nie
        przekracza
        > lacznie 2-3%.

        Nie wiem, co Pan rozumie pezez "skrajna prawice", wiec nie bede tego
        kontynuowal i raczej skupie sie na "mitach" o Wermachcie.
        Aby widziec to, co zachodzi w Niemczech nie wystarczy czytanie Der Spiegel czy
        ogladanie oficjalnej telewizji - siegnac raczej nalezy do publikacji prawicy
        niemieckiej , ktora sama sie okresla jako "konserwatywna".
        Rzeczywiscie, po przerzuceniu publikacji "konserwatywnych"(w ktorych , swoja
        droga, mozna znalezc takze ciekawe i trafne spostrzezenia tyczace sie ogolnych
        trendow w swiatowej i europejskiej polityce) , w ktorych pisuje "intelektualna
        prawica" Niemiec wylania sie z morza "zapomnienia"(na jakie zostaly
        skazane "tamte" czasy) powoli piekna sylweta Wermachtu, jego niesamowitych
        poswiecen w "walce o ocalenie Zachodu" oraz,co chyba nie budzi u Pana
        zdumienia, sylwetka "pragmatycznego Hitlera, ktory "nie mial wyjscia".

        Podam Panu tytuly tych pism, aby i Pan mogl na biezaco sledzic o czym niemieccy
        konserwatysci rozprawiaja. Oto one:
        "Etappe", Staatsbriefe", "Junges Forum", "Criticon". Roczniki mozna zawsze
        odszukac w bibliotekach.

        Np.Wolfgang Stauss ze "Staatsbriefe"(w numerach z 1993) nawoluje do powrotu do
        heroizmu spod Stalingradu i jest zdania, ze "wielu dzisiejszych zredukowanych
        Niemcow jest slepych i gluchych wobec tamtego dramatu, wobec heroizmu dwoch
        wrogich armii, jakiego nie zna historia swiata". I dalej dodaje, ze "zaden
        oddzial zachodnich demokracji w okresie II w.sw. nie okazal podobnego
        wojskowego poswiecenia.
        Nieco dalej zauwaza, ze "(...) rozpoznany zostal wspolny wrog.Niemcy i Rosjanie
        po jedenej stronie frontu jako sojusznicy to apokaliptyczny obraz dla
        zachodnich ancien regimow i ich wspolnikow z mass mediow.
        Jestem dumny - pisze Staruss -ze naleze do narodu z ktorego wyszli zolnierze
        spod Stalingradu. Kohlowie, Genscherowie, Schmidtowie,Voglovie i Kinkelowie
        prtzychodza i odchodza, magia i mit zolnierzy spod Stalingradu pozostana.Droga
        ofiary 14 saksonskiej dywizji pancernej , 389 heskiej dywizji piechoty czy 76
        brandenburskiej dywizji piechoty wazy wiecej w oczach Nemezis, niz historia
        sukcesu agencji zaopatrzeniowej nazywanej Republika Federalna Niemiec. Takze
        wielka kleska moze byc zrodlem sil do nowego poczatku".
        Jaki mailby to byc poczatek?

        Odpowiada na to w numerze nr. 5(1993)w pismie "Europa Vorn", Manfred Rouhs,
        omawiajac sprawe nacjonalizmow.
        Zauwaza on, ze dzis "zwolennicy wyzwolenczego nacjonalizmu wznosza duchowa bron
        przeciw materialistyczno-hedonistycznemu systemowi, ktorego stara gwardia
        podobna do armii glupcow dawno juz stracila kreatywnosc, rozum, argumenty i
        przyszlosc. Nadchodzi nowy czas, aby i wladze wydrzec z jej szponow".
        Gdzies to juz czytalem, ktos to napisal o wiele wczesniej.

        W tym samy numerze, Arnaud Guyot - Jeannin w art. "Narod i Rzesza" zaatakowal
        Europe z "Maastricht", ktora nazywa "Europe sparalizowana", rzadzona przez
        handlarzy, bankierow i internacjonalistycznych technokratow. A wypowiadajac sie
        przeciw nacjonalizmowi starej prawicy(?), cytuje Juliusa Evole: "Dla ideologii
        nacjonalistycznej wlasciwe jest traktowanie ojczyzny i narodu jako najwyzszych
        wartosci, jako mistycznych calosci prowadzacych samodzielna egzystencje i
        mogacych zglaszac swoje absolutne roszczenia wobec jednostki, podczas gdy sa to
        tylko luzne zbiorowiska, gdyz zaprzeczaja kazdemu hierarchicznemu porzadkowi o
        tyle, o ile brak im transcendentalnego autorytetu".

        Moglbym cytowac tak bez konca, ale nie to jest przeciez celem. Faktem jest, ze
        pisma te maja calkiem sporo czytelnikow i utrzymuja scisle kontakty z innymi,
        europejskimi " konserwatystami".
        Dlatego budza moj niepokoj.
        (J)

        Ps.: Gdy Pan otworzy 128 numer "Criticona"(dwumiesiecznik) to z pewnoscia
        zauwazy Pan artykul Jurgena Hoffmana o wojnie Hitlera ze St.Zjednoczynymi.
        Prosze go uwaznie przeczytac.

        • barabas Re: paranoja? 26.03.03, 12:45
          Nie przecenial bym wagi tych artykolow...
          To tak jakby nagle Giertych i Leppert mieli tworzyc ideologiczne drogowskazy
          dal mysli politycznej w Polsce...
          Cytowany artykul pochodzi z 1993, wiec 10 lat temu, inne byly wtedy problemy,
          inny jest obecnie klimat polityczny w Niemczech....
        • hanni Re: owszem, paranoja 26.03.03, 13:17
          Jaki odsetek ludzi w Niemczech czyta te publikacje? Jaki odsetek w ogole o nich
          cokolwiek wie? I jaki odsetek tych czytajacych je traktuje je serio?
          Skrajna prawica to dosyc jednoznaczne okreslenie. Zalicza sie do niej takie
          ugrupowania jak NPD, DVU, Republikanie. Ilosc glosow oddanych na nie w
          ostatnich wyborach LACZNIE nie przekroczyla 4%.
          Porownaj to z sukcesami podobnych partii we Francji lub Austrii.

          Czy w Polsce byloby mozliwe podanie sie do dymisji znanego i powszechnie
          lubianego polityka po porownaniu przez niego METOD stosowanych przez Busha z
          niektortymi METODAMI Hitlera?
      • Gość: Jerzy Re: paranoja?Hanni+Barabas IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 28.03.03, 10:57
        hanni napisał:

        > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        >
        > > Czy nie widzi Pan jakim powazaniem zaczyna sie otaczac armie w Niemczech?J
        > ak
        > > wraca legenda "rycerskiego Wermachtu" a nawet SS?
        >
        >
        > Paranoja? Psychoza? Skad takie "informacje"? Czemu ma sluzyc rozsiewanie tak
        > paranoidalnych poglosek akurat teraz, gdy szanse pojednania Polakow ze swoimi
        > zachodnimi sasiadami sa tak olbrzymie i dotad nie do pomyslenia?
        >
        > Wystawa o przestepstwach Wehrmachtu w czasie II wojny swiatowej na wschodzie
        > obalila ostatecznie w Niemczech resztki mitu "czystego" Wehrmachtu.
        > Jaka "legenda" SS? Podaj jakiekolwiek linki potwierdzajace ta dziejowa bzdure.
        >
        > Niemcy sa teraz wzorem wysoko rozwinietej demokracji, niezwykle krytycznej
        > wobec wlasnej przeszlosci. Ilosc ludzi wybierajacych skrajnie prawicowe
        partie
        > jest bez porownania nizsza niz w jakimkolwiek sasiednim kraju i nie
        przekracza
        > lacznie 2-3%.

        Odpowiadam za jednym zamachem wszystkim Panom.

        Nie wiem, jaki odsetek czytuje te publikacje, ale wiem, ze pisuja tam ludzie
        uznani za intelektualistow niemieckich i za prawicowcow - w niemieckim, rzecz
        jasna, stylu.
        Wiem takze, ze ksiazki ludzi okreslajavych sie jako "prawica" zadziwiajaco
        szybko znikaja z polek ksiegarskich. np. Ksiazka Guntera Maschke, "Smierc
        Karola Schmidtta. Apologia i polemika", ktora choc wydana po raz pierwszy w
        Wiedniu , w 1987 r., ktora miala przeciez juz kilka wydan.
        Lub Hansa Dietricha Sandera, "Imperatyw narodowy.Idee i sposoby restytucji
        Niemiec (Der nationale Imperativ.Ideengänge und Werkstucke zur
        Wiederherstellung Deutschlands.), w ktorej autor podwaza rezultaty II w.sw jak
        i poddaje krytyce obecne elity rzadzace Niemcami( nawiasem mowiac-b.dobra,
        ciekawie napisana ksiazka).

        Okres czasu pochodzenia czasopism (z 1993r.-po prostu przez zapomnienie nie
        wyrzucilem tego pakietu czasopism), choc wydaje sie juz byc "bardzo odleglym"
        od dzisiejszych czasow nie postarzyl wyrazanych tam pogladow ani o jote a
        pisma, ktore przerzucalem u znajomych w roku 2000 to potwierdzaja - sa ona
        nawet jeszcze ostrzejsze w tonie.

        Rzeczywiscie, cyfra 4% uzyskanych glosow nie wydaje sie duza, ale Hitler,
        wstapil do partii "robotnikow narodowych" wtedy, gdy partia ta mogla liczyc na
        4 -y a po jego wstapieniu - na 5-c pewnych glosow.

        W Polsce zachodza dokladnie te same procesy, jakie w Niemczech zaszly o wiele
        wczesniej - bo w latach 60-tych. O ile w Niemczech daje sie dzis zauwazyc coraz
        szersze rysy na demo-liberalnej fasadzie powodowane wzrastajaca sila prawicy
        (nie mowie to o "faszystach") o tyle w Polsce daje sie zauwazyc zaledwie nikly
        wzrost prawicowego myslenia. Nazywanie jakiegos komedianta Leppera ( i jemu
        podobnych) prawicowcem, to gruba przesada.

        Myslenie, jakie Panowie tu reprezentujecie, jest wlasnie akurat odwroceniem
        tego myslenia jakiego Polacy powinni sie jak najszybciej nauczyc. Bylo to
        myslenie kategoriami stracenczych zrywow narodowych bez widokow na zwyciesto i
        za kazdym razem topionych we krwi. Uplynac musialy wieki, by Polska mogla sie
        bardziej samodzielnie wypowiedziec.
        To nowe myslenie, to myslenie, kategoriami egoizmu narodowego tak typowe dla
        wielu narodow europejskich.
        To rzeczywista polityczna , gospodarcza i kulturalna alternatywa dla soc-demo-
        oligarchii.
        Jesli powstanie silna prawica, opierajaca sie na nieulegajacych relatywizacji
        zasadach politycznych i odrzucajaca wszelki kompromis z ideami epoki
        demokratycznej, myslaca poza kategoriami obowiazujacymi w XX w., dynamiczna,
        prawica, ktora stworzy nowy styl zycia, myslenia i dzialania wtedy bedzie
        szansa dla Polski zajecia w gronie europejskim tej pozycji na jaka Polska
        zasluguje. Jesli sie to natomiast nie stanie, bedzie Polska zwyklym popychadem
        w Unii - taka bezbrawna "prowincja" europejska, smietniskiem europejskim na
        jakie zostana zepchniete produkcyjne odpadki silniejszych, potezniejszych
        sasiadow.

        Wielu amerykanskich prawicowych intelektualistow i publicystow zastanawia sie,
        co sie stanie w USA po upadku systemu Roosevelta, co sie z odmentow demo-
        liberalnych wyloni. Takie same pytania zadaja sobie wszyscy prawicowcy w
        Europie pomimo fasadowej "silnej Unii", ktora byc moze nie przezyje
        najblizszych 10 lat a z cala pewnoscia zarysuja sie nowe konstelacje
        polityczne, ktore ujawnia sie z cala wyrazistoscia po odrodzeniu sie
        ekonomicznym Rosji.
        Takie samo pytanie powinni sobie stawiac ludzie w Polsce zamiast bezkrytycznie
        mlec bez sensu unijna propagande.
        Jeden z konserwatywnych publicystow niemieckich napisal przed paru laty, ze z
        koncem staus quo w Europie (moga Panowie to nazwac koncem "zimnej wojny") do
        podziemnej krainy umarlych schodzi nie tylko Europa Jalty i Poczdamu ale i
        Europa Wersalu, po ktorej nie zostanie kamien graniczny na kamieniu a spod ruin
        dawnego porzadku wylania sie powoli swiat sprzed 1914 r.







    • pl.adex Re: Przyczyny zacofania cywilzacyjnego Polski... 26.03.03, 13:15
      Tak dlugo jak Polak bedzie biskupa czy premiera po rekach calowal tylko dlatego
      ze biskup i premier to bedzie zacofanie.Powiedzenie pan Bog da tez
      zacofanie,gdyz jak przekonaly sie inne narody,pan Bog rzadko daje i manna z
      nieba spadla tylko raz.W USA dolary nie leza na ulicy,niektorzy jak bossowie
      Enronu czy nasza rodaczka Martha Stewart kradna i kombinuja,ale wiekszosc ludzi
      ciezko pracuje,ale ma za to pieniadze a jak cos jest nie tak to zamiast
      narzekac i krytykowac i czekac na spadek z nieba,ludzie zawijaja rece i biora
      sie do roboty albo zmieniaja prace albo zawod albo miejsce zamieszkania a w
      Polsce nie jest chyba mozliwe przenoszenie sie co kilka lat z miasta do miasta
      dla mieszkancow nie ma domow i jak ktos sie go dorobil,to woli byc na
      bezrobotnym w Katowicach niz zaczac na nowo w Poznaniu.
    • Gość: abc Re: Przyczyny zacofania umyslowego J.K.... IP: *.rdu.bellsouth.net 26.03.03, 13:29
      prostactwo myslowe. rownanie z jedna zmienna to wymysl debila polskiego.
      zacofanie w skali jednostki J.K. Inni winni. a czemu sie daliscie w 1939?
      nedza byla nedza i slabosc jest. czemu?
      Gość portalu: J.K. napisał(a):

      > Polska znajdujaca sie na progu UE nie ma ostatnio dobrej prasy...
      > Wielokrotnie pisze sie o zacofaniu cywilizacyjnym kraju
      > i klopotach jakie bedzie to dla UE nioslo...
      >
      > Kilka slow o przyczynach...
      > Do rozbiorow, przez caly 18. wiek parly Prusy...
      > Rosja, po 70 latach namawiania w koncu sie na nie zgodzila...
      >
      > Druga Wojne Swiatowa wywolaly Niemcy...
      > w sensie politycznym same byly "cywilizacyjnie zacofane"...
      > (w 20. wieku nie do wygrania byla wojna toczona jednoczesnie
      > przeciw USA i ZSRR)
      >
      >
      > Zniszczenia wojenne i 50 lat komunizmu, to juz tylko efekty agresji
      Hitlera...
      > (Stalin pierwszy Polski by nie zaatakowal).
      >
      > Ci, szczegolnie zza Odry, ktorzy tu pisza o zacofaniu cywilizacyjnym Polski
      > niech sie stukna nie tylko we wlasne piersi, ale i w glowke, gdyz swoj
      > dobrobyt zawdzieczaja USA i szczesliwemu dla nich zbiegowi okolicznosci
      > po 2. wojnie...
      >
      >
      • Gość: J.K. Przyczyny slepoty nie tylko wzrokowej abc.... IP: 192.120.171.* 26.03.03, 16:11
        Czytaj najpierw uwaznie inne posty, zanim zaczniesz obrazac ludzi...o.k.?

        1. Niewiadomych w tym rownaniu sa co najmniej 4:
        Rosja
        Niemcy
        polozenie geograficzne
        lenistwo rodakow...

        2. Wnioski historyczne w sprawie rozbiorow "szkoly krakowskiej" i "warszawskiej"
        (jezeli w ogole wiesz, co to jest) sa mi doskonale znane...
        Pisalem o tym wyzej...

        3. Najpierw wiec czytaj inne posty, potem mysl, a na koncu pisz,
        gdyz, w przeciwnym wypadku, bede sie musial zegnac z Toba
        jak z niejakim "patriota":

        Twoj kochany Dr. J.K.

    • Gość: doku Ale Francję już doganiamy, a Francja zwalnia. nt IP: *.mofnet.gov.pl 26.03.03, 13:37

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka