toja3003
08.12.06, 08:21
Wygląda na to, że Turcja może być w UE w ciągu kilku lat. Gadki
typu „rokowania będą trwały 15-20 lat” są przeznaczone dla uspokojenia tzw.
opinii publicznej, zresztą z tego powodu powtarzają je nawet Turcy.
Faktycznie wiadomo, że zdecydowaną większość z 35 negocjowanych rozdziałów da
się bardzo szybko zamknąć, bo dotyczą głównie papierowych deklaracji
dotyczących np. standardów prawnych czy innych teoretycznych regulacji
typu „równe prawa dla kobiet czy mniejszości narodowych”. Na to potrzeba
więcej niż 5 ale nie więcej niż 10 lat.
Problemem zostaną 3-4 rozdziały z 35, przede wszystkim rolnictwo ale na to
można wprowadzić okresy przejściowe już dla pełnego członka UE – Turcji.
Oczywiście jest możliwość zablokowania tego członkostwa w krajowych
referendach dlatego, w tak ważnej sprawie, społeczeństwa (także w Polsce)
powinny mieć możliwość głosowania i wówczas demokratycznie podejmiemy decyzję
czy chcemy Turcję w Unii czy nie.