stranger.pl
01.01.07, 16:59
cudzej ziemi i kolonializmu Amerykanów?
Zaczęło się od tego, że grupy nielegalnych anglosaskich osadników zaczęły
osiedlać się w hiszpańskiej kolonii - organizowane na terenie USA grupy
najemników różnej narodowości, flibustierów, atakowały - rzekomo na własną
rękę - posiadłości Hiszpanii w Ameryce, często wchodząc w kontakty z
miejscowymi ruchami rewolucyjnymi, bądź nawet je inspirując.
Po proklamacji niepodległości przez Meksyk coraz większa grupa nielegalnych
osadników zaczęła panoszyć się w północnych prowincjach Meksyku. Nie podobało
im się płacenie podatków Meksykowi i to, że nie mają prawa do ziemi która
nielegalnie przejmują.
W 1835 r. amerykańscy osadnicy w Teksasie podnieśli przeciw Meksykanom
zbrojną rebelię, która doprowadziła do secesji i utworzenia w roku następnym
niezależnej Republiki Teksasu. Co najmniej 80 proc. poległych "żołnierzy
rewolucji teksańskiej" stanowili "ochotnicy" z USA (a nie miejscowi
mieszkańcy meksykańskiego stanu Teksas) .
Jakie mieli prawo ci buntownicy do tej ziemi - czy jest normalne gdy goście
nielegalnie osiedlają się gdzieś i po jakimś czasie proklamują niepodległość
zawłaszczonej ziemi wzgl. przyłączają ja do swojej rzeczywistej ojczyzny?
Mało znanym, acz frapującym zagadnieniem, są działania, jakie przeciw
katolickiemu Meksykowi prowadziła masoneria. Penetracja meksykańskich
środowisk politycznych przez północnoamerykańskie wolnomularstwo (Wielką Lożę
Luizjany) rozpoczęła się w 1813 r., jeszcze w okresie rządów hiszpańskich.
Osiem lat później, po zdobyciu przez Meksyk niepodległości, Joel Robert
Poinsett, specjalny wysłannik prezydenta USA J.Monroe'a, był
tam "zaangażowany w organizację sieci wolnomularzy, znanych jako masoni rytu
yorskiego, które miały stanowić instrument wpływów Waszyngtonu..." (P.
Johnson, Narodziny nowoczesności, Gdańsk 1995, s. 710).
Wielką rolę wolnomularze odegrali podczas secesji Teksasu (1835-1836).
Masonem był głównodowodzący rebeliantów, późniejszy pierwszy prezydent
Republiki Teksasu - Samuel Houston, jak i dowódcy sławnej obrony Alamo - były
handlarz niewolnikami James Bowie i eks-kongresmen David Crockett. Do
masonerii należał też prezydent Stanów Zjednoczonych James Polk, autor
agresji na Meksyk w 1846 r. W 1845 r. władze amerykańskie zdecydowały o
włączeniu "niepodległego" Teksasu do USA. Wyraziły też chęć "odkupienia"
meksykańskich terenów - Kalifornii i Nowego Meksyku, co rząd w Mexico City
zdecydowanie odrzucił. 13 maja 1846, na wniosek prezydenta Jamesa Polka,
Kongres USA wypowiedział Meksykowi wojnę.
Armia amerykańska, pod dowództwem generała Zachary Taylora, przekroczyła Rio
Grande. Siły pułkownika W. Kearny'ego zaatakowały Nowy Meksyk, a następnie
Kalifornię, którą nielegalni amerykańscy osadnicy zdążyli już
obwołać "niepodległą" republiką. W porcie Vera Cruz desantowały wojska
generała Winfelda Scotta. Meksykańskie siły zbrojne, kiepsko wyposażone i
słabo dowodzone, mimo osobistego męstwa żołnierzy, ponosiły klęskę za klęską.
We wrześniu 1847 r. padła stolica, Mexico City. 2 lutego 1848 w Guadelupe
Hidalgo podpisano traktat pokojowy. W wyniku wojny Meksyk stracił obszary o
powierzchni 1,5 mln km2 (przyszłe stany Teksas, Arizona, Nowy Meksyk,
Kalifornia, Nevada, Utah, częściowo też Colorado, Kansas, Oklahoma i
Wyoming), to jest 51 proc. swego terytorium (!).