Dodaj do ulubionych

Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół B...

IP: *.218-201-80.adsl.skynet.be 06.04.03, 23:15
napewno czy tylko niemal napewno zginal syn Husajna, bo jezeli
napewno to z pewnoscia to dobra wiadomosc
Obserwuj wątek
    • Gość: Antek Rozpylacz DZIENNIKARZ GAZETY PISAŁ ART. NA PODST FILMU RAMBO... IP: 213.241.38.* 06.04.03, 23:18
      Taaaaak. Jechali przejechali i wrócili... skosili 3 tysiące
      fedainów, nie stracili żadnego czołgu... a wtedy dziennikarz
      Gazety obudził się i stwierdził że przyśnił mu się film Rambo :)

      Wystarczy jedno precyzyjne trafienie z rakiety przeciwpancernej
      w tył Abramsa (co jest b.łatwe do zrealizowania w warunkach
      miejskich bez osłony czołgów przez piechote) i z tego SUPER
      HIPER GIGA EKSTRA NAJMOCNIEJSZEGO CZOŁGU ZOSTAJE KUPA ZŁOMU...
      • Gość: rak Re: DZIENNIKARZ GAZETY PISAŁ ART. NA PODST FILMU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.03, 02:33
        Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):

        > Taaaaak. Jechali przejechali i wrócili... skosili 3 tysiące
        > fedainów, nie stracili żadnego czołgu... a wtedy dziennikarz
        > Gazety obudził się i stwierdził że przyśnił mu się film Rambo :)
        >
        > Wystarczy jedno precyzyjne trafienie z rakiety przeciwpancernej
        > w tył Abramsa (co jest b.łatwe do zrealizowania w warunkach
        > miejskich bez osłony czołgów przez piechote) i z tego SUPER
        > HIPER GIGA EKSTRA NAJMOCNIEJSZEGO CZOŁGU ZOSTAJE KUPA ZŁOMU...

        Oto kolejna z tych wypowiedzi, które czytam z podziwem i najwyższą pokorą. Oto
        kolejny ekspert, który wie wszystko na temat:
        1. Czołgów Abrams
        2.Rakiet przeciwpancernych (i precyzyjnego przeszkolenia w ich obsłudze
        irackich żołnierzy)
        3. Dokładnego składu osobowego amerykańskiego oddziału w tej konkretnej akcji
        4. Szczegółowej topografii trasy, którą oddział jechał

        Można by skompletować kilka doborowych dywizji Polaków, którzy w każdym
        miejscu na świecie mogą doradzać każdemu wojsku lub (w wolnych chwilach)
        komentować wszystkie wydarzenia światowe i przewidywać ich wszelkie następstwa.
      • Gość: bolo niedouczony jestes Antek. poczytaj troche a potem sie IP: *.dialup.cornell.edu 07.04.03, 03:14
        • Gość: Antek Rozpylacz Re: niedouczony jestes Antek. poczytaj troche a IP: 213.241.38.* 07.04.03, 10:02
          Co poczytać kolego??? Na jaki temat... Może jeszcze stwierdzisz że Abramsa nie
          da się rozwalić??? NIE PISZ GŁUPOT NA FORUM... W TERENIE MIEJSKIM O WIELE
          ŁATWIEJ ROZWALIĆ JEST CZOŁG NIŻ NA PUSTYNI I KAŻDY DEBIL POWINIEN O TYM
          WIEDZIEĆ... JAK FEDAINI POD AN NASARIIJA ZNISZCZYLI 3 ABRAMSY??? JAK NIE WIESZ
          TO SIEDŹ CICHO I OGLĄDAJ DALEJ CNN ALBO INNE GÓWNO... ZAMIAST TEGO PRZEŻUCZ NA
          AL-DŻAZIRE KTÓRA BEZ OGRÓDEK POKAZUJE OD PODSZEWKI CAŁĄ WOJNE (a jej
          dziennikarze nie siedzą i nie ziewają w katarskim biurze lub w Kuwejcie)

          Zgadza się że Abrams jest najlepiej opancerzonym czołgiem na świecie (i tego
          nie podważam) ale wszystko co zostało zrobione przez niego da się rozwalić...
          Abrams od przodu ma zbyt gruby pancerz dla pocisków kumulacyjnych (o ile w
          ogóle można powiedzieć że mogą one cokolwiek zrobić poza osmaleniem płyt...)
          natomiast z tyłu chulaj dusza piekła nie ma... wystarczy pocisk podkalibrowy z
          właściwym rdzeniem, lub dobra rakieta p.panc i ABRAMS staje się KUPĄ ZŁOMU!!!!!
          KAŻDY CZOŁG PROJEKTOWANY JEST TAK ABY NAJGRUBSZY PANCERZ MIEĆ OD PRZODU, NA
          BOKACH ŚREDNI A Z TYŁU NAJCIEŃSZY (przecież czołgi atakują przodem a nie
          tyłem!!!) I tak jest w tym wypadku... proponuję abyś sam lepiej poczytał na
          temat broni pancernej (i szczególnie ABRAMSów)...
    • Gość: ANTYPACYFISTA Czas Saddama i pacyfistów się kończy IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.04.03, 23:19
      • gabrielacasey Zdefiniuj PACYFIZM - pojecia nie masz, co to znaczy 06.04.03, 23:47
        • Gość: Ja O, gabrielacasey, polski sobowtór Saddama znowu nadaje IP: *.angelologia.katowice.pl 06.04.03, 23:58
          • gabrielacasey O Slazak, polski sobowtor pieknego Adolfa !!! 07.04.03, 01:41
        • dziewczynka_z_zapalkami Re: Zdefiniuj PACYFIZM - pojecia nie masz, co to 07.04.03, 03:42
          Nie teoria, a praktyka jest kategorią poznania, gabrielocasey.
          A z bieżącej praktyki wynika, że pacyfiści są ślepi i głusi.
      • Gość: milo I całe szczęście!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.03, 00:02
        Już mi się robi niedobrze od czytania komentarzy "szlachetnych obrońców pokoju" O tych złych amerykanach i dobrych ciemiężonych hussajnowców. Czemu nikt z nich krzyczał w obronie gazowanych kurdów . Że co? Że amerykanie weszli do Iraku bo mają tam interes? Pewnie że mają. Ale w 1944, amerykanie lądując w Normandii też mieli interes (sprzedawali swoją broń anglikom, napędzając gospodarkę) i powody polityczne (nie chcieli dopuścić do wyzwolenia Europy przez sowietów)
        I całe szczęście że tak się stało. Zapomnieli o tym np. francuzi którzy, gdyby nie ten fakt, mówiliby po rosyjsku albo niemiecku. Jedyne czego mogą się obawiać normalni irakczycy to tego, że amerykanie obalą Husseina i szybko opuszczą Irak, pozostawiając ich na łasce starej nomenklatury, tajnej policji itd
        • Gość: konradm Re: I całe szczęście!!! IP: *.net.autocom.pl 07.04.03, 00:58
          Jeśli ci niedobrze, biedaku, to kup sobie jakieś tabletki.
          Sprzedają różne w aptekach. Znajdź mi później jakiegoś
          przeciwnika wojny, który mówi, że Husejn jast dobry i porządny.
          Tego, wyobraź sobie, nie mówi nikt. To lokalny hitlerek, tylko
          że mamy takich na świecie jeszcze wielu, i Ameryka z nimi
          grzecznie współpracuje (Chiny). Nie porównuj też obecnej
          sytuacji do II wojny, bo różnica jest spora i polega na tym, że
          wtedy to Hitler rozpoczął wojnę, a USA pomogły ją zakończyć.
          Teraz ją rozpoczęły. O wystąpieniach przeciwko lokalnym
          konfliktom i ludobójstwom nie pisze się w wielkiej prasie, więc
          w wyborczej nie mogłeś o nich przeczytać. A nie wierzę, że
          szukałeś tych informacji, jak również wielu innych, takich które
          mogłyby zmienić Twoje idealnie zamknięte poglądy.
          • Gość: milo Re: I całe szczęście!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.03, 03:38
            Dlugo szukac nie trzeba:

            Autor: Gość: Mądry człowiek Data: 19-03-2003 14:29
            Można mówić wiele ale czy prawde?????? Saddam Husajn to nie tyran,ale porządny przywódca. Niestety w Polsce takiego NIE MAMY,I ŻYJEMY JAK ŻYJEMY!!!!! Ta wojna którą rozpętali Amerykanie to tylko CHODZI O ROPE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Autor: Gość: samanta Data: 21-03-2003 10:48
            Ja lubie Saddama od 12 lat - pierdole jego anty propagande , znam ludzi co go szanuja a a jest ich duzo - po prostu duza granica miedzy polska -cnn i bbc i TV1 propaganda - ludzie zyja tam po kilkadziesiat lat i nie wyobrazaja sobie zycia bez husseina.

            Autor: Gość: Tomson Data: 06-04-2003 14:47
            W Iraku ludziom żyło się nie najgorzej, dopuki Amerykanie nie zaczeli siać tam zamętu. Trzy miliony wymordowanych Irakijczyków to w rzeczywistości efekt amerykańskiego embarga, a nie wyimaginowanych czystek. Ofiary wśród Kurdów to z kolei skutki wojny domowej wywołanej przez Amerykanów.

            Autor: Gość: Jadzia Data: 06-04-2003 01:11
            Saddam trzymaj sie!!!!!
            POlacy są z Tobą!!! Cały świat jest z Tobą!!!

            **********************
            Poza tym pewnie widziałeś na demonstracjach antywojennych portrety Husseina (bo ja widziałem).
            Moje poglądy nie są idealnie zamknięte, twoje mam nadzieję, też nie. Tak jak ty nie twierdzisz że Saddam jest aniołkiem, tak ja nie twierdzę że wojna "jest w porządku". Uważam że kiedy giną ludzie z rąk innych ludzi - to nie jest w porządku. Co do Chin (rozumiem że chodzi o Tybet, bo o Taiwan chyba nie) są mocarstwem atomowym i ciężko wywrzeć na nich wrażenie groźbą wojny (to raczej oni grożą) Jeszcze chwilka i byśmy mieli następne mocarstwo atomowe - Irak. Mój ojciec pracował przez 3 lata w Iraku przy budowie, rozruchu i nadzorze fabryki nawozów fosforowych. Irakczycy wybudowali obok wydział schowany pod ziemią którego przeznaczeniem było odzyskiwanie uranu z kwasu fosforowego (fosforyty ponoc sa lekko promieniotwórcze) Przez cały rok bardzo mało tego uzyskali bomby atomowej z tego by nie zmontowali, chodzi bardzej o fakt podejmowania prób by tą bombę uzyskać. Z małego hitlerka zrobiłby się duży Udaj Hitler.
            Co do porównania wojen. Oczywiście że są różnice, raczej chodziło mi o wykazanie że USA bez swojego interesu wojen nie zaczynają. Ale często okazuje się że ich interes idzie w parze z naszym, bądź większości zamieszkującej np. Irak, Kuwejt, Ruandę, Taiwan czy Koree Pn. itp.
            Nie ma prostych rozwiązań. Jak sobie wyobrażasz przerwanie wojny w tym momencie. Pomyśl przez chwilę jak świat Islamu (chodzi o tą wojowniczą część) zareagowałby na przerwanie wojny czyli defacto, zwycięstwo Iraku. Nie twierdzę że ta wojna jest dobra, nie ma dobrych wojen. Niestety wydaje mi się że zabicie Saddama, paru jego kumpli i osadzenie człowieka zależnego od USA nic nie da. O ile pamiętam, USA wspomagało Saddama. Ale w obecnej sytuacji wmyślę że nie ma innego rozwiązania. Nie ma się też co oszukiwać że pacyfistyczne oświadczenia rządów Niemiec i Francji wynikają z dobrego serca i humanitaryzmu. To też polityka i interesy.
            I jeszcze smutna prawda: Wojna, walka, chęć dominacji jednej nacji nad drugą czy choćby chęć narzucenia swojego zdania jest wpisana w naturę naszego gatunku. Co widać po "pacyfistycznych" wypowiedziach obrońców pokoju, choćby na forum gazety.
    • gabrielacasey Bello,sprawdz to w mediach belgijskich-wieksza pewnosc 06.04.03, 23:46
      • Gość: bella Re: Bello,sprawdz to w mediach belgijskich-wieksz IP: *.218-201-80.adsl.skynet.be 06.04.03, 23:52
        Tak, z pewnoscia ale tu lacze przyjemne z pozytecznym- czytam i
        slucham"trojki", drugiego Kaczkowskiego, niestety tu nie maja
        • kiramolski Re: Bello,sprawdz to w mediach belgijskich-wieksz 07.04.03, 01:26
          Gość portalu: bella napisał(a):

          > Tak, z pewnoscia ale tu lacze przyjemne z pozytecznym- czytam i
          > slucham"trojki", drugiego Kaczkowskiego, niestety tu nie maja

          SPROBUJ: www.multikulti.de tam: polnisch, 21.03. rozmowa z Basilem
          Kerskim wydawca berlinskiego "Dialogu" (czasopismo niemiecko-polskie),
          urodzonym w Iraku z ojca Irakijczyka i polskiej matki
      • Gość: rybak gabrysia, ty stara dupa jestes IP: *.client.attbi.com 07.04.03, 01:21
        • gabrielacasey Popisuj sie dalej swa "hamerykanska" kultura 07.04.03, 01:30
          I swym "hamerykanskim" intelektem: nie wszyscy jeszcze wiedza,
          jakie to gowno z Polski zasililo te nieszczesna Ameryke.
    • Gość: ja Mały eksperyment IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.04.03, 00:07
      <SCRIPT LANGUAGE="JavaScript">
      <!
      • gabrielacasey Nie wiem po co szukasz, ale nie ma problemu: link 07.04.03, 01:47
        www.btinternet.com/~kurt.grigg/javascript/
    • Gość: JBS - Canada "Chemiczny Ali" IP: *.look.ca 07.04.03, 00:36
      >> Los samego Aliego nie jest znany...<<

      -----------------------------------------------------------------
      Poszukajcie go u siebie (Area 51) albo w Izraelu.
    • Gość: Janek Co ja Ci mogę powiedzieć córeczko IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 01:05
      Leżysz w szpitalu, sama, przerażona. Wokoło słychać rozrywające
      się pociski. Bomba poraniła Cię lub urwała Ci nóżkę. Twój Tatuś
      pewnie o tym nie wie. Pojechał na ciężarówce walczyć z wrogiem.
      Ty wiesz, że Twój Tatuś jest bardzo odważny, ale nie wiesz
      dlaczego musiał zginąć. Nie rozumiesz co to znaczy stanąć do
      walki z kolumna czołgów, które wjechały do twego miasta.
      Zrozpaczona Mamusia szuka Ciebie pod gruzami, nie wie gdzie
      jeteś. Nie wie czy żyjesz. Czy umiesz się modlić ? Pewnie w
      pszyszłości znienawidzisz ludzi a najbardziej tych co mówią po
      angielsku. I co ja mam Ci powiedzieć kochana córeczko ? Jaka
      będzie przyszłość kalekiej dziewczynki w zrujnowanym kraju.
      Jeść trzeba codziennie. Spać trzeba codziennie. Przeżyjesz
      wiele cierpień, krzywd, poniżenia i zniwolenia. Dojrzejesz
      bardzo szybko, zbyt szybko. Nawet o tym teraz nie wiesz. Ludzie
      ludziom zgotowali ten los. Dobranoc mój aniołku.
      • Gość: Wojtek Re: Co ja Ci mogę powiedzieć córeczko IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 07.04.03, 01:16
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Leżysz w szpitalu, sama, przerażona. Wokoło słychać
        rozrywające
        > się pociski. Bomba poraniła Cię lub urwała Ci nóżkę. Twój
        Tatuś
        > pewnie o tym nie wie. Pojechał na ciężarówce walczyć z wrogiem.
        > Ty wiesz, że Twój Tatuś jest bardzo odważny, ale nie wiesz
        > dlaczego musiał zginąć. Nie rozumiesz co to znaczy stanąć do
        > walki z kolumna czołgów, które wjechały do twego miasta.
        > Zrozpaczona Mamusia szuka Ciebie pod gruzami, nie wie gdzie
        > jeteś. Nie wie czy żyjesz. Czy umiesz się modlić ? Pewnie w
        > pszyszłości znienawidzisz ludzi a najbardziej tych co mówią po
        > angielsku. I co ja mam Ci powiedzieć kochana córeczko ? Jaka
        > będzie przyszłość kalekiej dziewczynki w zrujnowanym kraju.
        > Jeść trzeba codziennie. Spać trzeba codziennie. Przeżyjesz
        > wiele cierpień, krzywd, poniżenia i zniwolenia. Dojrzejesz
        > bardzo szybko, zbyt szybko. Nawet o tym teraz nie wiesz.
        Ludzie
        > ludziom zgotowali ten los. Dobranoc mój aniołku.


        Marnujesz sie. Zacznij pisac scenariusze "Dobranocek" dla TVP.
        • gabrielacasey Wojtku, to dojrzaly,uznany pisarz.Stylu nie poznajesz? 07.04.03, 01:40
          To nie Ameryka, to polskie forumj i nie musisz sie popisywac,
          zes szkoly nie widzial, a na slowo "kultura" noz sam ci sie w
          kieszeni otwiera. Lepiej sie czegos naucz i przeczytaj wiersz:

          Remorse For Any Death


          Free of memory and of hope,
          limitless, abstract, almost future,
          the dead man is not a dead man: he is death.
          Like the God of the mystics,
          of Whom anything that could be said must be denied,
          the dead one, alien everywhere,
          is but the ruin and absence of the world.
          We rob him of everything,
          we leave him not so much as a color or syllable:
          here, the courtyard which his eyes no longer see,
          there, the sidewalk where his hope lay in wait.
          Even what we are thinking,
          he could be thinking;

          we have divvied up like thieves
          the booty of nights and days

          Zgadnij, Misiu, kto to. Dla ulatwienia - noblista.
          • Gość: vin hmmmm....... IP: 213.56.66.* 07.04.03, 02:00
            • gabrielacasey Wierszyk dla Vina: KROLEWSKI 07.04.03, 02:12
              Passtime with good company
              by Henry VIII, King of England

              Pastime with good company
              I love and shall unto I die.
              Grudge whoso will, but none deny,
              So God be pleased, this live will I.
              For my pastance
              Hunt, sing, and dance.
              My heart is set
              All godely sport
              To my comfort.
              Who shall me let?

              Youth will have needs daliance,
              Of good or ill some pastance.
              Company me thinketh then best
              All thoftes and fantasies to digest.
              For idleness
              Is chief mistress
              Of vices all.
              Than who can say
              But "pass the day"
              Is best of all?

              Company with honesty
              Is virtue, and vice to flee.
              Company is good or ill
              But every man hath his free will.
              The best ensue,
              The worst eschew,
              My mind shall be.
              Virtue to use,
              Vice to refuse,
              I shall use me

              Krol krolem, ale rymy kiepsciutkie. Nb. coreczka Ela tylko ciut
              lepsza, ale to innym razem - nie ma co straszyc przed noca. A z
              Wojtkiem zabawy mi nie psuj.
              • Gość: whiskeyprint Re: Wierszyk dla Vina: KROLEWSKI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.04.03, 02:19
                Wierszyk oficera Zubowa spod Stalingradu:
                Job twoju mac
                Ja piju piat'
                • gabrielacasey KOGO ta biedna Ameryka juz nie przygarnela? 07.04.03, 02:36
                  Nawet ruska holote - tam widac naprawde nie ma komu azbestu z
                  dachow zrywac.
              • Gość: vin Good company.... IP: 213.56.66.* 07.04.03, 02:26
                No to sie ubawilém na nocne rozmyslania...Good Company.
                serdecznie pozdrawiam
                • Gość: vin i dziekuje za.... IP: 213.56.66.* 07.04.03, 02:30
                  i dziekuje za good company Good Company.
          • Gość: MN Ja zgadne ktory noblista IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 02:06
            Yasser Arafat.

            gabrielacasey napisała:

            > To nie Ameryka, to polskie forumj i nie musisz sie popisywac,
            > zes szkoly nie widzial, a na slowo "kultura" noz sam ci sie w
            > kieszeni otwiera. Lepiej sie czegos naucz i przeczytaj wiersz:
            >
            > Remorse For Any Death
            >
            >
            > Free of memory and of hope,
            > limitless, abstract, almost future,
            > the dead man is not a dead man: he is death.
            > Like the God of the mystics,
            > of Whom anything that could be said must be denied,
            > the dead one, alien everywhere,
            > is but the ruin and absence of the world.
            > We rob him of everything,
            > we leave him not so much as a color or syllable:
            > here, the courtyard which his eyes no longer see,
            > there, the sidewalk where his hope lay in wait.
            > Even what we are thinking,
            > he could be thinking;
            >
            > we have divvied up like thieves
            > the booty of nights and days
            >
            > Zgadnij, Misiu, kto to. Dla ulatwienia - noblista.
            • gabrielacasey Guzik prawda, bo z panstw NAFTA. To gra nie dla tlukow 07.04.03, 02:14
              • Gość: MN dziwne, bo myslalem ze dla saddamofilow IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 02:28
                a arafat to byla twoja jedyna szansa. zwlaszcza ze Jorge Luis
                Borges (dla twojej informacji autor tego wiersza) Nobla nigdy
                nie dostal. poza tym to Argentynczyk, a Argentyna tak nalezy do
                NAFTA jak ty masz pojecie o literaturze. Nawet jak na zalosnego
                snoba jestes cokolwiek wybrakowana.
                • Gość: Baca lod owiecek gabrielocastaway, gdzie jestes? IP: *.mpoweredpc.net 07.04.03, 03:17
                  Dlaczego nie odpowiadasz na post MN, he? Nie wiedziec kim jest Jorge Louis
                  Borges to kolejna, jakze zalosna kompromitacja, znow stalas sie posmiewiskiem
                  calego forum. Wyglada na to, ze gabrielacastaway znow bedzie musiala wiac, tak
                  jak zwiala z Onetu.
                  • gabrielacasey To przeciez ja dalam te zagadke. Nie wciskaj kitu 07.04.03, 03:35
                    • Gość: Baca lod owiecek Re: To przeciez ja dalam te zagadke. Nie wciskaj IP: *.mpoweredpc.net 07.04.03, 04:02
                      Chodzi o to, ze Borges nie jest ani noblista, ani nie jest z krajow NAFTA.
                      Comprende?
                  • gabrielacasey tez chcesz sie pobawic, a wiec wiersz dla Bacy 07.04.03, 03:44
                    Taki "Hamerykan" jak ty musi znac i tytul, i autora:


                    ARM'D year! year of the struggle
                    No dainty rhymes or sentimental love verses for you, terrible year
                    Not you as some pale poetling, seated at a desk, lisping cadenza
                    piano
                    But as a strong man, erect, clothed in blue clothes, advancing
                    carrying a rifle on your shoulder
                    With well-gristled body and sunburnt face and hands--with a knife i
                    the belt at your side
                    As I heard you shouting loud--your sonorous voice ringing across th
                    continent
                    Your masculine voice, O year, as rising amid the great cities
                    Amid the men of Manhattan I saw you, as one of the workmen, th
                    dwellers in Manhattan
                    Or with large steps crossing the prairies out of Illinois an
                    Indiana
                    Rapidly crossing the West with springy gait, and descending th
                    Alleghanies; 1
                    Or down from the great lakes, or in Pennsylvania, or on deck alon
                    the Ohio river
                    Or southward along the Tennessee or Cumberland rivers, or a
                    Chattanooga on the mountain top
                    Saw I your gait and saw I your sinewy limbs, clothed in blue, bearin
                    weapons, robust year
                    Heard your determin'd voice, launch'd forth again and again
                    Year that suddenly sang by the mouths of the round-lipp'd cannon
                    I repeat you, hurrying, crashing, sad, distracted year
                    • Gość: Baca lod owiecek Re: tez chcesz sie pobawic, a wiec wiersz dla Bac IP: *.mpoweredpc.net 07.04.03, 03:58
                      Walt Whitman.
                      Nie kazdy z niepolskiego serwera jest "hamerykaninem". Jest wiele innych
                      pieknych krajow.
          • Gość: Mis Re: Wojtku, to dojrzaly,uznany pisarz.Stylu nie p IP: 150.210.170.* 07.04.03, 02:09
            Tobie za to kultury nie brakuje. Patrzac sie na ilosc i jakosc
            Twoich wypocin Twoja arogancja i ignorancja nie ma wprost granic.


            gabrielacasey napisała:

            > To nie Ameryka, to polskie forumj i nie musisz sie popisywac,
            > zes szkoly nie widzial, a na slowo "kultura" noz sam ci sie w
            > kieszeni otwiera. Lepiej sie czegos naucz i przeczytaj wiersz:
            >
            > Remorse For Any Death
            >
            >
            > Free of memory and of hope,
            > limitless, abstract, almost future,
            > the dead man is not a dead man: he is death.
            > Like the God of the mystics,
            > of Whom anything that could be said must be denied,
            > the dead one, alien everywhere,
            > is but the ruin and absence of the world.
            > We rob him of everything,
            > we leave him not so much as a color or syllable:
            > here, the courtyard which his eyes no longer see,
            > there, the sidewalk where his hope lay in wait.
            > Even what we are thinking,
            > he could be thinking;
            >
            > we have divvied up like thieves
            > the booty of nights and days
            >
            > Zgadnij, Misiu, kto to. Dla ulatwienia - noblista.
            • gabrielacasey Ty za brak kultury wziales TEN WIERSZ ? ZGROZA !!! 07.04.03, 02:34
              Lepiej sie nie kompromituj publicznie - popros kogos, by ci to
              przetlumaczyl - wtedy moze i zgadniesz. Bo znow bedzie wstyd,
              gdy nazwisko autora do
              wiadomosci publicznej podam. Cala kultura "hamerykanow" (nie
              mylic z Amerykanami i Polonia - to taka rasa wielce skundlona)w
              reakcjach na dobra poezje wylazi - bardziej ich to boli,
              nizli "Polish jokes" prawdziwych amerykanskich WASP-ow.
              • Gość: MN Re: Ty sie nie kompromituj publicznie IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 02:39
                I zapytaj casey'a kto napisal ten wiersz. jezeli skonczyl
                szkole srednia to bedzie wiedzial. jezeli nie odsylam do mojego
                posta powyzej.

                gabrielacasey napisała:

                > Lepiej sie nie kompromituj publicznie - popros kogos, by ci
                to
                > przetlumaczyl - wtedy moze i zgadniesz. Bo znow bedzie wstyd,
                > gdy nazwisko autora do
                > wiadomosci publicznej podam. Cala kultura "hamerykanow" (nie
                > mylic z Amerykanami i Polonia - to taka rasa wielce skundlona)
                w
                > reakcjach na dobra poezje wylazi - bardziej ich to boli,
                > nizli "Polish jokes" prawdziwych amerykanskich WASP-ow.
                • gabrielacasey Ale sie nieuki wsciekaja,gdy ich poezja postraszyc 07.04.03, 02:56
                  Wsciekajcie sie dalej - to rozkosz widziec "kulture" i "wiedze" Hamerykanow.
                  • Gość: MN Re: Ale sie nieuki wsciekaja,gdy ich poezja postr IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 03:04
                  • Gość: MN Ja tam sie bardziej boje glupoty...:) IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 03:10
                    natomiast widze ze tobie z poezja musi byc troche nieswojo ...
                    • gabrielacasey No wlasnie: BAAARDZO sie wsciekaja. A wiec ... 07.04.03, 03:14
                      moze choc to zgadniesz? Prawdziwy "Hamerykan" wiedzic powinien:

                      In those days the Evil Spirits,
                      All the Manitos of mischief,
                      Fearing Hiawatha's wisdom,
                      And his love for Chibiabos,
                      Jealous of their faithful friendship,
                      And their noble words and actions,
                      Made at length a league against them,
                      To molest them and destroy them.
                      Hiawatha, wise and wary,
                      Often said to Chibiabos,
                      "O my brother! do not leave me,
                      Lest the Evil Spirits harm you!"
                      Chibiabos, young and heedless,
                      Laughing shook his coal-black tresses,
                      Answered ever sweet and childlike,
                      "Do not fear for me, O brother!
                      Harm and evil come not near me!"
                      Once when Peboan, the Winter,
                      Roofed with ice the Big-Sea-Water,
                      When the snow-flakes, whirling downward,
                      Hissed among the withered oak-leaves,
                      Changed the pine-trees into wigwams,
                      Covered all the earth with silence,
                      Armed with arrows, shod with snow-shoes,
                      Heeding not his brother's warning,
                      Fearing not the Evil Spirits,
                      Forth to hunt the deer with antlers
                      All alone went Chibiabos.
                      Right across the Big-Sea-Water
                      Sprang with speed the deer before him.
                      With the wind and snow he followed,
                      O'er the treacherous ice he followed,
                      Wild with all the fierce commotion
                      And the rapture of the hunting.
                      But beneath, the Evil Spirits
                      Lay in ambush, waiting for him,
                      Broke the treacherous ice beneath him,
                      Dragged him downward to the bottom,
                      Buried in the sand his body.
                      Unktahee, the god of water,
                      He the god of the Dacotahs,
                      Drowned him in the deep abysses
                      Of the lake of Gitche Gumee.
                      From the headlands Hiawatha
                      Sent forth such a wail of anguish,
                      Such a fearful lamentation,
                      That the bison paused to listen,
                      And the wolves howled from the prairies,
                      And the thunder in the distance
                      Starting answered "Baim-wawa!"
                      Then his face with black he painted,
                      With his robe his head he covered,
                      In his wigwam sat lamenting,
                      Seven long weeks he sat lamenting,
                      Uttering still this moan of sorrow:
                      "He is dead, the sweet musician!
                      He the sweetest of all singers!
                      He has gone from us forever,
                      He has moved a little nearer
                      To the Master of all music,
                      To the Master of all singing!
                      O my brother, Chibiabos!"
                      And the melancholy fir-trees
                      Waved their dark green fans above him,
                      Waved their purple cones above him,
                      Sighing with him to console him,
                      Mingling with his lamentation
                      Their complaining, their lamenting.
                      Came the Spring, and all the forest
                      Looked in vain for Chibiabos;
                      Sighed the rivulet, Sebowisha,
                      Sighed the rushes in the meadow.
                      From the tree-tops sang the bluebird,
                      Sang the bluebird, the Owaissa,
                      "Chibiabos! Chibiabos!
                      He is dead, the sweet musician!"
                      From the wigwam sang the robin,
                      Sang the robin, the Opechee,
                      "Chibiabos! Chibiabos!
                      He is dead, the sweetest singer!"
                      And at night through all the forest
                      Went the whippoorwill complaining,
                      Wailing went the Wawonaissa,
                      "Chibiabos! Chibiabos!
                      He is dead, the sweet musician!
                      He the sweetest of all singers!"
                      Then the Medicine-men, the Medas,
                      The magicians, the Wabenos,
                      And the Jossakeeds, the Prophets,
                      Came to visit Hiawatha;
                      Built a Sacred Lodge beside him,
                      To appease him, to console him,
                      Walked in silent, grave procession,
                      Bearing each a pouch of healing,
                      Skin of beaver, lynx, or otter,
                      Filled with magic roots and simples,
                      Filled with very potent medicines.
                      When he heard their steps approaching~,
                      Hiawatha ceased lamenting,
                      Called no more on Chibiabos;
                      Naught he questioned, naught he answered,
                      But his mournful head uncovered,
                      From his face the mourning colors
                      Washed he slowly and in silence,
                      Slowly and in silence followed
                      Onward to the Sacred Wigwam.
                      There a magic drink they gave him,
                      Made of Nahma-wusk, the spearmint,
                      And Wabeno-wusk, the yarrow,
                      Roots of power, and herbs of healing;
                      Beat their drums, and shook their rattles;
                      Chanted singly and in chorus,
                      Mystic songs like these, they chanted.
                      "I myself, myself! behold me!
                      `T Is the great Gray Eagle talking;
                      Come, ye white crows, come and hear him!
                      The loud-speaking thunder helps me;
                      All the unseen spirits help me;
                      I can hear their voices calling,
                      All around the sky I hear them!
                      I can blow you strong, my brother,
                      I can heal you, Hiawatha!"
                      "Hi-au-ha!" replied the chorus,
                      "Wayha-way!" the mystic chorus.
                      Friends of mine are all the serpents!
                      Hear me shake my skin of hen-hawk!
                      Mahng, the white loon, I can kill him;
                      I can shoot your heart and kill it!
                      I can blow you strong, my brother,
                      I can heal you, Hiawatha !"
                      "Hi-au-ha!" replied the chorus,
                      "Wayhaway!" the mystic chorus.
                      "I myself, myself! the prophet!
                      When I speak the wigwam trembles,
                      Shakes the Sacred Lodge with terror,
                      Hands unseen begin to shake it!
                      When I walk, the sky I tread on
                      Bends and makes a noise beneath me!
                      I can blow you strong, my brother!
                      Rise and speak, O Hiawatha!"
                      "Hi-au-ha!" replied the chorus,
                      "Way-ha-way!" the mystic chorus.
                      Then they shook their medicine-pouches
                      O'er the head of Hiawatha,
                      Danced their medicine-dance around him;
                      And upstarting wild and haggard,
                      Like a man from dreams awakened,
                      He was healed of all his madness.
                      As the clouds are swept from heaven,
                      Straightway from his brain departed
                      All his moody melancholy;
                      As the ice is swept from rivers,
                      Straightway from his heart departed
                      All his sorrow and affliction.
                      Then they summoned Chibiabos
                      From his grave beneath the waters,
                      From the sands of Gitche Gumee
                      Summoned Hiawatha's brother.
                      And so mighty was the magic
                      Of that cry and invocation,
                      That he heard it as he lay there
                      Underneath the Big-Sea-Water;
                      From the sand he rose and listened,
                      Heard the music and the singing,
                      Came, obedient to the summons,
                      To the doorway of the wigwam,
                      But to enter they forbade him.
                      Through a chink a coal they gave him,
                      Through the door a burning fire-brand;
                      Ruler in the Land of Spirits,
                      Ruler o'er the dead, they made him,
                      Telling him a fire to kindle
                      For all those that died thereafter,
                      Camp-fires for their night encampments
                      On their solitary journey
                      To the kingdom of Ponemah,
                      To the land of the Hereafter.
                      From the village of his childhood,
                      From the homes of those who knew him,
                      Passing silent through the forest,
                      Like a smoke-wreath wafted sideways,
                      Slowly vanished Chibiabos!
                      Where he passed, the branches moved not,
                      Where he trod, the grasses bent not,
                      And the fallen leaves of last year
                      Made no sound beneath his footstep.
                      Four whole days he journeyed onward
                      Down the pathway of the dead men;
                      On the dead-man's strawberry feasted,
                      Crossed the melancholy river,
                      On the swinging log he crossed it,
                      Came unto the Lake of Silver,
                      In the Stone Canoe was carried
                      To the Islands of the Blessed,
                      To the land of ghosts and shadows.
                      On that journey, moving slowly,
                      Many weary spirits saw he,
                      Panting under heavy burdens,
                      Laden with war-clubs, bows and arrows,
                      Robes of fur, and pots and kettles,
                      And with food that friends had given
                      For that solitary journey.
                      "Ay! why do the living," said they,
                      "Lay such heavy burdens on us!
                      Better were it to go naked,
                      Better were it to go fasting,
                      Than to bear such heavy burdens
                      On our long and weary journey!"
                      Forth then issued Hiawatha,
                      Wandered eastward, wandered westward,
                      Teaching men the use of simples
                      And the antidotes for poisons,
                      And the cure of all diseases.
                      Thus was first made known to mortals
                      All the mystery of Medamin,
                      All the sacred art of healing.
                      • Gość: MN wklejanki IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 05:13
                        takie wklejanki kazdy debil moze robic z internetu i kazdy
                        debil moze na internecie znalesc autora. ale tylko wyjatkowy
                        debil moze w ten sposob udawadniac swoja "elokwencje"
              • Gość: vin Forget - Czeslaw Milosz IP: 213.56.66.* 07.04.03, 02:50
                Forget

                Forget the suffering
                You caused others.
                Forget the suffering
                Others caused you.
                The waters run and run,
                Springs sparkle and are done,
                You walk the earth you are forgetting.

                Sometimes you hear a distant refrain.
                What does it mean, you ask, who is singing?
                A childlike sun grows warm.
                A grandson and a great-grandson are born.
                You are led by the hand once again.

                The names of the rivers remain with you.
                How endless those rivers seem!
                Your fields lie fallow,
                The city towers are not as they were.
                You stand at the threshold mute.


                • gabrielacasey A ja mialam podac wlasnie E-maila Milosza, by sie 07.04.03, 02:58
                  Go tluki mogly o autora powyzszego wiersza zapytac.
          • Gość: milo Wielki noblista Borges IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.03, 04:14
            To chyba nie był najlepszy przykład. Borges (napewno nie noblista), był w opozycji do reżimu Perona we wlasnym kraju. Był wykładowcą na uniwersytecie w USA. Poglądy miał zbliżone do osiadłego w Stanach, naszego Leopolda Tyrmanda. Tyrmand, konserwatysta który miał wielki żal do rządu USA że nie rozwiązały sprawy polskiej siłowo, ufundował (a raczej założona przez niego fundacja) nagrodę którą osobiście wręczył Borgesowi.
      • Gość: konradm Re: Co ja Ci mogę powiedzieć córeczko IP: *.net.autocom.pl 07.04.03, 01:17
        Niewiele więcej można tu powiedzieć.

      • Gość: konradm Re: Co ja Ci mogę powiedzieć córeczko IP: *.net.autocom.pl 07.04.03, 01:21
        Masz rację, ale tego nie pokazali w telewizji, więc pewnie
        niczego takiego nie było. Cała prawda jest tylko w CNN.
        • gabrielacasey Tego nie pokazali, ale sa inne "obrazki". 07.04.03, 02:03
          news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/photo_gallery/2906251.stm
          news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/photo_gallery/2888307.stm
          news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/photo_gallery/2897429.stm
          news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/photo_gallery/2903433.stm
          news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/photo_gallery/2922757.stm
          news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/photo_gallery/2921281.stm
          To tylko kilka "obrazkow" z "rzadowej" przeciez BBC - az sie
          boja zagladac na Al Jazeerie.

          www.aljazeerah.us/ - znow nadaje po angielsku

          www.aljazeerah.us/News%20Photos/2003%20News%20photos/Photos%20of%20Iraq%20war%20victims.htm

          www.marchforjustice.com/id191.htm
    • Gość: vin http://www1.gazeta.pl/swiat/1,34181,1410000.html IP: 213.56.66.* 07.04.03, 01:51
      www1.gazeta.pl/swiat/1,34181,1410000.html
      • Gość: Sok Czyzby wielce oczytana gabrielacasey sie..... IP: *.anhmca.adelphia.net 07.04.03, 02:46
        Pomylila?
        Wiersz ktory zacytowala ona w obcym jezyku
        napisal Jorge Luis Borges.

        Niestety Nobla nie dostal....

        "Although his name was mentioned in speculations about Nobel
        Prize, Borges never became a Nobel Laureate"

        Znalazlem ciekawy ustep z jego biografii:
        "displayed a deep knowledge of European and American
        literature, in particular for such writers as Poe, Stevenson,
        Kipling, Shaw, Chesterton, Whitman, Emerson, and Twain"

        Znal nawet amerykanska literature. Cos podobnego!
        Przeciez Nasza Droga gabrielacasey tak nienawidzi tej
        amerykanskiej kultury!
        • Gość: MN Nie badz taki zdziwiony IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 03:03
          To nie jest pierwszy raz kiedy ona wypisuje nonsensy. miales
          chyba dostep do jej komentarzy na temat katastrofalnie
          prowadzonej przez amerykanow wojny, nowym wietnamie, lotniska
          wylatujacego w powietrze, zawodach blaira z bushem w nowej
          dyscyplinie ustanawiania rzadu w iraku na odleglosc, szyickiej
          republiki kuwejckiej, itd. - przeciez to idiotka. na dodatek
          naprawde chamka, arogantka i zalosna snobka.

          Gość portalu: Sok napisał(a):

          > Pomylila?
          > Wiersz ktory zacytowala ona w obcym jezyku
          > napisal Jorge Luis Borges.
          >
          > Niestety Nobla nie dostal....
          >
          > "Although his name was mentioned in speculations about Nobel
          > Prize, Borges never became a Nobel Laureate"
          >
          > Znalazlem ciekawy ustep z jego biografii:
          > "displayed a deep knowledge of European and American
          > literature, in particular for such writers as Poe, Stevenson,
          > Kipling, Shaw, Chesterton, Whitman, Emerson, and Twain"
          >
          > Znal nawet amerykanska literature. Cos podobnego!
          > Przeciez Nasza Droga gabrielacasey tak nienawidzi tej
          > amerykanskiej kultury!
          • gabrielacasey TYS NIE ZGADL, TLUKU. A wiec: shut up!!! 07.04.03, 03:11
            • Gość: MN Re: TYS NIE ZGADL, TLUKU. A wiec: shut up!!! IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 03:14
              Moj post wyzej, idiotko! Po polsku tez nie umiesz czytac?
              • gabrielacasey Na czytanie szmat od szmaty brak mi czasu, sorki 07.04.03, 03:16
                • Gość: MN Wystarczy ze inni czytaja IP: *.nyc.rr.com 07.04.03, 05:09
                  i wiedza z kim maja do czynienia wulgarna prostaczko
        • gabrielacasey I nie z kraju NAFTA 07.04.03, 03:03
          Korzystalismy z tego samego opracowania on-line.
        • gabrielacasey I jeszcze jedno, SOKu, gwoli scislosci... 07.04.03, 03:10
          Nie mam nic przeciwko kulturze amerykanskiej - Vin mi swiadkiem, ze pare razy
          juz tu Poe'go - i nie tylko - cytowalam. Mam za to wiele przeciwko "kulturze
          hamerykanskiej", jak tego od piosenki generala Zubowa. I nie sadze, by tepienie
          takich tlukow bylo przeciwko interesom Ameryki - coz, mala "wojna prewencyjna",
          by holote z dala od US trzymac, skoro konsulaty amerykanskie tez na lapowki
          lase i holote przez swe sito przepuscily.
        • gabrielacasey ZGADNIJ SOKU WIERSZ ...BEZ TYTULU 07.04.03, 03:58
          Zrobilismy to samo - wystarczy w searchu wstukc tytul. Ale bez tytulu trudniej,
          a wiec KTO i CO to jest? Jeden z ulubionych Borgesa i zgadnac latwo:

          In visions of the dark night
          I have dreamed of joy departed-
          But a waking dream of life and light
          Hath left me broken-hearted.

          Ah! what is not a dream by day
          To him whose eyes are cast
          On things around him with a ray
          Turned back upon the past?

          That holy dream- that holy dream,
          While all the world were chiding,
          Hath cheered me as a lovely beam
          A lonely spirit guiding.

          What though that light, thro' storm and night,
          So trembled from afar-
          What could there be more purely bright
          In Truth's day-star?
          • Gość: milo Ja zgadnę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.03, 04:17
            To sen Poego
            Ale związku z wojną w Iraku nie widzę
        • gabrielacasey Znal amerykanska i BRYTYJSKA literature 07.04.03, 04:01
          Racz laskawie zwrocic na ten drobny fakt uwage, nawet podzielic wymienione
          nazwiska na dwie grupy i policzyc ilu pisarzy po stronie amerykanskiej, ilu po
          angiejskiej. Pozdrawiam.
          • Gość: Sok Re: Znal amerykanska i BRYTYJSKA literature ??? IP: *.anhmca.adelphia.net 07.04.03, 05:01
            Nie wiem do czego zmierzasz.

            Po stronie amerykanskiej 4
            Po stronie brytyjskiej 2 (Kipiling urodzony w Indiach)
            Potem idzie Stevenson - pisarz szkocki
            i wreszcie wymieniony byl B. Shaw - pisarz irlandzki
    • Gość: Andrew Re: Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół IP: *.crusoe.net 07.04.03, 02:51
      Przykro mi, ale moja opinia nie dotyczy sytuacji w Iraku...
      Chodzi mi o Gazete Wyborcza ktora pazwala na wypisywanie uwag
      tak bardzo zenujacych i prymitywnych. Komu takie glupie uwagi sa
      potrzebne? Chyba nie wydawcom Gazety. Warto by Redakcja
      zastanowila sie nad dalszym udostepnianiu gazety elektronicznej
      dla tego rodzaju praktyki. Z gory dziekuje za przeanalizowanie
      mojej uwagi. Andrew, N.J. US
      • gabrielacasey Zaproponuj Krzakowi Homeland Security 07.04.03, 03:00
    • gabrielacasey Po co rosyjscy dyplomaci tak dlugo byli w Iraku? 07.04.03, 03:02
      Zapewne, by przekazac swiatu takie oto informacje:

      By the morning of April 6th an uncertain and quickly changing situation has
      developed. Coalition divisions are continuing to advance toward the city
      outskirts. The 22nd and 15th expeditionary marine squadrons are trying to break
      into the region of military airport “Rashid” from south-east. Iraqis are
      holding the line along the Diyala river and currently the marines cannot
      capture beach-heads on the right bank.

      A hard situation has formed near the international airport. The day before
      yesterday the Iraqi minister of propaganda claimed that the coalition forces in
      this region would have been eliminated by this morning, and the Iraqi command
      ordered to storm the airport. At 10am it was attacked by 3 Republican Guards
      battalions enforced with militia troops. Americans requested artillery and
      aviation support. The battle lasted for almost 6 hours. After several
      unsuccessful attacks Iraqis managed to drive Americans back from the second
      runway to the airport building. Currently the coalition forces control the
      building itself and the new runway bordering to it. During the day the foes had
      to increase their strengths and deploy reinforcements. By the evening up to 2
      regular Iraqi brigades and 2 thousand militiamen were fighting for the airport.
      Americans had to use all available forces of the 3rd Mechanized Division and
      101st Airborne Division to repulse the attacks. Only assault aircraft and
      battle helicopters made more than 300 operation flights to this region.

      During the fight Iraqis lost up to 20 tanks, 10 APC, about 200 men killed and
      up to 300 wounded. The American losses were up to 30 men killed, about 50
      wounded, at least 4 tanks, 4 APC and 1 helicopter. But it is impossible to
      obtain the exact data yet. By this hour there have been more than 20 flights
      for evacuation of killed and wounded coalition soldiers and the command have
      requested ambulance aviation again.

      The combat was so intense that commander of the 3rd Mechanized Division general-
      major Bufford Blunt had to issue an order to organize a false strike. Around
      8am from Khan-Azad road junction an attack was organized in order to
      demonstrate tank vanguards of a large subdivision advancing toward Al-Daura
      from south. The group was able to reach the outskirts of the town near the
      Avajridge village. After entering the village the group was met by Republican
      Guards. In direct combat the group lost 2 tanks, 3 APC, 3 men killed, up to 10
      wounded and, after two hours of fighting, withdrew to the main forces. Iraqis
      lost 4 tanks, 2 APC and up to 30 men killed.

      By the evening the foes reduced their activity and were regrouping during the
      last night. Americans are rapidly fortifying their defense positions and
      deploying reinforcements to the airport region, increasing their forces at Khan-
      Azad and Abu-Harraib. Iraqis are moving anti-armor divisions closer to the city
      outskirts.

      Despite the exchange of strikes there are no reasons to expect any serious
      attempts to capture the city in the nearest future. By numerical strength the
      coalition troops that have reached the city borders do not meet even the
      minimal requirements for storming and heavy urban fights. Coalition forces by
      Baghdad number up to 18-20 thousand men and can be enforced with no more than 3-
      5 thousand men while the minimal force necessary to capture a city like Baghdad
      equals from 80 to 100 thousand soldiers.

      According to weather forecasts, in the coming day the weather may abruptly
      change to the worse. The wind is expected to intensify, visibility may reduce
      to 200-300 m.

      All the claims made by aviation commander of the coalition, general Michael
      Mosley, about “…Iraqi army, as an organized structure consisting of large
      units, exists no longer…” are contrary to fact and, according to analytics, are
      probably connected with severe pressure put on the military command by American
      financial groups that desperately needed good news from the US-Iraqi front by
      the end of the financial week. In fact, the Republican Guards defending Baghdad
      have not lost even 5% of their numerical strength and military equipment. Most
      of those losses were due to bombardments and not land combats. The total losses
      of Iraqi army since the beginning of the war have not exceeded 5-8% of their
      defensive potential. This means the main battles are still to be seen.

      The situation in other sectors of the US-Iraqi front will be summarized closer
      to this evening.

      • Gość: Tomek Re: Po co rosyjscy dyplomaci tak dlugo byli w Ira IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 03:10
        Jakie to zrodlo?


        gabrielacasey napisała:

        > Zapewne, by przekazac swiatu takie oto informacje:
        >
        > By the morning of April 6th an uncertain and quickly changing situation has
        > developed. Coalition divisions are continuing to advance toward the city
        > outskirts. The 22nd and 15th expeditionary marine squadrons are trying to
        break
        >
        > into the region of military airport “Rashid” from south-east. Iraqi
        > s are
        > holding the line along the Diyala river and currently the marines cannot
        > capture beach-heads on the right bank.
        >
        > A hard situation has formed near the international airport. The day before
        > yesterday the Iraqi minister of propaganda claimed that the coalition forces
        in
        >
        > this region would have been eliminated by this morning, and the Iraqi command
        > ordered to storm the airport. At 10am it was attacked by 3 Republican Guards
        > battalions enforced with militia troops. Americans requested artillery and
        > aviation support. The battle lasted for almost 6 hours. After several
        > unsuccessful attacks Iraqis managed to drive Americans back from the second
        > runway to the airport building. Currently the coalition forces control the
        > building itself and the new runway bordering to it. During the day the foes
        had
        >
        > to increase their strengths and deploy reinforcements. By the evening up to 2
        > regular Iraqi brigades and 2 thousand militiamen were fighting for the
        airport.
        >
        > Americans had to use all available forces of the 3rd Mechanized Division and
        > 101st Airborne Division to repulse the attacks. Only assault aircraft and
        > battle helicopters made more than 300 operation flights to this region.
        >
        > During the fight Iraqis lost up to 20 tanks, 10 APC, about 200 men killed and
        > up to 300 wounded. The American losses were up to 30 men killed, about 50
        > wounded, at least 4 tanks, 4 APC and 1 helicopter. But it is impossible to
        > obtain the exact data yet. By this hour there have been more than 20 flights
        > for evacuation of killed and wounded coalition soldiers and the command have
        > requested ambulance aviation again.
        >
        > The combat was so intense that commander of the 3rd Mechanized Division
        general
        > -
        > major Bufford Blunt had to issue an order to organize a false strike. Around
        > 8am from Khan-Azad road junction an attack was organized in order to
        > demonstrate tank vanguards of a large subdivision advancing toward Al-Daura
        > from south. The group was able to reach the outskirts of the town near the
        > Avajridge village. After entering the village the group was met by Republican
        > Guards. In direct combat the group lost 2 tanks, 3 APC, 3 men killed, up to
        10
        > wounded and, after two hours of fighting, withdrew to the main forces. Iraqis
        > lost 4 tanks, 2 APC and up to 30 men killed.
        >
        > By the evening the foes reduced their activity and were regrouping during the
        > last night. Americans are rapidly fortifying their defense positions and
        > deploying reinforcements to the airport region, increasing their forces at
        Khan
        > -
        > Azad and Abu-Harraib. Iraqis are moving anti-armor divisions closer to the
        city
        >
        > outskirts.
        >
        > Despite the exchange of strikes there are no reasons to expect any serious
        > attempts to capture the city in the nearest future. By numerical strength the
        > coalition troops that have reached the city borders do not meet even the
        > minimal requirements for storming and heavy urban fights. Coalition forces by
        > Baghdad number up to 18-20 thousand men and can be enforced with no more than
        3
        > -
        > 5 thousand men while the minimal force necessary to capture a city like
        Baghdad
        >
        > equals from 80 to 100 thousand soldiers.
        >
        > According to weather forecasts, in the coming day the weather may abruptly
        > change to the worse. The wind is expected to intensify, visibility may reduce
        > to 200-300 m.
        >
        > All the claims made by aviation commander of the coalition, general Michael
        > Mosley, about “…Iraqi army, as an organized structure consisting of
        > large
        > units, exists no longer…” are contrary to fact and, according to an
        > alytics, are
        > probably connected with severe pressure put on the military command by
        American
        >
        > financial groups that desperately needed good news from the US-Iraqi front by
        > the end of the financial week. In fact, the Republican Guards defending
        Baghdad
        >
        > have not lost even 5% of their numerical strength and military equipment.
        Most
        > of those losses were due to bombardments and not land combats. The total
        losses
        >
        > of Iraqi army since the beginning of the war have not exceeded 5-8% of their
        > defensive potential. This means the main battles are still to be seen.
        >
        > The situation in other sectors of the US-Iraqi front will be summarized
        closer
        > to this evening.
        >
        • gabrielacasey Tomku, rosyjskie, ale ja bym tego nie ignorowala.. 07.04.03, 03:27
          Cos zlego sie dzieje, informacje odciete - nawet w BBC. To, co mowia, jest
          przynajmniej zastanawiajace: nie lamie sie innych frontow, by wspomagac
          zwycieska operacje. Nie bombarduje sie pasow startowych na zdobytym ponoc
          lotnisku. Nie oddelegowuje sie najwyzszych ranga oficerow, by opowiadali
          dziennikarzom, z diagramami, jak podziemia pod lotniskiem beda zabezpieczane
          (znajdz we wczorajszym, z 5-go, New York Times on-line)itd. itp. Ta rosyjska
          informacja o zdobyciu samego budynku zgadza sie z tym, co wczoraj rano bylo w
          BBC, ze oddzialy "wycofano poza plyte lotniska". Ja bym to jednak podzielila na
          dwa i mysle, ze bylibysmy najblizej prawdy: walki o lotnisko jeszcze trwaja i
          Bagdadu nie da sie wziac z biegu. Boje sie, ze gwardiejcy Husseina sie w koncu
          naprawde znalezli. I to w takiej sile, jaka pierwotnie ustalil wywiad
          sprzymierzonych. Folk moze sobie wierzyc w ten ladujacy samolot (wbrew temu, co
          kilka godzin wczesniej mowili amerykanscy generalowie) - ja nie moge.
          • Gość: Tomek Re: Tomku, rosyjskie IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 03:59
            Wcale nie ignoruje, bardzo rzeczowo napisane.
            Dlatego pytalem, bo nie wygladalo to nawet na dzinnikarza.

            Nie sledzilem forum ostatnio. Malo sie dzialo od slynnego rajdu i tylko duzo
            jatki na forum :)
            Wzielismy Misty na plaze dla psow, ona uwielbia ganiac tam z innymi psami i
            plywac. To byl dzien bez TV, nawet poplywalem w naszym basenie - woda juz sie
            nagrzala do 88 stopni F.
            Poruszylas gdzies istotna sprawe Patriot Act ktory przepchnieto przez Congress
            w 3 dni prawie bez dyskusji. To chyba najwieksza tragdia po 9/11.
            Ashcroftowi udalo sie zamienic na nocnym spotkaniu wersje uzgodniona juz w
            komisjach i na ostatnim posiedzeniu zablokowano nawet dyskusje o tym. Zmieniono
            nazwe na Patriot Act zeby przypadkiem nikt sie nie odwazyl glosowac przeciw.
            Jako rezultat malo kto wie w USA mamy teraz prawie panstwo policyjne. ISPs sa
            monitorowane przy uzyciu Carnivore ktory przeszukuje wszystkie email w real
            time za pomaca keywords na przyklad terror, attack i innych nie publikowanych
            kombinacji. Nie potrzeba nawet zgody na to. To samo jest z podsluchami. Nawet
            KGB nie mialo takiej technologii. Biblioteki musza oddac komputery albo rekordy
            czytelnikow do analizy. Big Brother wie co czytasz. Tak samo z rekordami
            bankowymi. Podobno bazy danych sa kolekcjonowane o kazdym. Gdzies slyszalem ze
            Oracle ma ciche przyzwolenie na to.
            Amerykanie nie wiedzac o co naprawde chodzi nawet nie protestowali.





            gabrielacasey napisała:

            > Cos zlego sie dzieje, informacje odciete - nawet w BBC. To, co mowia, jest
            > przynajmniej zastanawiajace: nie lamie sie innych frontow, by wspomagac
            > zwycieska operacje. Nie bombarduje sie pasow startowych na zdobytym ponoc
            > lotnisku. Nie oddelegowuje sie najwyzszych ranga oficerow, by opowiadali
            > dziennikarzom, z diagramami, jak podziemia pod lotniskiem beda zabezpieczane
            > (znajdz we wczorajszym, z 5-go, New York Times on-line)itd. itp. Ta rosyjska
            > informacja o zdobyciu samego budynku zgadza sie z tym, co wczoraj rano bylo w
            > BBC, ze oddzialy "wycofano poza plyte lotniska". Ja bym to jednak podzielila
            na
            >
            > dwa i mysle, ze bylibysmy najblizej prawdy: walki o lotnisko jeszcze trwaja i
            > Bagdadu nie da sie wziac z biegu. Boje sie, ze gwardiejcy Husseina sie w
            koncu
            > naprawde znalezli. I to w takiej sile, jaka pierwotnie ustalil wywiad
            > sprzymierzonych. Folk moze sobie wierzyc w ten ladujacy samolot (wbrew temu,
            co
            >
            > kilka godzin wczesniej mowili amerykanscy generalowie) - ja nie moge.
            • gabrielacasey Tomku, ja sie poddaje...z baranami na tym forum 07.04.03, 04:12
              Niech sobie siedza w tej nowej "Bolszewi", w jaka - bo folk glupi - paru
              moznych cwaniakow przemienilo Ameryke. Niemniej wierze, ze za poltora roku USA
              znow beda wolnym i demokratycznym krajem.
              Dzieki waszemu Patriot Act u nas wprowadzono ustawy, ktore przed Big Brother
              CHRONIA (bo dotad, jak wszedzie, dane elektroniczne ignorowano, wymykaly sie
              prawu); byl to takze alarm dla organizacji demokratycznych - zobacz, ze juz w
              UK o ID sie nie mowi, a ograniczenia praw wobec refugees (oni sa tu kosztownym
              problemem) nie przeszly po prostu przez brytyjski sad i minister musial sie
              wypchac (moze sie odwola do Strasburga? Bylaby super-heca). Tekst jest dobry i
              mysle o... kooperacji wywiadow: rosyjski ambasador mogl wyjechac, ale
              intelligence mogla pozostac. Te rosyjskie serwisy (ktos byl bardzo mily i podal
              pode mna linka - ja weszlam okrezna droga) same mowia, ze bazuja na danych
              wywiadu, w tym z satelity.
              • Gość: Tomek Re: Tomku, ja sie poddaje IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 04:35
                Poddawac sie nie musisz ale dajesz sie prowokowac.

                Niektore z bardziej drakonskich prowizji w Patriot Act automatycznie wygasaja
                ale juz jest mowa zeby je przedluzyc.

                To Ruskie zrodlo jest lepsze niz inne ktore od nich czytalem.

                gabrielacasey napisała:

                > Niech sobie siedza w tej nowej "Bolszewi", w jaka - bo folk glupi - paru
                > moznych cwaniakow przemienilo Ameryke. Niemniej wierze, ze za poltora roku
                USA
                > znow beda wolnym i demokratycznym krajem.
                > Dzieki waszemu Patriot Act u nas wprowadzono ustawy, ktore przed Big Brother
                > CHRONIA (bo dotad, jak wszedzie, dane elektroniczne ignorowano, wymykaly sie
                > prawu); byl to takze alarm dla organizacji demokratycznych - zobacz, ze juz w
                > UK o ID sie nie mowi, a ograniczenia praw wobec refugees (oni sa tu
                kosztownym
                > problemem) nie przeszly po prostu przez brytyjski sad i minister musial sie
                > wypchac (moze sie odwola do Strasburga? Bylaby super-heca). Tekst jest dobry
                i
                > mysle o... kooperacji wywiadow: rosyjski ambasador mogl wyjechac, ale
                > intelligence mogla pozostac. Te rosyjskie serwisy (ktos byl bardzo mily i
                podal
                >
                > pode mna linka - ja weszlam okrezna droga) same mowia, ze bazuja na danych
                > wywiadu, w tym z satelity.
            • gabrielacasey O psach; tych 'nie-wojny'... 07.04.03, 04:31
              U ciebie cieplo, a u nas znow sie ochlodzilo. Jasne, zadnego powrotu zimy, jak
              w Polsce, ale juz w letnich ciuchach nie da sie chodzic i trzeba wkladac jakies
              kurtki. Niemniej wszedzie juz zielono i magnolie mi zakwitly (ogrod w
              makabrycznym stanie, bo pies i dzieci). Wyobraz sobie, ze moj owczarek
              niemiecki boi sie wody: z tydzien temu przezylismy koszmar, bo psa trzeba bylo
              uprac. Do wody wchodzi bardzo niechetnie - raczej moczy lapy, niz sie kapie.
              To, jak twoj, dlugowlosy zwierz i wlasnie przechodzi "wylinke" - wiesz, co sie
              dzieje. Niestety, szczotkowania tez nienawidzi (nie mecze go codziennie, tylko
              raz w tygodniu i moze to blad - pies nie przywykl do czesania)i dzisiaj wraz z
              dzieciakami czesalismy psa z doskoku, skaczac za nim po calym ogrodzie. Pies
              mial zabawe, dzieci tez, ale ja troche mniej, bo to, co nie wyczesane na dworze
              bedzie sie nazajutrz odkurzac z dywanow (i tak je usunelam, gdzie sie dalo: mam
              wszedzie hard wood i tylko pare rugs). Naprawde kocham psy, ale - powiem
              szczerze - takze i koty. Niestety, z tym aktualnym psem sie nam one
              nie "komponuja": gania koty, wszystko, co sie rusza i nie mozna go oduczyc. To
              mlody pies, rozpieszczony przez dzieciaki i moze dlatego ulozyc go dosc trudno,
              choc to tez latwa do ulozenia rasa (mialam kiedys Alascan Malamut - to byl
              dopiero uparty potwor, ale koty kochal, spal z kotem zwiniety w klebek).
              • Gość: Tomek Re: O psach IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 05:00
                Tak juz jest cieplo. Chcialbym zeby tak zostalo.
                26 stopni C/79F o dziewiatej trzydziesci wieczorem.
                Mamy solar panels na dachu wiec podgrzewaja wode w basenie.

                Moja Misty ma krotka blyszczca siersc. Sasiadka ma black lab z dluga sierscia.
                Podam ci tip do "prania" psa. Mysmy ja kopali w wannie ale jak wiesz to cala
                afera. Sue wpadla na pomysl zeby ja wziac pod prysznic ktory sie zasuwa. Misty
                nawet sama tam teraz wchodzi i bierze prysznic z maja zona. Ma swoj pachnacy
                szampon i jest dumna jak ja pozniej obwachujemy.
                My nie uzywamy szczotki tylko taka zakrzywiana blade z zabkami (wieksze albo
                mniejsze po obu stronach). Trenerka powiedziala ze taka mamy uzywac. faktycznie
                mamy szczotke ale Misty jej nie lubi.


                gabrielacasey napisała:

                > U ciebie cieplo, a u nas znow sie ochlodzilo. Jasne, zadnego powrotu zimy,
                jak
                > w Polsce, ale juz w letnich ciuchach nie da sie chodzic i trzeba wkladac
                jakies
                >
                > kurtki. Niemniej wszedzie juz zielono i magnolie mi zakwitly (ogrod w
                > makabrycznym stanie, bo pies i dzieci). Wyobraz sobie, ze moj owczarek
                > niemiecki boi sie wody: z tydzien temu przezylismy koszmar, bo psa trzeba
                bylo
                > uprac. Do wody wchodzi bardzo niechetnie - raczej moczy lapy, niz sie kapie.
                > To, jak twoj, dlugowlosy zwierz i wlasnie przechodzi "wylinke" - wiesz, co
                sie
                > dzieje. Niestety, szczotkowania tez nienawidzi (nie mecze go codziennie,
                tylko
                > raz w tygodniu i moze to blad - pies nie przywykl do czesania)i dzisiaj wraz
                z
                > dzieciakami czesalismy psa z doskoku, skaczac za nim po calym ogrodzie. Pies
                > mial zabawe, dzieci tez, ale ja troche mniej, bo to, co nie wyczesane na
                dworze
                >
                > bedzie sie nazajutrz odkurzac z dywanow (i tak je usunelam, gdzie sie dalo:
                mam
                >
                > wszedzie hard wood i tylko pare rugs). Naprawde kocham psy, ale - powiem
                > szczerze - takze i koty. Niestety, z tym aktualnym psem sie nam one
                > nie "komponuja": gania koty, wszystko, co sie rusza i nie mozna go oduczyc.
                To
                > mlody pies, rozpieszczony przez dzieciaki i moze dlatego ulozyc go dosc
                trudno,
                >
                > choc to tez latwa do ulozenia rasa (mialam kiedys Alascan Malamut - to byl
                > dopiero uparty potwor, ale koty kochal, spal z kotem zwiniety w klebek).
              • Gość: Tomek Re: O kotach IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 05:23
                Mamy kota (to prawda:)) jest to Burmese i to jest old lady - 19.
                Sue miala ja przez caly ten czas i 3 lata tamu jak sprowadzilismy psa (Burmese
                zawsze zachowywala sie jak krolowa) byla tak obruszona ze ze stresu stracila
                polowe siersci. Stawala za naroznikami scian zeby atakowac psa z ukrycia. Wciaz
                ledwo toleruje Misty ale ma sie troche lepiej.
                Pies chce sie bawic jak sama wiesz. Moze kiedys dostanie playmate, ale my
                jestesmy strasznie zagonieni. Myslelismy o Weimaraner, Dalmation or yellow Lab.
              • Gość: Tomek Re: O psach IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 05:28
                Znalazlem dla ciebie link do tej blade o ktorej mowilem.
                Nasza ma plastykowa raczke ktora sie rozpina i mozna ja wtedy uzywac na calym
                boku psa. Ta chyba tez ma zatrzask na raczce.

                www.petsmart.com/dog/shopping/grooming%5Fessentials/combs%5F%5F%5Frakes/products/product%5F81.shtml
        • Gość: xuthus Re: Po co rosyjscy dyplomaci tak dlugo byli w Ira IP: *.math.albany.edu 07.04.03, 03:39
          www.aeronautics.ru/news/news002/news091.htm
          • gabrielacasey Ja to mam na innym linku, ale wyglada na to samo 07.04.03, 03:47
            65.54.170.250/cgi-bin/linkrd?_lang=EN&lah=db39f537d13479a32cd8cd2b085060f1&lat=1049679974&hm___action=http%
            3a%2f%2fwww%2eaeronautics%2eru%2fnews%2fnews002%2firaqwar_ru_023%2ehtm
        • Gość: JGA Re: Jedyne wiarygodne zrodlo ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.04.03, 04:06
          Site, www.aeronautics.ru/ z ktorego pochodzi cytowany
          raport wywiadu rosyjskiego na dzien 6 kwietnia 2003 :
          www.aeronautics.ru/news/news002/iraqwar_ru_023.htm
          Jesli chodzi o prawdziwosc informacji o "okrazeniu" 5-cio
          milionowego miasta przez 20-25 tysiecy zolnierzy koalicji
          to ... zalezy od definicji "okrazenia".
          Zaczynaja sie upaly, brakuje wody i pogoda sie zmienia...
          • Gość: Tomek Re: Jedyne wiarygodne zrodlo ? IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 04:21
            Jadac samochodem dzisiaj slyszalem wywiad z jakims wykladowca jednej z
            wazniejszych akademii wojskowych na wschodnim wybrzezu. Przepraszam, nie moge
            podac nazwy bo mialem psa w samochodzie ktory nie mogl doczekac sie plazy i
            musialem go uciszac co jakis czas.

            Tenze wykladowca opublikowal gdzies w wojskowym magazynie w 1998 nowa koncepcje
            zdobywania miast, ktora podobno Amerykanie teraz uzywaja w Bagdadzie. Ma to
            podobno polegac na "luznym pierscieniu" ktory pozwala " good
            guys out and keeps the bad guys in". Zaklada to tez wiecej podobnych rajdow w
            strone centrum jak mialo to miejsce pare dni temu po to zeby zachecic ludnosc
            cywilna do opuszczania miasta oraz do wybiorkowych atakow na istotne cele.

            Pare nastepnych dni pokaze czy to prawda.

            Gość portalu: JGA napisał(a):

            > Site, <a
            href="http://www.aeronautics.ru/"target="_blank">www.aeronautics.ru/</
            > a> z ktorego pochodzi cytowany
            > raport wywiadu rosyjskiego na dzien 6 kwietnia 2003 :
            > <a
            href="www.aeronautics.ru/news/news002/iraqwar_ru_023.htm"target="_bla
            > nk">www.aeronautics.ru/news/news002/iraqwar_ru_023.htm</a>
            > Jesli chodzi o prawdziwosc informacji o "okrazeniu" 5-cio
            > milionowego miasta przez 20-25 tysiecy zolnierzy koalicji
            > to ... zalezy od definicji "okrazenia".
            > Zaczynaja sie upaly, brakuje wody i pogoda sie zmienia...
      • Gość: Baca lod owiecek gabrielocastaway, nie owijaj w bawelne IP: *.mpoweredpc.net 07.04.03, 03:26
        tylko odpowiedz na post MN z godziny 2:28.
        • gabrielacasey To do ciebie bylo. Bys owiecek nie meczyl... 07.04.03, 03:33
          • Gość: nberkhills Re: To do ciebie bylo. Bys owiecek nie meczyl... IP: *.proxy.aol.com 07.04.03, 07:29
            gabi,czy Ty choc troche wierzysz w to co piszesz? Masz tyle
            energii. I wiersze slesz i komentarze smieszne. Kiedy ostatnnio
            bylas na spacerze?
    • Gość: vin Dobranoc IP: 213.56.66.* 07.04.03, 03:11
    • Gość: cctv@chello.pl Re: Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 06:58
      Amerykanie wojne wygrywaja i wygraja. Jakby w cieniu wojny w
      Iraku trwa wojna w Polsce. Czy atak postkomunistycznej
      oligarchii na demokracje nie nosi znamion ataku
      terrorystycznego? Czy w wyniku tego ataku nie mamy wojny?
      Taki dzisiaj jest swiat. Wojny maja rozne oblicza.
      Postkomunisci skierowali swoje nadzieje w kierunku Ameryki.
      Jest to naturalny odroch obronny przed wyasymilowaniem Polski z
      Europy. Hopp Scheffel minister spraw zagranicznych Holandi
      ostrzega przed zamyslami Schroedera w tworzeniu armii
      europejskiej. Jednak potega, ktora zademonstrowali Amerykanie,
      w sposob naturalny skieruje zainteresowanie Francji i Niemiec w
      kierunku Rosji. Nieobliczalna Polska zostanie zepchnieta do
      roli "wasala Ameryki". Do roli piatego kola u wozu. Opozycja
      winna natychmiast zwrocic sie do INTERPOLU z pytaniem, czy
      INTERPOL posiada dowody w sprawie zamachu na demokracje? Wiem,
      ze posiada. Podziwiajac humanitaryzm wojny w Iraku nie
      zapominajmy, ze w Polsce trwa wojna z przeciwnikiem, ktory jest
      w stanie zabijac. Pierwsze sygnaly juz mamy.
    • Gość: Tomek Nastepny rajd do Bagdadu IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 07:10
      Oby tylko najmniej ludzi zginęło.
      Zwycięstwo, choć oczekiwane, nie powinno pociągać za sobą
      kosztów tysięcy ludzi. I po tym rajdzie najprawdopodobniej
      Amerykanie się wycofają.

      Rynki finansowe były zamknięte przez weekend a widać ta wojna ma
      je stymulować. Być może dlatego pierwszy rajd był tak forsowany
      na piątkowa końcówkę tygodnia.
      • Gość: Tomek Amerykanskie flagi w centrum Bagdadu IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 07:45
        Amerykanie przetrzasaja Palac Prezydencki i Ministerstwo
        Informacji w centrum Bagdadu. Na tych budynkach powiewaja
        Amerykanskie flagi.
        Ciekawe kiedy GW dowie sie cos na ten temat.
        • al_paga Re: Amerykanskie flagi w centrum Bagdadu 07.04.03, 08:39
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Amerykanie przetrzasaja Palac Prezydencki i Ministerstwo
          > Informacji w centrum Bagdadu. Na tych budynkach powiewaja
          > Amerykanskie flagi.
          > Ciekawe kiedy GW dowie sie cos na ten temat.


          Dowódca amerykańskiego oddziału, który zajął jeden z pałaców Saddama w centrum
          Bagdadu, z zadowoleniem stwierdził, że w pałacu jest prąd i ciepła woda w
          związku z czym ma zamiar wziąć po raz pierwszy od dwóch tygodni ciepłą kąpiel.
          Szkoda tylko, że Saddam ewakuował swój harem z tego pałacu, bo Amerykanie
          mieliby jeszcze trochę innego używania na konto Saddama.
          Chyba hasło na najbliższy tydzień to: "Saddam kaputt!"
          • Gość: !!! Re: Amerykanskie flagi w centrum Bagdadu IP: 195.152.54.* 07.04.03, 08:41
            argument.independent.co.uk/commentators/story.jsp?story=394704
            • al_paga Re: Amerykanskie flagi w centrum Bagdadu 07.04.03, 08:55
              Gość portalu: !!! napisał(a):

              > <a href="argument.independent.co.uk/commentators/story.jsp?
              story=394704"
              > target="_blank">argument.independent.co.uk/commentators/story.jsp?
              story=394704<
              > /a>

              Twój link to jakiś bełkot pacyfisty, możesz sobie darować!

              Za to muszę przyznać, że bardzo podobają mi się obrazy telewizyjne, na których
              oddziały amerykańskie stoją sobie w słynnym miejscu w Bagdadzie, gdzie
              dwie "saddamowskie" gigantyczne dłonie trzymają dwie szable zwarte w niby
              triumfalnym łuku, pod którym zawsze odbywały się parady ukochanych przez
              Husejna oddziałów jego elitarnych wojsk. Fajnie to wygląda jak "pozują" tam
              teraz do kamer oddziały amerykańskie. "Saddam kaputt!"
    • al_paga Iracki minister informacji robi sobie jaja! 07.04.03, 09:33
      Ten facet zdecydowanie powinien występować od dnia dzisiejszego na kanale
      komediowym. Podczas gdy Amerykanie zajmują dwa saddamowskie pałace w samym
      sercu Bagdadu i deklarują, że z miłą chęcią wezmą sobie po raz pierwszy od
      dwóch tygodni prysznic w wysadzanych złotymi kranami łazienkach tych
      rezydencji, podczas gdy inny oddział wojsk amerykańskich stoi na bagdadzkiej
      ulicy pod dwiema olbrzymimi skrzyżowanymi szablami, gdzie odbywały się
      zawsze "triumfalne" parady elitarnych oddziałów Saddama, podczas gdy słynny
      pomnik Saddama na koniu stojący w centrum Bagdadu został rozpi... na drobne
      przez amerykanską artylerię, to ten komediant iracki cały czas deklaruje, że
      amerykańskie oddziały są rozbite, w odwrocie, żaden amerykański czołg nie
      wjechał do miasta, a "bohaterskie" i "niezwyciężone" oddziały irackiej armii
      zadały przeciwnikowi "śmiertelny" cios. A o lotnisku bagdadzkim i tych bajkach,
      jakie ten komediant opowiada o jakiś okrążeniach, kleszczach i zdławieniu sił
      amerykańskich, to już nawet nie chcę wspominać, bo ze śmiechu to można nie
      wyrobić.
      Tak czy siak, ten facet się nadaje! Myślę, że agenci z Columbia Pictures już
      wypuścili swoje macki i będą chcieli tego gościa zwerbować do następnej
      hollywoodzkiej komedii........
    • Gość: aja74 Re: Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół IP: *.trax.com.pl 07.04.03, 10:03
      Czytam opinie i wiele tu niczego.
      Co linki maja wspolnego z forum?
      Dlaczego na polskim forum po angielsku widze pelno tekstow?
      Co to za zabawa w zgadywanie?
      I po co te gadki o pieskach?
      Myslalem ze na tym forum rozmawia sie na temat art. + swoje
      opinie, ale nie takie bzdety.

      Do Gabrieli: dlaczego jak piszesz to mieszasz ze soba dwa
      jezyki? "(i tak je usunelam, gdzie sie dalo: mam wszedzie hard
      wood i tylko pare rugs). " Czy wg ciebie jezyk polski jest ubogi
      w slownictwo ze musisz czerpac z innego jezyka?

      Co do tego art. nie wiem na ile w nim prawdy na ile klamstwa. I
      kazdy moze powiedziec ze jego wiesci z wojny sa prawdziwe. Ale
      ja juz nie wierze nikomu. Najwazniejsze jest to by nie stalo sie
      u nich tak jak w polsce. U nas Walesa zamiast bedac u wladzy
      wytepic to czerwone scierwo ktore nas gnebilo to pozostawil im
      wolna reke. I oto co mamy. Czerwoni nadal grabia. Malo nachapali
      wczesneij to musza jeszcze.

      "Marnosc nad marnosciami ..."

      AJA
      • Gość: Tomek Re: Straznik forum IP: *.tampabay.rr.com 07.04.03, 16:44
        Przepraszam ale wmieszałem prywatna dyskusje w wielce szanowane
        forum. Niestety nie pamiętam czytania tych jasnych reguł
        obowiązujących nas tutaj. Widuje wiele wulgaryzmu i chamstwa w
        większości z postów z nad Wisły.
        Myślę ze ty znakomicie nadawałbyś się na strażnika tego co
        konstruktywne i poprawne.

        Cóż jeśli chodzi o używanie obcych jeżyków, ja bardzo rzadko
        używam Polski, choć jak widzę radzę sobie chyba lepiej od wielu
        ziomków którzy używają go na godzien. Jeśli są terminy których
        odpowiedników nie znam po Polsku albo są mniej precyzyjne to
        używam Angielski. Z tego co czytam tutaj chyba większość może
        co najmniej czytać w tym języku.

        > Myślałem ze na tym forum rozmawia się na temat art. + swoje
        > opinie, ale nie takie bzdety.

        Mam nadzieje ze chodzi tobie o artykuły, trochę to było niejasne.
        Cóż, mało działo się przez weekend (czy to jest dozwolone nad
        Wisła?) w Iraku i GW nie aktualiozowala swoich artykułów. Na
        forum zauważyłem jatkę o bzdurach w która wcale nie miałem
        ochoty się mieszać. Dlatego rozmowa zeszła na psy (i koty).


        Gość portalu: aja74 napisał(a):

        > Czytam opinie i wiele tu niczego.
        > Co linki maja wspolnego z forum?
        > Dlaczego na polskim forum po angielsku widze pelno tekstow?
        > Co to za zabawa w zgadywanie?
        > I po co te gadki o pieskach?
        > Myslalem ze na tym forum rozmawia sie na temat art. + swoje
        > opinie, ale nie takie bzdety.
        >
        > Do Gabrieli: dlaczego jak piszesz to mieszasz ze soba dwa
        > jezyki? "(i tak je usunelam, gdzie sie dalo: mam wszedzie hard
        > wood i tylko pare rugs). " Czy wg ciebie jezyk polski jest
        ubogi
        > w slownictwo ze musisz czerpac z innego jezyka?
        >
        > Co do tego art. nie wiem na ile w nim prawdy na ile klamstwa.
        I
        > kazdy moze powiedziec ze jego wiesci z wojny sa prawdziwe.
        Ale
        > ja juz nie wierze nikomu. Najwazniejsze jest to by nie stalo
        sie
        > u nich tak jak w polsce. U nas Walesa zamiast bedac u wladzy
        > wytepic to czerwone scierwo ktore nas gnebilo to pozostawil im
        > wolna reke. I oto co mamy. Czerwoni nadal grabia. Malo
        nachapali
        > wczesneij to musza jeszcze.
        >
        > "Marnosc nad marnosciami ..."
        >
        > AJA
      • Gość: JGA Re: Znajomosc jezykow pomaga ... IP: 199.166.16.* 07.04.03, 17:29
        Odnosniki do publikacji lub stron internetowych w jezyku
        angielskim podajemy dla osob wladaja tym jezykiem.
        Niewielu z nas ma czas na tlumaczenie pelnego tekstu...

    • Gość: Saddama Re: Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół IP: 130.225.61.* 07.04.03, 18:57
      www.outwar.com/page.php?x=672806
      • Gość: !!! Re: Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół IP: 195.152.54.* 07.04.03, 19:07
        cholera teraz oczko z pierscienia wypadlo
    • Gość: sz Re: Amerykanie zamknęli pierścień oblężenia wokół IP: *.astro.su.se 07.04.03, 22:02
      zob.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5541398

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka