Dodaj do ulubionych

Zdrada w Bagdadzie?

IP: *.ibch.poznan.pl 15.04.03, 09:32
Wojna iracka zaskoczyła obserwatorów uporczywością obrony w początkowym okresie, i
gwałtownym jej załamaniem w początkach kwietnia. Nasi rodzimi obserwatorzy upatrują to zgodnie z
obowiązującym nas duchem czasu w wojskowym perfekcjonizmie Amerykanów, ich całkowitemu panowaniu w
powietrzu i precyzji uderzeń, które od samego początku miały na celu sparaliżowanie dowodzenia wojskami
irackimi. Trudno jest dyskutować z faktami tak oczywistymi jak przewaga technologiczna po stronie koalicji. W
rzeczywistości wojna te przypominała jedną z wielu wojen kolonialnych jakie toczyła np. Anglia w XIX w, gdzie
przewaga uzbrojenia (dzidy i łuki przeciw karabinom) i taktyki pozwalały na stosunkowo łatwe masakrowanie
przeciwnika przy minimalnych stratach własnych.
Pomimo tych oczywistych przewag, wydaje się jednak że błyskotliwe zwycięstwo w Bagdadzie było możliwe
dzięki bardziej tradycyjnej tj. stosowanej od tysięcy lat metodzie polegającej na znalezieniu zdrajcy w obozie
przeciwnika. Przypuszczalnie Saddam i jego świta zostali namierzeni nie dzięki amerykańskim tajnym służbom, a
w wyniku zdrady któregoś z generałów, który przekazał Amerykanom namiary dotyczące miejsce jego pobytu.

Drugim znamiennym elementem tej wojny, a zupełnie pominiętym w polskich mediach była zapowiedź zgładzenia
ludzi wchodzących w skład reżimu Saddama, czego kraje cywilizowanie od dawna nie praktykują. Jest to o tyle
niezrozumiałe, że ludzie ci powinny być postawieni przed międzynarodowym trybunałem np. w Hadze, i tam
sprawiedliwie osądzeni. Wygląda na to, że Amerykanom zależało na tym żeby ci ludzie milczeli, a jak wiemy
milczą jedynie martwi. Najprawdopodobniej z ust samego Saddama świat mógłby dowiedzieć się wielu ciekawych
rzeczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: nilsen Re: Zdrada w Bagdadzie? IP: *.proxy.aol.com 15.04.03, 09:35
      no i ????
      • Gość: Tomasz Re: Zdrada w Bagdadzie? IP: *.ibch.poznan.pl 15.04.03, 10:43
        Na przykład, czego dotyczyła jego rozmowa z Donaldem Rusmfeldem.
        Wkrótce po niej Irak użył broni chemicznej przeciw Iranowi, a potem
        przeciw Kurdom.
        • Gość: Rosa Re: Zdrada w Bagdadzie? IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 15.04.03, 13:08
          Pewnie Donald rozkazał użyć broni chemicznej Saddamowi. I dzięki tobie prawda
          nareszcie ujrzy światło dzienne. CHWAŁA CI Tomaszu
          • gucio60 Re: Zdrada w Bagdadzie, halo tomciu 15.04.03, 13:54
            zadziwiajaca kurza slepota !!!!
            czy przypadkiem na dlugo przed rumsfeldem, sadamek nie zaprzyjaznil sie z
            chirakiem, przyjazn trwa do dzis jesli sadamek jeszcze zyje !
            nigdy o tym n ie pomyslales ?
    • bimi Re: Zdrada w Bagdadzie? 15.04.03, 14:16
      Gość portalu: Tomasz napisał(a):

      > Drugim znamiennym elementem tej wojny, a zupełnie pominiętym w polskich
      > mediach była zapowiedź zgładzenia
      > ludzi wchodzących w skład reżimu Saddama, czego kraje cywilizowanie od dawna
      > nie praktykują.

      To jeszcze nic. Jeśli wziąśc pod uwagę sposób w jaki to zrobili (karty do
      brudźa i niewybredne żarciki na konferencji prasowej), to niesmak całej tej
      sytuacji i cicha jej akceptacja przez polityków (m.in. w Polsce), woła po
      prostu o pomstę do nieba!
      Witamy w średniowieczu!
      • gucio60 Re: Zdrada w Bagdadzie? 15.04.03, 14:24
        bimi napisał:

        > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
        >
        > > Drugim znamiennym elementem tej wojny, a zupełnie pominiętym w polskich
        > > mediach była zapowiedź zgładzenia
        > > ludzi wchodzących w skład reżimu Saddama, czego kraje cywilizowanie od daw
        > na
        > > nie praktykują.
        >
        > To jeszcze nic. Jeśli wziąśc pod uwagę sposób w jaki to zrobili (karty do
        > brudźa i niewybredne żarciki na konferencji prasowej), to niesmak całej tej
        > sytuacji i cicha jej akceptacja przez polityków (m.in. w Polsce), woła po
        > prostu o pomstę do nieba!
        > Witamy w średniowieczu!

        Boze, jaki ty jestes beznadziejnie prymitywny
        • bimi Re: Zdrada w Bagdadzie? 15.04.03, 14:49
          gucio60 napisał:

          > > To jeszcze nic. Jeśli wziąśc pod uwagę sposób w jaki to zrobili (karty do
          > > brudźa i niewybredne żarciki na konferencji prasowej), to niesmak całej tej
          > > sytuacji i cicha jej akceptacja przez polityków (m.in. w Polsce), woła po
          > > prostu o pomstę do nieba!
          > > Witamy w średniowieczu!
          >
          > Boze, jaki ty jestes beznadziejnie prymitywny

          Dlaczego? Bo wydawanie okolicznościowej talii kart z twarzami ludzi, którzy
          maja zostac zamordowani uważam za coś nienormalnego?
          Uważasz, że to przejaw premitywizmu? Bo ja uważam, ze te karty i odstrzał
          niewygodnych polityków, bez sądu, to przejaw prymitywizmu. I to jakiego!
          • gucio60 Re: Zdrada w Bagdadzie? 15.04.03, 15:00
            widzialem talie kart z glowami krolow, z ladnymi dziewczynami, ze zwierzetami
            itd
            co w tym takiego zlego ?
            jestem tez przekonany, ze amerykanie wola sadamka zywego niz zabitego
            wiesz, zdechla krowa mleka nie daje
            • bimi Re: Zdrada w Bagdadzie? 15.04.03, 15:51
              gucio60 napisał:

              > widzialem talie kart z glowami krolow, z ladnymi dziewczynami, ze zwierzetami
              > itd
              > co w tym takiego zlego ?

              Niby nic. Gdyby nie to, że:
              a) jest to jawne pogwałcenie ich dóbr osobistych (panie dostają pieniążki za
              zdjęcia, a zwierzęta nie mają dóbr osobistych)
              b) każdy kto zabija któregoś z tych panów dostanie nagrodę

              I ty pytasz co w tym złego?

              A jak byś usłyszał w CNNie, że np. Al Kaida wydała talię kart, na której
              znajdują się zdjęcia różnych polikyków, których lubisz. Wiadomo po co...
              Też byś pytał co w tym złego? Czy wkurwił byś się i powiedział: ale banda
              pierdolonych terrorystów?

              No własnie! :)


              > jestem tez przekonany, ze amerykanie wola sadamka zywego niz zabitego
              > wiesz, zdechla krowa mleka nie daje

              Nie wiem. Trzeba by chyba jeszcze zapytać czy sadamek woli amerykanów żywych
              niż zabitych...
    • Gość: Tomasz Re: Zdrada w Bagdadzie? IP: *.ibch.poznan.pl 15.04.03, 15:36
      Zwróciłem jedynie uwagę, że rozkaz mający na celu zabicie przedstawicieli
      irackiego reżimu jaki wydały amerykańskie władze był wydarzeniem bez precedensu
      w najnowszej historii. Tak nie postępowano już od bardzo dawna. Nawet w stosunku
      do nazistów alianci kierowali się cywilizowanymi normami. Celem aliantów było ukaranie
      zbrodniarzy wojennych na drodze procesu sądowego, a nie pokątne ich zamordowanie.
      Pokazuje to stopień zwyrodnienia wynikający głównie z faktu, że osoby rządzące Ameryką mają
      obecnie poczucie całkowitej bezkarnosci.
      • bimi Re: Zdrada w Bagdadzie? 15.04.03, 15:55
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Zwróciłem jedynie uwagę, że rozkaz mający na celu zabicie przedstawicieli
        > irackiego reżimu jaki wydały amerykańskie władze był wydarzeniem bez
        precedens
        > u
        > w najnowszej historii. Tak nie postępowano już od bardzo dawna. Nawet w
        stosun
        > ku
        > do nazistów alianci kierowali się cywilizowanymi normami. Celem aliantów było
        u
        > karanie
        > zbrodniarzy wojennych na drodze procesu sądowego, a nie pokątne ich
        zamordowan
        > ie.
        > Pokazuje to stopień zwyrodnienia wynikający głównie z faktu, że osoby rządzące
        > Ameryką mają
        > obecnie poczucie całkowitej bezkarnosci.

        Nawet Hitler, czy Stalin, jak już kogos likwidowali to starali się to zrobic po
        cichu. Bo wiedzieli doskonale, że jest to przejaw barbarzyństwa...

        A tacy niby cywilizowani Amerykanie robią takie rzeczy normalnie, rutynowo -
        jak gdyby nigdy nic. Gdy nasi politycy też nie wiedzą w tym nic niestosownego.
        Ładne mi autorytety...

        Co to się porobiło?! A było nam tak dobrze... :)
        • Gość: Tomasz A może tajne porozumienie? IP: *.ibch.poznan.pl 15.04.03, 17:21
          Istnieje też hipoteza, że Saddam wczesniej się porozumiał z Amerykanami i
          nadal żyje. Ma na to wskazywać nie wysadzanie instalacji naftowych, co
          podniosłoby cenę ropy i oddaliło spodziewane zyski.
          • bimi Re: A może tajne porozumienie? 15.04.03, 17:30
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Istnieje też hipoteza, że Saddam wczesniej się porozumiał z Amerykanami i
            > nadal żyje. Ma na to wskazywać nie wysadzanie instalacji naftowych, co
            > podniosłoby cenę ropy i oddaliło spodziewane zyski.

            Istnieją różne hipotezy. Ta jest tak samo wiarygodna tak to, że zginął w
            bombardowaniu.

            Osobiście myślę, że on sie po prostu schował i czeka, co będzie dalej. Nie
            wierzę w to, że jego armia po porstu rozeszła sie do domów. Tzn. nawet ejśli,
            to myśle, że oni też czekają...
            Wszystko jedno czy z porozumiemiem z Amerykanani, czy bez. Z tym, że ciężko mi
            uwierzyć w to, żeby Amerykanie wiedzieli gdzie jest Husajn i puścili go wolno...
            A skoro tak, to na czym niby miało by polegać to porozumienie? Na tym, że nie
            będą go szukać? Moim zdaniem wątpliwe...
            Jak znam życie, to puszczają takie pogłoski, żeby skompromitować Husajna, albo
            coś w tym stylu...
      • Gość: jastrzab Re: normalne metody wojny IP: *.rev.o1.com 15.04.03, 18:23
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Zwróciłem jedynie uwagę, że rozkaz mający na celu zabicie przedstawicieli
        > irackiego reżimu jaki wydały amerykańskie władze

        Nie pieprz ze to cos bezprecedensowego. Tak samo bylo z wojna przeciw
        hitlerowi - jak byles w pionie wladzy byles na celowniku. Normy wojenne to
        uwzgledniaja - wzyscy na gorze 'wladzy' badacy w pionie dowodczym kraju sa
        legalnymi celami woskowymi. Oczywsicie mieli zawsze prawo sie poddac, wiec nie
        pieprz jakby to 'zabicie' milao byc jedynym rezultatem.
    • Gość: jastrzab Re: jedna wielka zdrada ... IP: *.rev.o1.com 15.04.03, 18:29
      > dzięki bardziej tradycyjnej tj. stosowanej od tysięcy lat metodzie
      polegającej
      > na znalezieniu zdrajcy

      Oczywiscie ze byli 'zdrajcy'. General gwardii republikanskiej i 2 oficerow
      podalo namiar na ta restauracje. Bylo ich tez kupa innych. I do tego mozna
      dodac ze polowa Bagdadu, Kurdowie, Basra, itp. to byli zdrajcy. W tej wojnie
      prawie caly narod byl zdrajacmi z wyjatkiem waskiej kliki wokol Saddama,
      Gwardii Republikanskiej, Faddaim, dzuej czesci mieszkancow Tikrit i sluzb
      policyjnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka