Dodaj do ulubionych

Oficjalna zapowiedz III WW... ???

07.02.07, 18:32
Dokladnie tak to wyglada. Dlaczego wymienia "Russia and China", poniewaz wie
ze tych dwoje odegraja kluczowa role w przyszlym konflikcie o to o co obecnie
zabijaja w Iraku.

We need the full range of military capabilities," including ground combat
forces to battle large armies and nimble special operations troops to scout
out terrorist threats, Gates told the House Armed Services Committee.

"We don't know what's going to develop in places like Russia and China, in
North Korea, in Iran and elsewhere," he said.

news.yahoo.com/s/ap/20070207/ap_on_go_co/us_iraq
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Jenny 07.02.07, 19:38
      przeczytalem (just for you) co mowil Gates (i opisal twoj artykul). Dla mnie to
      jest OK. Naprawde nie wiadomo co bedzie w Rosji. Co po Putinie? Ani w
      Chinach...od kiedy to partia komunistyczna administruje wzrostem typowo dziko-
      kapitalistycznym? (czytalem cover story w Der Spiegel).

      To nie wojna to rozsadne przygotowywanie waszego MON na nastepne wojny.

      Wiem, ze masz dobre serce i jestes przeciwna wojnom. Ale job Gates'a to wlasnie
      obecne i przyszle wojne.

      Chyba, ze sie Stany zamkna w sobie, ale to wam nie grozi bo juz was u was
      zaatakowali.

      Wiec innego wyjscia nie ma.

      Pozdro

      PF
      • jennifer5 Re: Jenny.. 07.02.07, 21:00
        polski_francuz napisał:

        > przeczytalem (just for you) co mowil Gates (i opisal twoj artykul). To nie
        wojna to rozsadne przygotowywanie waszego MON na nastepne wojny. Wiem, ze masz
        dobre serce i jestes przeciwna wojnom. Ale job Gates'a to wlasnie obecne i
        przyszle wojne.
        >
        > Chyba, ze sie Stany zamkna w sobie, ale to wam nie grozi bo juz was u was
        > zaatakowali.
        >
        > Wiec innego wyjscia nie ma.

        ___

        Wszystko by sie zgadzalo gdyby nie maly szczegol. Jest cos co wskazuje na tych
        ktorzy sa dzisiejszymi prowodyrami przyszlej wojennej zaglady. Ty nie b, ja tak
        www.newamericancentury.org/statementofprinciples.htm


        pozdrowienia
        • jennifer5 Re: Jeszcze jedno 07.02.07, 21:03
          jennifer5 napisała:

          > Ale job Gates'a to wlasnie obecne i przyszle wojne.

          OCZYWISCIE ze tak, tylko CZYJE interesy sa w tych wojnach

          > > Chyba, ze sie Stany zamkna w sobie, ale to wam nie grozi bo juz was u was
          > zaatakowali.

          kto zaatakowal?

          -----------------------------------------------------------------------------
          • polski_francuz Re: Jeszcze jedno 07.02.07, 21:20
            Interesy narodu amerykanskiego. Mysle, ze oni sa patriotami.

            PF
            • pisssmaker Re: Jeszcze jedno 07.02.07, 21:24
              Francuz - oni maja przede wszystkim patrioty. Tak wiec stanowisko mamy
              zblizone;)
            • jennifer5 Re: Jeszcze jedno 07.02.07, 22:49
              polski_francuz napisał:

              > Interesy narodu amerykanskiego. Mysle, ze oni sa patriotami.

              ---

              Interesy narodu? Jakiego narodu Francuzie? Jak spojrzysz na poparcie tego co
              sie dzieje nie wiele ma to wspolnego z interesami narodu amerykanskiego, a
              patriotyzm, to owszem pewnie sa patriotami tylko jakiego kraju?

              ps: napad zbrojny na Irak byl zwyklym najazdem bez podstaw, wbrew
              medzynarodowemu prawo i z pogwalceniem wszystkich konwencji i zdrowego
              rozsadku. Zginelo juz setki tysiecy ludzi i jeszcze zginie duzo wiecej czy to
              nazywasz patriotyzmem?

              Spojrz co sie dzieje, to nie ma nic wspolnego z bezpieczenstwem tego kraju ani
              zadnego innego... z jednym wyjatkiem.


              news.yahoo.com/s/ap/20070207/ap_on_go_ot/iraq_contract_bribes_6;_ylt=AvfFu2TmoIudbGa9BpmU90UUewgF

              www.arabnews.com/?page=7§ion=0&article=91874&d=7&m=2&y=2007
            • w_ojciech Re: Jeszcze jedno 08.02.07, 00:59
              polski_francuz napisał:
              > Interesy narodu amerykanskiego. Mysle, ze oni sa patriotami.
              =============================================
              PFie
              Tyś empiryk, pilnuj terminologii. Bush&Co mówią -
              wróg czyha. Nazywają go "terroryzmem" tylko jakoś
              dziwnie nie mogą tego terminu zdefiniować. O czym
              to świadczy?

              Inne cele są deklarowane, a inne "realizowane".
              • jennifer5 Re: Jeszcze jedno 08.02.07, 03:28
                w_ojciech napisał:

                > Inne cele są deklarowane, a inne "realizowane".

                ---

                Zeby to zauwazyc konieczne jest zapoznanie sie z jedna i druga strona 'medalu'
                Powazne podejscie do materialow takich jak np link ponizej pozwala nam na
                spojrzenie na sprawe bardziej realistycznie i dostrzezenie 'dzior' w tym co nam
                serwuja oficalnie. PF sprawia wrazenie ze poprostu te nieoficjalne zrodla omija
                traktujac je jak cos w rodzaju 'straty czasu. Stad jego wypowiedz "Mysle, ze
                oni sa patriotami." w ktorej sam daje dowod ze nie jest pewien tego co mowi.
              • polski_francuz Sens 08.02.07, 09:15
                Swiadczy o trudnosci w zdefiniowaniu wroga. To nie panstwo zaatakowalo Stany,
                to nie narod, to nie religia nawet. To zbrojne ramie fanatycznego islamu. I jak
                z tym walczyc. 1,5 mln armia z 5000 osob?

                3000 wyszkolonych zolnierzy na jednego fanatyka? Bezsens.

                Co do Iraku, to mysle ze ktos musial dostac za 9/11 w morde. Dla przykladu.
                Padlo na dyktatorka Saddama.

                Ze ta wojna bez sensu, pewnie ze bez sensu. Bo i powod bez sensu.

                Jesli zaatakuja Iran, to dopiero bedzie zupelny koniec sensu.

                Tzn takiego sensu z jakim ja odbieram Stany. Jako kraju "intrinsically"
                uczciwego i idealistycznego. Stanie sie imperium na drodze podbojow.

                Przed ktorym ma sie stracha i tyle.

                PF
                • jennifer5 Re: Sens 08.02.07, 22:50
                  polski_francuz napisał:

                  > Swiadczy o trudnosci w zdefiniowaniu wroga. To nie panstwo zaatakowalo Stany,
                  > to nie narod, to nie religia nawet. To zbrojne ramie fanatycznego islamu.

                  ---

                  Z jakich zrodel masz te informacje? Mozesz podac?
                  • polski_francuz Re: Sens 08.02.07, 22:54
                    Namiary na moj mozg?

                    Hm, jak by ci je przekazac. Musielibysmu GPS kupic...przymierzam sie do tego
                    zakupu. Z 250 Euro u nas.

                    Trzym sie Jenny. Badz cierpliwa z Litwinami. Oni wolno (ale dobrze) mysla:)

                    PF

                    • jennifer5 Re: Sens 09.02.07, 00:10
                      polski_francuz napisał:

                      > Namiary na moj mozg?

                      Nic takiego Francuzie, zwykla wymiana zdan i opinii... ostatecznie to jest
                      forum. Ale skoro nie chcesz dalej rozmawiac, nie nalegam.

                      Pozdrowienia
                      • polski_francuz Re: Sens 09.02.07, 07:37
                        Nie chcialem cie obrazic ale jedynie powiedziec, ze taki mam poglad na sprawe.
                        Po lekturze kilkudziesieciu artykulow i wysluchaniu tyluz opinii radiowych i
                        dodaniu do tego mego doswiadczenia i pomyslunku.

                        Pozdro

                        PF
                        • jennifer5 Re: Sens 09.02.07, 17:20
                          polski_francuz napisał:

                          > Nie chcialem cie obrazic ale jedynie powiedziec, ze taki mam poglad na
                          sprawe. Po lekturze kilkudziesieciu artykulow i wysluchaniu tyluz opinii
                          radiowych i dodaniu do tego mego doswiadczenia i pomyslunku.

                          ---

                          Nigdy mi przez glowe nie przeszlo ze chcesz mnie obrazic. Zdanie na jakikolwiek
                          temat masz prawo miec jakie uwazasz za prawidlowe, tutaj rozmawiamy, mamy
                          odmienne opinie na jakis temat i to tyle, nikt nie chce nikogo i nie ma zamiaru
                          obrazac... no chyba ze podejmuje sie probe rozmowy z takim jak f... wowczas to
                          juz inna sprawa.

                          ps: a swoja droga to Francja jest pieknym krajem i mili ludzie tam mieszkaja ;)
                • w_ojciech Re: Sens 09.02.07, 22:18
                  polski_francuz napisał:
                  > Swiadczy o trudnosci w zdefiniowaniu wroga. To nie panstwo zaatakowalo Stany,
                  > to nie narod, to nie religia nawet. To zbrojne ramie fanatycznego islamu. I
                  jak z tym walczyc.
                  ==============================================
                  Zwróć uwagę na termin "oś zła". Są to Irak+Iran+Korea Płn.
                  Pierwsze dwa kraje śmiertelnie się nienawidzą, a przeciętny
                  Koreańczyk z północy nigdy na oczy nie widział ani Irakijczyka
                  ani Irańczyka. Jaka to "oś". Może to neokońska "ość".

                  Piszesz, że "To nie panstwo zaatakowalo Stany", zwróć uwagę, że
                  prawie wszyscy zamachowcy z 11.09 byli Saudami.

                  Cios zadał sojusznik.
                  • polski_francuz Re: Sens 10.02.07, 08:03
                    Toz mowie, ze to wiele sensu nie ma.

                    Co do osi zla. Przypomnij sobie os zla, ktora Polske rozebrala i ogromne
                    roznice miedzy Prusami i Rosjanami. Laczyla ich wrogosc do polskosci. Podobnie,
                    os zla o ktorej piszesz laczy nienawisc do Stanow. O ile mozna mowic cokolwiek
                    o biednych Koreanczykach, ktorzy maja ciezkie zycie i kompletnego idiote przy
                    wladzy.

                    Wzrost Oussamy i jego nienawisc do Stanow zaczela sie od stacjonowania Amis w
                    Arabii Saudyjskiej. Kontrast kultury byl zbyt wielki.

                    Od tego sie wszystko zaczelo.

                    Te roznice widac tez w Iraku.

                    Jedni mowia o demokratycznych wyborach a inni o szyickim i sunnickim Allahu.

                    Nasze cywwilizacja niewiele wspolnego maja.

                    PF
    • j-k Rosja i Chiny nie beda sie w tracac w Iranie... 07.02.07, 22:51
      • j-k cd... 07.02.07, 22:53
        gdyby do jakiejs wojny tam doszlo...

        pozostawia to wylacznie Ameryce...

        sa zbyt madre na to, by w nie swoje interesy wkladac rece w amerykanskie tryby,
        ty niedouczone dziecie...

        Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

    • ghotir Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ??? 08.02.07, 06:26
      Statystycznie jestesmy w stanie trzeciej wojny swiatowej przynajmniej od lata
      2005. Zmieniajace sie sojusze nie maja wiele wspolnego z takimi faktami wojny
      jak procent terytorium swiata objetego dzialaniami militarnymi lub "the rate of
      war casualties".
      • felusiak1 kocham ghotira 08.02.07, 23:10
        Ghotir napisał:
        > Statystycznie jestesmy w stanie trzeciej wojny swiatowej

        To powyższe pochodzi z głowy profesora uniwersytetu.
        Drogi ghotirze, a czy jesteśmy w stanie III-ej wojny światowej ginekologicznie?
        A jak z chemicznym aspektem? Niezmiernie interesuje mnie czy mechanicznie też?
        • ghotir Statystycznie jestesmy w stanie trzeciej wojny swi 09.02.07, 21:00
          Felusiaku,

          Powyzsze pochodzi z glow profesorow, zainteresowanych statystyka.

          Twoje odniesienia do zupy pomidorowej lub do "ginekologii" warte sa mniej
          wiecej tyle ile Twoje pretensje do myslenia: zero.

          Nie zapomnij domagania sie specjalnej oplaty za swoja obecnosc na tym forum, w
          koncu Ghotir jest nieprzyjemny dla Ciebie. US podatnicy maja obowiazek placenia
          za nieprzyjemna atmosfere, w ktorej agenci HomelandSecurity, na przyklad
          Felusiak, musza pracowac.

          Na stronie: przykro mi, ze US podatnicy musza placic za obecnosc Felusiakow na
          swiatowych forach wymiany pogladow.
          • felusiak1 Statysta ghotir 09.02.07, 21:24
            ghotirze ty mój, królu nowomowy,
            to nie ja mam pretensje lecz ty. Tak, to ty nieustannie szukasz potwierdzenia
            wartości wszystkich czterech fakultetów. Nie trudź sie. Nie sa warte nic.
            No i ten twój akcent, którego panienki nie tolerują. Wolałem cie w poprzednim
            wcieleniu.
          • j-k Statystycznie jestesmy w stanie trzeciej wojny 09.02.07, 22:29
            zgadzam sie...
            jestesmy...
            no i?
    • herr7 Gates wspiera sojusz... 09.02.07, 17:47
      rosyjsko-chiński i na dodatek jeszcze z Iranem. Ambicje Ameryki są ogromne- chcą
      panować nad światem, tyle że ich na to...nie stać. Żeby sfinansować te swoje
      ambicje będą musieli zapomnieć o infrastrukturze, programach społecznych,
      emeryturach etc. Kto wie, czy sami Amerykanie w końcu nie przypomną swoim
      władcom gdzie leżą ich prawdziwe interesy.
      • drizzlys Re: Gates wspiera sojusz... 09.02.07, 18:39
        Pyer..sz jak potluczony. Gdyby Ameryka chciala juz teraz panowala by nad
        polowa swiata. Przyklad? Po 1945 roku cala Europa zachodnia byla pod jej
        kontrola, wystarczyloby trzymac ich zelazna reka i instalowac pro-amerykanskie
        wasalskie rzady.

        ZAmiast tego amerykanski podatnik placil przez 40 lat aby teraz zachodnia
        Europa nie mowila po rosyjsku i na odbudowe i podtrzymywanie ekonomi.
        • herr7 majaczysz człowieczku 09.02.07, 18:46
          Ameryka robiła to co było w jej interesie. To prawda, że pomagała Europie po
          wojnie, ale znowu w swoim własnym interesie- politycznym gdyż kontrolowała te
          wszystkie kraje, a sam plan Marshalla pomógł przestawić gospodarkę z wojennej na
          pokojową.
          • polski_francuz Interes Ameryki 09.02.07, 18:58
            w Europie byl godny szacunku: popieranie demokracji.

            Mniej jasny jest interes w Iraku czy w Polsce. Ten ostatni jest byc moze
            zwiazany z okrazanie Rosji.

            PF
            • herr7 dobre pytanie! 09.02.07, 19:23
              Polski Francuzie nie zapominaj że jankesi w Europie po prostu po wojnie byli i
              nikt ich nie był w stanie usunąć. W końcu większość rządów w tym czasie była
              słaba a na dodatek całkowicie od Ameryki zależna. W końcu Plan Marshalla nie
              wynikał z altruizmu, a był jedynie wygodnym instrumentem w realizacji
              amerykańskich interesów (przede wszystkim). Nie zapominaj też że Ameryka była
              jedynym prawdziwym zwycięzcą wojny- Anglia przecież zbankrutowała, Francja
              przestała się liczyć, a Rosja się wykrwawiła. Wbrew temu co piszesz nie ma
              wielkiej różnicy z obecną polityką. Tyle że wtedy Ameryka wytwarzała 50%
              światowego produktu, a teraz utraciła w znacznym stopniu swój przemysł i po
              prostu nie stać jej na światową hegemonię.
              • felusiak1 Zastanawia mnie czy herr 09.02.07, 20:56
                jest oszołomiony czy juz odkorowany. No i czy zdał do ósmej klasy?
                • herr7 felusiak mamy identyczne dylematy 09.02.07, 21:08
                  tyle, że ja co do Ciebie. I w sumie nie dziwię się marnej reputacji, jaką mają
                  Polacy w Ameryce - jeżeli Ty zaliczasz się do tych bardziej rozgarniętych, to
                  jacy są ci mniej rozgarnięci?
                  • j-k intelektualna zenada 09.02.07, 22:32
                    herr7 napisał:

                    > tyle, że ja co do Ciebie. I w sumie nie dziwię się marnej reputacji, jaką mają
                    > Polacy w Ameryce - jeżeli Ty zaliczasz się do tych bardziej rozgarniętych, to
                    > jacy są ci mniej rozgarnięci?


                    mialem o tobie do tej pory lepsze mniemanie, hloopcze...

                    coz .. nikt nie jest nieomylny (mowie o sobie).
                • w_ojciech Robisz za antywskaźnik robaczku 09.02.07, 22:23
                  Przeczytałem post Herra. Jest bardzo trafny.

                  Zaczynasz pisać jak Michnik bardzo trafnie
                  z dokładnością do negacji.
                  • jennifer5 Re: Robisz za antywskaźnik robaczku 11.02.07, 00:57
                    w_ojciech napisał:

                    > Przeczytałem post Herra. Jest bardzo trafny.
                    >
                    > Zaczynasz pisać jak Michnik bardzo trafnie
                    > z dokładnością do negacji.

                    ---

                    To jest wlasnie to o co chodzi f... Tam gdzie jest sedno sprawy tam on musi
                    powiedziec 'nie' lub najzwyczajniej zmieszac kogos z blotem jak 'argumenty'
                    na 'nie' nie wystarczaja.
              • j-k spokojna glowa, hloopcze :((( 09.02.07, 21:17
                herr7 napisał:
                Tyle że wtedy Ameryka wytwarzała 50%
                > światowego produktu, a teraz utraciła w znacznym stopniu swój przemysł i po
                > prostu nie stać jej na światową hegemonię

                Stac ja. w tym zakrasie w jakim ja uprawia.

                Ameryka wytwarza 20 % swiatowego PNB i ponosi 40 % swiatowych wydatkow
                zbrojeniowych...
                Nie ma na Swiecie sily, ktora moglaby Amerykanom przeszkodzic w zadnej kolejnej
                wojence :)))
                • ghotir Niepokonalne US 09.02.07, 21:29
                  j-k napisał: "Nie ma na Swiecie sily, ktora moglaby Amerykanom przeszkodzic w
                  zadnej kolejnej wojence :)))"

                  Pominmy gramatyczny blad.

                  Interesujace. Szkoda, ze ani Korea Pln ani Iran nie uwazaja sie za zagrozone
                  przez US military. Gorzej, nawet ludzie w okupowanym przez US Iraku nie sadza,
                  ze US military kontroluje sytuacje w ich kraju. Oczywiscie, w tym ostatnim
                  przypadku Irakijczycy uwazaja, ze sa zagrozeni - i zabijani - przez US
                  miedzynarodowe korporacje. Ale to inna broszka.

                  J-k, wskaz mi na zdolnosc US do podjecia jakiejkolwiek kolejnej wojny w swiecie
                  w sytuacji kiedy ten kraj nie jest w stanie kontrolowac okupawanych terenow
                  Afganistanu i Iraku.

                  No, czekam!
                  • j-k dlaczego niepokonane? 09.02.07, 21:38
                    ghotir napisał:

                    > j-k napisał: "Nie ma na Swiecie sily, ktora moglaby Amerykanom przeszkodzic
                    w zadnej kolejnej wojence :)))"
                    >
                    > Pominmy gramatyczny blad.
                    >
                    > Interesujace. Szkoda, ze ani Korea Pln ani Iran nie uwazaja sie za zagrozone
                    > przez US military. Gorzej, nawet ludzie w okupowanym przez US Iraku nie
                    sadza,
                    > ze US military kontroluje sytuacje w ich kraju. Oczywiscie, w tym ostatnim
                    > przypadku Irakijczycy uwazaja, ze sa zagrozeni - i zabijani - przez US
                    > miedzynarodowe korporacje. Ale to inna broszka.
                    >
                    > J-k, wskaz mi na zdolnosc US do podjecia jakiejkolwiek kolejnej wojny w
                    swiecie
                    >
                    > w sytuacji kiedy ten kraj nie jest w stanie kontrolowac okupawanych terenow
                    > Afganistanu i Iraku.
                    >
                    > No, czekam!

                    Wydawalo mi sie, ze sie rozumiemy... intelektualnie i mentalnie...

                    1. Blad nie byl gramatyczny, tylko stylistyczny i do tego zamierzony :)))

                    2. Zadne Imperium nie jest niepokonane.. Jest niezwyciezone ...:)))

                    Mowiac powazniej.. tez bywa, ze przegrywa bitwy...:)))

                    3. Czy masz jakies zludzenia, ze USA, wydajace na zbrojenia ponad 400 mld US $,
                    gdy nastepne w konkurencji w stadzie wilkow wydaja tylko 50 -90 mld ... musza
                    te przewage jakos spozytkowac?

                    Kazda koncowa faza imperium, a w tej fazie US sie wlasnie znajduje...
                    to wojny...

                    Czy ja cie tego musze uczyc? :)

                    Pisze tylko (skromnie...) ze ta faza potrwa 30-40 lat...:)))

                    a konkrety...
                    kwestia Iranu...
                    prawdopodobnie tak... pytanie tylko o forme...
                    kwestia Korei... prawdopodobnie nie...
                    - to nie jest zagrozenie dla USA...





                    • ghotir Re: dlaczego niepokonane? 09.02.07, 22:08
                      j-k napisał: "Wydawalo mi sie, ze sie rozumiemy... intelektualnie i
                      mentalnie..."

                      To byles w wielkim bledzie.

                      Po pierwsze, "intelektualnie" i "mentalnie" to to samo. Juz
                      to "nieporozumienie" ilustruje, ze mamy niewiele wspolnego. Po drugie, nie
                      poczuwam sie do wspolnoty z papugami. Podstawowa roznica miedzy Toba i mna
                      polega na tym, ze ty cytujesz nam tutaj propagande kiedy ja mysle.

                      W ramach tego "myslenia" ciekaw jestem jak ta Twoja propaganda wyjasnia
                      gotowosc US do podjecia kolejnych wojen w Iranie lub Korei Pln.

                      Rozmawiasz z kims kto zeby zjadl na cyklach rozwoju cywilizacyjnego. Nie pieprz
                      mi tu o niepokonalnosci imperiow. A jak juz chcesz o tym gadac to zacznij od
                      podania nam tutaj przykladu imperium, ktore nie zostalo zniszczone...
                      • jennifer5 niepokonane? 09.02.07, 22:13
                        ghotir napisał:

                        > j-k napisał: "Wydawalo mi sie, ze sie rozumiemy... intelektualnie i
                        > mentalnie..."
                        >
                        > To byles w wielkim bledzie.
                        >
                        > Po pierwsze, "intelektualnie" i "mentalnie" to to samo.

                        ---

                        ghotir daj sobie sppkoj, tfuj jest naprawde biednym dzieckiem.
                        • j-k Wiem o tym , Jennie :))) 09.02.07, 22:24
                          jennifer5 napisała:
                          > ghotir daj sobie sppkoj, tfuj jest naprawde biednym dzieckiem.

                          I dlatego mam cie w mojej opiece, ty tez biedne islamskie dziecie :)))

                          Wiesz cos o polityce zagranicznej Hillary, gdyby wygrala wybory?

                          moze jakies wycofanie US Army z Iraku :)))

                          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                        • ghotir Tfuj 09.02.07, 22:46
                          jennifer5 napisała: "tfuj jest naprawde biednym dzieckiem".

                          Nie mam litosci dla doroslych ludzi tylko dlatego, ze oni mieli "ciezkie
                          dziecinstwo". Doroslosc oznacza umiejetnosc sortowania emocjonalnych od
                          intelektualnych wypowiedzi. Jak J-K tego sie nie nauczyl to oznacza, ze on nie
                          stal sie dorosla osoba. To jego sprawa. Jak on sie tutaj wypowiada jako dorosla
                          osoba to on moze liczyc na moje odpowiedzi skierowane do doroslej osoby. Litosc
                          rezerwuje dla dzieci i dla tych, ktorych IQ jest ponizej 80 punktow.
                          • j-k i to mnie cieszy :) gdy islamuski 09.02.07, 23:03
                            schodza z linii ataku i przestaja sie wypowiadac
                            na temat dzialnosci Stanow Zjednoczonych Ameryki
                            na Swiecie...

                            Od zarania dziejow tak bylo, ze najsilnieszy nadawal ton w stadzie :)))

                            i tak, Dzieki Bogu, jest nadal :)))
                            • ghotir Re: i to mnie cieszy :) gdy islamuski 09.02.07, 23:13
                              Idiotow nie sieja, sami rosna. J-k popisuje sie skrajnym przesadem wobec ludzi,
                              ktorzy wyznaja islam. Gdyby nasi moderatorzy nie dzielili sentymentu J-K to
                              jego posty nie widzialyby swiatla dziennego. NIestety, nasi "moderatorzy" sa
                              mniej wiecej tak przesadni jak J-K. Gratuluje ci, Gazeto Wyborcza, szczegolne
                              gratulacje przesylam Adamowi Michnikowi:(
                              • j-k nie graj nieuka :))) 09.02.07, 23:16
                                GW - jest proamerykanska i proizraelska...
                                kazdy nieuk tu to wie...

                                ty nie?
                          • jennifer5 Re: Tfuj 11.02.07, 00:59
                            ghotir napisał:

                            > Nie mam litosci dla doroslych ludzi tylko dlatego, ze oni mieli "ciezkie
                            > dziecinstwo".

                            ---

                            Ja sadze ze on jest nadal w stadium 'dziecinstwa' Co bys nie powiedzial do tfu
                            nie dojdzie, on tak juz ma. Tak jak f... tylko ze z 'lewej' strony.
                      • j-k dlaczego niepokonane? - bo nie :))) 09.02.07, 22:21
                        ghotir napisał:
                        > To byles w wielkim bledzie.
                        >
                        > Po pierwsze, "intelektualnie" i "mentalnie" to to samo. Juz
                        > to "nieporozumienie" ilustruje, ze mamy niewiele wspolnego. Po drugie, nie
                        > poczuwam sie do wspolnoty z papugami. Podstawowa roznica miedzy Toba i mna
                        > polega na tym, ze ty cytujesz nam tutaj propagande kiedy ja mysle.


                        - ale nie moge nic (CI) cytowac :)))

                        ostatnio nic nie czytam...
                        (prawicowego...)

                        z ciekawosci czytam tylko prase lewicowa i alternatywna :)))

                        >
                        > W ramach tego "myslenia" ciekaw jestem jak ta Twoja propaganda wyjasnia
                        > gotowosc US do podjecia kolejnych wojen w Iranie lub Korei Pln.

                        - alez przeciez Ci pisze, hloopcze, ze wojny w Korei nie bedzie...
                        USA nie ma w tym specjalnego interesu :))

                        a co do Iranu, to pozwol... ze porozmawiamy... po fakcie :)))


                        >
                        > Rozmawiasz z kims kto zeby zjadl na cyklach rozwoju cywilizacyjnego. Nie
                        pieprz mi tu o niepokonalnosci imperiow. A jak juz chcesz o tym gadac to
                        zacznij od podania nam tutaj przykladu imperium, ktore nie zostalo zniszczone...

                        - hloopcze...

                        Imperium, Amerykanskie przetrwa 30-40 lat...
                        w tym Swiecie... nim rozplynie sie w Swiecie Wielobiegunowym...

                        pisze Ci o tym od kilku lat...

                        umiesz czytac ze zrozumieniem?

                        tym niemniej pomysl, jak te 30 lat przetrwac...

                        ja nie mam z tym problemow :)))

                        Tfuj, jak zawsze, Dr.J.K.

                        • ghotir Dr. J-K a Felusiak 12.02.07, 00:44
                          Przejrzalem dziesiec tekstow jednego i drugiego. Przyznaje, wstydze sie ze
                          poswiecilem im tyle uwagi. Stylistycznie oni sie dosc znacznie roznia ale maja
                          ten sam sposob dochodzenia do konkluzji.
                          Latwo jest zmienic styl (popatrzcie na Mark Twain), ale sposob rozumowania jest
                          bardzo trudny do podrobienia. Wychodzi mi na to, ze J-K moze byc kolejnym
                          wcieleniem Felusiaka, lub odwrotnie.
                          • felusiak1 ghotir daj sie zbadac 12.02.07, 02:03
                            naprawdę. pójdź do psychiatry i pozwól sobie zbadać łepetynę. to nie boli.
                            • ghotir Re: ghotir daj sie zbadac 12.02.07, 02:22
                              Co myslisz o moim udaniu sie do mojej wlasnej zony w celu egzaminacji? A moze
                              to jest troche za blisko? W koncu nieszczegolnie cenilibysmy sobie opinie Mr.
                              Bush o Tobie... Sadzisz, ze moj pracowy serwis psychologiczny wystarczy? To by
                              bylo troche tak jak zasieganie opinii o Tobie od Mr. Cheney... Domyslam sie, ze
                              to tez byloby za blisko. Niestety, moja nastepna opcja to US system medyczny.
                              Sam przyznasz, ze ten system jest skorumpowany do punktu niewiary w jego
                              diagnozy. Moja nastepna opcja to polscy lekarze w Tworkach. Tutaj mamy problem
                              bo lekarze w Tworkach zaleciliby umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym i
                              Ciebie i mnie.
                              • felusiak1 Re: ghotir daj sie zbadac 12.02.07, 02:28
                                nie bede wybierał ci lekarza. uczyń według uznania.
                                Widzę, ze odkorowanie postepuje w szybkim tempie.
                                Może powinieneś wziąć taksówke a nie ciagnac sie autobusem, moze byc za późno na
                                interwencje i nie bedzie czego naprawiać.
                                Wymień olej zanim ......
                                • ghotir Re: ghotir daj sie zbadac/felusiak1 12.02.07, 02:54
                                  felusiak1 napisała: "Wymień olej zanim ...."

                                  Ms. Felusiak,
                                  Zechcialaby Pani byc konsekwentna? Mam sie "ciagnac" autobusem czy wymieniac
                                  olej w moim samochodzie?
                                  Poza tym, zechcialaby Pani porozmawiac na temat? Ryz albo makaron tak samo jak
                                  taksowke vs autobus mamy obcykane. Ma Pani cos do powiedzenia na temat tego
                                  watku?
                                  • felusiak1 Re: ghotir daj sie zbadac/felusiak1 12.02.07, 03:45
                                    Czasami rzeczywiście odczuwam potrzebę odreagowania. W tym wypadku to całkowicie
                                    zbyteczne. Przecież nie moge wyżywać sie na klamce.
                                    Podpowiadając wam konieczność wymiany oleju nie miałem na myśli waszego samochodu,
                                    proponowanej taksówki ani autobusu. Wymieńcie olej w waszej łepetynie póki sie
                                    nie zatarła całkowicie i nieodwracalnie.
                          • j-k tandeta intelektualna Ghotira bez tresci polityczn 12.02.07, 13:44
                            politycznych.

                            na tym forum , hloopcze, mam zwyczaj zajmowac sie jedynie poziomem wiedzy
                            politycznej osob tu wystepujacych i niczym wiecej.

                            zaburzenia osobowosciowe, czy hormonalne, pozostawiam psychiatrom.
                            Nieuctwo polityczne Jennifer jest przynjajmniej zrozumiale, to jakies mlode
                            dziewcze nie majace pojecia o procesach politycznych Swiata.

                            Twoj brak kultury politycznej w rozmoiwie z interlokutosami
                            zrozumialy nie jest.


                            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
    • jennifer5 Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ?? 11.02.07, 01:02
      jennifer5 napisała:

      > Dokladnie tak to wyglada.

      Nigdy nie myslalam ze bede przytaczac tego faceta... jak swiat sie zmienia
      prosze prosze... najgorsze ze on ma racje!

      "MUNICH, Germany - Russian President Vladimir Putin on Saturday blamed U.S.
      policy for inciting other countries to seek nuclear weapons to defend
      themselves from an "almost uncontained use of military force" — a stinging
      attack that underscored growing tensions between Washington and Moscow.

      news.yahoo.com/s/ap/20070210/ap_on_re_eu/security_conference
      • de_oakville Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ?? 11.02.07, 03:16
        ghotir napisal:

        >A jak juz chcesz o tym gadac to zacznij od
        >podania nam tutaj przykladu imperium, ktore nie zostalo zniszczone...

        Chocby dwa przyklady:

        Imperium Brytyjskie, najwieksze w dziejach ludzkosci, nie zostalo zniszczone
        tylko "umarlo" niejako smiercia naturalna, zostalo po prostu rozwiazane, jeden
        kraj po drugim uzyskiwal niepodleglosc. Nikt nie zniszczyl metropolii tego
        imperium - Wielkiej Brytanii.

        Imperium radzieckie, chyba drugie pod wzgledem obszaru w dziejach ludzkosci,
        zostalo rowniez rozwiazane, a nie zniszczone.

        Musze tu wyjasnic, ze przez slowo "zniszczony" rozumiem "unicestwiony",
        "zrownany z ziemia". Hiroszima byla zniszczona, Imperium Otomanskie nie bylo
        zniszczone, a jedynie przestalo istniec. Bardzo rzadko niszczone sa cale kraje i
        narody, poniewaz wiekszosc ludzi jest z natury dobra i Opatrznosc czuwa nad tym,
        zeby ich kara nie byla wielka az do tego stopnia. Spotyka to czasem
        plemiona wyjatkowo agresywne, wyjatkowo zawistne i wyjatkowo podle. W Ameryce
        takich nie ma, w przeciwnym razie ten kraj nie bylby od wiekow celem emigracji z
        innych krajow.
        • ghotir Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ??/de_oakville 12.02.07, 02:47
          Twoje oba przyklady zostaly "zniszczone" przez US. Oczywiscie, mamy tu problem
          z definicja "zniszczenia"; ludzie sie ostali, swiatowa rola wspomnianych
          imperiow zostala zlikwidowana. Egipt, Ottoman Turkey, Trzecia Rzesza, lub Great
          Britain przestaly istniec jako swiatowe imperia. To nie ma nic wspolnego z
          zamordowaniem ich populacji. To ma wszystko wspolnego z likwidacja ich wplywu
          na wydarzenia swiatowe; ten wplyw jest definiujaca charakterystyka
          pojecia "imperium".

          "Spotyka to czasem plemiona wyjatkowo agresywne, wyjatkowo zawistne i wyjatkowo
          podle. W Ameryce takich nie ma, w przeciwnym razie ten kraj nie bylby od wiekow
          celem emigracji z innych krajow."

          Zapomnialo Ci sie, ze US zostalo zbudowane na agresji przeciwko rodzimej
          populacji tego kontynentu. Chcesz mi powiedziec, ze agresywnosc, zawistnosc i
          podlosc nie mialy nic wspolnego z zakazaniem Indian ospa lub z relegowaniem ich
          do terytoriow uwazanych za "niezamieszkale"?

          Pragne Ci przypomniec, ze Ty nie wiesz co oznacza slowo "Ameryka". Ameryka do
          dwa kontynenty. Poludniowy kontynent walczy z europejska agresja przynajmniej
          od szesnastego wieku. Miliony ludzi umarly w tej walce; ciekawe, ze wiekszosc z
          tych ofiar to byli rodzimi mieszkancy tego kontynentu. Polnocny kontynent
          zostal zdominowany przez zachodnio-europejczykow poprzez oszustwa i podstepy,
          polowan na rodzimych mieszkancow tego kontynentu nie warto wspominac. Ludzie
          przyjezdzali i przyjezdzaja do US nie dlatego, ze sa szlachetni, ale dlatego iz
          wierza ze uda im sie wzbogacic za cene nieszczescia innych ludzi. Tak sie
          sklada, ze inne kraje reguluja morderczosc swoich obywateli. US, szczegolnie
          pod rzadami Reagan/Bush, promuje ja.

          Zapytasz co ja robie w tym kraju? Ot, nabralem sie na US propagande w Polsce po
          drugiej wojnie swiatowej.
          • felusiak1 Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ??/de_oakville 12.02.07, 03:40
            o qrwa, cała tona bzdetów.
            Towarzyszu ghotir, miejcie litość, przestańcie biczować się. Czyscie sa masochistą?
            • jennifer5 Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ??/de_oakville 12.02.07, 04:16
              felusiak1 napisała:

              > o qrwa, cała tona bzdetów.

              ---

              wymien jeden 'bzdet' z tekstu.
          • de_oakville Re: Oficjalna zapowiedz III WW... ??/de_oakville 12.02.07, 13:31
            ghotir napisal:

            > Zapomnialo Ci sie, ze US zostalo zbudowane na agresji przeciwko rodzimej
            > populacji tego kontynentu. Chcesz mi powiedziec, ze agresywnosc, zawistnosc i
            > podlosc nie mialy nic wspolnego z zakazaniem Indian ospa lub z relegowaniem ich
            >
            > do terytoriow uwazanych za "niezamieszkale"?
            >
            > Pragne Ci przypomniec, ze Ty nie wiesz co oznacza slowo "Ameryka". Ameryka do
            > dwa kontynenty. Poludniowy kontynent walczy z europejska agresja przynajmniej
            > od szesnastego wieku. Miliony ludzi umarly w tej walce; ciekawe, ze wiekszosc

            Nic mi sie nie "zapomnialo", wiem o tym wszystkim. Wiem rowniez, ze Japonczycy
            straszliwie mordowali w Azji i to nawet misjonarzy chrzescijanskich bedacych
            Niemcami, a wiec niejako ich sojusznikami, ktorych male dzieci wrzucali do
            oceanu ze swoich okretow (Angela Beliczay, "Tod im Pazifik", Verag der
            Libezeller Mission, Bad Libezell, 1987). W kazdym narodzie byli i sa ludzie
            dobrzy, normalni i ludzie prymitywni oraz podli. W krajach europejskich rowniez.
            Europejczycy (hitlerowcy) mordowali i budowali komory gazowe podczas II WS. Czy
            myslisz, ze ja z tego powodu postrzegam po latach Niemcy jako kraj "wielkiego
            szatana". Znam ten kraj i jak tam jestem to sprawy II WS sa ostatnia rzecza,
            ktora przychodzi mi do glowy, chyba ze ktos inny pierwszy poruszy ten temat. Czy
            myslisz, ze jak jestm w Istambule, to mysle o tym, ze kiedys Turcy "brali w
            jasyr". Absolutnie nie, gdyz obok ludzi pokroju Azji Tuhajbejowicza z Trylogii
            sa tam setki innych ludzi, goscinnych, przyjaznych i sympatycznych. Czy myslisz,
            ze jak mam przesiadke w Tokio w Japonii to patrze na Japonczykow "wilkiem" za to
            kim byli podczas II WS. Absolutnie nie, patrze na nich z wielkim
            zainteresowaniem, szacukiem i podziwiam urode oraz gust Japonek, wiem ze II WS
            to przeszlosc. Czy myslisz, ze jak jestem w Polsce, np. we Wroclawiu to mysle,
            ze tu polscy szabrownicy okradali kiedys pozostalych przy zyciu Niemcow, glownie
            starcow i dzieci, ktorzy nie mieli zadnej szansy aby znalezc ochrone u
            komunistycznej milicji, a potem byli wysiedlanie w nocnych transportach w
            towarowych wagonach na zachod i ze wielu zmarlo po drodze? Ja znam Ameryke i
            wiem o czym mowie. I powiem Ci jeszcze jedno. Gdybym wypelnial ankiete z
            pytaniem, gdzie ogol spoleczenstwa jest lepszy i bardziej przyjazny, w Europie
            czy w Ameryce (USA, Kanada), to od razu i bez zastanowienia postawilbym "haczyk"
            przy Ameryce. W filmie "Polskie Drogi" jeden z bohaterow (AK-owiec, gral go
            Zapasiewicz) mowi do komunisty, ktory proponowal mu "budowanie mostow". "Mosty
            mozna budowac przez rzeki, moj jest tu nad Wisla, a panski gdzies daleko, moze
            nad Wolga albo jeszcze dalej." Moj most jest nad Niagara.
            • jennifer5 most nad Niagara... 12.02.07, 17:25
              de_oakville napisał:

              > Moj most jest nad Niagara.

              ---

              przykro sluchac,... szkoda tylko Polski.
              • de_oakville Re: most nad Niagara... 12.02.07, 18:50
                jennifer5 napisała:

                > przykro sluchac,... szkoda tylko Polski.

                Uwazam, ze czlowiek powinien darzyc szacunkiem kraj, w ktorym mieszka. Ja
                obecnie mieszkam w Kanadzie i dlatego "moj most jest nad Niagara". Kanada i
                Polska nigdy nie byly i nie sa w stanie konfliktu. Moglem zamieszkac w RFN-ie
                (przed upadkiem muru), ale wybralem Kanade z wielu powodow, miedzy innymi
                wlasnie dlatego, ze Kanada i Polska nigdy byly w konflikcie. Polakiem bylem
                zawsze i nigdy nie przestane nim byc. A co do USA - kraj ten ma wiele wad, jak
                kazdy inny, ale powtorze to co mi powiedzial pewien Kanadyjczyk przed laty,
                osoba nie palajaca wielka miloscia do Amerykanow. Powiedzial "no, ale
                ostatecznie USA jest obronca wolnego swiata". Antyamerykanizm w kraju, ktory
                zarowno na polnocy (Alaska) jak i na poludniu graniczy tylko z USA jest moim
                zdaniem po prostu glupota. Do Nowego Jorku znacznie stad blizej niz do Bagdadu.
                • j-k skomentuj: - niemieckie Leopardy + Canada... 12.02.07, 18:56
                  daj sobie spokoj z dzieciarnia...

                  mam powazny temat...

                  Niemieckie Leoppardy beda dostarczone do Afganistanu...
                  obslugiwac tam beda je Canadyjczycy...
                  zamierzajacy zreszta troche Leopardow kupic...

                  to zaiste ciekawy problem:)))
                  • de_oakville Re: skomentuj: - niemieckie Leopardy + Canada... 13.02.07, 00:30
                    Przed laty, kiedy mieszkalem jeszcze w PRL-u widzialem artykul w jakiejs
                    polskiej gazecie pt: "Bundeswehra w Kanadzie". Chodzilo o cwiczenia Bundeswehry
                    na rozleglych preriach Kanady majace podobno przygotowac zolnierzy niemieckich
                    do ewentualnych dzialan militarnych w pewnym kraju lezacym blizej Niemiec o
                    podobnych do Kanady warunkach, wiadomo o jaki kraj chodzilo. I bylo zdjecie
                    usmiechnietych zolnierzy na tle ich Leopardow. Leopard to bardzo dobry czolg,
                    tak jak kiedys "Krolewski Tygrys". Do Rosji pewnie nie pojedzie, predzej do
                    Kanady, oczywiscie jako wyposazenie dla kanadyjskiej armii.
                • jennifer5 Re: most nad Niagara... 12.02.07, 19:49
                  de_oakville napisał:

                  > co mi powiedzial pewien Kanadyjczyk przed laty,
                  > "no, ale ostatecznie USA jest obronca wolnego swiata".

                  ---

                  Radze Ci wziasc zimny prysznic i przeczytac to co sam napisales. "To co bylo a
                  nie jest nie pisze sie w rejestr"


                  >
    • j-k Zadnej III.ciej wojny nie bedzie, nieuczko :))) 12.02.07, 13:51
      jennifer5 napisała:

      > Dokladnie tak to wyglada. Dlaczego wymienia "Russia and China", poniewaz wie
      > ze tych dwoje odegraja kluczowa role w przyszlym konflikcie o to o co obecnie
      > zabijaja w Iraku.


      Zupelnie to tak nie wyglada.
      Nie masz pojecia o procesach politycznych Swiata i o retoryce politykow :)))

      To co mowie Amerykanie, to tylko ostrzezenie i "ustawianie" Rosjan i Chin do
      kata...::)))

      Nie jest to zreszta konieczne.
      Zarowno Rosjanie jak i Chinczycy sa zbyt rozwazni, by mieszac sie w konflikkt
      USA z Iranem.

      Same zas bombardowania Iranu nie bada zadnym zaczatkiem 3.ciej wojny,
      a tylko zwykla, kolejna ekspedycja karna US Army .

      Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka