yann17
17.03.07, 08:06
Mszą świętą w Katedrze Narodowej w Waszyngtonie zainaugurowano wieczorem
weekend antywojennych demonstracji w Stanach Zjednoczonych, związanych z
przypadającą na wtorek czwartą rocznicą inwazji na Irak, dokonanej w 2003
przez międzynarodową koalicję dowodzoną przez USA. Tuż po mszy tysiące osób
wyposażonych w elektryczne świeczki przemaszerowały pod Biały Dom, siedzibę
prezydenta USA. Prezydent USA George W. Bush spędzi weekend w rezydencji Camp
David w stanie Maryland. Niedługo po północy policja rozpoczęła aresztowania
demonstrantów, którzy złamali przepis zabraniający protestującym
zatrzymywania się na chodnikach przed Białym Domem. Na dziś zaplanowano
marsz, w którym udział wziąć może nawet 30 tysięcy osób. (ks, PAP)