polski_francuz
01.04.07, 12:58
Kazdy kto uprawia badz uprawial sport pamieta swojego trenera.
Mnie zostal w pamieci trener koszykowki, spokojny, nie podnoszacy glosu.
Ktoregosmy, jak jeden maz, szanowali.
Pamietamy trenera Gorskiego, ze swoimi tickami, umiejacego nikomu nie
ublizajac wzbudzic respekt zawodnikow.
Stosunek zawodnika to ternera wydawal mi sie stosunkiem bazujacym wlasnie na
szacunku.
Tym bardziej zadziwia mnie stosunek swietnej plywaczki Laury Manadou do jej
trenera Lucas'a.
Bez dwoch zdan ten trener byl waznym elementem jej kariery. Laura mu ufa i
robi co jej trener kaze.
Ale ten trener wyglada jak podstarzaly rocker. W wywiadach na zywo, ma sie
wrazenie, ze kpi z zawodniczki i dziennikarzy. I faktycznie Laura skreca sie
ze smiechu jak go slucha.
Wyglada to troche, jakby trener blaznowal by rzosmieszyc zawodniczke.
I to dziala bardzo dobrze bo Laura medal po medalu zdobywa.
Czyzby zawodnikow trzeba rozmieszac a nie zmuszac do pracy?
PF