zdobędę Giewont?

IP: 83.1.212.* 31.08.09, 09:11
Właśnie dostałam telefon od męża, że w weekend jedziemy zdobywać
Giewont - jakaś zorganizowana wycieczka. No i mam problem... Z
kondycją jestem STRASZNIE na bakier, moje sporty to najpierw praca
za biurkiem, potem sprzątanie, gotowanie itd... Może macie jakieś
sposoby, żeby mimo złej kondycji ten szczyt zdobyć, a nie w połowie
drogi stoczyć się w dół? smile Nie wiem - może jest jakiś sposób
oddychania? energy drink? (jeszcze nigdy tego nie piłam) Pomóżcie! smile
    • nostress.ka21 Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 09:38
      Moim zdaniem dasz radę bez dopalaczy smile Najważniejszy jest spokój i umiarkowane
      tempo. Nie zapominaj, że nie jesteście, bo pewnie nie tylko TY, na bakier z
      kondycją smile Nie będziesz sama, więc potraktujcie to jako normalny spacer, a nie
      sport wyczynowy smile
      Powodzenia życzę i zazdroszczę troszkę smile
    • to_jaaa Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 10:20
      historia medycyny zna liczne przypadki osób, które wstawały zza
      biurka i szły zdobywac szczyty.... a potem GOPR ma niepotrzebną
      robotę - nie prościej pospacerowac pod reglami?
      • mika62 Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 10:58
        no kochana jeżeli dasz rade to pogratuluje ci, ja byłam w tym roku
        na Giewoncie , ale było to 6-tego dnia pobytu, wczesniejsze dni
        przygotowywałam sie w Dolinie Białego , na Nosalu itp. Nikt o
        zdrowych zmysłach nie poleci pierwszego dnia na Giewont, może i
        wejdziesz , a także zejdziesz tylko co na nastepny dzień sturlasz
        się z łóżka, bo zakwasy nie pozwolą Ci normalnie wstać?Pozdrawiam i
        radze rozsądek
    • aeromonas Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 13:59
      Pomaleńku + pamiętaj o dobrych turystycznych butach z wysoką
      cholewką. Błagam: nie wybieraj się tam w miejskim obuwiu. W
      ostateczności mogą być masywne adidasy z dobym protektorem na
      podeszwie. Uważaj szczególnie przy schodzeniu! Miłej wycieczki.
    • fergie18 Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 15:11
      ja ledwo co weszłam na Śnieżkę.....ale jak ktoś lubi góry to da radę nawet ze
      słabą kondycją, ja tego nienawidzę, a najgorsze jest schodzenie, na drugi dzień
      nie czułam łydek, miałam skurcze i niedowład, wróciłam też z urazem odcinka
      szyjnego kręgosłupa, także nie cierpię gór. Podstawa to dobre buty!
      • Gość: kasia Re: zdobędę Giewont? IP: *.jjs-isp.pl 31.08.09, 15:34
        Jezeli to bedzie Twoja pierwsza 'wspinaczka ' to powodzenia...
        Moze najpierw wybierz sie do Doliny Białego i zobacz czy dasz rade
        wejsc na gore...Masz przynajmniej buty odpowiednie do chodzenia po
        gorach ?
      • Gość: velvet Re: zdobędę Giewont? IP: 83.1.212.* 31.08.09, 15:36
        Dziękuję za dobre rady. Powiedzcie mi jeszcze, czy jeśli rozpocznę
        tą karkołomną wspinaczkę, to czy w każdej chwili można zawrócić, czy
        to taka trasa, że można wejść, ale schodzi się inną stroną?
        Chciałabym wiedzieć, czy ewentualnie mogę zrezygnować w połowie
        drogi...
        • Gość: kasia Re: zdobędę Giewont? IP: *.jjs-isp.pl 31.08.09, 15:43
          Mozesz zrezygnowac w kazdej chwili,i dam sobie reke uciac,ze tak
          zrobisz.Ale jezeli naprawde chcesz sprobowac to kup sobie
          profesjonalne buty.
    • kadfael Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 16:02
      Giewont odradzam z powodów zupełnie innych. tam się STOI w kolejce
      żeby wejść, co uważam jest bez sensu. Pewnie będzie mniej ludzi, bo
      wakacje dla szkół sie skończyły, ale to jednak weekend. Oglądałam
      zdjęcia z tego roku-koszmar! No chyba, że wyruszycie skoro swit i na
      Giewoncie bedziecie rano.
      • lesialesia Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 17:27
        skoro masz tragiczną kondycję to odpuść sobie ten wyjazd. zamiast tego popros
        meza niech Cie zabierze nad morze wygrzać sie na plazy. po powrocie nie zmieniaj
        trybu życia i za rok ponownie wyjedź siedzieć na d*pie. za pare lat nie będziesz
        juz miala dylematu 'czy wejde na giewont' bo albo nie dożyjesz albo z ledwością
        będziesz wchodzić na pierwsze piętro.
        • joanea Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 17:52
          Ludzie nie potrafią być życzliwi. Po prostu MUSZĄ być chamscy. Co
          Cię obchodzi tryb życia "velvet" , daruj sobie, bo inaczej za pare
          lat to ty żyć nie będziesz - wredni ludzie szybciej umierają !!!
          Velvet - głowa do góry - dasz rade!!!
          • lesialesia Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 18:02
            ciekawe co szybciej zabije: mnie moja wredota, czy velvet jej siedzący tryb życia?
            • Gość: kasia Re: zdobędę Giewont? IP: *.jjs-isp.pl 31.08.09, 18:08
              Tu nikt nie jest wredny.Osoba,ktora prowadzi siedzacy tryb zycia dla
              wlasnego dobra nie powinna porywac sie od razu na Giewont.I velvet
              powinna to zrozumiec.A powinna tez zdawac sobie sprawe,ze siedzacy
              tryb zycia nie prowadzi do niczego dobrego.Niech jedzie w gory,ale
              pospacerowac np. po Dolinie Bialego - niby dolina a osoby,ktore nie
              maja kondycji moga miec duzy problem z dostaniem sie na gore.A co
              dopiero na Giewont.Po co dziewczyna ma sobie zdrowie psuc i zrazic
              sie do wysilku fiz.
              • edor67 Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 21:15
                Ale ci zazdroszczę tego wyjazdusmile Ja też raczej z kondycją
                samochodową, a na Giewont weszłam o własnych siłach. Co prawda
                spacerkiem, a nie jak niektórzy truchtem, ale weszłam. Obuwia też
                nie miałam profesjonalnego, zwykłe adidasy.
                Nie przejmuj się wredotą, dasz radę. Miłego pobytu w górwch życzęsmile
    • Gość: magaa napisz czy IP: 195.26.74.* 31.08.09, 21:33
      weszłaś smile

      a do weekendu masz jeszcze chwilkę, może złapiesz formę wink
    • matya Re: zdobędę Giewont? 31.08.09, 21:56
      no ludzie, dajcie spokoj, wejscie na Giewont to nie wyprawa na Everest. Kazdy czlowiek, ktory nie ma problemow z sercem, czy nogami jest w stanie taki spacer zrobic, pytanie tylko w jakim czasie. nie forsuj sie na sile. duzo pij, pamietaj o ochronie glowy i skory przed sloncem i czesto odpoczywaj. nie spiesz sie, nie scigasz sie z nikim. zaloz odpowiednie buty. Jak stwierdzisz ze nie dajesz rady to zawroc.
      Ale czy naprawde tego chcesz? (patrz zdjecie w linku)
      szlak na Giewont
      • evee1 Re: zdobędę Giewont? 01.09.09, 08:49
        Jest tyle innych pieknych szlakow tatrzanskich, ktore nie sa tak
        zapchane jak Giewont (no, moze we wrzesniu bedzie nieco lepiej).
        Jezeli faktycznie chcesz isc na fajny spacer i nie w dzikim tlumie
        ludzi, to wybierzecie sie w Tatry zachodnie.
        Jezeli to zdobycie Giewontu ma byc czyms nobilitujacym (w
        sensie "bylam na Giewoncie i jestem z tego dumna"), to spokojnie
        mozesz sobie to darowac. Wejscie na Giewont to naprawde zaden wyczyn
        i osoba nawet ze srednia kondycja spokojnie tam sie wepnie.
        • Gość: pipi Re: zdobędę Giewont? IP: *.multi-play.net.pl 01.09.09, 09:42
          Hej! Giewont był pierwszym szczytem, który kiedykolwiek zdobyłam (i
          jak narazie jedynym)... Też nie uprawiam żadnych sportów, ruszam się
          jak przeciętna dziewczyna. Dla mnie wchodzenie na Giewont to była
          przyjemność. Weszłam tam w trampkach - wiem, że tak być nie powinno,
          ale niestety nie miałam kasy żeby sobie profesjonalne kupićsad Ale to
          i tak lepiej bo widziałam po drodze parę, która wchodziła w
          japonkach (!!!), dopiero przed łańcuchami zmieniliwink Nic się nie
          martw i po co w ogóle pytasz czy wchodzić?Jasne że tak!!!
        • mika62 Re: zdobędę Giewont? 01.09.09, 09:45
          Ja cały czas uważam ,że wejście na Giewont dla osoby, która ma mało
          ruchu nie jest dobrym pomysłem, a napewno nie pierwszego dnia.Co do
          obuwia jasne mozna iść i w sandałach widziałam mądre panny, które
          pomykały w japonkach, tylko potem wszyscy za to płacimy bo
          niepotrzebnie przez czyjąś głupote wzywa sie ratowników.Ale jeżeli
          masz juz mocne ciśnienie to musisz miec dobre obuwie bo podejście
          pod sam krzyz Giewontu jest bardzo wyslizgane i mozna mieć spore
          problemy, ja mając specjalistyczne buty tam się ślizgałam.
    • kurdkowa Re: zdobędę Giewont? 01.09.09, 20:51
      Prowadze raczej siedzacy tryb życia, a mimo to zdobyłam wiele
      szczytów, nie tylko tatrzańskich...w szóstym miesiącu ciązy weszłam
      na Trzy Korony, do Giewontu mu brakuje, ale biorąc pod uwage
      balast...dałam radę. Duzo zalezy od chęci i samozaprcia oraz
      odpowiedzialności za siebie i innych, o obuwiu odpowiednim nie
      wspominając...jak masz motywację i ogólnie sie ruszasz, nie wazysz
      200 kilo(bez urazy) to dasz radę!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja