pissmaker
04.04.07, 15:12
Mark Twain (1835-1910), najwybitniejszy amerykanski pisarz XIX w.:
?W stanach bawelnianych po wojnie Zyd wzrastal w sile, zalozyl sklep na plantacji, dostarczal
Murzynom wszystkiego, czego chcieli na kredyt, a w koncu sezonu byl posiadaczem udzialu
Murzynów w zbiorach tegorocznych i czesciowo przyszlorocznych (...) Zyd byl zawsze gotów
pozyczac za plony. Gdy przyszedl dzien zbioru, stawal sie wlascicielem plonów, za rok -
gospodarstwa (...) Protestanci przesladowali katolików - ale nie pozbawiali ich zycia. Katolicy
przesladowali protestantów - ale nigdy nie pozba?wiali ich mozliwosci pracy na ziemi czy w
warsztacie. Jestem przekonany, ze Ukrzyzowanie nie ma wiele wspólnego ze stosun?kiem swiata do
Zydów; ze przyczyny tego sa znacznie starsze niz tamto wydarzenie. Zapewne przesladowanie
Zydów nie ma nic wspólnego z uprzedzeniami religijnymi (...) Powiecie, ze Zydzi sa wszedzie
nieliczni. Gdy przeczytalem w Encyclopedia Britannica, ze populacja zydowska w USA liczy 250
tysiecy, napisalem do wydawcy i wyjasnilem mu, ze osobiscie znam duzo wiecej Zydów i ze na pewno
nastapil blad, a powinno byc 25 milionów. Ludzie mówili mi, ze maja powód podejrzewac, iz dla
przyczyn finansowych wielu Zydów nie przyznaje sie, ze sa Zydami. To wydaje sie mozliwe?.
PS. Opinia Twaina byla najlepiej strzezona w historii literatury amerykan?skiej. Tuz po jego smierci
jego ekscentryczna córka Clara wyszla za zydowskiego pianiste, Ossipa Gabrylowicza. Wydawcy
Twaina otrzymali wówczas instrukcje, aby wymazali uwagi dotyczace Zydów z jego dziel zebranych.