lechu112
17.04.07, 14:21
Gdyby nie polityczna poprawnosc , proarabska , lewacka polityka rzadow
Hiszpani i EU !!!
Ta polityka + arabscy terrorysci zabil w sercu EU 191 osob w tym
Polakow !!!
A moglo byc inaczej gdyby zamneli do pudla tego arabskiego morderce
terroryste z nozami ! ( pamietajmy o arabskich zamachach w Londynie takze )
------------------------
MADRYT Do ataków w 2004 r. mogło nie dojść
Uwolnili terrorystę, bo oskarżył ich o rasizm
Poprawność polityczna nakazała hiszpańskim policjantom puszczenie wolno
groźnego terrorysty.
Obawiali się, że zostaną oskarżeni o rasizm. Trzy miesiące później, 11 marca
2004 roku, mężczyzna zorganizował krwawe zamachy bombowe w Madrycie.
W grudniu 2003 r. dwaj funkcjonariusze dostrzegli Jamala Ahmidana na parkingu
przy autostradzie na północ od Madrytu. Zapytany o nazwisko, 33-letni
Marokańczyk zachowywał się bardzo nerwowo. Policjanci zaczęli więc
przeszukiwać samochód i znaleźli kilka długich noży oraz pałkę. Wtedy
Marokańczyk zaczął wołać, że są rasistami i tylko dlatego sprawdzają jego
samochód. Przestraszeni policjanci ukarali go więc tylko mandatem za
przewożenie zbyt długich noży i uznali, że nie ma powodów do zatrzymania.
Jamal Ahmidan uważany jest tymczasem za jednego z głównych organizatorów
madryckich zamachów. Wtedy gdy odpowiadał na pytania policjantów, wracał
zapewne z północnej Hiszpanii, gdzie przygotował materiały wybuchowe do ataku.
Gdyby został aresztowany, najprawdopodobniej nie doszłoby do zamachów, w
których zginęło 191 osób, a rannych zostało ponad 1800.
Do ataku doszło w godzinach porannego szczytu, kiedy jadące w kierunku centrum
Madrytu pociągi wypełnione były mieszkańcami przedmieść. Eksplozje następowały
w krótkich odstępach. Było ich w sumie 13. Dziesięć bomb wybuchło w czterech
pociągach, trzy zdetonowała później policja.
Do zamachów przyznała się al Kaida. W liście opublikowanym przez wychodzącą w
Londynie gazetę "Al Kuds al Arabi" organizacja Osamy bin Ladena stwierdziła,
że jej "szwadronowi śmierci udało się przeniknąć do serca europejskich
krzyżowców".
Trzy tygodnie po zamachu Jamal Ahmidan wysadził się w powietrze w Leganes koło
Madrytu.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070417/swiat/swiat_a_10.html