Dodaj do ulubionych

KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE.

IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:24
ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
Powinni przeprosić Polaków:
Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
Za koncepcje Judeo-Polonii
Za rozliczne kampanie antypolonizmu
Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku

II. Powinni przeprosić Rosjan:
Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
Za rolę w sowieckim systemie terroru
Za dominującą rolę w walce z religią

III. Powinni przeprosić Węgrów:
Za tzw. Węgierską Republikę Rad
Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara

IV. Powinni przeprosić Czechów:
Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji

V. Powinni przeprosić Cyganów:
Za monopolizowanie holocaustu

VI. Powinni przeprosić Arabów:
Za zbrodnicze masakry
Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
Za grabież ziemi arabskiej
Za szowinistyczną dyskryminację Arabów

VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
USA
Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych wartości

VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami

IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
europejskich
Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-antykomunistów
Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu

X. Kilka uwag na koniec

* numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
strony w oryginale papierowym


------------------------------------------------------------------------------
--
[3] Wstęp
Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania za
mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
kierow­nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i
gdy nie istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel
potępień był od początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat
wcześniej - w 1997 r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów -
Israela Singera. Za­groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie
upokarzana”, jeśli nie ustąpi pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawie
odszko­dowań za mienie w Polsce. Te roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65
miliardów dolarów - jak ostrzega nas żydowski naukowiec z USA - prof. Norman
G. Finkelstein, apelując do Polaków, by nie ulegali naciskom grupy żydowskich
szantażystów.

Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
czarno, bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych przodków,
którzy ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy
ginęli po to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z lansowanymi
przez różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­
kom kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny naród
ofiar i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
aniołów, ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których może
i powinien bić się w piersi.

Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
swych niegodnych przedstawicieli.

[4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
tych działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co
najistotniejsze, żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się
przedstawiać głównie w oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak:
Hannah Arendt, Albert Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld,
etc., etc.

I. Powinni przeprosić Polaków:

- Za zdradzanie nas na rzecz zaborców

Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum” (Raj dla
Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
w. Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „przypusz­czalnie
Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i w
dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia Żydom,
prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze strony
wielkiej części Żydów.

Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
wdzięczności (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­ra” 7-8,1950, s. 45).
Doświadczyliśmy tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów. Przeważająca
część Żydów okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich
najgorszej niedoli w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była
sytuacja w zaborze au­striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po stronie
bez­względnych rusyfikatorów i germanizatorów.

Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
(otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.

Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
Żydzi poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego,
twierdząc, że czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie nic
wspólnego.

To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w 1910
r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
Niemców, a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Warszawa
1921, s. 45). W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do
prawdziwego przełomu i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie
bezpośrednio przed Powstaniem Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną
postać Żyda Michała Landego, który z krzyżem w ręku zginął od kuł carskich
żołdaków w czasie patriotycznej manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania,
gdy rozsrożył się terror rosyjski w Polsce, większość Żydów uznała, że nie
warto dłużej dzielić losu pokonanych Polaków i błyskawicznie się od nich
zdystansowała. Szczególne oburzenie w polskich środowiskach wywoływało
wykupywanie przez niektórych Żydów za bezcen ma­jątków, skonfiskowanych przez
władze carskie rodzinom polskim, zamieszanym w powstanie 1863 r.

Poparcie przez wielką część Żydów zaborców Polski: Rosjan i Prusaków
doprowadziło do maksymalnego rozczarowania u pol­skich twórców w swoim czasie
Obserwuj wątek
    • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:26
      C.D.
      Poparcie przez wielką część Żydów zaborców Polski: Rosjan i Prusaków
      doprowadziło do maksymalnego rozczarowania u pol­skich twórców w swoim czasie
      najbardziej nawet przychylnie usto­sunkowanych do Żydów, od Bolesława Prusa po
      Aleksandra Świętochowskiego. Jakże wymowne pod tym względem są „Kroniki” Prusa
      z lat 1909-1910. Prus pisał wówczas: (...) Stosunek niektórych grup żydowskich
      do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost - nie­przyzwoity
      (...) „litwacy” (tj. Żydzi przybyli z Rosji - J.R.N.) odgrywają rolę
      rusyfikatorów u nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy wręcz głoszą, że
      zawsze walczyli przeciw Polakom w interesie Niemiec (...). Ileż to razy wobec
      Polaków i Rosjan socjaliści żydowscy czy nacjonaliści wykrzy­kiwali, że „Polska
      jest trupem gnijącym”, a „Polacy rasą znikczemniałą”. (...) Kiedy cala
      imigracja niemiecka, choćby sprzed stu lat, stała się naszą krwią, kością,
      sercem i duszą, masy żydowskie po wielu wiekach są nam obcymi; więcej nawet -
      niektóre grupy żydowskie przypominają armię, która toczy z nami walkę w celu
      wytępienia czy wygnania większej części [6] nas, a zamienienia reszty na swoich
      lenników, jeżeli nie niewolników! (...) (cyt. za: B. Prus „Kroniki”, t. XX,
      Warszawa 1970, s. 147,271,272).

      - Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów

      Historia odnotowała całe „legiony” antypolskich Żydów, szpicli i donosicieli.
      Mamy rozliczne dokumenty na temat donoszącym Moskalom Żydów w czasie powstania
      kościuszkowskiego i wojny 1812 r. (ogromna część Żydów trzymała wtedy za
      Moskwą). Do szczególnego „rozkwitu” doszło promoskiewskie szpiclowanie z kręgów
      żydowskich w dobie Królestwa Kongresowego. Maurycy Mochnacki w swym wielkim
      dziele „Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831” (Warszawa 1984, t. I, s.
      95) pisał, że cała policja tajna, tak w Polszcze kongresowej i w guberniach
      naszych, jak we właściwej Moskwie przez Żydów była sprawowana. Znamienne też,
      że gdy lud warszawski zabrał się do wieszania zdrajców i szpiegów w sierpniu
      1831 r., to głównie Żydzi, jako najgorsi donosiciele padli ofiarą tego wybuchu
      gniewu ludu. By przypomnieć choćby niektóre nazwiska powieszonych szpicli,
      począwszy od osławionego Joela Mojżesza Birnbauma po Czyżyka Herszke
      Jednorączkę, Ejzyka Lewkowicza Dzwarca, Abrahama Moszkowicza, Icka Mittelmana,
      Berka Blinnen-kranza czy Fajwela Jekowicza.

      Losy polskie naznaczone zostały aż zbyt wielką ilością spisków zniweczonych
      przez denuncjacje promoskiewskich Żydów-donosicieli. Począwszy od historii
      aresztowania w 1797 r. Sebastiana Ciecierskiego na skutek denuncjacji
      wileńskiego Żyda Tobiasza Abrahamowicza. Aresztowanie doprowadziło w efekcie do
      wykry­cia wszystkich uczestników polskiego spisku na Litwie i w Warszawie.
      Niewiele osób niestety wie o nikczemnej roli takich Żydów-donosicieli jak
      właściciel winiarni Nisel Rosenthal, który wydał na śmierć najsłynniejszego
      polskiego emisariusza Szymona Konarskiego, jak Artur Goldman, który wydał
      carskiej policji przywódcę Powstania Styczniowego Romualda Traugutta czy Lej-
      zor Butler, który wydał Waryńskiego. Przykłady tego typu można niestety długo,
      długo mnożyć. [7]

      - Za koncepcje Judeo-Polonii

      Za szczególnie oburzający przykład niewdzięczności wobec Pol­ski trzeba uznać
      wysuwane wielokrotnie przez niektórych Żydów rosyjskich, niemieckich i polskich
      pomysły stworzenia tzw. Judeo-Polonii lub Judeo-Polski. Projekty te zmierzały
      do tego, żeby Polska jako prowincja rosyjska lub niemiecka musiała znosić
      szczególne uprzywilejowanie żydowskiej mniejszości narodowej, protegowanej na
      każdym kroku przez antypolski rząd zaborczy. Plany Judeo-Polonii groziły
      umocnieniem ostatecznego rozczłonkowania Polski z pomocą wysługujących się
      zaborcom Żydów. Ta haniebna sprawa jest wciąż jeszcze za mało znana, a przez
      dziesięciolecia PRL należała do najpilniej strzeżonych tematów tabu. Tym,
      którzy podważają w ogóle istnienie projektów Judeo-Polonii, traktując pisanie o
      nich jako wymysł antyżydowski, radzę jak najszybciej zajrzeć do wyda­nego w 1919
      r. w Warszawie „Pamiętnika i zjazdu zjednoczenia Po­laków wyznania
      mojżeszowego”. W książce tej, opisującej przebieg wielkiego, a dziś tak
      świadomie przemilczanego forum kilkuset Ży­dów - polskich patriotów, już na
      wstępie znalazło się stanowcze potępienie antypolskich pomysłów Judeo-Polonii.
      Inżynier Kazi­mierz Sterling, w referacie wygłoszonym na zjeździe, napiętnował
      projekt Judeo-Polonii jako śmiertelne zagrożenie dla Polaków, wska­zując na jego
      autora - syjonistę rosyjsko-żydowskiego z Odessy -Wladimira Żabotinskiego.
      Groził on Polakom w artykułach, że jeśli nie pójdą na maksymalne ustępstwa
      wobec Żydów, to muszą się liczyć z tym, że ci pójdą na maksymalne antypolskie
      współdziałanie z rosyjskimi zaborcami.

      W ślad za Żabotinskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii tyl­ko, że opartej o
      Niemcy, wystąpił we wrześniu 1914 r. tzw. Deutschen Komittee żur Befreiung der
      Russischen Juden (Niemiecki Ko­mitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich), znany później
      z wielu polakożerczych działań i pomysłów. Sugerował on Niemcom powołanie na
      terenie ziem polskich dawniej zagarniętych przez Rosję państwa buforowego,
      które na trwałe rozczłonkowałoby ludność polską i zapobiegło jej możliwościom
      irredenty. Miało ono być zdominowa­ne przez 6 milionów Żydów z Polski i Rosji.
      Żydzi związani z niemiecką kulturą i językiem dzięki swemu yidish byliby swego
      rodzaju Kulturtregerami niemieckiej cywilizacji w nowym protektoracie. [8] W
      skład utworzonego na terenach między Bałtykiem a Mo­rzem Czarnym państwa
      buforowego wchodziłoby razem 6 milionów Żydów, 1,8 milionów Niemców, 8 milionów
      Polaków, 5-6 milionów Ukraińców, 4 miliony Białorusinów, 3,5 miliona Litwinów i
      Łotyszów.

      Plan państwa buforowego był szczególnie niebezpieczny z polskiego punktu
      widzenia. Jego zrealizowanie doprowadziłoby bowiem do trwałego podziału narodu
      polskiego, z którego 11 milio­nów pozostałoby poza granicami nowego państwa
      buforowego. Tych zaś osiem milionów Polaków, którzy weszliby do nowego pań­stwa
      buforowego, poddano by intensywnej germanizacji, prowa­dzonej przez Niemców i
      Żydów. Przy okazji zręcznie rozgrywano by przeciw Polakom wielomilionowe rzesze
      innych narodowości. Była­by to prawdziwie śmiertelna pętla dla Polski.

      Na szczęście dla Polaków Niemcy ostatecznie nie zdecydowali się na realizację
      tak niebezpiecznego dla nas planu Żydów niemiec­kich.

      - Za rozliczne kampanie antypolonizmu

      Niewiele osób w Polsce, patrząc na dzisiejszą ofensywę żydow­skiego
      antypolonizmu zdaje sobie sprawę, że jest to już kolejna fala polakożerczych
      kampanii, rozpoczętych po raz pierwszy na mię­dzynarodową skalę w czasie I wojny
      światowej. To wtedy właśnie duża część Żydów polskich, niemieckich i
      amerykańskich wstąpiła z najróżnorodniejszymi oszczerstwami na temat Polaków,
      nagła­śnianymi w różnych organach prasy europejskiej i amerykańskiej. Głównym
      celem ówczesnej kampanii antypolonizmu było zapobie­żenie powstaniu niepodległej
      Polski. Dla bardzo wielu Żydów (poza patriotycznie polskimi Żydami -
      asymilatorami, stanowiącymi nie­stety tylko jedną dziesiątą część Żydów
      polskich), pojawiająca się od początku I wojny światowej wizja niepodległości
      Polski, i to Polski katolickiej, rysowała się jako prawdziwy koszmar.

      Niepodległość Polski widziana była przez Żydów (także tych rewolucyjnych z
      SDKPiL na czele z Różą Luksemburg) jako groźba rozdzielenia trzech milionów
      Żydów polskich od trzech milionów Żydów rosyjskich. Robili więc co mogli, by
      temu zapobiec. Wbrew [9] jakimkolwiek faktom upowszechniano na całym świecie
      twierdzenia o okrutnych pogromach na Żydach, przeprowadzanych jakoby przez
      rozbestwionych Polaków. Miał to być dowód, że Polacy w żadnym razie nie
      dojrzeli do jakie
      • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:28
        C.D.
        Niepodległość Polski widziana była przez Żydów (także tych rewolucyjnych z
        SDKPiL na czele z Różą Luksemburg) jako groźba rozdzielenia trzech milionów
        Żydów polskich od trzech milionów Żydów rosyjskich. Robili więc co mogli, by
        temu zapobiec. Wbrew [9] jakimkolwiek faktom upowszechniano na całym świecie
        twierdzenia o okrutnych pogromach na Żydach, przeprowadzanych jakoby przez
        rozbestwionych Polaków. Miał to być dowód, że Polacy w żadnym razie nie
        dojrzeli do jakiejkolwiek niepodległości, zbyt są bowiem dzicy i niebezpieczni
        dla wszelkich nacji wokół. Ta trwająca kilka lat pełna niesamowitych kłamstw
        kampania przyniosła ogromne szkody dobremu imieniu Polski, pomimo prób jej
        przeciw­działania ze strony grupy oburzonych antypolskimi oszczerstwami
        uczciwych Żydów. Kilku z nich opublikowało nawet odrębne pozy­cje książkowe w
        obronie prawdy o Polakach (Benjamin Segel, Ber­nard Lauer, Herman Feldstein i
        Emil Deiches). Żydowskim polako­żercom nie udało się wprawdzie zapobiec
        przeszkodzeniu „wybiciu się Polski na niepodległość”, ale udało się im
        doprowadzić do na­rzucenia Polsce skrajnie niekorzystnego traktatu o
        mniejszościach narodowych w 1919 r.

        Także w latach międzywojennych niejednokrotnie dochodziło do pojawiania się
        kolejnych fal antypolonizmu, zwłaszcza w niebywale oszczerczej części prasy
        Żydów amerykańskich. Nierzadko za ata­kami na Polskę i Polaków kryły się
        prosowieckie sympatie dużej części Żydów na Zachodzie. Od 1943 r. po wykryciu
        zbrodni w Katyniu rozpoczęła się - z inicjatywy sowieckiej - nowa fala ży­
        dowskiego antypolonizmu na Zachodzie. Ataki na Polaków jako rzekomych
        faszystów, antysemitów i nacjonalistów miały odwracać uwagę zachodniej opinii
        publicznej od sowieckich zbrodni, a zara­zem przekonywać, że w tak ciemnym jak
        Polska kraju, jedynie twar­da sowiecka pięść może być najlepszym zabezpieczeniem
        przed wybuchami polskiego „dzikiego antysemityzmu”. Nową, coraz bar­dziej
        zmasowaną ofensywę antypolonizmu, obserwujemy w ostatnich dziesięcioleciach, od
        filmów „Holocaust” i „Shoah” po „Shtetl” i książki J.T. Grossa. Cele są bardzo
        zróżnicowane, a żydow­ski antypolonizm korzysta bardzo często ze wsparcia
        niemieckiego i rosyjskiego antypolonizmu. Stąd takie motywy, jak chęć
        wybielenia Niemców kosztem Polaków, wspieranie się wzajemnie Niemców i Żydów w
        roszczeniach wobec Polaków, staranie się o upokorzenie Polski na arenie
        międzynarodowej, nader chętnie wspierane przez ciche intrygi Rosji. [10]

        - Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP

        Już w czasie sowieckiego najazdu na Polskę zaznaczył się bardzo znaczący udział
        lewicowych środowisk żydowskich w poparciu dla bolszewickiej napaści (m.in.
        udział Feliksa Kohna i Józefa Unszlichta w samozwańczym „rządzie”
        komunistycznym na usługach Armii Czerwonej w Białymstoku. Ze środowiska
        żydowskiego wywodził się również trzon kierownictwa partii zdrady narodowej -
        Komuni­stycznej Partii Polski (KPP), w tym jej główny przywódca Adolf Warszawski
        (Warski). Żydowscy komuniści wspierali bez reszty agenturalny program KPP
        (poparcie dla roszczeń terytorialnych wobec Polski na wschodzie i na zachodzie.
        Jak pisał żydowski ba­dacz Jeff Schatz, żydowscy komuniści stanowili 54 procent
        aktywne­go kierownictwa KPP w 1935 r. W Warszawie w 1937 r. Żydzi sta­nowili aż
        65 procent ogółu członków organizacji komunistycznej.

        - Za zdradę Polski na Kresach w latach 1939-1941

        W wydanej w 1999 r. książce „Przemilczane zbrodnie” szeroko opisałem już
        różnorakie przejawy zdradzenia Polski przez przewa­żającą część Żydów na Kresach
        wschodnich w latach 1939-1941. Pi­sałem między innymi o szerokim udziale Żydów w
        antypolskiej dywersji prosowieckiej we wrześniu 1939 r., o jakże licznych
        przeja­wach denuncjowania Polaków i układania list Polaków do wywie­zienia na
        Sybir, o walce z polskimi tradycjami narodowymi i religią katolicką, o
        żydowskiej inteligenckiej Targowicy we Lwowie, o licznych przypadkach
        mordowania Polaków (m.in. Wymordowa­niu dominikanów w Czortkowie przez
        żydowskich NKWD-zistów).

        - Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach

        Ciągle niewiele się robi dla jak najszybszego zakończenia śledztwa (wszczętego
        przez IPN na skutek udokumentowanych nalegań Kongresu Polonii Kanadyjskiej) w
        sprawie mordów popeł­nionych na kilku setkach polskich mieszkańców wsi Koniuchy
        [11] i Naliboki, w tym wielu kobiet i dzieci. Ustalenie sprawców okrut­nego
        mordu popełnionego 29 stycznia 1944 r. przez żydowskich partyzantów sowieckich
        na 300 polskich mieszkańcach wsi Koniu­chy nie jest szczególnie trudne. Paru z
        nich bowiem wręcz chlubiło się swymi zbrodniczymi „dokonaniami”. Na przykład
        Chaim Lazar opisywał w książce „Destruction and Resistance” (New York, Shengold
        Publisher, 1985, s. 174-175): Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów z
        wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyru­szyło w kierunku wsi. Było
        wśród nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jaakowa Prennera. o północy
        przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpo­wiednie pozycje. Rozkaz nakazywał nie
        pozostawić ani jednej żywej duszy. Nawet zwierzęta domowe miały być wybite, a
        cała własność zniszczona... Sygnał dano tuż przed świtem. Wciągu niewielu minut
        otoczono wieś z trzech stron, z czwartej strony była rzeka i jedyny most, który
        znajdował się w rękach partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi po­
        chodniami, podpalali domy, stajnie i spichlerze, otwierając intensywny ostrzał
        domów... Półnadzy chłopi wyskakiwali z okien szukając drogi ratun­ku. Wszędzie
        czekały na nich jednak nieszczęsne kule. Wielu wskakiwało do rzeki i płynęło
        nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotka ten sam los. Misja została
        wypełniona w ciągu krótkiego czasu. Sześćdziesiąt rodzin liczących około 300
        ludzi zostało zabitych; nikt z nich nie przeżył.

        Potwierdzenie opisów rzezi dokonanej na polskich chłopach przez żydowskich
        partyzantów znajdujemy również w paru innych książkach żydowskich autorów,
        m.in. Isaaca Kowalskiego. Znane są nawet nazwiska niektórych żydowskich
        partyzantów uczestniczą­cych w rzezi na Polakach: Israel Weiss, Schlomo Brand,
        Chaim La­zar, Jacob Prenner, Isaac Kowalski, Zalman Wolozni.

        Pomimo że minęło już ponad pięć miesięcy od ogłoszenia przez IPN o wszczęciu
        śledztwa w sprawie mordu w Komuchach, ciągle nie słyszymy żadnych oficjalnych
        enuncjacji p. Kieresa na temat postępów tego śledztwa. Czy dlatego, że w
        Koniuchach zginęli „tyl­ko” Polacy? A przecież w tym czasie, gdy tak niegodnie
        milczy szef IPN - p. Kieres, wyszły na jaw nowe informacje odsłaniające okru­
        cieństwo zbrodni popełnionej przez komunistów żydowskich na mieszkańcach
        Koniuchów. Były to przede wszystkim wstrząsające relacje na temat masakry
        Polaków publikowane w polskiej gazecie wileńskiej „Naszej Gazecie” w marcu 2001
        i w polonijnym periody­ku „Gazeta” z Toronto z maja 2001 r. Oto fragmenty tych,
        jakże wstrząsających świadectw. [12]

        W „Naszej Gazecie” z 29 marca 2001 r. czytamy m.in.: wyliczenie niektórych
        nazwisk osób zamordowanych nocą 29 stycznia 1944 r. przez żydowskich
        partyzantów sowieckich. Były wśród nich m.in. N. Molisówna, wiek ok. 1,5 roku,
        Marysia Tubinówna ok. 4 lat i całe rodziny, tak jak Zyg­munt Bandalewicz (8
        lat), Mieczysław Bandalewicz (9 lat), Stanisław Ban­dalewicz (45 lat), Józef
        Bandalewicz (54 lata), Stefania Bandalewiczowa (48 lat). Półtoraroczna córeczka
        Molisowej zginęła wraz z matką, gdy ta ucie­kała pośród kul trzymając ją na
        ręku. Andrzej Kumor cytuje w artykule „Gazety” w Toronto z 4-6 maja 2001 r.
        rozmowę z naocznym świad­kiem tamtych wydarzeń Edwardem Tubinem (miał wówczas 13
        lat). Tubin opisywał: Nie było różnicy, kogo złapali to wszystkich bili. Nawet
        kobietę jedną, uciekała tam w las ku c
        • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:33
          C.D.
          Tubin opisywał: Nie było różnicy, kogo złapali to wszystkich bili. Nawet
          kobietę jedną, uciekała tam w las ku cmentarzu, to nie strzelali, ale kamie­niem
          zabili, kamieniem w głowę. Jak mamę zabili, to może z osiem kul po piersiach
          puścili (...). Wojtkiewicza żona była w ciąży i chłopak był, nie miał nawet dwa
          latka. Zabili ją, a chłopak został żywy. Przynieśli słomę, na nią rzucili,
          zapalili. Temu chłopaczkowi nogi poopalało - paluszki jemu odpa­dły. Przeżył pod
          tą matką. Jak zapalili to tylko nogi mu się spaliły. Było strasznie, było
          strasznie, nie przepuścili nikomu.

          Dlaczego dokonano tego mordu na Polakach z Komuchów? Bo chciano „odpowiednio”
          odstraszająco ukarać mieszkańców wioski, która chciała się bronić przed
          ciągłymi rabunkami. Polscy chłopi zorganizowali jednostkę samoobrony, aby
          chronić wieś przed cią­głym rekwirowaniem żywności. Bo wieś już nie miała
          dosłownie środków do życia. Wileńska „Nasza Gazeta” z 29 marca 2001 r.
          przytacza relację naocznego świadka Liliany Narkowicz opisującą, że partyzanci
          dokonywali wciąż grabieżczych napadów, niczym bandyci. Nasi mężczyźni
          zbuntowali się. Nie mieliśmy, czym karmić własnych dzie­ci. U niektórych bieda
          aż piszczała.

          Innym przykładem rzezi dokonanej na Polakach przez żydow­skich partyzantów
          sowieckich był los miasteczka Naliboki w powiecie Stołpce, województwo
          nowogrodzkie. 8 maja 1943 r. o świcie 128 polskich mieszkańców tego miasteczka
          zostało wymor­dowanych przez partyzantów dowodzonych przez dwóch żydow­skich
          dowódców Tuwię Bielskiego i Szolema Zorina. Wacław Nowicki, uratowany świadek
          tych wydarzeń tak opisywał w książce „Żywe echa” (Warszawa 1993) rzeź na
          Polakach, gdy o świcie przy­byli partyzanci-mordercy: Godzina 5 rano, 8 maja
          1943 r. Długa seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego
          domu, stojącą pod nią kanapą - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w
          przeciwległej ścianie zaledwie [13] kilka centymetrów nad naszymi głowami
          (...). Mama dopadła okna. -”Wieś plonie!” - krzyczy (...). o godzinie 7.00
          ściany i jęki ucichły. Ze­wsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia. Ocaleni od
          pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i dokonanego w nim
          ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128 niewinnych ludzi. Większość z
          nich, jak stwierdzili potem naoczni świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego
          i „Pobiedy”.

          Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów uni­cestwiali we
          śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z zegarków) domostwa palili
          i pijani od krwi z okrzykiem „hura” szli dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą
          strzelaniną i jękiem sąsiadów wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z
          dziećmi pod ścianami chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w
          popiół. Daleko słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas
          dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem tylko
          kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów, Łojków, Chmarów i
          wielu innych.

          Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Biel­ski był wymieniony
          jednoznacznie jako sprawca rzezi w Nalibokach między innymi w publikowanym
          w „Magazynie Gazety Wyborczej” z 15 listopada 1996 r. tekście Jacka Hugo
          Badera „A rewolucja to miała być przyjemność”. Bader pisał tam m.in. cytując
          relacje party­zanckie z tamtych lat: Zaczęły się masowe rabunki wsi. l to nie
          było raz czy dwa, ale jedni wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zaczęli
          więc walczyć o chleb, organizowali polsko-białoruską samoobronę. My ją wspie­
          raliśmy. Sowieci likwidowali. Wykańczali wioski. Derewno, Rubieszewicze,
          Starynki, Michałowo. W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy
          mówili, że Naliboki zrobił Bielski. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że Tuwia
          Bielski był partyzantem żydowskim. Inny rozmówca Badera - Boradyn tak mówił o
          żydowskich partyzantach z oddzia­łów Tuwii Bielskiego i Szolema Zorina: Grupy
          rabusiów i tyle, którzy brali, od kogo popadnie. Jedzenie, dziecięce ubrania,
          pościel, łyżki, widelce, kosztowności...

          Obraz uzupełnia w tekście Badera relacja b. żydowskiego party­zanta, dziś
          emeryta - Jakowa Rumowicza. Wspominał on: U nas prawie połowa to Żydzi byli,
          ale co to za partyzanci? Grabili tylko i gwałcili. [14]

          - Za rolę Żydów w stalinizacji Polski

          Od dłuższego czasu trwa proces wybielania roli Żydów w stalinizowaniu Polski, a
          w szczególności w rozwijaniu najokrutniejszego instrumentu stalinowskiego
          terroru - Ministerstwa Bezpieczeń­stwa Publicznego i Urzędów Bezpieczeństwa.
          Dokonuje się prawdzi­wych ekwilibrystyk w wyliczaniu Żydów w bezpiece i ich
          procento­wego udziału w UB (choćby w tekstach K. Kerstenowej, znanej nie­gdyś
          chwalczyni komunizmu, począwszy od jej osławionej książki o PKWN). Obliczeniami
          procentowymi, które mają stawiać na równi każdego podrzędnego prymitywnego
          ubeka z Pacanowa czy Grójca z wyrafinowanymi nadzorcami bezpieki na szczytach
          typu Bermana, próbuje się maksymalnie zaciemniać faktyczną sytuację. Wszelkie
          rekordy pod względem wybielania roli Żydów w bezpiece pobił jed­nak osławiony
          antypolski hochsztapler Jan Tomasz Gross, pisząc w wydanej w 2000 roku w USA
          pracy zbiorowej „Politics of Retribution”, że w polskiej bezpiece było
          wszystkiego „kilka tuzinów” Ży­dów. Dlatego tak istotne wydaje się
          przypomnienie, że nie chodziło o rzekomą małą garstkę Żydów w bezpiece, lecz o
          ich bardzo wielkie ilości w aparacie stalinowskiego terroru, i to na kluczowych
          pozy­cjach. Począwszy od faktycznego nadzorcy całego aparatu terroru,
          niszczącego tysiące polskich patriotów - Jakuba Bermana, przez lata członka
          Biura Politycznego KC PPR, a później KC PZPR odpowie­dzialnego za nadzór nad
          bezpieką. Był to najbardziej niebezpieczny dla Polski morderca zza biurka,
          faktycznie zbrodniarz Numer Jeden, którego nigdy za swe zbrodnie nie ukarano.

          Oto przykładowo niektóre funkcje sprawowane przez żydow­skich bezpieczniaków.
          Wiceministrowie Bezpieczeństwa Publiczne­go: Mieczysław Mietkowski i Roman
          Romkowski, dowódca Korpu­su Bezpieczeństwa Wewnętrznego Juliusz Hibner, dyrektor
          Gabi­netu Ministra BP, później m.in. p.o. dyrektora Departamentu III MBP
          (Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego) Leon Ajzen-Andrzejewski, p.o.
          dyrektora Gabinetu Ministra BP Zygmunt Braude, dyrektor Centralnej Szkoły MBP w
          Łodzi, później dyrektor De­partamentu Społeczno-Administracyjnego MSW Mieczysław
          Broniatowski, dyrektor Departamentu V, a później III MBP Julia Brysti-ger,
          dyrektor Gabinetu Ministra BP Juliusz Burgin, dyrektor Depar­tamentu VII, a
          później dyrektor Departamentu III MBP Józef Czaplicki, [15] dyrektor Gabinetu
          Ministra BP Michał Drzewiecki, dyrektor Departamentu X MBP Anatol Fejgin,
          dyrektor Departamentu Śledczego MBP Józef Różański, dyrektor Departamentu
          Organizacji i Planowania MBP Michał Hakman, dyrektor Departamentu Szkole­nia MBP
          Maria Kamińska, wicedyrektor Departamentu i MBP Julian Konar, dyrektor
          Departamentu IV MBP Józef Kratko, dyrektor De­partamentu Więziennictwa MBP
          Dagobert Jerzy Łańcut, dyrektor Centralnego Archiwum MBP Zygmunt Okręt,
          dyrektor Departa­mentu II MBP Leon Rubinsztejn, dyrektor Departamentu IV MBP
          Aleksander Wolski-Dyszko, wicedyrektor Departamentu X MBP Józef Światło, p.o.
          dyrektor Departamentu II MBP Michał Taboryski, dyrektor Departamentu Służby
          Zdrowia MBP Leon Gangel, dyrektor Centralnych Konsumów MBP Feliks Goldsztajn,
          wicedyrektor De­partamentu Finansowego MBP Edward Kalecki, dyrektor Departa­mentu
          Służby Zdrowia MBP Ludwik Przysuski, wicedyrektor De­partamentu Służby Zdrowia
          MBP Leon Stach, wicedyrektor Depar­tamentu VII MBP Marek Fink, wicedyrektor
          Departamentu Szkole­nia MBP Helena Gruda, wicedyrektor Departamentu IV MBP Ber­
          nard Konieczny, wicedyrektor Departamentu III MBP Czesław Rin-ger
          • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:35
            Prawdziwa Liga Dyrektorów. Przykłady tego typu osób naro­dowości żydowskiej na
            kluczowych stanowiskach w bezpiece można by jeszcze bardzo długo mnożyć (por.
            szerzej źródłowe opracowanie M. Piotrowskiego „Ludzie bezpieki z walce z
            Narodem i Kościołem. Służba Bezpieczeństwa w Polskiej Rzeczypospolitej ludowej
            w latach 1944-1978 - Centrala”, Lublin 2000, s. 313-345).

            Dodajmy do tego fakt, że decydującą rolę w Ministerstwie Spra­wiedliwości
            odgrywał wiceminister Leon Chajn, przy figurancie ministrze polskiego
            pochodzenia. Dodajmy odpowiedzialnych za represję tak licznych sędziów i
            prokuratorów żydowskiego pocho­dzenia typu Heleny Wolińskiej, bezpośrednio
            odpowiedzialnej za mord na generale „Nilu” E. Fieldorfie, Marii Gurowskiej,
            zastępcy prokuratora generalnego PRL Henryka Podlaskiego, zastępcy preze­sa
            Najwyższego Sądu Wojskowego Oskara Szyi Karlinera, szefa Głównego Zarządu
            Informacji Wojska Polskiego płk Stefana Kuhla, zwanego „krwawym Kuhlem”,
            prokuratora Benjamina Wajsblecha, prokurator Pauliny Kern, sędziego Emila
            Merza, płk Józefa Feldma-na, płk Maksymiliana Lityńskiego, płk Mariana
            Frenkiela, płk Nauma [16] Lewandowskiego, prokuratorów w Prokuraturze
            Generalnej: Benedykta Jodelisa, Paulinę Kern, płk Feliksa Aspisa, płk
            Eugebiusza Landsberga, sędziego Stefana Michnika etc.etc.

            Wybielaczom roli Żydów w UB i generalnie w stalinowskiej władzy warto
            przypomnieć jednobrzmiące świadectwa na ten temat osób z jakże różnych
            środowisk intelektualnych od Marii Dąbrow­skiej, Bohdana Cywińskiego i ojca
            Józefa M. Bocheńskiego po Stefa­na Kisielewskiego i Czesława Miłosza.
            Najwybitniejsza chyba pisar­ka tego okresu Maria Dąbrowska w zapiskach w swym
            dzienniku pisała pod datą 17 czerwca 1947 r.: UB, sądownictwo są całkowicie w
            ręku Żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden Żyd nie miał pro­cesu
            politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków. Niemal dziewięć lat
            później - 27 maja 1956 r. ta sama Dąbrowska zapisywa­ła: Ostatnimi tygodniami
            byłam w Nieborowie w towarzystwie samych Żydów oprócz Anny i Bogusia. Częste
            ich rozmowy o wzrastaniu antysemi­tyzmu. Czemu dziś sami są częściowo winni - bo
            jak można było dać sobą obsadzić wszystkie „kluczowe pozycje” życia Polski:
            prokuratury, wydaw­nictwa, ministerstwa, władze partii, redakcje, film, radio
            itp.

            Bliźniaczo wręcz podobne w swej wymowie wydają się zapiski w dziennikach
            Stefana Kisielewskiego. Pod datą 18 października 1968 r. Kisielewski pisze:
            Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią Żydzi zemści się na
            nich srodze. Wprowadzili do Polski ko­munizm w okresie stalinowskim, kiedy mało
            kto chciał się tego podjąć z „gojów” (...). Niewiele później, 4 listopada 1968
            r. Kisielewski zapi­suje: Po wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów
            (Żydzi zaw­sze kochali komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, woj­
            sku, dlatego, że komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to
            Rosja się ich bała. Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (...).

            Znany intelektualista katolicki Bohdan Cywiński tak oceniał rolę Żydów w
            stalinizacji Polski na łamach podziemnego periodyku „Głos” w kwietniu 1985
            roku: Fakty manifestacyjnego popierania władzy komunistycznej przez Żydów zaraz
            po wojnie, wyjątkowe nagromadzenie osób pochodzenia żydowskiego w aspekcie
            władzy, a zwłaszcza w najbardziej znienawidzonych społecznie resortach
            bezpieczeństwa i propagandy oraz mnogość przykładów szczególnej ich wrogości
            wobec przejawów polskiego szacunku dla narodowej tradycji - wszystko to w
            jakiejś mierze pozostało w świadomości starszych pokoleń, powodując zrozumiałe
            urazy, z kolei słynny katolicki intelektualista na emigracji ojciec Józef M.
            Bocheński akcentował na łamach paryskiej „Kultury” [17] (nr 7-8 z 1986 r.): Jak
            wiadomo, władza leżała w dużej mierze w ich (Ży­dów - J.R.N.) rękach po zajęciu
            Polski przez wojska sowieckie - w szcze­gólności pewni Żydzi kierowali policją
            bezpieczeństwa. Otóż ta władza i ta policja jest odpowiedzialna za mord bardzo
            wielu spośród najlepszych Pola­ków. Polacy mają, moim zdaniem, znacznie większe
            prawo mówić o pogromie Polaków przez Żydów niż Żydzi o pogromach polskich
            (podkr.-J.R.N.)

            I wreszcie świadectwo Czesława Miłosza, tym wymowniejsze, że chodzi o
            intelektualistę znanego ze skrajnie prożydowskiej postawy, człowieka,
            który „wzbogacił” antypolskie uprzedzenia przedstawio­nym w wierszu „Campo di
            Fiore” wymysłem o Polakach radośnie bawiących się na karuzeli wtedy, gdy
            płonęło warszawskie getto. Przypomnę tu, że wymysł ten był w swoim czasie
            prostowany przez Władysława Bartoszewskiego w tekście „Wierny krajowi” (w „Ze­
            szytach historycznych” paryskiej „Kultury”, z. 71 z 1985 r., s. 229).
            Bartoszewski potwierdzał tam prawdziwość stwierdzenia kuriera Jerzego Lerskiego
            o „wózkach zastygłej w bezruchu karuzeli”, pi­sząc: tak było! Karuzela była
            nieczynna od chwili wybuchu walk w getcie. Dziś ten sam Bartoszewski, chciwie
            wyłapujący wszelkie zaszczyty ze strony żydowskiej, milczy jak grób w momencie,
            gdy kolejne razy powiela się przeciw Polakom miłoszowy wymysł o radosnych za­
            bawach na karuzeli w czasie walk w getcie. Właśnie Miłosz stwier­dził w prawie
            nieznanym w Polsce (poza moimi tekstami) wywia­dzie dla wydawanego w USA
            żydowskiego czasopisma „Tikkun” (nr 2 z 1987 roku), mówiąc o żydowskich
            komunistach: Oni zajęli wszystkie czołowe pozycje w Polsce i również w bardzo
            okrutnej policji bezpieczeństwa, ponieważ oni byli po prostu bardziej godni
            zaufania niż miejscowa ludność. W tym stwierdzeniu Miłosz nieco przesadził, bo
            jednak Żydzi nie zajęli wszystkich co do jednego stanowisk na szczytach władzy
            i w bezpiece. Były tam jednak również i nie-żydowskie wyjątki, jak choćby
            Bierut i Radkiewicz, choć grające bardziej rolę figurantów. Generalnie jednak
            Miłosz celnie określił wyjątkową, dominującą rolę komunistów żydowskiego
            pochodzenia w stalinizacji Polski.

            Wybielaczom roli Żydów w UB i w stalinizacji Polski warto przypomnieć również
            prawdziwie uczciwe i obiektywne świadec­twa Polaków żydowskiego pochodzenia lub
            polskich Żydów na ten temat. Andrzej Wróblewski, wybitny krytyk teatralny
            żydowskiego [18] pochodzenia w książce „Być Żydem” (Warszawa 1993, s. 181)
            pisał: Proporcjonalnie więcej było Żydów wśród katów niż ofiar, i chociaż nie
            wszyscy byli równie gorliwi, to jednak w powszechnym odbiorze postrzega­na była
            ich aktywność. W innym miejscu swej książki Wróblewski ubolewał, że w 1968 roku
            pod płaszczykiem dotkniętej godności wyjeż­dżali z kraju Żydzi, którzy służyli w
            UB, byli sędziami czy prokuratorami z rękami umazanymi po łokcie we krwi.
            Najwybitniejszy chyba polski twórca pochodzenia żydowskiego, który zadebiutował
            po wojnie, Leopold Tyrmand tak pisał w 1972 roku we wciąż świadomie prze­
            milczanej dziś w Polsce „Cywilizacji komunizmu”: Amerykańskie uniwersytety
            przygarniają dziś Żydów, którzy przez prawie 25 lat swych służb w policjach
            politycznych Europy wschodniej ciężko prześladowali ludzi - w tym także innych
            Żydów - walczących o prawo do niezawisłości sumienia. Dziś Żydzi ci chronią
            się, za swe niegdyś tak łatwo zapomniane żydostwo. Fakt, że w Polsce w 1968
            roku przypomniano im nagle i brutalnie, że są Żydami, jest faktem groźnym i
            odrażającym, wymagają­cym napiętnowania i potępienia. Ale nie czyni z nich ludzi
            godnych sza­cunku, a nawet współczucia, a już zupełnie nie upoważnia do
            solidaryzo­wania z nimi. (...) Ludzie ci nie mają moralnego prawa do obrony,
            przede wszystkim jako niestrudzeni architekci tej rzeczywistości, w której po
            25 latach dojść mogło do tak karykaturalnych zwyrodnień myśli i pojęć, jako
            inżynierowie tej struktury, w której monstrualne kłam
            • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:38
              Ludzie ci nie mają moralnego prawa do obrony, przede wszystkim jako
              niestrudzeni architekci tej rzeczywistości, w której po 25 latach dojść mogło
              do tak karykaturalnych zwyrodnień myśli i pojęć, jako inżynierowie tej
              struktury, w której monstrualne kłamstwo tak łatwo jest uczynić prawem życia.
              Trudno jest zapomnieć ich fanatyczną wiarę w zło, jaką głosili w
              komunistycznych gazetach, książkach, artykułach, filmach (...) (L.
              Tyrmand: „Cywilizacja komunizmu”, Londyn 1972, s. 220-221).

              Przypomnijmy również zapiski w dzienniku wybitnego twórcy pochodzenia
              żydowskiego pisarza Marian Brandysa: Żydzi, którzy pozostali, weszli niemal w
              całości do nowej klasy rządzącej (..) Żydzi gar­nęli się do władzy jak ćmy do
              ognia (M. Brandys: „Dziennik 1976-1977”, Warszawa 1996, s. 235, 244). Profesor
              żydowskiej literatury Ruth R. Wisse przypomniała na łamach elitarnego
              żydowskiego czasopisma „Commentary” w styczniu 1987 roku, że: Sowieci mają
              długie doświad­czenie w Polsce w wykorzystywaniu Żydów na swą korzyść. Bardzo
              zręcz­nie pomogli oni w zatruciu stosunków polsko-żydowskich po wojnie przez
              wyznaczenie wielu Żydów na widoczne pozycje władzy w niepopularnym rządzie
              komunistycznym (...). Dodam do tego opinię słynnego żydow­skiego partyzanta doby
              wojny, później zakonnika Daniela Rufeisena: i jeszcze do tego po wojnie Żydzi
              źle przysłużyli się sprawom Polski (cyt. [19] za A. Tuszyńska: „Kilka portretów
              z Polską w tle”, Gdańsk 1993, s. 138).

              Żydowska lekarka Adina Blady Szwajgier zwierzała się w rozmowie z Anką
              Grupińską: Proszę nie zapominać, jaka była rola Żydów w Polsce w okresie
              powojennym. Kiedy dziś rozlicza się zbrodnie stalinizmu... A nie mogę
              powiedzieć, żeby tam Żydów nie było (...) Niech pani pamięta, że większość tych
              Żydów, którzy wrócili po wojnie do Rosji, zajęła natychmiast najlepsze
              stanowiska, których nie mogliby zająć przed wojną. Łatwiej było Żydowi o to
              stanowisko niż Polakowi. Bardzo to mądra polityka Stalina (...) Żydom bardziej
              wierzono niż Polakom (...) Ja myślę, że Polacy po wojnie, wielu z nich przeżyło
              potworny koszmar. I niestety, utoż­samiane to jest z Żydami (...) Ta ojczyzna
              była niedobra nie tylko dla Ży­dów, prawda? Zresztą po wojnie była najmniej
              niedobra dla Żydów (A. Grupiński: „Ciągle po kole. Rozmowy z żołnierzami getta
              warszaw­skiego”, Warszawa 2000, s. 184,186).

              Godne uwagi na ten temat jest również świadectwo żydowskie­go historyka i
              publicysty Feliksa Mantela, który przez pewien czas po 1944 roku uczestniczył w
              życiu publicznym Polski zwanej Ludo­wą, był nawet krótko wiceministrem, aby
              ostatecznie wylądować na emigracji. Po latach bardzo ostro wspominał
              obserwowany w Polsce po 1944 roku run na posady ze strony różnych osób
              żydowskiego pochodzenia, pisząc: Faktycznie Żydzi byli tylko instrumentem w
              rękach polityków sowieckich (...) Winą niezaprzeczoną tych Żydów, polskich ko­
              munistów jest to, że dali się użyć jako instrument polityki sowieckiej, drogi
              dążącej do ujarzmienia narodu polskiego (F. Mantel: „Stosunki polsko-żydowskie.
              Próba analizy”, Paryż 1986, s. 11).

              Podobnie oceniał rolę jakże wielu Żydów-komunistów znany naukowiec żydowskiego
              pochodzenia, były dziekan Wydziału Filo­zoficznego UW, odsunięty po marcu 1968
              r., profesor Stefan Moraw­ski. W tekście publikowanym w książce „Krajobraz po
              szoku” (War­szawa 1989, s. 20) Morawski wyznawał: (...) popełniono mnóstwo błę­
              dów wysuwając tuż po wojnie ludzi pochodzenia żydowskiego na wysokie stanowiska
              w Służbie Bezpieczeństwa i wojsku. A większość z nich na nie chyba nie
              zasługiwała (...) Jestem przekonany, że ta społeczność dała się w niecny sposób
              wykorzystać jako instrument w długoletniej krucjacie ujarzmiania Polski przez
              Stalina. W świetle tego: nie to zaważyło, że w polskiej partii komunistycznej -
              tak jak w ogóle w historii ruchu komuni­stycznego - był ogromny procent ludzi
              pochodzenia żydowskiego. Zaważyło to, że tymi właśnie ludźmi, ponieważ innych
              chętnych nie było, obsadzano [20] najwyższe i najlepsze stanowiska. A ludzie ci
              częstokroć nie mieli odpowiednich kwalifikacji. To był za duży kapelusz na owe
              głowy (...).

              Wybitny matematyk pochodzenia żydowskiego Hugo Steinhaus zapisał w swym
              dzienniku już 18 marca 1945 roku: w prezydium Rady Ministrów Żydzi mają 80
              proc. posad. To samo na innych wyższych sta­nowiskach (H.
              Steinhaus: „Wspomnienia i zapiski”, Londyn 1992, s. 298).

              Warto może przypomnieć również dziś całkowicie niemal za­pomniany tekst
              czołowego polskiego Żyda Stanisława Krajewskiego z 1983 roku, a więc z czasów,
              gdy o wiele obiektywniej niż dziś sta­rał się podejmować sprawy stosunków polsko-
              żydowskich. Pisząc na łamach KOR-owskiej „Krytyki” pod pseudonimem Abel Kainer,
              Krajewski stwierdzał: Istotnie poważną część kierowniczych stanowisk w MBP
              (Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego - J.R.N.) za cza­sów Bieruta zajmowali
              Żydzi, czy ludzie pochodzenia żydowskiego. Jest to fakt, którego nie wolno
              pomijać, fakt mało znany na Zachodzie, niezbyt chętnie wspominany przez Żydów w
              Polsce. I o to właśnie chodzi, że dziś Żydzi polscy, w tym i sam pan Krajewski,
              jeszcze bardziej niż kiedykolwiek starają się pomijać ponurą przeszłość jakże
              wielu Ży­dów stalinowskich, tym chętniej za to odprawiając różne sądy nad
              Polakami. Może te kilka przykładów z jakże bogatego zestawu po­dobnych świadectw
              (przygotowuję na ten temat odrębną grubą książkę) wystarczy do
              zasygnalizowania: historyk pamięta! Może te przykłady zniechęcą również
              amatorów szerzenia równie hucpiarskich kłamstw jak te, które głosi ambasador
              Izraela w Polsce Szewach Weiss. Maksymalnie negując rolę Żydów w stalinizacji
              Polski Weiss posunął się do stwierdzenia, że wszystkiego było zaledwie kilku
              (Żydów) funkcjonariuszy w aparacie komunistycznej władzy!

              - Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej

              Żydowscy prominenci na czele z Hilarym Mincem, dyktatorem całej gospodarki
              polskiej w dobie stalinizmu, zadali niezwykłe ciosy polskiej gospodarce,
              dopiero dźwigającej się ze zniszczeń wojen­nych. Minc „wsławił się” już
              przeprowadzeniem tzw. bitwy o handel. Bitwy, która w katastrofalny sposób
              zdruzgotała polski [21] handel i prywatną inicjatywę. To on wywarł decydujący
              wpływ na wprowadzenie we wrześniu 1948 roku nowej skrajnie sekciarskiej
              polityki rolnej, niszczącej szansę realnego rozwoju wsi. Maria Dą­browska
              zapisała w swym dzienniku pod datą 8 września 1948 r. następujący komentarz do
              głoszącego całkowitą zmianę polityki wobec wsi referatu Minca: (...) Dziś znów
              Hilary Minc wypowiedział wielka wojnę „bogatym chłopom”. Wmówię tej pełno
              niewiarygodnych głupstw, nienawiści do Polski, bałwochwalczej czci dla Rosji,
              pełno takich kłamstw o tym kraju, że koń by się uśmiał (...) (M.
              Dąbrowska: „Dzien­niki powojenne 1945-1949”, Warszawa 1996, s. 278).

              Jedno konsekwentnie realizował Minc w praktyce - zasadę ota­czania się na każdym
              kroku „swoimi” narodowościowo towarzy­szami. Dominowało dość szczególnie
              kryterium awansów, o którym tak wspomina znany krytyk teatralny żydowskiego
              pochodzenia Andrzej Wróblewski w książce „Być Żydem”: (...) Sztab Minca, jego
              otoczenie składało się w większości z ludzi pochodzenia żydowskiego.

              Szczególne szkody dla Polski przyniósł realizowany pod kie­rownictwem Minca tzw.
              plan 6-letni ze skrajnie zawyżonymi, irrealnymi zadaniami, które wciąż
              podnoszono pod hasłami umocnienia „obronności” w kraju przed „imperialistami”.
              W rezultacie wyciska­nia z ludności wszystkiego, co tylko się dało, w
              przyspieszonym tempie spadała stopa życiowa, a zwłaszcza konsumpcja przetworów
              zbożowych i mięsa. Coraz powszechniejsze wówczas nastroje total­nego
              przygnębienia i frustracji w społeczeństwie dobrze
              • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:40
                Coraz powszechniejsze wówczas nastroje total­nego przygnębienia i frustracji w
                społeczeństwie dobrze wyrażał popularny wśród śląskich górników dwuwiersz:

                Panie Truman, spuść ta bania
                Bo tu nie do wytrzymania!

                - Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku

                Żydowskie środowiska byłej tzw. opozycji laickiej na czele z B. Geremkiem i
                Michnikiem ponoszą ogromną część winy za zaprze­paszczenie szans na prawdziwie
                głębokie przemiany w Polsce po czerwcu 1989 roku. To oni gremialnie poparli
                politykę „grubej kre­ski” aż doszli do jej uwieńczenia osławionym bruderszaftem
                Michnika i gen. Jaruzelskiego. To oni odpowiadają za zablokowanie [22] w Polsce
                lustracji i dekomunizacji na wzór przemian czeskich, za utrzymanie w rękach
                postkomunistów jakże wielu dźwigni władzy, od czołowych pozycji w gospodarce po
                media. To oni odpowiadają również za narzucenie Polakom niszczącego planu
                Sorosa-Sachsa-Balcerowicza i za skrajną prywatyzację - czytaj: wyprzedaż za bez­
                cen najcenniejszych „kąsków” z polskiego przemysłu, banków etc. To oni są
                wreszcie szczególnie odpowiedzialni za skrajna politykę ciągłych jednostronnych
                ustępstw - wbrew polskim interesom naro­dowym - w negocjacjach z Unią Europejską.

                II. Powinni przeprosić Rosjan:

                - Za narzucony im totalitarny system komunistyczny

                Znany francuski sowietolog A. Besançon pisał w grudniu 1986 r. na łamach
                paryskiej „Kultury”, że spektakularny akces części narodu ży­dowskiego do ruchu
                komunistycznego miał poważne skutki. Zwiększył jego siłę (...) udział Żydów
                (...) mógł się wydawać decydujący w rozprzestrzenianiu kominternowskiego
                komunizmu na cały świat. Zbrodniczy charakter tego ruchu dostarczał nowych i
                potężnych argu­mentów antysemityzmowi (...). Oto u wejścia na scenę historii
                Żydzi skompromitowali się udziałem w przedsięwzięciu destrukcyjnym (podkr.-
                J.RN.).

                Ten straszny spektakularny akces części narodu żydowskiego do ruchu
                komunistycznego najszybciej i najboleśniej odczuli na swej skórze Rosjanie.
                W1917 r. Żydzi wzięli bardzo licznie udział w przewrocie bolszewickim i wywarli
                nader znaczący wpływ na tworzenie państwa sowieckiego i jego organów terroru
                (Czeka). Żydami były m.in. tak znaczące w skali międzynarodowej postaci, jak:
                Lew Trocki (Bronstein) - komisarz spraw zagranicznych w pierwszym rządzie
                Lenina, główny organizator przewrotu bolszewickiego, organizator Armii
                Czerwonej i faktyczny jej dowódca w czasie wojny domowej (jako komisarz spraw
                wojskowych), przywódca Międzynarodówki Komunistycznej, członek [23] triumwiratu
                rządzącego po śmierci Lenina Grigorij Zinowiew (Radomyslski), przewodniczący
                Rady Najwyższego Sowietu Jaków Swierdłow (Solomon), przewodniczący
                Ogólnorosyjskiego Komitetu Wyko­nawczego (WCIK), najwyższego organu władzy
                prawodawczej, wyko­nawczej i kontrolującej w Rosyjskiej FSRR, członek
                triumwiratu rządzą­cego ZSRR po śmierci Lenina Lew Kamieniew (Rosenfeld),
                kierownik centralnej europejskiej sekcji Komisariatu Ludowego Spraw Zagranicz­
                nych, członek władz Międzynarodówki Komunistycznej Karol Radek (Sobelsohn),
                przewodniczący sowieckiej delegacji na rozmowy z Polską Adolf Joffe, ludowy
                komisarz spraw zagranicznych M. Litwinor (Mojsiejewicz Waliach), i wicepremier
                ZSRR, długoletni członek Biura Poli­tycznego KC KPZR Łazar Kaganowicz,
                odpowiedzialny za doprowa­dzenie do głodu na Ukrainie, który pochłonął 6
                milionów ofiar. Wresz­cie sam Lenin był synem Żydówki, córki lekarza policyjnego
                Blanca. Na wyliczenie wszystkich bardziej znanych nazwisk prominentów żydow­
                skiego pochodzenia w sowieckiej partii komunistycznej i we władzach ZSRR trzeba
                by było poświecić szereg stron. Skrótowo zaznaczę tu tyl­ko, że niektóre
                twierdzenia na temat ilości Żydów w centralnych wła­dzach sowieckich są wręcz
                szokujące. Znany niemiecki ekonomista i socjalista Werner Sombart twierdził w
                drugim tomie swej książki „Der proletarische Sozialismus”, wydanej w 1924 r.,
                iż pod koniec 1919 r. na 380 czołowych komisarzy bolszewickich było aż 300
                Żydów, czyli 78 procent, w roku 1921 na 550 komisarzy - 447 Żydów, czyli 80
                procent. Izraelski historyk L. Rappaport w książce „Stalin War Against the
                Jews) pisał jednoznacznie, że Żydzi dominowali w pierwszym leninowskim Biurze
                Politycznym KC WKP/b. Znany austriacki sowietolog żydow­skiego pochodzenia Pál
                Lendvai akcentował w książce „Antysemityzm bez Żydów”, że Żydzi w latach 1921-
                1922 stanowili większość w Biurze Politycznym partii bolszewickiej. Co
                najważniejsze ludzie ci korzystali z masowego wsparcia ze strony ogromnej
                rzeszy komisarzy żydow­skiego pochodzenia. W czerwcu 1929 r. zamieszczono w
                Warszawie na łamach żydowskiego „Hajntu” jakże wymowny tekst prof. Borisa Bruc-
                kusa „Ludność żydowska pod władzą sowiecką - judofobia w Rosji sowieckiej”.
                Profesor Bruckus ubolewał nad groźbą niesłychanego wzrostu nastrojów
                antyżydowskich w Rosji, tak wskazując na jego przyczyny: Po rewolucji
                październikowej ukazało się całe mnóstwo żydow­skich młodzieńców-komunistów,
                których uczyniono komisarzami władzy ko­munistycznej. Skąd się wzięli ci młodzi
                ludzie ? [24] Mniejsza część ich już poprzednio była członkami partii
                komunistycz­nej, większa zaś ich część była członkami żydowskich partii
                socjalistycz­nych, i po rewolucji październikowej w części przerzuciła się do
                komuni­stów. Komuniści wówczas mieli nieograniczone pełnomocnictwa nad ży­ciem i
                śmiercią ludności. Ci obcy ludzie byli całkowicie obcy tłumowi rosyjskiemu, i
                rozumie się, że jak ich rosyjscy towarzysze, byli oni tak samo - zarówno
                intelektualnie, jak i moralnie - nie przygotowani do obchodzenia się należycie
                ze swoimi nieograniczonymi pełnomocnictwami... Pierwsi prawie Żydzi, z których
                tłum rosyjski bliżej zapoznał się, byli właśnie ci żydowscy młodzi komisa­rze...
                Wrażenie było straszne. Ono w pewnej mierze potwierdziło to, co judofobi kiedyś
                pragnęli wmówić tłumowi rosyjskiemu. Nader podobne niepokoje można było
                odnaleźć już dużo wcze­śniej w zapiskach najwybitniejszego żydowskiego historyka
                w Rosji Szymona Dubnowa. Reagując z najwyższym zaniepokojeniem na dominację
                środowisk żydowskich w bolszewickim aparacie władzy, Dubnow pisał w swym
                dzienniku pod datą 7 stycznia 1918 r.: Rewolu­cja utonęła w błocie niskich
                instynktów... Kiedyś chyba wyjdziemy z epoki błota, epoki przejściowej, ale
                nigdy nam nie wybaczą, że żydowscy spekulanci rewolucji wzięli udział w
                bolszewickim terrorze. Żydowscy towarzysze i współpracownicy Lenina: Traccy,
                Uriccy, zaćmiewają swego mistrza. Insty­tut Smolny po cichu nazywają
                Centrożydem. Później o tem będą mówić gło­śno i antysemityzm i wszystkie warstwy
                rosyjskiego społeczeństwa zapuści głębokie korzenie; w czasie publicznego
                wykładu 22 i 1918 r. Dubnow na próżno postulował, aby projektowany zjazd
                żydowski wyrzekł się nowego despotyzmu bolszewickiego, który w
                przyszłości „wywoła pogromy, głównie żydowskie”; podobne niepokoje żywili inni,
                bar­dziej dalekowzroczni Żydzi; rabin Moskwy powiedział Trockiemu: Troccy robią
                rewolucje, rachunki płacą Bronszteinowie. W. Churchill, skądinąd znany z
                filosemityzmu, przerażony tym, co się działo w Rosji, napisał w
                londyńskim „Illustrated Sunday Herald” (8 n 1920 r.) w artykule „Syjonizm
                kontra bolszewizm”: spór o duszę narodu żydowskiego, iż bolszewizm jest to
                złowieszczy (sinister) spisek międzyna­rodowego żydostwa”: (...). W końcu owa
                banda wybitnych osobistości pod­ziemnego światka wielkich miast Europy i Ameryki
                schwyciła naród rosyjski za kołtun na łbie i stała się niekwestionowanymi
                panami tego olbrzymiego imperium.

                Historyk J.Z. Müller pisząc o warunkach, w których ukształtował się negatywny
                stereotyp żydokomuny, twierdził: w sytuacji, gdy [25] większość
                przedrewolucyjnych urzędników inteligencji odmówiła kolaboro­wa
                • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:42
                  Historyk J.Z. Müller pisząc o warunkach, w których ukształtował się negatywny
                  stereotyp żydokomuny, twierdził: w sytuacji, gdy [25] większość
                  przedrewolucyjnych urzędników inteligencji odmówiła kolaboro­wania z
                  bolszewikami lub wzbudzała ich podejrzenia, wykształceni Żydzi zajęli ważne i
                  szczególnie odpowiedzialne stanowiska w administracji no­wego reżimu. W
                  rezultacie wielu Rosjan zetknęło się po raz pierwszy z nową władzą w osobie
                  komisarza, oficera tajnej policji lub urzędnika po­chodzenia żydowskiego
                  (wg „Arabowie i Żydzi”, pod red. I. Lasoty, Warszawa 1990, s. 24). z kolei Paul
                  Johnson pisał w głośnej „Historii Żydów” (Kraków 1993, s. 481): Żydowscy
                  bolszewicy byli liczni w Czeka jako komisarze, inspektorzy podatkowi i
                  biurokraci. Odgrywali wiodącą rolę w rajdach organizowanych przez Lenina i
                  Trackiego, by wydobyć ziarno od gromadzących zapasy chłopów. Nienawidzono ich z
                  powodu całej tej dzia­łalności (...). Jedyne sowieckie archiwum, którego
                  zawartość znana jest na Zachodzie, dotyczące spraw Smoleńska wiatach 1917-1938
                  przekonuje, że chłopi utożsamiali reżim sowiecki i żydowskich pośredników.
                  W1922 r. pojawiły się groźby, że jeżeli komisarze zabiorą z cerkwi złote
                  ozdoby „ża­den Żyd nie przeżyje, wszystkich zabijemy jednej nocy”.

                  - Za rolę w sowieckim systemie terroru

                  Szczególnie dużo nienawiści do Żydów wzbudzała w Rosji so­wieckiej rola
                  odgrywana przez Żydów w kolejnych odmianach or­ganizacji sowieckiego terroru
                  (Czeka, GPU, NKWD). Według ży­dowskiego historyka S. Barona bezgranicznie
                  nieproporcjonalna liczba Żydów weszła do sowieckiej tajnej policji Czeka.
                  Według referowanych na łamach „Najwyższego Czasu!” z 24 czerwca 2000 r.,
                  przedstawio­nych w pierwszej obszernej monografii historii NKWD z lat 1934-1941,
                  jeszcze w 1934 r. Żydzi stanowili ponad 39 % wszystkich kie­rownictw NKWD,
                  wyprzedzając Rosjan i Ukraińców (36 % Łotyszy, Niemców i Polaków) razem 14 %.
                  Spośród bolszewików żydowskie­go pochodzenia wywodził się znany ze szczególnie
                  okrutnego terro­ru szef piotrogrodzkiej Czeka Mojżesz Salomonowicz Uricki.
                  Słynny pisarz polski, przez wiele lat prezes polskiego PEN-Clubu, Jan
                  Parandowski pisał w wydanej w kilka lat po bolszewickim przewrocie
                  książce „Bolszewizm i bolszewicy w Rosji”: Terrorem kierował Urickij, którego
                  nazywano Maratem bolszewizmu. Łączył z fanatyzmem Marata cynizm Kaliguli, chcąc
                  jakby wypróbować cierpliwość ludzką, jak się wy­stawia na próbę głodne i
                  katowane zwierzęta. Był uosobieniem tego ślepego, [26] zaciekłego, bezmyślnego
                  terroru, który setki ludzi porywa na śmierć, śle na rozstrzelanie, pod osłoną
                  nocy przeprowadza z więzienia na miejsce egzeku­cji, a po tym topi je w
                  kanałach. Przechwalał się, że każe więzić i strzelać wszystkich, których chce i
                  nie otrzymuje na to zlecenia od nikogo. Był to okrutnik bezwzględny, który
                  potrzebował krwi cudzej, tak jak inni potrze­bują narkotyków, by się upić.

                  Do najokrutniejszych katów bolszewickich pochodzenia żydowskie­go należał
                  sowiecki dowódca wojskowy komandarm łona E. Jakir. Wik­tor Suworow w wydanej w
                  Warszawie w 1988 r. w polskim przekładzie książce „Oczyszczenie” pokazał, jak
                  okrutnie Jakir pacyfikował w 1918 r. Odessę rękami tysięcy chińskich
                  najemników, którzy swoje ofiary sma­żyli w piecach okrętowych czy topili w
                  morzu, przywiązując im do szyi ciężary. Krzysztof Masłoń pisze w swej recenzji
                  z książki Suworowa (w „Rzeczpospolitej” z 27 stycznia 1999 r.), iż: Nie mają
                  racji ci - powiada Suworow - którzy nazywają Jakira hitlerowcem, to Hitler był
                  jakirowcem. Jed­nym z okrutniejszych katów żydowskiego pochodzenia był osławiony
                  Jaków Jurowski, który nadzorował okrutnym wymordowaniem rodziny carskiej i
                  związanej z nią służby w Jekaterinburgu. Szczególnym okru­cieństwem „wyróżnił
                  się” na Krymie w czasie wojny domowej w Rosji, były żydowski przywódca
                  Węgierskiej Republiki Rad Béla Kun (Koń). Według książki Zbigniewa
                  Krasonowskiego „Socjalizm, komunizm, anarchizm” (Warszawa 1936, s. 142): w maju
                  1928 r. „Journal de Geneue” podał informację byłego dyrektora Czerwonego Krzyża
                  (dr. Jerzego Ladygiańskiego), w której czytamy, że Bela Kuhn stracić kazał: w
                  Teodoziji 7500 osób, w Symferopolu - 12 000, w Sewastopolu przeszło 10 000, w
                  Kerczu 6000, w Jałcie przeszło 5000... Ogólną liczbę zamordowanych z rozkazu
                  Beli Kuhna na Krymie Rosjan i Tatarów obliczają na 60 do 70 tysięcy. Niektórzy
                  w odpowiedzi na przypominanie bolszewickich zbrodni popełnionych przez
                  żydowskich czekistów, NKWD-zistów i ubeków lubią przypominać, że i my, Polacy,
                  mamy na swym kon­cie słynnego bolszewickiego kata - Feliksa Dzierżyńskiego. To
                  prawda, jest czego się wstydzić. Na szczęście jednak Dzierżyński był tylko
                  jeden, podczas gdy żydowscy komuniści dostarczyli, jakże licznych zbrodniarzy,
                  wcale nie mniejszych pod względem rozmia­rów zbrodniczości od
                  osławionego „krwawego Feliksa”. By przy­pomnieć choćby osławionego Gienricha G.
                  Jagodę (podobno uro­dzonego na Bałutach łódzkich), ludowego komisarza spraw we­
                  wnętrznych oraz głównego inicjatora i nadzorcę masowych represji w
                  ramach „wielkiej czystki”, która spowodowała śmierć milionów [27] ludzi.
                  Przypomnijmy również za Aleksandrem Sołżenicynem („Ar­chipelag Gułag 1918-1956”,
                  t. 3-4, wyd. „Pomost”, Warszawa 1988, s. 65), że cały ogromny system łagrów
                  Gułagów stworzył i nadzorował turecki Żyd Naftali Aronowicz Frenkel. Że miał do
                  pomocy takich żydowskich „specjalistów” od terroru, jak naczelnik Gułagu Mate­
                  usz Berman i naczelnik Budowy Kanału Białomorskiego Łazarz Kagan.
                  Przewodniczący komisji partyjnej badającej zbrodnie stalinow­skie, były członek
                  Biura Politycznego KC PZPR Aleksander Jakowlew ujawnił, że na czele 11 spośród
                  12 istniejących w Sowietach kompleksów łagrów stali Żydzi (12 miński, kierowany
                  był przez Ormianina). Do bardziej znanych żydowskich współpracowników
                  sowieckiego aparatu terroru należeli m.in.: generał NKWD Leonid Reichman,
                  preparujący procesy moskiewskie, gen. NKWD Leonid Eitington, który z rozkazu
                  Berii zorganizował udany zamach na Trockiego, sędzia śledczy Lew Szejnin, prawa
                  ręka prokuratora Andrieja Wyszyńskiego - oskarżającego w wielkich procesach mo­
                  skiewskich 1936-1938, płk Lew Szwarcman, kat Baba i Meyerholda, szef misji NKWD
                  w „czerwonej Hiszpanii” Aleksander Orłow (Lech Feldbin), odpowiedzialny m.in.
                  za zamordowanie w więzieniu przywódcy POUM A. Nina, szef wydziału NKWD ds.
                  zadań spe­cjalnych Siergiej Spiegelglass.

                  Ambasador Izraela w Warszawie Szewach Weiss próbował kie­dyś zanegować potrzebę
                  przepraszania przez Żydów za zbrodnie Żydów-ubeków, etc., głosząc, że Żyd,
                  który staje się komunistą, przestaje jakoby być Żydem. Warto go wiec zapytać,
                  dlaczego tak się dzieje, że różni Żydzi komunistyczni kaci, byli KGB-owcy czy
                  ubecy, jak Salomon Morel, tak chętnie szukają schronienia dla siebie wła­śnie w
                  Izraelu. Czy to oznacza, że dopiero na starość znowu odkryli jakoś, że są
                  Żydami?

                  Trochę to dziwne, zwłaszcza w świetle faktu, że do Izraela - jako do ojczyzny -
                  zawędrowała cała chmara byłych ubeków i jeszcze więcej KGB-owców. Znany pisarz
                  żydowski Amos Oz, mówił w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” z 2 października
                  1994 r., iż: Nagle zjechało do Izraela sześciuset wykładowców marksizmu-
                  leninizmu. Według moich ocen znalazło się też u nas co najmniej dwadzieścia
                  tysięcy oficerów KGB. Co można z nimi zrobić? - zapytał Amos Oz, i ironizując
                  sam sobie tak odpowiedział: Najprościej byłoby zlecić im śledzenie profe­sorów
                  marksizmu - wtedy czuliby się bardziej swojsko. [27]

                  - Za dominującą rolę w walce z religią

                  Jedną z najczarniejszych kart, obciążających żydowskich komu­nistów w Sowietach,
                  stanowi wyjątkowo znacząca rola odegrana przez
                  • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:44
                    Jedną z najczarniejszych kart, obciążających żydowskich komu­nistów w Sowietach,
                    stanowi wyjątkowo znacząca rola odegrana przez nich w walce z religią, a
                    zwłaszcza z różnymi Kościołami chrześcijańskimi. Przypomnijmy, że według
                    oficjalnego raportu Aleksandra Jakowlewa, od 1917 do 1985 r., zamordowano w
                    Związku Sowieckim aż 200 tysięcy duchownych różnych wyznań, a dalsze 300
                    tysięcy uwięziono. W tej walce szczególnie mocno „wy­różnili się” różni żydowscy
                    bolszewicy na czele z J. Jarosławskim (Miniejem Izrailewiczem Gubelmanem) przez
                    wiele lat przewodzą­cym niebywale agresywnemu kilkumilionowemu Związkowi Bez­
                    bożników. Historyk Andrzej Grajewski, pierwszy przewodniczący Kolegium
                    Instytutu Pamięci Narodowej, tak pisał o Gubelmanie w książce „Rosja i krzyż”
                    (Wrocław 1990 r.): Ten zawodowy rewolucjo­nista, syn żydowskich zesłańców w
                    czasach caratu, stworzył wielki system prasy ateistycznej oraz opracował system
                    wychowania ateistycznego oraz plan zniszczenia Cerkwi prawosławnej i innych
                    grup religijnych. Do końca swego życia, tj. do 1943 r., nadzorował
                    przygotowanie wszystkich kampanii antyreligijnych (...) uzasadniał konieczność
                    bezwzględnej ateizacji wszyst­kimi dostępnymi państwu środkami. Ten morderca zza
                    biurka był odpowie­dzialny za katorgę tysięcy duchownych i ludzi świeckich,
                    zniszczenie bez­cennych zabytków starej kultury rosyjskiej, ruinę tysięcy cerkwi.

                    III. Powinni przeprosić Węgrów:

                    - Za tzw. Węgierską Republikę Rad

                    Stworzona w 1919 roku przez komunistów pochodzenia żydow­skiego na czele z Belą
                    Kunem 133-dniowa Węgierska Republika Rad jest powszechnie uważana za przejaw
                    najbardziej idiotycznego sys­temu komunistycznego w Europie. Upaństwowiono
                    wówczas wszystkie przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 10 osób, wszyst­kie
                    mieszkania, konfiskując meble „zbyteczne w stosunku do co­dziennych potrzeb”,
                    złoto, biżuterię, kolekcje znaczków pocztowych [29] i monet. Komisarz do spraw
                    handlu Mátyás Rákosi (Róth) - po 1945 r. najkrwawszy dyktator komunistyczny w
                    Europie Środkowej - już w 1919 roku popisał się ekstremizmem działań. Kazał
                    zamknąć wszystkie sklepy (jako kapitalistyczne), tyle że aż do upadku Repu­bliki
                    Rad nie potrafił otworzyć nowych (socjalistycznych sklepów). Powstał stąd
                    niesamowity zamęt i powszechny brak towarów. W rolnictwie komunistyczną
                    nadgorliwością starano się prześcignąć Rosję Sowiecką. Zamiast oddać chłopom
                    ziemię, tworzono pań­stwowe gospodarstwa rolne, prowokując powszechne bunty
                    chłop­skie tłumione przez kierującego bezpieką Żyda, Tibora Szamuellyego.
                    W „Czarnej księdze komunizmu” (Warszawa 1999, s. 259 pisze się o „szaleńczym
                    terrorze” Szamuellyego, który „zarekwirowanym pociągiem przemierzał całe Węgry,
                    wieszając chłopów opierających się kolektywizacji”. Wśród najbardziej
                    absurdalnych posunięć Repu­bliki Rad znalazł się zakaz produkcji i sprzedaży
                    win, zdumiewający w kraju, gdzie wino jest wręcz niezbędnym dodatkiem do niektó­
                    rych jakże pikantnych dań. Zakaz sprowokował jako jedne z pierwszych
                    antykomunistycznych rozruchów manifestacje właści­cieli winnic nad Balatonem.
                    Zostały one krwawo stłumione (liczni zabici i ranni).

                    We władzach tej idiotycznej Republiki Rad zdecydowanie domi­nowali komuniści
                    żydowscy, począwszy od jej przywódcy - Béli Kuna, szefa bezpieki Tibora
                    Szamuellyego i szefa policji politycznej Otto Korwina-Kleina. Według referatu
                    historyka żydowskiego po­chodzenia Györgya Litvána, wygłoszonego na Hebrajskim
                    Uniwer­sytecie w Jerozolimie w 1991 r., na 55 ludowych komisarzy (mini­strów) w
                    1919 r. było 33 Żydów. Faktycznie zaś jedynym wpływo­wym nie-Żydem był
                    piastujący stanowisko przewodniczącego rady rewolucyjnej S. Garbai. M. Rákosi
                    żartował, że Garbai otrzymał to stanowisko tylko po to, „żeby ktoś mógł
                    podpisywać wyroki śmierci w sobotę”.

                    Żydowski komunizm Węgierskiej Republiki Rad szczególnie mocno wyraził się w jej
                    antynarodowych wystąpieniach, godzących w węgierskie tradycje i patriotyzm, i w
                    walce z religią. Zakazano grania węgierskiego hymnu narodowego, karano za
                    wywieszenie trójkolorowego sztandaru narodowego, niszczono pomniki węgier­skich
                    królów i bohaterów. Skrajnie antyreligijna polityka Węgierskiej Republiki Rad
                    doprowadziła do skonfiskowania całej własności kościołów [30] (poza budynkami i
                    wyposażeniem niezbędnym do ceremo­nii religijnych), pozbawienia duchownych praw
                    wyborczych, rozwi­nięcia szeroko zakrojonej agitacji ateistycznej. Wojujący
                    ateizm pro­wadził nieraz do skrajnych wybryków (np. przypadek splunięcia na
                    hostię w dniu Bożego Ciała przez niejakiego L. Reissa). Antyreligijna polityka
                    władz spowodowała wybuch krwawo stłumionego buntu wiernych w Kalócsy; wszystko
                    to przyczyniło się do bardzo mocne­go wzrostu nastrojów antyżydowskich na
                    Węgrzech.

                    Węgry zapłaciły bardzo ciężko za rządy żydowskich komuni­stów w dobie
                    Węgierskiej Republiki Rad. Po jej upadku państwa ościenne powoływały się na
                    rzekome niebezpieczne węgierskie skłonności do komunizmu, potrzebę odcięcia
                    Węgier od połączeń z ZSRR, by je jak najmocniej okroić w narzuconym Węgrom
                    strasz­liwym pokoju w Trianon w 1920 r. (Węgry straciły w Trianon 71,5% ze swego
                    dotychczasowego terytorium uczącego 325 000 km2).

                    - Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956

                    Węgry są szczególnie jaskrawym przykładem problemów naro­słych wokół kwestii
                    żydowskiej w strasznych latach stalinizmu, kie­dy to jakże wielu działaczy
                    komunistycznych pochodzenia żydow­skiego wykorzystano jako narzędzie sowieckiego
                    terroru w ujarzmianiu Europy Środkowowschodniej. Słynny polski intelek­tualista
                    pochodzenia żydowskiego L. Tyrmand pisał w „Cywilizacji Komunizmu”: Gdy Armia
                    Czerwona przystępowała do sowietyzowania Europy Wschodniej na czele
                    czechosłowackiej ekipy partyj­nej stał Żyd (R. Slansky - sekretarz generalny
                    partii komunistycz­nej). Węgry kneblował Żyd (M. Rákosi - J.R.N.), w Rumunii
                    rządziła Żydówka (A. Pauker - J.R.N.), a Polska miała u władzy figuranta -
                    Polaka, za którym na węzłowych pozycjach stali żydowscy komu­niści, wypełniający
                    z fanatycznym oddaniem najbezwzględniejsze rozkazy Kremla (podkr. J.R.N.). Za
                    przywódcami zaś stały lojalne szere­gi komunistów żydowskiego pochodzenia,
                    którzy jedynie byli w stanie uru­chomić gospodarkę i administrację w Polsce,
                    Rumunii, na Węgrzech, czyli w krajach drobnomieszczańskich, w których
                    antykomunizm był rodzajem ogólnonarodowej religii, o czym Stalin wiedział.
                    Wiedział, że tylko fanatycznie [31] oddani komunizmowi Żydzi mogą zrobić dlań
                    tę wstępną i niezbyt czystą robotę, co było częścią nr 1 planu. Z nadgorliwym
                    zapałem rzucili się (Żydzi - J.R.N.) do sowietyzowania wschodnioeuropejskich
                    społeczeństw, do budowania socjalizmu, do zacieśniania komuni­stycznej pętli na
                    szyjach narodów starych, odpornych na przemoc i doświadczonych w walce o
                    psychiczną niepodległość. Swym zelanctwem przekreślili największą szansę, jaką
                    mieli Żydzi na tych terenach od średniowiecza (...) eksponowany serwilizm Żydów-
                    komunistów w służbie sowieckiego imperializmu sprawiał wrażenie samobójczego
                    obłędu (podkr. J.R.N.).

                    Węgry były tym krajem, który najmocniej zapłacił za stalinowski obłęd Żydów-
                    komunistów. Tam bowiem doszło do najstraszliwsze­go, najkrwawszego
                    stalinowskiego terroru. A wprowadzała go rzą­dząca niepodzielnie Węgrami
                    osławiona czwórka stalinowskich służalców żydowskiego pochodzenia na czele z
                    osławionym „Krwawym Maciejem” - Mátyásem Rákosim. Oddajmy znów głos profesorowi
                    Litvánowi, z jego wypowiedzi w referacie na hebraj­skim uniwersytecie w
                    Jerozolimie w 1991 roku: Po 1945 wszyscy czo­łowi przywódcy (wszyscy czterej z
                    kierowniczej „czwórki”) KP - Mátyás Rakosi, Ernö Gerö, Mihály Farkas i József
                    Révai oraz większość innych przywódców była żydowskiego pochodzenia, a opinia
                    publiczna by
                    • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:46
                      Po 1945 wszyscy czo­łowi przywódcy (wszyscy czterej z kierowniczej „czwórki”)
                      KP - Mátyás Rakosi, Ernö Gerö, Mihály Farkas i József Révai oraz większość
                      innych przywódców była żydowskiego pochodzenia, a opinia publiczna była oczy­
                      wiście świadoma tego faktu (...). Członkowie nowej partii w pierwszych latach
                      po wyzwoleniu byli również w wielkiej części Żydami (...). Stawali się
                      funkcjonańuszami partii, dziennikarzami, oficerami czy służby bezpie­czeństwa -
                      AVH (op.cit, s. 237-238). z licznych prac, między innymi świetnego węgierskiego
                      historyka żyjącego w Stanach Zjednoczo­nych Charlesa Gatiego wiadomo, że
                      przeważająca część policji bez­pieczeństwa AVH (bestialskich awoszy) składała
                      się z osób pocho­dzenia żydowskiego.

                      Specyfiką Węgier Rákosiego był fakt, że tam - w odróżnieniu od Polski,
                      Czechosłowacji czy Rumunii - kierownicza część wę­gierskiej partii
                      komunistycznej składała się wyłącznie z oddanych Stalinowi polityków
                      żydowskiego pochodzenia. Nie było tam żad­nego Bieruta, Gottwalda czy Gheorgiu
                      Deja. Głównym „przywód­cą”, odpowiedzialnym za wprowadzenie najkrwawszej,
                      najbardziej znienawidzonej (pokazał to 1956 rok!) dyktatury w Europie Środ­kowej
                      był Matyas Rakosi. Jego zastępcą, a później następcą od 1956 roku był równie
                      znienawidzony Erno Geró. Członkiem Biura Poli­tycznego odpowiedzialnym za
                      bezpieczeństwo były Mihaly Farkas [32] (wilk - nomen omen). Jego zastępcą,
                      szefem wyjątkowo bestialskiej służby bezpieczeństwa AVH był również żydowski
                      komunista Gabor Péter. Jego zastępcą, syn Farkasa, skrajny sadysta Vladimir.
                      Czołowym ideologiem był inny Żyd węgierski Jósef Revai. Przy tak całkowitym
                      zdominowaniu kierownictwa węgierskiej partii komu­nistycznej przez komunistów
                      żydowskiego pochodzenia, głównymi ofiarami sfingowanych procesów stali
                      się „narodowi komuniści”, tacy jak László Rajk, minister spraw wewnętrznych,
                      oskarżony o „nacjonalizm” i „titoizm”, powieszony w 1949 roku. Zgodnie z
                      wypowiedziami Rákosiego upowszechniano tezę o „9 milionach węgierskich
                      faszystów”, „faszystowskim narodzie węgierskim”, który dopiero trzeba „twardą
                      ręką” uczyć demokracji.

                      Rządy Rákosiego wprowadziły najkrwawszy terror w Europie Środkowowschodniej.
                      I.T. Berendt, czołowy ekonomista węgierski wczasach kádárowskich, przez wiele
                      lat sekretarz generalny Wę­gierskiej Akademii Nauk, stwierdził w
                      książce „Történelem és közgondolkodás (1962), iż w czasach Rákosiego aż 2,5 min
                      osób (na 9,5 mln ludności Węgier) dotknęły różnego typu krzywdy (internowa­nie,
                      nadzór policyjny, deportacja do ZSRR, więzienie, egzekucje, wysiedlenie itp.);
                      wg historyka T. Zinnera przejawy łamania sprawie­dliwości ugodziły co trzecią
                      rodzinę na Węgrzech. Podczas rozmów wę­gierskich przywódców komunistycznych z
                      przywódcami Komuni­stycznej Partii Związku Radzieckiego na Kremlu VI 1953 r.
                      Rśkosi-emu zarzucono, że na Węgrzech w ciągu zaledwie 3 lat i 3 miesięcy
                      wytoczono postępowanie sądowe przeciw 1,2 min osób, zaś postę­powanie
                      administracyjne przeciw 1,15 min osób; setki osób zamordowano w efekcie
                      sfabrykowanych oskarżeń (...).

                      Wywołaną przez reżim atmosferę powszechnej nienawiści do despotycznego systemu
                      powiększał fakt, że na czele służby bezpie­czeństwa - okrutnych formacji AVO, a
                      później AVH stali na ogół funkcjonariusze pochodzenia żydowskiego. Według ocen
                      węgier­skiego historyka emigracyjnego C. Gati w książce „Magyaroszág a Kreml
                      árnyékában (Węgry w cieniu Kremla): Sztab generalny policji politycznej,
                      straszliwego AVO, a później AVH, składał się w 70 proc. z Żydów; awoszom
                      przewodzili również dwaj szefowie żydowskiego pocho­dzenia: G. Péter (Auspitz) i
                      V. Farkas (Wolf). (...)

                      Nieprzypadkowo żydowscy awosze szczególnie okrutnie znęcali się nad więźniami z
                      węgierskich środowisk patriotycznych i katolickich. [33] I nieprzypadkowo
                      szczególnie okrutnie katowali i poniżali patriotycz­nego skazanego na dożywotnie
                      więzienie Prymasa Węgier Józsefa Mindszentyego.

                      Szczególnie fatalne konsekwencje dla Węgier przyniosła reali­zowana przez
                      Rákosiego polityka gigantomachii, wielkich i kosztownych inwestycji
                      przekraczających realne możliwości kraju. Rządy komunistów z „grupy
                      moskiewskiej” dążyły do przekształ­cenia Węgier niemal całkowicie pozbawionych
                      surowców w „kraj stali i żelaza”. Fatalną polityką rolną, niszczącą tzw.
                      kułaków i wielką część tzw. średniaków oraz forsującą przyspieszoną kolek­
                      tywizację metodami skrajnego przymusu, doprowadzono węgierską wieś do ruiny.
                      Węgry, kraj o znacznie lepszych glebach niż Polska i o znacznie korzystniejszym
                      dla rolnictwa klimacie, w latach 1952-1953 przeżywały klęskę głodu na wsi.
                      Najbardziej wpływowy obok Rákosiego polityk owych lat E. Gerö winę za fatalne
                      zaopatrzenie ludności zrzucał na wroga, który „poprzez masowe zakupy zorgani­
                      zował sztuczne kolejki” i czynił wszystko „aby pogorszyć nasze zaopatrzenie”.
                      Sugerowano, że wróg wykorzystuje suszę dla swych nikczemnych celów. Katastrofa
                      gospodarcza, spowodowana na Wę­grzech przez politykę gospodarczą rządzącej kliki
                      Żydów-komunistów, jest jednym z jaskrawych dowodów na to, jak nie­prawdziwe są
                      uogólnienia przypisujące Żydom generalnie jako ta­kim wyjątkowe uzdolnienia
                      gospodarcze. Obłędna polityka rządzą­cej czwórki Żydów-komunistów ostatecznie
                      popchnęła Węgrów do jakże desperackiego narodowego powstania, sprowokowanego
                      nota­bene przez politykę następcy Rákosiego - Ernö Gerö (Singera). Tysią­ce
                      Węgrów zapłaciło życiem w walkach przeciwko dwóm sowiec­kim interwencjom za swój
                      bunt przeciw antynarodowej polityce rządzącej kliki, której na próżno próbował
                      się przeciwstawić węgier­ski komunista, ale patriota Imre Nagy. Za swój opór
                      zapłacił życiem.

                      - Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kádára

                      Żydowscy komuniści kolejny raz odegrali fatalną rolę, gremial­nie śpiesząc na
                      pomoc izolowanemu w narodzie węgierskim mario­netkowemu żołdowi Janosa Kadara,
                      narzuconemu przez sowieckie [34] czołgi w listopadzie 1956 roku. Przypomnę tu
                      jakże znamienny fakt. Węgierska partia komunistyczna (WPP) do października 1956
                      roku liczyła prawie 900 tysięcy członków na około 9,5 miliona mieszkań­ców
                      Węgier. Po rozwiązaniu tej partii, zwolennicy Kádára od listo­pada 1956 roku
                      tworzyli od podstaw nową partię komunistyczną (WSPR). Była ona jednak
                      zdecydowanie bojkotowana przez wszyst­kich patriotycznie myślących Węgrów,
                      którzy nie chcieli się pogo­dzić ze stłumieniem powstania i obalenia rządu I.
                      Nagya. Liczby są wymowne - pod koniec listopada 1956 roku w nowej partii komuni­
                      stycznej było zaledwie 30 tysięcy członków (tj. około 3,5 proc. człon­ków dawnej
                      partii komunistycznej). I wtedy tym cenniejszy okazał się
                      sukurs „internacjonalistycznych komunistów” - Żydów, dla któ­rych fakt zduszenia
                      siłą Węgrów broniących niepodległości nie był duchową przeszkodą dla akceptacji
                      marionetkowej, narzuconej przez Sowiety władzy. A był to sukurs tym bardziej
                      znaczący, że na Węgrzech żyje największa społeczność żydowska w całej Europie
                      środkowej. W samym tylko Budapeszcie mieszka około 100 tysięcy Żydów. Jak
                      akcentował żydowski historyk György Litván w cytowanym już wystąpieniu na
                      Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie w 1991 r.: w kraju trudny proces
                      reorganizacji całkowicie rozbitej KP został w wielkiej mierze ułatwiony przez
                      Żydów, którzy łączyli swe żydowskie obawy ze świadomością komunistyczną lub je
                      nią zastąpili. W niektórych miejscach Żydzi byli pierwszymi czy nawet jedynymi
                      stron­nikami partii Kádára (...). Wielu Żydów powróciło do policji politycznej,
                      która stała się znów narzędziem politycznego odwetu lub się do niej przyłą­
                      czyli. Żydzi-komuniści znowu w bardzo wielkim stopniu opanowali siły
                      bezpieczeństwa i resort spraw zagranicznych propagandę, wy­dawnictwa, rad
                      • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:48
                        Żydzi-komuniści znowu w bardzo wielkim stopniu opanowali siły bezpieczeństwa i
                        resort spraw zagranicznych propagandę, wy­dawnictwa, radio i telewizję. Przez
                        całe dziesięciolecia członkiem Biura Politycznego KC PZPR i sekretarzem KC WSPR
                        był Gyórgy Aczél (Appel), swoiste skrzyżowanie Urbana i Rakowskiego, zna­cząco
                        przewyższające tego ostatniego talentem politycznym i wyrafinowanymi intrygami
                        personalnymi. Aczél, bez wątpienia najbardziej przebojowy komunista żydowski po
                        1956 roku stworzył na Węgrzech ogromny, znakomicie prosperujący system
                        sitwy „przyjaciół i znajomych Królika” złożony z różnych Żydów-komunistów i
                        przystosowujących się do nich węgierskich karierowi­czów. Pod egidą Aczéla
                        zadawano straszne, niszczące ciosy węgier­skiemu patriotyzmowi i tradycji
                        narodowej, prześladując je jako [35] rzekome niebezpieczne przejawy
                        patriotyzmu. Za te dziesięciolecia walki z patriotyzmem węgierskim, a przy
                        okazji z przejawami histo­rycznej tradycji przyjaźni polsko-węgierskiej naszym
                        węgierskim bratankom należą się od Żydów specjalne przeproszenia.

                        IV. Powinni przeprosić Czechów:

                        - Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r.

                        Do czasu odzyskania niepodległości przez Czechy i Słowację w 1918 roku Żydzi
                        zgodnie ze swą tradycyjną zasadą przystosowy­wania się do narodów rządzących
                        wspierali germanizację i madziaryzację Czech i Słowacji. Stąd wywodziła się
                        głęboka nieuf­ność twórcy niepodległego państwa czechosłowackiego Tomasza G.
                        Masaryka do Żydów (wg G. Leśny: Der Slansky Prozess, „Osteuropa” 1953,
                        Februar). Współpracownik T. Masaryka Vavro Grabov pisał w wydanych w 1946 roku
                        wspomnieniach „Z mojego żiwota”, że Żydzi wyraźnie izolowali się od narodów
                        uciskanych w Czechach i Słowacji, a równocześnie przystosowywali się do
                        panujących naro­dów, „co oznaczało w naszym kraju, że popierali germanizację i
                        madziaryzację”. Nawet po I wojnie światowej zaznaczały się bar­dzo ścisłe
                        związki między mieszczaństwem niemieckim i żydowskim w Pradze i Brnie. Stąd
                        czescy nacjonaliści uważali pra­skie żydostwo za „filię Niemców” (por. G. Leśny:
                        op. cit.).

                        - Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji

                        Według niektórych świadectw, np. profesora Jakuba Goldberga, Żydzi w okresie
                        międzywojennym mieli zdecydowanie najlepsze warunki w Europie. Na tym tyle
                        trudno się dziwić gorzkim kryty­kom bardzo wydatnej roli, jaką zbolszewizowani
                        Żydzi odegrali [36] w ubezwłasnowolnieniu Czechosłowacji w pierwszych latach po­
                        wojennych i całkowitym podporządkowaniu jej sowieckiemu dyk­tatowi. Szczególnie
                        negatywną role odegrał pod tym względem fa­natyczny stalinowiec, sekretarz
                        generalny KP Czechosłowacji, dzia­łacz żydowskiego pochodzenia Rudolf Slansky
                        (właśc. Salzmann). E. Taborsky pisał w wydanej w Princeton (USA) monografii
                        historii komunizmu w Czechosłowacji 1948-60, iż Żaden członek KPCz nie był
                        bardziej uporczywy w realizowaniu linii Moskwy i żaden nie symbolizował lepiej
                        od Slanskyego podporządkowania Klemlowi (...). Po lutym 1948 r. atakował
                        Gottvalda za „miękkość” twierdząc, że partia powinna była na­tychmiast po wojnie
                        zagarnąć władzę w Czechach zamiast tracić czas na kompromisy z elementami
                        burżuazyjnymi. Gorliwie tropił wrogów poli­tycznych.

                        Według opracowanego przez Geoffreya Wigodera „Słownika biograficznego Żydów
                        (Warszawa 1998, s. 500) Slansky: Miał pełną kontrolę nad partią, służbą
                        bezpieczeństwa i armią. Według „Czarnej księgi komunizmu” (Warszawa 1999, s.
                        400): Rudolf Slansky, sekretarz generalny KPCz od 1945 roku, lojalny stronnik
                        Moskwy, przewodniczył „grupie pięciu”, specjalnemu organowi, którego zadaniem
                        był bieżący nad­zór nad przebiegiem represji, i z tego tytułu zatwierdził
                        dziesiątki wyroków śmierci. W podziemnym wydawnictwie Krąg opublikowano w 1985
                        roku tzw. „Zatajony dokument. Raport Komisji KC KPCz o procesach politycznych i
                        rehabilitacjach w Czechosłowacji w latach 1949-1968”. Był to tekst raportu
                        specjalnej komisji KC KPCz, powo­łanej w 1968 r. w czasie praskiej wiosny przez
                        dubczekowskie kie­rownictwo. W dokumencie pisano (s. 14 książeczki wydanej w
                        Kręgu), iż Slansky wiedział o stosowaniu niepraworządnych me­tod w
                        bezpieczeństwie i armii. Referat Slanskyego na naradzie eta­towego aktywu partii
                        w sali pałacu „Lucerna” 7 XII 1949 r. omawiał sposoby szukania i wykrywania
                        wrogów zalecając, że przede wszystkim należy wykrywać „najniebezpieczniejszych”
                        wrogów, którzy ukrywają się we własnych szeregach. Slansky wzywał do gorliwego
                        tropienia ludzi ukrywających swe „prawdziwe burżuazyjno-nacjonalistyczne
                        oblicze”. Według ocen komisji (s. 26 „Zata­jonego dokumentu”): Referat
                        Slanskyego był kompletnym uzasadnieniem „powszechnej podejrzliwości, która nie
                        mogła nie pociągnąć za sobą najcięż­szych następstw”. Slansky był szczególnie
                        mocno odpowiedzialny za jakże niebezpieczny w skutkach atak na
                        słowiańskich „nosicieli burżuazyjnego nacjonalizmu, który spowodował w
                        rezultacie m.in. [37] aresztowanie i stracenie po sfabrykowanym procesie
                        Vładimira Clementisa, ministra spraw zagranicznych Czechosłowacji. Jednego
                        Slansky nie przewidział mimo całej swej nadgorliwości, ze tak gor­liwie tropiąc
                        wrogów politycznych stalinizmu sam w końcu stał się jego ofiarą, ba, główną
                        postacią w procesie tzw. syjonistów w 1952 roku.

                        Kluczową pozycję Slanskyego wżyciu politycznym Czechosło­wacji wzmacniali inni
                        komuniści pochodzenia żydowskiego, umieszczeni na szczególnie ważnych, wręcz
                        strategicznych pozy­cjach komunistycznego państwa czechosłowackiego, względnie
                        ko­munistycznej partii. Należeli do nich między innymi prawa ręka Slanskyego,
                        Bedřich Geminder, zastępca sekretarza generalnego KC KPCz, Bedřich Rekin, szef
                        wywiadu wojskowego, później wicemini­ster obrony narodowej, Rudolf Margolis,
                        wiceminister handlu za­granicznego, odpowiedzialny za wspierane przez KPCz
                        spółki han­dlowe, kontrolowane przez zachodnie partie komunistyczne, Otto
                        Fischl, wiceminister finansów, świetnie poinformowany o różnych manipulacjach
                        finansowych KPCz, Evžen Löbl, wiceminister handlu zagranicznego, Ludvik Frejka,
                        kierownik wydziału gospodarczego kancelarii prezydenckiej, Otto Šling,
                        sekretarz komitetu KPCz w Brnie, stolicy Moraw, André Simone, redaktor naczelny
                        głównego dziennika partyjnego „Rude Pravo”, Vavro Hajdu, b. Wiceminister handlu
                        zagranicznego, Artur London, były agent komunistycznych służb wywiadowczych w
                        Szwajcarii i Francji po 1945 roku, a od 1949 roku wiceminister spraw
                        zagranicznych (wszystkie wyżej wymie­nione osoby zostały w 1952 roku oskarżone w
                        tzw. procesie grupy syjonistów wraz ze Slanskym).

                        Znamienne jest to, że dziś próbuje się maksymalnie wybielać osoby nawet
                        najbardziej skompromitowane przestępstwami popeł­nianymi w imię komunistycznej
                        władzy tylko dlatego, że stały się później ofiarami Stalina. Szczególnie
                        skandaliczny przykład znajdu­jemy pod tym względem w wydanym w Warszawie w 2000
                        roku przez Alinę Całą i in. słowniku „Historii i Kultury Żydów Polskich”. W
                        opracowanym przez A. Całą haśle Slansky znajdujemy tylko sze­rokie informacje o
                        spreparowanych przeciw Slanskyemu fałszywych zarzutach, nie ma natomiast ani
                        słowa o jego wcześniejszej krwio­żerczej roli w rozwijaniu stalinowskich
                        represji. [38]

                        Ostatnio prysnął również mit Artura Londona, oskarżonego w
                        procesie „syjonistów” b. Wiceministra spraw zagranicznych, któ­rego głośna
                        książka L'aveu (Zeznanie) została sfilmowana z Yv Montandem w roli głównej.
                        Przedstawiający się w niej jako niewin­ny, torturowany bohater, London był w
                        rzeczywistości niegdyś pra­cownikiem kontrwywiadu Brygad Międzynarodowych, który
                        szcze­gólnie gorliwie zajmował się tropieniem rzekomych „wrogów” we wła
                        • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:49
                          Ostatnio prysnął również mit Artura Londona, oskarżonego w
                          procesie „syjonistów” b. Wiceministra spraw zagranicznych, któ­rego głośna
                          książka L'aveu (Zeznanie) została sfilmowana z Yv Montandem w roli głównej.
                          Przedstawiający się w niej jako niewin­ny, torturowany bohater, London był w
                          rzeczywistości niegdyś pra­cownikiem kontrwywiadu Brygad Międzynarodowych, który
                          szcze­gólnie gorliwie zajmował się tropieniem rzekomych „wrogów” we własnych
                          lewicowych szeregach (por. A. Paczkowski: Po drugiej stronie biografii. Sprawa
                          Artura Londona. „Wyznania archiwów. Praga-Paryż-Praga”, „Gazeta Wyborcza” 3
                          lutego 1997).

                          V. Powinni przeprosić Cyganów:

                          - Za monopolizowanie holocaustu

                          Żydowskiego pochodzenia dziennikarka „New York Timesa” Ewa Hoffman pisała na
                          łamach „Gazety Wyborczej” z 19-20 lutego 2000 r., że: Żydowscy obrońcy
                          wyjątkowości Holocaustu stanowczo odrzu­cają sugestie, by inne masowe tragedie
                          zasługiwały na miano ludobójstwa. Holocaust to przeszłość dziwnie użyteczna,
                          przekształcona w przeszłość z zazdrośnie i ostentacyjnie strzeżoną „marką”.
                          Szczególnie widoczne są te żydowskie tendencje do monopolizowania Holocaustu
                          wyłącznie dla Żydów na przykładzie tak mocno przemilczanej przez gros
                          żydowskich autorów tragedii Cyganów, podobnie jak Żydzi prześladowanych przez
                          nazistów wyłącznie z powodów rasowych. Pisałem już o skutkach tych prób
                          zmonopolizowania holocaustu do Żydów w odniesieniu do Polski i Polaków. Mało
                          się wie natomiast o tym, jak mocno żydowskie ten­dencje do monopolizowania
                          holocaustu odbijają się na ich stosunku do Cyganów i jak wpłynęły na dość
                          powszechne w świecie przemil­czenie i zapomnienie gehenny Cyganów w czasach II
                          wojny świato­wej. A chodzi przecież o naród, który jako jedyny poza Żydami był
                          konsekwentnie wyniszczany tylko ze względów rasowych przez Niemców w czasie
                          wojny. Przypomnijmy, że w czasie wojny Niemcy wymordowali razem około 500
                          tysięcy Cyganów, co stanowiło bar­dzo znaczącą część ogółu Cyganów świata. Dziś,
                          pomimo typowego [39] dla Cyganów w różnych krajach Europy bardzo silnego
                          przyrostu naturalnego po wojnie, liczą oni zaledwie ok. 2 milionów osób.

                          Jak pisała Teresa Kuczyńska w tekście „Wyrzuceni z pamięci” („Tygodnik
                          Powszechny” z 25 lutego 1990 r.): (...) wyrzucono Cyga­nów z pamięci. Tę
                          zbrodnię do dzisiaj traktuje się w RFN całkiem inaczej niż zagładę Żydów. W
                          przeciwieństwie do Żydów, którzy otrzymali od Niemców (zachodnich) oczywiście
                          odszkodowania za prześladowania wła­sne oraz utratę bliskich, wielu Cyganów do
                          dzisiaj bezskutecznie domaga się takiego zadośćuczynienia. Niestety nikt nie
                          upomni się o nich, bo nie są w stanie stworzyć żadnego lobby (...) nie
                          dysponują dostępem do środków przekazu. Nie stoi też za nimi własne państwo.

                          Znamienna jest lodowata obojętność, z jaką wielu najbardziej prominentnych
                          Żydów odnosiło się do prób przypomnienia o holocauście Cyganów. Jakże wymowna
                          pod tym względem była postawa żydowskiego pokojowego laureata Nagrody Nobla
                          Elie Wiesela. Dopóki kierował międzynarodowym Komitetem ds. Holo­caustu w USA,
                          Wiesel z uporem odrzucał wszelkie próby wprowa­dzenia jakiegokolwiek
                          przedstawiciela Cyganów do tego gremium. Postawę Wiesela w tej sprawie ostro
                          potępił sam Szymon Wiesenthal. Skąd wynikały i wynikają opory wielu
                          prominentnych Żydów przeciw nagłaśnianiu sprawy zagłady Cyganów? Po pierwsze -
                          przeszkadzałoby to w przedstawianiu Żydów jako rzekomo jedyne­go narodu, który
                          był narażony na całkowite unicestwienie przez Niemców z powodów rasowych. Po
                          drugie - mogłoby stworzyć konkurencję wobec żydowskich roszczeń do odszkodowań
                          za eks­terminację. Po trzecie - część Żydów wyraźnie nie chce figurować obok
                          Cyganów w roli narodu szczególnie skrzywdzonego przez nazistów ze względu na
                          różne negatywne stereotypy krążące wokół Cyganów jako nacji. Rzecz
                          zdumiewająca - Żydzi, którzy sami tylekroć padali ofiarą krzywdzących
                          stereotypów, nie zrobili nic dla ich przełamania wobec Cyganów. W rezultacie do
                          ostatnich niemal dni RFN „demokratyczna” administracja niemiecka wykorzystywała
                          wciąż sprokurowane jeszcze przez nazistów rejestry z zaznaczeniem, że Cyganie
                          są osobnikami wymagającymi specjalnej „kontroli, nie­bezpiecznymi dla
                          społeczeństwa (T. Kuczyńska „Holocaust Cyga­nów”, „Nowy Świat”, 29 lutego - 1
                          marca 1992 r.).

                          Przykładem uporu w zawłaszczaniu holocaustu wyłącznie dla Żydów jest to, że
                          powstający w Berlinie monumentalny pomnik [40] holocaustu, pod presją środowisk
                          żydowskich, będzie upamiętniał wyłącznie eksterminację Żydów. Znów przemilczana
                          będzie sprawa zagłady setek tysięcy Cyganów, podobnie jak milionów Polaków,
                          Rosjan, Ukraińców, eta. Wszystko to potwierdza, iż nadal kontynu­owane są próby
                          całkowitego przemilczania zagłady Cyganów przy jednoczesnym eksponowaniu
                          wyłącznie holocaustu Żydów. Bo po­tężne lobby żydowskie nie widzi żadnego
                          interesu w dzieleniu się martyrologią z Cyganami (a tym bardziej niemieckimi
                          pieniędzmi w ramach odszkodowań za eksterminację), traktowanymi przez nie jako
                          naród na marginesie innych narodów. Cóż, znów sprawdza się stare orwellowskie
                          uogólnienie o „równych i równiejszych”.

                          VI. Powinni przeprosić Arabów:

                          - Za zbrodnicze masakry

                          Bardzo duża część Polaków dotąd nie wie o tym, że dzieje Izra­ela obciąża szereg
                          okrutnych masakr bezbronnej, cywilnej ludności arabskiej, począwszy od
                          największej z nich - w Deir Yassin w czasie wojny 1948 r. 9 kwietnia 1948 r.
                          żydowscy terroryści z Irgunu, do­wodzonego przez Menachema Begina, wymordowali w
                          arabskiej wiosce Deir Yassin 254 osoby, głównie kobiety, dzieci i starców.
                          Przez dwa kolejne dni terroryści żydowscy zabijali w najokrutniejszy sposób
                          swoje ofiary, niektórym z nich odcinając głowy. Według ofi­cjalnego raportu
                          głównego przedstawiciela Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Jerozolimie dr.
                          Jacquesa de Reyniera zamor­dowano 52 dzieci i rozcięto brzuchy 25 ciężarnych
                          kobiet. Licznym Arabom, masakrując ich, obcięto genitalia. Jacąues de Reynier z
                          obrzydzeniem wspominał, jak izraelska dziewczyna pyszniła się przed nim swym
                          nożem ociekającym krwią (por. „The Globe and Mail” z 2 maja 1998 r. Zob.
                          również opisy masakry w książce D.A. Mc Gowana i M.H. Ellisa „Remembering Deir
                          Yassin”, New York 1998, s. 48,49,51).

                          Oficjalne władze izraelskie formalnie odcięły się od rzezi w Deir Yassin.
                          Premier Izraela Ben Gurion publicznie nazwał Begina „Menachemem Hitlerem”. [41]
                          Niemniej Izraelczycy zrobili wszystko, aby maksymalnie wykorzystać dla swych
                          interesów psychologiczne efekty masakry, puszczając pogłoski o czekających
                          Arabów dalszych rzeziach. Rezultatem był straszny exodus Arabów. 750 tysięcy
                          Ara­bów w panice opuściło swoje domy, uciekając z terenów Palestyny przed
                          wojskami izraelskimi. Izrael przeprowadził w ten sposób ogromną czystkę
                          etniczną, zagarniając na trwałe ziemię i mienie setek tysięcy uchodźców
                          arabskich. Jeszcze w kilkanaście lat później Begin pysznił się efektami ma­sakry
                          Arabów w Deir Yassin. Twierdził, że nie byłoby państwa Izra­el bez „zwycięstwa”
                          w Deir Yassin. Pisał: Ogarnięci trwogą Arabowie uciekali, krzycząc „Deir
                          Yassin” (M. Begin „The Revolt. The Story of the Irgun”, Tel Awiw 1964, s. 162).

                          Masakra w Deir Yassin wywołała oburzenie światowej opinii publicznej. Grupa
                          czołowych intelektualistów żydowskiego pocho­dzenia (m.in. Albert Einstein i
                          Hannah Arent) napiętnowała Begina w liście otwartym, opublikowanym w „New York
                          Times” z 4 grud­nia 1948 r. jako faszystę, a jego partię jako faszystowską.
                          Niemniej w Izraelu nigdy nie ukarano sprawców rzezi Arabów w Deir Yassin, a
                          główny odpowiedzialny za nią - M. Begin - został w wiele lat póź­niej nawet
                          premier
                          • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:51
                            Masakra w Deir Yassin wywołała oburzenie światowej opinii publicznej. Grupa
                            czołowych intelektualistów żydowskiego pocho­dzenia (m.in. Albert Einstein i
                            Hannah Arent) napiętnowała Begina w liście otwartym, opublikowanym w „New York
                            Times” z 4 grud­nia 1948 r. jako faszystę, a jego partię jako faszystowską.
                            Niemniej w Izraelu nigdy nie ukarano sprawców rzezi Arabów w Deir Yassin, a
                            główny odpowiedzialny za nią - M. Begin - został w wiele lat póź­niej nawet
                            premierem Izraela. Dodajmy, że odpowiedzialność za rzeź w Deir Yassin obciążała
                            również innego późniejszego premiera Izraela - Icchaka Szamira. W rzezi wzięły
                            bowiem udział również zbrojne grupy związanego z nim Stern Gangu.

                            Kolejne dziesięciolecia przyniosły szereg dalszych masakr bez­bronnych cywili
                            arabskich, głównie wieśniaków i to już nie przez zbrojne grupy terrorystów typu
                            Irgunu i Stern Gangu, lecz przez żołnierzy regularnej armii izraelskiej.

                            Jednym z przykładów takich masowych zbrodni na Arabach był mord w wiosce Kafr
                            Kasim 29 października 1956 r. Żołnierze izrael­scy wystrzelali tam z karabinów
                            maszynowych 49 arabskich wie­śniaków, w tym 14 kobiet i małe dzieci w ramionach
                            matek. Major Szmul Maliński, dowódca batalionu straży pogranicznej, który wy­dał
                            rozkaz strzelania, pouczał żołnierzy: Nie ścierpię mazgajstwa! Za­pytany, jak
                            należy postąpić z kobietami i dziećmi, major odpowie­dział: Niech Allach lituje
                            się na ich duszami. Według książki obiektyw­nego żydowskiego badacza konfliktu
                            blisko-wschodniego Alfreda M. Lilienthala „Druga strona medalu” (Warszawa 1965,
                            s. 298). Sąd [42] Najwyższy Izraela wydał łagodne wyroki na wszystkich wojsko­
                            wych winnych masakry w Kafr Kasim, a w końcu już po roku zostali zwolnieni w
                            ramach amnestii. Natomiast nigdy nie ukarano spraw­ców wymordowania w 1956 r.
                            przez Izraelczyków kilkuset jeńców egipskich. Ujawnione w 1995 r. fakty
                            obciążały szereg wyższych wojskowych i polityków izraelskich, w tym dowódcę
                            890. batalionu w 1956 r., a później członka parlamentu Rafaela Ejtaniego,
                            generała Ariela Szarona i ówczesnego szefa sztabu, a później premiera Izraela
                            Icchaka Rabina (według E. Barbura „Przerwane milczenie”, „Gazeta Wyborcza” z 18
                            sierpnia 1995 r.).

                            Ariela Szarona, obecnego premiera Izraela, obciąża również parę innych masowych
                            zbrodni na Arabach. Według książki byłego agenta Mossadu Victora Ostrowskiego i
                            Claire Hay „By Way of Deception” (New York 1990, s. 317): Ariel Szaron już jako
                            25-letni dowódca dowodził raidem kommanda, które zabiło grupę niewinnych
                            Jordańczyków, zmuszając premiera Ben Guriona do publicznych przeprosin.
                            Sumienie Szarona najbardziej obciąża jednak dokonana przy jego przyzwole­niu i
                            wsparciu ludobójcza masakra w dwóch obozach uchodźców palestyńskich: Sabrze i
                            Szatili w 1982 r. Libańscy falangiści wymor­dowali wówczas w bestialski sposób
                            ponad 1000 bezbronnych Pale­styńczyków: kobiet, starców i dzieci. Dowodzone
                            przez gen. Szarona wojska ułatwiły całą rzeź, oświetlając teren masakry
                            reflektorami i rakietami oraz blokując ofiarom drogę ucieczki. Masakra Palestyń­
                            czyków w Sabrze i Szatili wywołała tak wielkie protesty w samym Izraelu, że
                            generał Szaron został ukarany zdjęciem go z dowództwa. W pamięci Arabów zapisał
                            się jednak na trwałe jako „rzeźnik z Libanu”. Nawet taki
                            proizraelski „jastrząb” z „Gazety Wyborczej” jak Dawid Warszawski (Gebert)
                            przyznawał w numerze z 6-7 stycz­nia 2001 r., że: Wybór Szarona na pewno zaś
                            oznaczałby oddanie fotela premiera człowiekowi, który w 1982 r. okłamując i
                            rząd, którego byt człon­kiem i cały naród, wplątał Izrael w krwawą wojnę w
                            Libanie. Kosztowała ona życie ponad tysiąca Izraelczyków, wielokroć więcej
                            ofiar po stronie arabskiej (...). Wreszcie byłby to wybór człowieka, który
                            odpowiada za do­puszczenie do masakry w Sabra i Szatili (...). A jednak Izrael
                            powierzył rząd człowiekowi z tak zbrodniczą przeszłością, sprawcy napaści na
                            Liban, która kosztowała ten kraj około 40 tysięcy poległych bezbron­nych
                            mieszkańców i człowiekowi odpowiedzialnemu za ludobójczą masakrę w Sabrze i
                            Szatili. W lecie 2001 r. W popularnym programie [43] telewizyjnym „Panorama”
                            brytyjskiej BBC przypomniano rolę obec­nego premiera izraelskiego w umożliwieniu
                            krwawej masakry w Sabrze i Szatili i zaapelowano o postawienie go przed
                            Trybunałem Międzynarodowym w Hadze.

                            Izraelczycy niejednokrotnie splamili się nieludzkim ostrzeliwa­niem lub
                            bombardowaniem zbiorowisk palestyńskich uchodźców, powodując rozliczne ciężkie
                            straty wśród tysięcy niewinnych ludzi. Najdramatyczniejszym wydarzeniem tego
                            typu było izraelskie bom­bardowanie szyickiej wioski Kana w Libanie, które
                            spowodowało natychmiastową śmierć 101 cywilów, w większości kobiet i dzieci.
                            Wiele innych poniosło ciężkie rany i obrażenia. Między innymi w rezultacie
                            masakry w Kanie 30 dzieci arabskich przeżyło, ale bez rąk i nóg.

                            Na łamach brytyjskiego „The Independent” ukazał się wstrząsa­jący artykuł
                            dziennikarza Roberta R. Fiska, naocznego świadka ma­sakry. Fisk pisał m.in.:
                            Kana, południowy Liban. - To była masakra. Od czasów Sabry i Szatili nie
                            widziałem niewinnych ludzi tak pomordowanych. Libańscy uchodźcy: kobiety,
                            dzieci i mężczyźni leżeli stertami ciał z urwanymi rękami i nogami, bez głów,
                            rozczłonkowani. Było ich ponad stu (...) dziewczyna trzymała w ręku ciało
                            siwowłosego mężczyzny, kołysała je wciąż w swych ramionach, z bezsilnym płaczem
                            wypowiadając wciąż te same słowa: „Mój ojciec, mój ojciec” (...). Izraelska
                            rzeź cywilów w tej straszliwej 10-dniowej ofensywie była tak bezwzględna, tak
                            dzika, że nikt w Libanie nie zapomni tej masakry. W sobotę zaatakowano
                            ambulans, dzień wcześniej zabito siostry miłosierdzia w Yohmor, cztery dni temu
                            izraelska rakieta oderwała głowę 2-ktniej dziewczynki. Wczoraj rano Izraelczycy
                            zamordowali 12-osobową rodzinę - najmłodszym jej członkiem było 4-letnie
                            dziecko, gdy pilot izraelskiego helikoptera wystrzelił rakiety w ich dom (R.
                            Fisk „Massacre in Sanctuary. Eyewitness”, „The Independent”, 19 kwietnia 1996
                            r.).

                            Publicysta izraelskiego dziennika „Haaretz” Ari Shavit we wstrząsającym
                            artykule dał wyraz swemu oburzeniu z powodu bar­barzyńskiej masakry popełnionej
                            przez żołnierzy jego narodu, pisząc m.in.: Zabiliśmy 170 ludzi w Libanie w
                            ostatnim miesiącu. Większość z nich była uchodźcami. Wielką część pośród nich
                            stanowiły kobiety, dzieci i.starcy. 9 cywili, w tym 2-letnie dziecko i 100-
                            letni staruszek, zostało zabi­tych we wsi Sachmor. Jedenastu cywili, w tym
                            siedmioro dzieci, zabito w mieście Nabatiyech. (...) We wsi Kana zabito 102
                            osoby (...). ]ak łatwo zabiliśmy ich - bez wylania łzy, bez powołania komisji
                            śledczej - bez zapełnienia [44] ulic demonstracjami protestu (...). Masakra
                            jest masakrą. Nawet, jeśli to jest masakra izraelska (por. A. Savit „How Easily
                            We Killed Them”, „The New York Times”, 27 maja 1996 r.).

                            Jak widać z opisanych tu przykładów masakry na bezbronnych arabskich cywilach
                            nie przeszkodziły w późniejszych błyskotliwych karierach sprawców tych rzezi,
                            którzy stawali się nawet premierami Izraela jak Begin, Szamir, Rabin, Szaron. W
                            ich cieniu pozostają kariery różnych pomniejszych zbrodniarzy typu Szmula
                            Lahisa, opisanego przez izraelskiego naukowca - prof. Izraela Shahaka. Prof.
                            Shahak przypomniał, że Lahis był odpowiedzialny za masakrę od 50 do 75
                            arabskich wieśniaków uwięzionych w meczecie po tym, jak ich wioska została
                            zdobyta przez armię izraelską w czasie wojny 1948-1949 r. Według prof. Shahaka:
                            Lahis stanął przed sądem, odbyła się „formalna” rozprawa, po czym został on
                            przez Ben Guriona ułaskawiony. Z czasem stał się szanowanym adwokatem, a pod
                            koniec lat 70. został mianowany Dyrektorem Generalnym Agencji
                            • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:55
                              Z czasem stał się szanowanym adwokatem, a pod koniec lat 70. został mianowany
                              Dyrektorem Generalnym Agencji Żydow­skiej (która w rzeczywistości jest organem
                              wykonawczym ruchu syjoni­stycznego). Na początku 1978 r. przez łamy prasy
                              izraelskiej przetoczyła się dyskusja na temat przeszłości Lahisa, lecz nikt ani
                              rabini, ani uczeni w Piśmie nie zakwestionowali samego ułaskawienia, jak i
                              kwalifikacji Lahisa na to stano­wisko. Nominacja nie została cofnięta (I.
                              Shahak „Żydowskie dzieje i religia”, Warszawa-Chicago 1994, s. 155).

                              - Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru

                              Tysiące bezbronnych Palestyńczyków, w tym setki dzieci padło od kuł izraelskich
                              w czasie pacyfikacji różnych rozruchów, w tym dwóch kolejnych palestyńskich
                              powstań (intifad). Nawet w związa­nym z lobby żydowskim, kanadyjskim „The
                              Toronto Star” z 20 listo­pada 1996 r. przyznawano, że: Niezależni badacze
                              wyliczyli 1251 przy­padków, w których izraelskie wojska zabiły Palestyńczyków
                              podczas i po powstaniu 1987-1993 na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu i
                              w Strefie Gazy. Według francuskiego „Le Monde” z 12 września 1993 r. Wśród
                              zastrzelonych przez Izraelczyków Palestyńczyków było 233 dzieci poniżej 17 lat.
                              Według „Le Monde” oficjalne źródła wojskowe oceniały na około 20 000 liczbę
                              osób rannych od strzałów z broni palnej, podczas gdy agencja ONZ podawała w tym
                              przypadku [45] liczbę aż 90 000 osób. Równocześnie na łamach „Le Monde” oce­
                              niano, że corocznie około 20 000 osób było torturowanych w czasie śledztwa.
                              Dodajmy do tego dane podane przez Davida Yallopa w książce „W pogoni za
                              szakalem” (Warszawa 1994, s. 345). Według niego już w czasie pierwszego roku
                              rozprawy z intifadą w ramach represji izraelskich zniszczono 560 budynków i
                              wyrwano z korze­niami ponad tysiąc drzew oliwnych i owocowych.

                              Kolejne ponad pół tysiąca Palestyńczyków, w tym bardzo wiele dzieci, zginęło w
                              czasie najnowszej intifady (z kamieniami przeciw czołgom) w latach 2000-2001.
                              Barton Gellman, autor korespondencji z Jerozolimy we wspomnianym numerze „The
                              Toronto Star” wska­zywał, jak wielkie jest w Izraelu lekceważenie dla wartości
                              życia poszczególnych Arabów, pisząc: Izraelski sąd wojskowy skazał czterech
                              żołnierzy za zastrzelenie 18-letniego Palestyńczyka na Brzegu Zachodnim. Potem
                              ogłoszono wyrok - l godzina w więzieniu z zawieszeniem, i kara jednej
                              izraelskiej agory, czyli mniej niż cent. Gellman przypomniał, że po zabiciu
                              razem około 1251 Palestyńczyków wiatach 1987-1993 przez Izraelczyków skazano
                              wszystkiego czternastu żołnierzy, przy tym jedenastu z nich otrzymało wyroki z
                              zawieszeniem albo nakaz wykonania prac społecznych dla osiedla.

                              W trudnej do posądzenia o antyizraelską stronniczość „Gazecie Wyborczej” z 29
                              stycznia 2001 r. pisano pod tytułem „Licencja na zabijanie”, że Nahum Korman,
                              osadnik żydowski, który w 1996 r. zabił palestyńskie dziecko, wykpił się w
                              okręgowym sądzie jerozolimskim sze­ścioma miesiącami prac społecznych na rzecz
                              swego osiedla oraz grzywną.

                              - To jasny sygnał dla osadników, że życie Palestyńczyka jest niewiele warte.
                              Mogą bezkarni zabijać Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu Jorda­nu -
                              powiedział „Gazecie” Tomer Feffer, rzecznik izraelskiej organizacji obrony praw
                              człowieka B'Tselem (...).

                              Niezwykle rzadko sprawca Izraelczyk staje przed sądem, a jeśli już, to z reguły
                              zostaje uniewinniony lub skazany na łagodną karę (...). Nawet, gdy sporadycznie
                              dochodziło do poważnych wyroków wobec Izraelczyków, interweniował prezydent i
                              korzystał z prawa łaski.

                              W październiku 2000 r. w telewizji całego świata pokazano jakże wymowny dowód
                              izraelskiego okrucieństwa wobec Arabów. Telewi­dzowie oglądali scenę zabicia
                              przez izraelskich snajperów 12-letniego chłopca palestyńskiego Mohammada
                              Aldura, którego ojciec bezsku­tecznie próbował osłonić własnym ciałem przed
                              strzelającymi doń świadomie z zamiarem zabicia izraelskimi żołnierzami. Widać
                              było [46] rozpaczliwie gestykulującego ojca, na próżno błagającego o życie
                              synka. Kataw Zar pisał w korespondencji z Tel Awiwu w „Najwyższym Cza­sie!” z 14
                              października 2000 r., iż: Adira został faktycznie rozstrzelany przez
                              izraelskich snajperów, i dodawał: Obraz ojca starającego się zasłonić dziecko
                              przed kulami nie różni się wiele ze scen zapamiętanych z Powstania Warszaw­
                              skiego 1944 r. (...). Zdjęcie zastrzelonego Mahometa Adiry przypomniało mi
                              znaną fotografię z warszawskiego getta, przedstawiającą żydowskiego chłopca
                              stojącego przed niemieckimi żandarmami z rękami podniesionymi do góry.

                              - Za grabież ziemi arabskiej

                              Do 1948 roku ogromna część ziemi posiadanej dziś przez Żydów w Izraelu należała
                              do Arabów. Ucieczka 750 tysięcy Arabów z terenów zagarniętych przez Izrael w
                              1948 roku i kolejne ucieczki mas uchodźców arabskich po przegranej wojnie z
                              Izraelem w 1967 roku umożliwiły zagarniecie ich ziem przez Żydów. Izrael nigdy
                              nie zgodził się na powrót palestyńskich uchodźców do swych domostw, skazując
                              ich w ten sposób na dziesięciolecia strasznej wegetacji i nędzy. Systematycznie
                              grabiono również i ziemie tych Arabów, którzy pozostali w Izraelu, poddając ich
                              różnorodnym formom dys­kryminacji. Niejednokrotnie izraelskie kibuce dokonywały
                              różno­rodnych samowolnych „konfiskat” pól uprawnych sąsiednich wio­sek arabskich
                              (wg A.M. Lilienthala: op.cit., s. 292).

                              Korespondent francuskiej agencji AFP w Tel Awiwie Mariusz Schattner opisał jak
                              w 1967 roku władze izraelskie zaczęły przepro­wadzać „oczyszczanie” wschodniej
                              Jerozolimy z Arabów: 10 czerwca izraelskie spychacze zaczęły równać z ziemią
                              arabską dzielnicę Mograbis, by opróżnić obszerny plac przed Ścianą Płaczu.
                              Ponad sto rodzin arabskich zostało siłą wyrzuconych z domów, dano im trzy
                              godziny na wyprowadze­nie się. 27 czerwca Kneset przyjął poprawkę
                              podporządkowującą wschodnią część miasta administracji izraelskiej, co
                              oznaczało aneksję. Nowe granice miasta zostały wyznaczone tak, aby objąć jak
                              najwięcej terenów i jak naj­mniej Palestyńczyków (M. Schattner „Wojna, świętość,
                              Mit”, „Gazeta Wyborcza” 6-7 stycznia 2001 r.).

                              Adwokat z Jaffy Tarrid Jahszan mówiła w wywiadzie dla „Ty­godnika Powszechnego”
                              o przerażających wręcz przejawach dys­kryminowania Palestyńczyków w Izraelu,
                              zapytując: Czy możesz [47] sobie wyobrazić uzasadnienie dla prawa, które mówi,
                              że Arabom nie wolno budować w Jaffie domów, więcej, nie wolno im swoich domów
                              remontować? Tak było tutaj w latach 70. (wywiad A. Grupińskiej z T. Jahszan „Je­
                              stem palestyńską Izraelką”, „Tygodnik Powszechny” 15 październik 2000 r.). W
                              okresie od 1977 roku do początku lat dziewięćdziesiątych znacząco przyspieszono
                              tworzenie nowych osiedli żydowskich na okupowanych obszarach arabskich. Już w
                              1994 r. istniało tam ponad 140 takich osiedli ze 120 tysiącami mieszkańców.

                              W efekcie ciągłych grabieży ziemi arabskiej w strasznie przelud­nionej strefie
                              Gazy, gdzie mieszka 1,1 miliona Palestyńczyków na terenie o powierzchni 365
                              km2, ponad jedna trzecia gruntu, w tym najlepsze pola i winnice należy do
                              zaledwie 7 tyś. osadników izrael­skich. Polityka wydzierania Arabom ziemi i
                              budowy wciąż nowych osiedli żydowskich na terenach okupowanych przez Izrael
                              staje się źródłem kolejnych jątrzących konfliktów. Szczególnie jaskrawym tego
                              przykładem jest wybuchowa sytuacja w Hebronie. Poprzez agresywną politykę
                              osiedleńczą doprowadzono do usadowienia w samym centrum miasta około 300
                              ekstremistycznych Żydów pod ochroną armii izraelskiej pośród ponad 100 tysięcy
                              Palestyńczyków. Ufni we wsparcie przeważających sił militarnych Izraela
                              osadnicy żydowscy nierzadko podejmują prowokacyjne akcje zbrojne wobec Arabów.
                              I tak na przykład 14 lipca 2001 r
                              • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 05:58
                                I tak na przykład 14 lipca 2001 r.osadnicy otworzyli ogień do grupy
                                Palestyńczyków, raniąc ciężko ośmioletnia dziewczynkę (wg „Ga­zety Wyborczej” z
                                16 lipca 2001 r.).

                                Żydzi, którzy zagrabili tak wiele arabskiego mienia, ani myślą o zwrocie domów
                                i gruntów bezwzględnie wypędzonych przez nich Palestyńczykom. I jakoś żaden
                                senator ikongresman amerykański nie gardłuje o naprawie krzywdy setek tysięcy
                                arabskich ofiar żydowskich grabieży, wegetujących w obozach. Nikt nie słyszy
                                też o pozwach Arabów przeciw Żydom do sądów w Nowym Jorku czy Chicago.

                                - Za szowinistyczną dyskryminację Arabów

                                Były minister w rządzie Rabina - Szulamit Aloni, odpowiadając na pytanie
                                redakcji „Tygodnika Powszechnego”, dlaczego od 1948 roku nie udało się choć
                                trochę zmniejszyć ogromnej przepaści mie­dzy Arabami izraelskimi a Żydami,
                                powiedziała: Bo oni są mniejszością,[48] żyją w osobnych enklawach, a Żydów
                                niespecjalnie obchodzi, że w jakiejś wiosce arabskiej nie ma wody, że arabskie
                                szkoły są tak biedne, że szkół nie przypominają”. Na kolejne pytanie
                                redakcji „Tygodnika Po­wszechnego” dlaczego kolejne rządy izraelskie nie
                                zmieniają tej sy­tuacji, Aloni odpowiedziała: Bo ciągle potrzebne im są
                                pieniądze na nowe osiedla (dla Żydów - J.R.N.) na Zachodnim Brzegu! Zabraliśmy
                                im zie­mię, nie daliśmy nic. Mamy tu 30 wiosek, z których ludzie uciekli w 1948
                                r. i do dziś żyją w obozach przejściowych! A tam nie mają nic, absolutnie nic!
                                Tak, to jest rasistowski kraj! (z wywiadu z S. Aloni, „Tygodnik Po­wszechny” 21
                                marca 1999 r.).

                                Podobnie ocenił atmosferę w Izraelu słynny skrzypek pochodze­nia żydowskiego
                                Yehudi Menuhin. W wywiadzie dla francuskiego „Le Figaro” w styczniu 1998 r.
                                napiętnował on zaborczą izraelską politykę aneksji, porównując postępowanie
                                władz izraelskich do tego, co się działo w nazistowskich Niemczech (wg tekstu w
                                kanadyjskim „The Toronto Star” z 23 stycznia 1998 r.: Atmosphere in Israel Nazi-
                                like, violinist says). Warto przypomnieć, że nawet w Izraelu znalazł się
                                odważny i bezkompromisowy myśliciel, autor kilkudziesięciu książek, filozof i
                                etyk Jeszajsu Lejbowicz, który pu­blicznie nazwał izraelskie wojska „judeo-
                                nazistami”, a demokrację izraelską „hucpowatym kłamstwem” (wg „Gazety
                                Wyborczej” z 26 sierpnia 1994 r.).

                                VII. Powinni przeprosić Amerykanów:

                                - Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA

                                Radykalni Żydzi odegrali bardzo niechlubną rolę w rozwoju amerykańskiej partii
                                zdrady narodowej - Komunistycznej Partii USA. Według Richarda Greena, autora
                                ogromnie interesującego tekstu na temat polityki zagranicznej Hollywood,
                                publikowanego na łamach periodyku „The National Interest” latem 1991 r., cała
                                amery­kańska partia komunistyczna nosiła „silne piętno żydowskiego ra­dykalizmu”.
                                W ocenie Greena środowisko żydowskie w pewnym czasie tworzyło blisko połowę
                                członków Komunistycznej Partii USA. Żydem był najsłynniejszy teoretyk KP USA
                                Herbert Aptheker. Skąd [49] wywodziło się tak wielkie poparcie Żydów
                                amerykańskich dla ko­munistów i ZSRR w dobie stalinizmu? Jacek Kalabiński
                                tłumaczył w „Rzeczypospolitej” z l grudnia 1997 r. to poparcie tym, że główną
                                część amerykańskiej społeczności żydowskiej stanowią potomkowie emigrantów z
                                Rosji i Europy Wschodniej (...) Imigranci ci pochodzili z nastawionej lewicowa,
                                zradykalizowanej biedoty. Dla tych ludzi Wielka Socjalistyczna Rewolucja
                                Październikowa była naprawdę wielka i socjalistyczna. Miała ziścić ideały
                                sprawiedliwości społecznej i położyć kres antysemityzmowi, który wygnał Żydów z
                                Rosji. To oni zakładali komi­tety solidarności z Rosją radziecką, byli
                                najbardziej aktywnymi działaczami KP USA (...).

                                Szokujący jest fakt, jak mało nauczyło tych Żydów amerykańskich
                                imperialistyczne zachowanie Rosji stalinowskiej i docierające przecież wciąż do
                                USA wieści o ludobójczym sowieckim terrorze. Jeszcze w latach 60. i 70. Żydzi
                                stanowili połowę ogółu aktywnych komunistów w USA i cztery piąte jej aparatu
                                przywódczego - według oceny żydow­skiego autora Nathana Glazera. Dodajmy tu, co
                                pisał Kalabiński w „Rzeczypospolitej”, że właśnie w latach 60. kolejne
                                pokolenie żydow­skie, zwane w USA „dziećmi czerwonych pieluch” stanęło „w pierw­
                                szym szeregu ówczesnych lewacko-anarchistycznych ruchów studenc­kich”. Żydzi
                                Abbie Hoffman ijerry Rubin przewodzili marksistow­skiemu odłamowi ruchu hippisów.

                                - Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów

                                Zbolszewizowani Żydzi odegrali ogromną rolę w zdobywaniu w USA
                                najdonioślejszych tajemnic szpiegowskich na rzecz Związku Sowieckiego. Swego
                                rodzaju ponurym symbolem pod tym względem jest szpiegowska para Juliusza i
                                Ethel Rosenbergowie, stracona za prze­kazanie Sowietom tajemnic amerykańskiej
                                bomby atomowej. Para ta należała do osławionej prosowieckiej siatki
                                szpiegowskiej, złożonej niemal wyłącznie z Żydów (poza jednym wyjątkiem Alfreda
                                Slacka). Żydami byli skazani za szpiegostwo Abraham Brothman, Klaus Fuchs,
                                Harry Gold, David Greenglass, Miriam Moskowitz, Sidney Weinbaum i wydany USA po
                                ucieczce do Meksyku Morton Sobell. Żydzi stanowili większość w innych większych
                                aferach szpiegowskich w USA. Począwszy [50] od wykrytej już w 1945 roku
                                afery „Amerasia” (od nazwy związa­nego z komunistami magazynu prasowego,
                                wydawanego przez Philippa Jaffe). Okazało się, ze współdziałająca z Jaffe grupa
                                osób (m.in. Żyd z Brooklinu Andrew Roth i Marek Gayn (Julius Ginsberg)
                                zajmowała się wykradaniem tajnych dokumentów z teczek Departamentu Stanu.
                                Później wykryto m.in. aferę szpiegowską Judith Coplin, przyłapanej na gorącym
                                uczynku przekazywania sowieckiemu agentowi tajnych kar­totek Departamentu
                                Sprawiedliwości. Głośna była również sprawa wspierających działania
                                szpiegowskie przeciw USA tajnych przywód­ców amerykańskiej partii
                                komunistycznej: Gerhardta Eislera i J. Petersa (Goldberga).

                                Dopiero w ostatnich latach dowiedziano się nieco więcej o roli innego, jakże
                                niebezpiecznego, sowieckiego agenta żydowskiego pochodzenia w USA Morrisa
                                Cohena, zmarłego w Moskwie 1995 roku. W rosyjskiej „Komsomolskiej Prawdzie”
                                napisano: To właśnie dzięki Cohenowi konstruktorzy radzieckiej bomby atomowej
                                zdobyli szcze­gółową dokumentację techniczną w tej sprawie wprost z tajnego
                                laborato­rium Amerykanów w Los Alamos w Stanie Nowy Meksyk (por. G. Jankowski:
                                Kradzież wieku. Jak ZSRR wykradł USA broń atomową, „Życie Warszawy” 7 lipca
                                1995 r.). W Polsce ciągle bardzo niewiele wie się o ogromnych rozmiarach
                                działań szpiegowskich Żydów w USA na rzecz Związku Sowieckiego.

                                - Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
                                USA

                                Siła żydowskiego lobby w USA decyduje o utrzymywaniu stałej bardzo dużej pomocy
                                gospodarczej Stanów Zjednoczonych dla Izra­ela. Co roku Izrael otrzymuje ok. 3
                                miliardów dolarów podstawowej pomocy amerykańskiej (1,8 miliarda pomocy
                                gospodarczej i 1,2 mi­liarda w uzbrojeniu). Dodatkowo Izrael korzysta jednak z
                                dodatkowych dużych funduszy - na przesiedlanie Żydów z Rosji, kampanię
                                antyterrorystyczną itp. Niektórzy specjaliści oceniają tę dodatkową pomoc na
                                dalsze 3 miliardy dolarów. Wielu Ameryka­nów pogodziło się z tak dużą pomocą dla
                                Żydów Izraela w imię wspierania państwa ludzi, wywodzących się z narodowości,
                                która przeżyła tak ciężkie doznania w dobie nazistowskich prześladowań. [51]
                                Wzburzenie wielu polityków, a tym bardziej tysięcy zwykłych oby­wateli
                                amerykańskich, wywołuje jednak sposób wykorzystania tej pomocy. To, że tak
                                szczodrze wydawana przez USA pomoc nie słu­ży w ostatecznym rachunku polityce
                                zbliżenia Izraela z arabskimi sąsiadami. Że Izrael wykorzystuje pomoc USA dla
                                prowadzenia tym bardziej aroganckiej polityki siły, nierzadko prowadząc przez
                                to również do
                                • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 06:00
                                  Że Izrael wykorzystuje pomoc USA dla prowadzenia tym bardziej aroganckiej
                                  polityki siły, nierzadko prowadząc przez to również do pogorszenia stosunków
                                  USA z krajami Bliskiego Wschodu i całym światem muzułmańskim. Szczególnie
                                  gorzkie pod tym względem były amerykańskie doświadczenia z polityką Begina
                                  (jego agresją na Liban), Netanjahu i dziś Sharona. Wszyscy ci pre­mierzy łączyli
                                  skrajnie agresywną politykę wobec państw arabskich ze skrajną polityką
                                  dyskryminacji rzesz Palestyńczyków w ich kra­jach, blokując tak oczekiwane przez
                                  USA szansę dojścia do jakiegoś modus vivendi izraelsko-palestyńskiego. Co
                                  więcej, okazało się, że Izrael, korzystający z amerykańskich dostaw
                                  najnowocześniejszych amerykańskich technologii zbrojeniowych, potajemnie
                                  odsprzedał wiele z nich komunistycznym Chinom za miliardy dolarów. W ten sposób
                                  podejmował w praktyce działania zagrażające bezpieczeń­stwu samych Stanów
                                  Zjednoczonych.

                                  Dodatkowe powody do niezadowolenia Amerykanów przynio­sła sprawa Jonathana
                                  Pollarda, amerykańskiego Żyda, który wyko­rzystał swą pracę w wywiadzie
                                  marynarki wojennej USA do działal­ności szpiegowskiej na rzecz Izraela. Pollard
                                  dostarczył Izraelczykom tysiące strategicznych dokumentów, co spowodowało po wy­
                                  kryciu jego zdrady skazanie go na dożywotnie więzienie. Sprawa ta jednoznacznie
                                  wpłynęła jednak na wzrastającą powściągliwość CIA i amerykańskiego wywiadu
                                  wojskowego wobec Żydów. Jak akcen­tował w polonijnym „Dzienniku Związkowym”
                                  świetnie poinfor­mowany w sprawach Izraela dziennikarz żydowskiego pochodzenia
                                  Henryk Szafir: Wyższy funkcjonariusz Mossadu, który prosił o zachowanie
                                  anonimowości mówi, że Amerykanie cierpią na „syndrom Pollarda” i coraz częściej
                                  wychodzą z założenia, że żydowscy obywatele Ameryki są „mniej pewni i mniej
                                  lojalni” od obywateli nieżydowskich. [52]

                                  - Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych wartości

                                  Kilka lat temu Leonard Fein pysznił się na łamach żydowskiej gazety z Chicago -
                                  „Chicago Jewish Star” z 10 stycznia 1997 r., że to nie Żydzi asymilują się do
                                  USA, to Ameryka się asymiluje do Żydów. Szczególną rolę w tym podbijaniu
                                  duchowym USA odgrywa całko­wicie zdominowany przez Żydów Hollywood. W wielkim
                                  żydow­skim periodyku ilustrowanym „Moment” (numer z sierpnia 1996 r.) nie bez
                                  racji pyszniono się wielkimi literami na stronie tytułowej: Jews Run Hollywood
                                  (Żydzi dominują w Hollywood). Problemem jest tylko to, jakie są skutki tej
                                  dominacji. A są one bardzo żałosne. Jak ujawnił autor świetnej książkowej
                                  analizy roli Hollywood Michel Medved (notabene sam żydowskiego pochodzenia)
                                  Hollywood kon­sekwentnie zwalcza tradycyjne wartości, religię chrześcijańską,
                                  ame­rykański patriotyzm, rodzinę.

                                  VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:

                                  - Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami

                                  W Polsce bardzo niewiele wie się do dziś o ogromnej roli od­grywanej przez
                                  handlarzy żydowskich począwszy od XVIII wieku w handlu murzyńskimi
                                  niewolnikami. Przyznawali tę rolę w swoim czasie również znani autorzy
                                  żydowscy. Na przykład Marc Raphael w książce „Jews and Judaism in the United
                                  States. A Documentary History” (New York 1983) pisał: Żydowscy handlarze grali
                                  wielką rolę w handlu niewolnikami. Faktycznie żydowscy handlarze często
                                  dominowali w amerykańskich koloniach, czy to francuskich (Martynika),
                                  brytyjskich, czy też holenderskich (...) Isaac Da Costa z Charlestonu w latach
                                  1750, David Franks z Filadelfii w latach 1760 i Aaron Lopez z Newport pod
                                  koniec [53] lat 1760 i na początku lat 1770 dominowali żydowskim handlem nie­
                                  wolników na kontynencie amerykańskim. Warto dodać, że dziś, gdy wielu Murzynów
                                  amerykańskich występuje z roszczeniami o od­szkodowania za czas niewolnictwa
                                  Murzynów, ich roszczenia ude­rzają silnie również w amerykańskich Żydów.
                                  Dodajmy, że stanowi to jeden z elementów antyżydowskości bardzo mocno
                                  nasilającej się w ostatnich latach wśród amerykańskich Murzynów.

                                  IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów

                                  Tytuł ostatniego rozdziałku jest dość paradoksalny, ale tylko na pozór. Chce
                                  pokazać prawdę o podziałach wśród samych Żydów, z których wciąż niedostatecznie
                                  zdajemy sobie sprawę.

                                  - Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
                                  powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu

                                  Setki tysięcy Żydów zginęło w toku służalczych działań Judenra­tów, policji
                                  żydowskiej i b. żydowskich kapo wobec niemieckich nad­zorców. Po wojnie Izrael i
                                  organizacje żydowskie wybrały - wbrew postulatom Szymona Wiesenthala - politykę
                                  całkowitego zapomnienia o zbrodniach popełnionych przez Żydów przeciw Żydom, na
                                  rozkaz nazistów. Przeproszenie za te nieludzkie zbrodnie (gdy policjanci ży­
                                  dowscy częstokroć prowadzili na śmierć własnych rodziców, żony, córki), to i
                                  tak najłagodniejsza forma zadośćuczynienia. Z tą swoją „hańbą domową” Żydzi
                                  powinni się wreszcie rozliczyć.

                                  - Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
                                  europejskich

                                  Żydzi amerykańscy i kanadyjscy powinni przeprosić Żydów eu­ropejskich za to, że
                                  przez swój skrajny egoizm i bierność uniemożli­wili uratowanie wielu dziesiątków
                                  Żydów europejskich, dosłownie [54] nie kiwnęli palcem w ich obronie. Żydzi
                                  izraelscy powinni przepro­sić Żydów europejskich za politykę swych przywódców:
                                  Ben Guriona i Grünbauma, którzy uznali tworzenie podstaw państwowości
                                  żydowskiej w Palestynie za sprawę o wiele ważniejszą od ratowania jak
                                  największej liczby Żydów europejskich od zagłady.

                                  - Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów - polskich patriotów

                                  Żydzi antypolscy i Żydzi tchórzliwi, nie zabierający ze strachu lub
                                  przez „solidarność plemienną”, głosu w obronie oczernianych Polaków powinni
                                  przeprosić niestety niezbyt dziś licznych Żydów -polskich patriotów za szkody,
                                  jakie przynoszą obrazowi Żydów w Polsce. Powinni bić się w piersi za fatalne
                                  zaprzepaszczenie tego kapitału sympatii do Żydów, jakie pracowicie próbowali
                                  wypraco­wać przez stulecia polscy patrioci pochodzenia żydowskiego, od Berka
                                  Joselewicza, Askenazego, Feldmana i Juliana Unszlichta do Mariana Hemara,
                                  Mieczysława Grydzewskiego. Powinni przeprosić żyjących jeszcze dziś polskich
                                  patriotów pochodzenia żydowskiego, tak wspaniałe postacie jak Dora Kacnelson,
                                  za ogromne szkody, jakie wyrządzili polskiemu zaufaniu do Żydów.

                                  - Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-antykomunistów

                                  Trudno przecenić obraz szkód, jakie wyrządzili obrazowi Żydów w Polsce po
                                  wojnie Żydzi-komuniści, od Bermana do Urbana. Dziś niewielu Żydów przyznaje się
                                  formalnie do komunizmu, ale za to jakże wielu Żydów polskich w Polsce i
                                  zagranicą aktywnie działa na rzecz wybielania komunizmu. Ich symbolem jest
                                  bruderszaft Michnika z Jaruzelskim i ciągle działanie „Gazety Wyborczej”, tak
                                  usilnie dążącej do sojuszu Unii Wolności z postkomunistami. Wybielacze
                                  komunizmu ze środowisk żydowskich są szczególnie mocno odpo­wiedzialni za
                                  utrwalanie stereotypu żydokomuny i przemilczanie jakże odmiennych pięknych
                                  tradycji niezłomnego antykomunizmu Hemara, Grydzewskiego, Mantela, Tyrmanda czy
                                  Lichtena. Wyrzą­dzają niepowetowane szkody obrazowi Żydów, prowadząc do ciągłego
                                  [55] utożsamiania ich ze zbrodniczą komunistyczną ideologią tota­litarną. Ilu z
                                  nich zdobędzie się kiedyś na przeprosiny za te szkody?!

                                  - Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu

                                  W czasie gdy w Izraelu dominuje w najlepsze fanatyzm państwa wyznaniowego, nie
                                  można zapominać o tych wszystkich, którzy jak profesor Israel Shahak, próbują
                                  walczyć przeciw żydowskiej religij­nej „czarnej sotni”, próbują napiętnować
                                  żydowski ekstremizm antychrześcijański i antyarabski. Czy znajdą się pośród tak
                                  licznych i rządzących dziś w Izraelu fanatyków ludzie, którzy pójdą drogą
                                  Szawła, nawróconego
                                  • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 06:01
                                    Czy znajdą się pośród tak licznych i rządzących dziś w Izraelu fanatyków
                                    ludzie, którzy pójdą drogą Szawła, nawróconego naprawdę i raz na zawsze
                                    wyrzekną się przemocy i fałszu? Tak jak to zrobił słynny amerykański Żyd
                                    Natanson, niegdyś czołowy aborcjonista, dziś niezłomny obrońca życia.

                                    X. Kilka uwag na koniec

                                    Nie twierdzę, że tylko Żydzi odpowiadali za negatywne zjawi­ska w stosunkach z
                                    innymi narodami, i tylko oni są winni przeprosin wobec nich. Dość przypomnieć
                                    choćby takie fakty jak pogromy Ży­dów organizowane przez władze carskiej Rosji,
                                    jak mordercze wy­czyny węgierskich antysemickich nilaszowców i terroryzm
                                    arabski, czy fakt, że nawet w tak liberalnych Stanach Zjednoczonych jeszcze w
                                    pierwszym okresie powojennym spotykało się różne przejawy dyskryminowania
                                    Żydów. Tylko, że ciemne karty różnych narodów w stosunkach z Żydami opisywano
                                    po wielokroć, często aż do prze­sady, jak choćby w przypadku uogólnień na
                                    temat „węgierskiego antysemityzmu”. Ja chciałbym zwrócić uwagę na jakże
                                    przemilczaną drugą - żydowską stronę medalu, „winy” żydowskie za złe stosunki z
                                    niektórymi narodami. By obraz tych stosunków był prawdziwie pełny i służył
                                    prawdziwie uczciwemu dialogowi, a nie jednostron­nym wyrokowaniem.

                                    • Gość: Sokol Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 06:07
                                      Zydzi musza przeprosic mnie za to ze musze sie zajmowac tematem zydowskim dla
                                      prostowania zydowskiej wersji zfalszowanej historii i kultury i religii narodow
                                      posrod ktorych zyli.
                                      • Gość: A.D. Uff.... IP: *.mco.bellsouth.net 31.05.03, 06:34
                                        Gość portalu: Sokol napisał(a):

                                        > Zydzi musza przeprosic mnie za to ze musze sie zajmowac tematem zydowskim
                                        dla
                                        > prostowania zydowskiej wersji zfalszowanej historii i kultury i religii
                                        narodow
                                        >
                                        > posrod ktorych zyli.


                                        >>> Dalem rade przebrnac przez calosc. Czy jest to umieszczone na jakiejs
                                        internetowej stronie? Podaj, prosze jezeli...

                                        >> No to teraz wszystkie zydy sie obudza na czele z bezpieki - Tomkiem44 i
                                        beda Tobie usilowali piorka z ogona wyrywac. No i zaden nic sensownego nie
                                        doda, tylko starali sie beda Ciebie brudem zydowskim obrzucic,
                                        z ...'wierszykami' wlacznie! He,he,he...
                                        • net4 Re: Uff....Yeah... 31.05.03, 07:12
                                          www.cs.jmu.edu/common/coursedocs/isat412/MATLAB/toolbox/simulink/simdemos/private/toilet.wav
                                        • Gość: Sokol Re: Uff.... IP: *.tnt3.chiega.da.uu.net 31.05.03, 08:11
                                          Gość portalu: A.D. napisał(a):

                                          > Gość portalu: Sokol napisał(a):
                                          >
                                          > > Zydzi musza przeprosic mnie za to ze musze sie zajmowac tematem zydowskim
                                          > dla
                                          > > prostowania zydowskiej wersji zfalszowanej historii i kultury i religii
                                          > narodow
                                          > >
                                          > > posrod ktorych zyli.
                                          >
                                          >
                                          > >>> Dalem rade przebrnac przez calosc. Czy jest to umieszczone na jaki
                                          > ejs
                                          > internetowej stronie? Podaj, prosze jezeli...
                                          >
                                          > >> No to teraz wszystkie zydy sie obudza na czele z bezpieki - Tomkiem44
                                          > i
                                          > beda Tobie usilowali piorka z ogona wyrywac. No i zaden nic sensownego nie
                                          > doda, tylko starali sie beda Ciebie brudem zydowskim obrzucic,
                                          > z ...'wierszykami' wlacznie! He,he,he...

                                          Ze narod to jest bardzo msciwy to juz oni chyba wiedza ze swiat wie.
                                          Nie wspomnialem jeszcze o rozlicznych torturach na arabach legalnie
                                          sankcjonowanych przez syjonistyczny Mosadd.To sa dopiero mrozace
                                          scenki.Hollywood z nich czerpie lub na odwrot.
                                          Powinni prosic o wybaczenie cala moja rodzine a w szczegolnosci matke ktora
                                          przetrzymywali w wiezieniu za to ze sprzedawala buty bez ich pozwolenstwa.
                                          Powinni przeprosic i zaplacic kolosalne odszkodowania za rozliczne rewizje
                                          w moim domu rodzinnym w poszukiwaniu materialow do chalpniczego robienia tych
                                          butow przez mojego ojca.Powinni zaplacic ogromne restytucje za to ze sie tego
                                          wszystkiego wypieraja przenoszac wine na ideologie komunizmu.Zydzi bez[osrednio
                                          odpowiedzialni za wyroki smierci i smierc patriotow powinni zawisnac na placu
                                          publicznym a moze i w Auschwitz.
                                        • Gość: A.D. Re: Uff.... IP: *.mco.bellsouth.net 02.06.03, 03:20
                                          Gość portalu: A.D. napisał(a):

                                          > Gość portalu: Sokol napisał(a):
                                          >
                                          > > Zydzi musza przeprosic mnie za to ze musze sie zajmowac tematem zydowskim
                                          > dla
                                          > > prostowania zydowskiej wersji zfalszowanej historii i kultury i religii
                                          > narodow
                                          > >
                                          > > posrod ktorych zyli.
                                          >
                                          >
                                          > >>> Dalem rade przebrnac przez calosc. Czy jest to umieszczone na jaki
                                          > ejs
                                          > internetowej stronie? Podaj, prosze jezeli...
                                          >
                                          > >> No to teraz wszystkie zydy sie obudza na czele z bezpieki - Tomkiem44
                                          > i
                                          > beda Tobie usilowali piorka z ogona wyrywac. No i zaden nic sensownego nie
                                          > doda, tylko starali sie beda Ciebie brudem zydowskim obrzucic,
                                          > z ...'wierszykami' wlacznie! He,he,he...
                                      • Gość: Wierny Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: 24.52.86.* 02.06.03, 04:54
                                        Panie Sokol,
                                        Co Pan wie o Zydach NKWDzistach ktorzy mordowali Polakow w Sowieckich
                                        Wiezieniach w Polsce pod ich okupacja i w Rosyjskich Tiurmach w 1939 do 1945
                                        roku?
                                        • Gość: A.D. Prosze przeczytac... IP: *.mco.bellsouth.net 02.06.03, 05:15
                                          Gość portalu: Wierny napisał(a):

                                          > Panie Sokol,
                                          > Co Pan wie o Zydach NKWDzistach ktorzy mordowali Polakow w Sowieckich
                                          > Wiezieniach w Polsce pod ich okupacja i w Rosyjskich Tiurmach w 1939 do 1945
                                          > roku?


                                          >> ..i zapoznac sie z odpowiednim rozdzialem na stronie:

                                          www.polonica.net/Kogo_musza_przeprosic_zydzi.htm

                                          >> Jezeli ma Pan cos do uzupelnienia, to bardzo prosimy.
                                          • Gość: A.D. Re: Prosze przeczytac... IP: *.mco.bellsouth.net 04.06.03, 18:34
                                            Gość portalu: A.D. napisał(a):

                                            > Gość portalu: Wierny napisał(a):
                                            >
                                            > > Panie Sokol,
                                            > > Co Pan wie o Zydach NKWDzistach ktorzy mordowali Polakow w Sowieckich
                                            > > Wiezieniach w Polsce pod ich okupacja i w Rosyjskich Tiurmach w 1939 do 19
                                            > 45
                                            > > roku?
                                            >
                                            >
                                            > >> ..i zapoznac sie z odpowiednim rozdzialem na stronie:
                                            >
                                            > www.polonica.net/Kogo_musza_przeprosic_zydzi.htm
                                            >
                                            > >> Jezeli ma Pan cos do uzupelnienia, to bardzo prosimy.
    • net4 sokole 31.05.03, 05:28
      jak tam pogoda w twoim beismencie? piwna czy wodczana, wilgotno tak czy inaczej
      ha?
    • wtracalski Protokoly 31.05.03, 11:06
      Pamietajcie, ze Protokoly Medrcow Syjonu byly sfalszowane, ale protokoly
      glupcow sa zawsze prawdziwe.
      (Stanislaw Jerzy Lec, 1909-1966)
      • Gość: A.D. Re: Protokoly IP: *.mco.bellsouth.net 01.06.03, 05:50
        wtracalski napisał:

        > Pamietajcie, ze Protokoly Medrcow Syjonu byly sfalszowane, ale protokoly
        > glupcow sa zawsze prawdziwe.
        > (Stanislaw Jerzy Lec, 1909-1966)



        << Kto oprocz zydow stwierdzil ze te 'Protokoly' zostaly sfalszowane? Jezeli
        wszystko co wyrabiacie z ludzmi na calym Swiecie wyraznie wskazuje, ze to
        wasza wpadka!!! Dupki, z braku argumentow, lub niczego nie rozumiejace, po
        prostu po prostacku staraja sie osmieszyc osobe, idee, czy cokolwiek, z czym
        nie moga sobie poradzic.... I to jest dopiero naprawde smieszne!!!
    • Gość: mirmil wiekszosc zmyslona, czesc NIESTETY PRAWDA :-( IP: *.uBRgrb01.supercable.es 31.05.03, 12:54
      • Gość: Sokol Re: wiekszosc zmyslona, czesc NIESTETY PRAWDA :-( IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 15:34
        Komunizm tez byl zmyslony tak syjonizm i inne zamordystyczne zawieruchy.
        Czy to znaczy ze ich nie bylo czy nie ma?.
        • Gość: A.D. Re: wiekszosc zmyslona, czesc NIESTETY PRAWDA :-( IP: *.mco.bellsouth.net 31.05.03, 16:16
          Gość portalu: Sokol napisał(a):

          > Komunizm tez byl zmyslony tak syjonizm i inne zamordystyczne zawieruchy.
          > Czy to znaczy ze ich nie bylo czy nie ma?.



          >> Sokol, sam tego nie napisales, sa tam odnosniki do zrodel. Podaj link i
          jezeli cos w tym jest niewiarygodne, to sie okaze.Proste!
          • Gość: Sokol Re: wiekszosc zmyslona, czesc NIESTETY PRAWDA :-( IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 16:28
            Gość portalu: A.D. napisał(a):

            > Gość portalu: Sokol napisał(a):
            >
            > > Komunizm tez byl zmyslony tak syjonizm i inne zamordystyczne zawieruchy.
            > > Czy to znaczy ze ich nie bylo czy nie ma?.
            >
            >
            >
            > >> Sokol, sam tego nie napisales, sa tam odnosniki do zrodel. Podaj link
            > i
            > jezeli cos w tym jest niewiarygodne, to sie okaze.Proste!

            Co w tym jest niewiarygodne?Wydaje sie wszystko-co?.Widzisz jakie byly
            macki zydokomuny ze taki jak ja ktory tylko czesciowo to przezyl sam za
            wiarygodnosc tego przyjac nie moglem.Jednakze mam w historii mojej rodziny
            szykany komunistow tak okropne ze one musza byc wiarygodne chyba co?.
            Jeszcze w latach 80-tych dostalem komunistyczna nagane na studiach i ledwo co
            przetrwalem na liscie studenta tylko dlatego ze chwalilem USA.
            Oczywiscie ze sam nie napisalem tej historii 9Oprocz paru komentarzy)linku
            szukalem ale nie moge juz na niego trafic.Autorem jest Jerzy Robert Nowak.
            • Gość: A.D. Re: wiekszosc zmyslona, czesc NIESTETY PRA:WDA IP: *.mco.bellsouth.net 31.05.03, 17:37
              Gość portalu: Sokol napisał(a):

              > Gość portalu: A.D. napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Sokol napisał(a):
              > >
              > > > Komunizm tez byl zmyslony tak syjonizm i inne zamordystyczne zawieruc
              > hy.
              > > > Czy to znaczy ze ich nie bylo czy nie ma?.
              > >
              > >
              > >
              > > >> Sokol, sam tego nie napisales, sa tam odnosniki do zrodel. Podaj
              > link
              > > i
              > > jezeli cos w tym jest niewiarygodne, to sie okaze.Proste!
              >
              > Co w tym jest niewiarygodne?Wydaje sie wszystko-co?.Widzisz jakie byly
              > macki zydokomuny ze taki jak ja ktory tylko czesciowo to przezyl sam za
              > wiarygodnosc tego przyjac nie moglem.Jednakze mam w historii mojej rodziny
              > szykany komunistow tak okropne ze one musza byc wiarygodne chyba co?.
              > Jeszcze w latach 80-tych dostalem komunistyczna nagane na studiach i ledwo
              co
              > przetrwalem na liscie studenta tylko dlatego ze chwalilem USA.
              > Oczywiscie ze sam nie napisalem tej historii 9Oprocz paru komentarzy)linku
              > szukalem ale nie moge juz na niego trafic.Autorem jest Jerzy Robert Nowak.

              >> Dziekuje. Ja nie mam cienia watpliwosci co do wiarygodnosci Twojego
              materialu. Znalazlem kilka linkow dot. prof.JerzegoRoberta Nowaka:

              >>www.geocities.com/jedwabne/index.htm
              >>www.naszawitryna.pl/index_jedwabne_en_1.html
              >>www.freerepublic.com/focus/news/665226/posts
              >>www.citinet.net/ak/polska_53_f2.html
              >>www.citinet.net/ak/polska_53_f2.html#TS
              • Gość: Sokol Kogo musza przeprosic zydzi-link IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 17:43
                www.polonica.net/Kogo_musza_przeprosic_zydzi.htm
                • Gość: A.D. No to teraz przeczytaj sobie... IP: *.mco.bellsouth.net 31.05.03, 17:51
                  Gość portalu: Sokol napisał(a):

                  > www.polonica.net/Kogo_musza_przeprosic_zydzi.htm


                  >>> Cos na temat kto sa ci dzisiejsi zydzi i dlaczego nie
                  istnieje 'antysemityzm'.198.62.75.1/www2/koestler/index.html#contents
                  • Gość: Sokol Re: No to teraz przeczytaj sobie... IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 31.05.03, 20:59
                    Gość portalu: A.D. napisał(a):

                    > Gość portalu: Sokol napisał(a):
                    >
                    > > www.polonica.net/Kogo_musza_przeprosic_zydzi.htm
                    >
                    >
                    > >>> Cos na temat kto sa ci dzisiejsi zydzi i dlaczego nie
                    > istnieje 'antysemityzm'.198.62.75.1/www2/koestler/index.html#contents

                    Kurdowie w polnocnym Iraku sa tez chyba jakas galezia Khazarskich zydow.
                    Ktos zna ich dokladna genealogie?.
      • Gość: A.D. Re: wiekszosc zmyslona, czesc NIESTETY PRAWDA :-( IP: *.mco.bellsouth.net 01.06.03, 21:08
        >> A co tam jest zmyslonego?
    • Gość: z daleka Sokole, sokole IP: 80.230.216.* 31.05.03, 18:10
      Robie na ciebie duza nieprzyzwoitosc, A.D. posluzy mi jako toaletowy papier.
      • Gość: A.D. Nie wysilaj sie... IP: *.mco.bellsouth.net 31.05.03, 23:18
        Gość portalu: z daleka napisał(a):

        > Robie na ciebie duza nieprzyzwoitosc, A.D. posluzy mi jako toaletowy papier.


        >> ...bo 'gosc z daleka' tak wyglada z bliska....

        >> poetry.rotten.com/weightlifter/

    • Gość: A.D. Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.mco.bellsouth.net 01.06.03, 16:50
      Gość portalu: Sokol napisał(a):

      ) ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
      ) Powinni przeprosić Polaków:
      ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      ) Za koncepcje Judeo-Polonii
      ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      ) Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
      ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
      )
      ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
      ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
      ) Za dominującą rolę w walce z religią
      )
      ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
      ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
      )
      ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
      ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
      )
      ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
      ) Za monopolizowanie holocaustu
      )
      ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
      ) Za zbrodnicze masakry
      ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      ) Za grabież ziemi arabskiej
      ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
      )
      ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
      ) USA
      ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
      wartości
      )
      ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
      )
      ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      ) powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
      ) Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
      ) europejskich
      ) Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
      ) Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-
      antykomunistów
      ) Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu
      )
      ) X. Kilka uwag na koniec
      )
      ) * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
      ) strony w oryginale papierowym
      )
      )
      ) -----------------------------------------------------------------------------
      -
      ) --
      ) [3] Wstęp
      ) Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
      ) spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
      ) Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania
      za
      ) mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
      ) obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
      ) kierow­nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i
      )
      ) gdy nie istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel
      ) potępień był od początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat
      ) wcześniej - w 1997 r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów -

      ) Israela Singera. Za­groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie
      ) upokarzana”, jeśli nie ustąpi pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawi
      ) e
      ) odszko­dowań za mienie w Polsce. Te roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65
      ) miliardów dolarów - jak ostrzega nas żydowski naukowiec z USA - prof. Norman
      ) G. Finkelstein, apelując do Polaków, by nie ulegali naciskom grupy
      żydowskich
      ) szantażystów.
      )
      ) Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
      ) czarno, bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych
      przodków,
      ) którzy ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy
      ) ginęli po to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z l
      ) ansowanymi
      ) przez różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­
      ) kom kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny
      naród
      ) ofiar i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
      ) aniołów, ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których
      może
      ) i powinien bić się w piersi.
      )
      ) Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
      ) powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
      ) swych niegodnych przedstawicieli.
      )
      ) [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
      ) tych działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co
      ) najistotniejsze, żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się
      )
      ) przedstawiać głównie w oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak:
      ) Hannah Arendt, Albert Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld,
      ) etc., etc.
      )
      ) I. Powinni przeprosić Polaków:
      )
      ) - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      )
      ) Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
      ) dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum”
      ) (Raj dla
      ) Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
      ) w. Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
      ) dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „pr
      ) zypusz­czalnie
      ) Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i
      ) w
      ) dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia
      Żydom,
      ) prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
      ) zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze s
      ) trony
      ) wielkiej części Żydów.
      )
      ) Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
      ) Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
      ) wdzięczności (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­raR
      ) 21; 7-8,1950, s. 45).
      ) Doświadczyliśmy tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów.
      Przeważająca
      ) część Żydów okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich
      ) najgorszej niedoli w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była
      ) sytuacja w zaborze au­striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po
      stronie
      ) bez­względnych rusyfikatorów i germanizatorów.
      )
      ) Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
      ) mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
      ) (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
      ) propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.
      )
      ) Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
      ) zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
      ) Żydzi poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego,
      ) twierdząc, że czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie
      nic
      ) wspólnego.
      )
      ) To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
      ) konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w
      1910
      ) r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
      ) Niemców, a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Wa
      ) rszawa
      ) 1921, s. 45). W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do
      ) prawdziwego przełomu i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie
      ) bezpośrednio przed Powstaniem Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną
      ) postać Żyda Michała Landego, który z krzyżem w ręku zginął od kuł carskich
      ) żołdaków w czasie patriotycznej manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania,
      ) gdy rozsrożył się terror rosyjski w Polsce, większość Żydów uznała, że nie
      ) warto dłużej dzielić losu pokonanych Polaków i bł
    • Gość: A..D. Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.mco.bellsouth.net 02.06.03, 14:59
      Gość portalu: Sokol napisał(a):

      ) ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
      ) Powinni przeprosić Polaków:
      ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      ) Za koncepcje Judeo-Polonii
      ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      ) Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
      ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
      )
      ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
      ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
      ) Za dominującą rolę w walce z religią
      )
      ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
      ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
      )
      ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
      ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
      )
      ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
      ) Za monopolizowanie holocaustu
      )
      ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
      ) Za zbrodnicze masakry
      ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      ) Za grabież ziemi arabskiej
      ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
      )
      ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
      ) USA
      ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
      wartości
      )
      ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
      )
      ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      ) powinni p
    • Gość: A..D. Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.mco.bellsouth.net 02.06.03, 14:59
      Gość portalu: Sokol napisał(a):

      ) ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
      ) Powinni przeprosić Polaków:
      ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      ) Za koncepcje Judeo-Polonii
      ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      ) Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
      ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
      )
      ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
      ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
      ) Za dominującą rolę w walce z religią
      )
      ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
      ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
      )
      ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
      ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
      )
      ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
      ) Za monopolizowanie holocaustu
      )
      ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
      ) Za zbrodnicze masakry
      ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      ) Za grabież ziemi arabskiej
      ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
      )
      ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
      ) USA
      ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
      wartości
      )
      ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
      )
      ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      ) powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
      ) Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
      ) europejskich
      ) Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
      ) Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-
      antykomunistów
      ) Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu
      )
      ) X. Kilka uwag na koniec
      )
      ) * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
      ) strony w oryginale papierowym
      )
      )
      ) -----------------------------------------------------------------------------
      -
      ) --
      ) [3] Wstęp
      ) Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
      ) spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
      ) Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania
      za
      ) mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
      ) obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
      ) kierow­nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i
      )
      ) gdy nie istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel
      ) potępień był od początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat
      ) wcześniej - w 1997 r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów -

      ) Israela Singera. Za­groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie
      ) upokarzana”, jeśli nie ustąpi pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawi
      ) e
      ) odszko­dowań za mienie w Polsce. Te roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65
      ) miliardów dolarów - jak ostrzega nas żydowski naukowiec z USA - prof. Norman
      ) G. Finkelstein, apelując do Polaków, by nie ulegali naciskom grupy
      żydowskich
      ) szantażystów.
      )
      ) Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
      ) czarno, bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych
      przodków,
      ) którzy ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy
      ) ginęli po to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z l
      ) ansowanymi
      ) przez różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­
      ) kom kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny
      naród
      ) ofiar i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
      ) aniołów, ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których
      może
      ) i powinien bić się w piersi.
      )
      ) Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
      ) powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
      ) swych niegodnych przedstawicieli.
      )
      ) [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
      ) tych działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co
      ) najistotniejsze, żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się
      )
      ) przedstawiać głównie w oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak:
      ) Hannah Arendt, Albert Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld,
      ) etc., etc.
      )
      ) I. Powinni przeprosić Polaków:
      )
      ) - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      )
      ) Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
      ) dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum”
      ) (Raj dla
      ) Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
      ) w. Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
      ) dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „pr
      ) zypusz­czalnie
      ) Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i
      ) w
      ) dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia
      Żydom,
      ) prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
      ) zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze s
      ) trony
      ) wielkiej części Żydów.
      )
      ) Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
      ) Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
      ) wdzięczności (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­raR
      ) 21; 7-8,1950, s. 45).
      ) Doświadczyliśmy tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów.
      Przeważająca
      ) część Żydów okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich
      ) najgorszej niedoli w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była
      ) sytuacja w zaborze au­striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po
      stronie
      ) bez­względnych rusyfikatorów i germanizatorów.
      )
      ) Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
      ) mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
      ) (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
      ) propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.
      )
      ) Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
      ) zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
      ) Żydzi poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego,
      ) twierdząc, że czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie
      nic
      ) wspólnego.
      )
      ) To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
      ) konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w
      1910
      ) r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
      ) Niemców, a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Wa
      ) rszawa
      ) 1921, s. 45). W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do
      ) prawdziwego przełomu i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie
      ) bezpośrednio przed Powstaniem Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną
      ) postać Żyda Michała Landego, który z krzyżem w ręku zginął od kuł carskich
      ) żołdaków w czasie patriotycznej manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania,
      ) gdy rozsrożył się terror rosyjski w Polsce, większość Żydów uznała, że nie
      ) warto dłużej dzielić losu pokonanych Polaków i bł
    • Gość: A.D. Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.mco.bellsouth.net 03.06.03, 04:39
      Gość portalu: Sokol napisał(a):

      ) ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
      ) Powinni przeprosić Polaków:
      ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      ) Za koncepcje Judeo-Polonii
      ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      ) Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
      ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
      )
      ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
      ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
      ) Za dominującą rolę w walce z religią
      )
      ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
      ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
      )
      ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
      ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
      )
      ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
      ) Za monopolizowanie holocaustu
      )
      ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
      ) Za zbrodnicze masakry
      ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      ) Za grabież ziemi arabskiej
      ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
      )
      ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
      ) USA
      ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
      wartości
      )
      ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
      )
      ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      ) powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
      ) Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
      ) europejskich
      ) Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
      ) Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-
      antykomunistów
      ) Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu
      )
      ) X. Kilka uwag na koniec
      )
      ) * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
      ) strony w oryginale papierowym
      )
      )
      ) -----------------------------------------------------------------------------
      -
      ) --
      ) [3] Wstęp
      ) Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
      ) spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
      ) Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania
      za
      ) mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
      ) obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
      ) kierow­nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i
      )
      ) gdy nie istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel
      ) potępień był od początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat
      ) wcześniej - w 1997 r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów -

      ) Israela Singera. Za­groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie
      ) upokarzana”, jeśli nie ustąpi pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawi
      ) e
      ) odszko­dowań za mienie w Polsce. Te roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65
      ) miliardów dolarów - jak ostrzega nas żydowski naukowiec z USA - prof. Norman
      ) G. Finkelstein, apelując do Polaków, by nie ulegali naciskom grupy
      żydowskich
      ) szantażystów.
      )
      ) Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
      ) czarno, bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych
      przodków,
      ) którzy ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy
      ) ginęli po to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z l
      ) ansowanymi
      ) przez różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­
      ) kom kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny
      naród
      ) ofiar i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
      ) aniołów, ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których
      może
      ) i powinien bić się w piersi.
      )
      ) Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
      ) powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
      ) swych niegodnych przedstawicieli.
      )
      ) [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
      ) tych działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co
      ) najistotniejsze, żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się
      )
      ) przedstawiać głównie w oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak:
      ) Hannah Arendt, Albert Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld,
      ) etc., etc.
      )
      ) I. Powinni przeprosić Polaków:
      )
      ) - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      )
      ) Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
      ) dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum”
      ) (Raj dla
      ) Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
      ) w. Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
      ) dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „pr
      ) zypusz­czalnie
      ) Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i
      ) w
      ) dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia
      Żydom,
      ) prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
      ) zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze s
      ) trony
      ) wielkiej części Żydów.
      )
      ) Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
      ) Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
      ) wdzięczności (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­raR
      ) 21; 7-8,1950, s. 45).
      ) Doświadczyliśmy tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów.
      Przeważająca
      ) część Żydów okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich
      ) najgorszej niedoli w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była
      ) sytuacja w zaborze au­striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po
      stronie
      ) bez­względnych rusyfikatorów i germanizatorów.
      )
      ) Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
      ) mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
      ) (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
      ) propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.
      )
      ) Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
      ) zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
      ) Żydzi poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego,
      ) twierdząc, że czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie
      nic
      ) wspólnego.
      )
      ) To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
      ) konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w
      1910
      ) r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
      ) Niemców, a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Wa
      ) rszawa
      ) 1921, s. 45). W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do
      ) prawdziwego przełomu i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie
      ) bezpośrednio przed Powstaniem Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną
      ) postać Żyda Michała Landego, który z krzyżem w ręku zginął od kuł carskich
      ) żołdaków w czasie patriotycznej manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania,
      ) gdy rozsrożył się terror rosyjski w Polsce, większość Żydów uznała, że nie
      ) warto dłużej dzielić losu pokonanych Polaków i bł
    • Gość: A.D. Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.mco.bellsouth.net 04.06.03, 04:36
      Gość portalu: Sokol napisał(a):

      ) ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
      ) Powinni przeprosić Polaków:
      ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      ) Za koncepcje Judeo-Polonii
      ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      ) Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
      ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
      )
      ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
      ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
      ) Za dominującą rolę w walce z religią
      )
      ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
      ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
      )
      ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
      ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
      )
      ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
      ) Za monopolizowanie holocaustu
      )
      ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
      ) Za zbrodnicze masakry
      ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      ) Za grabież ziemi arabskiej
      ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
      )
      ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
      ) USA
      ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
      wartości
      )
      ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
      )
      ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      ) powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
      ) Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
      ) europejskich
      ) Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
      ) Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-
      antykomunistów
      ) Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu
      )
      ) X. Kilka uwag na koniec
      )
      ) * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
      ) strony w oryginale papierowym
      )
      )
      ) -----------------------------------------------------------------------------
      -
      ) --
      ) [3] Wstęp
      ) Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
      ) spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
      ) Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania
      za
      ) mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
      ) obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
      ) kierow­nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i
      )
      ) gdy nie istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel
      ) potępień był od początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat
      ) wcześniej - w 1997 r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów -

      ) Israela Singera. Za­groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie
      ) upokarzana”, jeśli nie ustąpi pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawi
      ) e
      ) odszko­dowań za mienie w Polsce. Te roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65
      ) miliardów dolarów - jak ostrzega nas żydowski naukowiec z USA - prof. Norman
      ) G. Finkelstein, apelując do Polaków, by nie ulegali naciskom grupy
      żydowskich
      ) szantażystów.
      )
      ) Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
      ) czarno, bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych
      przodków,
      ) którzy ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy
      ) ginęli po to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z l
      ) ansowanymi
      ) przez różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­
      ) kom kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny
      naród
      ) ofiar i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
      ) aniołów, ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których
      może
      ) i powinien bić się w piersi.
      )
      ) Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
      ) powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
      ) swych niegodnych przedstawicieli.
      )
      ) [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
      ) tych działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co
      ) najistotniejsze, żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się
      )
      ) przedstawiać głównie w oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak:
      ) Hannah Arendt, Albert Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld,
      ) etc., etc.
      )
      ) I. Powinni przeprosić Polaków:
      )
      ) - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      )
      ) Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
      ) dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum”
      ) (Raj dla
      ) Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
      ) w. Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
      ) dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „pr
      ) zypusz­czalnie
      ) Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i
      ) w
      ) dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia
      Żydom,
      ) prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
      ) zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze s
      ) trony
      ) wielkiej części Żydów.
      )
      ) Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
      ) Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
      ) wdzięczności (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­raR
      ) 21; 7-8,1950, s. 45).
      ) Doświadczyliśmy tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów.
      Przeważająca
      ) część Żydów okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich
      ) najgorszej niedoli w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była
      ) sytuacja w zaborze au­striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po
      stronie
      ) bez­względnych rusyfikatorów i germanizatorów.
      )
      ) Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
      ) mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
      ) (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
      ) propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.
      )
      ) Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
      ) zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
      ) Żydzi poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego,
      ) twierdząc, że czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie
      nic
      ) wspólnego.
      )
      ) To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
      ) konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w
      1910
      ) r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
      ) Niemców, a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Wa
      ) rszawa
      ) 1921, s. 45). W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do
      ) prawdziwego przełomu i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie
      ) bezpośrednio przed Powstaniem Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną
      ) postać Żyda Michała Landego, który z krzyżem w ręku zginął od kuł carskich
      ) żołdaków w czasie patriotycznej manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania,
      ) gdy rozsrożył się terror rosyjski w Polsce, większość Żydów uznała, że nie
      ) warto dłużej dzielić losu pokonanych Polaków i bł
    • Gość: A.D Re: KOGO MUSZA ZYDZI PROSIC O BRZEBACZENIE. IP: *.mco.bellsouth.net 04.06.03, 14:10
      Gość portalu: Sokol napisał(a):

      ) ORAZ WYPLACIC MILIARDOWE RESTYTUCJE.
      ) Powinni przeprosić Polaków:
      ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      ) Za koncepcje Judeo-Polonii
      ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      ) Za zdradę Polski na Kresach w latach 1939-1941
      ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
      )
      ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
      ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
      ) Za dominującą rolę w walce z religią
      )
      ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
      ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
      )
      ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
      ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
      )
      ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
      ) Za monopolizowanie holocaustu
      )
      ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
      ) Za zbrodnicze masakry
      ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      ) Za grabież ziemi arabskiej
      ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
      )
      ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
      ) USA
      ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
      wartości
      )
      ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
      )
      ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      ) powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
      ) Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
      ) europejskich
      ) Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
      ) Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-
      antykomunistów
      ) Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu
      )
      ) X. Kilka uwag na koniec
      )
      ) * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
      ) strony w oryginale papierowym
      )
      )
      ) -----------------------------------------------------------------------------
      -
      ) --
      ) [3] Wstęp
      ) Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
      ) spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
      ) Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania
      za
      ) mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
      ) obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
      ) kierow­nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i
      )
      ) gdy nie istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel
      ) potępień był od początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat
      ) wcześniej - w 1997 r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów -

      ) Israela Singera. Za­groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie
      ) upokarzana”, jeśli nie ustąpi pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawi
      ) e
      ) odszko­dowań za mienie w Polsce. Te roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65
      ) miliardów dolarów - jak ostrzega nas żydowski naukowiec z USA - prof. Norman
      ) G. Finkelstein, apelując do Polaków, by nie ulegali naciskom grupy
      żydowskich
      ) szantażystów.
      )
      ) Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
      ) czarno, bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych
      przodków,
      ) którzy ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy
      ) ginęli po to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z l
      ) ansowanymi
      ) przez różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­
      ) kom kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny
      naród
      ) ofiar i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
      ) aniołów, ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których
      może
      ) i powinien bić się w piersi.
      )
      ) Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
      ) powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
      ) swych niegodnych przedstawicieli.
      )
      ) [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
      ) tych działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co
      ) najistotniejsze, żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się
      )
      ) przedstawiać głównie w oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak:
      ) Hannah Arendt, Albert Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld,
      ) etc., etc.
      )
      ) I. Powinni przeprosić Polaków:
      )
      ) - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      )
      ) Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
      ) dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum”
      ) (Raj dla
      ) Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
      ) w. Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
      ) dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „pr
      ) zypusz­czalnie
      ) Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i
      ) w
      ) dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia
      Żydom,
      ) prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
      ) zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze s
      ) trony
      ) wielkiej części Żydów.
      )
      ) Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
      ) Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
      ) wdzięczności (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­raR
      ) 21; 7-8,1950, s. 45).
      ) Doświadczyliśmy tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów.
      Przeważająca
      ) część Żydów okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich
      ) najgorszej niedoli w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była
      ) sytuacja w zaborze au­striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po
      stronie
      ) bez­względnych rusyfikatorów i germanizatorów.
      )
      ) Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
      ) mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
      ) (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
      ) propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.
      )
      ) Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
      ) zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
      ) Żydzi poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego,
      ) twierdząc, że czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie
      nic
      ) wspólnego.
      )
      ) To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
      ) konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w
      1910
      ) r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
      ) Niemców, a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Wa
      ) rszawa
      ) 1921, s. 45). W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do
      ) prawdziwego przełomu i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie
      ) bezpośrednio przed Powstaniem Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną
      ) postać Żyda Michała Landego, który z krzyżem w ręku zginął od kuł carskich
      ) żołdaków w czasie patriotycznej manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania,
      ) gdy rozsrożył się terror rosyjski w Polsce, większość Żydów uznała, że nie
      ) warto dłużej dzielić losu pokonanych Polaków i b

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka