Gość: klip
IP: *.core.net.pl
23.06.03, 11:02
Specjalnie dla przeciwnikow lustracji i tych, ktorzy alergicznie reaguja na
slowo "agent" oraz wysmiewaja wspominki o roli agentury w Polsce jako "teorie
spiskowe". Ciekawe ilu my takich mamy,a ilu z nich otrzymuje rozkazy z Moskwy
czy Niemiec ?
Rzeczpospolita 23.06.2003r.
"Słowacja Raport na temat służby bezpieczeństwa
Zapowiedź czystek
Co najmniej 12 procent agentów Słowackiej Służby Informacyjnej (SIS)
pracowało w komunistycznych służbach bezpieczeństwa - wynika z raportu
przedstawionego w parlamencie przez nowego szefa tych służb Ladislava
Pittnera.
Pittner, minister spraw wewnętrznych w pierwszym gabinecie Mikulasza Dzurindy
(1999-2002), zastąpił w marcu wieloletniego szefa SIS Vladimira Mitrę, który
kierował służbami bezpieczeństwa jeszcze za kadencji Vladimira Mecziara.
Prawicowa koalicja premiera Dzurindy wymieniła kierownictwo SIS, gdy okazało
się, że agenci podsłuchiwali nielegalnie telefoniczne rozmowy polityków.
Następnie szantażowali ich, oferując nagrania za duże sumy biznesmenom i
innym politykom. Śledztwo w tej sprawie nie zostało jeszcze zakończone -
Ladislav Pittner zapowiedział jednak w raporcie zmiany personalne.
Raport był tajny, ale dzięki przeciekom, które przeniknęły do mediów za
pośrednictwem posłów, odnotowano kilka interesujących szczegółów. W tym roku
funkcjonariusze SIS zdemaskowali kilku agentów pracujących dla krajów byłego
ZSRR (wydalono jednego z pracowników ambasady Rosji). Zatrzymano także kilku
agentów związanych z międzynarodowym terroryzmem. Ujawniono kontakty
słowackiego podziemia z mafią czeską i ukraińską.
Potwierdzono, że Słowacja jest krajem tranzytowym w międzynarodowym handlu
bronią pochodzącą z byłego ZSRR. Ujawniono też przemyt na wielką skalę paliw,
papierosów i alkoholu z Ukrainy. Funkcjonariusze SIS aresztowali ponadto
członków nielegalnych słowackich ugrupowań neofaszystowskich.
Raport ujawnia również korupcję wśród wysokich urzędników państwowych, którzy
podejmowali decyzje dotyczące lukratywnych zamówień państwowych. W dokumencie
nie wymieniono nazwisk podejrzanych. Wspomniano jednak, że afery mają m.in.
związek z prywatyzacją Słowackiego Przedsiębiorstwa Autobusowego (SAD), prac
budowlanych na trasie szybkiego ruchu we wschodniej Słowacji i prywatyzacji
jednej z bratysławskich instytucji finansowych (Devin Banku).
Andrzej Niewiadowski z Bratysławy "