Gość: U IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 14.07.03, 19:47 Nareszczie zaczelo im w tej Ameryce troche rozjasniac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maruda Re: Demokraci krytykują Busha za Irak IP: *.gdynia.mm.pl 14.07.03, 19:51 Gość portalu: U napisał(a): > Nareszczie zaczelo im w tej Ameryce troche rozjasniac. Chyba jeszcze nie. Krytyka jest ostrożna. Myslę, że to tylko wstępne rozpoznanie - ile potencjalnych głosów przyniesie krytyka juniora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Demokraci-kastraci IP: 152.75.142.* 14.07.03, 20:32 Gość portalu: maruda napisał(a): > Gość portalu: U napisał(a): > > > Nareszczie zaczelo im w tej Ameryce troche rozjasniac. > > Chyba jeszcze nie. Krytyka jest ostrożna. Myslę, że to tylko > wstępne rozpoznanie - ile potencjalnych głosów przyniesie krytyka > juniora. KOchani zatroskani! Demokraci jak na razie nie mają szans w przyszłorocznych wyborach, w tym prezydenckich. MUSZą więc coś na obecną administrację paskudnego znaleźć, bo inaczej leżą i kwiczą. Może Bushowi jakąś nową Monikę podstawią? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Demokraci-kastraci IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.07.03, 20:36 Gość portalu: meerkat napisał(a): > KOchani zatroskani! > > Demokraci jak na razie nie mają szans w przyszłorocznych > wyborach, w tym prezydenckich. MUSZą więc coś na obecną > administrację paskudnego znaleźć, bo inaczej leżą i kwiczą. > Może Bushowi jakąś nową Monikę podstawią? :) > > Takie jest oficjalne stanowisko Voice of America? A na jakiej podstawie twoerdzisz, ze nie maja szans? Na podstawie braku efektow gospodarczych Busha, czy tez na podstawie braku zaufania do jego bredni? Kto wie, moze cos sie ruszy i juz niedlugo ludzie przypomna sobie o Harken i Texas Rangers? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Bezsilna furia demokratów :) IP: 152.75.142.* 14.07.03, 21:04 Gość portalu: MM napisał(a): > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > KOchani zatroskani! > > > > Demokraci jak na razie nie mają szans w przyszłorocznych > > wyborach, w tym prezydenckich. MUSZą więc coś na obecną > > administrację paskudnego znaleźć, bo inaczej leżą i kwiczą. > > Może Bushowi jakąś nową Monikę podstawią? :) > > > > > > Takie jest oficjalne stanowisko Voice of America? > > A na jakiej podstawie twoerdzisz, ze nie maja szans? Na podstawie braku efektow > > gospodarczych Busha, czy tez na podstawie braku zaufania do jego bredni? Kto > wie, moze cos sie ruszy i juz niedlugo ludzie przypomna sobie o Harken i Texas > Rangers? Kto wie, może coś się ruszy...To stwierdzenie samo wskazuje jak płonne są nadzieje przeciwników Busha. A jak się nie ruszy,to co? Nie będziemy mieli prezydenta Ala Sharptona albo prezydenta Liebermana? Przyznaję to byłoby naprawdę straszne! :) Po raz n-ty... Lis nie mogąc dosięgnąć winogron pocieszał się że są małe i kwaśne (Lafontaine). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duszek Re: Bezsilna furia demokratów :) IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.03, 21:10 Meerkat, zdajac sobie sprawe, ze Ty jako tuba propagandowa obecnej ekipy Busha optymizm na jej temat masz niejako do zawodu wpisany, aczkolwiek nie zapominaj, ze zawsze jest alternatywa. Nie dalej niz w ciagu roku bardzo konkretne podsumowanie obecnej ekipy rzadzacej bedzie mozna wyciagnac. Przepedzenie krwawego, aczkolwiek slabego militarnie dyktatorka to jest stanowczo za malo jako jedyny sukces....a inne sukcesy, ano zobaczymy, bo jak na razie to nie za duzo ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Bezsilna furia demokratów :) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.07.03, 21:13 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Kto wie, może coś się ruszy...To stwierdzenie samo wskazuje jak > płonne są nadzieje przeciwników Busha. A jak się nie ruszy,to > co? Nie będziemy mieli prezydenta Ala Sharptona albo prezydenta > Liebermana? Przyznaję to byłoby naprawdę straszne! :) > Naprawde, oczekiwalem troche bardziej oryginalnej wypowiedzi. Dla ulatwienia, chodzilo mi o zaskakujaca dretwote wielu Amerykanow w stosunku do osoby Busha, w polaczeniu z manipulacja srodkow masowego przekazu. Ale moj drogi, jak pewnie zauwazyles, demokraci juz sie zaczeli uczyc. Zaczynaja wreszcie sobie zdawac sprawe, ze gra toczy sie o tak wysoka stawke, ze jej reguly nic nie znacza. Wiec nie zdziwie sie jezeli zaczna szperac w przeszlosci Busha i wreszczie wyciagna na swiatlo dzienne fakty, wobec ktorych Bush nawet nie powinien byl zostac burmistrzem Buttfuck, TX, nie mowiac juz o prezydenturze. Jakos mi tego brakowalo w poprzednich (skradzionych ???) wyborach.. > > Po raz n-ty... Lis nie mogąc dosięgnąć winogron pocieszał się że > są małe i kwaśne (Lafontaine). Powiedz mi, geniuszu, czym sie moze pochwalic Bush po dwoch i pol roku prezydentury? Niekompetencja? Brakiem koncepcji w gestii gospodarki? Oportunizmem i korupcja? Rozpetywaniem kolejnych wojen zeby skryc, jakim jest beznadziejnym prezydentem? Bo okazuje sie, ze zagrozenia nie ma i nie bylo. Ale za to teraz mamy nowa polityke, wedlug ktorej zagrozenie wyimaginowane wystarcza do rozpoczecia wojny agresywnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Bezsilna furia i impotencja demokratów :) IP: *.rasserver.net 14.07.03, 23:31 Gość portalu: MM napisał(a): > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > Kto wie, może coś się ruszy...To stwierdzenie samo wskazuje jak > > płonne są nadzieje przeciwników Busha. A jak się nie ruszy,to > > co? Nie będziemy mieli prezydenta Ala Sharptona albo prezydenta > > Liebermana? Przyznaję to byłoby naprawdę straszne! :) > > > > Naprawde, oczekiwalem troche bardziej oryginalnej wypowiedzi. Tak sie sklada ze demokraci krytykuja a republikanie...wygrywaja wybory. Bo wiekszosc Amerykanow nie podziela opinii NYT i ABC. Jesli nie podoba ci sie Al Sharpton i Joe Lieberman to kto? John Kerry? Dick Gephardt? Mosley-Brown? Sam widzisz jak to smiesznie brzmi. Dlatego najsprytniejsza z demokratow, Hillary Clinton, bierze na wstrzymanie i kandydowac bedzie dopiero w r. 2008 kiedy "W" definitywnie opusci Bialy Dom. A co do wyimaginowanych zagrozen... Co powiesz jak za 6-12 miesiecy zaatakujemy instalacje nuklearne Polnocnej Korei? Ze nie bylo podstaw? Ze to po to by poprawic notowania "beznadziejnego" prezydenta przed wyborami? Bardzo jestem ciekaw :) > > Dla ulatwienia, chodzilo mi o zaskakujaca dretwote wielu Amerykanow w stosunku > do osoby Busha, w polaczeniu z manipulacja srodkow masowego przekazu. Ale moj > drogi, jak pewnie zauwazyles, demokraci juz sie zaczeli uczyc. Zaczynaja > wreszcie sobie zdawac sprawe, ze gra toczy sie o tak wysoka stawke, ze jej > reguly nic nie znacza. Wiec nie zdziwie sie jezeli zaczna szperac w przeszlosci > > Busha i wreszczie wyciagna na swiatlo dzienne fakty, wobec ktorych Bush nawet > nie powinien byl zostac burmistrzem Buttfuck, TX, nie mowiac juz o > prezydenturze. Jakos mi tego brakowalo w poprzednich (skradzionych ???) > wyborach.. > > > > > Po raz n-ty... Lis nie mogąc dosięgnąć winogron pocieszał się że > > są małe i kwaśne (Lafontaine). > > Powiedz mi, geniuszu, czym sie moze pochwalic Bush po dwoch i pol roku > prezydentury? Niekompetencja? Brakiem koncepcji w gestii gospodarki? > Oportunizmem i korupcja? Rozpetywaniem kolejnych wojen zeby skryc, jakim jest > beznadziejnym prezydentem? Bo okazuje sie, ze zagrozenia nie ma i nie bylo. Ale > > za to teraz mamy nowa polityke, wedlug ktorej zagrozenie wyimaginowane > wystarcza do rozpoczecia wojny agresywnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Bezsilna furia i impotencja demokratów :) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.07.03, 23:48 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Tak sie sklada ze demokraci krytykuja a republikanie...wygrywaja wybory. Bo > wiekszosc Amerykanow nie podziela opinii NYT i ABC. Jesli nie podoba ci sie Al > Sharpton i Joe Lieberman to kto? John Kerry? Dick Gephardt? Mosley-Brown? Sam > widzisz jak to smiesznie brzmi. Dlatego najsprytniejsza z demokratow, Hillary > Clinton, bierze na wstrzymanie i kandydowac bedzie dopiero w r. 2008 kiedy "W" > definitywnie opusci Bialy Dom. Wiekszosc Amerykanow ktora glos oddala, glosowala na Gore'a. Zapamietaj to sobie. Jak kiedys powiedzial Pat Buchanan, problemem Demokratow jest to, ze przestrzegaja regul gry nie zdajac sobie sprawy, ze w walce o taka stawke reguly sie nie licza. Mielismy tego przyklad podczas ostatnich wyborow i Dubya praktycznie przegral z Alem Gore (Alem Gore!!! z ktorym wygrac mogl nawet kij od miotly). Ale widac ze Demokraci sie ucza. Do niedawna nie do pomyslenia bylo atakowanie prezydenta w obliczu wojny, i Bush tylko na to mogl liczyc. TO ze w najwieksze opaly wpedzil sie na polu, ktore przedtem Demokraci niemal oddawali mu bez walki, zbyt wiele dobrego dla niego nie wrozy. I mam szczera nadzieje, ze ktos nagle przypomni sobie o tym, ze sledztwo w sprawie nielegalnej sprzedazy akcji Harken zostalo wstrzymane, a nie oddalone, i wyciagnie te sprawe na swiatlo dzienne. > > A co do wyimaginowanych zagrozen... Co powiesz jak za 6-12 miesiecy > zaatakujemy instalacje nuklearne Polnocnej Korei? Ze nie bylo podstaw? Ze to > po to by poprawic notowania "beznadziejnego" prezydenta przed wyborami? > Bardzo jestem ciekaw :) Rozpoczynanie nowej wojny przed wyborami? Oczywiscie ze tak. I pewnie, jak w "Wag the Dog" beda powtarzac "you don't change horses in mid-stream". Bo Korea, drogi kolego, nalezalo sie zajac rok temu a nie wpieprzac sie bez powodow do Iraku. A propos... Pare miesiecy temu mowiles, zeby dac Bushowi czas na znalezienie BMZ. Troche czasu juz uplynelo, a BMZ jak nie bylo tak nie ma. Masz jakies nowe rewelacje? A jak leci z demokratyzacja Afganistanu. Bo ostatnio slyszalem, ze Amerykanow atakuja juz nie tylko w odleglych prowincjach, ale i nawet w samej bazie Bagram. I to jest jeden z najwiekszych bledow Busha. Nie potrafi skonczyc tego co zaczal, wiec rozpoczyna nowa awanture dla niepoznaki. Wlasnie przyszlo mi na mysl, ze moze dlatego pakuje sie do Liberii. Bo ma nadzieje, ze przynajmniej tam odniesie sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Gore ciężko przestraszony IP: 152.75.142.* 15.07.03, 20:13 MM. Skoro większość Amerykanów głosowała na Gore'a to czemu przerżął? A jeśli twierdzisz, że wygrałby, tylko został oszukany, to czemu nie kandyduje TERAZ??? GORE NO MORE! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Demokraci-kastraci IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.03, 00:00 Gość portalu: meerkat napisał(a): > >KOchani zatroskani! > > Demokraci jak na razie nie mają szans w przyszłorocznych > wyborach, w tym prezydenckich. MUSZą więc coś na obecną > administrację paskudnego znaleźć, bo inaczej leżą i kwiczą. > Może Bushowi jakąś nową Monikę podstawią? :) A no nowy poglad! W czym Bush mialby przeszkadzac lobby zydowskiemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Demokraci-kastraci IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.07.03, 00:11 Gość portalu: Eva napisał(a): > A no nowy poglad! W czym Bush mialby przeszkadzac lobby > zydowskiemu? Ja mysle, ze duzo skuteczniej byloby podrzucic mu jeszcze jednego precla. Z Monika nie wiedzialby co robic. Moglby zachciec zrzucic ja na Bagdad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duszek w oczekiwaniu na sukces IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.03, 20:50 Wyboru powoli zblizaja sie, jeszcze niespelna poltora roku. Wynik ich w pierwszej kolejnosci zalezy czy Bush junior poradzi sobie z problemami gospodarczymi, a dalej ile ofiar wsrod zolnierzy amerykanskich i jak kosztowna bedzie okupacja Iraku. Jak na razie zadnych znaczacych postepow ani w jednym, ani w drugim punkcie nie widac. Z kazdym miesiacem zacznie sie podnosic nerwowosc obecnej ekipy washingtonskiej, a i opozycja nie omieszka tego wykorzystac. Sukces ma wielu ojcow, porazka jest sierota, stad i duze poparcie dla wojny w Iraku po zwyciestwie mialo tak duza akceptacje w soleczenstwie amerykanskim, a teraz wobec pewnego marazmu zaczyna opadac. Jest jeszcze drugie powiedzenie, jesli regularna armia nie wygrywa, to znaczy, ze przegrywa. Obecna sytucja w Iraku nieco zaczyna to przypominac, podobnie zreszta z tym co sie dzieje w Afganistanie, tyle ze ten kraj ze wzgledu na brak sukcesu gdzies na marginesie zainteresowan mediow jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tysprowda snabu IP: 193.188.161.* 14.07.03, 21:08 b=bush. Situation normal, all bushed up. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANDRZEJ Re: Demokraci krytykują Busha za Irak IP: *.swipnet.se 14.07.03, 23:38 NARESZCIE DOBIERAJA SIE DO DUPY TEMU DYKTATOROWI Z WIOSKI TEXAS, I CYNIZM MU NIE POMAZE Odpowiedz Link Zgłoś
zakala Re: Demokraci... - jak zwykle polprawda 15.07.03, 03:19 Bo nie tylko demokraci, takze republikanie z jego wlasnej partii. I przedewszystkim coraz wiecej zwyklych Amerykanow. Juz 52% uwaza ze straty amerykanskie sa nie do zaakceptowania. Dlatego tak goraczkowo probuje Bush zwerbowac ONZ, NATO, Europe i Azje na okupantow. Ale wciaz pod amerykanskim dowodztwem, dlatego nikt nie chce. Ostatnio odmowily Indie. Tez by skorzystaly na przylaczeniu sie, ale nie chca bez mandatu ONZ. Widac jeszcze maja sumienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN Re: Demokraci krytykują Busha za Irak IP: *.swipnet.se 15.07.03, 10:22 A OD KIEDY HITLERYZM MOZNA CHWALIC-TYLKO POD SAD WOJENNY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Krytykują? A co mają robić?! IP: 152.75.142.* 15.07.03, 15:34 Krytykują? a co mają robić?! Przecież rozpaczliwie chcą wygrać wybory. Jak nie znajdziemy BMR- to znaczy, że był spisek. Jak znajdziemy- to znaczy że CIA zmajstrowała i podłożyła. Jak się Bush zes..a, to oskarżą go o skażanie środowiska. Jak się nie zes..a to znaczy, że coś śmierdzącego ukrywa przed społeczeństwem. Poczekajcie, aż prezydent USA będzie się nazywał Al Sharpton , Dick Gephardt albo Joe Lieberman: wtedy będziecie wreszcie mieli kogoś godnego pochwał. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jontek Re: Krytykują? A co mają robić?! IP: 149.246.75.* 15.07.03, 15:46 Sam sobie winien, że stracił wiarygodność. Dlaczego piszesz rozpaczliwie krytykują? Nazwałbym raczej, krytykują konstruktywnie i słusznie, że krytykują. A swoją drogą Antek Powsinoga z Wasilkowa, byłby,z pewnoscią, lepszym prezytentem niż ten twój rambokrata. P.S. Przepraszam Antka, lecz mnie poniosło. Gość portalu: meerkat napisał(a): > Krytykują? a co mają robić?! Przecież rozpaczliwie chcą wygrać > wybory. Jak nie znajdziemy BMR- to znaczy, że był spisek. Jak > znajdziemy- to znaczy że CIA zmajstrowała i podłożyła. Jak się > Bush zes..a, to oskarżą go o skażanie środowiska. Jak się nie > zes..a to znaczy, że coś śmierdzącego ukrywa przed > społeczeństwem. Poczekajcie, aż prezydent USA będzie się nazywał > Al Sharpton , Dick Gephardt albo Joe Lieberman: wtedy będziecie > wreszcie mieli kogoś godnego pochwał. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Krytykują? A co mają robić?! IP: 152.75.142.* 15.07.03, 18:42 > > > > Krytykują? a co mają robić?! Przecież rozpaczliwie chcą wygrać > > wybory. Jak nie znajdziemy BMR- to znaczy, że był spisek. Jak > > znajdziemy- to znaczy że CIA zmajstrowała i podłożyła. Jak się > > Bush zes..a, to oskarżą go o skażanie środowiska. Jak się nie > > zes..a to znaczy, że coś śmierdzącego ukrywa przed > > społeczeństwem. Poczekajcie, aż prezydent USA będzie się nazywał > > Al Sharpton , Dick Gephardt, MOsley Brown albo Joe Lieberman: wtedy będziecie wreszcie mieli kogoś godnego pochwał. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jontek Re: Krytykują? A co mają robić?! IP: 149.246.75.* 16.07.03, 12:36 Sam sobie winien, że stracił wiarygodność. Dlaczego piszesz rozpaczliwie krytykują? Nazwałbym raczej, krytykują konstruktywnie i słusznie, że krytykują. A swoją drogą Antek Powsinoga z Wasilkowa, byłby,z pewnoscią, lepszym prezytentem niż ten twój rambokrata. P.S. Przepraszam Antka, lecz mnie poniosło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stb Irak krytykuje Demokratow bo oni takze sa IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 17:26 AMERYKANAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.nyc.rr.com 15.07.03, 18:35 Demokraci krytykuja Busha? Ze niby dopiero zaczeli? Zawsze krytykowali podobnie jak republikanie zawsze krytykowali Clintona. Wielu dyskutantom nie przeszkadza zupelna nieznajomosc realiow amerykanskiej polityki. Pisza sobie bzdury poparte zyczeniowym mysleniem. Jest tylko jedna mozliwosc, ze Bush przegra wybory i to pod warunkiem, ze demokraci nie wystawia Deana. Recesja. Jedynie spadek gospodarczy i wysokie bezrobocie daja szanse demokratom. Z tego co widac to oni modla sie codziennie aby tak sie stalo. I nie piszcie mi tu dyrdymalow, ze jestem tuba Busha. Staram sie wam tylko przyblizyc realia zebyscie nie byli zaskoczeni. A debilowi, ktory pisze ze Bush przegral z Gorem, gdyz zdobyl mniej glosow polecam wziecie lekcji z ordynacji wyborczej i konstytucji. Gdyby Gore wygral w swoim wlasnym stanie Tenessee, Floryda nie mialaby zadnego znaczenia i bylby dzis prezydentem. Prosze mi wskazac, ktory inny kandydat przegral we wlasnym stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.07.03, 18:41 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Demokraci krytykuja Busha? Ze niby dopiero zaczeli? Zawsze krytykowali > podobnie jak republikanie zawsze krytykowali Clintona. > Wielu dyskutantom nie przeszkadza zupelna nieznajomosc realiow amerykanskiej > polityki. Pisza sobie bzdury poparte zyczeniowym mysleniem. > Jest tylko jedna mozliwosc, ze Bush przegra wybory i to pod warunkiem, ze > demokraci nie wystawia Deana. Recesja. Jedynie spadek gospodarczy i wysokie > bezrobocie daja szanse demokratom. Z tego co widac to oni modla sie codziennie > aby tak sie stalo. > > I nie piszcie mi tu dyrdymalow, ze jestem tuba Busha. Staram sie wam tylko > przyblizyc realia zebyscie nie byli zaskoczeni. > A debilowi, ktory pisze ze Bush przegral z Gorem, gdyz zdobyl mniej glosow > polecam wziecie lekcji z ordynacji wyborczej i konstytucji. Gdyby Gore wygral > w swoim wlasnym stanie Tenessee, Floryda nie mialaby zadnego znaczenia i bylby > dzis prezydentem. Prosze mi wskazac, ktory inny kandydat przegral we wlasnym > stanie? felusiaczku, PRAWIE przegral. Nie pomijaj kluczowego slowa. A poza tym, Floryda to duzy znak zapytania, bo tam Bush jednoznacznie nie wygral. A abstrahujac od tego, gospodarka nadal leci w dol, bezrobocie tez. Realni pewnie wisi gdzies w granicach 10%, bo statystyczne 6.7% to tylko ci co pobieraja zasilek przez pierwsze 6 miesiecy. I co rusz slychac o utratach miejsc pracy. Niewesolo to dla Dubyi wyglada, tym bardziej, ze podobnie jak jego tatus, dziwnym trafem stracil autorytet, choc tym razem bez czytania z warg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Bełkot bezsilnych liberałów IP: 152.75.142.* 15.07.03, 18:47 Gość portalu: MM napisał(a): > Gość portalu: felusiak napisał(a): > > > Demokraci krytykuja Busha? Ze niby dopiero zaczeli? Zawsze krytykowali > > podobnie jak republikanie zawsze krytykowali Clintona. > > Wielu dyskutantom nie przeszkadza zupelna nieznajomosc realiow amerykanski > ej > > polityki. Pisza sobie bzdury poparte zyczeniowym mysleniem. > > Jest tylko jedna mozliwosc, ze Bush przegra wybory i to pod warunkiem, ze > > demokraci nie wystawia Deana. Recesja. Jedynie spadek gospodarczy i wysoki > e > > bezrobocie daja szanse demokratom. Z tego co widac to oni modla sie > codziennie > > aby tak sie stalo. > > > > I nie piszcie mi tu dyrdymalow, ze jestem tuba Busha. Staram sie wam tylko > > > przyblizyc realia zebyscie nie byli zaskoczeni. > > A debilowi, ktory pisze ze Bush przegral z Gorem, gdyz zdobyl mniej glosow > > polecam wziecie lekcji z ordynacji wyborczej i konstytucji. Gdyby Gore wyg > ral > > w swoim wlasnym stanie Tenessee, Floryda nie mialaby zadnego znaczenia i > bylby > > dzis prezydentem. Prosze mi wskazac, ktory inny kandydat przegral we wlasn > ym > > stanie? > > felusiaczku, PRAWIE przegral. Nie pomijaj kluczowego slowa. A poza tym, Floryda > > to duzy znak zapytania, bo tam Bush jednoznacznie nie wygral. > > A abstrahujac od tego, gospodarka nadal leci w dol, bezrobocie tez. Realni > pewnie wisi gdzies w granicach 10%, bo statystyczne 6.7% to tylko ci co > pobieraja zasilek przez pierwsze 6 miesiecy. I co rusz slychac o utratach > miejsc pracy. Niewesolo to dla Dubyi wyglada, tym bardziej, ze podobnie jak > jego tatus, dziwnym trafem stracil autorytet, choc tym razem bez czytania z > warg. Felusiak. Masz rację. Ale nie dziw się temu myśleniu życzeniowemu. Demokraci rozpaczliwie chcą zasiąść w Białym Domu. Stąd te ewidentna Schandefreude MM-a i innych jemu podobnych, że gospodarka w recesji, że bezrobocie wysokie, że deficyt rośnie, że k..wy już bez kondonów nie chcą dawać, itd. Stąd te wszystkie uszczypliwe uwagi, przekręcanie nazwiska Busha wytykanie mu głupoty, itd. Robią to, BO NIC INNEGO ZROBIC NIE MOGą!- simple as that. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Bełkot bezsilnych liberałów IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.07.03, 18:51 Gość portalu: meerkat napisał(a): > > Felusiak. Masz rację. Ale nie dziw się temu myśleniu życzeniowemu. Demokraci > rozpaczliwie chcą zasiąść w Białym Domu. Stąd te ewidentna Schandefreude MM- a > i innych jemu podobnych, że gospodarka w recesji, że bezrobocie wysokie, że > deficyt rośnie, że k..wy już bez kondonów nie chcą dawać, itd. Stąd te > wszystkie uszczypliwe uwagi, przekręcanie nazwiska Busha wytykanie mu głupoty, > itd. Robią to, BO NIC INNEGO ZROBIC NIE MOGą!- simple as that. :) Ale ty facet masz narabane. Az zal dusze sciska. No to sie onanizuj w radosci, bo (na razie) prostactwo gora. Ale jezeli dobro tego kraju masz na sercu, to powinienes sie modlic, aby ten kretyn jak najszybciej spadl ze stolka. Ale to twoj problem. Przy korycie swinie gora. Nie chce mi sie juz rozmawiac z kims tak ograniczonym. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Bełkot bezsilnych liberałów IP: 152.75.142.* 15.07.03, 20:15 Gość portalu: MM napisał(a): > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > > > > Felusiak. Masz rację. Ale nie dziw się temu myśleniu życzeniowemu. Demokra > ci > > rozpaczliwie chcą zasiąść w Białym Domu. Stąd te ewidentna Schandefreude > MM- > a > > i innych jemu podobnych, że gospodarka w recesji, że bezrobocie wysokie, ż > e > > deficyt rośnie, że k..wy już bez kondonów nie chcą dawać, itd. Stąd te > > wszystkie uszczypliwe uwagi, przekręcanie nazwiska Busha wytykanie mu > głupoty, > > itd. Robią to, BO NIC INNEGO ZROBIC NIE MOGą!- simple as that. :) > > Ale ty facet masz narabane. Az zal dusze sciska. No to sie onanizuj w radosci, > bo (na razie) prostactwo gora. Ale jezeli dobro tego kraju masz na sercu, to > powinienes sie modlic, aby ten kretyn jak najszybciej spadl ze stolka. Ale to > twoj problem. Przy korycie swinie gora. > > Nie chce mi sie juz rozmawiac z kims tak ograniczonym. Pa! Napisałes ze przy korycie swinie gora. Ale przecież Gore nie jest przy korycie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten_no Re: Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 15.07.03, 21:37 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Demokraci krytykuja Busha? Ze niby dopiero zaczeli? Zawsze krytykowali > podobnie jak republikanie zawsze krytykowali Clintona. > Wielu dyskutantom nie przeszkadza zupelna nieznajomosc realiow amerykanskiej > polityki. Pisza sobie bzdury poparte zyczeniowym mysleniem. > Jest tylko jedna mozliwosc, ze Bush przegra wybory i to pod warunkiem, ze > demokraci nie wystawia Deana. Recesja. Jedynie spadek gospodarczy i wysokie > bezrobocie daja szanse demokratom. OK, wystarczy. Nie zgadzam sie z tym, co piszesz. 1. Zwroc uwage na dwie rzeczy: (a) kilka lat temu Republikanie wymusili wydanie gory pieniedzy na oficjalne dochodzenie w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko stosunkow seksualnych owczesnego prezydenta. Czy ty naprawde myslisz, ze w tej sytuacji Republikanie beda mogli uniknac rownie szczegolowego dochodzenia w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko wysylania bez potrzeby ludzi na potencjalna smierc w Iraku?? (b) Watergate to pestka w porownaniu. Co to tam takiego ten Nixon znowu zrobil? Jakies podsluchy i lapowki. Ha! Wielkie rzeczy. W ogole nie stoi to w zadnej proporcji z tym co Bush wykrecil. LA Times juz pisze o "impeachment". 2. Ja tez myslalem poprzednio, ze gospodarka jest b. wazna, ale to wszystko peklo jak banka mydlana gdy zobaczylem wyniki tych ostatnich tzw. "wyborow" prezydenckich. Okazalo sie, ze wyborcami mozna swobodnie kierowac jak przyglupami - ludzie po prostu glosowali na Busha dlatego, ze Clinton powiedzial, ze nie mial stosunku plciowego z Monika, podczas gdy prawda byla taka, ze wlasnie mial! Co naturalnie jest nieprawdopodobnie wprost istotna i wazna sprawa na arenie miedzynarodowej. Co za kompletne dno. Do tego sie wszystko sprowadzilo. Taki jest teraz poziom w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 15.07.03, 21:48 Gość portalu: ten_no napisał(a): > OK, wystarczy. Nie zgadzam sie z tym, co piszesz. > > 1. Zwroc uwage na dwie rzeczy: > > (a) kilka lat temu Republikanie wymusili wydanie gory pieniedzy > na oficjalne dochodzenie w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko > stosunkow seksualnych owczesnego prezydenta. Czy ty naprawde > myslisz, ze w tej sytuacji Republikanie beda mogli uniknac rownie > szczegolowego dochodzenia w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko > wysylania bez potrzeby ludzi na potencjalna smierc w Iraku?? > > (b) Watergate to pestka w porownaniu. Co to tam takiego ten > Nixon znowu zrobil? Jakies podsluchy i lapowki. Ha! Wielkie > rzeczy. W ogole nie stoi to w zadnej proporcji z tym co Bush > wykrecil. LA Times juz pisze o "impeachment". > > 2. Ja tez myslalem poprzednio, ze gospodarka jest b. wazna, ale > to wszystko peklo jak banka mydlana gdy zobaczylem wyniki tych > ostatnich tzw. "wyborow" prezydenckich. Okazalo sie, ze wyborcami > mozna swobodnie kierowac jak przyglupami - ludzie po prostu > glosowali na Busha dlatego, ze Clinton powiedzial, ze nie mial > stosunku plciowego z Monika, podczas gdy prawda byla taka, ze > wlasnie mial! Co naturalnie jest nieprawdopodobnie wprost istotna > i wazna sprawa na arenie miedzynarodowej. Co za kompletne dno. Do > tego sie wszystko sprowadzilo. Taki jest teraz poziom w tym kraju. Wlasnie o to sie rozchodzi. Dysproporcja pomiedzy przewinieniami Nixona i CLintona, a Busha. JEszcze jeden przyklad to fakt, z jaka zawzietoscia Republikanie prowadzili sledztwo w sprawie Whitewater, a Harken czy Texas Rangers jakos przeszly bez echa. W sprawie Harken SEC nawet rozpoczelo sledztwo, a potem je zawiesilo bez orzekania o winie czy niewinnosci. I nalezy podkreslic, ze z Nixonem sprawa ciagnela sie dwa lata do momentu, gdy zdecydowal sie zrezygnowac. Jesli Dubya stanie do wyborow i, nie daj Boze, je wygra, to chyba bedziemy mieli impeachment. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.nyc.rr.com 15.07.03, 22:09 MM napisal: > I nalezy podkreslic, ze z Nixonem sprawa ciagnela sie dwa lata do momentu, > gdy zdecydowal sie zrezygnowac. Jesli Dubya stanie do wyborow i, nie daj > Boze, je wygra, to chyba bedziemy mieli impeachment. Nixon zostal zmuszony do rezygnacji a nie jak piszesz zdecydowal sie. A Bush nie tylko, ze stanie to i wygra. A o impeachment zapomnij. Czy wy do cholery nie czytacie nic powaznego, tylko dyrdymaly internetowe. Czy przez dym milosci do demokratow i nienawisci do Busha nie jestescie w stanie spojrzec realnie na rzeczywistosc. Co maja do przedstawienia demokraci w swojej platformie, co jednoczesnie buloby atrakcyjne dla tzw. niezdecydowanego wyborcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 15.07.03, 22:52 Gość portalu: felusiak napisał(a): > MM napisal: > > I nalezy podkreslic, ze z Nixonem sprawa ciagnela sie dwa lata do momentu, > > > gdy zdecydowal sie zrezygnowac. Jesli Dubya stanie do wyborow i, nie daj > > Boze, je wygra, to chyba bedziemy mieli impeachment. > > Nixon zostal zmuszony do rezygnacji a nie jak piszesz zdecydowal sie. Zmuszony zostal okolicznosciami, a zdecydowal sie, bo w przeciwnym razie bylby usuniety. A tego wolal uniknac. > A Bush nie tylko, ze stanie to i wygra. A o impeachment zapomnij. Zobaczymy. > Czy wy do cholery nie czytacie nic powaznego, tylko dyrdymaly internetowe. > Czy przez dym milosci do demokratow i nienawisci do Busha nie jestescie w > stanie spojrzec realnie na rzeczywistosc. Co maja do przedstawienia demokraci > w swojej platformie, co jednoczesnie buloby atrakcyjne dla tzw. > niezdecydowanego wyborcy? Nadzieje, ze bedzie lepiej. Bo Bush UDOWODNIL, ze sobie NIE DAJE RADY z gospodarka, a w polityce zagranicznej puszcza wielkie baki, ktore powoli zaczynaja wychodzic na jaw. Moze sie zaslaniac, ze nie popelnil krzywoprzysietwa, bo przeciez State of the Union nie jest zeznawaniem pod przysiega, ale jest to najwazniejszy raport skladany przez prezydenta Kongresowi, a on swiadomie lgal jak najety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Ale tu sie bzdur naczytalem IP: *.nyc.rr.com 15.07.03, 22:03 Milo mi, ze sie nie zgadzasz, choc z twojej wypowiedzi przebija myslenie zyczeniowe i nieznajomosc realiow. Niemnie jednak postaram sie ustosunkowac Gość portalu: ten_no napisał(a): > (a) kilka lat temu Republikanie wymusili wydanie gory pieniedzy > na oficjalne dochodzenie w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko > stosunkow seksualnych owczesnego prezydenta. Czy ty naprawde > myslisz, ze w tej sytuacji Republikanie beda mogli uniknac rownie > szczegolowego dochodzenia w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko > wysylania bez potrzeby ludzi na potencjalna smierc w Iraku Porownywanie jablek do pomaranczy. W sprawie Clintona nie chodzilo o sex lecz o krzywoprzysiestwo. Nie jest moja wina, ze w trakcie trwania dochodzenia nie umial utrzymac zamknietego rozporka. Wszystko zaczelo sie od Jennifer Flowers. Potem bylo bimbo control i wyskoczyla Paula Jones. Bush wyslal wojsko do Iraku za pelna zgoda Kongresu. > > (b) Watergate to pestka w porownaniu. Co to tam takiego ten > Nixon znowu zrobil? Jakies podsluchy i lapowki. Ha! Wielkie > rzeczy. W ogole nie stoi to w zadnej proporcji z tym co Bush > wykrecil. LA Times juz pisze o "impeachment". Nixon nigdy nie zajmowal sie podsluchami ani nie bral lapowek. Jego wina polegala na powstrzymywaniu sledztwa i krzywoprzysiestwie. LA Times piorem swoich felietonistow pisze roznego rodzaju niedorzecznosci. Impeachment? Miedzy bajki. > 2. Ja tez myslalem poprzednio, ze gospodarka jest b. wazna, ale > to wszystko peklo jak banka mydlana gdy zobaczylem wyniki tych > ostatnich tzw. "wyborow" prezydenckich. Okazalo sie, ze wyborcami > mozna swobodnie kierowac jak przyglupami - ludzie po prostu > glosowali na Busha dlatego, ze Clinton powiedzial, ze nie mial > stosunku plciowego z Monika, podczas gdy prawda byla taka, ze > wlasnie mial! Co naturalnie jest nieprawdopodobnie wprost istotna > i wazna sprawa na arenie miedzynarodowej. Co za kompletne dno. Do > tego sie wszystko sprowadzilo. Taki jest teraz poziom w tym kraju. Do tego punktu nie jestem nawet w stanie sie ustosunkowac, gdyz nie wiem o co ci ty chodzi. Jesli zaprzeczasz, ze gospodarka jest w czasie wyborow najwazniejsza to polecam ten sam LA Times. Otworz oczy. Rozumiem, ze jestes zwolennikiem demokratow i Busha ideologicznie nie znosisz ale zeby zaraz dobudowywac takie teorie. Dziekuje. Napisz do mnie w polowie listopada przyszlego roku z gratulacjami za trafne przepowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Obiektywny L.A. Times, hahaha! IP: *.rasserver.net 16.07.03, 00:03 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Milo mi, ze sie nie zgadzasz, choc z twojej wypowiedzi przebija myslenie > zyczeniowe i nieznajomosc realiow. Niemnie jednak postaram sie ustosunkowac > > Gość portalu: ten_no napisał(a): > > > > > (a) kilka lat temu Republikanie wymusili wydanie gory pieniedzy > > na oficjalne dochodzenie w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko > > stosunkow seksualnych owczesnego prezydenta. Czy ty naprawde > > myslisz, ze w tej sytuacji Republikanie beda mogli uniknac rownie > > szczegolowego dochodzenia w sprawie - ni mniej ni wiecej - tylko > > wysylania bez potrzeby ludzi na potencjalna smierc w Iraku > > Porownywanie jablek do pomaranczy. W sprawie Clintona nie chodzilo o sex lecz > o krzywoprzysiestwo. Nie jest moja wina, ze w trakcie trwania dochodzenia nie > umial utrzymac zamknietego rozporka. Wszystko zaczelo sie od Jennifer Flowers. > Potem bylo bimbo control i wyskoczyla Paula Jones. > Bush wyslal wojsko do Iraku za pelna zgoda Kongresu. > > > > (b) Watergate to pestka w porownaniu. Co to tam takiego ten > > Nixon znowu zrobil? Jakies podsluchy i lapowki. Ha! Wielkie > > rzeczy. W ogole nie stoi to w zadnej proporcji z tym co Bush > > wykrecil. LA Times juz pisze o "impeachment". > > Nixon nigdy nie zajmowal sie podsluchami ani nie bral lapowek. Jego wina > polegala na powstrzymywaniu sledztwa i krzywoprzysiestwie. LA Times piorem > swoich felietonistow pisze roznego rodzaju niedorzecznosci. Impeachment? > Miedzy bajki. > > > 2. Ja tez myslalem poprzednio, ze gospodarka jest b. wazna, ale > > to wszystko peklo jak banka mydlana gdy zobaczylem wyniki tych > > ostatnich tzw. "wyborow" prezydenckich. Okazalo sie, ze wyborcami > > mozna swobodnie kierowac jak przyglupami - ludzie po prostu > > glosowali na Busha dlatego, ze Clinton powiedzial, ze nie mial > > stosunku plciowego z Monika, podczas gdy prawda byla taka, ze > > wlasnie mial! Co naturalnie jest nieprawdopodobnie wprost istotna > > i wazna sprawa na arenie miedzynarodowej. Co za kompletne dno. Do > > tego sie wszystko sprowadzilo. Taki jest teraz poziom w tym kraju. > Do tego punktu nie jestem nawet w stanie sie ustosunkowac, gdyz nie wiem o co > ci ty chodzi. Jesli zaprzeczasz, ze gospodarka jest w czasie wyborow > najwazniejsza to polecam ten sam LA Times. Otworz oczy. > > Rozumiem, ze jestes zwolennikiem demokratow i Busha ideologicznie nie znosisz > ale zeby zaraz dobudowywac takie teorie. Dziekuje. Napisz do mnie w polowie > listopada przyszlego roku z gratulacjami za trafne przepowiednie. Dla uczestnikow dyskusji z poza Ameryki... Los Angeles Times jest (jesli to mozliwe) jeszcze bardziej lewicowy niz oblezony przez skandale prasowe New York Times. Ciekawe, ze nikt z przeciwnikow obecnej administracji nie powoluje sie nigdy na Washington Times, Weekly Standard czy nawet kongresowy Roll Call. Za malo lewakow w redakcji czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Obiektywny L.A. Times, hahaha! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 16.07.03, 00:07 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Dla uczestnikow dyskusji z poza Ameryki... Los Angeles Times jest (jesli to > mozliwe) jeszcze bardziej lewicowy niz oblezony przez skandale prasowe New > York Times. Ciekawe, ze nikt z przeciwnikow obecnej administracji nie powoluje > sie nigdy na Washington Times, Weekly Standard czy nawet kongresowy Roll Call. > Za malo lewakow w redakcji czy co? Ja sie nie raz powoluje na magazyn "American Conservative". I co ty na to pacholku propagandowy? Nie pasuje do teorii? Niestety wszystkiego nie da sie upchnac do jednego worka i nazwac tego "lewactwem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Obiektywny L.A. Times, hahaha! IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:34 Gość portalu: MM napisał(a): > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > > Dla uczestnikow dyskusji z poza Ameryki... Los Angeles Times jest (jesli t > o > > mozliwe) jeszcze bardziej lewicowy niz oblezony przez skandale prasowe New > > > York Times. Ciekawe, ze nikt z przeciwnikow obecnej administracji nie > powoluje > > sie nigdy na Washington Times, Weekly Standard czy nawet kongresowy Roll > Call. > > Za malo lewakow w redakcji czy co? > > Ja sie nie raz powoluje na magazyn "American Conservative". I co ty na to > pacholku propagandowy? Nie pasuje do teorii? Niestety wszystkiego nie da sie > upchnac do jednego worka i nazwac tego "lewactwem". Tylko mi od pachołków kmiotku nie wymyślaj, bo ja szlachciura od wielu pokoleń. A ze jesteś lewak, to tak ewidentne, ze nie mam z tobą zamiaru dłużej dykutować. Over and out. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Obiektywny L.A. Times, hahaha! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 16.07.03, 15:59 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Tylko mi od pachołków kmiotku nie wymyślaj, bo ja szlachciura od wielu pokoleń. > > A ze jesteś lewak, to tak ewidentne, ze nie mam z tobą zamiaru dłużej > dykutować. Over and out. Prosze prosze. You can give, but you cannot take? Waszmosc jestes papierowy tygrys. Nie tylko argumentow brakuje, ale i zimnej krwi. I wasc mienisz sie szlachcicem? Watpie - czego jak czego, ale wyksztalcenia i obycia szlachcie raczej nigdy nie brakowalo. Tobie zas brakuje wiedzy ewidentnie, bo wszystko co inne jest dla ciebie lewackie. Poza tym, mozna miec w zylach tzw. blekitna krew, a pomimo tego byc szmata. Nasza niedawna historia niestety jest brzemienna w przyklady sprzedawczykow szlachetnej krwi. Aha, nie musisz odpowiadac. Juz dawno przestalem oczekiwac czegokolwiek odkrywczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argument Do merkata IP: 149.246.75.* 16.07.03, 12:56 Z przykrością muszę stwierdzić, że, tak, jak są granice granic, graniczące z granicami granic, a także szczyty szczytów, szczytujące ze szczytami szczytów, tak Twoje argumenty, a właściwie ich brak, są cienkie jak cienkość rozcieńczona w cienkości. Pozostła Tobie tylko piana i arogancja. Pozdrowień brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Argument bez arguementów IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:37 Gość portalu: Argument napisał(a): > Z przykrością muszę stwierdzić, że, tak, jak są > granice granic, graniczące z granicami granic, a także > szczyty szczytów, szczytujące ze szczytami szczytów, tak > Twoje argumenty, a właściwie ich brak, są > cienkie jak cienkość rozcieńczona w cienkości. > > Pozostła Tobie tylko piana i arogancja. > > Pozdrowień brak. Argument! Argumetó w twojej notatce tez nie zauważyłem,więc nie mam się do czego ustosunkować. Będę wobec tego stosunkował się z kimś innym. :) Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: Demokraci krytykują Busha za Irak 16.07.03, 12:57 "Według najnowszego sondażu "Newsweeka" politykę Busha w Iraku popiera tylko 53 proc. pytanych, podczas gdy w kwietniu, gdy kończyła się wojna w Iraku, było to 74 proc." Lepiej pozno niz wcale. Amerykanie jak widac nie sa najszybsi. Wyprane mozgi potrzebuja czasu, by dojrzec to co normalny swiat dostrzega natychmiast. Moze wynika to z amerykanskiego marzenia. Od pucybuta do milionera; od przyglupawego pijaczka do prezydenta. Niektorzy nie dostrzega tego nigdy ale ci pozostana przy zdzieraniu azbestu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Te wybory są bez sensu 16.07.03, 14:23 I tak wygrywa ten, kogo poprą amerykańscy biznesmeni. Dziwne tylko, że Bush ostatnio jakby chował głowę. Czyżby teraz przyszła pora na demokratę? Koledzy postanowili skreślić Busha i zainwestować w kandydata z drugiego skrzydła? A może junior trzyma jeszcze asa w rękawie? Może np. zagra w jakims teledysku Madonny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Gore na prezydenta! IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:39 bimi napisał: > I tak wygrywa ten, kogo poprą amerykańscy biznesmeni. > > Dziwne tylko, że Bush ostatnio jakby chował głowę. Czyżby teraz przyszła pora > na demokratę? Koledzy postanowili skreślić Busha i zainwestować w kandydata z > drugiego skrzydła? sądzę, że następnym prezydentem USA będzie Albert Gore. A że nie kandyduje? To co z tego?! > > A może junior trzyma jeszcze asa w rękawie? Może np. zagra w jakims teledysku > Madonny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tysprowda Re: Gore na prezydenta! Kto na wice-prezydenta? IP: 193.188.161.* 16.07.03, 17:36 A co tam meerkacie propagandzisto zawodowy (chociaz slabo przeszkolony) slychac w "undisclosed and secure location" Ryszarda Krzywoustego, inaczej zwanego Mother of All Dicks? Czyz on jest MIA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Gore na prezydenta! Mosley-Brown na wice. IP: 152.75.142.* 16.07.03, 17:46 Gość portalu: Tysprowda napisał(a): > A co tam meerkacie propagandzisto zawodowy (chociaz slabo przeszkolony) slychac > > w "undisclosed and secure location" Ryszarda Krzywoustego, inaczej zwanego > Mother of All Dicks? Czyz on jest MIA? Gore na prezydenta, Mosley-Brown na wiceprezydenta. Z kobietą i w dodatku Murzynką Gore wygra tym razem przytłaczającą większością głosów. Mam nadzieję że sekretarzem dept. skarbu zbrobią obecnego gubernatora Kalifonii, Daviesa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Bush ma więcej forsy niż wszyscy demokraci! :))) IP: 152.75.142.* 16.07.03, 19:31 Gość portalu: U napisał(a): > Nareszczie zaczelo im w tej Ameryce troche rozjasniac. Zaczęło się rozjaśniać, bo według najnowszych danych prezydent Bush zebrał na kampanię wyborczą więcej niż wszyscy kandydaci demokratów razem wzięci. A kuku! Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bush ma więcej forsy niż wszyscy demokraci! : 16.07.03, 21:36 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Gość portalu: U napisał(a): > > > Nareszczie zaczelo im w tej Ameryce troche rozjasniac. > > Zaczęło się rozjaśniać, bo według najnowszych danych prezydent Bush zebrał na > kampanię wyborczą więcej niż wszyscy kandydaci demokratów razem wzięci. A kuku Kasa to nie wszystko. Ile Bush ma stacji telewizyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
stammbaum Celne uwagi w prasie. 16.07.03, 22:00 bimi napisał: > Kasa to nie wszystko. Ile Bush ma stacji telewizyjnych? Prase ma juz dobra a bedzie jeszcze lepsza. "Bush is an idiot and a dog." www.mg.co.za/Content/l3.asp?ao=17279 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kynolog Dogs are not idiots! IP: *.rasserver.net 17.07.03, 00:18 stammbaum napisał: > bimi napisał: > > > Kasa to nie wszystko. Ile Bush ma stacji telewizyjnych? > > Prase ma juz dobra a bedzie jeszcze lepsza. > > > "Bush is an idiot and a dog." Quite impossible! I do not know a single dog which would be an idiot. Sorry! :) > > > > www.mg.co.za/Content/l3.asp?ao=17279 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Bush ma więcej forsy niż wszyscy demokraci! : IP: *.rasserver.net 17.07.03, 00:16 bimi napisał: > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > Gość portalu: U napisał(a): > > > > > Nareszczie zaczelo im w tej Ameryce troche rozjasniac. > > > > Zaczęło się rozjaśniać, bo według najnowszych danych prezydent Bush zebrał > na > > kampanię wyborczą więcej niż wszyscy kandydaci demokratów razem wzięci. A > kuku > > Kasa to nie wszystko. Ile Bush ma stacji telewizyjnych? Niewazne, Ty sie raczej zapytowuj: ile stacji telewizyjnzch ma Rupert Murdoch? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Bush ma więcej forsy - Bob Dole tez mial i co? IP: *.dyn.optonline.net 17.07.03, 04:02 Odpowiedz Link Zgłoś