Dodaj do ulubionych

1 Ami is better than ALL Iraqis

IP: 134.174.196.* 17.07.03, 15:35
...in killing other Amis. "at least 9 dead" - Irakijczykom zajmuje to tydzien.

www.msnbc.com/news/939947.asp?vts=071720030620
Santa Monica Police Chief James Butts Jr. said the driver told officers he
couldn’t stop. “His statement is that he possibly hit the gas instead of the
brakes,”

:\

Bylem w kilkunastu krajach na 3 kontynentach - tak bezgranicznego zadufania
we wlasne umiejetnosci przy jednoczesnych znikomych prawdziwych
umiejetnosciach prowadzenia samochodu jak w USA nie widzielam nigdzie na
swiecie, a przynajmniej w zadnym kraju uwazajacym sie za "cywilizowany".
Nawet w Brazylii, choc kierowcy prowadzili jeszcze glupiej, technicznie
przebijali tutejszych o niebo.

Powiedzcie, jaka rodzina w Polsce pozwoli 86-latkowi wsiasc za kolko? A tu
czesto prowadza samochody staruszkowie, ktorzy sa tak zniedolezniali, ze juz
nie moga o wlasnych silach chodzic. A co dopiero pamietac po ktorej stronie
jest gaz, a ktorej hamulec...

PS. A.D., manius i tifus - ja wiem, ze wy "wiecie", ze "to jest prowokacja
wiadomo kogo, aby wywolac wojne kolejnemu krajowi albo odwrocic uwage od
wiadomo czego". Mozecie sie wiec powstrzymac z komentarzami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tysprowda Re: 1 Ami is better than ALL Iraqis IP: 193.188.161.* 17.07.03, 16:02
      Co prowda to prowda.

      Bylem w kilkunastu krajach na 5 kontynentach - tak bezgranicznego zadufania
      we wlasne umiejetnosci przy jednoczesnych znikomych prawdziwych
      umiejetnosciach we wszystkim co robia Amerykanie, nie widzialem.
    • Gość: A.D Hmmm... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 16:25
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > ...in killing other Amis. "at least 9 dead" - Irakijczykom zajmuje to
      tydzien.
      >
      > www.msnbc.com/news/939947.asp?vts=071720030620
      > Santa Monica Police Chief James Butts Jr. said the driver told officers he
      > couldn’t stop. “His statement is that he possibly hit the gas inste
      > ad of the
      > brakes,”
      >
      > :\
      >
      > Bylem w kilkunastu krajach na 3 kontynentach - tak bezgranicznego zadufania
      > we wlasne umiejetnosci przy jednoczesnych znikomych prawdziwych
      > umiejetnosciach prowadzenia samochodu jak w USA nie widzielam nigdzie na
      > swiecie, a przynajmniej w zadnym kraju uwazajacym sie za "cywilizowany".
      > Nawet w Brazylii, choc kierowcy prowadzili jeszcze glupiej, technicznie
      > przebijali tutejszych o niebo.
      >
      > Powiedzcie, jaka rodzina w Polsce pozwoli 86-latkowi wsiasc za kolko? A tu
      > czesto prowadza samochody staruszkowie, ktorzy sa tak zniedolezniali, ze juz
      > nie moga o wlasnych silach chodzic. A co dopiero pamietac po ktorej stronie
      > jest gaz, a ktorej hamulec...
      >
      > PS. A.D., manius i tifus - ja wiem, ze wy "wiecie", ze "to jest prowokacja
      > wiadomo kogo, aby wywolac wojne kolejnemu krajowi albo odwrocic uwage od
      > wiadomo czego". Mozecie sie wiec powstrzymac z komentarzami.


      >>Nie podrozowales duzo samochodem w Brazylii. Nie w Rio, nie w Sao Paulo i
      nie w innych duzych miastach...

      >> Jezeli chodzi o prowadzenie samochodow przez starszych ludzi, to jak to
      proponujesz rozwiazac, jezeli ci ludzi pozostali sami w swoim zyciu, bo dzieci
      ponioslo za praca z jednego konca kraju, na drugi i...nazad, a kupic sobie cos
      do zjedzenia, pojsc do banku, etc., nie mozna dokonac innym zazwyczaj srodkiem
      komunikacji, jak samochodem. Nie wszyscy mieszkaja w ludzkich gnojownikach
      rodzaju Bostonu, czy innych, a i tam nie wszedzie mozna dojsc, lub dojechac
      autobusem, jezeli nie wspominac ze najrozniejsze ohydne Mrowy czychaja na
      starszych ludzi, okradajac ich, bijac i nawet gwalcac! Aby byc przyjetym do
      domu starcow, ktory najczesciej jest prawdziwym pieklem dla tych ludzi, trzeba
      miec majatek, aby za to zaplacic! Tak wiec tysiace starszych ludzi musi uzywac
      samochodu, bo inaczej zyc nie mozna. Poza tym, ja widzialem najrozniejsze
      takie naklejki na samochodach, rodzaju...'sex zaczyna sie po 70tce!' i inne,
      wiec ten aspekt zycia tez nalezy wziasc pod uwage, bo ci ludzi tez chca zyc.
      Niestety takie wypadki sie zdarzaja, ale znowuz nie tak czesto i nie z takimi
      tragicznymi wynikami. Nie przesadzajmy...
      • Gość: |v|rowa Re: Hmmm... IP: 134.174.196.* 17.07.03, 16:37
        Gość portalu: A.D napisał(a):
        >
        > >>Nie podrozowales duzo samochodem w Brazylii. Nie w Rio, nie w Sao Paulo
        > i
        > nie w innych duzych miastach...

        Jak zwykle pudlo - jezdzilem wlasnie glownie po Rio de Janeiro (choc na
        Corcovado wszedlem sobie na piechotkie).

        >
        > >> Jezeli chodzi o prowadzenie samochodow przez starszych ludzi, to jak t
        > o
        > proponujesz rozwiazac, jezeli ci ludzi pozostali sami w swoim zyciu, bo
        dzieci
        > ponioslo za praca z jednego konca kraju, na drugi i...nazad, a kupic sobie
        cos
        > do zjedzenia, pojsc do banku, etc., nie mozna dokonac innym zazwyczaj
        srodkiem
        > komunikacji, jak samochodem. Nie wszyscy mieszkaja w ludzkich gnojownikach
        > rodzaju Bostonu, czy innych, a i tam nie wszedzie mozna dojsc, lub dojechac
        > autobusem, jezeli nie wspominac ze najrozniejsze ohydne Mrowy czychaja na
        > starszych ludzi, okradajac ich, bijac i nawet gwalcac! Aby byc przyjetym do
        > domu starcow, ktory najczesciej jest prawdziwym pieklem dla tych ludzi,
        trzeba
        > miec majatek, aby za to zaplacic! Tak wiec tysiace starszych ludzi musi
        uzywac
        > samochodu, bo inaczej zyc nie mozna. Poza tym, ja widzialem najrozniejsze
        > takie naklejki na samochodach, rodzaju...'sex zaczyna sie po 70tce!' i inne,
        > wiec ten aspekt zycia tez nalezy wziasc pod uwage, bo ci ludzi tez chca zyc.
        > Niestety takie wypadki sie zdarzaja, ale znowuz nie tak czesto i nie z takimi
        > tragicznymi wynikami. Nie przesadzajmy...

        Wiesz co? G... mnie obchodzi jak sobie ta starsza pani ze starszym panem
        poradza w zyciu BEZ samochodu dopoki nie musze hamowac (na szczescie mam ABS,
        wiec bez pisku opon) przed taka przemila staruszka, ktora nagle wpadla na
        pomysl, ze po ustawieniu sie na srodkowym pasie i wrzuceniu kierunkowskazu w
        prawo, skreci... w lewo, bo zapomniala, ze jeszcze ma wstapic na poczte (mam
        takie zdarzenia MINIMUM raz w tygodniu - ty chyba nigdy nie jezdziles po
        Bostonie). Wole, zeby siedziala w domu i spokojnie degenerowala. Tam nie pomyli
        jej sie gaz z hamulcem. W USA wiekszosc zakupow zywieniowych mozesz spokojnie
        otrzymac podwiezione pod dom. No chyba, ze mieszka sie kolo poligonu atomowego
        w Nevadzie - ale tam nie ma za wiele targow, gdzie mozna zabic 9 a ranic 40.
        Wiec po takich okolicach niech jezdza nawet i 180-letkowie. Ale nie w 8-
        milionowej aglomeracji w godzinach szczytu.
        • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 16:46
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Gość portalu: A.D napisał(a):
          > >
          > > >>Nie podrozowales duzo samochodem w Brazylii. Nie w Rio, nie w Sao
          > Paulo
          > > i
          > > nie w innych duzych miastach...
          >
          > Jak zwykle pudlo - jezdzilem wlasnie glownie po Rio de Janeiro (choc na
          > Corcovado wszedlem sobie na piechotkie).
          >
          > >
          > > >> Jezeli chodzi o prowadzenie samochodow przez starszych ludzi, to
          > jak t
          > > o
          > > proponujesz rozwiazac, jezeli ci ludzi pozostali sami w swoim zyciu, bo
          > dzieci
          > > ponioslo za praca z jednego konca kraju, na drugi i...nazad, a kupic sobie
          >
          > cos
          > > do zjedzenia, pojsc do banku, etc., nie mozna dokonac innym zazwyczaj
          > srodkiem
          > > komunikacji, jak samochodem. Nie wszyscy mieszkaja w ludzkich gnojownikach
          >
          > > rodzaju Bostonu, czy innych, a i tam nie wszedzie mozna dojsc, lub dojecha
          > c
          > > autobusem, jezeli nie wspominac ze najrozniejsze ohydne Mrowy czychaja na
          > > starszych ludzi, okradajac ich, bijac i nawet gwalcac! Aby byc przyjetym d
          > o
          > > domu starcow, ktory najczesciej jest prawdziwym pieklem dla tych ludzi,
          > trzeba
          > > miec majatek, aby za to zaplacic! Tak wiec tysiace starszych ludzi musi
          > uzywac
          > > samochodu, bo inaczej zyc nie mozna. Poza tym, ja widzialem najrozniejsze
          > > takie naklejki na samochodach, rodzaju...'sex zaczyna sie po 70tce!' i inn
          > e,
          > > wiec ten aspekt zycia tez nalezy wziasc pod uwage, bo ci ludzi tez chca zy
          > c.
          > > Niestety takie wypadki sie zdarzaja, ale znowuz nie tak czesto i nie z tak
          > imi
          > > tragicznymi wynikami. Nie przesadzajmy...
          >
          > Wiesz co? G... mnie obchodzi jak sobie ta starsza pani ze starszym panem
          > poradza w zyciu BEZ samochodu dopoki nie musze hamowac (na szczescie mam
          ABS,
          > wiec bez pisku opon) przed taka przemila staruszka, ktora nagle wpadla na
          > pomysl, ze po ustawieniu sie na srodkowym pasie i wrzuceniu kierunkowskazu w
          > prawo, skreci... w lewo, bo zapomniala, ze jeszcze ma wstapic na poczte (mam
          > takie zdarzenia MINIMUM raz w tygodniu - ty chyba nigdy nie jezdziles po
          > Bostonie). Wole, zeby siedziala w domu i spokojnie degenerowala. Tam nie
          pomyli
          >
          > jej sie gaz z hamulcem. W USA wiekszosc zakupow zywieniowych mozesz
          spokojnie
          > otrzymac podwiezione pod dom. No chyba, ze mieszka sie kolo poligonu
          atomowego
          > w Nevadzie - ale tam nie ma za wiele targow, gdzie mozna zabic 9 a ranic
          40.
          > Wiec po takich okolicach niech jezdza nawet i 180-letkowie. Ale nie w 8-
          > milionowej aglomeracji w godzinach szczytu.


          >> Sadzilem ze to tylko osobiste animozje pod moim adresem toba powoduja, ale
          dales pisemny dowod o swoim aspolecznym i egoistycznym nastawieniu w stosunku
          do innych ludzi. You don't have any feelings for other people, do you? Musze
          przyznac ze pozostales Polakiem, pomimo prawdopodobnie wielu lat w Stanach.
          Takim Polakiem, ktorzy wykopuja nieboszczykow nocami, aby doszukiwac sie
          ich ..zlotych zebow. Mozna sie toba tylko brzydzic, bo nie dosyc ze jestes
          wszawym pizdzielcem, jak to dowiodles jaskrawie, to jestes najzwyklejszym
          wieprzowym smieciem. Genetycznie i otherwise....
          • Gość: |v|rowa Re: He,he... IP: 134.174.196.* 17.07.03, 17:05
            Gość portalu: A.D. napisał(a):
            >
            > >> Sadzilem ze to tylko osobiste animozje pod moim adresem toba powoduja,
            > ale
            > dales pisemny dowod o swoim aspolecznym i egoistycznym nastawieniu w stosunku
            > do innych ludzi. You don't have any feelings for other people, do you?

            Oooo, mam mnostwo feelings - np. w stosunku do moich dzieci, ktore rzucane sa
            po tylnym siedzeniu za kazdym razem ilekroc przemila staruszka wykona wyzej
            opisany manewr i ktore przezyly to co przezyly po tym, jak 75-latek uznal za
            kierownica swojego pick-upa, ze obecnosc mojego pojazdu jadacego 30-mil/godz
            prostopadle do jego kierunku jazdy nie przeszkodzi mu skrecic spod znaku STOP w
            lewo.. na 10 metrow przed moim samochodem. Tak takich feelings mam mnostwo, az
            za mnostwo.

            Musze
            > przyznac ze pozostales Polakiem, pomimo prawdopodobnie wielu lat w Stanach.
            > Takim Polakiem, ktorzy wykopuja nieboszczykow nocami, aby doszukiwac sie
            > ich ..zlotych zebow. Mozna sie toba tylko brzydzic, bo nie dosyc ze jestes
            > wszawym pizdzielcem, jak to dowiodles jaskrawie, to jestes najzwyklejszym
            > wieprzowym smieciem. Genetycznie i otherwise....

            A na to to ci odpowiem jak prawdziwy Polak: pocaluj mnie w dupie, zlamany
            kutasie.
            • Gość: A.D. Re: He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 17:09
              Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

              > Gość portalu: A.D. napisał(a):
              > >
              > > >> Sadzilem ze to tylko osobiste animozje pod moim adresem toba powo
              > duja,
              > > ale
              > > dales pisemny dowod o swoim aspolecznym i egoistycznym nastawieniu w stosu
              > nku
              > > do innych ludzi. You don't have any feelings for other people, do you?
              >
              > Oooo, mam mnostwo feelings - np. w stosunku do moich dzieci, ktore rzucane
              sa
              > po tylnym siedzeniu za kazdym razem ilekroc przemila staruszka wykona wyzej
              > opisany manewr i ktore przezyly to co przezyly po tym, jak 75-latek uznal za
              > kierownica swojego pick-upa, ze obecnosc mojego pojazdu jadacego 30-mil/godz
              > prostopadle do jego kierunku jazdy nie przeszkodzi mu skrecic spod znaku
              STOP w
              >
              > lewo.. na 10 metrow przed moim samochodem. Tak takich feelings mam mnostwo,
              az
              > za mnostwo.
              >
              > Musze
              > > przyznac ze pozostales Polakiem, pomimo prawdopodobnie wielu lat w Stanach
              > .
              > > Takim Polakiem, ktorzy wykopuja nieboszczykow nocami, aby doszukiwac sie
              > > ich ..zlotych zebow. Mozna sie toba tylko brzydzic, bo nie dosyc ze jestes
              >
              > > wszawym pizdzielcem, jak to dowiodles jaskrawie, to jestes najzwyklejszym
              > > wieprzowym smieciem. Genetycznie i otherwise....
              >
              > A na to to ci odpowiem jak prawdziwy Polak: pocaluj mnie w dupie, zlamany
              > kutasie.


              >> Chcialbys, zydem jebany pedale....
              • Gość: |v|rowa Re: He,he... IP: 134.174.196.* 17.07.03, 17:11
                Gość portalu: A.D. napisał(a):
                > > A na to to ci odpowiem jak prawdziwy Polak: pocaluj mnie w dupie, zlamany
                > > kutasie.
                >
                >
                > >> Chcialbys, zydem jebany pedale....

                No tak, jak zwykle, z calej mojej wypowiedzi, zrozumiales tylko jeden fragment -
                ten na twoim poziomie.
                • Gość: A.D. Re: He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 17:40
                  Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

                  > Gość portalu: A.D. napisał(a):
                  > > > A na to to ci odpowiem jak prawdziwy Polak: pocaluj mnie w dupie, zla
                  > many
                  > > > kutasie.
                  > >
                  > >
                  > > >> Chcialbys, zydem jebany pedale....
                  >
                  > No tak, jak zwykle, z calej mojej wypowiedzi, zrozumiales tylko jeden
                  fragment
                  > -
                  > ten na twoim poziomie.


                  >> Pomylka - ten fragment to jedyne wypociny twojego, pejsami zawszonymi,
                  obrosnietej lepetyny. Rownam do sracza, aby do wszawego ciebie, pizdzielcu
                  trafilo... No ale i tak to tylko zmarnowane perly....
    • Gość: MM Re: 1 Ami is better than ALL Iraqis IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 17.07.03, 16:57

      To ciekawe, ze potrzeba az takiej tragedii, zeby temat znow wracal pod debate.
      Jakies dziesiec lat temu podobny przypadek mial miejsce w Nowym Jorku, gdy w
      pierwszy dzien wiosny staruszka wprula swoim krazownikiem w tlum studentow NYU
      na Washington Square. Scenariusz byl ten sam - znak stopu, a ona zamiast na
      hamulec, walnela w gaz. Pod koniec lad 90-tych staruszek wyjezdzal z
      podziemnego garazu w centrum Chicago (wewnatrz The Loop) i nie wyrobil,
      przejachal na druga strone ulicy, wjechal na chodnik i rozjechal budke z hot-
      dogami oraz stojacych w kolejce klientow. Za kazdym razem mowiono wtedy o
      ograniczeniu wieku i scislejszych kontrolach, ale po kilku tygodniach temat
      rozplywal sie po kosciach.
      • Gość: |v|rowa Re: 1 Ami is better than ALL Iraqis IP: 134.174.196.* 17.07.03, 17:09
        Gość portalu: MM napisał(a):

        >
        > To ciekawe, ze potrzeba az takiej tragedii, zeby temat znow wracal pod
        debate.
        > Jakies dziesiec lat temu podobny przypadek mial miejsce w Nowym Jorku, gdy w
        > pierwszy dzien wiosny staruszka wprula swoim krazownikiem w tlum studentow
        NYU
        > na Washington Square. Scenariusz byl ten sam - znak stopu, a ona zamiast na
        > hamulec, walnela w gaz. Pod koniec lad 90-tych staruszek wyjezdzal z
        > podziemnego garazu w centrum Chicago (wewnatrz The Loop) i nie wyrobil,
        > przejachal na druga strone ulicy, wjechal na chodnik i rozjechal budke z hot-
        > dogami oraz stojacych w kolejce klientow. Za kazdym razem mowiono wtedy o
        > ograniczeniu wieku i scislejszych kontrolach, ale po kilku tygodniach temat
        > rozplywal sie po kosciach.

        DOKLADNIE o tym mowie. Ale A.D. uwaza, ze zabieranie zniedoleznialym starcom
        prawa jazdy to jest "lack of feelings for those pooooooooooooooooor people".
        Rwa mac, a co powie o "poverty" rodziny tej 3-latki, co ja ten przemily
        struszek przeniosl na lono Abrahama i 8 (jak na razie) pozostalych ofiar??????
        • Gość: MM Re: 1 Ami is better than ALL Iraqis IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 17.07.03, 17:34
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > DOKLADNIE o tym mowie. Ale A.D. uwaza, ze zabieranie zniedoleznialym starcom
          > prawa jazdy to jest "lack of feelings for those pooooooooooooooooor people".
          > Rwa mac, a co powie o "poverty" rodziny tej 3-latki, co ja ten przemily
          > struszek przeniosl na lono Abrahama i 8 (jak na razie) pozostalych ofiar??????

          Jest to problematyczna sprawa. W takiej Polsce byloby to o tyle latwiejsze, ze
          tam istnieja duzo wieksze uwarunkowania kulturowe jezeli chodzi o opieke dzieci
          nad starymi rodzicami. Zakaz taki mozna byloby wiec latwo wprowadzic, choc i
          tak wielu przyjeloby to za przejaw opresjonizmu rzadowego.

          Tutaj natomiast wiezy dziecieco-rodzicielskie w tym wieku sa duzo luzniejsze.
          Do tego stopnia, ze gdy kupowalismy nasza posiadlosc od 84-letniego staruszka,
          czworka jego doroslych dzieci zjawila sie tylko po to, zeby go uwolnic od co
          ciekawszych historycznych eksponatow, on zas wiele z nich wolal oddac nam, bo
          czesto z nim przedtem mile gawedzilismy. Dodam, ze to byl imigrant z Europy w
          pierwszym pokoleniu, wiec tez osoba o dosc sztywnych i konserwatywnych
          pogladach na zwiazki rodzinne. A zdarzenia podobne do tych opisanych przez
          ciebie w naszej podmiejskiej wiosce tez sie czesto wydarzaja.

          Wracajac do tematu, podejrzewam, ze zakaz lub scislejsza regulacja prawa jazdy
          nie obylyby sie bez jakiegos obowiazkowego programu socjalnego dla staruszkow -
          to natomiast jest bardzo sliski temat do poruszenia i politycy pewnie wola
          udawac, ze on nie istnieje. Do czasu gdy rozjechanych zostanie nastepnych 40
          osob.
        • Gość: A.D. Re: 1 Ami is better than ALL Iraqis IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 17:36
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Gość portalu: MM napisał(a):
          >
          > >
          > > To ciekawe, ze potrzeba az takiej tragedii, zeby temat znow wracal pod
          > debate.
          > > Jakies dziesiec lat temu podobny przypadek mial miejsce w Nowym Jorku, gdy
          > w
          > > pierwszy dzien wiosny staruszka wprula swoim krazownikiem w tlum studentow
          >
          > NYU
          > > na Washington Square. Scenariusz byl ten sam - znak stopu, a ona zamiast n
          > a
          > > hamulec, walnela w gaz. Pod koniec lad 90-tych staruszek wyjezdzal z
          > > podziemnego garazu w centrum Chicago (wewnatrz The Loop) i nie wyrobil,
          > > przejachal na druga strone ulicy, wjechal na chodnik i rozjechal budke z h
          > ot-
          > > dogami oraz stojacych w kolejce klientow. Za kazdym razem mowiono wtedy o
          > > ograniczeniu wieku i scislejszych kontrolach, ale po kilku tygodniach tema
          > t
          > > rozplywal sie po kosciach.
          >
          > DOKLADNIE o tym mowie. Ale A.D. uwaza, ze zabieranie zniedoleznialym starcom
          > prawa jazdy to jest "lack of feelings for those pooooooooooooooooor people".
          > Rwa mac, a co powie o "poverty" rodziny tej 3-latki, co ja ten przemily
          > struszek przeniosl na lono Abrahama i 8 (jak na razie) pozostalych
          ofiar??????


          >> To sa odosobnione wypadki, pizdzielcze! Gdyby to zdarzalo sie czesciej,
          wowczas legislatura poszczegolnych stanow zajelaby sie tym. Halasu robisz jak
          oskubany kurczak, ktoremu sie wydaje ze niebo spada mmu na ptasi mozdzek...

          >>Podczas najrozniejszych swiat tutaj, z reguly sa setki zabitych w wypadkach
          samochodowych. Z twoim wszawym stosunkiem do czegokolwiek, powinienes taz
          histerycznie wydzierac sie aby zniesc swieta, albo, co skuteczniejsze -
          wprowadzic abolicje na samochody... No a jak sie samolot rozbije z 200-300
          ofiarami - abolicja samolotow, etc., etc. Powiedz zonie aby dala ci w pysk i
          razem z inna sraczka splukala w ubikacji....
          • Gość: |v|rowa Wszystkowiedzacy peasant IP: 134.174.196.* 17.07.03, 18:29
            Gość portalu: A.D. napisał(a):
            > >> To sa odosobnione wypadki, pizdzielcze!

            Jak zwykle g..wno wiesz a glosujesz, swiniopasie:

            "Both the NHTSA and the IIHS have reported that statistically (...) elderly
            drivers are involved in more traffic collisions than any other age groups."
            www.roadwatchusa.com/AccidentData.asp

            "An analysis of accidents by USA TODAY and the Insurance Institute for Highway
            Safety finds that elderly drivers — defined by NHTSA as those 65 and older —
            account for a third of all driver deaths at intersections."
            "Nine states are considering legislation that requires doctors to report
            serious medical conditions afflicting seniors"
            www.bzzt.com/sad/

            "The highway fatality rate has increased 33 percent for seniors in the past
            decade"
            "Impaired elderly drivers who hit curbs, confuse brake and gas pedals, and stop
            suddenly in traffic should be permanently parked"
            www.csmonitor.com/2001/0828/p3s1-ussc.html

            "When considering the fact that several capabilities assumed to be important
            for safe traffic behaviour show considerable impairment with increasing age, it
            seems pertinent to raise the question of whether the increased number of
            elderly road users may imply an over-proportionate increase in the number of
            road traffic accidents."
            www.vegvesen.no/vestfold/65pluss/rapport/summa.pdf

            "the accident analyses indicate that both the "young elderly" (ages 65 to 74)
            and the "old elderly" (age 75 and older) appear to have problems at
            intersections. These problems often involve left-turning maneuvers (at
            signalized intersections) and turning or "entering" maneuvers at stop-
            controlled intersections. It appears that the problem experienced by elderly
            drivers involved in crashes either relate to the difficulties in distinguishing
            target vehicles from surrounding clutter, judging closing speeds of target
            vehicles, and/or an inability to use the acceleration capabilities of the cars
            they are driving in order to utilize what would be considered "safe gaps" for
            younger drivers."
            ntl.bts.gov/DOCS/hsis/94-021.htm

            Nie masz pojecia o fizjologii starzenia sie organizmu, demencji starczej i
            problemach z tym zwiazanych w kontekscie prowadzenia kilkutonowego SUV lub pisk-
            upa w zatloczonym miescie. Jak widzisz, wsiarzu malorolny, w USA ta debata trwa
            bez ustanku, to tylko ty siedzisz w tym swoim Zacipiu kolo Zadziurza county
            Kozia Sraka, AR, scigasz Zydow pod lozkiem i nie masz zielonego pojecia, jak
            ten swiat naprawde wyglada. Ale ty oczywiscie, gibaczu macior, nie umiesz sie
            przyznac do swego zmatolenia.
            • Gość: A.D. he,he... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 18:47
              Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

              > Gość portalu: A.D. napisał(a):
              > > >> To sa odosobnione wypadki, pizdzielcze!
              >
              > Jak zwykle g..wno wiesz a glosujesz, swiniopasie:
              >
              > "Both the NHTSA and the IIHS have reported that statistically (...) elderly
              > drivers are involved in more traffic collisions than any other age groups."
              > www.roadwatchusa.com/AccidentData.asp
              >
              > "An analysis of accidents by USA TODAY and the Insurance Institute for
              Highway
              > Safety finds that elderly drivers — defined by NHTSA as those 65 and olde
              > r —
              > account for a third of all driver deaths at intersections."
              > "Nine states are considering legislation that requires doctors to report
              > serious medical conditions afflicting seniors"
              > www.bzzt.com/sad/
              >
              > "The highway fatality rate has increased 33 percent for seniors in the past
              > decade"
              > "Impaired elderly drivers who hit curbs, confuse brake and gas pedals, and
              stop
              >
              > suddenly in traffic should be permanently parked"
              > www.csmonitor.com/2001/0828/p3s1-ussc.html
              >
              > "When considering the fact that several capabilities assumed to be important
              > for safe traffic behaviour show considerable impairment with increasing age,
              it
              >
              > seems pertinent to raise the question of whether the increased number of
              > elderly road users may imply an over-proportionate increase in the number of
              > road traffic accidents."
              > <a
              href="www.vegvesen.no/vestfold/65pluss/rapport/summa.pdf"target="_blank"
              >www.vegvesen.no/vestfold/65pluss/rapport/summa.pdf</a>
              >
              > "the accident analyses indicate that both the "young elderly" (ages 65 to
              74)
              > and the "old elderly" (age 75 and older) appear to have problems at
              > intersections. These problems often involve left-turning maneuvers (at
              > signalized intersections) and turning or "entering" maneuvers at stop-
              > controlled intersections. It appears that the problem experienced by elderly
              > drivers involved in crashes either relate to the difficulties in
              distinguishing
              >
              > target vehicles from surrounding clutter, judging closing speeds of target
              > vehicles, and/or an inability to use the acceleration capabilities of the
              cars
              > they are driving in order to utilize what would be considered "safe gaps"
              for
              > younger drivers."
              > ntl.bts.gov/DOCS/hsis/94-021.htm
              >
              > Nie masz pojecia o fizjologii starzenia sie organizmu, demencji starczej i
              > problemach z tym zwiazanych w kontekscie prowadzenia kilkutonowego SUV lub
              pisk
              > -
              > upa w zatloczonym miescie. Jak widzisz, wsiarzu malorolny, w USA ta debata
              trwa
              >
              > bez ustanku, to tylko ty siedzisz w tym swoim Zacipiu kolo Zadziurza county
              > Kozia Sraka, AR, scigasz Zydow pod lozkiem i nie masz zielonego pojecia, jak
              > ten swiat naprawde wyglada. Ale ty oczywiscie, gibaczu macior, nie umiesz
              sie
              > przyznac do swego zmatolenia.


              >> Niezle sie napocisz starajac sie cos powiedziec, co i tak nie ma znaczenia.

              >>Nie pisze sie 'wsiarz', ale 'wszarz', tak jak w Mrowa, pizdzielcze glupi.

              >> Poza tym nawet gdybym z taka, czy inna fizjologia nie byl obznajomiony, to
              najlepszym przykladem 'starczej demencji' jestes wszawy ty. Na co, to twoje
              nieustanne sranie pod siebie wyraznie i dobitnie wskazuje. Zakres znajomosci i
              stosowania twoich przeklenstw i tego rodzaju twoich ...'salonowych', wszawych
              manier, dokladnie wskazuje na to twoje, wysoce wieprzowe pochodzenie. Nie
              sadze ze tego rodzaju pizdzielcze miotanie sie, pozwoli tobie zapomniec
              podlosci twojego pochodzenia, ty zawszony bekarcie z zydowskich jaj mendy i
              czworacznej wieprzowiny....
              • Gość: |v|rowa Re: he,he... IP: 134.174.196.* 17.07.03, 18:57
                Gość portalu: A.D. napisał(a):

                > >> Poza tym nawet gdybym z taka, czy inna fizjologia nie byl obznajomiony
                > , to
                > najlepszym przykladem 'starczej demencji' jestes wszawy ty. Na co, to twoje
                > nieustanne sranie pod siebie wyraznie i dobitnie wskazuje. Zakres znajomosci
                i
                > stosowania twoich przeklenstw i tego rodzaju twoich ...'salonowych', wszawych
                > manier, dokladnie wskazuje na to twoje, wysoce wieprzowe pochodzenie. Nie
                > sadze ze tego rodzaju pizdzielcze miotanie sie, pozwoli tobie zapomniec
                > podlosci twojego pochodzenia, ty zawszony bekarcie z zydowskich jaj mendy i
                > czworacznej wieprzowiny....

                Milo, ze sobie pobluzgales - niezmiennie oddaje na to cieply mocz i parujace
                fekalia. I tak wszyscy z 5 klepkami pod kopula widza jak na dloni, ze znowu gdy
                tracisz "merytoryczny" grunt pod nogami, zmuszony jestes do ucieczki w tematyke
                swego zawodu - czyli liczenia wszy na maciorach, WSIARZU malorolny.
                • Gość: |v|rowa PS IP: 134.174.196.* 17.07.03, 19:05
                  Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

                  >>Nie pisze sie 'wsiarz', ale 'wszarz', tak jak w Mrowa, pizdzielcze glupi.

                  Aha, zapomnialem wspomniec, psiocho betonowa - "WSIARZ" jest to idealne w tym
                  miejscu, gdyz laczacy dwie twoje cechy - wsiowosc z zawszeniem. Proste, nie?
                • Gość: A.D. Re: he,he... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 19:23
                  Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

                  > Gość portalu: A.D. napisał(a):
                  >
                  > > >> Poza tym nawet gdybym z taka, czy inna fizjologia nie byl obznajo
                  > miony
                  > > , to
                  > > najlepszym przykladem 'starczej demencji' jestes wszawy ty. Na co, to twoj
                  > e
                  > > nieustanne sranie pod siebie wyraznie i dobitnie wskazuje. Zakres znajomos
                  > ci
                  > i
                  > > stosowania twoich przeklenstw i tego rodzaju twoich ...'salonowych', wszaw
                  > ych
                  > > manier, dokladnie wskazuje na to twoje, wysoce wieprzowe pochodzenie. Nie
                  >
                  > > sadze ze tego rodzaju pizdzielcze miotanie sie, pozwoli tobie zapomniec
                  > > podlosci twojego pochodzenia, ty zawszony bekarcie z zydowskich jaj mendy
                  > i
                  > > czworacznej wieprzowiny....
                  >
                  > Milo, ze sobie pobluzgales - niezmiennie oddaje na to cieply mocz i parujace
                  > fekalia. I tak wszyscy z 5 klepkami pod kopula widza jak na dloni, ze znowu
                  gdy
                  >
                  > tracisz "merytoryczny" grunt pod nogami, zmuszony jestes do ucieczki w
                  tematyke
                  >
                  > swego zawodu - czyli liczenia wszy na maciorach, WSIARZU malorolny.


                  >> Znowu cie wywala na zawszony leb zydzi, u ktorych wyrabiasz ta norme w
                  wynoszeniu podsuwaczy i gasiorow. Ktore to szlachetne, jak na wszawego ciebie,
                  zajecie tak ispiruje tymi zydowskimi gowna oparami.

                  >> Merytoryka? Przeciez ja nieustannie zwracam sie do ciebie, pizdzielcze, z
                  merytorycznymi odpowiedziami!!! Przeciez tu caly czas rozchodzi sie o twoje
                  wszawe pochodzenie, ty smierdzacy bekarcie mendy z brudnych, zydowskich jaj i
                  czworacznej wieprzowiny!!! Do ciebie nic wiecej nie trafia, pomimo ze to
                  poswiecam moim slomkowego koloru, cieplym moczem....

                  >> Dostrzegajac az nadto, twoj wieprzowy upor w tej milej skadinad dyskusji o
                  twoim wieprzowo-mendowym pochodzeniu, w konkluzji stwierdzam ze wspominajac
                  o 'starczej dementii', doskonale sie orientujesz o czym piszesz.... W
                  miedzyczasie trzymaj ryj w kuble, w ktorym kolekcjonujesz te wybitne,
                  zydowskie ekskrementy z pejsami... Nie jestem pewien czy to na dementie
                  pomoze, ale z pewnoscia bedziesz sie dobrze czul, wdychajac smierdzace
                  wonie 'narodu wybranego'. No i z podobnym, smierdzacym zapalem bedziesz mogl
                  cos...gownianego zamiescic w swojej pizdzielczej odpowiedzi. Oczekuje. Z reka
                  na spluczce....

                  >> P.S. A co sie stalo z ta wszawa twoja 'Korespondencyjna klinika'? Ta
                  twoja 'starcza dementia' juz pozwolila tobie zapomniec o diagnozach, ktore
                  stawiales? Co to za pizdowatego lekarza sie podajesz, jak co chwilke inne
                  diagnozy stawiasz? Smierdzacy z wszawego ciebie 'quack' jest, pizdzielcze i
                  nic innego, czego nacisnieciem spluczki nie oproznia sie w toalecie...
                  • Gość: |v|rowa Re: he,he... IP: 12.6.221.* 17.07.03, 20:07
                    Gość portalu: A.D. napisał(a):


                    > >> P.S. A co sie stalo z ta wszawa twoja 'Korespondencyjna klinika'? Ta
                    > twoja 'starcza dementia' juz pozwolila tobie zapomniec o diagnozach, ktore
                    > stawiales? Co to za pizdowatego lekarza sie podajesz, jak co chwilke inne
                    > diagnozy stawiasz? Smierdzacy z wszawego ciebie 'quack' jest, pizdzielcze i
                    > nic innego, czego nacisnieciem spluczki nie oproznia sie w toalecie...

                    Diagnoza jest jedna i niezmienna - pogranicze manii i obledu. A jesli chodzi
                    o "klinike" - ciebie chyba posralo, wsiowy jelopie, ze bede sie nadwyrezal za
                    darmo na jakiegos osla folwarcznego. Diagnoze masz, zalecenie tez - wizyta u
                    psychiatry, elektorwstrzasy, mozliwie eutanazja. Ja ze swej strony jestem na
                    etapie stosowania sprawdzonej metody leczenia schizoli - zlapac, wpierdolic,
                    wypuscic, dogonic i znowu wpiedolic. Przynajmniej mam troche odpoczynku od
                    stresow dnia gnojac takiego prostaka. Choc czasami wolalbym, zebys chociaz
                    umial sie nieco bronic - bo jak na razie rozjezdzanie cie w wiekszosci tematow,
                    poczawszy od swiatowego zydowstwa, poprzez obsluge internetowego hypertekstu,
                    az po "elderly driving" przypomina boksowanie sie z trzylatkiem - jak widzi, ze
                    nie daje rady, zaczyna kopac, pluc i smarkac lzami. No, ale czego oczekiwac od
                    przyglupiego swiniopasa z syndromem maniakalnym?

                    To co, masz cokolwiek do dodania na temat "elderly driving in USA" czy bedziesz
                    sie dalej koncentrowal na wszach przeskakujacych ci miedzy rudymi pejsami u
                    twej skoralonej kloaki?
                    • Gość: A.D. Re: He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 17.07.03, 22:46
                      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

                      > Gość portalu: A.D. napisał(a):
                      >
                      >
                      > > >> P.S. A co sie stalo z ta wszawa twoja 'Korespondencyjna klinika'?
                      > Ta
                      > > twoja 'starcza dementia' juz pozwolila tobie zapomniec o diagnozach, ktore
                      >
                      > > stawiales? Co to za pizdowatego lekarza sie podajesz, jak co chwilke inne
                      >
                      > > diagnozy stawiasz? Smierdzacy z wszawego ciebie 'quack' jest, pizdzielcze
                      > i
                      > > nic innego, czego nacisnieciem spluczki nie oproznia sie w toalecie...
                      >
                      > Diagnoza jest jedna i niezmienna - pogranicze manii i obledu. A jesli chodzi
                      > o "klinike" - ciebie chyba posralo, wsiowy jelopie, ze bede sie nadwyrezal
                      za
                      > darmo na jakiegos osla folwarcznego. Diagnoze masz, zalecenie tez - wizyta u
                      > psychiatry, elektorwstrzasy, mozliwie eutanazja. Ja ze swej strony jestem na
                      > etapie stosowania sprawdzonej metody leczenia schizoli - zlapac, wpierdolic,
                      > wypuscic, dogonic i znowu wpiedolic. Przynajmniej mam troche odpoczynku od
                      > stresow dnia gnojac takiego prostaka. Choc czasami wolalbym, zebys chociaz
                      > umial sie nieco bronic - bo jak na razie rozjezdzanie cie w wiekszosci
                      tematow,
                      >
                      > poczawszy od swiatowego zydowstwa, poprzez obsluge internetowego
                      hypertekstu,
                      > az po "elderly driving" przypomina boksowanie sie z trzylatkiem - jak widzi,
                      ze
                      >
                      > nie daje rady, zaczyna kopac, pluc i smarkac lzami. No, ale czego oczekiwac
                      od
                      > przyglupiego swiniopasa z syndromem maniakalnym?
                      >
                      > To co, masz cokolwiek do dodania na temat "elderly driving in USA" czy
                      bedziesz
                      >
                      > sie dalej koncentrowal na wszach przeskakujacych ci miedzy rudymi pejsami u
                      > twej skoralonej kloaki?


                      >> Nudny jestes zawszony zydowski Tochus Leker i shvuntz. Poza tym jestes
                      Farshtinkener i a broch tsu dayn lebn. Ech hob dir in drerd....
                      • Gość: |v|rowa Re: He,he... IP: 134.174.196.* 18.07.03, 01:34
                        Gość portalu: A.D. napisał(a):

                        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: A.D. napisał(a):
                        > >
                        > >
                        > > > >> P.S. A co sie stalo z ta wszawa twoja 'Korespondencyjna klin
                        > ika'?
                        > > Ta
                        > > > twoja 'starcza dementia' juz pozwolila tobie zapomniec o diagnozach,
                        > ktore
                        > >
                        > > > stawiales? Co to za pizdowatego lekarza sie podajesz, jak co chwilke
                        > inne
                        > >
                        > > > diagnozy stawiasz? Smierdzacy z wszawego ciebie 'quack' jest, pizdzie
                        > lcze
                        > > i
                        > > > nic innego, czego nacisnieciem spluczki nie oproznia sie w toalecie..
                        > .
                        > >
                        > > Diagnoza jest jedna i niezmienna - pogranicze manii i obledu. A jesli chod
                        > zi
                        > > o "klinike" - ciebie chyba posralo, wsiowy jelopie, ze bede sie nadwyrezal
                        >
                        > za
                        > > darmo na jakiegos osla folwarcznego. Diagnoze masz, zalecenie tez - wizyta
                        > u
                        > > psychiatry, elektorwstrzasy, mozliwie eutanazja. Ja ze swej strony jestem
                        > na
                        > > etapie stosowania sprawdzonej metody leczenia schizoli - zlapac, wpierdoli
                        > c,
                        > > wypuscic, dogonic i znowu wpiedolic. Przynajmniej mam troche odpoczynku od
                        >
                        > > stresow dnia gnojac takiego prostaka. Choc czasami wolalbym, zebys chociaz
                        >
                        > > umial sie nieco bronic - bo jak na razie rozjezdzanie cie w wiekszosci
                        > tematow,
                        > >
                        > > poczawszy od swiatowego zydowstwa, poprzez obsluge internetowego
                        > hypertekstu,
                        > > az po "elderly driving" przypomina boksowanie sie z trzylatkiem - jak widz
                        > i,
                        > ze
                        > >
                        > > nie daje rady, zaczyna kopac, pluc i smarkac lzami. No, ale czego oczekiwa
                        > c
                        > od
                        > > przyglupiego swiniopasa z syndromem maniakalnym?
                        > >
                        > > To co, masz cokolwiek do dodania na temat "elderly driving in USA" czy
                        > bedziesz
                        > >
                        > > sie dalej koncentrowal na wszach przeskakujacych ci miedzy rudymi pejsami
                        > u
                        > > twej skoralonej kloaki?
                        >
                        >
                        > >> Nudny jestes zawszony zydowski Tochus Leker i shvuntz. Poza tym jestes
                        >
                        > Farshtinkener i a broch tsu dayn lebn. Ech hob dir in drerd....

                        Jak zwykle kula w plot - ani nie jestem zgnily ani moje zycie nie zapowiada sie
                        na katastrofe, a do piekla mi nie spieszno.

                        Ale co mi tam... i tak:
                        ךלש תחתב םינייז יפלא

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka