investor_gieldowy
25.10.07, 20:13
Unia zaprasza specjalistów
Dominika Pszczółkowska, Bruksela
Komisja Europejska zaproponowała w środę "niebieską kartę", która ma ułatwić
wykształconym ludziom imigrację do UE. W ten sposób chce przyciągnąć
specjalistów, którzy póki co wolą USA, Kanadę, Australię czy Szwajcarię
Unijne służby celne przechwytują Afrykańczyków, którzy ryzykując życiem
próbują dostać się do Europy. Na zdjęciu imigranci uratowani przed utopieniem
na statku u wybrzeży Teneryfy
- Nie jesteśmy wystarczająco dobrzy w przyciąganiu osób z kwalifikacjami -
mówił, ogłaszając propozycję, przewodniczący Komisji José Manuel Barroso.
Wtórował mu pomysłodawca dyrektywy, komisarz Franco Frattini, który zajmuje
się m.in. imigracją.
Dotychczas poszczególne kraje podejmowały indywidualne próby sprowadzania do
siebie fachowców. Niektórym się to udawało - np. znaczną część brytyjskich
lekarzy i pielęgniarek stanowią cudzoziemcy; innym nie bardzo - np.
powodzeniem nie cieszyła się niemiecka oferta skierowana do informatyków
(m.in. z Polski), zanim jeszcze nasz kraj wszedł do Unii.
Przeprowadzkę do jednego z krajów UE rozważała m.in. Oxana, politolog z
Mołdawii. - Wielu moich znajomych ze względów psychologicznych albo ze względu
na odległość wybrało np. Włochy - mówi. Sama z mężem, informatykiem z Indii,
zamieszkała jednak w Kanadzie. - Europa jest dość konserwatywna, jeśli chodzi
o imigrację. Kanadyjskie czy amerykańskie przepisy wydały mi się wiele
prostsze, bardziej gościnne. Można było załatwić papiery jeszcze w domu i
wjechać legalnie. A dla mnie nielegalna imigracja była nie do przyjęcia -
wspomina.