Gość: jacek71
IP: 64.114.83.*
03.06.01, 21:01
Jaka jest roznica miedzy tym co sie stalo w piatek w nocy w Tel Avivie a
dywanowymi bombardowaniami Drezna w 1945 roku?
Roznicy nie ma zadnej !! W obydwu przypadkach gineli nie zolnierze ale cywile.
Faszystowski najezdzca,musi jednak liczyc sie z konsekwencjami swoich
militarnych escapades.Brzmi brutalnie ale niestety nie ma takich rzeczy jak
" clean wars " . Kazda wojna jest brutalna i brudna,w prawie kazdej gina
niewinni cywile.Izrael powinien sobie zdawac jednak z tego sprawe kiedy sila i
przemoca w 1948 roku zmusil ponad 750 000 palestynczykow do obozow w
Jordani,Egipcie i Syrii.Nie wspominajac juz o agresji z 1967 i aneksji
Jerusalem,Wzgorz Golan i Gaza Strip.Kazdy samobojczy atak na Izrael swiadczy
tylko o tym jak zdesperowany jest narod palestynski.
Nie zapominajmy kto jest tutaj najezdzca a kto ofiara
Izraelskie czolgi helikoptery i samoloty atakuja Palesynskie miasta i obozy
Palestynczycy nie maja swojej armii
Ekstremisci zydowscy tez atakuja niewinnych Palestynczykow
Jerusalem,jest "off-limits" dla wszystkich palestynczykow ktorzy tam nie
mieszkaja.
Atak na rosyjska dyskoteke w Tel Avivie zapewne nie byl ostatnim atakiem na
Izrael,nikt nie wie jak Izraelska armia ma zamiar sie " zrewanzowac ",jedno
jest jednak pewne ; Palestynczycy nie zaakceptuja zadnych rozwiazan pokojowych
w ktorych tereny zagarniete w wojnie 6 dniowej (1967) nie beda zwrocone do ich
prawdziwych wlascicieli.