Gość: kl IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.03, 21:18 Blair na guwernatora Kalifornii Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: www.irak.pl Impeachment Blaira i Busha, dosć hipokryzji! IP: *.tele2.pl 25.07.03, 22:36 Impeachment dla Blaira i Busha, dymisje Millera i Kwacha, dosć hipokryzji! www.irak.pl Wiedza o zbrodniach rezimu nie powstrzymywała Busha seniora od dozbrajania go latami, mimo licznych protestów AMnesty Int. Bush senior jeszcze tłumił powstanie 1991 razem z Husseinem, obawiając się dojścia do władzy szyitów. Na Iran szedł z nim razem przez Halabdżę. Handlował intensywnie jeszcze długo po wojnie irańskiej: dlatego Bush junior musiał ocenzurować obecnie raport do Rady Bezp.ONZ. Oto cząstkowa lista firm, wspierających Husseina długo po Halabdży (w której notabene obie strony konfliktu - Iran- contras! -użyły gazów chem. produkcji USA i przy aktywnym wsparciu ameryk. helikopterów po stronie irackiej): Oto kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku: głównie firmy USA, m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to 1991) U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) 1) Honeywell (R,K) 2) Spektra Physics (K) 3) Semetex (R) 4) TI Coating (A,K) 5) UNISYS (A,K) 6) Sperry Corp. (R,K) 7) Tektronix (R,A) 8) Rockwell )(K) 9) Leybold Vacuum Systems (A) 10) Finnigan-MAT-US (A) 11) Hewlett Packard (A.R,K) 12) Dupont (A) 13) Eastman Kodak (R) 14) American Type Culture Collection (B) 15) Alcolac International (C) 16) Consarc (A) 17) Carl Zeis -U.Ss (K) 18) Cerberus (LTD) (A) 19) Electronic Associates (R) 20) International Computer Systems 21) Bechtel (K) 22) EZ Logic Data Systems Inc. (R) 23) Canberra Industries Inc. (A) 24) Axel Electronics Inc. (A) Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises whose arms co- operation. Ministries for defense, energy, trade, and agriculture, as well as the foremost U.S. nuclear weapons laboratories at Lawrence Livermore. Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the Iraqi arms programs for A, B, and C-weapons as well as for rockets. This list doesn't include governmental and quasi-governmental agencies that gave technology to Iraq, including the Pentagon, Lawrence Livermore Laboratories, Sandia Labs, Los Alamos, and the Centers for Disease Control. Source: Die Tageszeitung (Berlin daily newspaper) Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie" zbombardowanego Iraku i "uszkodzonych" rafinerii. "Exxon -Mobil" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil) współpracował z IG Farben III Rzeszy Niemieckej; David Rockefeller jest obecnie honorowym presesem wpływowej Council on Foreign Relations,intelektualnego "motoru" obecnej wojny, a Adam Michnik - członkiem Grupy Doradczej. Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR) www.cfr.org Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha j. w wyborach), wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger, zbrodniarz wojenny, 16 letni członek SS - Hitlerjugend (doradca Unocalu, CFR), David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign Relations" - Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters i AP oraz Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny Standard Oil, w czasie II wojny światowej w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz, obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w Iraku. Najlepiej widać było intencje "wyzwalania" Irakijczyków owych baronów naftowych w 1991 przy zmasakrowaniu szyitów z helikopterów US ręka w rękę z Husseinem. BUSZ HONOR OJCZYZNA... Adaś Michnik - nasz dawny idol - w CFR u D.Rockefellera, CEO Exxonu Mobilu oraz przy zbrojeniówce, nafcie i CIA w Comitee for liberating Iraq wraz z gangiem fanatycznych prosyjonistycznych ultraprawicowych neocons - podpuścił komuchów do bezprawnej wojny z dawnym agentem CIA, Husseinem ... Ale się poukładało! God bless Exxon's petroleum, żegnaj dawny nasz Mochnacki z podziemia... www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socjaldemokrata Ash jest bezmyślny - jak Geremek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 23:17 Cóż za prymitywna ideologia. Blair porzucił większość lewicowych, emancypacyjnych idei, ośmieszając labour party. Jego rządy były kontynuacją barbarzyńskiego dzieła Thatcher. Dziwny pomysł, bronić go za to, że potrafi elegancko klękać przed USA. Z drugiej strony Ash wietrzy "moralny dramat" - Blair oszukał, złamał prawo międzynarodowe, przyczynił się do osłabienia UE, ale za to jak pięknie... To żenujący sposób argumentacji, ale to bardzo w stylu publicystów GW - sentymentalne moralizowanie, pozbawione jakiegokolwiek sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Widze przed nim jasna przyszlosc... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.03, 23:25 Chce budowac Europe, we wspolpracy ze Stanami Zjednoczonymi... zachowujac nasze, europejskie, Socjaldemokratyczne idealy (opieka nad biedniejszymi)... J.K. Tez Socjaldemokrata. Odpowiedz Link Zgłoś
babusz Re: Widze przed nim jasna przyszlosc... 25.07.03, 23:42 Gość portalu: J.K. napisał(a): > Chce budowac Europe, we wspolpracy ze Stanami Zjednoczonymi... > zachowujac nasze, europejskie, Socjaldemokratyczne idealy > (opieka nad biedniejszymi)... > > J.K. > > Tez Socjaldemokrata. Na szczescie jest jeszcze Bog, ktory - miejmy nadzieje - obroni nas przed wami, komunistami. Babusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. No, to zawsze mozliwe... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.03, 23:52 to do obrony wezmiesz Mr. Pusza, czy Monsieur Czyraka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rk Re: Widze przed nim jasna przyszlosc... IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 17:51 Idz sie pomodlic o rozum i nei zapomnij dac ksiedzu datku. A jak bedziesz chory to licz nie na ubezpieczenia spoleczne tylko na wielebnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleriot Re: Widze przed nim jasna przyszlosc... IP: 207.96.224.* 26.07.03, 20:55 Jak wyborcza moze drukowac takie glupoty Asha. Prezydent-klamca na czele Europy, to chyba zart. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey CO ty pieprzysz? Blair to neo-konserwa. I dlatego 30.07.03, 19:29 wlasnie ma klopoty w swej wlasnej partii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Ciemna przyszłość oszusta sponsorowanego przez Enron IP: *.tele2.pl 26.07.03, 09:48 Sprawa Kelly' ego i oszustwa Blaira w sprawie umotywowania bezprawnej agresji na Irak nie pozwalają widzieć jasno przyszłości tej marionetki koncernów naftowych. www.irak.pl Panie J.K.: czy nazywanie Chiraca po raz tysięczny "czyrakiem" naprawdę Pana tak bawi? To na poziomie "Sun" agencji medialnych Murdocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Widze przed nim jasna przyszlosc... IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 09:49 Gość portalu: J.K. napisał(a): > Chce budowac Europe, we wspolpracy ze Stanami Zjednoczonymi... > zachowujac nasze, europejskie, Socjaldemokratyczne idealy > (opieka nad biedniejszymi)... > > J.K. > > Tez Socjaldemokrata. Co? J.K. socjaldemokrata? ;-) Twoj nastepny "dowcip"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Prezydent Blair IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 02:07 Budowanie Europy na wspolpracy z USA jest samo w sobie idea sluszna i bez atrakcyjnych alternatyw. Prawda tez jest, ze Blair probuje nadac amerykanskiemu globalizmowi europejskie, Ameryce nie znane,. socjaldemokratyczne oblicze. Tu ma on rzeczywiscie zaslugi. Tylko czy droga, ktora kroczy Blair (i od dawna Anglia jako taka) jest wlasciwa? Partner, ktory sie zbyt mocno narzuca, nigdy nie bedzie partnerem docenionym, za to bedzie latwo kozlem ofiarnym, ktory sie sam ochoczo podstawil: T. Ash: "Jeśli Blair upadnie z powodu tego uzasadnienia wojny z Irakiem, jego spowodowana przez Waszyngton klęska będzie jeszcze jednym ironicznym zdarzeniem w długiej historii anglo-amerykańskich stosunków." Tu niechcacy p. Ash uchwycil sedno sprawy. Tak wygladaja stosunki anglo-amerykanskie. Od czasu gdy Ameryka rozpoczela skuteczne "rozwalanie" Imperium praktycznie po dzis dzien. Warto budowac partnerstwo z takich pozycji? Pytanie jest wazne, bo Polska podaza podobna droga. Roznica miedzy Polska a GB polega na tym, ze ta ostatnia mozna zrozumiec. Nikt w Europie Zach. wlacznie z tzw. "stara" jej czescia nie reaguje negatywnie i nie jest zaskoczony, gdy GB przylacza sie do wszelkich akcji Washingtonu. Spokoj wywolany jest pragmatyzmem, bo oczywiste sa zwiazki kulturowe/jezykowe i emocjonalne GB z Ameryka, a zwlaszcza i przede wszystkim zwiazki ekonomiczne.. Splot wiezi ekonomicznych Anglii z USA, zwlaszcza na szczeblu wielkiej finansjery (gielda londynska) jest z niczym w Europie nieporownywalny. To bez mala dwa organizmy o wspolnych plucach, z ktorych jedno jest duze i zasila mniejsze. Pozycja GB w Europie, i w swiecie "stoi" na Ameryce i wraz z nia moze "pasc". Nie dziwi wiec tez aktywnosc p. Asha w propagowaniu przyjazni europejsko-amerykanskiej. To zywotny interes GB. Propagowanie to przybiera dla tych, co znaja z autopsji doswiadczenia z ZSSR, w sposob przez autora nie zamierzony kabaretowy wymiar. T. Ash: "Nie jestem pewny, czy Europejczycy w pełni docenili, jakim zdumiewającym przedstawieniem było przemówienie Blaira do Kongresu. Przy takich okazjach kongresmani nie szczędzą zwykle oklasków na stojąco, ale tym razem podskakiwali jak na gimnastyce." Alez znamy i doceniamy, wszak jestesmy w takich przedstawieniach wodzow ze spolegliwymi partnerami "w przywodztwie" historycznie doswiadczeni. Sa kraje, ktore nawet za cene niedogodnosci, probuja budowac zwiazki z Ameryka na innych podstawach. Maja na to pieniadze, to fakt. Polska jest niezamozna, ale bieda ma czasem ta zalete, ze daje podobna wolnosc jak (wlasne) bogactwo. Najgorzej rzecz sie ma ze wzgledna zamoznoscia z cudzej w niemalym stopniu "laski". Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Prezydent Blair 26.07.03, 05:27 Piszesz, ze nikt w Europie nie reaguje gdy GB przylacza sie do Waszyngtonu w roznego rodzaju akcjach. To od teraz nikt w Europie nie bedzie reagowal gdy czynic to bedzie Polska. I to jest nasza, Polski, wielka zasluga. Francuzi juz karcic nas nie beda a Niemcy udawac obrazonych. Wybralismy najlepszego sojusznika z mozliwych. Nie potrzebujemy liczyc w kwestiach wlasnego bezpieczenstwa na Niemcow czy Francuzow. O Rosjanach nawet nie wspominam. A kwestie gospodarcze ? Geograficzny srodek Europy lezy w Polsce. Nie da sie Polski ominac. Nikt nam laski nie robi, ze chce z nami robic biznes. Ludzie interesu na calym swiecie zajmuja sie robieniem pieniedzy a nie polityka. A jak juz pisalem wielokrotnie nikt nam zadnych pieniedzy za darmo nie da. Jesli juz to w ramach tych samych mechanizmow dystrybucji jaki podlegaja wszyscy czlonkowie UE. Wiec te wszystkie glosy zwlaszcza z Niemiec jak to wy nas Polakow finasujecie to bujdy na resorach. Wy robicie z nami interesy, nic nie robicie za darmo. Warto o tym pamietac, pani Polko Evo mieszkajac na ziemi germanskiej. Chociaz czy polko ??? Gość portalu: Eva napisał(a): > > Budowanie Europy na wspolpracy z USA jest samo w sobie idea > sluszna i bez atrakcyjnych alternatyw. Prawda tez jest, ze Blair > probuje nadac amerykanskiemu globalizmowi europejskie, Ameryce > nie znane,. socjaldemokratyczne oblicze. Tu ma on rzeczywiscie > zaslugi. Tylko czy droga, ktora kroczy Blair (i od dawna Anglia > jako taka) jest wlasciwa? Partner, ktory sie zbyt mocno narzuca, > nigdy nie bedzie partnerem docenionym, za to bedzie latwo kozlem > ofiarnym, ktory sie sam ochoczo podstawil: > > T. Ash: "Jeśli Blair upadnie z powodu tego uzasadnienia wojny z > Irakiem, jego spowodowana przez Waszyngton klęska będzie jeszcze > jednym ironicznym zdarzeniem w długiej historii > anglo-amerykańskich stosunków." > > Tu niechcacy p. Ash uchwycil sedno sprawy. Tak wygladaja stosunki > anglo-amerykanskie. Od czasu gdy Ameryka rozpoczela skuteczne > "rozwalanie" Imperium praktycznie po dzis dzien. Warto budowac > partnerstwo z takich pozycji? Pytanie jest wazne, bo Polska > podaza podobna droga. > > Roznica miedzy Polska a GB polega na tym, ze ta ostatnia mozna > zrozumiec. Nikt w Europie Zach. wlacznie z tzw. "stara" jej > czescia nie reaguje negatywnie i nie jest zaskoczony, gdy GB > przylacza sie do wszelkich akcji Washingtonu. Spokoj wywolany > jest pragmatyzmem, bo oczywiste sa zwiazki kulturowe/jezykowe i > emocjonalne GB z Ameryka, a zwlaszcza i przede wszystkim zwiazki > ekonomiczne.. Splot wiezi ekonomicznych Anglii z USA, zwlaszcza > na szczeblu wielkiej finansjery (gielda londynska) jest z niczym > w Europie nieporownywalny. To bez mala dwa organizmy o wspolnych > plucach, z ktorych jedno jest duze i zasila mniejsze. Pozycja GB > w Europie, i w swiecie "stoi" na Ameryce i wraz z nia moze > "pasc". Nie dziwi wiec tez aktywnosc p. Asha w propagowaniu > przyjazni europejsko-amerykanskiej. To zywotny interes GB. > Propagowanie to przybiera dla tych, co znaja z autopsji > doswiadczenia z ZSSR, w sposob przez autora nie zamierzony > kabaretowy wymiar. > > T. Ash: "Nie jestem pewny, czy Europejczycy w pełni docenili, > jakim zdumiewającym przedstawieniem było przemówienie Blaira do > Kongresu. Przy takich okazjach kongresmani nie szczędzą zwykle > oklasków na stojąco, ale tym razem podskakiwali jak na gimnastyce." > > Alez znamy i doceniamy, wszak jestesmy w takich przedstawieniach > wodzow ze spolegliwymi partnerami "w przywodztwie" historycznie > doswiadczeni. > > Sa kraje, ktore nawet za cene niedogodnosci, probuja budowac > zwiazki z Ameryka na innych podstawach. Maja na to pieniadze, to > fakt. Polska jest niezamozna, ale bieda ma czasem ta zalete, ze > daje podobna wolnosc jak (wlasne) bogactwo. Najgorzej rzecz sie > ma ze wzgledna zamoznoscia z cudzej w niemalym stopniu "laski". > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Nie posadzam Pania o niewiedze, Pani Evo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.07.03, 09:14 chec budowy zjednoiczonej Europy przez Polske jest oczywista... Chec utrzymania wspolpracy trnsatlantyckiej dla wielu tez jest jasna, i podejewam, ze Pani tez to wie, tylko celowo przemilcza. Niemcy i Francuzi maja swoj narodowy interes w wyrwaniu sie spod kurateli amerykanskiej. Polska nie do konca dowierzajac Niemcom i Rosji, woli aby Europa, jeszcze kilka dziesiecioleci pod kuratela amerykanska pozostala. Pisze Pani po polsku, ale nie jestem pewien, czy polski interes narodowy jest Pani drozszy od niemieckiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Nie posadzam Pania o niewiedze, Pani Evo IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 09:43 Czesc azylant. Co, na Wochenende wypuscili cie do domu ? Z opiekunem czy bez? Milego Wochenende i nie pisz juz bzdur (po twojemu: nie rob jaj). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. A Marianek... mam dla ciebie 2 wiesci... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.07.03, 09:54 poza oczywiscie skromnym przypomnieniem, ze nie jestem azylantem... Otoz robimy pewien powazny projekt wdrozeniowy z pewna firma... od 1-go wrzesnia, nie zmienajac mojego biurka, przechodze na etat do tej firmy... 1. pozytywne dla ciebie jest to o tyle, ze nie bedziesz mogl wiecej narzekac, ze zyje tu na twoj koszt( niemieckiego podatnika) 2. pozytywne dla mnie jest to tu o tyle, ze przestajac byc "urzednikiem publicznym" bede mogl tu na ekranie szczerze wygarnac, co mysle o takich , jak ty. Dr. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: A Marianek... mam dla ciebie 2 wiesci... IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 11:56 Gość portalu: J.K. napisał(a): > poza oczywiscie skromnym przypomnieniem, ze nie jestem azylantem... > > Otoz robimy pewien powazny projekt wdrozeniowy z pewna firma... > od 1-go wrzesnia, nie zmienajac mojego biurka, przechodze na etat do tej > firmy... > 1. pozytywne dla ciebie jest to o tyle, ze nie bedziesz mogl wiecej narzekac, > ze zyje tu na twoj koszt( niemieckiego podatnika) To fajnie. Spada mi kamien z serca. Zycze powodzenia. Ale nie daj sie wykiwac przez tych prywaciarzy bo z twoja naiwnoscia to kto wie? Zbyt dlugo ci nie daje w prywacie. Napewno juz wiedza, ze jestes debilem i potrzebuja cie tylko do jakis podpisow lub nawiazania kontaktow a jak nie bedziesz im potrzebny to cie wywala na morde. I slusznie. To po twojej mysli, lubisz przeciez twarda reke i zasady kapitalizmu. Zobaczysz wspomnisz moje slowa. > > 2. pozytywne dla mnie jest to tu o tyle, ze przestajac byc "urzednikiem > publicznym" bede mogl tu na ekranie szczerze wygarnac, co mysle o takich , > jak ty. Na jakim ekranie? Idziesz do telewizji? Czy myslisz o sieci? Juz teraz mam cykora jak nam dasz w dupe. Mam nadzieje, ze bedziesz nadal nas odwiedzal i robil sobie jaja. Pozdrawiam. > > Dr. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. zenujaca blazenada... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.07.03, 12:05 co juz kapitalim tak dal Ci w d...??? przyszywany niemiaszku? moze jakas mala wizyta u Fidela na Kubie? ewentualnie polecam pomoc w realizacji programu atomowego Kima w Korei? - moze ten doceni twoje sympatie i umiejetnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian zenujaca blazenada... J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 18:38 Gość portalu: J.K. napisał(a): > co juz kapitalim tak dal Ci w d...??? > przyszywany niemiaszku? > moze jakas mala wizyta u Fidela na Kubie? > ewentualnie polecam pomoc w realizacji programu atomowego Kima w Korei? > - moze ten doceni twoje sympatie i umiejetnosci? Oooo? Podobasz mi sie. Ledwie wchodzisz w sektor prywatny i robisz sie twardszy. Juz lepsze to jak twoje inne dziecinne przezwiska. No moze nie na temat ale twardo. Suuuper! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. widze , biedny chlopcze, ze kapitalizm dal Ci w d. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.07.03, 19:19 i to mocno... to oczywiscie moge zrozumiec i przesylam serdeczne wyrazy wspolczucia... W kapitalizm wchodzic nie musze, gdyz pracujac w instytucie naukowym, majacym kontakty z przemyslem (Werkstoffwissenschaften - materialoznawstwo), bywam w roznych firmach, co miesiac od 10-ciu lat. Ostatnio np. w Ford Werke w Kolonii. Smutne jest co innego, twoja absolutna polityczna ignorancja i wymadrzanie sie na tematy swiatowe, o ktorych nie masz pojecia. Czyzby wychowawca twojego przedszkola , pan Sproder, obiecal Ci paczke cukierkow, jak bedziesz "brav", (czyli grzeczny) i powtarzal to, co on mowi publicznie? tu masz troche MATERIALOW POLITYCZNYCH NA WYZSZYM NIZ GAZETOWY POZIOMIE: www.mpp.org.pl/ gdyby ci przyszlo do glowy pisanie cos znowu o jakichs azylantach, zwroc sie do Zwiazku Niemieckich Bandytow ( po niemiecku: Bund der Vertriebene) aby najpierw zaplacili mi za mieszkanie mojego ojca bestialsko spalone juz po powstaniu warszawskim. Dr. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: widze , biedny chlopcze, ze kapitalizm dal Ci IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 20:26 Gość portalu: J.K. napisał(a): > i to mocno... > to oczywiscie moge zrozumiec i przesylam serdeczne wyrazy wspolczucia... > > W kapitalizm wchodzic nie musze, gdyz pracujac w instytucie naukowym, > majacym kontakty z przemyslem (Werkstoffwissenschaften - materialoznawstwo), > bywam w roznych firmach, co miesiac od 10-ciu lat. > Ostatnio np. w Ford Werke w Kolonii. > > Smutne jest co innego, twoja absolutna polityczna ignorancja > i wymadrzanie sie na tematy swiatowe, o ktorych nie masz pojecia. > Czyzby wychowawca twojego przedszkola , pan Sproder, obiecal Ci paczke > cukierkow, jak bedziesz "brav", (czyli grzeczny) i powtarzal to, > co on mowi publicznie? > > tu masz troche MATERIALOW POLITYCZNYCH NA WYZSZYM NIZ GAZETOWY POZIOMIE: > > > www.mpp.org.pl/ > > gdyby ci przyszlo do glowy pisanie cos znowu o jakichs azylantach, > zwroc sie do Zwiazku Niemieckich Bandytow ( po niemiecku: Bund der Vertriebene) > aby najpierw zaplacili mi za mieszkanie mojego ojca bestialsko spalone > juz po powstaniu warszawskim. > > Dr. J.K. Azylant! Nie przekonales mnie. Rzuc tutaj jeszcze kilka linkow i wlasnych tytulow. No moze wtedy dam sie przekonac. Dodam jeszcze, ze jestem polakiem pochodzacym z Lodzi a nie jakims "ziomkiem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Nie posadzam Pania o niewiedze, Pani Evo IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.03, 15:12 Gość portalu: J.K. napisał(a): > chec budowy zjednoiczonej Europy przez Polske jest oczywista... > > Chec utrzymania wspolpracy trnsatlantyckiej dla wielu tez jest jasna, i > podejewam, ze Pani tez to wie, tylko celowo przemilcza. > Niemcy i Francuzi maja swoj narodowy interes w wyrwaniu sie spod kurateli amerykanskiej. Polska nie do konca dowierzajac Niemcom i Rosji, woli aby Europa, jeszcze kilka dziesiecioleci pod kuratela amerykanska pozostala. > Pisze Pani po polsku, ale nie jestem pewien, czy polski interes narodowy jest Pani drozszy od niemieckiego? Panie J.K., To, ze sie reprezentuje stanowisko krytyczne i je rzeczowo uzasadnia, nie oznacza, ze sie jest przeciwko krytykowanym,ze sie ich nie lubi, lub wrecz, ze im sie zle zyczy. Sa na tym forum tacy jak np. Poszi, ktorzy to w lot rozumieja. Innym nawet lopata do glowy nie nalozysz. Nie chca, nie umieja czytac uwaznie i miedzy wierszami. I nie pomoga tu zadne (wlasne lub zapozyczone na okolicznosc tego forum) tytuly naukowe. Wrecz przeciwnie stoja w razacym kontrascie do poziomu argumentacji ich wlascicieli. Czegokolwiek Pan nie pisze, pisze Pan blednie, doradzajac jednakowoz innym doksztalcanie. Tak jak nieprawda bylo i jest, ze Niemcy przed II.W.Sw. byly ekonomicznie 2x silniejsze od Francji (propaganda Goebbelsa, w ktora pan uwierzyl), i ze dzisiejsze Niemcy sa politycznie zalezne od swego eksportu (w domysle od USA-kompletna bzdura), tak samo nieprawda jest, ze Prusy juz na 100 lat przed zaborami, staraly sie do zaborow przekonac Piotra I. Panstwo pruskie, ktore dokonalo polskich zaborow, NIE ISTNIALO jeszcze wcale 100lat przed 1.zaborem Polski. Postalo bowiem dopiero w r. 1701 z polaczenia Branderburgii z Prusami Ksiazecymi (ktore nota bene do 1657r. byly polskim lennem i guzik mogly podskakiwac). Zanim nowe panstwo pruskie sie zdazylo zmilitaryzowac (to zawsze troche trwa) i wpadlo na pomysl atakowania Polski Potr Wielki dawno juz nie zyl (1725). Ale co za roznica - panu gdzies wciaz dzwoni, kosciol niejasny, ale melodia jednaka. Pan nawet nie postrzega, jak bardzo jest niemiecki. Ale nie niemiecki w dzisiejszym sensie, bo dzis Niemcy to otwarty i az do bolu tolerancyjny kraj, ktory (przynajmniej jak na razie) nikomu niczego nie chce narzucac, co oczywiscie powoduje specyficzny wykwit, ktory gdzie indziej (a zwlaszcza w Polsce) nie bylby tolerowany. Ale to inny temat, wracajac do naszego: Pan jest prawdziwym skansenem niemieckosci sprzed ca. 60 juz lat. Tropienie wrogow, ustalanie, kto mysli nieprawidlowo, penetranckie zapytywania co kto robi w Niemczech i jak dlugo, szufladkowanie krytykow, oczekiwanie jednoznacznych deklarcji wg. panskich wzorcow prawdziwego patriotyzmu, zadanie zdeklarowania sie po jedynej slusznej stronie, sprawdzanie przynaleznosci narodowej i wystawianie odpowiedniej "Kennkarte" - to juz bylo...Swiat, a przynajmniej jakas jego czesc, poszedl dalej - bez pana doktora. Dzis Niemcy nie sa nastawione na militaryzm, w aktualnym i przynajmniej jeszcze w nastepnym pokoleniu nikomu w ten sposob nie beda zagrazac. W takiej wyjatkowej sytuacji historycznej, zamiast umiec z niej odpowiednio skorzystac, widzenie w Ameryce gwaranta bezpieczenstwa Polski na nastepne kilkanascie lat,jest belkotem politycznym, bo kto ma niby w tym wlasnie czasie zaatakowac? Tak mysla ci, ktorzy idac do przodu, maja glowy zwrocone do tylu na tragiczna , to prawda, ale jednak historie. Z glowa odwrocona wstecz trudno spostrzec i pojac "wings of change", trudno sie w nowym swiecie odnalezc, latwo natomiast o potkniecia i bledy. Tu nie chodzi tylko o stosunek do Niemiec, ale przede wszystkim o stosunek do Ameryki, ktora bardzo na niekorzysc sie zmienia, a Polacy niewiele z tego w swej masie i w swych elitach politycznych nie rozumieja. Byl na ten temat kilka tyg. temu w GW online doskonaly, bardzo madry artykul Antoniego Podolskiego "Europejski federalizm na nasza miare". Rzadki to glos ogromnego rozsadku w Polsce. Naprawde wart wysluchania (artykul mozna odnalezc wyszukiwarka GW). Wracajac od polityki swiatowej do Pana. Trudno pojac powod Pana meki w tym kraju. Czyzby z powodu prostytucji zarobkowej? Jeszcze trudniej pojac, czemu Pan wyrownanie krzywd panskiego ojca ceduje na swego adwersarza (Marian), odsylajac go do BdV po odszkodownie za spalone w II. wojnie mieszkanie panskiego rodziciela. W moim pojeciu obowiazkiem syna jest windykacja roszczen ojca.To Pan powinien o to wystapic, i wziac na siebie konsekwencje negatywnej odpowiedzi , ot chociazby w postaci odmowy dalszej pracy dla kontynuatora rezimu. Losy rozrzucily nas roznie po swiecie, czesto bez wlasnego wplywu na nie. Ja uwazam, ze waznym i madrym jest umiec sie bez zalow i zapieklej nienawisci w kazdej sytuacji odnalezc. Miec oczy otwarte na rzeczywistosc, rozum na zmiany, inteligencje na madra analize aktualnych realiow – to dla mnie program mimimum niestety nie kazdemu dany. Mozna mieszkajac w Niemczech, tu pracujac i zarabiajac (lub biorac pomoc socjalna, bo i takich znam) zapiekac sie w ukryciu w dawnych pretensjach (ktore choc uzasadnione to jednak dawne), pielegnowac zale i kompleksy i saczyc jad. Mozna tez sie starac, kazdy na swoim malym odcinku, wylapywac to co dobre, bo naprawde wiele tu sie zmienilo (mam glownie na mysli Niemcy zach.), po prostu przyczyniac sie do lepszego wzajemnego zrozumienia, bo to rzeczywiscie podstawa wspolnej Europy. Taka postawa bardziej mi odpowiada i przynosi lepsze owoce. Ot chocby takie, ze dwojka Niemcow z mojego bliskiego otoczenia zaczela uczyc sie polskiego jezyka, interesowac kultura, jezdzic do Krakowa (co polecalam ) etc. To tylko jeden z przykladow. Ja naprawde nie rozumiem, co mozna dobrego zbudowac na wiecznym jadzie. Szczerze mowiac zawiodl mnie pan proponujac "Angriffsflächen", ktorych poziom niestety nie wyszedl ponad sprawdzanie "prawidlowej przynaleznosci rasowej i narodowej" oraz prymitywnych "pyskowek" w ktorych jak widze chetnie bierze Pan udzial. Pozwalam sobie wylaczyc sie z tego, zycze Panu dalszych sukcesow na tym forum i pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Doceniam Pani pracowitosc, Panie Evo... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.07.03, 17:20 ciagle nie spostrzega Pani jednak, ze mamy inne rodzaje poczucia humoru... (ten Angriff to byl przeciez tylko zart i sonda Pani poczucia humoru, nic wiecej... Zadne Angriffy mnie nie bawia...) Nikogo nie atakuje na tym forum, a tylko tych, ktorzy atakuja mnie (jak np. Mariana, nie zna Pani tej historii) Do rzeczy, krotko, z braku czasu. 1. Popieram polityke CDU w kwestii stosunku do USA. Mam nadzieje, ze Pani ja zna 2. Tak sie dziwnie sklada, ze Rzad Polski ma takie wlasnie jak ja stanowisko wobec USA i UE. rozumiem, ze uwaza Pani, ze wszyscy oni patrza do "tylu"? Odpowiem krotko: polskie elity polityczne nie chca takiej Europy, jaka Pani nam tu opisuje i serwuje. 3. Po tematach niewygodnych , przeslizguje sie Pani. HISTORYCZNYM FAKTEM jest, ze to Prusacy namawiali kilkadziesiat lat Rosjan do dokonania rozbiorow Polski. 3. Nie jestem ani troche "niemiecki". Nie cenie ani dokladnosci, ani punktualnosci. A moje wystepy na forum traktuje jako zart i zabawe. 4. O stosunach USA-Niemcy kiedy szerzej napisze, tak, jak obiecalem. tylko krotko: te setki tysiecy samochodow sprzedawanych w USA, Niemcom byloby trudno sprzedac je gdzie indziej... pozdraviam jest niedziela i wlasnie ide do pracy nie wyrazam sie jednak z tego powodu zle o Niemcach, lub kapitalizmie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K Pani Evo, jeszcze kilka istotnych uwag... IP: 192.120.171.* 27.07.03, 18:42 tym razem 100 % powaznie, (co przychodzi mi z trudem, ale czego sie nie robi dla interesujacych kobiet..?) szczesliwie udalo mi sie w pracy pewne urzadzenia szybko poustawiac. Wie moge jeszcze, co nie co, napisac. 1. pytalem Pania, czy jest Pani Polka na stypendium, czy tez raczej kims, kto od dziecka tu mieszka? Dla mnie, w powaznej dyskusji jest istotne, czy blizszy jest Pani Polski, czy niemiecki interes narodowy. 2. Przed wojna Niemcy byly 2 razy (ekonomicznie) silnieszym krajem od Francji mam rocznik statyst. 1939 i odpowiednie dane Pani dostarcze. 3. Nie uwazam, aby okreslenie "prostytucja zarobkowa" bylo dowcipne. podobnie, jak "prostytucja malzenska". Wprawdzie jedno i drugie jest bardzo powszechne, ale trudno miec pretensje do ludzi, kobiet i mezczyzn szukajacych poprawy swojego losu. 4. Moje powody kontaktu od dziecka z Niemcami, to chec poznania, dlaczego spalili cala W-we po powstaniu i dlaczego zabili 6 mln Zydow, za wiedza i milczaca aprobata narodu. Zrozumialem te sprawy. Ale sa sprawy, o ktorych na forum nigdy nie napisze. 5. UNIA EUROPEJSKA jest na razie wspolnota gospodarcza i czesciowo kulturowa. To co Pani calkowicie pomija, to to,ze stworzenie z niej wspolnoty politycznej i militarnej moze sie dokonac tylko we wspolpracy ze STANAMI ZJEDNOCZONYMI, a nie wbrew nim. Bedac generalnie zwolennikiem UE, mam swiadomosc, ze proces integracji bedzie trwal kilka dziesiecioleci, w ktorym to okresie na wspolprace z USA bedziemy skazani. 6. Od osoby wyksztalconej mozna oczekiwac nie tylko zrozumienia, ale i uwzgledniania realiow. Nie czyni Pani tego. Stany Zjednoczone nie sa bohaterem mojego romansu, ale kraj wytwarzajacy 30 % swiatowego PNB, i ponoszacy 40 % wydatkow wojskowych na naszej Planecie nie moze byc w zadnej powaznej analizie pomijany. Doceniam Pani potencjal rozwojowy (jak Pani moze spostrzegla nie czesto pisuje dluzsze posty), ale brakuje Pani dwoch rzeczy: historycznej perspektywy i wyczucia pewnych kwestii politycznych, oraz praktycznej wiedzy o funkcjonowaniu polityki. Prosze nie traktowac tych uwag jako przycinki, ale przeciwnie, zachete do dalszej pracy. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Wielka tajemnica doktora JK. IP: *.dial.allstream.net 27.07.03, 18:56 4. Moje powody kontaktu od dziecka z Niemcami, to chec poznania, dlaczego spalili cala W-we po powstaniu i dlaczego zabili 6 mln Zydow, za wiedza i milczaca aprobata narodu. Zrozumialem te sprawy. Ale sa sprawy, o ktorych na forum nigdy nie napisze. =================== Jak tam doktorze druga czesc "kapitalu"? Gotowa juz jest, czy dalej wielka tajemnica ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Vitam, Diabelek... IP: 192.120.171.* 27.07.03, 19:03 szczerze? Moglbym napisac, ze mi sie nie chce... lato, kanikula, Warsteiner... Ale i polityczna pogoda nie jest sprzyjajaca... Jako "zwierze polityczne" nie mam zadnego interesu, pisac rzetelnych analiz (a obiecalem, ze nie bede pisal bajek), ktore zaszkodzilyby SLD... Rozumiemy sie? Ale kiedys napisze, moze wrzesien, lub pazdziernik... pozdraviam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Re: Vitam, Diabelek... IP: *.dial.allstream.net 27.07.03, 19:13 Gość portalu: J.K. napisał(a): > szczerze? > Moglbym napisac, ze mi sie nie chce... > lato, kanikula, Warsteiner... > > Ale i polityczna pogoda nie jest sprzyjajaca... > Jako "zwierze polityczne" nie mam zadnego interesu, > pisac rzetelnych analiz (a obiecalem, ze nie bede pisal bajek), > ktore zaszkodzilyby SLD... > Rozumiemy sie? > > Ale kiedys napisze, moze wrzesien, lub pazdziernik... > > pozdraviam ========================== To teraz socjaldemokraci moga szkodzic SLD tylko jesienia? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Naturalnie, glownie jesienia... IP: 192.120.171.* 27.07.03, 19:17 spadaja owoce z drzew. pozdraviam raz jeszcze i pedze do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Re: Naturalnie, glownie jesienia... IP: *.dial.allstream.net 27.07.03, 19:23 Gość portalu: J.K. napisał(a): > spadaja owoce z drzew. > > pozdraviam raz jeszcze i pedze do pracy. ------------ Autor: Gość: J.K. IP: *.dip0.t-ipconnect.de Data: 27-07-2003 17:20 + odpowiedz na list pozdraviam jest niedziela i wlasnie ide do pracy nie wyrazam sie jednak z tego powodu zle o Niemcach, lub kapitalizmie.... ================ Widze doktorze, ze w niedziele ciagnie Pan na dwa etaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Diaboli, kocham zarty... IP: 192.120.171.* 27.07.03, 19:31 ale chcesz, zebym cos popsul...??? komputer mam na 1.szym pietrze... a trzy analizatory na parterze... "pedze" co 10 min... w gore i dol. Co to czlowieka w zyciu nie spotka , nie ? Dlatego chyba tak kocham Ameryke... maja wiecej przestrzeni i nie trzeba biegac po pietrach. wystarczy zwykly rover. HEY. naprawde na dzis, koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Drogi adwersarzu J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 01:13 Odpowiadam jesnoczesnie na obie wypowiedzi: Gość portalu: J.K. napisał(a): > ciagle nie spostrzega Pani jednak, ze mamy inne rodzaje poczucia humoru.(ten Angriff to byl przeciez tylko zart i sonda Pani poczucia humoru, nic > wiecej... Zadne Angriffy mnie nie bawia...) Nikogo nie atakuje na tym forum, a tylko tych, ktorzy atakuja mnie > (jak np. Mariana, nie zna Pani tej historii) Nie zrozumial mnie Pan, ja ten "Angriff" interpretowalam jak najbardziej pozytywnie, jako gotowosc do rzeczowej wymiany argumentow. Brak tego bardzo na tym forum i nawet sie ucieszylam, ze jest ktos, kto ad rem bedzie "angriffsbereit". To wlasnie Pan tu mnie zawiodl, obiecujac wiecej, niz mogl dotrzymac. > Do rzeczy, krotko, z braku czasu. > 1. Popieram polityke CDU w kwestii stosunku do USA. > Mam nadzieje, ze Pani ja zna > 2. Tak sie dziwnie sklada, ze Rzad Polski ma takie wlasnie jak ja stanowisko wobec USA i UE. rozumiem, ze uwaza Pani, ze wszyscy oni patrza do "tylu"? Odpowiem krotko: polskie elity polityczne nie chca takiej Europy, jaka Pani nam tu opisuje i serwuje. Ja jedynie przedstawiam fragmenty wlasnych "narodowosciowo i politycznie" niezaleznych pogladow. Jak widze Pan, w przeciwienstwie do kilku osob na tym forum, ktore to rozumieja, uporczywie podobnie jak wiekszosc dyskutantow moje slowa falszywie interpretuje. Nie mam po prostu juz sily i energii, tlumaczyc na jezyk prosty kazdego wypowiadanego przeze mnie zdania i kazdej opini. Zdaje sobie sprawe, ze pisze skomplikowanie, wiem stad, ze nie pisze do wszystkich. > 3. Po tematach niewygodnych , przeslizguje sie Pani. > HISTORYCZNYM FAKTEM jest, ze to Prusacy namawiali kilkadziesiat lat Rosjan do dokonania rozbiorow Polski. Nic na to nie poradze, ze Prusy jako panstwo nie istnialy wtedy, gdy Pan im to przypisal. > 3. Nie jestem ani troche "niemiecki". > Nie cenie ani dokladnosci, ani punktualnosci. Nie o tym mowilam. Pan jest w sensie opisywanych przeze mnie dawnych cech niemieckich bardzo "staro"-niemiecki, ze swa sklonnoscia do szufladkowania.Co do drugiego cytowanego zdania to prawda, rzeczywiscie trzeba przyznac, iz dokladnosci tak historycznych jaki ekonomicznych Pan nie ceni - to zauwazam. > A moje wystepy na forum traktuje jako zart i zabawe. Alez ja Panu wierze, nie sposob wszak traktowac Panskich wypowiedzi inaczej. > 4. O stosunach USA-Niemcy kiedy szerzej napisze, tak, jak obiecalem. > tylko krotko: te setki tysiecy samochodow sprzedawanych w USA, Niemcom byloby trudno sprzedac je gdzie indziej... Pytaniem jest, czy chodzi Panu o jeden przyklad, czy o cala gosp. niemiecka. Sa w kazdym kraju galezie przemyslu mniej lub bardziej zalezne od eksportu, to prawda. Mnie zdawalo sie wszak, ze rozmawiamy w wymiarze makroekonomicznym, bo ten w ostatecznosci decyduje o polityce panstwa. A tu jest tak, i znow na to nic nie poradze, mimo calej do Pana sympatii, ze obroty handlowe Niemiec z Ameryka sa nizsze niz z Francja - w liczbach absolutnych. Ba, relatywnie rzecz biorac, sa nawet nizsze niz z Polska, jesli uwzglednic potencjal ekonomiczny i demograficzny. Ca. 2,5% niemieckich obrotow handlowych przypada na Polske. Czyli na kraj w sensie populacji ponad 7-krotnie mniejszy od USA przypada tylko 4.krotnie mniejszy obrot handlowy. Na porownywanie potencjalow ekonom. spuszczam milosierna zaslone milczenia. > jest niedziela i wlasnie ide do pracy > nie wyrazam sie jednak z tego powodu zle o Niemcach, lub kapitalizmie.... Jesli chodzi o kapitalizm tego nie sugerowalam, sugerowalam cos innego "aber darauf sind Sie nicht eingegangen". Nadal uwazam, ze nie odczuwa Pan wewnetrznej wolnosci w tym dla Pana goscinnym wszak kraju, i, ze jest to w Panskich wypowiedziach wyczuwalne. tym razem 100 % powaznie, (co przychodzi mi z trudem, ale czego sie nie robi dla interesujacych kobiet..? Mile zachowanie – dziekuje 1. pytalem Pania, czy jest Pani Polka na stypendium, czy tez raczej kims, kto od dziecka tu mieszka?Dla mnie, w powaznej dyskusji jest istotne, czy blizszy jest Pani Polski, czy niemiecki interes narodowy. Ani jestem stypendyska, ani w Niemczech od dziecka. W szufladkowaniu i przydzielaniu "Kennkarty" Panu nie pomoge. Wrecz odwrotnie, zeby Panu ta durna prace utrudnic dodam jeszcze zgodnie z prawda, ze kilka lat spedzilam w USA z ktorymi wiaza mnie scilsle wiezi osobiste, i ze nie ma w moim stosunku do tego kraju, zadnej niecheci lub antypatii. Niech Pan sobie sam zgaduje jaka "Volksliste" mi przypisac, nie pomoge, bo kategoryzowania ludzi za przynaleznosc narodowa i poglady po prostu organicznie nie znosze. Dla mnie liczy sie tylko to, kto jak mysli,jak sie swoim zachowaniem sam okresla, inaczej mowiac czy jest madry czy glupi niezaleznie od tego, czy pochodzi z Polski, Niemiec. USA lub Wysp Swietego Salomona.. To moja zasada, ktorej nawet dla Pana nie zmienie. Przed wojna Niemcy byly 2 razy (ekonomicznie) silnieszym krajem od Francji mam rocznik statyst. 1939 i odpowiednie dane Pani dostarcze. Prosze o to. 3. Nie uwazam, aby okreslenie "prostytucja zarobkowa" bylo dowcipne. podobnie, jak "prostytucja malzenska". Wprawdzie jedno i drugie jest bardzo powszechne, ale trudno miec pretensje do ludzi, kobiet i mezczyzn szukajacych poprawy swojego losu. Ja tego nieszukalam, ale naturalnie innym tego wcale niechce wyrzucac i moge zrozumiec. Tyle, ze widze Panska meke, dla Pana cena jest wysoka. 4. Moje powody kontaktu od dziecka z Niemcami, to chec poznania, dlaczego spalili cala W-we po powstaniu i dlaczego zabili 6 mln Zydow, za wiedza i milczaca aprobata narodu. Zrozumialem te sprawy. Ale sa sprawy, o ktorych na forum nigdy nie napisze. Jesli motywem Panskim bylo zrozumienie, ktore, jak Pan pisze juz sie dokonalo, to co teraz jest motywem? 5. UNIA EUROPEJSKA jest na razie wspolnota gospodarcza i czesciowo kulturowa.To co Pani calkowicie pomija, to to,ze stworzenie z niej wspolnoty politycznej i militarnej moze sie dokonac tylko we wspolpracy ze STANAMI ZJEDNOCZONYMI, a nie wbrew nim.Bedac generalnie zwolennikiem UE, mam swiadomosc, ze proces integracji bedzie trwal kilka dziesiecioleci, w ktorym to okresie na wspolprace z USA bedziemy skazani. Prosze przeczytac uwaznie co na ten temat juz napisalam na tym forum. Rzecz w tym, ze ja nie przecze waznosci USA dla Europy. Ja tylko twierdze, ze USA w swej dzisiejszej postaci dzialaja tak przeciw interesom europejskim jak i przeciw dobrze pojetym interesom wlasnym. 6. Od osoby wyksztalconej mozna oczekiwac nie tylko zrozumienia, ale i uwzgledniania realiow. Nie czyni Pani tego.Stany Zjednoczone nie sa bohaterem mojego romansu, ale kraj wytwarzajacy 30 % swiatowego PNB, i ponoszacy 40 % wydatkow wojskowych na naszej Planecie nie moze byc w zadnej powaznej analizie pomijany.Doceniam Pani potencjal rozwojowy (jak Pani moze spostrzegla nie czesto pisuje dluzsze posty), ale brakuje Pani dwoch rzeczy: historycznej perspektywy i wyczucia pewnych kwestii politycznych, oraz praktycznej wiedzy o funkcjonowaniu polityki. Prosze nie traktowac tych uwag jako przycinki, ale przeciwnie, zachete do dalszej pracy. J.K. Co do potencjalu USA – zgadzam sie.mniej wiecej (zdaje sie, ze 25% a nie 30% ale to drobiazg). W niczym USA nie chce ujac, nie jest to doprawdy moim zamiarem.Co do mojego potencjalu rozwojowego – niech Pan go nie przecenia. Jesli mialabym wziac serio Panskie slowa, nasza korespondencja musialaby sie sila rzeczy szybko skonczyc. Chyba nie o to Panu chodzi. Serdecznie pozdrawiam Eva P.S. Znow bylam pracowita i to po nocy!! – prosze o pochwale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: Drogi adwersarzu J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 04:03 Pani Evo , Nalerze tutaj swiadomie i z przyjemnoscia do Grupy tzw. nikulturalnych oszolomow , jednak druga moja przyjemnoscia jest czytanie ciekawych opinii ludzi majacych cos naprawde do powiedzenia. Rozumie , ze Pani tez cos chce z tego cyrku miec ale majac Pani talent wyrazania swoich opinii - przegadywanki ze wszystkim tutaj "möchte gern - irgendwas sein und wissen" nie maja wiekszego sensu. To jasne jak slonce , ze kto Pania chetnie czyta zna doskonale odpowiedz na wszystkie pytania na ktore Pani jeszcze x razy usiluje odpowiedziec tylko po to aby na slabym poziomie dowartosciowac zakompleksionych adwersarzy przyjemnoscia rozmowy z Pania ,a cala rozmowe zamienia w tzw. ( powiem swoim jezykiem ) ... jeba*nie w BANIE. Prosze wiec wziasc pod uwage , ze ma pani jeszcze "stalych czytelnikow" czytajacych pani polityczne opinie chetniej niz artykuly "Wyborczej" a nawet jezeli mieli by sie z Pani opiniami nie zawsze zgadzac - siedacymi cicho jak mysz pod miotla , bo przeciez gdybym chcial popelnic samobojstwo , to zawsze moge sie jeszcze zucic pod ciezarowke ... co zreszta Panu Dr. J.K. oprucz uzupelnienia wyksztalcenie , serdecznie doradzam :-) Gdyby ze wstretu do dokladnosci i punktualnosci mial ulubiona przepasowac - to polecam autostrade A 5 ... kursuja w odstepach co 10 sek. wybor duzy Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 drodzy Niemcy 28.07.03, 07:06 A nie moglibyscie pogadac sobie po niemiecku na forum np. Frankfurter Allgemeine Zeitung. Byloby wam latwiej i przyjemniej, nie narazalibyscie sie na ataki "Polaczkow". Zreszta volksdojczowi hansowi pisanie po polsku topornie idzie, a taka mase bledow ortograficznych to przy calej mojej wyrozumialosci pominac nie moge. Mam nadzieje, ze po niemiecku idzie ci hans lepiej. Bo taki ni pies ni wydra to fatalna sprawa. Gość portalu: haaanes napisał(a): > Pani Evo , > > Nalerze tutaj swiadomie i z przyjemnoscia do Grupy tzw. > nikulturalnych oszolomow , jednak druga moja przyjemnoscia jest > czytanie ciekawych opinii ludzi majacych cos naprawde do > powiedzenia. > > Rozumie , ze Pani tez cos chce z tego cyrku miec > ale majac Pani talent wyrazania swoich opinii - przegadywanki ze > wszystkim tutaj "möchte gern - irgendwas sein und wissen" nie > maja wiekszego sensu. > > To jasne jak slonce , ze kto Pania chetnie czyta zna doskonale > odpowiedz na wszystkie pytania na ktore Pani jeszcze x razy > usiluje odpowiedziec tylko po to aby na slabym poziomie > dowartosciowac zakompleksionych adwersarzy przyjemnoscia rozmowy > z Pania ,a cala rozmowe zamienia w tzw. ( powiem swoim > jezykiem ) ... jeba*nie w BANIE. > > Prosze wiec wziasc pod uwage , ze ma pani jeszcze "stalych > czytelnikow" czytajacych pani polityczne opinie chetniej niz > artykuly "Wyborczej" a nawet jezeli mieli by sie z Pani opiniami > nie zawsze zgadzac - siedacymi cicho jak mysz pod miotla , bo > przeciez gdybym chcial popelnic samobojstwo , to zawsze moge sie > jeszcze zucic pod ciezarowke ... co zreszta Panu Dr. J.K. oprucz > uzupelnienia wyksztalcenie , serdecznie doradzam :-) > > Gdyby ze wstretu do dokladnosci i punktualnosci mial ulubiona > przepasowac - to polecam autostrade A 5 ... kursuja w odstepach > co 10 sek. wybor duzy > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: drodzy Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 18:39 galaxy2099 napisał: > A nie moglibyscie pogadac sobie po niemiecku na forum np. Frankfurter Allgemeine Zeitung. Hej, no prosze wiesz , ze cos takiego istnieje. Poniewaz jednak podejrzewam, ze FAZ nie czytujesz,zeby cie ucieszyc/rozzloscic (niepotrzebne skreslic) bede czasem wtracac pare zdan po niemiecku na tym forum. Moze to podniesie twa zdolnosc pojmowania, jesli zmienimy jezyk? Jestem z natury niepoprawna optymistka. I nie samobiczuj sie slowem "Polaczki", bo to obrazliwe i niepotrzebne. Nikt tu takich atakow ani zadnych innych nie uprawia – wyluzuj sie chlopie. Aha, jeszcze jedno, nie gan haaanesa za jezyk, spojrz na swoje i inne teksty na tym forum. Znasz przypowiesc biblijna o belce i zdzble? "Bo taki ni pies ni wydra to fatalna sprawa" Jeszcze raz radze – wyluzuj. Ani sie spostrzegles, a powoli zaczyna dogorywac polska zasciankowosc i ksenofobia. Kraj sie otwiera, przylacza do Europy i coraz wiecej bedzie takich "ni pies ni wydra". Staraj sie choc troche dotrzymac kroku, bo inaczej wkrotce nikt cie nie zrozumie. Na zachodzie dyskusji na tym twoim poziomie dawno juz nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: drodzy Niemcy 29.07.03, 05:49 Nie denerwuj sie tak kobietko. Nie musisz tez tak wkolko powtarzac jaka to "swiatowa pani" jestes bo na Reichu swiat sie ani nie zaczyna ani tez nie konczy. Ja sie nie obrazam na nikogo ani nie denerwuje, a wyluzowany jestem "notorycznie". Notabene to twoje zaklinanie i przywolywanie luzu w co drugim twoim zdaniu jest symptomatyczne. Wskazuje na to, ze u ciebie tego luzu deficyt. Kraj sie przylacza do Europy to fakt ale Europa to nie od razu swiat lub jego pepek jak sie wielu na tym i owym forum wydaje w calej zarozumialosci. Powiedzialbym nawet, ze Europa to przezytek, lata swietnosci ma za soba. Przyszlosc bedzie nalezala do innych. Wiec pokory troche kobietko doradzam. A co do hansa przez wiele aaa to zycze udanych dyskusji z tym tuzem intelektualny, ktoremu sloma z butow wychodzi przy kazdym zdaniu, ktroe pisze. Jesli uwazasz, ten poziom dyskusji jaki on prowadzi, za wzorcowy to lepiej rzeczywiscie podyskutujcie po niemiecku. Biedna Europa tez raczej nic nie wyniesie z takiego euroobywatela. Naszczescie to Niemiec, nie pojdzie na nasze Polakow konto. Gość portalu: Eva napisał(a): > galaxy2099 napisał: > > > A nie moglibyscie pogadac sobie po niemiecku na forum > np. Frankfurter Allgemeine Zeitung. > > Hej, no prosze wiesz , ze cos takiego istnieje. Poniewaz > jednak podejrzewam, ze FAZ nie czytujesz,zeby cie > ucieszyc/rozzloscic (niepotrzebne skreslic) bede czasem > wtracac pare zdan po niemiecku na tym forum. Moze to > podniesie twa zdolnosc pojmowania, jesli zmienimy jezyk? > Jestem z natury niepoprawna optymistka. I nie samobiczuj > sie slowem "Polaczki", bo to obrazliwe i niepotrzebne. > Nikt tu takich atakow ani zadnych innych nie uprawia – > wyluzuj sie chlopie. Aha, jeszcze jedno, nie gan haaanesa > za jezyk, spojrz na swoje i inne teksty na tym forum. > Znasz przypowiesc biblijna o belce i zdzble? > > "Bo taki ni pies ni wydra to fatalna sprawa" Jeszcze raz > radze – wyluzuj. Ani sie spostrzegles, a powoli zaczyna > dogorywac polska zasciankowosc i ksenofobia. Kraj sie > otwiera, przylacza do Europy i coraz wiecej bedzie takich > "ni pies ni wydra". Staraj sie choc troche dotrzymac > kroku, bo inaczej wkrotce nikt cie nie zrozumie. Na > zachodzie dyskusji na tym twoim poziomie dawno juz nie ma. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Dziekuje IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 18:48 Gość portalu: haaanes napisał(a): > Pani Evo , > > Nalerze tutaj swiadomie i z przyjemnoscia do Grupy tzw. > nikulturalnych oszolomow (...) (..) co zreszta Panu Dr. J.K. oprucz > uzupelnienia wyksztalcenie , serdecznie doradzam :-) > > Gdyby ze wstretu do dokladnosci i punktualnosci mial ulubiona > przepasowac - to polecam autostrade A 5 ... kursuja w odstepach > co 10 sek. wybor duzy > Dziekuje za mile slowa pod moim adresem. B. dowcipnie zestawil Pan niepunktualnosc P. J.K. z frekfencja ciezarowek mknacych po autostradzie. Z drugiej zas strony Panskie polecenie jest wewnetrznie sprzeczne i biedny J:K: moze nie wiedziec, za co ma sie zlapac. Po co ma sie doksztalcac, skoro i tak poleca mu Pan rzucenie sie pod ciezarowke na autostradzie? Z drugiej strony po co ma sie rzucac, skoro jak Pan sam sugeruje, jest w stanie sie doksztalcic? Fragen über Fragen (to dla galaxy 2099). Mam nadzieje, ze P.J.K.wybierze to drugie i bede miec nadal adwersarza na tym forum. Pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. DLA EVY: Francja, Niemcy, rok 1937 IP: 192.120.171.* 28.07.03, 09:00 Przesylam dane, o ktorych wspominalem. Zrodlo: Rocznik statystyczny, GUS, Warszawa 1939. (na zyczenie chetnie wysle kopie) Podstawowe dane ekonomiczne za rok 1937 Francja Niemcy prod en elektr (mld kWh) 17,6 50,0 prod stali (mln ton) 7,9 19,8 aluminium (tys t) 35 128 cement (mln t) 4,2 12,6 EXPORT (mld zl) 5,0 12,5 wybralem kilka typowych wskaznikow. Czy wierzy mi Pani, ze niemiecki potencjal przemyslowy byl wtedy 2 razy wiekszy od francuskiego? Czy tez rozpoczynamy dyskusje? 2. Do Sprawy, ze to NASI ZACHODNI SASIEDZI na poczatku 18.wieku zaproponowali Rosji rozbior Polski, rowniez powroce. Tym razem, naturalnie, z cytatami. Pozdraviam. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. DLA EVY: Francja, Niemcy, rok 1937 IP: 192.120.171.* 28.07.03, 09:03 jeszcze raz, poniewaz jest to slabo czytelne: Francja - Niemcy prod en elektr (mld kWh) 17,6 - 50,0 prod stali (mln ton) 7,9 - 19,8 aluminium (tys t) 35 - 128 cement (mln t) 4,2 - 12,6 EXPORT (mld zl) 5,0 - 12,5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Dla J.K. - Francja, Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 18:55 Gość portalu: J.K. napisał(a): > Przesylam dane, o ktorych wspominalem. > Zrodlo: Rocznik statystyczny, GUS, Warszawa 1939. > (na zyczenie chetnie wysle kopie) > > Podstawowe dane ekonomiczne za rok 1937 > > Francja Niemcy > > prod en elektr (mld kWh) 17,6 50,0 > prod stali (mln ton) 7,9 19,8 > aluminium (tys t) 35 128 > cement (mln t) 4,2 12,6 > EXPORT (mld zl) 5,0 12,5 > > wybralem kilka typowych wskaznikow. > Czy wierzy mi Pani, ze niemiecki potencjal przemyslowy byl wtedy > 2 razy wiekszy od francuskiego? > Czy tez rozpoczynamy dyskusje? > "...wybralem kilka typowych wskaznikow. Czy wierzy mi Pani, ze niemiecki potencjal przemyslowy byl wtedy 2 razy wiekszy od francuskiego?Czy tez rozpoczynamy dyskusje?.." Mily Panie J.K., nie ma wyjscia, rozpoczynamy dyskusje (szkolenie, wyklad?). Przedstawil mi sie Pan swego czasu jako ekonomista,.coz "die Verwirrung ist perfekt" (to dla galaxy2099 –prosil o niemiecki, bo wreszcie cos chce z tej dyskusji pojac) W ekonomii dokonuje sie porownan miedzynarodowych per capita – to zasada podstawowa. Coz, skonczylismy najwyrazniej zupelnie rozne szkoly. Studiowalam raz w Polsce i raz w Niemczech i musze przyznac, ze w obu przypadkach uczona na ten temat tak samo. Czyli Panie dr. J.K.: Bierzemy PKB (BIP) danego kraju oraz liczbe jego ludnosci, obliczamy (poprzez dzialanie arytmetyczne zwane dzielenie) PKB na glowe mieszkanca, to samo robimy z drugim krajem a na koniec porownujemy wyniki. Jesli chcemy porownac konkretne galezie gosp. (ot, chocby produkcje stali) postepujemy dokladnie tak samo. Jesliby stosowac Panska "metodologie" porownywania wielkosci absolutnych, to okazaloby sie szybko, ze dzisiejsza Rosja jest silniejsza ekonom. od wielu krajow Europy Zach. Jej aktualny PKB odpowiada, jesli dobrze pamietam, PKB Holandii. I co z tego wynika? Ilu Holendrow i ilu Rosjan potrzeba bylo, aby osiagnac podobny wynik? Dlaczego takie kraje jak Luxemburg sa na gorze listy najbogatszych w Europie?. Bo maja b.wysoki PKB przy malej liczbie ludnosci, czyli wysoki wskaznik per capita. Musze zerknac w pracy, czy mam takie dane przedwojenne nt. Niemiec i Francji. Jesli Pan to znajdzie to prosze podac. Tylko wtedy mozna bedzie stwierdzic, kto z nas ma racje. 2. Jakby malo tego co powyzej: Wybral Pan przyklady w duzym stopniu z przemyslu ciezkiego(aluminium, cement, STAL!). Tym potwierdza Pan, to co pisalam: Niemcy "stawialy" gospodarke na nogi, rozwijac w blyskawicznym tempie przemysl zbrojeniowy i sila rzeczy wszystkie zwiazane z nim galezie, czyli przem. ciezki (w tym glownie maszynowy, chemiczny etc.). Oczywiscie przem. energetyczny byl warunkiem sine qua non tego rozwoju. 3. Jeszcze cos na marginesie: Na te oficjalne dane naprawde nalezy patrzec z duza ostroznoscia. Goebbels uprawial kreatywna ksiegowsc, w dyktaturach jest to szczegolnie latwe. Ale nie tylko tam. W Stanach udowodniono okolo 40 koncernom praktyki Enronu. Zawyzaly one wyniki ekonom. czasem az o 70% w porownaniu z rzeczywistymi. Udzial koncernow (duzych firm) w wytwarzaniau PKB wynosi tam ok. 50%. (dokladnie teraz nie wiem, bo pisze z domu i nie mam pod reka danych). Czy ktokolwiek skorygowal z tego powodu chocby tylko o 10% do dolu oficjalny PKB Ameryki. Nie!! Mamy tu wiec doczynienia z typowym przykladem gosp. "wirtualnej", gdzie sam diabel na koniec juz nie wie, jak wyglada rzeczywisty potencjal ekonomiczny kraju. Podobne metody stosowal kiedys ZSSR i kraje "bloku wsch.". Wielu zach.-niem. profesorow nie moze sie do dzis dnia nadziwic, jak to sie stalo, ze NRD bylo w tak oplakanym stanie w momencie przylaczenia. Przeciez statystyki mowily co innego.Sama bylam swiadkiem takiej wypowiedzi prof. Rürupa (czy jak sie tam go pisze) w zeszlym roku na konferencji pod Hannowerem. Nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac. Ale z drugiej strony wyjscia nie ma, na czyms trzeba sie oprzec porownujac. Czyli czekam raz jeszcze na dane, tym razem prawidlowo zestawione. Czekam tez wciaz na pochwale za pracowitosc, potrzebuje pilnie motywacji. Pozdrawiam Eva P.S. Ma Pan jakies imie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Nie, pani Evo. - 2. dalej o historii Prus. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.03, 22:25 odpowiem na post szerzej nastepnym razem, naprawde przewracam sie z przepracowania. 1. Mimo Pani podziwu dla kreatywnej ksiegowosci Göbbelsa sa to dane absolutne. znakomicie przekladaly sie one w latach 1939-41 na produkcje czolgow, samolotow itd... Uklad Wersalski zalamal sie dlatego, ze glowny FILAR tego ukladu, Francja, byla po prostu za slaba... PISALEM o calkowitym (absolutnym) potencjale ekonomicznym Rzeszy, a nie per capita! 2. Wracamy do Historii Prus. Zrodlo: Encyklopedia powszechna, Gutenberg, W-wa, 1934. T.14 s. 150. cytat: "Fryderyk I (1688-1713) koronowal sie 1701 w Krolewcu na krola pruskiego".... Otoz droga Pani Ewo, jak widac, Prusy spokojnie juz sobie wtedy istnialy... nastepnym razem znajde Pani zrodla, mowiace o namawianiu przez Prusakow Piotra I do rozbiorow Polski. Jak zaznaczylem, Piotr I nie zgodzil sie na to. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinia wybierzemy Toniego na prezydenta USA IP: *.nv.nv.cox.net 26.07.03, 04:46 nawet konstytucje sie do tego zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Prezydent Blair IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 09:45 Gość portalu: kl napisał(a): > Blair na guwernatora Kalifornii Terminator ma podobno na to stanowisko startowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janstan Ash się pogubił -to niedorzeczne IP: 217.153.35.* 28.07.03, 11:28 Teza Asha - o ile ja dobrze zrozumialem -Blair bylby najlepszym prezydenetm zjednoczonej Europy, bo go najbardziej lubia Amerykanie jest niedorzeczna. To oznacza de facto, ze Amerykanie mieliby wybierac naszych przywodcow -wybieralibysmy prezydenta, przewodniczacego, czy jakie tam stanowisko w koncu powstanie na podsatwie plebiscytu popularnosci w USA. Takie podejscie to kolejny glos na rzecz braku jakiejkolwiek autonomi Europy - "robmy tak zeby Amerykanie byli z nas zadowoleni". Na szczescie takie poglady w Europie to rzadkosc (choć nie w Polsce) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Ash się pogubił -to niedorzeczne IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 21:04 Gość portalu: janstan napisał(a): > Teza Asha - o ile ja dobrze zrozumialem -Blair bylby najlepszym > prezydenetm zjednoczonej Europy, bo go najbardziej lubia > Amerykanie jest niedorzeczna. To oznacza de facto, ze Amerykanie > mieliby wybierac naszych przywodcow -wybieralibysmy prezydenta, > przewodniczacego, czy jakie tam stanowisko w koncu powstanie na > podsatwie plebiscytu popularnosci w USA. Takie podejscie to > kolejny glos na rzecz braku jakiejkolwiek autonomi Europy - > "robmy tak zeby Amerykanie byli z nas zadowoleni". Na szczescie > takie poglady w Europie to rzadkosc (choć nie w Polsce) Trafne spostrzezenie. Taka jest logika angielska od dawna juz, a teraz tacy jak p. Ash probuja przekonac don reszte Europy. Tzw. "nowa" Europa jest w duzym stopniu "za", "stara" nie, wiec sie ja wyzywa od antyamerykanskich i niewzdziecznych. Rowniez na tym forum niektorzy jak np. J.K. widza dla takich kretaczy i uszustow jak Blair "swietlana przyszlosc". Mozna lubic postawe zyciowa "na kolanach" ale, czy trzeba ja polecac innym? Pan Ash powinien raczej zabiegac w USA o jakis dobry stolek dla swego ulubienca, bo ten aktualny bardzo sie chwieje, wlasnie dzieki kolejnej amerykanskiej zdradzie dokonanej na Anglikach. Blairowi nalezy sie wiec "stolkowe" odszkodowanie od Ameryki a nie od Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Do Ewy, krotko jeszcze... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.03, 22:55 "gasilem" juz ekran... ale jeszcze skontrolowalem ten Pani post... Pani Evo, naprawde glupio mi, ze musze sie tlumaczyc (po raz kolejny). To forum, jest to forum 20-to (glownie) latkow... Dostosowujac sie do tego stylu, wiekszosc moich postow, to zarty. (wyjawszy moje ostatnie posty i dyskusje z Pania) czyz i w mojej uwadze o Blairze nie widac lekkiej ironii? Niech postara sie Pani, w wielu postach , ktore tu sie pojawiaja, poszukac drugiego dna... Moze nie bedzie madrzej, ale... weselej... pozdraviam raz jeszcze J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Do Ewy, krotko jeszcze... IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 23:02 Oj, Oj jotka wydaje mi sie, ze to TY jestes tym zartem. Jak zwykle zreszta. ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Dla J.K:Odp. na poprzedni list i ostatni IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.03, 01:17 Gość portalu: J.K. napisał(a) wiele. Moja odpowiedz na 2 ostatnie listy: "Mimo Pani podziwu dla kreatywnej ksiegowosci Göbbelsa sa to dane absolutne.znakomicie przekladaly sie one w latach 1939-41 na produkcje czolgow, samolotow itd..." To juz troche niegrzeczne. To nie ja, lecz Pan powoluje sie na statystyki Goebbelsa, ja zas krytykuje ich wiarygodnosc. Nawet jesli w 1939 r. wyladowaly one w polskim roczniku statystycznym. Pracuje od lat naukowo ("produkuje" w wolnych od dyskusji chwilach ksiazki) i wiem dobrze, jak jedni od drugich przejmuja bezkrytycznie statystyki. To zreszta poniekad zrozumiale, bo trudno kazdemu wszystko na tym bozym swiecie sprawdzic. Caly czas powtarzam tez, ze Niemcy nakrecaly wowczas skutecznie gosp.zbrojeniami, wiec nie dziwi mnie wcale prod. czolgow lub samolotow.. "PISALEM o calkowitym (absolutnym) potencjale ekonomicznym Rzeszy, a nie per capita!" No wlasnie - to jest to, co ja Panu jako podobno ekonomiscie i to jeszcze z tytulem naukowym zarzucam! Ja z takimi porownaniami nigdy sie nie zgodze, bo sa sprzeczne ze wszystkimi zasadami ekonomii. Pan stosuje zasade wybiorczosci (przem. ciezki) nastepnie podaje liczby absolutne, robi "ksiezycowe" porownania, a to jest metodologicznie niedopuszczalne. Pan napisal ktoregos dnia, ze Prusy juz na 100 lat przed zaborami staraly sie do nich przekonac Piotra Wielkiego. Ja na to odpisalam (27.07)., ze: "Panstwo pruskie, ktore dokonalo polskich zaborow, NIE ISTNIALO jeszcze wcale 100lat przed 1.zaborem Polski. Postalo bowiem dopiero w r. 1701 (...)" Chodzilo mi o to, ze zanim Prusy sie uzbroily i staly agresywne, w miedzyczasie Piotr Wielki juz nie zyl (1725). Np. Aneksje Slaska zaczely Prusy w 1740 r. Wczesniej byly skierowane na rozgrywki z innymi ksiestwami niemieckimi i nie tylko (np. Schlezwig-Holstein). Dzis (28.07) Pan "odkrywa", ze : "Fryderyk I (1688-1713) koronowal sie 1701 w Krolewcu na krola pruskiego (..)" Ale czy ja dokladnie tego nie mowilam? Jaki to wszystko ma sens? Dajmy sobie spokoj, ja nie jestem w stanie wyjasniac Panu wszystkiego po 2x. Proponuje rozstanie w zgodzie i wzajemnym szacunku. To i tak bardzo wiele na tym rozwrzeszczanym glupio forum. Mowiac z niemiecka (dla galaxy2099): "Wir reden aneinander vorbei" Pozdrawiam Eva P.S. W ostatniej cgwili przed wyslaniem spostrzeglam: Gość: J.K. 28-07-2003 22:55 "gasilem" juz ekran...ale jeszcze skontrolowalem ten Pani post...Pani Evo, naprawde glupio mi, ze musze sie tlumaczyc (po raz kolejny).To forum, jest to forum 20-to (glownie) latkow...Dostosowujac sie do tego stylu, wiekszosc moich postow, to zarty (wyjawszy moje ostatnie posty i dyskusje z Pania) czyz i w mojej uwadze o Blairze nie widac lekkiej ironii? Niech postara sie Pani, w wielu postach , ktore tu sie pojawiaja, poszukac drugiego dna...Moze nie bedzie madrzej, ale... weselej...pozdraviam raz jeszcze J.K." O.K.Dajmy sobie jeszcze raz szanse. Ale tym razem na serio,rzeczowiej, madrzej i uwazniej. Jesli chodzi o wesolosc, najwieksza wesolosc budzi glupota (wyzwiska, tort w gebe)– przykro mi nie jestem zwolennikiem. Mimo to jestem urodzona optymistka tzw. "wesolkiem", tyle, ze przy pomocy innych metod.. Jak Pan ma na imie? Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Trudno ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.03, 07:38 sie z Pania rozmnawia... czy moze jednak zgodzimy sie co do jednego, ze w latach 1701-25 Prusy juz istnialy, a Piotr I zyl? o ten okres mi od poczatku chodzilo i o to, ze juz na poczatku zlozono mu projekt rozbioru Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. jeszczek krotko do ekonomii Niemiec... IP: 192.120.171.* 29.07.03, 08:13 i "pedze" niestety do swojej pracy. Chetnie przesle pani statystyki z lat 1928-37 na wskazany adres. Wzrost produkcji niemieckiej w pod koniec lat 30-tych siegal ca. 30 % w stosunku do konca lat 20-tych, sprzed kryzysu. Da sie to posrednio udowodnic. Nie byly to jedynie klamstwa Göbbelsa. Zlikwidowano bezrobocie i rozwijano produkcje dla Armii, to fakt , ale budowano tez domy i autostrady. Niemcy NAPRAWDE wyszly z kryzysu, wiec musialo to miec odzwierciedlenie we wskaznkikach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: jeszczek krotko do ekonomii Niemiec... IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.03, 23:53 Gość portalu: J.K. napisał(a): Drogi J.K., Pan pisze: "czy moze jednak zgodzimy sie co do jednego, ze w latach 1701-25 Prusy juz istnialy, a Piotr I zyl? " Naturalnie, ze sie zgodzimy - to jest prawda. > Chetnie przesle pani statystyki z lat 1928-37 > na wskazany adres. Dla rzetelnej analizy porownawczej potrzebuje tylko PKB i ilosc mieszkancow obu krajow. Jesli Pan to ma, prosze o te dane na tym forum. Nie chce tu podawac mego adresu, bo kto wie, czy pozniej jacys medrcy nie beda mi zapelniac skrzynki poczt. swoimi "produktami intelektu". Wystarczy, ze robia to w sieci. > Nie byly to jedynie klamstwa Göbbelsa. >Zlikwidowano bezrobocie i rozwijano produkcje dla Armii, to fakt , ale budowano tez domy i autostrady. Niemcy NAPRAWDE wyszly z kryzysu, wiec musialo to miec odzwierciedlenie we wskaznkikach. I tu nie ma miedzy nami sporu. Tez uwazam, ze Niemcy wyszly z kryzysu i, ze statystyki, choc "ufryzowane", w duzym stopniu to oddaja, mimo oczywistej przesady. Ale nie o to w koncu mi chodzi. Ja uwazam, iz wyjscie na prosta za pomoca militaryzacji mialo krotkie nogi. Zreszta nie tylko ja,na ten temat ekonomisci napisali juz tomy. Gdyby Hitler nie rozpoczal wojny, po kilku dalszych latach takiego "uzdrawiania" zaczalby miec powazne klopoty ekonom. w kraju. Po prostu gospodarka nie byla w stanie rownowagi, miala zbyt silny "przechyl" w jedna strone. Wojna "wyratowala" go z takiej opresji. Ani to nowa metoda, ani tez przebrzmiala. Pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: jeszczek krotko do ekonomii Niemiec... IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.03, 15:42 > > Dla rzetelnej analizy porownawczej potrzebuje tylko PKB i > ilosc mieszkancow obu krajow. Dochod narodowy Niemiec w 1937 - ok. 17 mld $ przy prawie 80-ciu milionach obywateli Dochod narodowy Francji w 1937 - ok. 10 mld $ przy ok. 40-tu milionach obywateli Procent dochodu narodowego wydawany na obrone byl odpowiednio - 23,5% w Niemczech i ok. 9,1 we Francji ... stad takie dysproporcje w produkcji wyrobow "uzytecznych" dla celow zbrojeniowych jak stal itd. Warto moze nadmienic , ze tak wysokie wydatki zbrojeniowe powodowaly , ze w tym roku Niemcy posiadaly 14,5 % potencjalu zbrojenioweg na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: jeszczek krotko do ekonomii Niemiec... IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.03, 15:47 Sorry, jak ma juz byc dokladnie ... to nie posiadaly - tylko w 1937 WYPRODUKOWALY 14,5 % potencjalu zbrojeniowego na swiecie Hanes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zez Re: Blair do dymisji, nie niemcy, cos nie tak ? IP: *.proxy.aol.com 30.07.03, 16:59 Zlodziej ukradl a cygana powiesili , bledna dyskusja. Blairowi wydzie bokiem planowany dochod z Iraku , tak jak w swoim czasie Hitlerowi. Rozlew krwi szczescia nie daje , niemcy nie zapomna swojej zachlannosci dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Brak zgody. - krotkie info. IP: 192.120.171.* 30.07.03, 16:54 moze innym razem wiecej , nie mam czasu teraz. Niemcy w roku 1937 (bez Austrii) mialy ca. 68 mln. ludnosci Francja ca. 42. Co do PKB tez mam inne dane, ale musze je znalezc. (wyzsze dla Niemiec) Konkluzja: dochod narodowy, per capita, byl juz wtedy nieco wyzszy w Niemczech, niz we Francji. A przede wszystkim wyzsza byla wydajnosc pracy w przemysle niemieckim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: Brak zgody. - krotkie info. IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 04:54 > moze innym razem wiecej , nie mam czasu teraz. > > Niemcy w roku 1937 (bez Austrii) mialy ca. 68 mln. ludnosci > Francja ca. 42. > Nie chce isc na "zaparte" ale juz w 1914 roku Niemcy mialy 68 mln. ludnosci - puzniej byly straty teretorialne i w wyniku wojny , ale przez nastepnych 20 lat przyrost ludnosci byl w granicach okolo 1 % - nie mam dokladnych danych , ale kiedys zajmowalem sie tym tematem i przypominam sobie dla lat przedwojennych liczbe 78 - czyli cos kolo 80 mln. > Co do PKB tez mam inne dane, ale musze je znalezc. > (wyzsze dla Niemiec) > Zrodlo- "Mocarstwa swiata" autor Paul Kennedy > Konkluzja: dochod narodowy, per capita, > byl juz wtedy nieco wyzszy w Niemczech, niz we Francji. > A przede wszystkim wyzsza byla wydajnosc pracy w przemysle niemieckim. I tu jest wlasnie pies pogrzebany - w 1937-9 gospodarki demokracji zachodnich jeszcze sie po kryzysie z lat 20-tych nie pozbieraly i tak naprywde produkcja byla u nich nizsza niz porownywalnie w roku 1928 !!! Nie znaczy to , ze nie posiadaly "mocy produkcyjnej" , ale poprostu , ze z powodu koniunktory ich gospodarki pracowaly na "pol gwizdka" - w Niemczech z powodu priorytetow zbrojeniowych p. Hitlera przemysl ciezki lecial "pelna para" i jest sprawa normalna , ze efektywnosc byla "wyzsza". Na dowod tej teori ktora normalnie bylo by ciezko udowodnic rocznikiem statystycznym ( bo nie ma tam co kto mogl wyprodokowac - tylko co wyprodukowal! ) ... niech posluzy fakt z gospodarki USA - przed wojna produkowali mniej samolotow nie np. Niemcy , bo nie bylo na to koniunktory , jednak moce produkcyjne ich gospodarki byly tak potezne , ze w czasie wojny mogli ta produkcje bez problemu zwielokrotnic z 5000 w 1939 - do 96 000 w 1944 - podczas gdy Niemcy na dokonamie skoku w produkcji w skali nieporownalnie nizszej ( 8 000 - 1939 do 35 000 w 1944 ) podtrzebowali gospodarek calej podbitej Europy i milonow robotnikow przymusowych pracujacych ze tak powiem na okraglo 24 godz. Podobnie do USA miala sie W.Bryt - nie mozna wiec na podstawie liczb rocznika z 1939 roku wyciagac fauszywych danych , ze gospodarki demokracji zachodnich byly slabsze Nie trzeba produkowac tysiecy czolgow jezeli Armia nie chce ich kupic - nie znaczy to jednak , ze ich produkowac nie sa w stanie jezeli tylko zjawi sie "pakiet zamowien" i "strumien" szmalu :-) ..... w Niemczech ten strumien przyszedl wczesniej , choc ich gospodarka byla jeszcze za slaba i do takiego wysilku przygotowana jeszcze nie byla - czego dowodem sa liczby z roku 1943 - 1944 a nie z roku kiedy gospodarki demokracji zachodnich spaly jeszcze snem zimowym :-)) Hanes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: jeszczek krotko do ekonomii Niemiec... IP: 134.155.41.* 30.07.03, 17:08 Gość portalu: haaanes napisał(a): > > > > Dla rzetelnej analizy porownawczej potrzebuje tylko PKB i > > ilosc mieszkancow obu krajow. > > Dochod narodowy Niemiec w 1937 - ok. 17 mld $ przy prawie 80-ciu > milionach obywateli > > Dochod narodowy Francji w 1937 - ok. 10 mld $ przy ok. 40-tu > milionach obywateli > > Procent dochodu narodowego wydawany na obrone byl odpowiednio - > 23,5% w Niemczech i ok. 9,1 we Francji ... stad takie > dysproporcje w produkcji wyrobow "uzytecznych" dla celow > zbrojeniowych jak stal itd. > > Warto moze nadmienic , ze tak wysokie wydatki zbrojeniowe > powodowaly , ze w tym roku Niemcy posiadaly 14,5 % potencjalu > zbrojenioweg na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Zabawne, ze z Niemiec lepiej widac niz z Anglii CO 30.07.03, 19:51 sie w Londynie chwieje... A Blair sie nie chwieje, pani Ewo, zdazyl juz zwalic na spin doctora, a spin doctor...po dlugim zamknietym leczeniu psychiatrycznym. Blair i tak bedzie musial odejsc: tu 2 kadencje to wszystko, co polityk moze miec. I Europie i Polsce zycze wlasnie odejscia Blaira na wazny stolek w Unii. Wie pani czemu? Bo Unia to nie Francja i Niemcy. I warto to sensownie ustawic nim w.w. panstwa to sobie PRAWNIE w Unii zagwarantuja. A Blair - spokojna glowa - potrafilby to zrealizowac. A takze pare porabanych idei "zjednoczeniowych" Unii z glowy wybic (jak unia emerytalna, ktora Brytom bardzo sie nie podoba - i maja racje). I to Niemcow i Francuzow w Blairze najbardziej boli!!! Nb. nie tylko o umiejetnosc dogadywania sie z USA chodzi (brzmi pani tak, jakby - z tych Niemiec - zazdroscila pani UK 3,2% stopy bezrobocia), ale takze i z ROSJA: Blair wam Rosje sprzed nosa sprzatnal, drodzy Niemcy. I to kolejny brutalny fakt, z ktorym trzeba sie pogodzic, jak... z utrata irackiej ropy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Zabawne, ze z Niemiec lepiej widac niz z Angl IP: 134.155.41.* 30.07.03, 20:29 gabrielacasey napisała: > sie w Londynie chwieje... A Blair sie nie chwieje, pani Ewo, zdazyl juz zwalic > na spin doctora, a spin doctor...po dlugim zamknietym leczeniu psychiatrycznym. > > Blair i tak bedzie musial odejsc: tu 2 kadencje to wszystko, co polityk moze > miec. I Europie i Polsce zycze wlasnie odejscia Blaira na wazny stolek w Unii. > Wie pani czemu? Bo Unia to nie Francja i Niemcy. I warto to sensownie ustawic > nim w.w. panstwa to sobie PRAWNIE w Unii zagwarantuja. A Blair - spokojna > glowa - potrafilby to zrealizowac. A takze pare porabanych > idei "zjednoczeniowych" Unii z glowy wybic (jak unia emerytalna, ktora Brytom > bardzo sie nie podoba - i maja racje). I to Niemcow i Francuzow w Blairze > najbardziej boli!!! Nb. nie tylko o umiejetnosc dogadywania sie z USA chodzi > (brzmi pani tak, jakby - z tych Niemiec - zazdroscila pani UK 3,2% stopy > bezrobocia), ale takze i z ROSJA: Blair wam Rosje sprzed nosa sprzatnal, drodzy > > Niemcy. I to kolejny brutalny fakt, z ktorym trzeba sie pogodzic, jak... z > utrata irackiej ropy. Zle Pani trafila bo akurat na ekonomiste, ktory na codzien sie takimi rzeczami zajmuje. GB moze sobie wewnatrz kraju liczyc swoje bezrobocie jak najbardziej "ksiezycowo" w wychodzic na swoje rzekomo 3%. Anglicy sobie zanizaja, Niemcy ze swoimi krajowymi metodami zawyzaja podajac ponad 10% (po prostu licza rzetelniej) Wg. jednolitej dla calej EU metodologi bezrobocie w Anglii wynosilo w r. 2001 5% a w Niemczech 7,9%.(Economic portrait of the EU 2002, p.133). Podobnie podaje OECD. Sytuacja sluzb medycznych w GB jest taka, ze czeka sie co najmniej 6 miesiecy na operacje lub jedzie do Niemiec, jesli operacja jest pilna. To tylko jeden z przykladow aktualnej potegi Albionu. Reszte moze Pani sama doczytac w rocznikach stat. EU. Prosze tego nie brac osobiscie, ale ja naprawde nie mam czasu prostowac kazdych glupstw jakie pojawia sie na tej sieci. Musialabym bowiem zregygnowac tak ,z zycia osobistego jak i zawodowego. Tak ma Pani racje, Niemcy zazdroszcza Anglii i ropy i awantury irackiej i Rosji, ktora Blair wkrotce jak rozumiem zaanektuje, i Bog wie czego jeszcze. Tej ropy to juz szczegolnie, bo caly czas dobijali wrecz na kleczkach o pojscie na wojne do Iraku. Tak skonczmy, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Bardziej zazdroszcza, niz myslalam. A miara 30.07.03, 23:51 niemieckiej "koniunktury" sa lecace na pysk ceny nieruchomosci... A co sie tyczy Rosji, to jedno sie napewno udalo: rozerwano os Paryz, Bonn/Berlin, Moskwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Bardziej zazdroszcza, niz myslalam. A miara IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 00:39 gabrielacasey napisała: > niemieckiej "koniunktury" sa lecace na pysk ceny nieruchomosci... Nie chcialam zabierac pani cennego czasu na nasze dyskusje. Ale skoro pani pisze o spadajacych "na pysk" cenach nieruchomosci, to musialam sie odezwac we wlasnym dobrze pojetym interesie. Niech pani poda gdzie w Niemczech te ceny tak leca, i na jak duzy "pysk" (czyli o ile). My tu przyglupy slabo widzimy, wydaje sie nam, ze ceny stoja w miejscu lub maja w niektorych regionach minimalna tendencje znizkowa (2-3%). Ale coz, najciemniej zawsze pod latarnia.Dobrze, ze pani potrafi problem naswietlic. Z gory dziekuje. > A co sie tyczy Rosji, to jedno sie napewno udalo: rozerwano os Paryz, > Bonn/Berlin, Moskwa. No to odetchnelam. Jedna wizyta i jakie historyczne skutki, zdolny ten pani Blair (do wszystkiego). Ale jesli tak, to ja sie ciesze z calego serca dla Polski - jeden problem mniej. Ile ona (Polska) ma tej Anglii do zawdzieczenia, zeby tylko to docenila..Dlug rosnie i rosnie, tym razem dzieki Blair'owi... Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey PS: pozycja szefa NATO tez jest rozpatrywana, ale 30.07.03, 19:53 Tony ma wieksze ambicje. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Blair jest dobrym dyplomata. I guzik prawda, ze US 30.07.03, 19:39 bardziej go obchodzi nizli EU, a juz napewno nie UK!!! Niewatpliwie facet jest zimnym, pragmatycznym graczem. I mysle, ze kogos takiego w Unii potrzeba, bo zamienia sie w szpital geriatryczny. I ze Polsce byloby to na reke, teraz, poki polityka brytyjska i polska ida w podobnym kierunku. Rzecz jasna, ze ew. prezydentura Blaira to coraz wieksze zagrozenie dla dominacji Niemiec i Francji w Unii. Niemniej nie sadze, by tym ostatnim Polska akurat musiala sie martwic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Do J.K. i Hanesa - sam diabel nie dojdzie IP: 134.155.41.* 30.07.03, 19:06 Wlasnie zajrzalam do rocznika statyst.z 1954.Podaje on tez niektore przedwojenne zestawienia. I tak np. Ludnosc Niemiec wynosila w granicach panstwa z 1937r. (czyli bez Austrii)69.314 mln.Stan ludnosci francuskiej podaje za r. 1946, wynosil on 39.830 mln.Watpliwe aby Francuzi zgineli milionami w czasie II.Wojny. Czyli przyjac nalezy, ze w r. 1937 bylo ich raczej mniej niz w 1946. Patrzac na przyrost nat. w nastepnych latach, mozna przyjac, ze Francuzow bylo w r. 1937 pewno ca. 37-38 mln. Dane dot. PKB podane sa w cenach biezacych i w walutach danego kraju - czyli malo przydatne. P.J.K. pisze; "Konkluzja: dochod narodowy, per capita, byl juz wtedy nieco wyzszy w Niemczech, niz we Francji." Otoz wlasnie tej konkluzji zdecydowanie brak.Powtarzam do znudzenia, trzeba wziac caly PKB (BIP) a nam wciaz brak tych danych. Tu pytanie do P. Hanes, skad Pan ma te dane, bo jesli co do ludnosci sie nie zgadzaja, to mam rowniez watpliwosci co do BIP. Ja w moich statyst. nic madrego nie moge znalezc. Skad Pan to ma? J.K.: "A przede wszystkim wyzsza byla wydajnosc pracy w przemysle niemieckim." Gdyby tak sie dzialo przez wiele lat i gdyby ta wydajnosc dotyczyla wszystkich galezi gosp. to oczywiscie dochod narod. per capita bylby w Niemczech wyzszy niz we Francji. Tak stalo sie jednak dopiero po II.Wojnie i to tez nie od razu. Pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Dojdzie, dojdzie... IP: 192.120.171.* 30.07.03, 19:20 wpadam na sekundke, gdyz "pedze" jak zwykle do pracy... ludnosc Francji: 1920: 39,2, 1930: 41,8, 1938: 41,9 mln Niemcy: 1920:59,2, 1930: 64,3, 1937: 68 mln (nie moge podac roku 1938, gdyz wtedy Niemcy byly liczone juz z Austria i Sudetami i sumaryczna liczba ludnosci wynosila 78,8 mln) Stad zapewne kolega Haanes podal te mylna liczbe i wyciagnal mylne wnioski, HEY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Wlasnie, ze nie dojdzie... IP: 134.155.41.* 30.07.03, 19:30 Gość portalu: J.K. napisał(a): > wpadam na sekundke, gdyz "pedze" jak zwykle do pracy... > > ludnosc Francji: 1920: 39,2, 1930: 41,8, 1938: 41,9 mln > Niemcy: 1920:59,2, 1930: 64,3, 1937: 68 mln > (nie moge podac roku 1938, gdyz wtedy Niemcy byly liczone juz z Austria > i Sudetami i sumaryczna liczba ludnosci wynosila 78,8 mln) Oczywiscie liczy sie r. 1937 (ostatni spis powsz. przed Anschlussem). Naprawde diabel nie dojdzie, bo Panskie dane nie zgadzaja sie z moimi, ktore cytowalam wyzej za niem. rocz. stat. z 1954 r. Zadzwonie chyba wolna chwila do Stat. Bundesamt i sprobuje sie czegos dowiedziec. Na ich str. internet. brak danych. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Re: Wlasnie, ze nie dojdzie... 30.07.03, 20:40 wrocilem wlasnie do domu i moge sobie pozwolic na kilka minut wpasc do Internetu. Dzisiaj juz wiecej nie... moze Pani nie wierzyc w przedwojenne polskie dane ekonomiczne, ale, nie wierzyc w dane ludnosciowe, to juz przesada... prosze mi na moj zalogowany adres podac jakis dowolny adres, chociazby Pani instytutu i dowolne strony z polskiego rocznika statystycznego 1939 chetnie Pani skopiuje i wysle. Dyskusja ta , Pani Evo zaczela sie (moim zdaniem) od tego, ze przed wojna Niemcy mialy dwukrotna przewage ekonomiczna nad Francja. Absolutnie liczac, a nie per capita. Dzisiaj stosunek sil (absolutny) Niemcy: Francja, wynosi ca. 100:75 wydajnosc pracy jest po obu stronach Renu zblizona. (a przed wojna Niemcy byli lepsi). Zaprawde jestem czlowiekiem oczytanym... pamietam przedwojenne pamietniki robotnikow polskich , znuzonych hitleryzmem, ktorz przeniesli sie z Niemiec do Francji... pisali, ze atmosfera sie im poprawila, ale warunki techniczne w poracy, stopa zyciowa itd... pogorszyla sie... Zupenie inny temat, to ten, ktory Pani poruszyla. Nakrecanie zbrojen Hitlera, to byla polityka na kilka (tylko) lat. Z ekonomicznego punktu widzenia, krotkowzroczna. - Tu Zupelna Pani racja , wrocimy do tego. Ale Hitler nakrecal zbrojenia nie po to, aby poprawic koniunkture, ale aby rozpoczac wojne i miec srodki techniczne po temu. P.S. Na imie mam, Janusz. skonczylem wprawdzie studia ekonomiczne ale pracowalem w tym zawodzie tylko dwa lata. Moje glowne wyksztalcenie to chemik. a w tym zawodzie pracuje juz ponad 20 lat. a politologia (jako hobby) zajmuje sie tez tylez lat. pozdraviam J.K. Akwizgran / Aachen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Wlasnie, ze nie dojdzie... IP: 134.155.41.* 30.07.03, 21:07 j-k napisał: > moze Pani nie wierzyc w przedwojenne polskie dane ekonomiczne, > ale, nie wierzyc w dane ludnosciowe, to juz przesada... Chodzi mi tylko o to, ze Panskie sa troche inne od moich i dziwie sie skad sie to bierze, bo oboje opieramy sie na danych niemieckich, Pan zadaje sie via polski rocznik a ja bezposrednio. > prosze mi na moj zalogowany adres podac jakis dowolny adres, chociazby Pani > instytutu i dowolne strony z polskiego rocznika statystycznego 1939 > chetnie Pani skopiuje i wysle. Drogi Panie, adres moge podac, ale Pan nie ma danych o ktore mi chodzi!! Mnie jest potrzerbny PKB obu krajow (co do liczby ludnosci, jakos sobie ze sprzecznymi troche danymi mozna poradzic, az tak bardzo nie odbiegaja od siebie) > Dyskusja ta , Pani Evo zaczela sie (moim zdaniem) od tego, ze przed wojna > Niemcy mialy dwukrotna przewage ekonomiczna nad Francja. > Absolutnie liczac, a nie per capita. Ale Pan uparty, ciekawe, jesli ma Pan partnerke, jak ona z Panem wytrzymuje. Jak sie Pan uprze to widze, ze koniec. Naprawde nie mozna podawac jedynie liczb absolutnych, bo to falszuje obraz przy porownaniach. Wtedy bowiem REGULA jest, ze kraj wiekszy ludnosciowo ma wyzsze wyniki ekonomiczne. To logiczne, ale to niczego nie wyjasnia. Pisalam juz - wowczas Rosja jest tak samo silna jak np. Holandia - a to nieprawda! Poza tym nie mozna sobie dowolnie wybrac kilku tylko galezi przem. (do tego akurat tych, ktore sa zwiazane ze zbrojeniami). > Zaprawde jestem czlowiekiem oczytanym... Nie podwazam > pamietam przedwojenne pamietniki robotnikow polskich , znuzonych hitleryzmem, > ktorz przeniesli sie z Niemiec do Francji... > pisali, ze atmosfera sie im poprawila, ale warunki techniczne w poracy, > stopa zyciowa itd... pogorszyla sie... Pewno tak bylo, bo przeciez Niemcy dostaly ostrego przyspieszenia i sytuacja poprawiala sie bez mala z dnia na dzien. Wszyscy myslimy w w ujeciach relatywnych i ludzie w tamtych czasach tez. > Zupenie inny temat, to ten, ktory Pani poruszyla. > Nakrecanie zbrojen Hitlera, to byla polityka na kilka (tylko) lat. > Z ekonomicznego punktu widzenia, krotkowzroczna. > - Tu Zupelna Pani racja , wrocimy do tego. > Ale Hitler nakrecal zbrojenia nie po to, aby poprawic koniunkture, > ale aby rozpoczac wojne i miec srodki techniczne po temu. Mysle, ze i jedno i drugie, ale to drugie (wojna) bylo oczywiscie duzo wazniejsze. > P.S. Na imie mam, Janusz. Ladne imie. Pozdrawiam Eva (to moje prawdziwe imie, tyle, ze 2. a nie 1.) P.S. Musze zaraz jechac do domu, wiec moze byc przerwa w "nadawaniu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Do Doktore Jasia ! IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.03, 23:08 j-k napisał: > wrocilem wlasnie do domu i moge sobie pozwolic na kilka minut > wpasc do Internetu. > Dzisiaj juz wiecej nie... > moze Pani nie wierzyc w przedwojenne polskie dane ekonomiczne, > ale, nie wierzyc w dane ludnosciowe, to juz przesada... > prosze mi na moj zalogowany adres podac jakis dowolny adres, chociazby Pani > instytutu i dowolne strony z polskiego rocznika statystycznego 1939 > chetnie Pani skopiuje i wysle. > > Dyskusja ta , Pani Evo zaczela sie (moim zdaniem) od tego, ze przed wojna > Niemcy mialy dwukrotna przewage ekonomiczna nad Francja. > Absolutnie liczac, a nie per capita. > Dzisiaj stosunek sil (absolutny) Niemcy: Francja, wynosi ca. 100:75 > wydajnosc pracy jest po obu stronach Renu zblizona. > (a przed wojna Niemcy byli lepsi). > Zaprawde jestem czlowiekiem oczytanym... > pamietam przedwojenne pamietniki robotnikow polskich , znuzonych hitleryzmem, > ktorz przeniesli sie z Niemiec do Francji... > pisali, ze atmosfera sie im poprawila, ale warunki techniczne w poracy, > stopa zyciowa itd... pogorszyla sie... > > Zupenie inny temat, to ten, ktory Pani poruszyla. > Nakrecanie zbrojen Hitlera, to byla polityka na kilka (tylko) lat. > Z ekonomicznego punktu widzenia, krotkowzroczna. > - Tu Zupelna Pani racja , wrocimy do tego. > Ale Hitler nakrecal zbrojenia nie po to, aby poprawic koniunkture, > ale aby rozpoczac wojne i miec srodki techniczne po temu. > > P.S. Na imie mam, Janusz. > skonczylem wprawdzie studia ekonomiczne > ale pracowalem w tym zawodzie tylko dwa lata. > Moje glowne wyksztalcenie to chemik. > a w tym zawodzie pracuje juz ponad 20 lat. > a politologia (jako hobby) zajmuje sie tez tylez lat. > > > pozdraviam > > J.K. > Akwizgran / Aachen Azylant zapomniales dodac, ze jestes BLAZNEM tego forum co daje ci oczywiscie pewna swobode pogladow i mysli. Dobrej nocy. ;-)))))) > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Do Doktore Jasia ! IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 00:25 Gość portalu: marian napisał(a): > Azylant zapomniales dodac, ze jestes BLAZNEM tego forum co daje ci oczywiscie > pewna swobode pogladow i mysli. Dobrej nocy. ;-)))))) Niech pan nie straszy ludzi po nocy. Ja go biore powaznie, a Pan tu takie rzeczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. marianku , mowilem ci juz ze ciebie IP: 192.120.171.* 31.07.03, 09:39 powaznie niestety traktowac nie moge... poniewaz na temat polityki, politologii, historii nie masz zwyczajnie nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Jasiuuuuu ! IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 13:48 Gość portalu: J.K. napisał(a): > powaznie niestety traktowac nie moge... > poniewaz na temat polityki, politologii, > historii nie masz zwyczajnie nic do powiedzenia. No co ty azylant? Na zartach sie nie znasz. Sam wypisywales, ze to forum nie traktujesz powaznie. Poczytaj, juz kiedys robilismy sobie jaja. www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4543155&a=4556135 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=5531491 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=5710701 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=5837828 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=5789898 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: Do J.K. i Hanesa - sam diabel nie dojdzie IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 19:31 Gość portalu: Eva napisał(a): > Wlasnie zajrzalam do rocznika statyst.z 1954.Podaje on tez > niektore przedwojenne zestawienia. I tak np. Ludnosc Niemiec > wynosila w granicach panstwa z 1937r. (czyli bez Austrii) 69.314 Dane so KO zgadzaja sie co do tysiaca!! wlasnie dziesiaj jeszcze raz sprawdzilem , zapamietalem z przed paru lat liczbe 78 mln i ona "tez sie zgadza" ;-) ... ale na rok 1939 tzn. w granicach po przylaczeniu Austri i Sudetow Ponizej link do danych z 1939 ale w granicach z 1937 roku: www.bmgs.bund.de/download/statistiken/stattb2001/01/0101.pdf > mln.Stan ludnosci francuskiej podaje za r. 1946, wynosil on > 39.830 mln.Watpliwe aby Francuzi zgineli milionami w czasie > II.Wojny. Czyli przyjac nalezy, ze w r. 1937 bylo ich raczej > mniej niz w 1946. Patrzac na przyrost nat. w nastepnych latach, > mozna przyjac, ze Francuzow bylo w r. 1937 pewno ca. 37-38 >mln. > Dane dot. PKB podane sa w cenach biezacych i w walutach danego > kraju - czyli malo przydatne. Czyli dlatego poszukalem je wedlug sily nabywczej w Dularach - niestety zrodlo tylko papierowe "Aufstieg und Fall der großen Mächte" von Paul Kennedy ... bylo rowniez wydanie polskie "Mocarstwa Swiata" - narodziny, rozkwit i upadek" www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/3100393074/qid=1059669914/sr=1-6/ref=sr_1_11_6/302-3140263-5258403 > > P.J.K. pisze; > "Konkluzja: dochod narodowy, per capita, > byl juz wtedy nieco wyzszy w Niemczech, niz we Francji." > > Otoz wlasnie tej konkluzji zdecydowanie brak.Powtarzam do > znudzenia, trzeba wziac caly PKB (BIP) a nam wciaz brak tych > danych. > Dane dot. dochodu mozna by uwazac za dosyc pewne , lub prawdzie zblizone - i jezeli nawet mielibysmy byc aptekarzami to nawet biorac pod uwage pomniejszona liczbe ludnosci nie potwierdzi sie ze fakt 2 krotnej przewagi. > Tu pytanie do P. Hanes, skad Pan ma te dane, bo jesli co do > ludnosci sie nie zgadzaja, to mam rowniez watpliwosci co do BIP. > Ja w moich statyst. nic madrego nie moge znalezc. Skad Pan to ma? > > > J.K.: "A przede wszystkim wyzsza byla wydajnosc pracy w > przemysle niemieckim." > > Gdyby tak sie dzialo przez wiele lat i gdyby ta wydajnosc > dotyczyla wszystkich galezi gosp. to oczywiscie dochod narod. > per capita bylby w Niemczech wyzszy niz we Francji. Tak stalo > sie jednak dopiero po II.Wojnie i to tez nie od razu. > Warto moze jeszcze wspomniec , ze wraz z zamowieniami dla armi przyszy w Rzeszy zaoszczone warunki pracy typu areszt za absencje :-) ... w czasie puzniejszym dokrecano "srobe" jeszcze bardzie i grozil za to front wschodni ... az wreszcie po 1943 osiagnelo to stadiu gdzie za nieusprawiedliwiona nieobecnosc zapadaly nawet wyroki smierci i to w stosunku do osob narodowosci niemieckiej ( w co Polaka nauczonym tylko o polityce rasowej nazistow pewnie ciezko uwierzyc ) > Pozdrawiam > Eva > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. nie masz co przyjmowac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.03, 22:33 ze Francuzow bylo "moze" 37-38 mln. podalem Ci DOKLADNE dane, bylo ich przed wojna niecale 42 mln. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: nie masz co przyjmowac. IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 23:21 Gość portalu: J.K. napisał(a): > ze Francuzow bylo "moze" 37-38 mln. > > podalem Ci DOKLADNE dane, bylo ich przed wojna niecale 42 mln. Swietna robota doktorze - 10 % informacji prawdziwych w tym polowa "troche" dokladnych - to calkiem dobry wynik i jak na po studiach da sie widziec. Z drugiej strony trzeba na sprawy patrzec troche optymistycznie - i dlatego ciesze sie ze nie jestes np. z wyksztalcenia aptekarzem a ja chorym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Cicho!!!! bez klotni. Pobawmy sie w kulture!! IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 23:39 Panie Januszu, to ja przyjelam, te 38-39 mln. Pan tak nieuwaznie czyta, i tak szybko wybucha. A to niepotrzebne. Wrocmy do tematu: Szanowni Panowie, Ja pisalam: Dane dot. PKB podane sa w cenach biezacych i w walutach danego kraju - czyli malo przydatne. Na to P. Hanes: "Czyli dlatego poszukalem je wedlug sily nabywczej w Dularach - niestety zrodlo tylko papierowe "Aufstieg und Fall der großen Mächte" von Paul Kennedy bylo rowniez wydanie polskie "Mocarstwa Swiata" - narodziny, rozkwit i upadek" Ja: Wiem, znam, czytalam ta ksiazke, mam ja w domu tyle, ze o tym zapomnialam - teraz dzieki Panu, P. Hanes, ponownie siegam po nia. Z Kennedy'm mozna sie nie zgadzac co do pogladow polit., ale nie co do rzetelnosci danych. Z tego co wiem, ma jako naukowiec dobra opinie. P. Hanes: "Dochod narodowy Niemiec w 1937 - ok. 17 mld.(mrd) $ Dochod narodowy Francji w 1937 - ok. 10 mld. (mrd) $ " Tak, ma Pan racje P. Hanes, to "stoi" u Kennedy'ego na str. 500 (Fisher Verlag 1994). Panie Januszu, Dochod narodowy/per capita byl wiec zgodnie z tym co twierdzilam nizszy w Niemczech niz we Francji. Tyle, ze tylko nieco, mnie sie wydawalo, ze roznica byla troche wieksza na korzysc Francji. Pan, Panie Januszu ma rowniez swa (fragmentaryczna) racje, czemu nigdy nie zaprzeczalam. Panska racja dotyczy industrializacji w oparciu o przemysl ciezki (sluzacy zbrojeniom). P. Hanes to tez potwierdza. Tu rzeczywiscie Niemcy mialy wskaznik 2x wyzszy od Francji (Kennedy, Str.309). Tyle, ze opierajac sie jedynie na wskaznikach przem. ciezkiego, mozna by stwierdzic, ze ZSSR i Co. byly w latach 50. i 6o. (plany 5.letnie przyspieszonego uprzemyslowienia)wiele dalej dalej niz wiele gosp. zach. Mysli Pan, ze tak bylo rzeczywiscie? Dziekuje Panu Hanesowi za dane i pomoc w naszej dyskusji. Panie Januszu zgoda? Albo chce Pan dalej walczyc? Wiem, wiem jest Pan b. uparty. A ja, jak widac mam spora odpornosc na upartych panow. Pozdrawiam serdecznie Was obu, nie kloccie sie, bo oszolomow tu i bez tego dosc. Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Wolanie w puszczy! IP: 134.155.41.* 01.08.03, 18:23 Panie Januszu, zniknal Pan z "radaru", a ja mialam (mam)nadzieje, ze wypalimy fajke pokoju Pozdrowienia Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Pani Evo... IP: 192.120.171.* 01.08.03, 18:44 koncze pilny projekt, mase spraw do zrobienia. niestety nie pale... (no chyba, ze cos napravde dobrego w Maastricht w Holandii... - prosze to przyjac jako zart, oczywiscie...) Alez chetnie wypije kavke (a Kafke tez kocham) zwlaszcza , ze za dwa tygodnie moja zona wyjezdza na miesiac... do... USA wlasnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Pani Evo... IP: 134.155.41.* 01.08.03, 19:06 Gość portalu: J.K. napisał(a): > koncze pilny projekt, mase spraw do zrobienia. > > niestety nie pale... > (no chyba, ze cos napravde dobrego w Maastricht w Holandii... > - prosze to przyjac jako zart, oczywiscie...) > > Alez chetnie wypije kavke (a Kafke tez kocham) > zwlaszcza , ze za dwa tygodnie moja zona wyjezdza na miesiac... > do... USA wlasnie... Niestety nic sie nie da zrobic za plecami zony. Za jakies 12-13 dni bede w Polsce i to na jakies 2,5 tyg.Kawke musimy wiec wypic "wirtualnie" - ciesze sie, ze sie Pan odezwal. Co do ludnosci Francji dalszy spor nie ma sensu,nawet jesli Pan ma racje, to dochod narod./per capita we Francji spadnie tylko nieznacznie w porownaniu z przyjetymi przez mnie i Hanesa ca. 38-39 mln. Pozdrowienia Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Haanes....nie popuszcze... IP: 192.120.171.* 01.08.03, 18:38 czy chcesz , abym wyslal Ci odpowiednie kopie, gdzie stoi czarno na bialym , ze Francja pod koniec lat 30-tych liczyla 42 mln obywateli...??? Tu na forum przewaznie zartuje, ale jak zaznaczam, ze pisze powaznie, to pisze absolutnie powaznie... z dokladnoscia do 0,1 %. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Aber hallo .. hii hii. IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.03, 21:14 Gość portalu: J.K. napisał(a): > czy chcesz , abym wyslal Ci odpowiednie kopie, gdzie stoi czarno na bialym , > ze Francja pod koniec lat 30-tych liczyla 42 mln obywateli...??? > > Tu na forum przewaznie zartuje, ale jak zaznaczam, ze pisze powaznie, > to pisze absolutnie powaznie... > z dokladnoscia do 0,1 %. Skad mam wiedziec , kiedy mowisz powaznie ? - przeciez Cie nie widze ... a po harakterze trzconki trudno poznac. Zreszta zawsze wykazywales jakies mankamenty :-) .. jak logicznie myslales to zazwyczaj opuszczales sie w liczbach - jak dobrze liczyles to djabli brali logike. Mnie wychodzi , ze jakbys podzielil 10 mld $ $ na 40 mln mieszkancow to mieli by wiecej na glowe niz jabysz musial podzielic ta kase na 42 mln. Chcialem Ci zrobic dobrze mowiac o mniejszej ilosci zabojadow - to masz tu babo placek - znowu uczepiles sie liczb i probujesz sie sam kopnac ponizej plecow w nawiazaniu do watku tematu jakoby dochod ... itd. Napoleonem tego forum to Ty nie zostaniesz .... no ele coz ja tez nie. Nie przejmuj sie zbytnio , bo nie pisze czcionka "powazna" - ale wyciagne na przyszlosc wnioski i bede sie staral w korespondencji pisac do tego jeszcze POWOLI , bo teraz juz wiem , ze powoli czytasz :-) P.S. Sorry, ale temat uwazam juz od dosyc dawna za wyczerpany i jedyne co mie tu trzyma - to fakt , ze rodzinka pojechala na urlop i do wyzycia sie w domu po pracy zostalo mi tylko odkurzanie i swinka morska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Eva , Haanes... kilka danych i KONIEC... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.03, 22:12 Eva nie chce sie ze mna umowic na kavke (ze o Kafce nie wspomne), a Ty nie wierzysz mi w dane, ktore Ci przesylam. no coz, uczciwosc nie poplaca... nie tylko tu na Forum. ale zanim powrocimy do poprzedniej formy zabawy, jeszze OSTATNI RAZ KILKA POWAZNYCH; CALOSCIOWYCH DANYCH. zrodlo: jak poprzednio rocznik statyst. GUS, W-wa 1939 Dochod spoleczny (dzisiaj PNB, GNP) - tak to wtedy nazywano, w mld zl. (dla orientacji: marka byla warta wtedy ok. 2 zl, dolar , ca. 5 zl, - te przeliczniki sa orientacyjne, dokladne mozna znalezc) dane ponizej sa DOKLADNE. ROK 1929, dochod spoleczny. Niemcy 115 mld zl Francja 76 mld zl Polska 19 mld zl. A jak bylo 8 lat pozniej? rok 1937. przeliczmy, przy cenach stalych dochod w stosunku do roku 1928 Niemcy wzrost o 18 % czyli ca. 135 mld zl. Francja spadek o 12 % czyli ca. 67 mld zl. Polska wzrost o 11 % czyli ca. 21 mld zl. Podzieliwszy to przez liczbe ludnosci... Niemcy 135: 69 = 1.95 (czysty faktor przeliczeniowy) Francja 67 :42 = 1.60 (tak samo) A zatem czarno na bialym wychodzi, ze dochod per capita, pod koniec lat 30-tych byl w Niemczech wiekszy, niz we Francji. Niemcy wydostaly sie z kryzysu, Francja w nim pozostala. To bylo jedýne, co chcialem udowodnic. Literackim potwierdzeniem tego, jest wiele opracowan i pamietnikow z tamtych lat, ktore czytalem. Nie mam czasu i ochoty, na sprzeczki. Kopie wszelkich danych, ktore przytoczylem, chetnie wysle. Dziekuje za rozmowe. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Do Janusza Upartego--teraz KONIEC... IP: 134.155.41.* 01.08.03, 22:55 P. Janusza I. Upartego: z Pana wyliczenia wychodzo, ze Niemcy (przeliczylam to na $ po podanym przez Pana kursie) mialy 391$ na glowe, a Francja 319$ . Gdzie tu dwukrotna przewaga Niemiec?? Z ta kawa to nie jest "nie" na zawsze. To jest "nie" na teraz bo ja tego przed moim wyjazdem nie widze, chocby z czysto czasowych wzgl. Pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Ewuniu, blagam, ja juz musze isc spac.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.03, 23:10 Ty piszesz ciagle jak ekonomistka, a ja bedac tez ekonomista, z ducha czuje sie politykiem... Przeciez chodzi mi ciagle o przewage ABSOLUTNA, a nie dane per capita... Per capita sluzy tylko do udowodnienia, ze Niemcy wydostaly sie z kryzysu.. A dwukrotna, absolutna przewaga gospodarki niemieckiej nad francuska sluzy do udowodnienia, ze nikt nie byl winny upadku Ukladu Wersalskiego... zalamal sie on sam. podobnie, jak sam zalamal sie komunizm. Evuniu , ale to wszystko jest bez znaczenia. jezeli obserwator naszych rozmow, niejaki kolega Marianek, zauwazyl, ze nie chcesz sie za mna umowic na kavke, to wychodzi na to, ze to on wlasnie mial racje... pozdraviam i dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Ewuniu, blagam, ja juz musze isc spac.... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 09:25 Gość portalu: J.K. napisał(a): > Ty piszesz ciagle jak ekonomistka, a ja bedac tez ekonomista, > z ducha czuje sie politykiem... Takich "czujacych sie z ducha" to mamy na swiecie wiecej i niektorzy z nich sa niestety przy wladzy. > Przeciez chodzi mi ciagle o przewage ABSOLUTNA, a nie dane per capita... > > Per capita sluzy tylko do udowodnienia, ze Niemcy wydostaly sie z kryzysu.. > > A dwukrotna, absolutna przewaga gospodarki niemieckiej nad francuska > sluzy do udowodnienia, ze nikt nie byl winny upadku Ukladu Wersalskiego... > zalamal sie on sam. > podobnie, jak sam zalamal sie komunizm. > > Evuniu , ale to wszystko jest bez znaczenia. > jezeli obserwator naszych rozmow, niejaki kolega Marianek, > zauwazyl, ze nie chcesz sie za mna umowic na kavke, > to wychodzi na to, > ze to on wlasnie mial racje... > > pozdraviam i dobranoc. Azylant nie zmyslaj faktow poniewaz cos takiego nie pisalem. Zauwazylem jednak, ze Eva chetniej wypila by ta kawke z Ogorkiem smakoszem kawy z mleczkiem lub bez zamiast z Toba. P.S. Nie mam juz tego linka do Twojego postu w ktorym to publicznie chwalisz sie o zdradzaniu wlasnej zony. Napisz jeszcze raz jaki to z ciebie CASANOWA. Moze wtedy chwyci. "Na inteligenta" Ci niestety nie wyszlo. Schönes Wochenende. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Dziekuje za reklame... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.03, 09:29 moze to na Eve podziala? poza tym, nie jestem azylantem - - ty natomiast jestes publicznym klamca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Dziekuje za reklame... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 09:32 Gość portalu: J.K. napisał(a): > moze to na Eve podziala? > > poza tym, nie jestem azylantem - - ty natomiast jestes publicznym klamca. Klamca? Na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Pisalem juz chyba, czemu jestes klamca? IP: 192.120.171.* 02.08.03, 10:37 Azylant, chlopcze, jest to ktos, kto ma tkzw "azyl", lub sie przynajmniej o niego staral... Poniewaz w moim wypadku ani jedno ani drugie nie mialo miejsca, przypinanie mi przez ciebie LATKI azylanta, tylko dlatego, ze MOJE POGLADY POLITYCZNE ci nie odpowiadaja, swiadczy, no... delikatnie mowiac, o braku dobrych obyczajow i innych argumentow. Wielokrotnie Ci juz pisalem, ze w Ausländeramt Achen mozesz sie dowiedziec na jakiej podstawie dostalem wize (robienia doktoratu na uczelni w latach 1986/89). To chyba nie jest tajne przez poufne. Dziekuje za rozmowe, wiecej nie mamy o czym. A pisze to tylko ze wzgledu na Eve i (na zapas) dla innych interesujacych panienek, ktore mam nadzieje, sie tu jeszcze pojawia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Nie ma sensu. IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 11:41 Gość portalu: J.K. napisał(a): > > Azylant, chlopcze, jest to ktos, kto ma tkzw "azyl", > lub sie przynajmniej o niego staral... > Poniewaz w moim wypadku ani jedno ani drugie nie mialo miejsca, > przypinanie mi przez ciebie LATKI azylanta, tylko dlatego, > ze MOJE POGLADY POLITYCZNE ci nie odpowiadaja, swiadczy, > no... delikatnie mowiac, o braku dobrych obyczajow i innych argumentow. > > Wielokrotnie Ci juz pisalem, ze w Ausländeramt Achen mozesz sie dowiedziec na > jakiej podstawie dostalem wize (robienia doktoratu na uczelni w latach 1986/89) Mamy juz rok 2003 a ty jeszcze tu siedzisz. Czy wzioles urlop dziekanski? ;-)))) Dyskutowalismy tutaj juz na ten temat i nie chce mi sie juz walczyc z wiatrakami. Linki podalem powyzej. > . > To chyba nie jest tajne przez poufne. > > Dziekuje za rozmowe, wiecej nie mamy o czym. > > A pisze to tylko ze wzgledu na Eve i (na zapas) dla innych interesujacych > panienek, ktore mam nadzieje, sie tu jeszcze pojawia... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. oczywiscie ,ze nie ma sensu. IP: 192.120.171.* 02.08.03, 12:25 grzecznie Ci to tlumacze od dawna , tylko nie chwytasz. twoje linki mnie nie interesuja. Dziekuje za rozmowe. Ausländeramt w Aachen znajduje sie tuz obok dworca kolejowego, abys nie musial szukac. A moje inicjaly sa prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Studia, Forum , Sex, Samce i Samice IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 12:09 > Wielokrotnie Ci juz pisalem, ze w Ausländeramt Achen mozesz sie dowiedziec na > jakiej podstawie dostalem wize (robienia doktoratu na uczelni w latach 1986/89) > . > To chyba nie jest tajne przez poufne. > No widzisz - trzeba bylo beantragowac wize na "studia piwne" w pierwszej z brzegu knajpie. - Wiedzy ekonomicznej , etyki i znajomosci jezyka nabylbys z wielkim prawdopodobienstwem znacznie wiecej A po pierwszej kiedy przestaja lac piwo i zostaje tylko "elita" napewno udalo by Ci sie z cala pewnoscia rozladowac Twoje nabrzmiale problemy Damsko-Meskie ... i to bez zbednego slinienia sie i udawania kogos kim nie jestes - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. No widzisz Haanes... jak latwo was Niemiaszkow IP: 192.120.171.* 02.08.03, 12:22 podpuscic... lyknales oczywiscie wszystko jak ZLOTA RYBKA... ta wasza zarozumialosc i pycha w calej pelni... jakze to latwo z was wydobyc...!!! a wiec wracamy do starych, powaznych dyskusji: bo zarty , damskie, meskie i polityczne juz mi sie znudzily... mam nadzieje, ze i Eva mi wybaczy, wiedzac, ze te zaloty nie byly na powaznie. WIEC DALEJ: daliscie d... z Irakiem, dacie i z Afganistanem... bedziecie jeszcze ze 20 - 30 lat tanczyc, tak jak wam Amis zagraja... Taki jest po prostu miedzynarodowy uklad sil. Smutne, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: No widzisz Haanes... jak latwo was Niemiaszko IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 13:55 > podpuscic... > lyknales oczywiscie wszystko jak ZLOTA RYBKA... > ta wasza zarozumialosc i pycha w calej pelni... > jakze to latwo z was wydobyc...!!! > Nie rozumiem ? ... odkiedy wypowiadanie swoich opinii jest zarozumialoscia ? ... i gdzie zobaczyles pyche ? ... i na jakiej podstawie wyciagasz wnioski ze chodzi akurat o NIEMIECKA zarozumialosc ? - przeciez korespondujemy po polsku. > a wiec wracamy do starych, powaznych dyskusji: > bo zarty , damskie, meskie i polityczne juz mi sie znudzily... > mam nadzieje, ze i Eva mi wybaczy, > wiedzac, ze te zaloty nie byly na powaznie. Jezeli mnie jak to mowisz tylko "podpusciles" to jakos dziwnie duzo przejmujesz sie opinie Evy , a nieproporcjonalnie malo opinia Mariana :-) > > WIEC DALEJ: daliscie d... z Irakiem, dacie i z Afganistanem... > bedziecie jeszcze ze 20 - 30 lat tanczyc, tak jak wam Amis > zagraja... Nie sadze , zeby decyzja Niemiec o zaangazowaniu sie w Afganistanie byla decyzja zla - nie widze rowniez wiekszej koniecznosci tanczenia tam pod dyktat USA - oni maja coraz wiecej problemow i bez tego. Oczywiscie patrze na polityke Niemiec rowniez pod katem podatnika i "boli" mnie jezeli rzad wyzuca moja forse przez okno. Faktem jednak jest , ze Afganistan tym przypadkiem nie jest. Wiem , ze na swiecie jest duzo biedy i niesprawiedliwosci a z drugiej strony wiele bogactwa i niepotrzebnego marnotrawstwa , Dlateko te kilka miliardow na zrobienie cos do jednego najbiedniejszego z narodow moge sobie odzalowac - jezeli tylko rzad niemiecki nie pozwoli zbijac na tym politycznego kapitalu sluzacym czemu innemu niz te cele - innym kraja majacym zle intencje na nasz koszt (np. usa) Nie moge zgodzic sie z polityka USA zeby widziec ludzi dwoma kategoriami - z jednej strony zaloby nad kilku tysiacami niewinnych Amerykanow i jako forme walki z teroryzmem zbombardowac bez pardonu kilka tysiecy niewinnych Afganczykow o ofiarze ktorych nie wponmi nawet pies z kulawa noga. Taka polityka prowadzi tylko do zaostrzania sie extremizmu a ludzic sie , ze za pomaca nastepnych bombardowan mozna ten extremizm nie nasilic tylko wyeliminowac jest niebezpieczna slepota rzadu USA ktorym zdawaja sie przyswiecac w tym przypadku inne cele polityczne. USA maja w calym swiecie muslumanskim tak przewalone , ze w Afganistanie spokojnie uwazal bym ich pomimo wygranej wojny - za TOTALNIE przegranych a tylko od porzadnej polityki Niemiec zalerzy , czy beda usilowali "islamistow" zwalczac jak USA i stana po stronie przegranych - czy beda walczyc z nienawiscia nedza i bieda - wtedy nasze zwyciestwo zywilizowanej Europy ( rowniez i moje ) bedzie SWIETNE. :-) > > Taki jest po prostu miedzynarodowy uklad sil. > Smutne, czyz nie? Teraz ide na piwo , bo mi sie juz nie chce pisac - ale wpadne za dwie godzinki jak sie "ochlodze" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. No widzisz, Haanes... IP: 192.120.171.* 02.08.03, 14:04 jestem wielbicielem interesujacych kobiet... doceniam takze myslacych mezczyzn... Marian, niestety, nie kwalifikuje sie do zadnego z tych przypadkow. Ty jestes pomiedzy... masz zatem szanse... pod warunkiem, ze przestaniesz sie wydurniac... jak nieskromnie przypomne, napisalem pod twoim adresem kilka "normalnych" postow. musze konczyc. zaczyna sie weekend. nie mylic z Wochenende. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: No widzisz, Haanes... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 14:57 Gość portalu: J.K. napisał(a): > > musze konczyc. > zaczyna sie weekend. > nie mylic z Wochenende. Mam nadzieje , ze nie jedziesz z Ami do Iraku ? .. nie chcieli bysmy , zeby Niemcy stracily wypitnego naukowca a miejscowe Damy z forum cie oplakiwaly - zabierz wiec paare € i idz sobie w piwnym ogrudku zrobic lepiej Wochenende :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Schkoda... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 15:05 > musze konczyc. > zaczyna sie weekend. > nie mylic z Wochenende. szkoda ... juz usiadlem w cieniu w ogrodku i zamiast isc do knajpy - wyciagnolem piwo z lodowki... zapowiadala sie fajna pyskowka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Fajna dupa.. IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 16:40 Gość portalu: J.K. napisał(a): > jestem wielbicielem interesujacych kobiet... > doceniam takze myslacych mezczyzn... > > Marian, niestety, nie kwalifikuje sie do zadnego z tych przypadkow. > > Ty jestes pomiedzy... Dzieki ... naprawde ciesze sie , ze jestem kims pomiedzy "fajna laska i myslacym mezczyzna" > masz zatem szanse... Wiem - choc nie jestem pewny czy chcialbym abys zaczol mnie adorowac po wyjezdzie Twojej zony do USA ;-) ... ot , takie pol babskie niezdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Dialin , jestes blisko celu...... IP: 192.120.171.* 02.08.03, 16:49 Colonia (nie mylic z Köln) to piekne miasto... pozdraviam i koncze... A co do Rosjanek... wspaniale kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: Dialin , jestes blisko celu...... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 17:12 Gość portalu: J.K. napisał(a): > Colonia (nie mylic z Köln) > to piekne miasto... > > pozdraviam i koncze... Tez jestem juz po trzech piwach , ale Ty masz wyjatkowo slaba glowe albo upal u was taki ? > > A co do Rosjanek... > > wspaniale kobiety... Nie wiem jak przeszlismy do Rosjanek ? - ale jezeli je znasz nie z z klubow masazu to TAK Jezeli je znasz z klubu masazu - to rowniez TAK ... szkoda tylko , ze te ostatnie maja tak malo kasy na przezycie , bo mogly by OFICJALNIE kopnac takich jak ty w cztery litery [ w moim imieniu rowniez prosze:-) ] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva J.k a Niemcy i inne Schopenhauer'y.... IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.03, 23:48 Panie Januszu, mam malo czasu przed wyjazdem, wiec rzadziej sie melduje. Widze, ze w miedzyczasie ladnie zaczeliscie sie czubic (Pan, Hanes i Marian). Czytajac Panskie riposty do obu powyzszych, przypomina mi sie to, co juz raz powiedzialam.Pan jest bardzo niemiecki (w "starym" tego slowa znaczeniu). Moze nieswiadomie, ale znow "podpiera" Pan sie Niemcem w swej argumentacji. Tym razem to Schopenhauer i jego Erystyka (czyli sztuka prowadzenia sporow. Schopenhauer podaje 37 sposobow, jak kulturalnie prowadzic spor plus tzw. sposob ostatni. Niestety ten wlasnie Pan wybiera.. Schopenhauer pisze odnosnie tegoz: "..Przy ataku osobistym (ad personam) odchodzi sie od przedmiotu (sporu) i natarcie kieruje sie na osobe przeciwnika, postepuje sie wiec w sposob krzywdzacy, zlosliwy, obrazliwy, grubianski.." Co tez Pan ma z tymi Niemcami, ze bez ich podporki ani rusz?? Niestety, jest Pan przy tym b. wybiorczy. Schopenhauer doradza wspomniane 37 cywilizowanych metod prowadzenia sporu, ta ostatni, ktora Pan sie posluguje, jest "ponizej pasa" i ma jego zdaniem zastosowanie tylko wtedy, gdy innych argumentow juz brak. Sind Sie etwa schon so weit? (to dla galaxy, bo go ostatnio calkiem zaniedbuje). Milo, ze mna Pan tak nie dyskutuje. Gdyby tak bylo, musialabym odeslac Pana nieodwolalnie w ramiona Rosjanek i zakonczyc dyskusje. Jest bowiem podobno tak, ze "milosc Ci wszystko wybaczy..". Eva natomiast wiele - ale nie wszystko. Pozdrawiam serdecznie Eva P.S. Zone tez pozdrawiam. Mysle, ze ta ostatnia wiecej wybaczy niz milosc. Mam duzo podziwu dla przedstawicielek mojej plci, a Pan mnie w slusznosci tegoz utwierdza.To fajne, gdy ktos nas utwierdza w tym, ze mamy racje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Haanes... jak latwo was Niemiaszko IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.03, 00:41 > Nie sadze , zeby decyzja Niemiec o zaangazowaniu sie w Afganistanie byla decyzja zla - nie widze rowniez wiekszej koniecznosci tanczenia tam pod dyktat USA - oni maja coraz wiecej problemow i bez tego. > Oczywiscie patrze na polityke Niemiec rowniez pod katem > podatnika i "boli" mnie jezeli rzad wyzuca moja forse przez okno. Faktem jednak jest , ze Afganistan tym przypadkiem nie jest. Wiem , ze na swiecie jest duzo biedy i niesprawiedliwosci a z drugiej strony wiele bogactwa i niepotrzebnego marnotrawstwa , Dlateko te kilka miliardow na zrobienie cos do jednego najbiedniejszego z narodow moge sobie odzalowac - jezeli tylko rzad niemiecki nie pozwoli zbijac na tym politycznego kapitalu sluzacym czemu innemu niz te cele - innym kraja majacym zle intencje na nasz koszt (np. usa) Nie moge zgodzic sie z polityka USA zeby widziec ludzi dwoma kategoriami - z jednej strony zaloby nad kilku tysiacami niewinnych Amerykanow i jako forme walki z teroryzmem zbombardowac bez pardonu kilka tysiecy niewinnych Afganczykow o ofiarze ktorych nie wponmi nawet pies z kulawa noga. Taka polityka prowadzi tylko do zaostrzania sie extremizmu a ludzic sie , ze za pomaca nastepnych bombardowan mozna ten extremizm nie nasilic tylko wyeliminowac jest niebezpieczna slepota rzadu USA ktorym zdawaja sie przyswiecac w tym przypadku inne cele polityczne. USA maja w calym swiecie muslumanskim tak przewalone , ze w Afganistanie spokojnie uwazal bym ich pomimo wygranej wojny - za TOTALNIE przegranych a tylko od porzadnej polityki Niemiec zalerzy , czy beda usilowali "islamistow" zwalczac jak USA i stana po stronie przegranych - czy beda walczyc z nienawiscia nedza i bieda - wtedy nasze zwyciestwo zywilizowanej Europy ( > rowniez i moje ) bedzie SWIETNE. :-) Panie Hanes, Napisal Pan do mnie niedawno, ze lepiej popelnic samobojstwo, niz dyskutowac na tym forum. Rzeczywiscie roznych oszolomow tu wiele (J.K. - to nie o Panu!), i rece czasem opadaja... Mimo to,wiecej wiary w siebie i odwagi. Panskie poglady sa rozsadne. Czemu ustepowac pola glupim, oni, gdy ich nic nie pohamuje, zajma jak szarancza kazde pole i kazde tez zniszcza.. Na obrazliwe "wycieczki osobiste" niech Pan reaguje np. w stylu Ogorka. On znalazl na przeroznych polskich, zydowskich i innych "nawiedzonych" rozsadna metode. Pozdrowienia Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: No widzisz Haanes... jak latwo was Niemiaszko IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.03, 18:17 Gość portalu: J.K. napisał(a): > podpuscic... > lyknales oczywiscie wszystko jak ZLOTA RYBKA... > ta wasza zarozumialosc i pycha w calej pelni... > jakze to latwo z was wydobyc...!!! Azylant! Pekam ze smiechu ale z ciebie numerant, ze nie moge. Ty to jestes dowcipas. Tak nas wpuscic w maliny. Normalnie z twoimi numerami to do TV. Ty sie chlopie marnujesz na tym forum, naprawde. > > a wiec wracamy do starych, powaznych dyskusji: > bo zarty , damskie, meskie i polityczne juz mi sie znudzily... > mam nadzieje, ze i Eva mi wybaczy, > wiedzac, ze te zaloty nie byly na powaznie. Co ma ci Eva wabaczac? Przeciez jej osobiscie nie obraziles a zes cham i debil to juz napewno wiedziala to wczesniej. Z reszta tego sie nie wybacza mozna tylko wspolczuc. > > WIEC DALEJ: daliscie d... z Irakiem, dacie i z Afganistanem... > bedziecie jeszcze ze 20 - 30 lat tanczyc, tak jak wam Amis zagraja... > > Taki jest po prostu miedzynarodowy uklad sil. > Smutne, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Jaki KONIEC..????. IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.03, 23:44 Gość portalu: J.K. napisał(a): > Eva nie chce sie ze mna umowic na kavke > (ze o Kafce nie wspomne), > a Ty nie wierzysz mi w dane, ktore Ci przesylam. > no coz, uczciwosc nie poplaca... > nie tylko tu na Forum. > > ale zanim powrocimy do poprzedniej formy zabawy, jeszze > OSTATNI RAZ KILKA POWAZNYCH; CALOSCIOWYCH DANYCH. > zrodlo: jak poprzednio rocznik statyst. GUS, W-wa 1939 > > Dochod spoleczny (dzisiaj PNB, GNP) - tak to wtedy nazywano, w mld zl. > (dla orientacji: marka byla warta wtedy ok. 2 zl, dolar , ca. 5 zl, > - te przeliczniki sa orientacyjne, dokladne mozna znalezc) > > dane ponizej sa DOKLADNE. > > ROK 1929, dochod spoleczny. > > Niemcy 115 mld zl > Francja 76 mld zl > Polska 19 mld zl. > > A jak bylo 8 lat pozniej? > rok 1937. > przeliczmy, przy cenach stalych > dochod w stosunku do roku 1928 > > Niemcy wzrost o 18 % czyli ca. 135 mld zl. > Francja spadek o 12 % czyli ca. 67 mld zl. > Polska wzrost o 11 % czyli ca. 21 mld zl. > > Podzieliwszy to przez liczbe ludnosci... > Niemcy 135: 69 = 1.95 (czysty faktor przeliczeniowy) > Francja 67 :42 = 1.60 (tak samo) > A zatem czarno na bialym wychodzi, ze dochod per capita, > pod koniec lat 30-tych byl w Niemczech wiekszy, niz we Francji. > Niemcy wydostaly sie z kryzysu, Francja w nim pozostala. > > To bylo jedýne, co chcialem udowodnic. > > Literackim potwierdzeniem tego, jest wiele opracowan i pamietnikow > z tamtych lat, ktore czytalem. > Nie mam czasu i ochoty, na sprzeczki. > Kopie wszelkich danych, ktore przytoczylem, chetnie wysle. > > Dziekuje za rozmowe. > > J.K. > Masz absolutnie racje i jezeli sa jakies niescislosci wynikajace z nieistotnych roznicach w liczbach nie ma to prawie zadnego wplywu "ujecia liczbowe". Jako problematyczne widze tylko WNIOSKI i na tem temat mysle sie "sprzeczamy" - blednym jest moim zdaniem wniosek z tych liczb , ze gospodarka niemiecka z kryzysu "wyszla" ... ona poprostu moim zdaniem poprzez zbrojenia na krotko "uciekla do przotu" - przez co wyprodukowane zostaly w statystyce liczby ktore moim zdaniem blednie odczytujesz. Przyklad: Wyjasnilismy juz sobie i Ty potwierdzasz to sam , ze po kryzysie lat 20-tych produkcja przemyslowa w demokracjach nie powrocila nawet do stanu przedkryzysowego ( czyli wykozystania przynajmiej wiekszej czesci swoich mocy produkcyjnych )- powod , - kraje te nie uwazaly sa stosowne i potrzebne , nakrecanie koniunktury przemyslowej poprzez kosztowne zbrojenia , co musialo by sie odbic duzym obcieciem konsumpcji spoleczenstwa i poteznym zadluzeniem panstwa. Hitler to zrobil ( Armaty zamiast masla ) i tym samym kosztem zanizenia faktycznego dochodu obywateli nakrecil przemysl zbrojeniowy, bylo to krotkowzroczne i doprowadziloby na dluzsza mete do zalamania finasow panstw , o czym pewnie wiedzial , ale jego celem byla wojna , ktora zdawal sobie sprawe musi wygrac szybko - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Jaki KONIEC..??To poczatek! IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 01:50 Hanes: > Jako problematyczne widze tylko WNIOSKI i na tem temat mysle sie "sprzeczamy" - blednym jest moim zdaniem wniosek z tych liczb , ze gospodarka niemiecka z kryzysu "wyszla" ... ona poprostu moim zdaniem poprzez zbrojenia na krotko "uciekla do przotu" - przez co wyprodukowane zostaly w statystyce liczby ktore moim zdaniem blednie odczytujesz. > Przyklad: > Wyjasnilismy juz sobie i Ty potwierdzasz to sam , ze po kryzysie lat 20-tych produkcja przemyslowa w demokracjach nie powrocila nawet do stanu przedkryzysowego ( czyli wykozystania przynajmiej wiekszej czesci swoich mocy produkcyjnych )- powod , - kraje te nie uwazaly sa stosowne i potrzebne , nakrecanie koniunktury przemyslowej poprzez kosztowne zbrojenia , co musialo by sie odbic duzym obcieciem konsumpcji spoleczenstwa i poteznym zadluzeniem panstwa. > > Hitler to zrobil ( Armaty zamiast masla ) i tym samym kosztem zanizenia faktycznego dochodu obywateli nakrecil przemysl zbrojeniowy, bylo to krotkowzroczne i doprowadziloby na dluzsza mete do zalamania finasow panstw , o czym pewnie wiedzial , ale jego celem byla wojna , ktora zdawal sobie sprawe musi wygrac szybko --- albo ja przegra z kretesem , bo prawdziwe silna gospodarka nie byla po jego stronie i kazdy dodatkowy rok wojny poglebial by dysproporcje w produkcji zbrojeniowej na jego niekozysc - jak zreszta sie stalo. > Teraz do liczb - uprawiajac taka polityke , nazisci "wyprodukowali" statystycznie duzy wzrost w tzw. BIP i produkcji przemyslowej co Ty wlasnie odczytujesz tak jak ich propaganda wtedy chciala to przedstawic. Czy Ty naprawde uwazasz , ze za kredyty i kosztem wzrostu obciazenia finansowego ludnosci wyprodukowane np. 8 000 samolotow ktore do statystyki sie jak najbardziej licza - mozna liczyc jako faktyczny DOCOD NARODOWY ?... i wyciagac wnioski , ze gospodarce idzie dobrze , bo podczas gdy huty francuskie nie produkuja - Niemcy "zreparowaly" swoj przemysl i za pozyczana i ujeta sobie od buzi kase - produkuja jak wariaci czolgi - przez to nasz "dochod narodowy" strzela do gory jak rakieta :-) Jezeli uwazasz jako "czlowiek statystyki" , ze takie nakrecanie gospodarki jest tez alternatywa nie tylko dla wariatow - to policz mi jak dlugo to moze srednio trwac i jezeli to jest taka alternatywa - to dlaczego by np. w Polsce obecnie przy 20 % bezrobocia nie pozyczyc sobie troche szmalu , troche odjac rencista , troche z wyplaty .... i wszyscy bezrobotni do produkcji karabinow , czolgow , samolotow , amunicji itd. > > Jak sobie kiedys ludziska zobacza polskie liczby BIP z rocznika i wzrost produkcji , to pekna z zazdrosci i beda piac z zachwytu , ze bylismy mocniejsza gospodarka niz obecnie zala Europa zachodnia razem wzieta , a moze nawet beda sie kocic na forum :-) ? > > Oczywiscie nikt nie bedzie watpil , ze Polsa byla potega gospodarcza , bo jakby to ? skora produkowalismy wiecej czolgow niz W.Bryt i Francja razem. Dokladnie to probuje wytlumaczyc Januszowi caly czas, tyle, ze brak mi lagodnej, jak widze cierpliwosci Hanesa. Potega Niemiec stala na glinianych i mocno krzywych nogach. Propaganda Goebbelsa zrecznie to "zaciemniala" i wbila swiatu, potrzasajac statystykami, skutecznie do lba, ze nawet nie ma co podskakiwac, bo jest po prostu "za krotki". Uwazam, ze warto to szczegolnie dzis miec przed oczyma. Ogromne zadluzenie panstwa, wielkie koncerny splecione w nierozerwalnym uscisku z rzadem, ogromna koncentracja kapitalu i "przechyl" zbrojeniowy- jesli to dyskutujemy o Niemczech, dyskutujemy o przeszlosci. Ale dzis za oceanem powtarza sporo elementow tego scenariusza sterowania gospodarka. Nic na to nie poradze, wiele danych ekonom., ktore na codzien sledze na to wskazuje i to jest to co moze wystraszyc. Moja propozycja przeniesmy sie z dyskusja w terazniejszosc, to aktualnie wazniejsze, danych chetnie dostarcze. Dobrze, ze jutro sobota, mozna odespac Pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Eva mi wszytko wybaczy... IP: 192.120.171.* 02.08.03, 16:13 byla taka piekna, przedwojenna piosenka... zamiast Evy, bylo tam inne, rownie piekne slowo... otoz.. Pani Evo , patrze wylacznie w przyszlosc... Tu na forum to glownie zabawa..., in the real world... zdarzylo mi sie w polskiej prasie napisac artykul (ponad 10 lat temu) gdzie zasygnalizowalem, ze amerykanskie bazy wojskowe pojawia sie w Polsce... pozdraviam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Rzadko wybacza sie glupote IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 16:58 Gość portalu: J.K. napisał(a): > byla taka piekna, przedwojenna piosenka... > zamiast Evy, bylo tam inne, rownie piekne slowo... ... przed wojna i po wojnie bylo tysiace piosenek w ktorych zamiast Evy bylo inne piekne slowo ... malo - tysiace pieknych slow. Dobrze ze nie jestem djewoczka , bo jak by mi samce wciskaly taki kit do okien - to gonil bym to badziajstwo na jakies kursy przygotowawcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. Haaanes, podziekowalem... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.03, 09:04 wiadomo po co robil to Hitler... i ze armat nie da sie zjesc... i za za kilka lat ta polityka nakrecania koniunktury odbilaby sie to czkawka (pustki w budzecie panstwa) tylko tym razem ja pisalem powaznie , a ty zartowales. uporczywie nie chcac przyjac do wiadomosci, to o czym rowniez wspominalem, ze przecietnemu Niemcowi w roku 1939 zylo sie (nieco oczywiscie) lepiej, niz przecietnemu Francuzowi... Hitler robil "cos", Francuzi wtedy nie robili nic przygladajac sie upadkowi ich przemyslu... No coz, po raz pierwszy widze, ze Niemiec nie broni swego... Ja skonczylem te "powazna" dyskusje... Pora na relax... Ty wiesz ile ja mam tu "islamistow" do zwalczenia, na tym, bylo nie bylo "swiatowym" forum...??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Taki smutny koniec ? :-) IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 13:03 Gość portalu: J.K. napisał(a): > ze przecietnemu Niemcowi w roku 1939 zylo sie (nieco > oczywiscie) lepiej, > niz przecietnemu Francuzowi... Tak ... na ten temat mogl powiedziec cos niecos jeden z moich dziadkow , ktory czesc swojej pensji MUSIAL odkladac na samochod ( Volkswagen ) ktorego nigdy nawet w zamysle nie zamierzano mu dac , bo kolega Hitler budowal sobie za to cos innego :-) .... poczatki brakow na rynku i kartek na przerozne towary konsumpcyjne to tez druga sprawa ktora czyni zycie lepszym. > Hitler robil "cos", Francuzi wtedy nie robili nic > przygladajac sie upadkowi ich przemyslu... No to przy okazji ustalilismy sobie , ze jestes doktorem ekonomii i ze nie tylko powoli czytasz :-) ... > No coz, po raz pierwszy widze, ze Niemiec nie broni swego... > Niekoniecznie :-) ...mieszkam w Niemczech , bo tu zyje mi sie najlepiej i najspokojnie , ale jestem mieszanka trzech do niedawna nienawidzacych sie narodowosci , co ma ta zalete , ze nawet jako patriota kazdej z nich nie pozwole sobie zalozyc z tego tytulu klapek na oczy. > Ja skonczylem te "powazna" dyskusje... > Pora na relax... > Ty wiesz ile ja mam tu "islamistow" do zwalczenia, na tym, > bylo nie bylo "swiatowym" forum...??? Jak Ci sie kiedys uda kogos "zwalczyc" ze wzgledu na religie, narodowosc lub poglady - to napisz na privat , bedziesz pierwszym ktoremu sie to udalo i moge ci po kolezensku zalatwic wpis do ksiegi Rekordow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. alez dziekuje , Rybciu IP: 192.120.171.* 02.08.03, 13:21 jak widzisz, nie zwalczam Niemcow, ani Francuzow... te narody po 1000 lat klotni pogodzily sie, i dobrze... Te dyskusje byly niejako na marginesie... Europa jest jeszcze za slaba by moc przeciwstwic sie Stanom Zjednoczonym, to po pierwsze... Po drugie, nawet jak Zjednoczonej Europie sie to uda, wkroczycie na nieznane pola... Europa z Arabami przeciw Ameryce... ... To ideologia Titusa_Flaviusa... i dlatego mam i bede zapewne mial z Was kupe smiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: alez dziekuje , Rybciu IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.03, 14:48 Gość portalu: J.K. napisał(a): > jak widzisz, nie zwalczam Niemcow, ani Francuzow... > te narody po 1000 lat klotni pogodzily sie, i dobrze... > Pryvatnie jestem co prawda zapalonym nurkiem apnoa ale schlebiac mi , ze wytrzymuje pod woda jak "rybcia" - szczytnym celem i bezgraniczna przesada ....... albo moze miales na mysli cos innego :-) ?? Masz racje - przypisywanie "zarozumialosci" "pychy" nie osobie Hanesa tylko wpisywanie jej w "sandaly" mojej narodowosci oczywiscie jeszcze zwalczaniem nie jest , ale jestes na dobrej drodze zapisac sie do klubu konserwy i ciemnogrodu :-)) > Te dyskusje byly niejako na marginesie... > > Europa jest jeszcze za slaba by moc przeciwstwic sie Stanom Zjednoczonym, > to po pierwsze... Blad !!.. nie o jakas "wojne" tu chodzi i "Moc" Europy przez Ciebie rozumiana mam tez w czteech literach. Europa nie walczy z USA , tylko walczy o swoje prawo do powiedzenia USA , ze tym razem akurat jest w drodze na manowce i na nic o nas bez nas sie nie chcemy zgodzic - chyba normalne nie ?. Pomimo jek sie to mowi "wspolnych wartosci" nie ja w Niemczech wybieram prezydenta USA zebym mial mu wiernie slozyc nawet wtedy kiedy wiekszosc mojego narodu moze sie z jednej strony zgadac z jego celem ale napewno nie ze sposobem w jaki pan Bush chce te cele osiagac. Gadanie o wdziecznosci za II WS itp. w nawiazaniu do tej polityki jest tez totalna bzdura , bo fakt , ze ktos wygonil zlodzieja i morderce z twojego domu zobowiazuje cie do wciecznosci i pamieci , ale nie tak daleko , zebys mial sie wybrac ze swoim bylym obronca do innego sasiada aby go zakatrupic !! > > Po drugie, nawet jak Zjednoczonej Europie sie to uda, > wkroczycie na nieznane pola... > > Europa z Arabami przeciw Ameryce... Kazdy kraj i w kazdym czasie jest mniej lub bardziej skonfrontowany z takimi wlasnie problemami I zawsze kiedy stanie z kims przeciwko komus - konsekwencje moga byc tragiczne. Trzeba wybrac Europa z Ameryka , Arabamii , Zydami i Chinczykami przeciwko terorysta , Aby tak bylo potrzebujemy Arabow do tego przekonac aby byli z NAMI , aby odbudowac ich obawy , ze jestesmy przeciwko nim i zeby zobaczyli , ze nie traktujemy zycia jednego z nich inaczej niz zycia jednego Amerykanina czy Europejczyka. Europa nie zgadza sie z polityka USA ze najlepszym sposobem aby araboow do nas przekonac to najlepiej jest ich ZBOMBARDOWAC rakietami!! Ta polityke Europa nareszcie juz ma - i trzeba tylko wierzyc , ze nie da sie szantarzem zmusic do jej zmiany , wiec o przyszlosc sie nie boje. > ... To ideologia Titusa_Flaviusa... > A co takiego mial powiedziec ? > i dlatego mam i bede zapewne mial z Was kupe smiechu... Jak nam ( tzn. Europie ) sie nie powiedzie , to watpie aby komukolwiek na swiecie moglo byc jszcze do smiechu Wszyscy mozemy miec wtedy "kupe" - ale gruzow do posprzatania i trupow do pochowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K. JA CHCE ZYC, a TY ? IP: 192.120.171.* 02.08.03, 15:12 koncze i udaje sie na weekend... nie jestem i nigdy nie bylem zapieklym milosnikiem Stanow Zjednoczonych... zawsze bylem i jestem realista... jezeli my, Europejczycy, nie bedziemy z Amis wspolpracowac, strategiczne decyzje zostana podjete bez nas... wybacz, musze konczyc pozostawiam Ci sprawy do przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś