felusiak1
30.11.07, 19:07
Rok 2004 obrodził huraganami a jeden zaplątał się w oko i lice Nolens.
Uczeni i eksperci, najlepsi w USA przepowiedzieli, że 2005 będzie jeszcze
gorszy a tu na złość huragany nie chciały wiać.
Przełknąwszy pigułę, uczeni i eksperci zdwoili wysiłki, dokonali jeszcze
głębszej analizy i wyekspertowali, że ten 2007 rok bedzie najgorszy z
najgorszych. Bedzie wiac jak cholera. No i znowu im nie wyszło. Do tej pory te
wróżby docentów huraganiarzy nie zwracały na siebie uwagi ale teraz pewien
magnat hotelowy z Florydy zagroził, że poda ich do sądu bo mu odstraszyli
turystów.
A żeby było weselej, okazuje sie, ze w tym roku przyznawano status sztormu
tropikalnego na wyrost.
Z tego wniosek prosty. Globalne ocieplenie ma sie najlepiej w głowach
docentów, którzy bardziej dbaja o fundusze niż o naukową czystość.
Jeszcze rok lub dwa takich wróżb a nikt już nie uwierzy w ich przepowiednie. I
pewnie wtedy przyjdzie huragan nieprzepowiedziany.
Ale najważniejsze jest, ze dolar upada wraz z mennicą.
Bardzo smutna wiadomość. Ropa na światowych rynkach spadła o 1o dolarów na
baryłce i moga nie sprawdzić sie przepowiednie, że
olej opałowy będzie droższy. Same niepowodzenia.